Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

klasyk

Osobistość13piorunów

@PlatynowyBazant tacy ludzie piją pewnie wodę demoralizowaną, a potem musk im się lansuje!
Edit: niech już się zacznie ta eukalipsa i skończy ten biblijny świat ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

21piorunów

Dzisiaj wyjechaliśmy z Parku Narodowego Zion (a raczej z miasteczka obok) do Wielkiego Kanionu (a raczej miasteczka obok). Teoretycznie podróż miała zająć 5 godzin z hakiem, ale z jedzeniem i zatrzymywaniem się na podziwianie widoków zeszło ponad 9 godzin. Widoki w Arizonie były nieziemskie. Krajobraz zmieniał się bardzo dynamicznie. Od piaszczystych terenów w Utah, po kamieniste krajobrazy w Arizonie, gdzie po 15 minutach były bujne lasy. A po kolejnych 15 minutach pustkowie po wypalonym lesie. Wysokość zmieniała się bardzo szybko, od 2k metrów nad poziomem morza do 1k godzinę później.

Jutro cały dzień przeznaczamy na Wielki Kanion.

Tytan

w Hydepark

12piorunów

Estonia, Tallin nocą. Dla mnie to zawsze będzie taka mała Finlandia. Ruszamy dzisiaj na szlak połazić po torfowiskach, zobaczyć łosie i drzemnąć się w namiocie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

8piorunów

Pierwszy i ostatni raz

Fanatyk3piorunów

@Felonious_Gru teraz pytanie czy to kalmary czy krążki cebulowe? :thinking_face:

Nie wiem czemu ostatni raz ale na pewno ciasto ładne wyszło.

Gruba ryba0piorunów

@Stashqo pewnie robota nieadekwatna do koncowego efektu miałem tak raz przy mozarella in carrozza czy jakoś tak - dramat pół kuchni zajebane, roboty dużo a finalnie gorsze od tosta z opiekacza xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Cytat na dziś:

– Witaj, Gardło – odpowiedział z roztargnieniem. – Czym dzisiaj handlujesz?

– Towar najwyższej jakości. – Gardło przysunął się bliżej. W jego ustach nawet „dzień dobry" brzmiało jak, jedyna wyjątkowa okazja, jaka się nigdy nie trafi". Oczy poruszały się w oczodołach tam i z powrotem, niczym dwa szczury szukające wyjścia. — Absolutnie niezbędny - szepnął. - To maść antysmocza. Osobista gwarancja: jeśli pan spłonie, zwracamy pieniądze. Natychmiast.

Terry Pratchett, Straż! Straż!