Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cyber_biker w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

68piorunów

To wiele wyjaśnia, nic dziwnego, że ludzie w tym kraju tak się zachowują w przestrzeni publicznej.

A jak z waszym stresem?

Czy czujesz, że stres w pracy wpływa na Twoje życie?

  • Tak, mocno37% (163 głosy)
  • Trochę tak38% (168 głosów)
  • Raczej nie15% (64 głosy)
  • W ogóle się nie stresuję10% (44 głosy)

439 głosów

Komentarze (50 z 52)

Osobistość0piorunów

@cyber_biker Skończyłem raz z tym L4 na miesiąc. Zwiedziłem morze, góry w tym czasie. ZUS nawet zapłacił.

Kawał gówna byłem i mam nadzieję nie wracać do tego.

W poprzedniej pracy rzuciłem papierami po zmianie menadżera w projekcie. C⁎⁎⁎ek mnie wykończył mikromanagementem, że się wypaliłem.

Tak, robię w IT. Skąd wiedziałeś?

Osobistość3piorunów

@cyber_biker Byłem przekonany że tylko w poprzedniej branży jest wszystko na wczoraj, niestety w obecnej też co w połączeniu z nieustającym pierdolnikiem organizacyjnym to jest jakiś Mount Everest absurdu. W dodatku moja robota zaczyna się jak już wszystkie opóźnienia wcześniejszych ekip się skumulują i ja mogę zacząć swoje.
No więc w poniedziałek mogę zacząć a mam skończyć w piątek.
Tyle że to ten piątek co był przed poniedziałkiem.

Na przykład centrala mnie opluła komunikatem: awaria napędu, komunikatem którego nie ma w dokumentacji. No to dzwonię do działu automatyki producenta: pan sprawdzi to i to. sprawdziłem, problem lezy gdzie indziej. No to telefon: aaa.. to my wiemy to trzeba na spokojnie poprosimy numery seryjne to wygenerujemy kod dostępu i powiemy co trzeba zmienić. No dobra zadziałało ale w potem mi wyszło że nie do końca bo się jednak znowu pojawia i po namyśle ustaliłem że błąd pojawia się jak awarię zgłasza zupełnie inne urządzenie podłączone od centrali w dodatku w dokumentacji to urządzenie ma zgłaszać awaięr zamknięciem styku a zgłasza otwarciem. No to dzwonię i mówię: Panowie, mi wychodzi ze to jednak inaczej, aaa.. to my sprawdzimy. Telefon po południu: tak, ma pan rację to u nas inaczej działa.
Dwa dni poszło psu w d⁎⁎ę na coś co powinno zając po 10 minut na każdą centralę.
A takich historii z tego projektu to ja mam tuzin, do poprzedniego też i do przedpoprzedniego też.

Gx

Tytan0piorunów

Luzik. Trochę już pożyłem, tochę jeszcze sobie pożyję i umrę. Mam się po drodze przejmować jakimiś pierdołami? xD

Kompan0piorunów

Tak, ale bardziej w formie ukrytego stresu, którego nie widać jak się nie przyjrzy dokładnie. Pomimo stosunkowo odpowiedzialnej pracy nauczyłem się zostawiać pracę w pracy i od razu się człowiekowi lepiej robi jak z niej wychodzi.

Autorytet1piorunów

Od zawsze pracę traktuję jako przykry dodatek do życia. Jeśli mój poziom stresu zaczyna się niebezpiecznie podnosić, to zwyczajnie zmieniam pracę na inną. Nawet jeśli od początku wiem, że w nowym miejscu będzie podobnie, to mam trochę czasu na złapanie oddechu. Poza tym lubię zmiany i "przeprowadzka" wywołuje u mnie euforyczne emocje ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen6piorunów

@cyber_biker przechodzi mi, choć zdecydowanie za późno, bo siwa broda nie wzięła się chyba z niczego.

Kult zapierdalania i jakieś dziwne przeświadczenie, że to gówno które się robi - jest jakieś nadzwyczaj istotne i ważne. Nie k⁎⁎wa, nie jest. Nie pracowałem i nie pracuję w żadnym istotnym sektorze, gdzie mój błąd może zrobić więcej krzywdy, niż lekki dyskomfort jakiejś losowej Anetki, czy innego Zbyszka.

Za dużo wkładanego ego.

Staram się mieć wyjebane, uczę się tego całe życie, jestem coraz bliżej, ale niestety chyba się nie wyleczę z tego do końca nigdy. Lekki stres się pojawia nonkurwastop.

Jedyną tego zaletą jest to, że nie odkładam już niczego na później. Bo wiem jak mnie męczą wszystkie sprawy. Nawet nie ich trudność, ale ich liczba. Jedno duże opóźnione zadanie mnie wali, 10 małych do zrobienia w godzinę - przytłacza, bo mielą się w głowie.

I mówię to ja, osoba którą przeciętny Polak określiłby jako "lekkoducha mającego wszystko w d⁎⁎ie, luzaczek". To domyślam się jak napięte majty na co dzień mają inni. Co zresztą widać właśnie.

Mocarz7piorunów

Dobra Polskę rozumiem, ale co się odwala w Grecji? Zawsze myślałem że dużo słońca i południowe podejście do życia jest bardzo wyluzowane

Fenomen11piorunów

@pfu diametralny spadek jakości życia w ostatniej dekadzie+. Grecy zjechali z poziomu kraju zachodniego, zamożnego, do poziomu życia Bułgarów. Spadły zarobki, a kredyty i ceny zostały.

Grecy dostali po mordzie zadłużeniem kraju. Kiedyś patrzyliśmy na nich jak na bogaty kraj, dziś są biedniejsi od nas.

Nie dziwię się, że są zestresowani, bo żyją w ogromnym kryzysie. O ile państwo wychodzi na prostą, tak przeciętni ludzie mają przepierdolone. Tak po chłopsku, to jakbyś miał rodzinkę, fajne socjale jak u nas typu 800+, zarabiali z żonką po 3/4k euro i fajnie żyli, a jedynie mieli krechę na mieszkanie na 300k euro. Przyszedł kryzys, socjalu już nie ma, jedno straciło robotę i gówno może znaleźć, drugie zarabia 2k euro, bo cięcia, a kredyt został, dzieci zostały.

Są po prostu zesrani i zmęczeni. Nadal mają zdecydowanie lepiej niż my mieliśmy chociażby 20 lat temu, ale nam te lata temu nikt nie dałby się zakorkować na takie kwoty to raz, a dwa, że jak człowiek traci jakość życia choć o trochę, to odczuwa to dużo mocniej, niż gdy się ona diametralnie poprawia.

GURU2piorunów

Protip bierzcie magnez z potasem i B6, regularne branie zmniejsza nerwowość i lęki.

Koneser1piorunów

@bartek555 Masz rację. Właśnie sprawdziłem skład tego co używam i ma di glitynian, czyli dlatego jest ok :slightly_smiling_face:

Koneser1piorunów

@bartek555 Podobno najlepisze są helaty magnezu. Sam czasem biorę z Olimpu i czuje się po nim lepiej. Jak każdy inny też przeczyszcza ale z moim zaparciowym IBS to na plus

Osobistość1piorunów

@bartek555 kurde u mnie cytrynian też działa. A to nie jest tak, że glicynian jest głównie na sen?

Tlenku unikam. Śmieszny fakt - w Norwegii w aptece tylko tlenek lub mix tlenek cytrynian bez podanych proporcji.

A w temacie supli na stres - tran też jest bardzo spoko. Tylko w dużych ilościach. Oraz Reishi i Ashwaganda.

GURU2piorunów

@bartek555 Dla mnie spoko, w wakacje jakoś przestałam brać i zaczęły się skurcze po jakimś czasie. Wróciłam i skurczów brak, ergo działa. I jakoś mniej mnie wkurwia wszystko, nie rozkminiam negatywnych scenariuszy.

Fenomen6piorunów

@cyber_biker ja mam objawy chronicznego wyczerpania układu nerwowego: drżenie rąk, bezsenność, przedmioty mi wypadają z rąk, włosy wypadają, płacz, skurcze na całym ciele choć najczęściej łydki

Fenomen0piorunów

@Maciek "wszystko w porządku" tyle się dowiedziałem od specjalistów, a hejto tylko czytam że jestem desperatem, nic nie robię z swoim życiem, mam iść do psychologa, na siłownię. Ja tak od małego słyszę całe życie niczego nie spróbowałem

Gruba ryba4piorunów

@Dudleus czem prędzej psychiatra, leki i pauza od tego co to wywołuje jeśli to możliwe. Też kiedyś byłem w tym miejscu, też na hejto dostałem taką radę. Miesiąc L4, rok na lekach i człowiek jak nowy

Kosmonauta10piorunów

Do kreatyny i witamin biorę jeszcze ashwagande, po południu pije herbatę z dwóch torebek melisy. Nie pamiętam już dnia żebym nie był zestresowany albo przynajmniej spokojny.

Przez ostatnie pół roku coraz częściej podnoszę głos na bliskich i muszę wychodzić by się uspokoić.

Urlop też nie pomógł tylko jeszcze bardziej mnie wkurzyło że musiałem wydać pieniądze.

Autorytet31piorunów

Czy mnie moja robota stresuje? Chyba już nie... Wkurwia mnie natomiast mocno i frustruje, a muszę spędzać w tym burdelu w c⁎⁎j czasu, bo inaczej nie związał bym końca z końcem. Tak więc chodzę zmęczony, sfrustrowany, wkurwiony, zniechęcony, zdegustowany i generalnie przybity, choć już chyba pogodzony... No ale przynajmniej nie zestresowany :neutral_face:

Lider21piorunów

@cyber_biker jest za⁎⁎⁎⁎ście, work life balance.

Aaaaa... Zapomniałem dodać. Pracuję w Norwegii dwa tygodnie i mam trzy tygodnie wolnego. xD

Fenomen9piorunów

Ogólnie to mocno, ale przed ostatnie dwa lata robota mnie tak dojechała, że teraz mam to gdzieś, niech mnie zwolnią

Gruba ryba7piorunów

Akurat w te Grecję uwierzę 😉

Gruba ryba3piorunów

@Ragnarokk @Hilalum mają depresję bo nie mają już dodatków od mycia rąk czy rozgrzania silnika przez minutę przed jazdą? No dajcie spokój, kto to widział. :smiley:

Pracują pewnie tyle bo większość w turystyce i gastronomi. Okey, ale żeby oni zapierdalali to będę się klucił. Raczej mają wywalone i im się nigdzie nie spieszy.

Na reparacjach niemieckich tfu kredytach z UE się trochę rozleniwili i nikt mi nie w mówi że ta statystyka jest prawdziwa i można porównać np. do sytuacji Polaków. W ogóle dziwny ten wykres.