Do kreatyny i witamin biorę jeszcze ashwagande, po południu pije herbatę z dwóch torebek melisy. Nie pamiętam już dnia żebym nie był zestresowany albo przynajmniej spokojny.
Przez ostatnie pół roku coraz częściej podnoszę głos na bliskich i muszę wychodzić by się uspokoić.
Urlop też nie pomógł tylko jeszcze bardziej mnie wkurzyło że musiałem wydać pieniądze.
Propagandą można przekonać podatnych ludzi do wszystkiego. W Rosji ostatnie pokolenia zostały wychowane przeciwko zachodowi, Europie i nato. Oni są gotowi pójść i za to walczyć.
Stosunek do najmu krótkoterminowego mieszkań staje się coraz bardziej negatywny. Wg nowego sondażu Rzeczpospolitej, większość ankietowanych (blisko 53%) uważa, że powinien powstać sposób (w tym wypadku większość członków spółdzielni) na zakazanie właścicielom lokali wynajmowania ich na doby. Przeciwnego zdania jest 29% odpowiedzi. Wśród głównych argumentów za regulacją jest podwyższanie cen mieszkań, wynikające ze zwiększającej się liczby takich lokali, a także generowany przez użytkowników takich lokali hałas, który przeszkadza normalnym mieszkańcom. Z drugiej strony padają argumenty o blokowaniu możliwości zarządzania swoją własnością czy ograniczaniu możliwości noclegowych dla rodzin z dziećmi, dla których oferta hotelowa jest czasem niedostateczna. Odpowiedni projekt w sprawie wprowadzenia regulacji znajduje się już w Sejmie.
Pytanie na dziś: Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Zdecydowanie. Dodatkowo uwazam,ze do takiego najmu powinny byc wybudowane specjalne domy/mieszkania- wowczas kazdy ma pewnosc,ze nikt w tym miejacu nie mieszka na stale.
Sprawa jest bardzo prosta. Jak budynek jest mieszkalny i płaci obniżone podatki od nieruchomości rzędu 1-2pln/M2 to znaczy że jest na cele mieszkalne a nie inwestycyjne (te tereny mają podatek rzędu 30pln/M2). Więc uzyskiwanie dochodu z części terenu powinno skutkować domiarem podatkowym dla całości.
I wtedy niech spółdzielnia decyduje czy jednak mieszkania ma do mieszkania czy do inwestowania.
"Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie" – ten fragment protokołu przesłuchania odczytał 4 września w Sejmie Donald Tusk. Wirtualna Polska i TVN24 ustaliły, kim jest "pan X". To Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel
Pijcie ze mną kompot, były zleceniodawca zapłacił mi dziś zaległy rachunek z odsetkami i kosztami sądowymi :D
Nie wiem, co się odjaniepawliło u nich. Zawsze się spóźniali o tydzień-dwa z zapłatą, a w kwietniu zapłacili mi 3 z 4 wystawionych w styczniu rachunków i głucha cisza, tematu nie ma. Maile bez odpowiedzi, wezwania do zapłaty bez odpowiedzi. Jak złożyłem pozew, to dopiero jedna pani zadzwoniła, ale powiedziałem, że kontakt tylko mailowy lub listowny i znów głucha cisza.
Niby żadna wielka kwota, ale cieszy człowieka, że nie dał się zrobić w bambuko :3
Mi z tym ogrodzeniem pod napięciem przypomniała się sytuacja kiedy kiedyś chciałem pogłaskać konia za pozornie normalnie wyglądającym ogrodzeniem. Niestety okazało się że płot posiadał praktycznie niewidoczne druty pod napięciem i zarówno ja jak i koń zostaliśmy porażeni prądem xd Koń się nie zwalił, ale spierdolił w dal. Ja byłem przez kilka minut w szoku.
Zełeński odpowiedział trumpowi w sprawie rzekomego "przełomu" w sprawie wojny z rosyjskim najeźdźcą i potwierdził gotowość do zaprzestania ataków na infrastrukturę krytyczną.
Jest tylko jeden niuans - są gotowi to zrobić tylko jeśli rosjanie przestaną ich atakować. A rosjanie mają głęboko gdzieś to co sobie pomarańczowy pedofil gada i nawet eskalują agresję. Może jakiś sukow czy tam pieskow albo inny łgawrow coś tam wydadzą z siebie że jak Ukraina przestanie walczyć (skapituluje) to oni się może zastanowią czy przestać ich bombardować i skończy się jak zawsze.
— Jak było coś niewygodnego, coś, co trzeba było schować, to przepuszczano to przez Fundację Polskiego Sportu — mówi nasz informator ze środka Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Tu była zatrudniona żona posła PiS, tędy zaczęły płynąć miliony. Po aresztowaniu Radosława
Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.
Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.
Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.
Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.
Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.
@SzubiDubiDU Do każdego zadania żądaj kryteriów akceptacji - czyli co musi się wydarzyć aby uznać zadanie za zakończone. Np. Masz zrobić 2 billboardy, więc w kryteriach akceptacji niech Ci napiszą, że zadanie uważa się za zakończone po przedstawieniu dwóch billboardów.
Robisz swoje, billboardy przedstawione, zamykasz zadanie i logujesz czas. Chcą poprawek jakiejś jednej wersji? Tworzysz zadanie, nowe kryteria akceptacji i po ich spełnieniu zamykasz to nowe zadanie.
Chcą abyś zrobił ankietę w biurze? Nowe zadanie, z kryterium akceptacji, że masz zapytać przynajmniej X ludzi i zapisać ich wybory. Cyk, zrobione, zadanie zakończone. I tym sposobem zrobiłes 3 zadania zamiast jednego epica.
Z kreatywną pracą jest ten problem, że łatwo sobie wejść na głowę, bo "daj logo większe i na środek" albo dodaj 10 iterację poprawek, bo chcemy sobie porównać z pierwszą wersją.
@SzubiDubiDU Kurde, stary, przewalone. Najgorzej jak tak cię aż do przesady ktoś pilnuje. A jeszcze Ci wchodzą na głowę i potem musisz świecić oczami za innych. Trzymaj się tam chłopie i nie daj się tym skurwysynom.
Czasami leci u mnie na zakładzie RMF, jak sobie puszczą tak mają. No i jest tam sobie taki dziennikarz, chyba sportowy, Cezary Dziwiszek.
Wszyscy mają mnie już serdecznie dość, bo zawsze kisnę ze swojego żartu. Tak, wiem, śmiać się z własnego dowcipu i to pewnie okrutnie słabego, ale mnie bawi za każdym razem xD Zwłaszcza, że naprawdę rzadko bywam obok radia i przypomina mi się to z raz na miesiąc. Teraz jak padnie jego imię i nazwisko to wszyscy już się na mnie patrzą, a ja już kisnę.
No bo wiecie czyim doradcą był Dziwiszek? Jana Pawełka.
Myśliwiec NATO zestrzelił w poniedziałkowy wieczór drona znajdującego się w litewskiej przestrzeni powietrznej. Poinformował o tym Reuters. #wiadomosciswiat #wojna
Po prostu powtarzaj sobie że jesteś zbyt uczciwy a nie głupi, bo uczciwość to cecha pozytywna, a nie negatywna jak głupota. Ja tak robię zapierdalając na 6 rano do kołchozu i u mnie... nie działa, ale może tobie akurat pomoże, polecam.