
Zmowa na rynku pracy? Prezes UOKiK stawia zarzuty Biedronce i firmom transportowym
aerthevistGURU
63piorunówPrezes UOKIK Tomasz Chróstny postawił zarzuty Jeronimo Martins Polska, właścicielowi sieci Biedronka oraz 32 firmom transportowym, a także 8 menedżerom i właścicielom firm, którzy mogli być bezpośrednio odpowiedzialni za porozumienie ograniczające konkurencję.
Hipotetyczne konsekwencje podejrzewanej zmowy mogły wyglądać w następujący sposób: Pan Paweł przez kilka lat pracował jako kierowca w firmie transportowej obsługującej sieć Biedronka. W pewnym momencie, z powodu braku podwyżek, odszedł z dotychczasowej firmy, chcąc zatrudnić się na lepszych warunkach u innego przewoźnika obsługującego to samo centrum dystrybucyjne Biedronki. Spotkał się jednak z odmową, pomimo posiadanych kwalifikacji i doświadczenia. Jak się dowiedział nieoficjalnie, jego kandydatura została zablokowana, ponieważ firmy transportowe umówiły się, że nie pozwolą na zmianę pracy przez kierowców, a sieć handlowa pilnowała, by tak się stało.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10% obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł.
Komentarze (12)
a ludzie nadal będą pierdzielić, że polska to lepszy kraj niż zachód. Nie ... to nadal komuna, ale z ładnymi drogami i jednym kolorem skóry. Inaczej twierdzą tylko korpoludki.
To często tak działa. Kiedyś w "dużym" consultingu w .pl były takie zmowy - panowie się w Rotary Club dogadywali. A w powiatówkach obecnie to praktycznie standard.
Najbardziej pozytywną informacją jest potencjalna kara w postaci rocznych obrotów - to zaboli na pewno a nie jak w ostatnich latach dawali kilku milionowe kary i pora na CSa.
@inty potencjalna kara brzmi groznie ale znaczenie bedzie miec wysokosc kary rzeczywistej. Poza tym kara powina byc wymiarkowana tak zeby z jednej strony zabolala a z drugiej nie rozwalila biznesu (cztaj nie skutkowala masowa redukcja miejsc pracy).
@inty tylko, że nadal to powinno lecieć na konta pokrzywdzonych + pracowników UOKIK-u jako nagroda (dla motywacji) a nie, że do skarbu państwa + zwolnienia dla dyrektorów. No, ale i tak jest nieźle.
@aerthevist trudne to do zrozumienia. Czyli różne firmy transportowe obsługują to samo centrum dystrybucyjne Biedronki, a jak jakiś kierowca chce zmienić pracę, ale tak żeby nie zmienić pracy, tylko nazwę pracodawcy na umowie, to robią mu pod górkę? Nie wiem, co o tym myśleć. Jakiś rabin musi mi powiedzieć, czy to dobrze, czy nie dobrze.
@dez_ no fakt 😛 Na swoją obronę- przykład wymyśliłem na pałę o północy :grinning:
@Greyman
A, co to ma za znaczenie, że te firmy obsługują biedronkę?
Przecież są zupełnie odrębnymi podmiotami, a że obsługują tą samą spółkę to nie ma nic do rzeczy.Powinni januszy dojechać dla przykładu.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie do końca, tu właśnie nie ma oferty przejścia do innego zespołu, bo inny zespół siedzi w układzie z twoim zespołem :grinning:
Klasyczna zmowa, jestem ciekaw co im zrobią. Koniec końców winna jest Biedronka bo ciśnie o jak najniższe ceny, którym przewoźnicy próbują sprostać (nie żebym ich usprawiedliwiał).
@Greyman jest tak dobrze, że praktycznie przy próbie zmiany umowy całe twoje otoczenie robi dosłownie wszystko, żeby do tego nie doszło 😉 Wyobraź sobie, że pracujesz w zespole, jednego dnia dostajesz ofertę przejścia do zespołu obok razem z awansem i podwyżką, ale cały twój zespół zaczyna robić wszystko, żeby ci to ujebać- chyba już wiesz, czy to dobrze czy nie 😛
@aerthevist Mam nadzieję, że to dobrze zostanie zbadane bo takie zachowanie jest karygodne.
Znaleźli sposób na rozbisurmanionych kierowców, ale ci okazali się nieustepliwi. No ładnie.