Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DIY - Zrób To Sam

Kategoria: Technologia

Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.

  • 338 członków
  • 976 wpisów

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

41piorunów

Szybkie wyjaśnienie co widać na tym 15 sekundowym filmie.

https://youtu.be/eYD7S5TvVdM

Gdy czasami używamy lasera do naniesienia poziomów to zdarza się że nie widać linii. A bo akurat jest narożnik lasera i sam sobie rzuca cień, albo jest strasznie jasno i jest zbyt mały kontrast. Oko ludzkie wyłapie nawet słabą wiązkę lasera ale ciężko to przenieść na ścianę w odpowiednim poziomie. A co jest podobne do oka? Sztuczne oko kamery. Kamera telefonu ma soczewkę kilka milimetrów, i dobrze widać gdzie ona jest. Więc przesuwając telefon w górę i w dół można znaleźć miejsce gdzie kamera widzi najmocniejszą wiązkę lasera. Zostaje tylko nanieść reper na wysokości kamery.
A zdjęcie pokazuje wiązkę po przestawieniu lasera.

Czas trochę ponarzekać.
Jebane niemiaszki, tu narzucają ograniczenie emisji zanieczyszczeń, zielone łady, itp. A sami zamykają swoje EJ, i jeden z bardziej znanych niemieckich producentów sprzętu elektronicznego tak się bawi w pakowanie produktów.

Pięć przycisków do automatyki, każdy we własnym woreczku, łącznie długość ok 1m.
Jak by się nie dało wszystkich w jeden woreczek wrzucić. A wiem że potrafią, bo styki do tych przycisków tak pakują, i podstawy też tak pakują, czyli 5 w jednym woreczku.

Czekam na paczkę z , zamówiłem elementy do budowy generatora szybkich impulsów świetlnych do pomiaru prędkości światła.

Osobistość2piorunów

@myoniwy Bardzo fajny patent z tą kamerką, dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Miesiąc bez wizyty w garbarni to miesiąc stracony. Huuurrraaa.
Farbowanie i impregnacja skór jest robiona w bębnach nazywanych dozami. Coś jak wielka pralka. Z tym że bęben ma kilka metrów średnicy, do którego wchodzi kilkadziesiąt sztuk skór, parę metrów sześciennych wody i innej chemii, i to się miesza przez kilka godzin. Raz w lewo, raz w prawo, czasami z przestojami po kilkanaście minut. A że skóry swoje ważą, woda też, żeby to ruszyć to silnik ma 37kW, napędza przekładnię redukująca a potem i tak jest jeszcze przekładnia łańcuchowa o przełożeniu jakieś 20:1.
Ale gdzie jest problem, zapytacie.
Przedstawienie problemu jest na filmie.
Silnik z przekładnią nawet bez obciążenia łańcuchem czasami startuje ładnie, a czasami skacze zajączkami.
Lokalni magicy podejrzewali przekładnię, więc ją rozebrali. I słusznie, przynajmniej łożyska sobie wymienili bo były mocno zużyte. Ale to nie rozwiązało problemu. Zdjęli też hamulec z silnika, bo z ich doświadczenia wynikało że czasami krzywi się tarcza hamulcowa i nie pozwala ruszyć silnikowi. Ale nawet bez hamulca silnik nie rusza.
Więc zostaje ostatnia deska ratunku, unku....unku...ku...uuuuu.
Telefon do elektromagika, po szybkiej wymianie informacji wiedziałem co mam zabrać ze sobą, czyli najważniejszy sprzęt, oscyloskop.
Wizja lokalna przedstawiała się tak:
https://youtube.com/shorts/uB3oo0_Kn98
Czasami się ładnie rozpędzi, czasami skacze w tą i z powrotem. Skoro silnik był demontowany to pierwsze poszukiwania idą w kierunku puszki przyłączeniowej. Ale tam śruby ładnie dociśnięte, mostki są. Nie ma za bardzo czego się czepnąć.
Trzeba szukać na drugim końcu kabla, czyli przy falowniku.
Falownik reguluje swoimi wnętrznościami, tak by prąd w uzwojeniu miał przebieg sinusoidy, a sposobem na to jest podawanie impulsów o różnej szerokości. Pomiar napięcia zwykłym miernikiem zazwyczaj jest skazany na porażkę, zbyt duża częstotliwość kluczowania. A nawet gdyby były miernik z trueRMS do 10kHz to i tak pokaże wartość skuteczną, a jaki przebieg ma dany prąd/napięcie to nie będzie wiadomo. Nauczony doświadczeniem wziąłem ze sobą przekładnik napięciowy zbudowany z transformatora 400/10V 8VA, z rezystorem obciążającym uzwojenie wtórne 10Ω (trochę za mały, powinien być 12,5Ω). Indukcyjność takiego przekładnika robi jako filtr dolnoprzepustowy i napięcie na uzwojeniu wtórnym nie ma postaci lasu szpilek tylko coś na kształt sinusoidy (żółty), który łatwiej odczytać. Przebieg prądu (niebieski) na jednej z faz mocno odbiega od sinusoidy.
Najpierw myślałem że to efekt trybu hamowania, ale to przeczyło logice i zdrowemu rozsądkowi.
Tryb hamowania to takie podawanie impulsów przez falownik że silnik staje się prądnicą i oddaje energię do falownika który jej nadmiar wytraca na rezystorach hamujących.
Dla porównania przebieg prądu w obwodzie silnika innej maszyny, też zasilany z falownika, chyba nawet tego samego modelu.
Podpierając się moją wiedzą stwierdziłem że problem leży w VFD, a dokładniej to w bloku kluczujacym. Prawdopodobnie jeden z kluczy nie ma sterowania lub jest uszkodzony.
Dla własnej ciekawości zrobiłem symulację w LTspice z 3 źródłami napięcia z przesunięciem 120°, i z diodą w obwodzie jednego ze źródeł symulującą brak kluczowania jednego tranzystora. Nie jest to idealne odwzorowanie tej usterki ale już daje jakiś punkt odniesienia.
Przebiegi nie są 1:1 z tym co zmierzyłem ale, widać odkształcenie prądu w podobny sposób.
Falownik prawdopodobnie pójdzie do naprawy.
Albo kupią nowy.

Lider1piorunów

@myoniwy
o właśnie
miałem pytać ostatnio o miernik cęgowy
typowo na UR
co kupić ?
budżet w sumie większy niż mniejszy

Sum4piorunów

@myoniwy a ja wczoraj musiałem poprawiać podłączenie gniazdka które "młody" zamontował na maszynie. Fazę sobie wziął z wyjścia falownika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Dzisiaj do porannej kawki czy szklanki mleka, kilka historii z tego tygodnia. Od której by tu zacząć?
Od tej do której mam film, o ten, uwaga, trwa dwie minuty:
https://youtu.be/M4TuFQDlqwQ

Dzwonią z tartaku że coś jest nie tak bo potrafi spalić im dwa BMy w ciągu dnia. I to zawsze środkowy w rozłączniku (rozłącznik bezpiecnzikowy to 3 równolegle tory, z wkładkami nożowymi). Dobra, skończę kopać dołki, to koło południa podjadę zobaczę co się dzieje.
Od razu założyłem miernik cęgowy na odpływy i patrzymy, eee, tu jest 30A, mało. No tak, tyle że pracuje tylko jedna maszyna. Uruchamiać wszytko tak jak normalnie pracujecie!
No i poszła w ruch jedna wielopiła (37 kW), druga wielopiła (22 kW), duży trak ramowy (37 kW), piła taśmowa (7,5 kW), jakaś mała krajzega (max 3 kW), trochę oświetlenia i małych dupereli. Finalnie łącznej włączonej mocy ok 100kW, bez obciążenie to nie jest problem, ale jak każda zacznie ciąć, to prąd idzie jak zły, co widać na wykresie.
Oscyloskop pokazuje wartość peak-peak, czyli wartość skuteczna to wartość szczytowa ( od 0 do max) podzielone przez √2
Czyli jakieś 150A średniego prądu.
Na wykresie zaznaczyłem charakterystykę wkładki 80A (czerwony), wartość 150A (niebieski) i czas po jakim powinna zadziałać ta wkładka przy tym prądzie (turkusowy).
Jak widać wkładka 80 A może puścić 150 A przez ok 6-7 minut zanim się przepali. Dla prądu 100 A są to już 2,5-3 h. A że nie biorą ciągle tych 150A, tylko chwilowo to bezpiecznik jeszcze daje radę.
A dlaczego pali się tylko środkowy. Przecież przy trójfazowej instalacji prądy powinny być symetryczne. No i są. Więc gdzie jest odpowiedź? Dwa skrajne BMy oddają ciepło w 3 strony, do tyłu, w jeden z boków i do przodu, a środkowy może oddawać tylko do tyłu i do przodu, bo po bokach ma takie same BMy, które też się grzeją. Więc siłą rzeczy jest cieplejszy i może się łatwiej przegrzać i przepalić.
Zaleciłem zmniejszenie obciążenia, lub zwiększenie mocy przyłączeniowej, co może być problematyczne na tej linii. Więc pewnie kupią zapas BMów i będą dalej tak jechać.

Druga historyjka
Montujemy instalację elektryczną w nowej hali przemysłowej. Taka mała, 9000 m² zabudowy, i jakieś 25000 m² (2,5 ha) podłóg (parter plus 2 piętra)
W jednej części magazynowej na suficie wisi 7 rzędów po 12 lamp. Podzielone na dwie sekcje plus po całości jest kilka lamp wydzielonych jako awaryjne.
Przez ostatnie dwa miesiące świeciło to podłączone prowizorycznie gdzieś do przedłużacza.
Taka mała dygresja, piętro niżej, podobna liczba lamp, trzeba było przewody wprowadzić do docelowej rozdzielnicy. Gadam z kierownikiem i pytam który przewód to który bo było ich 8 i każdy czerwony bez opisu.
A ten odpowiada: Zasilanie to ten, najcieplejszy.
Ok 5kW na przewodzie 5x1,5, to już zaczynało się grzać.
Dobra, wracamy piętro wyżej. Tu też już jest docelowa rozdzielnica i trzeba wprowadzić przewody od oświetlenia. Podpinam wszystko wg schematu. Załączam zasilanie, i jeb. RCD poleciały, i to dwie, jedna 300 a druga 100mA. Łooo kurde, ciekawie. Co się robi w takich sytuacjach? No jak wali RCD to znaczy że jest upływ prądu do PE (nie zawsze ale najczęściej). No to odpinamy żółto zielony i patrzymy co się dzieje. Power ON, i działa, lampy święcą. Fajnie.
A co z żółto zielonym? Zobaczmy jakie jest napięcie. Miernik w dłoń, sondy do PE i kabelka i mamy pełne 230 V. Uuuuu, to nie dobre tak, tak niedobrze. Po dotknięciu żyłą do szyny lecą iskry i wali RCD. Czyli mamy potencjalne 84 miejsca na usterkę i brak chęci na sprawdzanie każdej z nich.
Po kilku dalszych pomiarach znalazłem że jedna z czarnych żył ( bo przewód składa się z żółto zielonej, niebieskiej, brązowej i czterech czarnych bez żadnej numeracji) ma totalne zwarcie z żółto zieloną. Jak znaleźć miejsce usterki? Pierwsza myśl to TDR. Oto i wynik pomiaru. Widać wielki c⁎⁎j, a bardziej to Wielką Krokwie. Dlaczego? Bo przewód zasilający jest jeden który później się rozdziela na 7 równoległych linii. Więc wypadkową impedancja takiej sieci jest nieznana i odbicia od poszczególnych końców nakładają się na siebie i nic nie da się wyczytać z tego.
No to zostaje metoda ręczna.
Tylko przecież nie będę rozbierał każdej lampy.
Podjechałem do takiej gdzie mogę rozpiąć przewody i rozdzielić całość na dwie części. Szybki test na której żółto zielonej żyle wraca mi 230V mimo że nie powinno być i już wiem w której części jest problem, czyli ograniczyłem liczbę potencjalnych miejsc o jakieś 50%. Podjeżdżam do kolejnej lampy w tej grupie, rozpinam PE, mierzę skąd wraca faza i całe szczęście akurat z tego rzędu gdzie stoję. Czyli już mam ograniczona liczbę potencjalnych usterek z 84 do 11 (bo jedną lampę właśnie sprawdziłem) podjeżdżam w połowę rzędu i kolejne testy, metodą dzielenia pozostałego odcinka na pół szybko znalazłem miejsce problemu.
W czasie składania lampy, wolne żyły ustawiły się między metalową obudowę zasilacza i metalową nitowaną płytę trzymającą pasek LED.
Pech chciał że nit idealnie się ustawił z żyłą i w czasie zamykania lampy odcisnął swoje oblicze na izolacji. Do tego stopnia że było metaliczne połączenie nit - miedziana żyła. A nit był połączony z PE więc obwód się zamykał.
A dlaczego wywaliło dwie różnicówki na początku? Bo prawdopodobnie była podobna usterka w pierwszej zasilanej lampie, i w czasie szukania przyczyny przypadkiem i nieświadomie została usunięta.

Ło kurde, ale ściana tekstu.

Gruba ryba6piorunów

@myoniwy nic nie zrozumiałem, piorun leci

GURU4piorunów

@myoniwy Wywal 3biegunowy rozłącznik i załóż 3x1biegunowe, kazda wkladka bedzie rowno oddawać ciepło. No i jakie są charakterystyki wkladek na głownym i w rozdzielni.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

42piorunów

Nawiązując do wczorajszego wpisu o genialnym pomyśle, który odgadł @Felonious_Gru
Tak, wciąż mam chęć zmierzyć prędkość światła.
Nawet kupiłem trochę lusterek, z trzech skleiłem retroreflektor.
Tylko wciąż potrzebne jest źródło impulsów świetlnych, system podziału tego impulsu na dwie wiązki, system detekcji itd, itd. Mam lustro półprzepuszczalne, ale do tego potrzeba jeszcze to wszystko ustawić, kilka soczewek dołożyć. Dużo roboty. A genialność mojego pomysłu polega na tym że można wykorzystać gotowy zespół optyczny z napędu DVD. Tam jest wszystko, laser, dwa pryzmaty do podziału wiązki, ustawiona optyka. Jest też fotodioda którą można by wykorzystać do odbierania sygnałów ale jest w montażu BGA, ma małą powierzchnię i nie chce mi się dochodzić który pin to który. Kupię fotodiodę za 5zł z OSRAMA która powinna dać radę i już jestem w domu.
Zostanie tylko ustawić jedną soczewkę dla skupienia wiązki wychodzącej z modułu, i retroreflektor do odbicia wiązki. Ostatnie zdjęcie to mój moduł.
AAA, płyta była podpowiedzią, bo znalazłem ją w napędzie jak go rozbierałem.

Z kronikarskiego obowiązku dodam.
W szkole będzie ciekawie. Zadałem zadanie do policzenia: Jaki jest prąd płynący w oczku? No i był problem. Po pierwsze jeden kalkulator na grupę 10 osób. Po drugie problem z jego obsługą. Zamiana jednostek to tragedia. O liczeniu w słupkach można zapomnieć.

Dobra, idę zmienić koła na zimowe.

Autorytet0piorunów

@myoniwy
A tak z ciekawości, to te rysunki obwodów pokazujesz na zajęciach? Każesz im rysować według normy amerykańskiej?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

103piorunów

Babcia od jakiegoś czasu narzekała mi że ciężko jej się rozpala ogień w kuchni kaflowej. Dym się cofa, słabo się grzeje.
Jak to w każdej kuchni kaflowej są drzwiczki wyczystne, którędy wybiera się sadzę. No i wszystko wyczyszczone, ale wraz ciągu nie ma.
Po analizie konstrukcji kuchni wyszło mi że problem leży między kanałem kominowym a siuberkami (regionalizm dla szybra).
Jest tam odcinek poziomego kanału gdzie łatwo może odkładać się sadza, tylko że tam nie ma dostępu do czyszczenia.
Więc co trzeba zrobić? Zabawić się w . Skąd w ogóle jest określenie na budowniczego pieców?
(zdun, ‘garncarz’, jedyna pozostałość po prasłowie: cerk. zdati, ziżdą, ‘buduję, lepię’, zĭd, ‘glina’, zĭd’, ‘materjał’, zdatel, ‘twórca’, zĭdczij, ‘budowniczy’)
Czyli wyciąć jeden kafelek, wyczyścić co trzeba i naprawić co się zepsuło.
Po wycięciu jednego kafelka, ukazał się kanał, masakrycznie zawalony sądzą.
A jak w miarę prosto i szybko wyczyścić kanał o długości 1,5m wraz z pionowym kominem?
Prosto, trzeba przedmuchać dmuchawą jak .
@Zielonywewszystkim akurat miał przy sobie bo potrzebuje jej w swojej pracy.
Po czyszczeniu kanał wygląda całkiem inaczej, znacznie lepiej i obiecująco na dobry ciąg.
Na koniec kafelek wklejony na zaprawę szamotową wraz ze szkłem wodnym.
Normalnie nie widać co było robione.
Człowiek orkiestra, jak trzeba to elektryk, albo zdun, czasami mechanik albo hydraulik no i spawacz, nie wolno zapomnieć o spawaczu.
https://youtu.be/eQLfHanwM1A

Lider3piorunów

@myoniwy Diesel musi kopcić, a nie czekaj....

Zawodowiec2piorunów

Wypalanie sadzy panie Ferdku mówi panu to coś?

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

32piorunów


Jak myślicie, będzie ciepło?
Chciałem zrobić 2 obiegi, ale się okazało że mam 2 ścinki PERTa po ok 75m, i nie starczyło by.
Więc zrobię 3, po ok 60m. Brakujący kawałek rurki wezmę od szwagra, bo wiem że ma.

Aaa, i spinki schodzą jak złe. Na te dwa obwody poszło 500 spinek. Musze domówić więcej.

Gruba ryba2piorunów

ja tam ogrzewanie laserowe mam
ale to Twoje też spoko

Osobistość1piorunów

Będzie ciepelko

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

60piorunów

Budował ktoś głośniki? W sensie obudowy do głośników, czyli kolumny głośnikowe?
W niemal każdej jest coś takiego jak bass refleks. Element wydłużający drogę dla fali dźwiękowej poprawiający brzmienie zestawu.
W samochodach też to stosują, nazywa się to rezonator Helmhotza.
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Helmholtz_resonance
Ale nie dla poprawy brzmienia (chociaż czasami też, ale w sekcji wydechowej), a dla poprawy napełniania cylindrów powietrzem.
Częstotliwość rezonansowa zależy od średnicy dolotu, jego długości i objętości całej puszki.
W tym przypadku jest tylko jeden, w obudowie filtra powietrza, bo to wersja turbo.
Ale na kolejnym zdjęciu już jest rura dolotowa od Forestera NA, gdzie tych rezonatorów jest więcej. A i tak nie ma na zdjęciu największego wielkości piłki do siatkówki, byłby podpięty po lewej stronie.
Co ciekawe, przez wiele lat kontaktów z samochodami widziałem takie rozwiązanie tylko w japońskich samochodach.
Albo tylko wtedy na to zwracałem uwagę, albo w innych markach tego nie stosują.
Trzecie zdjęcie to dolot z Mitsubishi.

Osobistość5piorunów

@myoniwy A dla tych co chcą zostać "petrol-head'ami" polecam film i cały kanał pana od poniższego filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=cDCeOjHQZsM

Wykorzystanie fali dźwiękowej w silnikach do ułatwienia usunięcia spalin z cylindra i napełnienia mieszanką paliwowo-powietrzną (lub samym powietrzem dla wtrysku bezpośredniego), autor omawiał kilka razy. Dodaję najświeższy filmik w temacie.

Beyond Clever - How Two Stroke Exhaust Pipes Really WorkAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Tytan2piorunów

O ile dobrze pamiętam taki rezonator dolotu jest też najbardziej efektywny przy określonych obrotach. Miałem taki w jaguarze (era forda jako właściciela )
A niektórzy się ich pozbywają bo dolot robi się głośniejszy choć moc spada ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

29piorunów

Z serwisowego punktu widzenia, nie ma różnicy czy to z 1998r czy z 2018r.
Śrubki są w tych samych miejscach, dostęp podobny. Budowa silnika podobna.
Trochę więcej elektroniki.

Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

97piorunów


Dawać pioruna albo ta dzida laserowa zatańczy fokstrota.
A jak wiadomo laser znosi na wietrze i mogę nie trafić.

Kontynuując wczorajszy wpis, odszukałem w gratach zielony laser. Potrzebny mi będzie do ustawienia zwierciadeł, ale też chciałem zobaczyć czy dwa pryzmaty stykające się ściankami podzielą mi wiązkę na dwie.
Ale nie, bo mimo gładkiej powierzchni, wciąż pomiędzy szkłem jest cieniutka warstwa powietrza która powoduje odbicie całkowite wiązki. Potem doczytałem że taki blok do dzielenia wiązki to dwa pryzmaty ale sklejone odpowiednią żywicą, i o odpowiedniej grubości, tak by odbić dokładnie połowę wiązki i określonej długości fali. Dlatego rozwiązanie z lustrem półprzepuszczalnym wydaje się całkiem odpowiednie. Bo proste i tanie.

Fanatyk7piorunów
Dawać pioruna albo ta dzida laserowa zatańczy fokstrota.

Tak się przestraszyłem, aż wyłączyłem hejto.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

92piorunów

Gdyby ktoś się mnie zapytał:
W skali 1 na 10, jak bardzo jebnięty pan jest?
To odpowiedziałbym:
Tak.

Kupiłem na allegro trochę szkła, a dokładniej to lusterek. Kilka zwykłych i jedno półprzepuszczalne.
Po co mi to? Z małych zbuduje dwa retroreflektory. Półprzepuszczalne wykorzystam do podzielenia wiązki światła na dwa. Jedna wiązka poleci krótszą drogą, druga dłuższą. Obie odbiją się na retroreflektorach i po przejściu przez lustro półprzepuszczalne trafią na fotodiodę.
Czyli po prostu zbuduje interferometr Michelsona, a raczej jego rozwinięcie, interferometr Twymana-Greena.
Różnica polega na wiązce światła, w pierwszym jest wąska, skolimowana (laser) a w drugim szeroka. Zaletą drugiego rozwiązania jest mniejszy wpływ środowiska na sygnał.
Z tą różnicą że ja nie będę mierzył przesunięć fazowych wiązki światła i nie będę liczył prążków na ekranie.
Mnie będzie interesowała tylko jedna rzecz, czyli czas pomiędzy powrotem pierwszego sygnalu i powrotem drugiego sygnału. Bo nie będę podawał ciągłej wiązki tylko krótkie impulsy, liczone w nanosekundach.
Znając ten czas i długości dwóch ramion z retroreflektorami można policzyć prędkość światła. Czyli odtworzenie doświadczenia Armanda Fizeau, który jako pierwszy w miarę dokładnie zmierzył prędkość światła przy użyciu skonstruowanej przez siebie aparatury.
Cóż to są ten retroreflektor i interferometr.
Retroreflektor to element składający się z 3 prostopadłych do siebie powierzchni, który dzięki takiej konstrukcji odbiją fale elektromagnetyczne dokładnie dam skąd przybyły, niezależnie od kąta padania. Najprostszym przykładem jest odblask np w rowerze.
A interferometr to urządzenie umożliwiające pomiar stopnia interferencji dwóch fal elektromagnetycznych.
Np LIGO umożliwił detekcję fal grawitacyjnych. I jak dobrze pamiętam to wykryli skrócenie jednego z ramion detektora o pół średnicy protonu. Takie dokładności się uzyskuje.

Zostaje tylko kupić odpowiednią diodę i fotodiodę na TME i będzie można zacząć bawić się w konstruktoraoptykaamatora.

Kiedyś zbudowałem interferometr całkiem przypadkowo.
Postawiłem laser krzyżowy w pomieszczeniu z oknem. Które było na tyle dobrze ustawione w pionie że idealnie odbijało wiązkę. Dwie wiązki jak spotykały się na przeciwległej ścianie to interferowały ze sobą dając taki wzorek.
https://youtu.be/Pjy1myjyWK0

Kosmonauta5piorunów

Też kiedyś szukam informacji jak zmierzono prędkość światła. Okazuje się że podejść było sporo. Dla zainteresowanych:
https://www.nhn.ou.edu/~johnson/Education/Juniorlab/C_Speed/Historyof_c_F2002.PDF

Fenomen1piorunów

oho, widzę skomplikowany system luster

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

55piorunów

@Zielonywewszystkim stawia sobie chałupę, nawet zaczął robić o tym wpisy, ale jakoś mu się nie chce aktualizować serii. I przez to że mu pomagam to nie mam czasu zrobić drzwi do garażu.
Teraz jest etap wykończenia wnętrz.
Musieliśmy wymyśleć w jaki sposób połączyć ze sobą belki, tak żeby było estetycznie, czyli bez metalowych kątowników i jednocześnie żeby było wytrzymałe.
Pierwsze co przychodzi na myśl to system pióro -wpust. No i tak też zaczęliśmy rzeźbić. Dokładniejsza nazwa to jaskółczy ogon, bo trochę go przypomina.
Na zdjęciach elementy doświadczalne, przed obróbką belek docelowych.
Po złożeniu jest na tyle wytrzymałe że nie szło wyłamać, mimo już nadwyrężonej jednej z belek. Siły są przenoszone przez boczne krawędzie. Na tyle dobrze zrobiliśmy sobie przymiary że test z ołówkiem pokazuje niemal 100% ich przyleganie po złożeniu.

Aaa, i tak z kronikarskiego obowiązku.
Kąt podcięcia to 14°, bo taki mieliśmy frez. A kąt zwężania pióra to tan^-1(0,1). Dlaczego? Bo łatwo się to wyznacza geometrycznie za pomocą linijki i kątownika.

Mistrz30piorunów

@myoniwy nie po to Bóg dał nam wkręty żeby się teraz bawić w jakieś średniowiecze ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

Wyszło nieestetycznie

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

12piorunów

Hmm, wywala mi bezpiecznik F3, gdzieś jest problem i popołudnie spędzę na znalezieniu tego problemu... :expressionless: Rano już mi maszyna dała znać, że coś jest nie tak, ale bezpiecznik zadziałał i maszyna ruszyła, teraz ma mnie w nosie i muszę szukać co to za kabel/stycznik/silnik wziął i odszedł z tego świata... ;(

GURU2piorunów

Czo to kuwa za hieroglify?

Kompan1piorunów

Co za dekiel to projektował...

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

44piorunów

Zobaczcie jakiego potwora kupiłem.
Potężne 315A, będę mógł spawać elektrodą 6mm.

Kosztowało to całe 89 zł, kupiłem to całkiem świadomie że podane parametry nie są prawdziwe.
Po rozebraniu jest możliwość ustawienia tego co pokazuje wyświetlacz, na próbę ustawiłem 999A, ale bałem się takiego prądu i zmniejszyłem do 100.
Po próbach praktycznych okazało się że po ustawieniu na maksa prąd jaki płynie to 120A.
Skorygowałem to co pokazuje wyświetlacz.
Spawarka 120A za 90 zł, nie jest źle. Pytanie jeszcze jakim prądem można spawać w cyklu 100%.
Kabel zasilający to 3x1,5mm², nie wiadomo czy Cu czy Al, a przewody spawalnicze to 14mm², skąd oni wytrzasneli taki przekrój?
Już leci komentarz na allegro o prawidzich danych.

GURU14piorunów

A właśnie, miałem o tym zrobić wpis ostatnio, gdy czytałem co to falownik.

Wszędzie się to IGBT wpycha, nawet spokojnie w elektrykje robić nie można! Indoktrynacja!

Napiszę do Brauna.

Budowane są przy wykorzystaniu tranzystorów IGBT lub

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Falownik

FalownikFalownik (ang. power inverter, przetwornik mocy DC/AC) – urządzenie elektryczne zamieniające prąd stały (ang. direct current, DC), którym jest zasilane, na prąd przemienny (ang. alternating current, AC) o możliwej do regulowania częstotliwości wyjściowej. Jeśli w falowniku zastosuje się modulację szerokości impulsów (PWM), to wraz ze zmianą częstotliwości można regulować wartość skuteczną napięcia wyjściowego. Charakterystyka Dawniej stosowane były falowniki tyrystorowe. Późniejsze falowniki to urządzenia sterowane procesorami sygnałowymi, mogące sterować wieloma parametrami zasilanego odbiornika mocy. Budowane są przy wykorzystaniu tranzystorów IGBT lub rzadziej, w przypadku niższego napięcia zasilania, tranzystorów polowych. W zależności od rodzaju źródła zasilania falownika wyróżnia się: falowniki napięcia – zasilane ze źródła napięciowego – na wejściu falownika jest kondensator, ew. bateria kondensatorów…Wikipedia
Osobistość8piorunów

Też ją kupiłem dwa dni temu, fajna taka, mała xD 120A wyciąga, ale jak to jest dopuszczone do sprzedarzy bez pfc i filtrowania na wejściu to ja nie wiem xd

Pokaż więcej komentarzy (22)

Kompan

w DIY - Zrób To Sam

29piorunów

Akurat przerabiam BHP w UK to się podzielę szczegółami, które mogą się przydać.

* na drabinę wchodzimy nie dalej niż kiedy kolano pozwala się oprzeć na ostatnim szczeblu - drabina malarska
* drabina w podestem na szczycie - podest nie jest do stania na nim tylko żeby położyć na nim sprzęt
* oficjalny limit pracy na drabinie to 30 minut
* szczyt drabiny powinien sięgać powyżej platformy na którą się wchodzi na 1.07m
* LPG [butan/propan] powinny być przetrzymywane tak aby gaz mógł wydostać się z pomieszczenia na poziomie podłogi, jako, że jest cięższy niż powietrze i jeśli skumuluje się np w piwnicy, jest ryzyko eksplozji
* gazy do spawania są zabronione w wykopach


Sum5piorunów

@Injextion na jakimś zakładzie widziałem drabiny oklejone na przedostatnim stopniu że jak staniesz to masz po premii a na ostatnim że będziesz zwolniony

Pokaż więcej komentarzy (12)