brazowooka_eSWirtuoz
25piorunów
@brazowooka_eS Kiedy twuj gołomp zje cały pellet dla gołembiów i udaje niewniontko
Kategoria: Gry
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
brazowooka_eSWirtuoz
25piorunów
@brazowooka_eS Kiedy twuj gołomp zje cały pellet dla gołembiów i udaje niewniontko
brazowooka_eSWirtuoz
5piorunówKurde, ale ten Stalker jest kwadratowy po ograniu drugiej części, ale mimo wszystko fajnie było sobie odświeżyć po tych dobrych kilku latach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@brazowooka_eS a jak wrażenia po drugiej części? Bo słyszałem mieszane opinie.
PanNiepoprawnyFanatyk
10piorunówDobra, jak dla mnie to ten remaster jest taki "o".
https://www.reddit.com/r/radeon/comments/1wtd7y6/witcher_3_horrible_quality_of_the_picture_where/
Znalazłem tu taki wątek z różnymi poradami co i jak ustawić, bo włączenie FSR z RT w trybie jakości (bez generatora klatek) wizualnie d⁎⁎y nie urywa. Ostatecznie:
Best option is just turn off RT and then run FSR in native. Games looks sharp runs great and frankly the RT lighting in this does not look good IMO. Game looks far more natural with the standard lighting.
I faktycznie chyba na tym zakończę. W ogóle już średnio mi się chce bawić ustawieniami na milion sposobów. Sporo ludzi pisze, że implementacja FSR tutaj to ch⁎⁎⁎ia. Sprawdzają jakieś wersje dllek, podgrywają inne. K⁎⁎wa.. w którym my roku żyjemy, żeby takie coś robić.

Na SD nie ma takich problemów. Różnicy w grafice nie widać.
Ps5 włączasz i grasz
BigosAutorytet
3piorunówWczoraj trzeci ziomek w końcu dał radę pograć to udało się skończyć plainsy #bigosgrawvalheim. Wracając z black metalem do bazy znaleźliśmy nie duże plainsy które okazały się być tymi których szukaliśmy bo był na nich vegvisir od piątek bossa, a sam jogurt okazał się być kawałek od modery. Także wiele się nie zastanawiając postawiliśmy żagiel i sru. Na miejscu wyskoczyły dwie niedogodności. Pierwsza do przełknięcia to dosyć duża wioska zielonych zjebów i źródło taru. Jakoś tak się złożyło, że zauważyli siebie nawzajem no i jakoś się nie polubili. Na początku więc czekaliśmy aż się powybijają między sobą. Okazuje się jednak, że jak na obrońców taru rzuci się stado śmiejących się zielonych goblinów to nie są już tacy wygadani i szybko przestali istnieć. Po rozdupceniu wioski wyszła na jaw druga niedogodność. Ołtarz bossa był na tyle nisko na poziomem morza osadzony, że klasyczne wkopanie się pod niego w celu postawienia portalu nie wchodziło w grę. Trzeba było go postawić gdzieś dalej z nadzieją, że nie zostanie rozłożony na części pierwsze w trakcie walki i w razie zgonu damy radę powrócić na pole bitwy. Na szczęście udało się go odciągnąć w zupełnie przeciwnym kierunku a sama walka zakończyła się dosyć szybko. Potionki na ogień zrobiły robotę. Na zakończenie dnia udało się liznąć trochę mistlandsów i nawet założyć małą plantację grzybów. Ech mistlandsy, pamiętam je jak jeszcze był to gęsty las z pajęczynami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chwilę połaziłem i przypomniałem sobie, że największe przerażenie na tym rejonie budzi dźwięk mobków których jeszcze nie widzisz. Słyszysz nie chciany odgłos i rozglądasz się z której dokładnie strony i w jakiej formie przyjdzie śmierć.

CzosnkowySmokFanatyk
29piorunówGość odpalił Diablo 2 ze zmodyfikowaną kamerą w 3D
Diablo 2 było zrobione w 3D i postacie miały bardzo dokładne modele, ale widok izometryczny był ustawiony na stałe.
Nie, nie jest całkowicie grywalne, ale bardzo ciekawy projekt.

@CzosnkowySmok A to ciekawe.
Earl_Grey_BlueFanatyk
9piorunówOstatni raz, jak czekałem tak na jakąś grę to chyba był KCD2 :grinning: Jedziemy z tym transportem!

@Earl_Grey_Blue dawaj znać jak się gra, mam na liście :grinning:
@bojowonastawionaowca Tak po paru godzinach grania:
Gra przeszła na szczęście ewolucję, a nie rewolucję. Do amerykańskiego ,europejskiego i azjatyckiego klimatu dali jeszcze subarktyczny i taką mapkę sobie wybrałem, tylko że można też ustawić sobie jakie mają być nazwy miast i można z Chęcin, czy innego Jawora zrobić San Francisco xD Poprzednie części dużo opierały się na modach, teraz warsztat z modami jest już bezpośrednio w grze, wystarczy kliknąć potrzebny mod zamiast chodzić do warsztatu steam i gotowe! Na premierę już było chyba z ponad 100 modów, jak nie więcej :grinning:
Scenariusz standardowo zaczyna się bez kasy i trzeba zaciągnąć kredyt. W związku z tym na początku mamy trochę spowalniacza i odsetki mocno uderzają. Tutaj w sukurs przychodzi nowość czyli subsydia. Miasta lub zakłady produkcyjne ogłaszają dofinansowanie za stworzenie połączenia czy dostawy towarów i np. wyszedłem z długów za to, że dowiozłem z Pierdziszewa Dolnego do wycinki lasu 10 pracowników. Jeszcze tego nie budowałem, ale są też budynki specjalne, np. amfiteatr czy statua wolności, które dają różne wymierne korzyści, bonusy do miast czy twoich usług, odblokowuje się je wraz z postępem Twojego przedsiębiorstwa i żeby je wybudować potrzeba surowców.
Gra wygląda bardzo fajnie, choć ludzie coś tam jęczeli o optymalizacji, ale moja gra przy początkowym spowolnieniu rozhulała się i teraz wszystko elegancko działa. Można jeszcze dużo opowiadać, no ale ogólnie po tych kilku godzinach jak najbardziej daję pioruna. https://www.youtube.com/watch?v=XQa1tqsIopA
Transport Fever 3 - Launch TrailerAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Earl_Grey_Blue dziękuję :smiling_face_with_3_hearts: będzie kiedyś grane xD "wychowałem się" na graniu w Industry Giant 2 xD
AgannaloInspirator
18piorunów147 + 1 = 148
Tytuł: The Blood of Dawnwalker
Developer: Rebel Wolves
Wydawca: Cenega
Rok wydania: 2026
Gatunek: fantasy, RPG
Użyta platforma: PlayStation 5
Czas do ukończenia: ukończona w około 60 godzin
Ocena: 3/10
Byłem dość nakręcony na tą gierke, wydawało mi się, że może to być naprawdę ciekawy tytuł, głównie ze względu na zabawę z czasem na wykonanie głównego wątku. Samo to, że w prologu jest chyba z 8 misji do zrobienia, a czasu na 2-3 zrobiło na mnie wrażenie, ale na krótko...
To co wydawało mi się, że będzie atutem, było główną zmorą. Presja żeby zdążyć przed czasem powoduje, że naciskałem na wątek główny i tylko te misje które w jasny sposób sugerowały, że dadzą mi dużą przewagę w pojedynkach - bardzo możliwe, ze w ten sposób pominąłem sporo atrakcji.
Na rozwiązanie naszego problemu dostajemy 30 dni, udało mi się ukończyć 12 dni przed końcem - co tak na prawdę pokazuje, że mogłem jeszcze pocisnąć questy poboczne, ale nawet mi się nie chciało.
Postać szybko robi się niepokonana, a walka nużąca. Z tego też powodu olałem wszelkie sojusze i głównego złola zabiłem solo po odblokowaniu możliwości dojścia do niego bocznym wejściem. Bosowie są mało wymagający, a sposobem na każdy pojedynek jest stanie jak słup, czekanie na atak przeciwnika i robienie kontrataku. Największym problemem były potwory ze screena, ponieważ wskaźnik kontry jest czerwony i na postaciach w tym kolorze niemal niewidoczny...
Namierzanie przeciwników to jakiś koszmar, po użyciu umiejętności śledzona jest losowa postać w drugim rzędzie - nie ta w którą użyłeś umiejętność, czy nawet najbliżej ciebie...
Historia raczej też nie wycelowane do mnie, nie lubię takich ckliwych opowiastek o ratowaniu swojej toksycznej rodziny.
Mimo, że gra robi świetne pierwsze wrażenie, to szybko stara się być młodszym, nieco głupkowatym bratem wiedźmina. Jestem dość rozczarowany.

@Agannalo W koncu jakaś rzeczowa opinia bez pryzmatu walenia konia bo tworcy wieśka. Szanuję
FodiJosterTytan
5piorunówSprawdziłem to za Was!
Gdyby ktoś miał zamiar kupic obecnie Ps4 to chciałbym oświadczyć, że gowniane serwisy internetowe z gowno poradami, zalecające ładowanie padów za pomocą dedykowanego kabla bezpośrednio z konsoli, mają w tej akurat kwesti rację.
Otóż jesli nic się nie zdarzy jeżeli użyjemy zamiennika przewodu usb podłączonego do konsoli to pod żadnym pozorem niech nie przyjdzie państwu do tego łba durnego ładować np. za pośrednictwem ladowarki do telefonów.
Sprawa natomiast z graniem tymi padami na pc jest taka, że uzywamy wyłącznie na usb 3.0 gdyż 2.0 trzyma stale napięcie które źle działa na baterię.

A co takiego się dzieje? Mam pod telewizorem stacje ładowania na 10 USB, kabelki wiszą ładnie na uchwytach i od lat ładuje tam pady PS4 i PS5, telefony, lampki rowerowe, zegarki i cholera wie co jeszcze...
@wonsz - od lat ładuję pady do PS4 i PS5 ładowarkami do telefonów i trzymają baterię po kilka minimum dwugodzinnych sesji do tej pory 🤷
Jedyne czego przestrzgam to kupowanie dobrych ładowarek i kabli a nie totalnych nonejmów z Ali.
No dobra, ale rozwiń to bardziej. Dlaczego mam nie ładować ładowarką?
PanNiepoprawnyFanatyk
22piorunówCzarno to widzę. W sumie to i tak by pewnie nie grał a mocno - przeszedłem to już za dużo razy.
Jeszcze jakieś inne artefakty się pojawiają, ale słabo widać na screenie.

Wiedźmuch
@PanNiepoprawny o, drow z podmroku xD
koszotoroburFanatyk
38piorunówUdało mi się trzeciego wieśka z dyskowej wersji PS4 za darmo uaktualnić do najnowszej wersji PS5 Remastered :smiley:

Właśnie się zastanawialem czy ps4 mi na 5 zmieni, dzięki za info!;)
PanNiepoprawnyFanatyk
5piorunówJak na #aislop to jednak całkiem nieźle im wyszło. Co prawda paru detali nei dopilowali, jak inskrypce stormwind, czy tarcza u Muradina, ale kurde.. scena gdy Arthas bierze Ostrze Mrozu czy finalna walka - miodzio.
#warcraft III #cinematic #gry

I takie coś, tylko lepsze, chciałbym oglądać w kinie, a nie jacyś orkowie, fail, I nigdy nie pociągnięta seria.
Chcieli zrobić chronologicznie ale to przecież Arthas jest core w3 który zna zdecydowana większość, mogli zacząć od tego, osiągnąć sukces a potem zrobić prequel a zamiast tego zabili potencjał. Szkoda.
https://en.wikipedia.org/wiki/Warcraft_(film))
WarcraftWarcraft is a fantasy video game series and media franchise created by Blizzard Entertainment. The series consists of six core games: Warcraft: Orcs & Humans (1994), Warcraft II: Tides of Darkness (1995), Warcraft III: Reign of Chaos (2002), World of Warcraft (2004), Hearthstone (2014), and Warcraft Rumble (2023). Initially a real-time strategy (RTS) series, Warcraft expanded into other game genres beginning with World of Warcraft, a highly influential massively multiplayer online role-playing game (MMORPG). The franchise has also spawned novels, comics, a tabletop role-playing game, a trading card game, and a 2016 feature film. The franchise is primarily set on the planet Azeroth, as well as related planets and metaphysical dimensions. Azeroth is inhabited by various races and civilizations, including typical fantasy races such as elves, dwarves, gnomes, orcs, and trolls...Wikipedia@Xianth no nie. Bardzo dobrze zrobili. Tylko głodu „krytyków” ich pogrążyły. Porównywali orków do imigrantów
LovelyPLFenomen
10piorunów#gry #humorobrazkowy #bekazboomersow
rozwaliło mnie to

@LovelyPL Ale wiesz dlaczego te komentarze odnoszą się do tekstu, a nie zauważają, dość oczywistej cyfrowej postaci na fotce? Bo to są boty, najczęściej na przejmowanych kontach, których właściciele porzucili FB i nie zdają sobie sprawy, że w ich imieniu ktoś coś na tej platformie postuje.
KlamraGURU
85piorunówglazyg. Ale kisne zawsze (° ͜ʖ °)
#gry #metalgearsolid

Mordo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Klamra Gramy jako Twardy Wonsz czy Płynny Wonsz?
@SpokoZiomek Twardy
LovelyPLFenomen
60piorunów"I ja też, i ja też!" Zakrzykńął starszy człowiek, walcząc z zadyszką :smiley:
Uwaga! Są tutaj gry starsze niż spora część hejtowiczów.
Kolejność taka, w jakiej sobie przypominałem jakie tytuły wywarły na mnie wrażenie. Na pewno jest ich o wiele więcej, ale skoro ma być 9, to będzie tyle.
1. "River Raid" na małe Atari. Komputer z magnetofonem pożyczony na dwa dni od bogatego kumpla. Podpięty do czarno-białego telewizora i granie tylko w to, bo się szybko wczytywało i dawało dużo radochy :smiley:
2. "The secret of Monkey Island". Ale to było coś. Tyle rzeczy do zrobienia, zagadki, rozmowy z NPC'ami. Tym trudniejsze, że człowiek angielski znał na poziomie "Load, Save, Run" :smiley: I ta wspaniała grafika i muzyka. Satysfakcja z ukończenia - bezcenna
3. "Duke Nukem 3D" (oraz oczywiście jakieś Doomy) - LAN-party u kumpla na działce. Przewożenie komputerów, monitorów, łączenie wszystkiego w jedną sieć, walka z kablami, które nie chciały współpracować. A potem nawalanie się przez całą noc :smiley:
4. "Larry" (i do tego "Police Quest") - też problemy z przetłumaczeniem, z żartami (które dopiero teraz łapię :)), ale sam pomysł "gry erotycznej" 😉 to było wow!
5. "Mafia" - ta pierwsza, nie żaden remake. To miasto, ta muzyka, te misje. Grając potrafiłem po prostu wsiąść do tramwaju (w nowej wersji to wykastrowali!), jechać całą trasę i oglądać miasto. Ot, tak. "Tak powinny wyglądać gry z otwartym światem" - pomyślałem. I niektóre tak wyglądają.
6. "Rysio". I to grany na klawiaturze, bo kierownice były koszmarnie drogie. Chyba pierwsze wyścigi z sensowną fizyką, a nie arkadówki. Walka o setne sekundy, uczenie się odcinków na pamięć, jak na tamte czasy super grafika. Pewnie dlatego ją tak dobrze pamiętam.
7. "Sensible soccer" - też na Atari. Granie "wyrwirączką" w rękawiczkach, bo się odciski robiły po kilku meczach. Gra oczywiście na dwóch graczy, wyzwiska, opracowywanie taktyki. Co tam, że grafika jak na dzisiejsze standardy koszmarna. Liczyło się to, że dwie osoby mogą siedzieć godzinami obok siebie i grać mecz za meczem. Po co sieć jakaś, po co internet. Dwa joye i lecimy.
8. "Asasyni" - nie wszystko, ale pierwsza część na pewno. Cała trylogia Enzo też. I "piraci" :smiley: Zrywała, nomen omen, kaptur z głowy. Cała ta historia, animacje, misje. Wolność biegania po mieście, po dachach. Skoki wiary. To było coś nowego. I walka z zabezpieczeniami, które wymagały bycia cały czas online, bo gra coś tam dekodowała, przesyłała itd. Oczywiście w tamtych czasach odpalało się cracka, emulator serwera producenta i bez internetu też się grało :smiley:
9. NFS - Porsche. Może fizyka jazdy była kiepska, ale kto by nie chciał ścigać się porszakiem, nie? Ogrywałem wielokrotnie, niedawno wróciłem do niej. Graficznie... widać, że to ma sporo lat, ale trasy nadal pamiętam :smiley:
Tutaj bym dopisał jeszcze z kilkanaście tytułów, ale po co :smiley:

@LovelyPL no właśnie fizykę Porsche ma kozacką, tylko trudną do ogarnięcia bo trochę nielogiczne jest np. że zamiast kontrować, lepiej jest puścić strzałki i ewentualnie delikatnie odkręcać - no a same prosiaki z racji napędu lubią spinować. Ale jak się ogarnie, to daje sporą satysfakcję i można lecieć zakręty ślizgiem na pełnej. Wracam co parę lat, ulubiona ścigałka :3
@LovelyPL River raid i Moon patrol. konkret tytuły
brazowooka_eSWirtuoz
36piorunówTak, meeeega na szybko, bo ciężko zmieścić wszystko :smiley:
Wiadomo, że do THPS dorzucamy 3 i 4, do Stalkera Clear Sky, Call of Prypiat i nawet dwójeczkę, do GTA Vice City, IV i V :smiley:

Pro skater to juz uj ze dobra gra, jaka tam byla playlists ehh piekne czasy
ostatnio przeszedłem CP77. Przehype'owany film interaktywny :zany_face:
@DuckDuckDog mnie strasznie irytowało że dialogi są takie wolne, co chwilę jakas pauza żeby budować napięcie i najważniejsze zaciągnąć się szlugiem
@DuckDuckDog mam ponad 500h, 4x przejscia za mną, co moge powiedzieć - grało mi sie rewelacyjnie, czekałam długo aż naprawią i było warto - Pan Aktor Michał Żebrowski miażdży jaja (nie moje bo nie mam xD) jako Dżony, muzyka, klimat, no dla mnie 10/10, strasznie mi sie podoba ten świat, na tyle, że aż sobie zrobiłam taki sam tatuaż jak ma Dżony ( ͡° ͜ʖ ͡°) no wsiąkłam w ten świat ¯\\(ツ)/¯
ArmandoNumber5Gruba ryba
44piorunówNo dobra, jak wszyscy to i ja.
#1 - Flimbo's Quest - tak, zdecydowanie to numer jeden na liście. Numer jeden jako najstarsza gra, która wciągnęła mnie w wir grania. Ogrywałem ją namiętnie i przebijaliśmy się z braćmi w tym kto będzie miał największy wynik.
To właśnie ta platformówka sprawiła, że do dzisiaj jestem maniakiem grania.
#2 The Sims - jak to mówią, raz w Simsy to nie pedał. Gdy ja zagrywałem się na commodore 64 - mój najlepszy przyjaciel ciupał na PC w Simsy. Niejednokrotnie ta gra właśnie była w stanie nas wyciągnąć z podwórka właśnie przed monitor. Do dziś miło wspominam nasze wspólne granie i spuszczanie simów w kiblu by odświeżyć im paski potrzeb. Simsy jedynka, a później dwójka sprawiły, że w sumie zgniłem przed kompem.
#3 Grand Theft Auto Vice City - o jasny gwint, jakiż to był sztos. Dostałem pirata (a jakże) jakoś w okolicy 2006 roku. O San Andreas mogłem co najwyżej pomarzyć (bo by nie poszło na moim kompie xD). Ale nie ma co żałować, bo to właśnie Vice City spowodowało, że zakochałem się w muzyce lat 80. Do dzisiaj puszczam sobie Flash FM i Emotion 98.3. Sama gra świetna. Przechodziłem kilkukrotnie, zawsze z tą samą radością.
#4 Command and Conquer Red Alert 2 - nigdy nie lubiłem RTSów, strategii i innych tego typu gier. Ale moje granie w RA2 zbiegło się z moim zamilowaniem do czerwonej strony. Tak, jedni byli kucami, inni hardkorowymi lewakami. Na szczęście szybko mi to minęło, w przeciwieństwie do mojej ówczesnej miłości do RA2. Kirov reporting.
#5 Need For Speed Underground 2 - nigdy później nikt nie wydał lepszej gry wyścigowej. Istny klasyk, graficzny majstersztyk, muzycznie też całkiem nieźle. Gameplay cudo. Do dziś rozpaczam nad tym, że brat gdzieś zapodział moją oryginalną płytę. Jedna z gier, która zestarzała się bardzo dobrze jeśli nie najlepiej.
#6 Diablo 2 + Lord of Destruction - doszedłeś tak daleko, jedynie po to by umrzeć. W diablo zagrywałem się tak długo, że zapomniałem o ostatnim zebraniu do bierzmowania, po czym stwierdziłem, że w sumie na hooy mi bierzmowanie. Do dziś lubię wrócić tam gdzie byłem już i tym razem wraz z moją ukochaną Żoną lubimy wspólnie pograć.
#7 OGame - nie tęsknię w ogóle za czasami gimnazjum/technikum, ale OGame i ludzie, z którymi grałem to jedna z niewielu spoko rzeczy z tamtych czasów. Wraz z @bojowonastawionaowca cisnęliśmy godzinami w swoim klanie aż w końcu się odechciało. Oprócz tego ludzie
#8 Baldur's Gate - żeby było zabawniej, pierwszy raz zagrałem w Baldura...jakieś 16 lat po premierze xD Wspominam bardzo dobrze. Wkręciłem się na tyle, że później ogrywałem ciągiem jedynkę i dwójkę wraz z setką debilnych modów.
#9 NosTale - największy rak w jaki grałem. O tej grze mogę mówić prawie same złe rzeczy. Ta gra nie ma atutów. Straciłem na niej tysiące godzin, jeśli nie dziesiątki tysięcy. Ta gra ukształtowała we mnie wszystko co złe. Porzucenie tej gry to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.
Ludzie w tej grze to zarówno minus jak i plus. Na tyle plus, że trójka osób z klanu była u mnie na ślubie rok temu. Pomimo, że już nie gramy od kilku lat, dalej utrzymujemy kontakt i bardzo mnie to cieszy, że w tym całym szambie udało się wyłowić takie perły.
A nie przepraszam, dzięki tej grze udowodniłem całej rodzinie, że radzę sobie lepiej w życiu niż myślą i byłem w stanie przebyć sam 450km na drugi koniec Polski (co może nie być dla niektórych takie oczywiste xD).
Celowo nie uwzględniam tu gier takich jak Wiedźmin, Stardew Valley, RimWorld, czy Kingdom Come. To gry, które nie ukształtowały mnie, tylko gry w które grałem wiedząc już czego chce i w co lubię grać.

@ArmandoNumber5 no i Most Wanted > U2 I nie zapraszam do dyskusji :p
@bojowonastawionaowca Most Wanted i Carbona też mój brat zgubił ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)
Nostale było okropne, ale fajnych ludzi w tamtych czasach poznałem
bscoopGwiazdor
12piorunówZe 4 lata ogrywałem San Andreas po premierze ale takich fikołów z samolotami jeszcze nie widziałem:
https://www.youtube.com/watch?v=Bi4tk9zc270
#gta #sanandreas #gtasa #gry #staregry

HjumanFenomen
42piorunów#my9games a moje pierwsze 8 gier to k⁎⁎wa nie ma na zdjęciach, bo to były automaty w salonie w latach 80tych
ta zabawa dyskryminuje starych ludzi
@Hjuman wychodzi, że to Sokół o tobie rapował w tekście, na fliperach mam wszystkie rekordy
@Hjuman "mam tak samo jak ty..." tylko z ery atari.
@Jim_Morrison gry z Atari w dużej części są w bazie danych.
CatharsisOsobistość
34piorunówDołączam trochę późno do zabawy ale bardzo chciałem udostępnić swoje ponieważ po pobieżnym przescrollowaniu tego tagu widzę, że totalnie tutaj nie pasuje xD. Pewnie głównie chodzi o wiek bo jestem rocznik 99.
Dlaczego akurat te gry (mniej więcej w kolejności zagrania):
Test Drive Unlimited - To była jedna z pierwszych gier które kupiłem na komputer i zrobiłem to jednocześnie z zakupem budżetowej kierownicy do komputera. Razem z tatą i braćmi godzinami zagrywaliśmy się w tą grę podziwiając "realizm" grafiki, systemu jazdy i ogromnego świata jak na tamte czasy. Ta gra zdefiniowała dla mnie czym jest gra wyścigowa. Kochałem po prostu jeździć bez celu po tej wyspie xD. Nie jestem fanem tego gatunku ale teraz jedyne gry wyścigowe jakie tykam to takie z olbrzymim otwartym światem dlatego w zasadzie jedyne gry jakie moim zdaniem są blisko TDU to było The Crew oraz seria Forza Horizon*.
Call of Duty: Modern Warfare 2* - To była pierwsza gra jaką kupiłem na swojego Xboxa 360 którego kupiłem za pieniądze z komunii. I przez długi czas jedyna moja gra na tą konsole. Przeszedłem całą wielokrotnie na każdym poziomie trudności. Ale to co najbardziej zapamiętałem z tej gry to granie ze znajomymi we 4 na split screenie. Nie stać mnie było wtedy na abonament i to był jedyny rodzaj multiplayera jaki był dla mnie dostępny. Oprócz tego jeszcze uwielbiam tryb operacji specjalnych które uparcie próbowałem ukończyć na najtrudniejszym poziomie trudności na split screenie z moim ziomkiem z podstawówki. Nigdy nam się nie udało wygrać misji z kolosami na faveli na weteranie i dopiero w tym roku po latach udało mi się zgadać z ziomkiem i zrobiliśmy sobie nostalgiczną podróż i przeszliśmy wszystkie te operacje jeszcze raz tym razem na PC i w końcu po kilku godzinach prób udało nam się wygrać tą ostatnią nigdy nie wygraną przez nas misje.
Minecraft* - Tak jak każde dziecko które dorastało w tych czasach zagrywałem się w tą grę jak powalony. Sam, z braćmi, na multi ze znajomymi, stawialiśmy serwer i graliśmy całymi dniami. I tak przez kilka lat. Do dzisiaj średnio raz na rok w swojej paczce znajomych stawiamy serwer i przez parę dni nałogowo w to gramy, dochodzimy do endgame i nam się nudzi. To jest prawdopodobnie moja top 2 gra pod względem spędzonego czasu gry. Ta gra to jest definicja gier "open world, survival, building, crafting" i nigdy już raczej nie wyjdzie nic lepszego w tym temacie.
League of Legends* - xD. Gram w to nałogowo od kilkunastu lat już. Zacząłem w 2 klasie gimnazjum kiedy gra była u szczytu popularności i namówili mnie znajomi mimo, że początkowo bardzo się broniłem bo "lol to gówno". Minęło kilkanaście lat i tak jak każdy gracz tej gry, nadal tak uważam. Najgorsza i najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Poświęciłem na nią już łącznie kilkanaście tysięcy godzin mojego życia i bardzo tego żałuje. Ale jednocześnie zamierzam dziś w to pograć i to pewnie nie mało xD. Jeszcze skromnie napisze, że w tym roku po raz pierwszy odkąd w to gram udało mi się wbić na rankedach rangę Master Tier co plasuje mnie w topce 1% graczy na świecie co uważam za jedno z moich największych gamingowych osiągnięć. Ale nadal uważam, że nie umiem w to grać xD.
Wiedźmin 2* - To było moje pierwsze zetknięcie z tego typu grą RPG dla dorosłych z "filmową" fabułą. Niesamowicie na mnie robiło wrażenie wszystko w tej grze, od ciekawego wątku fabularnego, po ultra realistyczną jak dla mnie na te czasy grafiką oraz całą tą otoczką, że to jest nasza polska gra. No i ofc to była pierwsza moja gra w której zobaczyłem nagie kobiety i sceny ruchania xD. Do tego czasu bylem clueless, nawet nie wiedziałem że w grach mogą być takie rzeczy. Bardzo to działało na moją nastoletnią wyobraźnie xD.
Dark Souls II - Tą grę polecił mi mój starszy brat który nazywał mnie "każulem" mówiąc, że nie wiem co to życie oraz nie umiem grać w gry. Tak dokładniej to polecił mi pierwszą część ale wtedy akurat wyszła niedawno dwójka a że większy numer to lepsza gra to zacząłem od tej. Szczerze mógłbym się o niej rozpisywać godzinami ponieważ jest to moja ulubiona gra ever*. Ta gra zdefiniowała dla mnie czym jest dobry i wymagający system walki. Od tego momentu w życiu każdą odpaloną grę RPG akcji porównuje systemem walki do Dark Souls 2. I od tego też momentu uważam, że system walki większości gier to jest gówno i poza kilkoma wyjątkami (jak np. seria Nioh) to tylko gry od From Software są mnie w stanie zadowolić pod tym aspektem.
Life is Strange* - Moja pierwsza gra "interaktywny film". Jak się idzie domyślić, była pierwsza więc zdefiniowała dla mnie ten gatunek. Pamiętam że byłem mega podjarany fabułą i klimatem tej gry i zaraz po ukończeniu jej pojechałem na wakacje z rodzicami w Bieszczady i chodziłem sobie po górach i lasach słuchając soundtracku z tej gry który w połączeniu z widokami dotykał mojej duszy xD.
Fire Emblem Awakening* - W tą grę zagrałem dłuuugo po jej premierze bo nie wiedziałem nawet o jej istnieniu przez długi czas. Ale tak się złożyło, że gdy poszedłem do Technikum i zmieniło się moje grono znajomych to przez wpływ pewnych osób odkryłem magię mangi i anime (czytaj: zostałem mangozjebem). Wtedy też narodziła się moja miłość do japońszczyzny (która trwa nieprzerwanie nadal) a, że byłem zapalonym graczem to od razu zwróciłem się w stronę japońskich gier. I to była jedna z pierwszych jakie zagrałem a Fire Emblem stało się moją ulubioną serią J-RPG.
DJMax Respect V* - To jest najnowsza z pozycji na tej liście w którą zacząłem grać stosunkowo niedawno. Losowo trafiłem na to na Steamie podczas darmowego weekendu. Gra mnie oczarowała od samego początku i przez nią narodziła się moja miłość do muzycznych gier rytmicznych. Rozwaliłem na tej grze klawiaturę oraz masę pieniędzy na DLC. Kocham jej piosenki i mimo że minęło parę lat od kiedy w to gram to cały czas mam to zainstalowane na dysku i odpalam co jakiś czas żeby ponapierdzielać sobie w klawiaturę i połamać trochę palce.
Jeżeli ktoś dotarł na koniec to gratuluje xd. #my9games #gry

Komentarz usunięty
@Catharsis Minecraft to chyba jedyna gra, w którą regularnie gram na dzisiaj
@bori Jak dla mnie to gameplay tej gry będzie nieśmiertelny. Tzn to się nigdy nie zestarzeje. Jeśli doczekam się dzieci to jestem niemal pewien że będę w to grał razem z nimi. Może nawet z wnukami xD.
@Catharsis Ja gram z dzieciakami. I to dalej w Alfę xD
KsRobagOsobistość
25piorunówNo dobra, kurła, wszyscy to wszyscy, babcia też.
Pierwsze trzy to gry w które grali moi rodzice - jak się zacząłem dobierać do komputera to takie były na nim dostępne. Było ich więcej, ale tę trójkę polubiłem najbardziej i wracam do nich regularnie do dziś, wot nostalgia silny narkotyk.
Potem był okres grania w gry z gazetek. Z kaską było w domu średnio żeby kupić grę w sklepie za stówkę, a jeszcze zbyt duża ze mnie była p⁎⁎da, żeby popiracić na rodzinnym komputerze, przybyło mi odwagi dopiero jak już miałem swój. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na pomoc przybyła seria "Kultowe gry komputerowe" dodawana bodaj do Wyborczej (ojciec czytał), a potem na CD-Action udawało się czasem rodziców naciągnąć w kiosku, pula była zatem szeroka, ale spośród nich wybrałem te trzy, które tak mi podeszły, że czułem ciśnienie na zakup pełniaka i/lub sequeli. Trzeci mass effect był pierwszą grą w moim życiu, po ukończeniu której poczułem pustkę w sercu, tęsknotę i rozczarowanie, że się skończyło. Ze dwa dni chodziłem struty. Wcześniej miałem to uczucie tylko po przeczytaniu Eragona (który jeszcze wtedy nawet nie był do końca napisany). Ile ja tam na multiku godzin utopiłem to głowa mała. Stalker z kolei wkręcił mnie w zonę, postapo, militaria i ASG. Chyba ta gra miała największy ze wszystkich wpływ na moje życie pozakomputerowe, manekiny fryzjerskie w maskach pgaz na moim regale to jego sprawka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Overlord zasługuje na oddzielny akapit i absolutnie musi się tu znaleźć. Cudowny pastisz na heroiczne fantasy, gdzie głównym bohaterem jest Najwyższy Zły:tm: i podległe mu szalone sługusy, a dobro nie zawsze jest tak dobre jak się wydaje. Przedziwne skrzyżowanie action RPG, strategii i gry logicznej, okraszone humorem Rhianny Pratchett (córki tego Pratchetta, czuć geny). Mało znana gra, a szkoda, bardzo gorąco polecam skosztować, podobnie jak sequel. Przykre jest co z serią zrobiło Fellowship of Evil (którego z kolei już nie polecam).
Ostatnie trzy to te które sam wybrałem i kupiłem już za "własne" (bo jakie własne pieniądze może mieć nastoletni chłopak) pieniądze.
* Rise of Legends to dość typowy RTS, nic specjalnego w warstwie rozgrywki, ale ma wspaniały design frakcji i jednostek, steampunkowo-dieselpunkowi Vinci z mechami i maszynami latającymi (prawdziwe heliko-ptery, a nie jakieś śmigłowe podrabiańce), arabsko-orientalni Alinowie przywołujący potwory i golemy oraz mezoamerykańscy Cuotle wzbogaceni o technologię obcej cywilizacji z kosmosu. Piękne rzeczy. Notabene gra to abandonware, nie do kupienia nigdzie (ale można ją znaleźć pod flagą Wesołego Rodżera ( ͡° ͜ʖ ͡°)). W związku z tym chciałbym tutaj wspomnieć o inicjatywie GOG Preservation Program i ich Dreamlist, gdzie można głosować na gry, które chcielibyśmy w biliotece GOGa zobaczyć. Może jak będzie dostatecznie dużo głosów to ktoś się zainteresuje tematem. ¯\\(ツ)/¯
* Titan Quest mi pożyczył kolega w szkole i po prostu musiałem kupić własną kopię. Klon Diablo osadzony w świecie starożytnych cywilizacji. Fajny system z wyborem dwóch mistrzostw z puli 8 (10 z dodatkami), które można sobie pomieszać, zamiast jednej sztywnej klasy. Całkiem dobrze się zestarzało imo.
* Deus Ex: Human Revolution był moim wstępem do gatunku Immersive Simów i pierwszą grą która pokazała mi dostępne opcje i narzędzia, a potem zwyczajnie zostawiła z nimi, pozwalając mi wybrać jak temat rozwiązać i poczuć konsekwencje tych decyzji. Początkowo miało się tu znaleźć Dishonored, ale Deus Ex był jednak pierwszy i to pod jego wpływem po arcydzieło, którym jest Dishonored w ogóle sięgnąłem.
Gdzieś pomiędzy drugą a trzecią grupą przydałoby się wepchnąć pierwszego Wieśka i Gothica (i może heroski), ale to prawie każdy ma, więc niech się gwiazdy posuną i zrobią trochę miejsca na tym podium, nie? Swędziało mnie jeszcze, żeby gdzieś umieścić Unreal Tournament 2k4 i 3, ale szkoda gadać, szkoda szczempić ryja, niech epic games ze swoim chędożonym fortnitem zdechnie, niech ich te chińczyki pierdolone na samo dno pociągną, niech ich szlag jasny trafi i krew nagła zaleje.

Oooo no wreszcie ktoś wrzucił Overlord. Genialna gra i świetny pomysł na samą grę