Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?
bojowonastawionaowcaMistrz
75piorunówCo Wy na to? 14.09.2026
Stosunek do najmu krótkoterminowego mieszkań staje się coraz bardziej negatywny. Wg nowego sondażu Rzeczpospolitej, większość ankietowanych (blisko 53%) uważa, że powinien powstać sposób (w tym wypadku większość członków spółdzielni) na zakazanie właścicielom lokali wynajmowania ich na doby. Przeciwnego zdania jest 29% odpowiedzi. Wśród głównych argumentów za regulacją jest podwyższanie cen mieszkań, wynikające ze zwiększającej się liczby takich lokali, a także generowany przez użytkowników takich lokali hałas, który przeszkadza normalnym mieszkańcom. Z drugiej strony padają argumenty o blokowaniu możliwości zarządzania swoją własnością czy ograniczaniu możliwości noclegowych dla rodzin z dziećmi, dla których oferta hotelowa jest czasem niedostateczna. Odpowiedni projekt w sprawie wprowadzenia regulacji znajduje się już w Sejmie.
Pytanie na dziś: Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?
- Tak73% (276 głosów)
- Nie10% (36 głosów)
- To zależy12% (45 głosów)
- Nie mam zdania5% (20 głosów)
377 głosów
Komentarze (38)
Jako osoba, która nie raz i nie dwa korzystała z randb i innych olxów hipokryzją byłoby, bym był przeciwnikiem. Co więcej ostatnie co bym wspierał to kontrola państwa / samorządu / sąsiadów nad czyjąś nieruchomością.
Całego tego halo o najem krótkoterminowy nie rozumiem, bo argumenty o halasy i bałagan obalić można równie łatwo jak przy tych debilnych pomysłach o prohibicji - gdzie do cholery jest policja i za co my im właściwie płacimy?!
Jak dla mnie, trochę do bez sensu. Wiadomo że jak będzie wybór to ludzi zakaza dla świętego spokoju.
Z drugiej strony faktycznie może to być rozwiązaniem na developerów gdzie budowali tzw "lokale hotelowe" czyli bez kuchni pod właśnie taki wynajem.
Zmieni się tylko to, że oprócz drogich mieszkań, będą też drogie wczasy w Polsce.
Dodatkowo zmniejszy się baza noclegowa i miasta powiatowe typowo turystyczne, które jeszcze jako tako funkcjonowały dzięki dodatkowym turystom, stracą część klientów, a za tym, część wpływów do budżetu.
O problemach z prawem własności już nie wspomnę. Jakoś nikt nie mówi żeby sportowe auta nie można było na firmę zarejestrować 🤷
@WatluszPierwszy no nie wiem. Koszt wczasów we Włoszech to jakieś 11-13k.
Koszt wczasów z dojazdem z centrum Polski to jakieś 2500 za dojazd z noclegiem + 9-10k na przejedzenie/atrakcje.
Jak skończy się booking/airbnb, to rodziny 2+2 będą musiały wynajmować w hotelu 2 pokoje po 350-400 za dobę/pokoj i wtedy wczasy w Polsce staną się naprawdę drogie 🤷
Zmieni się tylko to, że oprócz drogich mieszkań, będą też drogie wczasy w Polsce.
To już tak nie jest? W tym roku nie liczyłem, bo nawet nie brałem pod uwagę naszego kraju, jako miejsca na urlop, ale rok temu taniej nas wyszedł dziesięciodniowy wyjazd o Włoch (Perugia i okolice) niż zapłacilibyśmy za pobyt w Gdańsku (doliczając oczywiście wszystkie atrakcje itd.).
Sprawa jest bardzo prosta. Jak budynek jest mieszkalny i płaci obniżone podatki od nieruchomości rzędu 1-2pln/M2 to znaczy że jest na cele mieszkalne a nie inwestycyjne (te tereny mają podatek rzędu 30pln/M2). Więc uzyskiwanie dochodu z części terenu powinno skutkować domiarem podatkowym dla całości.
I wtedy niech spółdzielnia decyduje czy jednak mieszkania ma do mieszkania czy do inwestowania.
@cec jezeli nie odliczaja tego, to nie widze problemu, ale jezeli chcesz odlicac, bo sobie np. zrobiles biuro z jednego pokoju, to musisz to oficjalnie zarejestrowac i placisz podwyzszony podatek za ten kawalek lokalu przeznaczony na JDG, wtedy mozesz sobie odliczyc koszty takiego "biura". Poza tym n praca biurowa na jdg no to sie racxej sasiedzi nie skarżą
@Xianth Czyli jak na parterze bloku/wieżowca spółdzielnia wynajmuje lokale usługowe, to cały blok ma płacić stawkę jak przedsiębiorstwa? xD
Teraz tak jest, że jeżeli mieszkanie nie jest własnością ani spółdzielni ani osoby fizycznej na cele mieszkaniowe, to płaci podwyższony (33 krotnie) podatek od nieruchomości.
@Xianth programiści na B2B, którzy prowadzą działalność w mieszkaniu
Zdecydowanie.
Dodatkowo uwazam,ze do takiego najmu powinny byc wybudowane specjalne domy/mieszkania- wowczas kazdy ma pewnosc,ze nikt w tym miejacu nie mieszka na stale.
@jajkosadzone Niegłupie. Nawet można by zatrudnić tam kogoś, kto wydawałby klucze i objaśniał jak do danego lokalu dotrzeć. Taka tam fantasmagoria.
@bojowonastawionaowca zaznaczyłem tak, ale po prawdzie to powinno być nie, bo temat nie powinien w ogóle dotrzeć na poziom wspólnoty czy spółdzielni.
Od prowadzenia hotelowej działalności gospodarczej są hotele, nie mieszkania
Z drugiej strony padają argumenty o blokowaniu możliwości zarządzania swoją własnością
Ale jakiego blokowania? Jak ktoś chce prowadzić hotel, niech zbuduje nieruchomość dostosowaną do działalności hotelowej i tyle.
Jak człowiek chce zrobić sobie domową piekarnię i prowadzić taką działalność, to musi mieć zgodę sanepidu, a jak ktoś chce sobie robić hotel z mieszkania, to nie ma absolutnie żadnych wymagań i procedur.
Próba regulacji najmu krótkoterminowego, to nie żadne blokowanie, tylko regulacja szarej strefy która wymknęła się spod kontroli.
@bojowonastawionaowca jak widzę na Polsatach, że nic się nie da zrobić z ludźmi, którzy chorobliwie znoszą śmieci do chałupy, srają do reklamówki i śpią z karaluchami, które panoszą się po całym pionie to nie wierzę w te żadne nowe "narzędzia". Niech najpierw ogarną narzędzia do usuwania zagrożeń biologicznych xD
@bojowonastawionaowca samorządy nie. Wspólnoty/spółdzielnie tak.
@bojowonastawionaowca Narzędzia powinny być w takiej formie, że sąsiedzi mogą takich uciążliwych lokatorów usunąć w ramach zakłócania miru domowego, oczywiście przez policję.
Jest znacząca różnica między imprezą kawalerską w wynajętym mieszkaniu, a rodziną z dziećmi, która przyjechała faktycznie zwiedzać i uciążliwa raczej nie jest (sam często wybieram 'apartamenty' z kuchnią, aczkolwiek raczej w prywatnych domach czy pensjonatach, nie blokach)
@Fulleks sprawnie działającą policję której możemy ufać i sądy którym możemy ufać
Przecież mamy, umorzenia postępowania wystawiają całkiem sprawnie, w kilka miesięcy.
@zuchtomek Dlatego potrzebujemy sprawnie działającą policję której możemy ufać i sądy którym możemy ufać. Myślę, że policja też miała by bata na takich 'nękających' w postaci zaproszenia do złożenia zeznań na komendzie.
@Fulleks To rodzi pole do nadużyć z drugiej strony i nękania wynajmującego donosami z dupy bo komuś się nie podoba, że somsiad zarabia, a jeszcze jakby szansa na odszkodowanie była to ło paniee..
@zuchtomek Czyli znowu w Polsce próbujemy naprawiać, niedziałającą policję, sądy jakimiś przepisami. Właściciel mieszkania powinien być za nie odpowiedzialny, a w przypadku częstego zakłócania spokoju sąsiadom - Ci powinni mieć prawo do odszkodowania i to takiego, które będzie x krotnością noclegów poza domem, za każde naruszenie ciszy.
System mógłby być prosty - więcej niż 3 zgłoszenia w ciągu miesiąca/6 w ciągu kwartału z notatek policyjnych - wszystkim sąsiadom należy się odszkodowanie od właściciela mieszkania równe liczbie potwierdzonych przez policję zgłoszeń razy 10 razy 'średni koszt 3 gwiazdkowego hotelu w okolicy'.
Zadziałało by i na patologie, po prostu mieszkającą i na wynajmy krótkoterminowe.
@WatluszPierwszy Zastrzeżenia, zastrzeżeniami, a niektórzy się nie przyznają i i tak zrobią imprezę - bo przecież nigdy więcej tu nie wrócą i co im zrobisz jako właściciel ¯\\(ツ)/¯
Stworzyć rejestr takich mieszkań i dać możliwość policji na reakcję w przypadku uciążliwego dla innych wykorzystywania i to by było najlepsze - mimo, że oczywiście niedoskonałe.
@zuchtomek i tyle w temacie. Swoją drogą zauważyłem, że już jest tendencja do wyraźnego zaznaczania przez właścicieli, że lokal nie jest miejscem do wynajmowania na wieczory kawalerskie/urodziny/imprezy itp. Aha jak ostatnio podczas urlopu widziałem jaka ekipa leciała do Bergamo na kawalerski, to już na lotnisku współczułem ludziom, którzy będą ich mieć za ścianą.
@bojowonastawionaowca Nie. W Lozannie tak jest i niczego to nie naprawiło. Mieszkania i domy są chorendalnie drogie, wynajem bardzo trudny, standard tych mieszkań na airbnb skrajnie niski (albo bardzo drogi za coś fajniejszego). Sposobem na "naprawę" systemu jest więcej mieszkań, domów (jakkolwiek to osiągnąć).
@Opornik które jest dopłacane z budżetu każdego roku czyli z bieżących podatków
@bojowonastawionaowca w NZ jest podstawowa emerytura dla każdego obywatela, ale ona jest słabiutka, gros emerytury to ichne OFE.
@Opornik nie no, pewnie, z budżetu żadne pieniądze z obecnych podatków nie idą, oczywiście
https://www.treasury.govt.nz/sites/default/files/2026-05/b26-at-a-glance.pdf
@bojowonastawionaowca co ty opowiadasz. Co miesiąc odprowaszasz składkę do funduszu, fundusz tymi pieniędzmi obraca, dając mniejsze lub większe zyski, z roku na rok kwota którą obraca jest wieksza, proste.
Tylko musi być sprawne państwo żeby to funkcjonowało, takie fundusze to nic nowego, istnieje od bardzo dawna cywilizowanych krajach.
Abstrahując od samych emerytów w nowej Zelandii z tego co słyszę sytuacja nie jest zbyt Wesoła.
Demografia jest w ciężkiej dupie jak wszędzie na zachodzie, a oprócz tego ludzie stamtąd uciekają, ściąganie ludzi z trzeciego świata tego nie naprawi.
@Opornik NIE MA innego sposobu na emerytury niż utrzymywanie emerytur z obecnych składek czy podatków. Nowa Zelandia nie jest żadnym wyjątkiem od tego - ty myślisz, że skąd niby ich fundusz ma pieniądze? Co roku kilkanaście procent budżetu idzie na wpłatę na tenże fundusz, żeby mógł się utrzymać i inwestować
@bojowonastawionaowca musiałbym się wdrożyć w temat jak sytuacja teraz wygląda w NZ. Gadałem na krótko przed wprowadzeniem OFE u nas, wiec dawno temu.
Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż kurwa utrzymywanie emerytów ze składek pracujących, ludzi co jest absurdalnym marnotrawstwem.
@Legendary_Weaponsmith to co miało być u nas, fundusze emerytalne, której inwestują nasze składki w różne aktywa, ale tam wszystkiego państwo bardzo porządnie pilnuje, i dba wyłącznie o interes przyszłego emeryta, a nie np. jebanych spółek skarbu państwa.
1. Reforma z 2014 roku i zakaz inwestowania w obligacje skarboweNajważniejszy punkt zwrotny nastąpił podczas reformy OFE w 2014 roku. Państwo przejęło wówczas ponad 51% aktywów OFE ulokowanych w obligacjach skarbowych, a jednocześnie wprowadziło całkowity zakaz kupowania przez OFE długu rządowego.
Skutek: Ustawa zmuszała OFE do przekształcenia się w fundusze niemal czysto akcyjne. Ponieważ fundusze miały ograniczone limity inwestycji zagranicznych (również narzucone ustawowo), zostały zmuszone do lokowania gigantycznych środków na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW).
2. Struktura polskiej giełdy (GPW)Przymusowe skierowanie miliardów złotych z OFE na polski rynek akcji zbiegło się z faktem, że największymi i najbardziej płynnymi podmiotami na GPW są spółki z udziałem Skarbu Państwa (takie jak PKO BP, Pekao, Orlen, PGE, KGHM czy PZU).Żaden duży fundusz emerytalny nie był w stanie zbudować zdywersyfikowanego portfela w Polsce z pominięciem tych gigantów.OFE kupowały więc akcje tych firm, ponieważ stanowiły one filary indeksu WIG20, a nie z powodu bezpośredniego nakazu administracyjnego.3. Naciski polityczne i "patriotyzm gospodarczy"Choć formalnego przymusu prawnego nie było, w debacie publicznej wielokrotnie pojawiały się zarzuty o pośrednie naciski lub oczekiwania polityczne, zwłaszcza w sytuacjach, gdy spółki Skarbu Państwa realizowały projekty motywowane politycznie, a nie biznesowo (np. ratowanie kopalń przez koncerny energetyczne).Skarb Państwa, jako główny akcjonariusz, decydował o strategii danej spółki (np. o fuzjach, kosztownych inwestycjach krajowych czy braku wypłaty dywidendy).OFE, posiadające mniejszościowe pakiety akcji, stawały przed dylematem: sprzedać akcje ze stratą (gdy kurs spadał przez decyzje rządu) czy pozostać w inwestycji, licząc na odbicie. Często menedżerowie funduszy krytykowali te działania, argumentując, że państwo niszczy wartość spółek giełdowych kosztem przyszłych emerytów.
@Opornik ta reforma, co to powoduje, że na emerytury wydawane jest obecnie 17% budżetu państwa, a w przyszłości, bez poprawy sytuacji demograficznej, ma pochłaniać 25-30% budżetu w dłuższym horyzoncie czasowym i stać się niewypłacalna wg jednej z najnowszych analiz, tak? I że wymagane jest podwyższenie wieku emerytalnego do 67 roku życia, co się dzieje do 2029 roku? https://www.thepost.co.nz/politics/361077413/warning-nz-super-bill-could-swallow-30-tax-take
Czy to jakaś inna reforma?
The PostThepostDo tej pory mam zachowaną rozmowę z kolegą z Nowej Zelandii przed wprowadzeniem u nas reformy emerytalnej. U nich jest to samo od dziesięcioleci i to jest świetny system by ludzie mieli emerytury, ale nie obciążało to budżetu.
Tylko państwo musi tego pilnować.
Co dokładnie jest u nich?
@Legendary_Weaponsmith bo mieszkamy w chorym kraju gdzie władza nas zawsze może wyruchać na kasę, i robiła to wielokrotnie po 1945, i po 1989, a my to grzecznie znosimy.
Więc inwestowanie w mieszkanie by na starość żyć z wynajmu to normalna reakcja.
Do tej pory mam zachowaną rozmowę z kolegą z Nowej Zelandii przed wprowadzeniem u nas reformy emerytalnej. U nich jest to samo od dziesięcioleci i to jest świetny system by ludzie mieli emerytury, ale nie obciążało to budżetu.
Tylko państwo musi tego pilnować.
A u nas to chuj.
@Opornik ok, to faktycznie brzmi dobrze. Chociaż to dalej rozwiązywanie problemu z dala od jego źródła (rynek nieruchomości będący najbardziej atrakcyjną i najlepiej znaną formą inwestycji).
@Legendary_Weaponsmith ktoś tu mówił Nie wiem czy fisher czy ktoś inny, że mimo tego już wielu ludzi w Niemczech nie posiada własnego domu, to nie ma takiej patologii jak u nas i są przepisy zabraniające funduszom wykupywać mieszkania.
@Opornik albo można to uczynić nieopłacalnym i niepopularnym.
Np obniżając podatek belki lub ułatwiając i edukując o innych sposobach na inwestycje. Przez długi czas były też ujemne realne stopy procentowe, więc mieszkania były łatwym sposobem na ochronę pieniędzy przed inflacją.
@cyberpunkowy_neuromantyk to zakazać wykupywania przez inwestorów 😛
Nie wiem, czy więcej domów/mieszkań pomoże. To pewnie musiałaby być jakaś spora liczba nowych lokali, żeby różnego sortu inwestorzy wszystkich nie wykupili.