PanNiepoprawnyFanatyk
7piorunówPo 23 latach wyszedł nowy dodatek do #warcraft III :grinning:

@PanNiepoprawny qrwa co oni tam teraz odjebali?
Kategoria: Gry
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
PanNiepoprawnyFanatyk
7piorunówPo 23 latach wyszedł nowy dodatek do #warcraft III :grinning:

@PanNiepoprawny qrwa co oni tam teraz odjebali?
wewerwe-sdfsdfsdfAutorytet
26piorunów134 + 1 = 135
Tytuł: The Blood of Dawnwalker
Developer: Rebel Wolves
Wydawca: Bandai Namco
Rok wydania: 2026
Gatunek: RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36
Ocena: 6/10
Gra ma dobre momenty, ale ogólnie to jest dość średnia. Świat i jego historia mnie zaciekawiły, ale ta mapa jest strasznie ubisoftowa. Nasrane znaczników z powtarzalnymi aktywnościami polegającymi albo na zabiciu strażników albo zabiciu potwora. Albo podążaniu za żółtą farbą żeby zabić strażników lub potwora.
Jest dosłownie 5 ciekawych questów w grze i szczerze wolałbym żeby gra była mniejsza i na tym się skupiła niż dawać wielką pustą mapę.
Po za tym jest mało questów w wioskach przez które się idze w drodze do miasta. Masz jakiś wieśniaków, z którymi nie można gadać i tyle. Tak wygląda większość mapy niestety.
Fabuła
Jest ok, główny wątek nawet ciekawy, poboczne różnie, dialogi bywają drętwe, ale tragedii nie ma.
Walka
Sam system blokowania i atakowania kierunkowego jest ciekawym pomysłem, ale zastosowanie go w walce grupowej, gdzie każdy przeciwnik atakuje po kolei nie jest zbyt ciekawym rozwiązaniem.
Rozwój postaci
Chyba OK, jakaś tam swoboda jest.
Intefejs i itemizacja
Itemów nasrane jak w grach hack&slash. Strasznie męczące przeglądanie tego wszystkiego. A sortowanie w interfejsie nie jest zbyt rozbudowane.
Zakończenie
No i cena. 300zł za taką grę to gruba przesada.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

No i cena. 300zł za taką grę to gruba przesada.
I to jest imo największy problem tej produkcji. Nie to, że to czy tamto niedomaga mechanicznie. Nie to, że fabuła i interakcje z npcami są... no stosunkowo prostackie. To idzie przełknąć. Problemem, od którego wszystko wychodzi imo jest to, że gra ceni się jak pełnoprawny tytuł AAA, mimo że jako IP to jest nowość na rynku, a i- no nie okłamujmy się- jeśli chodzi o wykonanie to jest max AA.
Gdyby rzucili cenę typu 200 zł, to jestem przekonany, że ocena spokojnie poszła by o oczko, jeśli nie półtora w górę, bo oczekiwania graczy też by były ustawione na odpowiednim poziomie- wystarczy popatrzeć jak został wydany Gothic Remake, który AAA też nie jest, tylko właśnie AA, na premierę chodził po 180-200 zeta i co? I średnia ocen to 7,5-8,0. Da się? Da się. Tylko trzeba nie obiecywać gruszek na wierzbie.
Dobrze, że nie złapałem się na jakiś hype na premierę. Miało być tyle świetnych gier w drugiej połowie roku, a jak na razie Wolverine takie 6/10, Blood of dawnwalker 6/10 :neutral_face:
aerthevistLider
5piorunówThe Thaumaturge. Hot or not?
The Thaumaturge
18 głosów

Fajne jest :smiley:
AmebcioFenomen
24piorunówNo i przeszedłem Death Stranding. Ależ to jest mindfuck fabularny.
Komponent kooperacyjny gdzie struktura ma szansę pojawić się w rozgrywkach innych graczy to bardzo fajny pomysł
Zbudowałem wszystkie segmenty autostrady idącej przez całą mapę, zebrałem masę lajków od innych graczy, rozdałem masę laików innym graczom.
Czasami niektóre elementy gry się dłużą (czasami cut scenki, czasami piesze wędrówki) , Kojima ma zapędy do bycia reżyserem filmowym. Ogólnie solidna gra, ale nie arcydzieło.
Bardzo miło się gra na Steam Controller BTW, polecam tylko wyłączyć w opcjach Steam dla tej gry przyciski na spodzie pada. (Zbyt łatwo można je wcisnąć przez przypadek)
#gry #pcmasterrace #deathstranding #hideokojima #steamcontroller
Komentarz usunięty
ShagwestGruba ryba
14piorunówTakie post scriptum do mojego wpisu o #thebloodofdawnwalker. Ja naprawdę nie wiem, gdzie mają uszy ludzie chwalący ten dubbing. Bez spoilerów.
Rozmowa z ciut ważniejszym NPC-em, który ma jakąś tam rólkę w fabule. Gość tłumaczy swój plan, jest przy tym dość wyluzowany, może nawet nonszalancki. Taki typ pomniejszego pana na włościach, który ma do gracza interes. Wszystkie kwestie wypowiada właśnie w taki spokojny sposób, za wyjątkiem tej jednej linijki w środku rozmowy (dosłownie w środku dłuższej wypowiedzi, nie zaraz po wybraniu odpowiedniej opcji dialogowej - między jednym zdaniem a drugim) - gdzie przełącza się na lekko bełkotliwe i płaczliwe zawodzenie. Czym się różni ta linijka? Podczas jej wypowiadania postać popija z kielicha i nawiązuje do swoich motywacji. Zaraz po niej wraca do poprzedniego tonu.
No to jest niemożliwe, by aktor nagrywał tę rozmowę w całości. To wygląda, jakby dostali kwestie z całej gry ułożone alfabetycznie i lecieli po kolei - a przy tej była wskazówka, że postać robi przerwę na łyk alkoholu. No to dawaj, nagrywamy jakby był pijany.
Mógłbym też założyć, że to po prostu dogrywka w innym terminie i przypadkowo realizatorowi uciekł kontekst, ale takie losowe intonacje są w całej grze.
Reżyseria tego dubbingu jest koszmarna.
Gdyby ktoś tak zdubbingował animację kinową, to byłaby murowanym hitem. Ale z memów.
Ciekawe jak angielska wersja, osobiście nie jestem fanem polskiego dubbingu więc grał bym raczej po obcemu + napisy.
Ale mówimy o dubbingu polskim czy angielskim? xD pytam bo jeszcze nie grałem a mam w planach
szatkus-7Osobistość
9piorunówPile Up! Steam W09ZT-82I3Z-9V4DM
Kod oczywiście przestawiony, żeby boty nie ukradły. Trzeba zamienić pierwszą literę z ostatnią (bądź też odwrócić je do góry nogami).

Trzeba zamienić pierwszą literę z ostatnią (bądź też odwrócić je do góry nogami).
@szatkus-7 Kurde trudne się wylosowało. Jebane rebusy xd
efcekaOsobistość
22piorunówOstatnie dni urlopu spędzam nad współczesną wersją starego Fallouta - Atom RPG. Grą umiejscowioną w znacznie bliższych nam realiach. Przez większość czasu spaceruję rozmawiając o życiu. Od dobrej dekady nie miałem tyle radochy z grania, już zapomniałem jak to jest.
#gry

mi sie przypomniała gra gorky 17 :grinning:
zachlapany_szczypiorGruba ryba
23piorunówChyba z 5 lat tego nie odpalałem. Trochę się pozmieniało.
Nic cię nie goni (no chyba, że zombie), można sobie zrobić jajecznicę, siąść w bujanym fotelu, odpalić muzykę, poczytać książkę, pogłaskać pieska i iść spać.
Bdb gra dla starych grzybów.

też lubię sobie czasami w simsy pograć
że co? da się zrobić taką super fortecę i zombiaki ci nie wejdą? (nigdy nie gralem)
PanNiepoprawnyFanatyk
7piorunów
@PanNiepoprawny Jeśli grasz w GTA V to chyba jesteś za młody na hejto 😛
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
13piorunówBezlitosny algorytm YT.

To my jesteśmy NPC
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
3piorunówZapraszam na kolejny odcinek podcastu Autystyczne Pogaduszki!
Koledzy porozmawiali na temat ulubionych bohaterach niezależnych i towarzyszach w grach.
https://youtu.be/cY75g-UnsAM

2 godziny :O
Musiałbym mieć autyzm, żeby tyle tego słuchać.
ostrynacienkimGruba ryba
16piorunówNo skonczyłem po roku Obskurną Klare - Ekspedycje 33. Ciekwa fabula - lubie takie po⁎⁎⁎⁎ne gry, zdecydowanie w top 5.
@ostrynacienkim lokacje, ich wizualia są świetne. Do tego muzyka również wspaniała.
@ostrynacienkim fajna gierka, ale trochę mnie wkurwiło to, że aż 16% graczy zajebało Simona (acziwment na Steamie), a dla mnie typ był absolutnie poza zasięgiem. z jednej strony bardzo dużo ludzi wbiło wszystkie acziwmenty (~10%), a ja szybko rejdżowałem w walce z nim. być może dlatego, że nie próbowałem ogarnąć parowania tylko leciałem na unikach.
no ale gierka spoko.
2138Koneser
16piorunów133 + 1 = 134
Tytuł: Vampire: The Masquerade - Reckoning of New York
Developer: Draw Distance
Wydawca: Dear Villagers
Rok wydania: 2024
Gatunek: powieść wizualna
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: dwukrotnie, łącznie jakieś 17 godzin
Ocena: 7/10
Trzecia część wampirów od Draw Distance. Wizualnie i dźwiękowo nie jest wg mnie tak dobra, jak poprzednie części, ale nadal w porządku. Wciągająca historia z wyrazistymi postaciami i przytłaczającą atmosferą nadciągającej zagłady.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

@2138 kurcze, muszę wreszcie kiedyś się zabrać i skończyć Masquerade Redemption ^^
@Loginus07 Skończenie Redemption wymaga sporo determinacji, ale warto.
@Loginus07 Pamiętam jak dobrze za dzieciaka grało mi się w Masquerade Redemption, a potem Bloodlines po tych wszystkich poprawkach i dodatkach od fanów też stał się znacznie lepszą grą. Polecam chociaż pewnie w tych czasach sterowanie będzie trochę drewniane.
@2138 mnie zatrzymał golem w Pradze za dzieciaka... teraz już pewnie bym sobie poradził, ale wtedy to ja nie wiedziałem, że warto się buffować, tylko atak xD
@nbzwdsdzbcps ja lubie drewniane sterowania ^^
@Loginus07 A ja pamiętam ile razy się męczyłem z Mercurio w klasztorze bo grałem bez patcha co go osłabia. Jednak po ogromie prób udało mi się wygrać w oryginalnej wersji. Nadal pamiętam, że dopiero Femur i Feral Claws robiły mu cokolwiek.
ShagwestGruba ryba
40piorunówPograłem od wczoraj już paręnaście godzin w The Blood of Dawnwalker i po prologu i lekkim liźnięciu wątku głównego jestem bardzo na tak.
Fabuła jak na razie ciekawa, w ogóle wielki plus ode mnie za to, że jest to oryginalny świat, a nie adaptacja książki. Adaptacje to według mnie coś bardziej odtwórczego, co nie pozwala scenarzystom w pełni wykazać się kreatywnością. Walka mi się podoba, ja generalnie zawsze jestem kiepski w mocno zręcznościowe mechaniki. Jakieś Bayonetty polegające na wykuciu i wykonaniu długich combosów są dla mnie niegrywalne, a soulsy przechodzę bardziej siłą uporu niż małpiej zręczności. A tutaj zdarzało mi się już kilka razy wpaść w trans, kiedy nawet niespecjalnie widzę i analizuję, co się na ekranie dzieje, tylko reaguję instynktownie i przechodzę dłuższą walkę bez większych obrażeń blokując i parując kiedy trzeba (na poziomie trudności 3/4). Bardzo satysfakcjonujące.
Straaaaaaasznie podoba mi się mechanika upływającego czasu. Zawsze doceniam, gdy twórcy gry celującej w więcej niż jedno A mają odwagę eksperymentować (w indykach to norma, więc wprawdzie też doceniam, ale to nie to samo). W roleplejach od zawsze mamy ten śmieszny problem, że fabuła wmawia nam, że wisi nad nami jakiś miecz Demoklesa, a rozgrywka twierdzi zupełnie co innego. Geralt desperacko szuka Ciri, która jest w niebezpieczeństwie, ale w Gwinta zagra, utopca utopi, wyrucha pół Velen. Heniek powinien czym prędzej wyciągnąć Ptaszka z klatki, ale po drodze kuźnię wyremontuje, zegar miejski naprawi, wydoktoryzuje się w parzeniu herbaty.
W końcu ktoś miał odwagę zrobić to inaczej. Tu, by trzymać się przykładu z prologu i nie wyskakiwać ze spoilerami, jak mówią, że wieczorem będzie pewne wydarzenie i musisz się na nie przygotować, to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny, gdy postanowisz z nudów pchnąć fabułę do przodu) i albo się przygotujesz, albo nie. Albo odpowiednio dobierzesz questy i aktywności, by zdążyć na czas, albo nie. I jak nie, to też nie jest game over, tylko drzewo fabuły uwzględnia to, co zrobiłeś. Według tego, co Rysław donosił, to drzewo jest przeogromne. I do tej mechaniki dobudowane są kolejne, związane mocno z fabułą i tym, w jaki sposób ukończymy główne zadanie, bo po prostu nie możemy zrobić wszystkiego, wyczyścić całej mapy jak w Horizonie czy Cyberpunku i wtedy dziarsko ruszyć do questa kończącego. Absolutnie fantastyczne.
I teraz w komentarzach na golu czy innych pepełe pełno mądrości "nienawidzę takich ograniczeń, pierwsze co zrobię po zainstalowaniu, to wrzucam moda wyłączającego to". Owszem, można, to jest siła #pcmasterrace, że modami można zrobić wszystko. Ale to tak jakby od razu po zainstalowaniu GTA wrzucić cheata na wszystkie bronie i nieograniczony hajs, bo "nienawidzę takich ograniczeń". To jest cała gra zbudowana na tym, a nie tylko licznik czasu w rogu ekranu, po upłynięciu którego gra się wyłącza. Jak ktoś lubi, to proszę bardzo. Tylko to takie dość smutne podejście, zero zainteresowania czymś nowym i odważnym.
Ale wracając do gry. W paru miejscach czuć budżet niższy niż wyższy. NPC-e i rozmowy z nimi mają vibe Wiedźmina pierwszego, modele strasznie powtarzalne i często niespecjalnie pasujące do postaci, które przedstawiają. Jakby wszyscy niebędący ważniejszymi dla fabuły osobami byli w wieku około 30-40 lat. I taki model postaci gra starowinkę albo młodego chłopaka na schadzce z dziewczyną. Brakuje też trochę takich prostych rzeczy z gatunku "quality of life". Nie znalazłem żadnych ustawień dostępności, a dla moich oczu kolor śladów podczas używania instynktu bardzo mało kontrastuje z otoczeniem. Nie ma też możliwości wyregulowania krawędzi ekranu dla interfejsu, co rodzi problem na monitorze ultrawide - ikony informujące o naładowaniu się zdolności czy tym, na co akurat jest przełączony krzyżak, są podczas walki za daleko od akcji i po prostu ich nie widzę kątem oka. A intencjonalne spojrzenie na nie prawie zawsze kończy się śmiercią.
Polski dubbing - ech. Głosowo w porządku, ale reżyseria... Ja nie wiem, u nas zupełnie normalne jest to, że aktorzy podkładający głos w grze nie znają kontekstu wypowiadanej kwestii. Że dialogi nie są nagrywane jednocześnie przez obu aktorów, dzięki czemu mieliby w ogóle szansę odegrać interakcję. Tutaj bardzo czuć, że aktorzy gubią wątek dosłownie co kwestię i za każdym razem zgadują (rzadko trafnie), jak zaintonować dane zdanie, bo nie widzieli całej rozmowy. Albo po walce z pierwszym większym wrogiem Coen rzuca do siebie coś w stylu "co to było?!". Ale aktor wypowiada to w sposób, jakby zaciekawiony kogoś rzeczywiście o to pytał. Nie dziwię się, jeśli dostał do przeczytania tylko "co to było?!" i zero kontekstu. Dubbing animacji stoi u nas od dekad na mistrzowskim poziomie, a w grach cały czas jest tak lub niewiele lepiej i najwidoczniej inaczej się nie da :neutral_face:
Dobra, powymądrzałem się, wracam do gry. A, i już udało mi się zapamiętać tytuł i nie sprawdzam za każdym razem, czy to The Blood of Dawnwalker czy The Dawn of Bloodwalker.

to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny
Ale za to dzień trwa w nieskończoność :grinning:
Przez ten upływ czasu nie da się zrobić wszystkich zadań. Musisz wybierać które zrobić a które nie. Niby takie było założenie twórców, ale dla mnie to tak średnio się podoba. Lubię kończyć gry na 100%.
@Shagwest nie grałem sam, ale w kilku różnych recenzjach widziałem opinie, że pod koniec ten czar presji trochę znika. Okazuje sie ze te 30 dni (w grze) to jest mnóstwo czasu i recenzenci którzy oszczędnie go gospodarowali mieli pod koniec gry wyczyszczoną mapę z większości aktywności poza tymi, które faktycznie były limitowane czasowo. Nie oznacza to jeszcze, ze gry nie warto przechodzić kilkukrotnie bo część questów może zostać zablokowana przez śmierć NPC czy przez pewne decyzje na wcześniejszym etapie, ale to akurat robiło już wiele RPG. Natomiast ta gra była reklamowana na zasadzie "masz za mało czasu aby skosztować większości aktywności za jednym podejściem" i to akurat nie do końca zostało dowiezione
intyLider
5piorunówCzytam sobie na ten moment tylko ogólne recenzje #thebloodofdawnwalker od #rebelwolves no i poczekam z kupnem. Wszyscy zachwycają się topowym dubbingiem, świetnie napisanymi postaciami i questami (szacun za zbudowanie świetnego zespołu narracyjnego w studio).
Krytyka na ten moment skupia się na optymalizacji przy czym częściowo twórcy wydali już hotfixy plus opisali w jaki sposób na lokalnym sprzęcie uniknąć crashy. Do tego ruch kamery niekiedy się crashuje ale podejrzewam, że to wszystko załatają do momentu jak kupię za jakieś półroku.
Walka - tutaj w moim odbiorze opinie są mieszane bo nie każdy podchodzi do tego inaczej. Inni się zachwycają inni przeciwnie.
Podsumowując - cieszę się, że kolejne polskie studio wypuściło dobrą grę. Od początku zaplanowana była saga, więc już po małym sukcesie myślę, że budżet na następną część będzie o wiele większy.
@inty to taki trochę wiedźmin?
@HmmJakiWybracNick większość mówi, że to taki Wiedźmin 3.5.
Generalnie gra tworzona przez weteranów CDPR, Tomaszewicz pracował również przy CP2077.
Dawnwalker osadzony jest w średniowieczu więc siłą rzeczy Vibe lokalizacji będzie podobny bo ciężko inaczej przedstawić średniowiecze do tego system nasłuchiwania i sprawdzania śladów jak w wiedźminie ale posiada za to oryginalny system walki no i nowa mechanikę czasu w jakim musimy uratować rodzinę protagonisty.
@inty O co chodzi z tą mechaniką czasu? Że nie można grać w odpowiednik gwinta, a dopiero potem ratować odpowiednik ciri XD? Nie lubię gier, które wywierają presję czasu. To trzeba na spokojnie usiąść, zaliczyć wszystkie zadania poboczne, a dopiero potem robić wątek główny.
@HmmJakiWybracNick Na zakończenie fabuły masz bodajże 30 dni od ukończenia prologu. Niektóre zadania, wybory w dialogach czy aktywności posuwają czas do przodu. Poza tym czas stoi w miejscu. Możesz mieć odpaloną grę na całe dnie a w świecie wirtualnym nie upłynie ani chwila.
szatkus-7Osobistość
14piorunów132 + 1 = 133
Tytuł: Star Trek: Resurgence
Developer: Dramatic Labs
Wydawca: Bruner House
Rok wydania: 2023
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 10 godzin
Ocena: 6/10
Trochę niskobudżetowa. O ile poprzednie gry Telltale ratowały się stylizowaną grafiką, tak tutaj poszli bardziej w realizm i wygląda to bardzo drewnianie. No i, wiadomo, te gry nie były zbyt interaktywne, ale tutaj wyszło to strasznie monotonnie. Do tego w grze jest też momentami strzelanie i skradanie. Obie mechaniki zrobione na pałę. No i bugi, bugów też jest dużo. Regularnie coś się trzęsię podczas cut-scenek albo przeciwnicy stoją i się patrzą zamiast strzelać.
Ino fabuła jest fajna, chociaż czasami niedopracowana. Pojawiają się różne postacie z głównej serii (w którymś momencie nawet dołącza do nas typ, który pojawił się tylko w jakimś starym odcinku), co mnie cieszyło, mimo, że nie kojarzę jakoś dużo z tego uniwersum. Ale brakowało mi jakiegoś podsumowania decyzji, są tylko acziwki na Steamie.
Jeśli chcecie zagrać to może być ciężko, bo grę wycofali ze sprzedaży parę miesięcy temu.

Star Trek niestety nie ma szczęścia do gier.
deafoneLider
1piorunówW tym filmie przyjrzymy się temu jaką grą faktycznie będzie GTA 6. . #gry #wiliextreme #gtavi #gta6

wewerwe-sdfsdfsdfAutorytet
8piorunówPierwsze wrażenia. Jestem trochę po prologu.
Na razie spoko się gra, chociaż sterowanie w walce troche dziwne, walka wymaga targetowania w celu kierunkowego atakowania/bloku i walce w grupie czasem dziwnie się to zachowuje. Jest też brak swobody ruchu. Chciałem się odwrócić i uciec. Nie da rady. Mogę się cofać tyłem i przy okazji odkryłem, że przeciwnicy mają strefowe aggro i na bramie się zatrzymują xD To jest słabe rozwiązanie, ale postaram się tego nie abusować.
Gram na najtrudniejszym tylko ze znacznikami kierunków bo bez tego po samych animacjach ciężko odczytać. Później może spróbuje to przestawić. Póki co combat jest dość łatwy jak już się do niego przyzwyczaiłem.
Itemizacja póki co na minus, jestem na samym początku gry a już zdążyłem nazbierać pokaźną kolekcję złomu. W wiedzminie 3 też tak było. W grach RPG wolę jednak jak przedmioty coś znaczą, to nie hack&slash żeby był wymagany wysyp lootu ze wszystkiego.
Graficznie ok, ale animacja miejscami pokraczne. Poruszanie postaci dość śmiesznie wygląda.
Sterowanie klawiaturą przeportowane 1:1 z pada, przez co jest tylko 4 przedmioty użytkowe i 4 umiejetnosci pod modyfikatorem. Na klawiaturze nie mam ograniczeń w postaci limitu przecisków więc mogłoby to być dostępne bez tego.
Fabułki i questów pobocznych za dużo nie robiłem więc nie ocenię. To co widziałem ok.
Bug z agro: https://streamable.com/dhc8ej
Większy fragment walki, dość sprawnie poszło, na początku myślałem, ze to za duża grupa, ale atakuje tylko 1 na raz więc szybko idzie się tego nauczyć a i tak mało trafiałem perfekt bloków. https://streamable.com/g7p9v8
Czy gra warta ceny? No cena dojebana jak za grę AAA, ja tu widzę jakość AA, dla mnie takie gry powinny po 150zł być sprzedawane. Ale ceny cały czas rosną, granica będzie się przesuwać. Ja kupiłem bo mnie ciekawiło.

Też nie czuję tego systemu walki. Jeszcze jak by wybieranie kierunków było myszą (na podobe jak w KCD) to by jakoś przeszło. A tu albo się ruszasz, albo wybierasz kierunek ataku/obrony.
@Bigos do tego sie idzie przyzwyczaic,
wiekszy problem obecnie widze w dzialaniu kamery, też w tym że zmienia mi cel podczas ataku,
dodatkowo walki sa projektowane zebys walczyl w tym miejscu gdzie sa ustawieni przeciwnicy, przejscie przez drzwi, zeskoczenie po skalach jest niemozliwe po zaczeciu combatu i czesto trzeba sie bic w ciasnych pomieszczeniach z 5 przeciwnikami i starać się nie zablokować o elementy otoczenia
w KCD to działa lepiej, bo kamera 1 osobowa bardziej sie do tego nadaje, tylko tam nie walczysz z 5 naraz tylko starasz sie ich pojedynczo wyciagac
manstainOsobistość
55piorunówMicrosoft od listopada wprowadzi miesięczne limity czasu grania w chmurze Xbox Cloud Gaming dla abonentów Game Pass. Obecnie usługa reklamowana jest jako nielimitowana, ale nowe limity będą wynosić: Game Pass Ultimate: 15 godzin miesięcznie Game Pass Premium: 10 godzin Game Pass

Herr_TygrysekOsobistość
9piorunówJuż dostępny port spolszczenia na switcha!
Legend of Zelda: Skyward Sword HD
https://bazarowespolszczenia.pl/gra/zelda_skyward_sword_hd_nie_ai
#thelegendofzelda #nintendoswitch
Grać nie umierać!
Tygrysek w 7 niebie

przepraszam za nieogolone nogi