Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DIY - Zrób To Sam

Kategoria: Technologia

Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.

  • 338 członków
  • 976 wpisów

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

86piorunów

Tag narodził się w 2021 na wypoku, i tam wiele historii miało swój początek, a zakończenie będzie tu, oni niech żyją w niepewności.

Jakieś 2,5 roku temu zbudowałem i zainstalowałem dwa wymienniki ciepła do odzysku ciepła z szarych ścieków, zwany odzyskwą.

Czyli z wanny, umywalki, prysznica i pralki. System dosyć prosty, ciepłe ścieki płyną w jedną stronę, a zimna woda zasilającą CWU w drugą. W ten sposób odzyskujemy energię i zmniejszamy koszty grzania. Przez ten czas działało to, nie zdążyłem tego opomiarować żeby sprawdzić ile faktycznie energii wraca.
Niestety pomysł swoją drogą, a życie swoją.
Od pewnego czasu w wymienionych wyżej miejscach zrzutu wody wydobywał się nieprzyjemny zapach. Spowodowany tym że niestety szare ścieki nazwę i kolor mają od zawiesiny różnych drobnych cząsteczek. Które się odkładały i zaczynały fermentować.
Decyzja była szybka, demontaż.
Ściągnąłem oba systemy, odciąłem obieg wody, przerobiłem kanalizację na bezpośredni przepływ. I już działa jak w normalnym domu.

Także pamiętajcie, porażka to też nauka, tylko trzeba się do niej przyznać, przed sobą i przed innymi i wyciągnąć z niej wnioski.
Dlatego wołam @StepujacyBudowlaniec bo on mówił że nie zadziała, miał inne argumenty ale twierdził że nie będzie działało. Działało przez ponad 2 lata, ale wymaga doglądania, co już trochę obniża walory użytkowe takiego rozwiązania.

Jak się używa sprzętu zwanego szukaczem par, to trzeba mieć albo dostęp do uziemienia lub innej formy przeciwwagi elektrycznej, bo nadajnik generuje sygnał w kilohercach, i żeby popłynął prąd w szukanym kablu musi być albo PE albo jakaś spora pojemność względem gruntu, więc potrzebny jest duży przewodzący prąd obiekt. Akurat pod ręką była drabina. Tak się kombinuje.

Odwiedził mnie taki pajączek , zbiliśmy piątkę i sobie poszedł, chyba jakiś zbożowy.

A teraz dla większego zasięgu druga część wpisu.
Wczoraj @splash545 na pisał o wystawianiu się na dyskomfort, nawet ten z głodu. Ostatnimi czasy rzadko jem, kiedyś potrafiłem jadać tylko śniadanie.
To wpadł mi głupi pomysł do głowy, przydało by się zrzucił kilka kg zbędnego balastu na bebzonie. I ciekawe czy jak bym zaczął przez tydzień to czy bym wytrwał i jaki by był efekt. Oczywiście w tym czasie ogarnął bym suplementację minerałów i witamin, bo wiadomo że potrzebne. Tydzień życia tylko o Aaa propo, to już dzisisaj wciągnąłem 0,4l elektrolitów, idę się przebiec.

GURU6piorunów

@myoniwy Pomysł z głodówką przez tydzień przypomina pomysł z wstrzymywaniem oddechu przez 20 minut. Niby można, ale organizm będzie się bronił przed tym jak tylko może.

Jak nadwaga idzie ci w bebzon to jest duże prawdopodobieństwo że masz skłonności do cukrzycy i minimalizacja węglowodanów, białkowo tłuszczowe śniadania, redukcją ilości posiłków oraz codzienne spacery pomogą.

Gruba ryba0piorunów

Pisałem, że nie będzie działać i nie działa - ja zawsze mam rację (to był po prostu głupi pomysł)

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

125piorunów


Kiedyś już wam pokazywałem sposób na chłodzenie wody bez lodówki. Jakieś 2 lata wstecz powinno być.
Wystarczy owinąć butelkę mokrą szmatką lub ręcznikiem i postawić w przewiewnym miejscu ale w cieniu. Jeśli wilgotność powietrza jest niższa niż 60-70% to można zejść nawet kilka stopni poniżej temperatury otoczenia.

Wartościowy kontent na
Ja już dzisiaj około litry płynów wciągnąłem.

Fanatyk1piorunów

@myoniwy na dole nie masz powietrza ale do góry jest już ok

Lider3piorunów

@myoniwy dopóki pilnujesz,zeby nie wyschła to możesz i na słońcu postawić

Pokaż więcej komentarzy (11)

Sum

w DIY - Zrób To Sam

27piorunów

Z braku czasu trochę minęło od aktualizacji, odsyłam do poprzedniego wpisu, koleżka przyprowadził kolejne auto 'budowlane', auto po solidnym dzwonie przodem, kupił rozbitka i łatał w wolnej chwili częściami z drugiego podobnego w którym coś innego padło, ja z braku schematów kiedyś mu wsteczną inżynierię robiłem z wyprowadzeniem świateł z przodu. Auto poskładał ale miał problem z błędem silnika co jakiś czas i coś wyło z kół, podejrzewał łożysko przód.Komputer podpięty, w silniku ze 30 błędów, kasujemy wszystko, zobaczymy co wróci, koleżka lekko spanikowany mówi że to różnie się pojawia, czasem odrazu po odpaleniu a czasem nie. JEŹDZIĆ OBSERWOWAĆ KURŁA, wsiadaj za stery i pokaż to łożysko. Zdążyliśmy przez bramę wyjechać i już mamy check engine czyli świetnie, przy okazji słyszę wycie jak hamuje. Ja mówię tył, on mówi przód, weryfikacja ręcznym - wyje tył. Powrót na bazę, komputer, teraz z pamięci kod błędu 'obwód hamowania 2', kurna w silniku takie coś? Pokaż mnie światła z tyłu panie.

Świetna usterka, jeśli na wyłączonych swiatlach naciśniesz hamulec to świecą oba stopy, jak włączysz pozycję to też świecą oba stopy. Odrazu rachunek sumienia co z przodu mogłem zrąbać kiedyś łatając tego potwora, tyle że ja się nigdy do błędu nie przyznam. Przyglądam się lampom z tyłu, kurna, kolega, nie popisałeś się. W miejsce żarówki P21/5W wsadził P21W. I elegancko oba obwody łączyła jak tylko światła miały się zaświecić. Czas diagnozy około 5 minut, naprawa około 6 minut, koszt oczywiście pincet. Plus za żarówkę.Z hamulcami klasycznie, szczęka wytarta do zera, aż objechała bęben ostro, wymiana, regulacja. Kolega poprosił jeszcze o montaż oświetlenia ledowego na pace, kurna, lubię takie tematy bo nikt na ręce nie patrzy i można zfuszerzyć ostro. W załączniku zdjęcia z procesu oświetlania paki. Swoją drogą co za debil tworzył instalację elektryczną w tym aucie przy projektowaniu, szkoda strzępić ryja, doszedłem do ładu i składu.

Proces ledowania trwał kilka dni 'z doskoku' bo miałem jeszcze inne złomy, któregoś wieczoru cofając pod garażem po ciemku zauważyłem że świeci mi się coś ostro na czerwono z tyłu. WTF, cegła na hamulec, idę do tyłu, kurna wymieniona żarówka się spaliła, dwuwłóknowa, no niech stracę, teraz założyłem nową z opakowania ehh. Druga normalnie świeci. Ale coś dziwnie dużo czerwonego jak cofasz...

O kurna, jak zapniesz wsteczny to świeci prawe przeciwmgielne. Po paru minutach konsternacji - przecież w obu lampach jest przeciwmgielne, świeci tylko jedno ale w żadnej lampie nie ma światła wstecznego. No głupia sprawa. Jakiś jełop wsadził lampę z anglika tylną.Allegro/OLX, okazuje się że używki są po 150zł. Oczywiście nikt nie zaznaczy w ogłoszeniu że to z anglika, sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo poziom 4. Normalne 350zł używane. No sporo ale co zrobisz. Zamiennik depo nowy 250zł... Niby prosty wybór - ukraść komuś na parkingu ale czasu nie było, zamówiłem depo, montaż, śmiga, działa, WRC - warcy, rycy, cescy.

Kolega wrócił do mnie jeszcze kolejnym autem ale to na anegdotę temat a nie wpis, przy okazji kolejnego na pewno wspomnę.Kolejny odcinek będzie miał tytuł 'Jak naprawiając światła uszkodziłem uszczelkę pod głowicą - studium przypadku'. Ja chyba przestanę złomy wpuszczać bo potem nie mam czasu żeby spisać te głupotki.

Mam nadzieję że ktoś się ubawił, ja miałem doskonały ubaw w każdym akcie. Kilka zdjęć ku pamięci w komentarzu

Sum2piorunów

Trochę kombinacji ale jest

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w DIY - Zrób To Sam

21piorunów

Yess.

W weekend miał być test pieca na 1150, ale okazało się, że nie ma co wypiekać, a na 1250 jest. No i poszło! Znaczy jeszcze nie wiem jak się wypaliło, bo piecyk stygnie, ale wykresik pokazuje, że było bdb, chociaż między 1030 a 1150 piec nie był w stanie grzać 180st/h (widać wypłaszczenie na wykresie) od 1150 do 1250 zadane było 80 stopni na godzinę i to już spokojnie dawał radę.

Na fotkach wykresik i banan dla skali.

Fenomen1piorunów

Dlaczego właściwie tempo grzania jest takie ważne? Kiedyś przecież nikt nie był w stanie tego kontrolować

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

17piorunów

Zdradzę pewien sekret...
Zmiana podświetlenia na LEDy to popierdółka. Chodziło o sensowne wykorzystanie regulacji podświetlenia licznika, które montowano prototypowo tylko w tym roczniku, który mam. Tak było, nie zmyślam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Idealnie nie jest (perfekcjonizm musi odejść), ale widać wszystko na desce. O to chodziło, tak ma być. Jeszcze dodatkowo zamontowałem zestaw naprawczy do wyłamanych zaczepów i zegary trzymają się jak sami wiecie kto sami wiecie kogo (ʘ‿ʘ)

Gruba ryba3piorunów

@macgajster Saab. Pozdro lotnik XD
Będziesz zarobkowo przerabiał zegary?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

65piorunów

Pamiętacie wpis prawie dokładnie z przed roku? Bo z 21 czerwca 2024r? O ten:
https://www.hejto.pl/wpis/elektryka-diy-gdy-ci-smutno-gdy-ci-zle-rotary-converter-zbuduj-se-wujku-konstruk
Wtedy brakowało jednej fazy w sieci, przez co nie działała mi pompa ciepła. Dzisiaj było troszkę gorzej, bo koło południa zniknął prąd całkowicie. A to jest większy problem, bo nie ma jak przekonwertować dwóch faz na trzy, chociaż Łęcina by polemizował. Ale mam przecież te 18,7kWp na dachu, nie mogę z tego zasilić? No niestety jak nie ma zasilania z sieci to falownik sam z siebie nie pracuje, mimo że jest hybrydowy. Do pełni szczęścia i działania potrzebny jest akumulator, taki jak robił @dildo-vaggins, czyli minimum 16 ogniw LiFePO4 połączonych szeregowo. Albo alternatywne rozwiązanie, z ogniwami Li-Ion, i ich potrzeba mniej bo napięcie pracy mają większe. Ja wykorzystałem 15szt połączonych szeregowo. A dokładniej to 3 akumulatory 18V 5Ah z . Wewnątrz siedzi 10 ogniw Li-Ion połączonych w układ 5S2P więc jak spiąłem 3 baterie szeregowo co dało mi układ 15S2P, o łącznym napięciu pracy 63V co jest idealne dla falownika. Niestety pojemność się tak nie skaluje, i zostaje 5Ah, ale za to zgromadzona energia to zastraszające 315Wh. Czyli 1/3 tego co jest w jednym ogniwie LiFePO4 314Ah. Ale taka prowizorka umożliwiła start falownika w trybie offgrid i zasilenie części instalacji elektrycznej, z wyłączeniem pompy ciepła i hydroforu, bo to skubane żre prądu jak złe. Wodę napompowałem innym sposobem, mam taką małą pompę WZ250 na 230V. Podpiąłem ją równolegle z dużą pompą hydroforową (jakiś stary grudziądz 1,5kW 3F). Woda bieżąca jest, oświetlenie jest, wszystko na swoim miejscu. Identycznie jak rok temu, jak tylko pospinałem wszystko tak że działało to oczywiście chwilę później te wredne łajdoki z PGE wzięły się do roboty i przywrócili zasilanie. Zawsze tak jest, jak czegoś bardzo potrzebujesz to nie możesz znaleźć, a jak już nie potrzebujesz to znajduje się na drugi dzień, Tu tak samo, jak już nie potrzebowałem zasilania to zaraz je włączyli. Ale to nie zmienia faktu że w najbliższym czasie zamawiam ogniwa na magazyn. Takie 15kWh powinno starczyć na 2 dni życia, a jak wyjdzie słońce i podładuje to i pół roku można ciągnąć bez zasilania z sieci.

https://youtube.com/shorts/G2fFBLmf614

Osobistość8piorunów

@myoniwy Widzę, że ciekawy długi weekend Ci się wylosował xD

Mocarz2piorunów

Ciekawi mnie jak wyglada trwałość takiego układu? Tj. jak masz te baterie powiedzmy 10 lat, 20 lat. Jak będzie to działać w porównaniu do nówki sztuki?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

22piorunów

Dla moich fanoof nocny wpis o światełkach.

W kaszlu podświetlenie deski rozdzielczej jest, delikatnie mówiąc, liche. Dwie żarówki po 5 W wpakowane w ciemne niebieskie klosze mające rozproszyć światło... pod ciemnozieloną maską zegarów. Tylko są one położone u góry zegarów, więc dolna część jest bardzo ciemna.
Niby są jeszcze ze dwa miejsca na płytce, gdzie można wywiercić otwór, zdjąć maskę i dorzucić żarówki, ale nie mam oprawek i nic by to nie dało, nie dałoby to nic (@knoor (TM)).
Telefon podczas robienia zdjęcia podciągnął światło, w rzeczywistości to ciemniejsze zdjęcie jest jeszcze bardziej ciemne 😉
No i na dokładkę zdjęcie jak wygląda podświetlenie oryginalne z góry.

Będzie zatem listwa ledowa, która pójdzie wokół zegarów. Widać jak ładnie jest w stanie podświetlić.

Gruba ryba2piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w DIY - Zrób To Sam

40piorunów

No elo!

Kolejny test pieca, tym razem jestem bardzo zadowolony!
Udało się skręcić trzy grzałki, razem mają 7,7 kW, to 2x tyle co było poprzednio a i tak przy 950 stopniach i rampie 100 stopni na godzinę potrzebne było 70 procent mocy, ciekawy jestem czy damy radę dojść do 1250 przy takiej rampie, kolejny test 1150 planujemy na weekend.

PID radzi sobie zadziwiająco dobrze powyżej 200 stopni, temperatura różni się od zadanej o mniej niż 1st C.

Udało mi się wrzucić na wykres oprócz temperatury, temperaturę zadaną, moc chwilową w procentach i średnią kroczącą z ostatnich 10 minut, picrel.

Po testach na 1150 i 1250 będzie trzeba pomyśleć o jakiejś obudowie xd.

A, no i wg sterownika wyszło 35,87 kWh cały wypał - koszt mniejszy niż wachy za dojazd do miejsca gdzie można wypalać komercyjnie :grinning:

Osobistość3piorunów

kurde mialem to zrobic przed godzina... zapomnialem

Fanatyk1piorunów

@izopropanol Aż mnie wzdryga jak widzę folię alu tak blisko zacisków fazowych.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

17piorunów

Meh, wczorajszy, wieczorny, wpis zamiast wylecieć na hiejto poszedł w kosmos. Na szczęście jest zapisywanie, więc możecie go przeczytać:
> No dobra, okłamałem was, choć sam tego nie wiedziałem.
> Oto i jestem, brudzący łapy w 40-letnim syfie. Więcej informacji po 23:00.

A teraz kontynuacja.
Nie wiem co nie działa, bo pompa robi pompowanie, a regulator ją wyłącza. Tyle tylko, że paliwa leci tak ciut ciut. W zbiorniku coś tam na dnie widać gruzu, ale nie jakoś specjalnie dużo. Skarpeta na pompie ciemna ale czysta.
Dziś po robocie jadę do sklepu dobrać jakiś zamiennik, choć mam przeczucie, że będzie ciekawie. Pompa nie może być większa, bo rewizja w karoserii i zbiorniku jest mała, a wyciąganie pompy wymaga kilkukrotnego jej obracania.

Poza tym "fok mi". Zaczął przeciekać amortyzator przedniego widelca w bicyklu. No srogo, bo ma jakieś trzy lata.

Fanatyk4piorunów

Pompa to chyba w każdym aucie tak wrednie siedzi :confused:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

53piorunów

Wiem że czytają to ludzie którzy mają to się pochwalę. Taki stworek do mnie przywędrował. Najpierw myślałem że to mrówka, ale trochę za dziwne na mrówkę. Strasznie szybko biega, nawet w śród gąszczu włosów, i ciężko zrobić dobre zdjęcie. Wyszukiwarka twierdzi że to Aulonia.


Lubię takie wykresy, szkoda że dopiero od czerwca zaczynają się rysować, połowę roku jak psu w ...
Moc zainstalowanych paneli jest o 50% większa niż moc falownika. I jak widać na spokojnie sobie śmiga ucinając moc do swojej maksymalnej. @szystah92 dokładaj więcej paneli.
Fajnie widać wschód po 5, o 6 słońce zaczęło świecić bezpośrednio na panele na północnej części, a koło 8 wykres znów się zmienia bo panele ustawione na południe dostały bezpośredniego słońca.
Ale nic to, wczoraj do sieci poszło 118kWh. Po rozliczeniu 1-0,7 mogę sobie na spokojnie odebrać 82kWh. A dla ludzi z NetBilingiem jest informacja że dzisiaj będzie lepiej niż wczoraj, bo ceny nie zejdą do zera, chociaż 20gr/kWh to też nie jest kolorowo.

Przypomniałem sobie że została mi już drobnica do zdobienia na dachu, ale po skończeniu nie miałbym jak tam wejść, i że muszę zrobić wyłaz dachowy. Z rana zrobiłem skrzynkę i pokrywę, po południu jak się trochę słońce zbliżyło do zachodu to wlazłem i wyciąłem dziurę w takim ładnym poszyciu. Zdjęcia już po nie zrobiłem, nie wiem czemu, nie chciało mi się? Gorąco było? Ale będę tam właził jeszcze nie raz to zrobię jak wyszło.
Klapa jest na tyle ciężka że myślę o dodaniu zawiasów.

GURU3piorunów

Wstalęm, przeczytałem, wracam spać. Fajny pajonk.

Fanatyk5piorunów

@myoniwy ciekawe czy to nie te łobuzy, co gryzą po nocach i potem swędzi, a człowiek wini grzeczne komary.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

108piorunów

Wieczorna część soboty zapowiadała się spokojnie pod tagiem
Właśnie pakowałem kiełbę na grilla, kiedy nagle zadzwonił telefon od Ryśka, co to zajmuje się imprezami masowymi i szeroko pojętą rozrywką.
Drze mi się do słuchawki:
Panie PILNE! Impreza się sypie! Prąd zgasł! DJ nie gra, światła nie mrugają, ludzie myślą, że to performance!
Rysiek kiedyś pomagał mi przy stawianiu altanki, więc jako dłużnik chcąc nie chcąc, pojechałem.
Wchodzę na miejsce. Już od progu wali dymem i potem. Nastroju nie ma. światła padły, dźwięk umarł, a DJ wygląda jakby go ktoś odłączył od ładowarki. Ludzie błąkają się w mroku jak zombie
Podbija Rysiek i mówi:
Panie zrób pan coś bo zaras ludzie mi tu odlecą w negatywny trip!
I dodaje że w sumie to sprawdzaliśmy już wcześniej czy coś się da zrobić, Krzychu próbował palcem.....
Wtf?
No dtknął tego grubego przewodu, co szedł od trójfazowego zasilania bo mówił, że 'tak się kiedyś sprawdzało fazę'
No i sprawdził. Pół palca przysmażone, włoski spalone, a Krzychu obrażony siedzi z ręką w zimnej coli i mówi, że chyba jednak była faza, ale jakżeś pan taki mądry to sam pan sprawdź, co to za sztuka skręcić dwa kabelki
myślałem, że takie rzeczy to tylko w urban legends
Wchodzę do rozdzielni, patrzę i nie wierzę. Ktoś próbował podłączyć 10 reflektorów, 4 lasery, dymownicę, DJ-kę, lodówkę z napojami, ładowarki i wytwornicę baniek i wszystko pod jedno gniazdko.
Efekt? Bezpiecznik zrobił harakiri i odciął się od rzeczywistości. Krzychu dołożył swój palec i rozpierdol gotowy
Naprawiam, przepinam, robię porządek. W międzyczasie ktoś pyta, czy jestem nowym performansem
Robota gotowa, prąd wraca, Krzychu chwali się że i on dołożył palca do tego sukcesu i notuje na palcu nazwy poszczególnych faz, abym następnym razem ją, mądrala nie musiał przyjeżdżać.
Nie wiem, czy bardziej się śmiać, czy płakać, więc uznałem, że czas się ewakuować, zanim ktoś spróbuje uziemić się duchowo dotykając zasilacza

Fenomen5piorunów

L2 cos chyba przerywa

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

23piorunów

W końcu ładna pogoda, ma co robić.

Muszę dołożyć magazyn, bo zapewne marnuje mi się trochę energii przez maksymalną moc strony AC.
Bo z DC można wziąć 15kW, to te 3kW można by pchać w magazyn.
zastanawiam się nad dwoma wariatami.
16S 314Ah LiFePO4 z EVE lub gotion
Lub 16S2P 280A. Zależy co wyjdzie taniej za kWh magazynu.

Akurat powoduje że aktualna cena za 1MWh jest na poziomie -83zł. Czyli będąc w taryfie z RCE pobierając 1000kWh dostawca energii elektrycznej zapłaci nam 83zł. Ale my zapłacimy 1000x za przesył tej energii.

Jak jutro będzie tak ładnie to zrobię próbę z łukiem elektrycznym z jednego stringu. 8-10A to całkiem co innego niż 3A z wcześniejszego filmu.

Lider4piorunów

Fotowoltaika nie ma co robic bo ceny ujemne i redysponowanie 😅

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

165piorunów

Elo mordeczki, dziś opowiem Wam historię, która wydarzyła się naprawdę. Aż się prosi, żeby to zekranizować, może kiedyś, tymczasem zapraszam na nowy wpis z serii
⚡⚡⚡
Godzina 7:45 rano. Ledwo zjadłem kanapkę z serem i wypiłem połowę zimnej kawy, a tu dzwoni telefon. Po drugiej stronie głos jak z kabaretu:
Panie, no ja nie wiem co się stało! Telewizor nie działa, lodówka się rozmraża, a żona już trzeci raz zapytała, czemu nie może włosów wysuszyć. Niech pan przyjeżdża, bo tu apokalipsa!
Adres? Oczywiście, typowy dom w zabudowie bliźniaczej, ogródek pełen krasnali, na bramie tabliczka 'Tu pilnuje pies i teściowa'. Już wiedziałem, że będzie grubo.
Wchodzę. Wita mnie ON: Janusz, mistrz kombinatorstwa, złota rączka i samozwańczy inżynier. W klapkach jubota, z reklamówką śrubokrętów w jednej ręce i piwem w drugiej (bo na nerwy, panie elektryk).
Pytam, co się stało.
Panie, przecież ja tylko chciałem, żeby działało lepiej. No to podłączyłem agregat z budowy po szwagrze do gniazdka w salonie, żeby ‘prąd wracał’
Mój mózg próbował przetworzyć to zdanie.
Agregat. Prąd wracał. Do gniazdka. W salonie.
Czyli pan Janusz zrobił odwrotne zasilanie całej chałupy... z agregatu... przez zwykły przedłużacz.
Tak, dokładnie – postanowił zasilić cały dom z powrotem przez kontakt, bo prąd 'się gdzieś zgubił'.
Efekt?
Wywaliło wszystkie bezpieczniki, nadpaliło instalację, sąsiadom mignęło światło, a licznik prądu cytując klasyka, 'tańczył lambadę'.
Mówię mu:
Panie Januszu, pan omal nie zrobił z siebie tostera. To cud, że pan żyje i że ten dom jeszcze stoi.
A on na to
A to nie wolno tak? Ale szwagier mówił, że jak on tak zrobił na działce, to radio działało!
No cóż, szacun dla szwagra, człowiek legenda.
Na koniec wszystko ogarnąłem: wymiana kilku bezpieczników, naprawa gniazd, a Janusz dostał ode mnie solidną pogadankę o tym, czego się NIE robi z prądem, nawet jeśli jutjub mówi co innego.
Zanim wyszedłem, zapytał: a jakbym dwa agregaty podłączył, to bym miał dwa razy więcej prądu?
I to był moment, kiedy stwierdziłem, że czas wracać do samochodu. Dla własnego zdrowia psychicznego.
Ehh, a jutro robota u Mietka w Szczebrzeszynie

Osobistość2piorunów

A panele fotowoltaiczne można bezpośrednio do gniazdka? Mi to jakiś falownik i magazyn wciskają złodzieje

Osobistość0piorunów

nie wierze 😛

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w DIY - Zrób To Sam

82piorunów

Elo Mordeczki 
Dzisiaj pierwszy wpis z serii mającej w założeniu mieć co najmniej dwa, a może nawet trzy wpisy.

Zacznę od tego, dlaczego wraz z Małżonką budujemy sami piec, zamiast kupić. Tu sprawa jest prosta, nowy kosztuje 17 kafli i nie jest to koniec wydatków.
Ten będzie mam nadzieję kosztował znacząco mniej, ale podliczenia zrobię na końcu.

Budowę pieca zacząłem od reaserchu, kupiliśmy odpowiednie cegły (JM26 - nie są tanie, najdroższy element pieca), kilo drutu Kanthal A o średnicy 1.4mm, i dużo blachy na obudowę i mieliśmy też jakieś płyty izolacyjne na spód i pokrywę.

I tu popełniliśmy pierwszy błąd - zamiast jak w przypadku każdego innego projektu robić etap po etapie, to byliśmy zbyt pewni swego i próbę zrobiliśmy mając już obudowę z blachy (niestety zdjęcie nie zachowało się), które po pierwszej próbie zdjęliśmy.
W pierwszej wersji wykonałem 2 grzałki na 7,5A co w efekcie dawało 3450W i okazało się zbyt mało jak na ten piec. Powyżej 500 stopni spadła dynamika wzroetu temperatury - piec nie był w stanie rozgrzewać sie z prędkością 100st/h, przy 700 było to już 40 st/h. stanowczo za mało.
Zdjęliśmy obudowę, owinęliśmy piec wełną żaroodporną o grubości 5cm, skróciłem tochę grzałki do 2x 8,5A (jakieś 3900W), no i znowu powyżej 500 stopni spowolnienie wzrostu, ale tym razem mniejsze i udało się zrobić pierwszy wypał na biskwit (960 stopni) ale już wysokich wypałów (1260 stopni) by się nie dało chyba zrobić w skończonym czasie.
Zapadła decyzja o wymianie grzałek na trzy fazy -> trzy grzałki po 10A -> Jakieś 6.9kW. Jak dalej będzie za mało to nie wiem co. Na razie liczę na to, że będzie ok. Połączenie będzie w gwiazdę z przewodem neutralnym. Mam nadzieję, że dobrze rozumiem schematy i jak zrobię 3 grzałki po 23 omy, to przez każdą będzie płynęło 10A a przez przewód neutralny nic, jeśli grzałki będą identyczne, albo nie wiele, jak będą różniły się od siebie niewiele. @myoniwy ?

Sterownik oparty jest o raspberry pi, i kiln-controller z githuba, dodałem do niego logowanie do mqtt i wrzuciłem wykresik w grafanie. Więcej opiszę w kolejnych wpisach, bo tak dużo chyba nie pisałem od podstawówki.

Pozdro 600.

Ps. Na foteczkach:

1. Jak to teraz wygląda.
2. Tu mieszka prąd.
3. Tak wygląda 1kg drutu Kanthal A o średnicy 1.4mm
4. 3 próby wypałów.
5. Ostatni "udany" wypał, widać jak tempo wzrostu temperatury spadło ok 530 stopni i im dalej, tym bardziej spada.

Specjalista3piorunów

Penie że słuszne! Jeszcze jak!...
Tak tylko życzliwie podpowiadam, że projekt oprócz zabezpieczeń elektrycznych, dobrze żeby -w tym wypadku- obejmował też logistykę na później.

A tak na poważnie.
Jak chłop spali chałupę, to nawet jak jest ubezpieczony to może być kłopot z wypłatą odszkodowania.
Takie tam strachy na lachy.

Inspirator3piorunów

połącz w trójkąt zamiast gwiazdy będzie większy prąd

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

94piorunów

No gdzie tą cholerę znów wywiało?

Naprawiałem już różne rzeczy i , różne maszyny, w różnych zakładach, no ale tego to jeszcze nie.
A mianowicie elektromagnetyczny napęd dzwonów w kościelnej dzwonnicy w jednej z okolicznych parafii.
https://youtu.be/NU_osPQ61vo
No kto by pomyślał że ja, zadeklarowany żeby nie powiedzieć że aktywnie promujący antyklerykalizm, będę naprawiał im narzędzie rozgłaszania swoich banialuków. Ale czego to się nie robi dla czyli totalnej przeciwagi dla kościoła.
Dzwoni koleś, już po 19, ale odbieram, bo różne rzeczy się dzieją. Dobry, dobry, bo ja mam numer telefonu od człowieka R i jednocześnie usterkę elektryczną z którą sobie nie daje rady, a człowiek R mówił że ty lubisz zagadki.
Co to za robota?
Napęd dzwonnicy, coś stycznik się nie załącza.
Oooo, tego jeszcze nie robiłem, ale cóż szkodzi spróbować.
Kościół jak kościół, wysoki, wystrojony i stary.
Ale jednak nie ufają swojemu bogowi, bo piorunochron zamontowali.
Żeby dostać się do dzwonnicy trzeba najpierw wejść na balkon z organami (tak, chciałem zagrać cocojumbo, ale powietrza nie było), potem po drabinie na pierwsze piętro wieży, i potem znów po szczeblach zakotwionych w ścianie na podest zrobiony z kilku desek i drutów. Tam jest szafka sterującą dzwonami.
Ogólnie to nie jest głupi system sterowania.
Chyba pierwszy raz na żywo w realnym wykorzystaniu widziałem silnik liniowy. Konstrukcja mega prosta, trzy cewki, każda zasilania z innej fazy i kawałek aluminiowej płyty. Po zasileniu elektromagnesów prądem przemiennym w aluminiowej płycie powstają prądy wirowe które wytwarzają przeciwstawne pole wirowe do tego z elektromagnesów. W ten sposób płyta jest odpychana lub przyciągana. A że płyta jest przytwierdzona do ramy jarzma dzwonu to i on zaczyna się bujać.
Żeby rozbujać dzwon trzeba mu podawać dodatkową siłę w synchronizacji z naturalną częstotliwością. Więc musi być jakiś element wykrywający położenie i kierunek ruchu dzwonu.
I to właśnie jest uwiecznione na zdjęciu. Prosta metalowa okrągła puszka z czterema wyłącznikami krańcowymi, dwoma krzywkami, jedną dźwignią i sprzęgłem ciernym.
Zacznijmy opis od początku jak to powinno działać. Zasilanie trafia na tą krańcówkę na dole zdjęcia. Tu są styki przełączne. I one wybierają kierunek ruchu. Styki są popychane przez dźwignie na osi ze sprzęgłem ciernym. Sama dźwignia ma jakieś 3 może 4mm swobody skoku, to się przekłada na kilka stopni kąta, a dzwon rusza się o dobre 60°, po to jest sprzego cierne, żeby oś mogła się wychylać bardziej niż dźwignia. I to jest fajne rozwiązanie, bo powoduje że moment przełączenia krańcówki jest dokładnie w momencie gdy dzwon osiąga skrajne położenie. W ten sposób dokładanie energii do układu jest realizowane w odpowiednich momentach, w synchronizmie z naturalną częstotliwością drgań.
Potem sygnał elektryczny trafia na kolejne dwie krańcówki, po lewej u góry. To są elementy które mają za zadanie wybrać moment dostarczania energii. Są tam dwie krzywki na osi, i prawdopodobnie energia jest dostarczana tylko albo ciągnąc dzwon w górę, co jest dla mnie dziwne bo ja bym dokładał energii właśnie gdy dzwon z pozycji krańcowej właśnie opada, wtedy grawitacja pomaga, ale to jest do sprawdzenia, bo może tak właśnie być.
No i została czwarta krańcówka u góry. To jest element zabezpieczający przez zbytnim rozbijaniem się dzwonu. W momencie gdy krzywka najedzie na krańcówkę to załączyć przekaźnik z prostym obwodem RC który odcina napęd na kilkanaście sekund, i potem rusza znów do momentu gdy znów osiągnie wychył maksymalny.
Wszystko na rozwiązaniach typowo mechanicznych. Szafka sterująca to są cztery Styczniki TSM1, do przełączania kierunku w dwóch napędach. I cztery małe przekaźniki, i te są właśnie jako elementy sterujące po przekroczeniu maksymalnego wychyłu.
A gdzie ten silnik liniowy? Widzicie taki czarny prostokąt u góry na trzecim zdjęciu? To właśnie elektromagnesy napędu, a tuż za nim jest aluminiowa płyta.
Usterce uległa krańcówka od zmiany kierunku napędu, jeden styk nie przewodził prądu a drugi przewodził zbyt długo.
Na szczęście producent wciąż istnieje i produkuje takie. Zamówiłem już na TME, zobaczymy kiedy przyjdzie. Dobrze by było w sobotę, bo w niedzielę mają imprezę indoktrynacji młodych umysłów (czytaj pierwszą komunię) i chcieliby aby działały oba dzwony. Cóż się nie robi dla pieniędzy.
*
*
*
*
*
Dostałem do "naprawy" moduł sterujący napędem w pile taśmowej tzw traku. Koleś twierdził że nie działa.
Nie mam tak małego silnika żeby podpiąć, ale dla falownika to prawie bez różnicy czy będzie zasilał silnik czy żarówki. Jedynie cosFi trochę się różni. Ale skoro jest wstanie dać 1,6A na zimnych żarówkach to poradzi sobie też z silnikiem.
https://youtube.com/shorts/xhYG0V_odvM
Tu fajnie widać dlaczego do działania silnika potrzbne są minimum 3 wyprowadzenia uzwojenie.
Zaraz ktoś się oburzy i powie że nie, bo są przecież silniki które mają tylko dwa wyprowadzenia. Tak, są takie, ale albo są to DC, szczotkowe lub silniki z tzw zwartą fazą. Później wyjaśnię.
Dlaczego minimum to 3 wyprowadzenia. Bo żeby mieć 3 wyprowadzenia to muszą być przynajmniej dwie cewki. A dwie cewki można ustawić pod jakimś kątem względem siebie. Zasilając je z dwóch różnych faz możemy wytworzyć wirujące pole magnetyczne. Gdybyśmy zasilili je z tej samej fazy to byśmy mieli tylko pulsujące pole magnetyczne z okresową zmianą biegunowości. Hola hola, przecież są silniki na 1F 230V i jakoś działają. Tak działają, ale tam jest zastosowany sprytny mechanizm zmiany fazy za pomocą kondensatora. Kondensator to taki sprytny element który przesuwa fazę prądu względem napięcia o 90°, a jak wiemy to przez przepływający prąd jest wytwarzane pole magnetyczne. Więc jedno uzwojenie dostaje "normalną" fazę, a drugie popierdoloną, bo przyspieszoną o 90°. I już mamy dwie fazy, więc możemy wytworzyć wirujące pole magnetyczne. Widzicie zależność minimum trzy wyprowadzenia dla pracy silnika i 3 fazy w sieci? 3 fazy to najbardziej ekonomiczny układ dla sieci, bo można przepchać 3x więcej mocy przez 3 druty niż przez 2. A jak silnik ma 3 wyprowadzenia i minimum dwa uzwojenia to dołożymy mu trzecie uzwojenie i każde zasilmy z innej fazy. Pyk, oto mamy silnik 3 fazowy, gdzie wirujące pole magnetyczne jest dzięki trzem fazom z sieci. Tu łatwo jest zmieniać kierunek wirowania, zmieniamy dwie dowolne fazy miejscami i już kręci się w drugą stronę.
A co do silników AC które faktycznie mają tylko dwa wyprowadzenia, stosowane najczęściej jako małej mocy, np wentylatory. Tam przesunięcie fazowe jest realizowane w lekko inny sposób, bo odpowiada za nie zwarty zwój, czyli w rdzeniu stojana jest najczęściej kawałek miedzianego pierścienia który działa jak zwarcie i to powoduje że w tym obszarze rdzenia jest magazynowana energia. Pole magnetyczne nie lubi ot tak zanikać, musi oddać gdzieś swoją energię, więc jak prąd w uzwojeniu głównym przestaje płynąć (bo mamy szczyt sinusoidy, tak wiem irracjonalne ale tak jest) to w zwartym zwoju wtedy osiąga maksymalną wartość i w ten sposób generuje własne pole magnetyczne.

Gruba ryba4piorunów

@myoniwy juz kiedys pisalem, ze z tych twoich postow bije mega wiedza i doswiadczenie. Ciekawe czy jak ja o swojej dzialce gadam jakies pierdoly, to tez tak madrze brzmi xD

Fanatyk2piorunów

> No kto by pomyślał że ja, zadeklarowany żeby nie powiedzieć że aktywnie promujący antyklerykalizm, będę naprawiał im narzędzie rozgłaszania swoich banialuków.
@myoniwy Czego to się nie robi dla kasy.

Z takich zabawnych historii, late temu adminowałem w małym hostingu (który też stronki ogarniał). Jednym z klientów był klasztor jakichś sióstr, nie pamiętam już jakich. Innym był burd... znaczy się "gentleman's club". Tak się nawet "złożyło", że stronki były na tym samym serwerze dzielonym. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

85piorunów

Myśleliście że dużo dziwnych rzeczy widzieliście? Że doctor Frankenstein miał szalone pomysły?
To patrzcie na doktora

Jak spojrzycie na zdjęcie, popatrzycie na nie i podrapiecie się po głowie to stwierdzicie że znowu przyniosłem jakieś ścinki kabli z roboty.
Tylko dlaczego leżą na dachu?
Oooo, i to jest historia do opowiedzenia.
Kilka lat temu był spory problem z zasięgiem telefoni komórkowej u mnie w domu. Obwiniam za to trzy rzeczy.
Usytuowanie budynku, z każdej strony mam jakieś drzewa lub inne budynki.
Słabej jakości infrastruktura operatorów.
Ściany budynku o grubości >0,5m. Tak kiedyś budowano. Parter który jest nazywany piwnicą to lite 60cm betonu i kamieni. Stropy może i nie są grube, bo ledwie po 8cm, ale za to z takiego materiału że wifi nie chce się przebić, a co dopiero GSM z BTSa kilka kilometrów dalej.
Więc co zrobił szalony elektryk? Pasywny wzmacniacz pasma GSM. Co to jest i jak to miało działać? Konstrukcja jest bardzo prosta, skoro ściany ekranują mi fale radiowe, to trzeba je jakoś wyprowadzić na zewnątrz i wprowadzić z zewnątrz. A co odbiera i emituje fale radiowe? Antena. A co przewodzi fale radiowe? Falowód, lub inaczej mówiąc kabel antenowy.
Więc stworzyłem dwie anteny które nazywają się CoCo, to skrót od Coaxial Collinear. Tnie się przewód antenowy na odcinki o określonej długości, i potem lutuje ekran z żyłą gorącą, i tak na przemian. Długość tych odcinków określa częstotliwość pracy. No to zrobiłem dwie takie identyczne anteny, połączone kawałkiem kabla antenowego. Jedną przez dach wpuściłem w kanał wentylacyjny tak by znajdowała się na wysokość pierwszego piętra, a drugą zostawiłem na dachu.
Założenie było takie że antena na dachu odbierze jakiś sygnał, i bez użycia wzmacniaczy ten sygnał trafi do dolnej anteny gdzie zostanie wypromieniowany i odebrany przez telefon. No i w drugą stronę to samo. Sygnał z telefonu trafiał do anteny w kominie, potem kablem antenowym na dach i po wypromieniowaniu już gdzieś do BTSa.
Pewnie wszyscy jak jeden mąż się zastanawiają, działało to?
Odpowiedzi jest prosta, nie wiem. Nie było gorzej, nie było lepiej. Więc jeśli działało to minimalnie, a jak nie działało to przynajmniej nie przeszkadzało.





W poniedziałek byłem na umówiony żeby zajrzeć do podnośnika dwukolumnowego. Bo nie zatrzymuje się w skrajnych pozycjach i nie działa samo poziomowanie.
Może najpierw o tym jakie są rodzaje podnośników dwukolumnowych.
Najmniej spotykany to hydrauliczny podposadzkowy, czyli cały mechanizm jest schowany pod posadzką, wysuwają się tylko tłoczyska z platformą. Fajny, mało miejsca zajmuje ale widocznie ma inne wady skoro tak mało się ich widzi.
Kolejny hydrauliczny ale zwykły, czyli stoją dwie kolumny z ramionami i siłowniki hydrauliczne poruszają ramionami góra dół. A że są dwa siłowniki to zazwyczaj są linki bądź łańcuchy które łączą obie kolumny by ruch odbywał się płynnie i równomiernie.
Trzecia konstrukcja z wyglądu niewiele się różni ale napęd ma w postaci śrub, ramiona wiszą na śrubach napędzanych silnikiem elektrycznym. Tak, jednym, jedna śruba ma napęd bezpośredni z silnika a druga za pomocą łańcucha zazwyczaj w osłonie przy posadzce. Taka konstrukcja powoduje że obie śruby zawsze jadą równomiernie.
No i ostatnia konstrukcja to dwie kolumny ze śrubami i każda indywidualnie napędzana własnym silnikiem. A jak wiadomo silniki nie są idealne i identyczne. Jeden będzie kręcił się 2850 drugi 2855 obrotów na minutę. Po pewnym czasie nie dało by się nic podnieść. Więc też warto by mieć jakieś sprzężenie obu śrub. Ale nie po to są dwa silniki żeby teraz robić jakieś mechaniczne sprzężenie. No to jak nie mechaniczne to może elektryczne? Są konstrukcje które nazywają się elektrycznym wałem napędowym. Czyli silnik (spalinowy) napędza prądnice która napędza silnik elektryczny. Wykorzystywane w samochodach, lokomotywach, okrętach i cholera wie gdzie jeszcze. Tutaj też zastosowano coś podobnego. Do śruby pociągowej dołożono potencjometr, do obu śrub. Dzięki czemu elektronika porównuje napięcia z obu potencjometrów i jeśli różnica będzie zbyt duża to na chwilę odłączy zasilanie tego silnika który jedzie za szybko. Prosta konstrukcja. Ale jeśli elektronika działa. Bo akurat w tym podnośniku nie działa. Coś się wydarzyło że spalił się jeden element , prawdopodobnie dioda prostownicza, oraz kilka ścieżek. Zabrałem płytkę do domu, może uda mi się ją uratować.
Ale nie wspominał bym o tej nudnej historii z bardzo długim i nudnym wprowadzeniem gdyby nie ciekawy splot wydarzeń.
Dzień później, wieczorem po 21 dzwoni nieznany mi numer. Kogo to biesy niosą? Halo?
Dobry wieczór, człowiek Iksiński z garbarni, ale w prywatnej sprawie. Kupiłem podnośnik dwukolumnowy ale jest problem bo nie działa samopoziomowanie i się klinuje w dolnej pozycji.
Dobra, jutro pójdę i zobaczę co mogę zrobić.
Na miejscu okazuje się że to identyczne urządzenie jak to w poniedziałek. No i faktycznie, strasznie się rozjeżdża pozycja ramion, po 10cm.
Szybkie pomiary, analizy, i trochę jeżdżenia góra dół. Dosyć szybko wywnioskowałem że problem leży w braku sparowania sygnału pozycji ramion z napędem. Czyli mówiąc łopatologicznie, przy montażu zostały zamienione kabelki od silników . Elektronika widząc że któraś śruba jedzie za szybko, to chciała ją wyłączyć na ułamek sekundy, ale że były zamienione podłączenia silników to zatrzymywał się nie ten silnik co trzeba, a to powodowało jeszcze większy rozjazd w pozycjach. Zamiana miejscami dwóch kostek i już działa jak trzeba. Przynajmniej mam teraz informacje jak powinien działać sprawny układ, będę miał łatw
iej naprawić tą spaloną płytkę.

Gruba ryba4piorunów

@myoniwy podnośniki podposadzkowe nie są popularne z jednej prostej przyczyny - cena. W porównaniu do "zwykłych" to masz często x2, wiem bo sam taki chciałem kupować. Stanęło na naposadzkowym nożycowym ze względu na wąskie (3,5m) stanowisko :confused:

GURU3piorunów

@myoniwy Już myślałem ze będę miał rozwiązania mojego problemu braku zasięgu w moim nowym mieszkaniu, a tu klops :grinning:
Jednak będę musial zmienic operatora

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

70piorunów

Arriba, arriba.

Jak pewnie wszyscy śledzący tag wiedzą mam pod opieką garbarnię, i miesiąc bez wizyty w garbarni to miesiąc stracony. Czerwiec będzie wyjątkowym, bo byłem już dwa razy, a to dopiero drugi tydzień tego miesiąca. Ale do brzegu, jak ponton na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii.
Dzwoni do mnie kolo z tekstem:
Weź no przyjedź i sprawdzisz coś bo albo zaraz nie będzie komu tu naprawiać tego złomu albo nie będzie tego złomu bo spalę to wszystko w pizd.....
Hola hola, spokojnie, co się dzieje?
Ty, bo założyłem nowiuśki świeżo wyremontowany 20 letni falownik do mieszalnika i jest w ciul dziwna sprawa. Jak w mieszalniku jest 8 ton wody, to się kręci, ale jak spuścimy do 6 to falownik wywala błąd OU*. Ludzie z serwisu mówią żeby sprawdzić obwód rezystora hamującego.
Dobra, koło drugiej będę, do fajrantu powierzymy.

Dojeżdżam na miejsce, część, część, sraty pierdaty, która to maszyna?
O ten złom.
Otwieram szafę sterującą i pierwszy mój tekst to:
Ty, ale tu nie ma rezystora hamującego.
Dobra pomierzę inne rzeczy.
Miernikiem sprawdziłem napięcie na szynie DC, 561V całkiem spoko. Miałem podpiąć oscyloskop do rejestracji zmian, ale wtedy obudowa czyli i metalowe złącza BNC będą na potencjale + albo -, a że falownik 37kW to zabezpieczenia i wydajność prądowa spora więc odłożyłem to na później, bo po co kusić los. Najpierw pomiary bezkontaktowe, czyli pomiar prądu sondą prądową. Pierwsze pomiary robiłem całkiem odwrotnie niż na filmie, czyli od pierwszej fazy do trzeciej. Od razu rzuciła mi się w oczy pokraczna sinusoida, jeśli można to nazwać sinusoidą. Ale na filmie dla lepszego efektu i zbudowania napięcia (hehe , budować napięcie w czasie pomiaru prądu) zacząłem od L3, bo L4 nie występuje w elektryce.
https://youtube.com/shorts/77qQk-xblAA
Widać że nawet przebiegi na L2 i L3 nie są prawdziwą sinusoidę, są odkształcone w któryś miejscach, a to ze względu na brak przepływu prądu w czasie gdy na L1 powinna być dolna połówka. A dlaczego na pierwszej fazie nie pojawia się dolna połówka? Bo albo uszkodzony jest blok mocy, i jeden z tranzystorów nie przewodzi prądu. Lub uszkodzona jest sekcja sterującą tym blokiem tranzystorów. No zostaje jeszcze opcja braku połączenia elektrycznego między płytką sterującą a blokiem, wystarczy że jeden kabelek nie będzie podpięty i już d⁎⁎a blada. A w serwisie to wszystko mogło się wydarzyć.
Tak że falownik który dopiero co wrócił z serwisu znów tam jedzie. I nie jest to pierwsza taka sytuacja, być może nawet drugi raz z tym falownikiem.
Zostało jeszcze prawie 3 tygodnie czerwca, jak tak ciekawie się zaczyna to jak się skończy?

*Błąd OU to przekroczenie napięcia szyny DC, tak się zdarza gdy falownik spowalnia silnik, bo wtedy silnik staje się prądnicą i falownik nie ma co zrobić ze zmagazynowaną energią, kondensatory się ładują do coraz to wyższego napięcia i wywali w końcu błąd. Rezystor hamujący ma za zadanie rozproszyć tą energię w postaci ciepła. W szafach sterowniczych gdzie jest wiele falowników robi się most DC między nimi, i wtedy gdy jeden falownik hamuje silnikiem to inny wykorzystuje tą energię do napędzania innego silnika. Coś jak na wsi. Jeden sąsiad produkuje a drugi odbiera, a jak jest zbyt dużo sąsiadów z PV to napięcie w sieci rośnie i falownik wywala błąd. Widzicie jakie to proste?

Ooo, PSE udostępniło nową wersję strony z raportami. Można nawet zobaczyć która elektrownia ile i kiedy produkowała. Faza.
https://v2.raporty.pse.pl/

Fenomen2piorunów

@myoniwy z tej stronki pse wynika że jesteśmy tak niewydolni że importujemy od wszystkich sąsiadów? Damn.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

71piorunów

Co to za sztuka skręcić dwa kabelki?
Bogdan, ale tu jest prąd stały!
A co to za różnica?
:zap::zap::zap:

Któregoś dnia pisałem o zaletach i wadach prądu stałego, dlaczego postulaty niektórych ludzi że powinniśmy przejść na DC w domu są inwalidą.
Zobaczcie co potrafi zrobić prąd z o natężeniu 3A.
Napięcie otwartego obwodu to 510V.

https://youtube.com/shorts/IryXE3AHRRk

I teraz załóżmy że zmieniamy zasilanie   z AC na DC i przyjmujemy napięcie 300V, bo napięcie maksymalne w przypadku sinusoidy to 320V więc będzie to całkiem słusznie. Podłączamy czajnik 2kW, co wymusza prąd ok 7A. Czajnik nagrzał wodę i termostat chce go wyłączyć. Jakiej wielkości musiałby być wyłącznik żeby wygasić łuk elektryczny? Ogromne komory gaszeniowe, magnesy wydmuchowe, gazogeneratory itp. Przyklad na zdjęciu.
Dlaczego tak się dzieje? Bo przy DC nie mamy momentów gdy wartość napięcia i prądu przekracza oś X czyli wartość 0. Wtedy ilość dostarczanej energii cieplnej jest 0 (bo I²R) i można łatwiej wygasić łuk. Łuk elektryczny ma ujemna dynamiczną charakterystykę rezystancyjną. Co to oznacza? Im więcej prądu przez niego popłynie tym więcej ciepła się wydziela, co powoduje więcej zjonizowanych atomów które umożliwiają przepływ większego prądu który powoduje jeszcze większe nagrzewanie się plazmy. Czyli takie dodatnie sprzężenie zwrotne, im więcej dostarczasz tym więcej będziesz mógł dostarczyć. 
Łatwiej bo to też nie jest tak że zgaśnie sam po 10ms, (tyle czasu trwa pół sinusoidy przy 50Hz) nagrzane zjonizowane powietrze bardzo łatwo będzie umożliwiało zapalenie się łuku w kolejnym cyklu, ale po kilku okresach łuk wygaśnie. Nie mówimy o szczególnych przypadkach jak spawarka AC gdzie tam gazy i wysoka temperatura ułatwia utrzymanie łuku przy zasilaniu prądem przemiennym. Oczywiście te urządzenia mają ograniczniki w postaci źródeł prądowych (utrzymują stałą wartość prądu) bo inaczej by dochodziło do niekontrolowanego wzrostu prądu do granic możliwości urządzenia.

A jak już jesteśmy przy to kolejny temat.
Dlaczego warto ustawiać panele na dwóch połaciach, i to wschód - zachód, lub tak jak ja, północ - południe. Otóż dlatego że jak słońce wschodzi to panele są zimne, co daje spory dodatek mocy wynikający z ujemnego współczynnika temperaturowego. Kolejna sprawa to mało kto ma tak panele ustawione stąd napięcie w sieci jest niższe i bez problemu można pchać kilowaty. I kolejna i chyba najważniejsza sprawa, czyli autokomsumpcja, domownicy z rana potrzebują ciepłej wody, zrobić sobie jedzenie, często włączyć oświetlenie. A że większość tych spraw wymaga energii elektrycznej to możemy sobie ją zapewnić z własnego źródła a nie z sieci.
https://youtube.com/shorts/jk0N_9DFQGo

Mocarz4piorunów

Niestety budżet wykorzystany. Żeby jeszcze chodziło o same panele to pal licho, ale mam inwerter, który nie przyjmie więcej, a on jest największym kosztem

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

64piorunów


Gooooooodddd mooooorrrrnniing!
Jak się czujecie? Jak poziom serotoniny?
Ja mam kilka powodów żeby był wysoki.

Po primo.
Primitive Technology wrzucił nowy film. No normalnie za kilka odcinków to będzie budował turbosprężarki z tej gliny.
https://youtu.be/1799Rqn71A8

Po secundo
Skończyłem obszywanie rozdzielnicy głównej.
Kilka małych zmian, kilka elementów doszło.
Zostało kilka pojedynczych miejsc na szynach. W rozdzielnicy 2x18 bym się nie zmieścił. Tu też jest ciasno, ale to raczej ze względu na małe gabaryty samej obudowy. 3x18 z EPN jest ponad 10cm wyższa, ale teraz to już po ptakach. Zauważcie że nie ma tutaj żadnego wyłącznika automatycznego tzw esa. Jedyny automat to RCD typ B z ∆I 300mA. Cała reszta to elementy pasywne (jeśli tak można nazwać SPD) i zabezpieczenia topikowe.

Po tercio
Uruchomiłem w końcu na . Dzisiaj ma być ładny dzień, mogłoby produkować pełną parą. Ale nie będzie. Dlaczego? Bo jeszcze nie zgłosiłem rozbudowy do OSD i ustawiłem ograniczenie wysyłania mocy na 1,05kW. Bo tyle miałem wcześniej zgłoszonej PV. A mam dwa tygodnie na zgłoszenie to na spokojnie się wyrobię. Ciekawe czy w sumie nie mógłbym już jechać na pełnej mocy i zgłosić w te dwa tygodnie? Dobra, w poniedziałek się ogarnie.
A, i już po uruchomieniu zorientowałem się że przecież muszę jeszcze założyć rdzenie ferrytowe na przewody żeby zakłóceniami nie siało. To wieczorem się zrobi.

Po quarto
Jadę po południu latać szybowcem.

Kompan1piorunów

@myoniwy a co jest pod tą przydymioną szybką na dole? Jakiś blok połączeniowy?
A co do szybowców to na czym latasz?

Gruba ryba2piorunów

@myoniwy Przyjmijmy że wszystkie kable są podciągnięte, wszystkie elementy i narzędzi skompletowane, plan jest jasny, zmian nie ma. Ile czasu zajmie Ci kompletne złożenie, sprawdzenie, uruchomienie takiej rozdzielnicy?
Ah, i jaki zakres projektu zazwyczaj posiadasz? Jedynie lista odbiorów czy coś więcej?

Pokaż więcej komentarzy (11)