Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

hejtoczyta

Kategoria: Literatura

Społeczność osób lubiących czytać książki.

  • 211 członków
  • 571 wpisów

Mistrz

w hejtoczyta

14piorunów

408 + 1 = 409

Prywatny licznik: 22+1=23

Tytuł: Minuty. Reportaże o starości

Autor: Iza Klementowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Marginesy

ISBN: 9788367262873

Liczba stron: 340

Ocena: 8/10

Kontynuacja zaległości recenzenckich, to już maj. Zbiór kilkunastu niezbyt długich reportaży o starości — o tym, jak żyją, jak sobie radzą z przemijaniem, z odchodzącymi bliskimi, z rosnącym brakiem samodzielności, ale też z rozpoczynaniem zupełnie nowego życia w ośrodkach dla osób starszych czy nowych miłościach.

Miałem kilka momentów, kiedy byłem podirytowany doborem treści (no bo jaki jest sens porównywać życie przeciętnego emeryta w Polsce do pary w wieku emeryckim z Wielkiej Brytanii, która na starość przenosi się do ciepłej Hiszpanii? Nie lubię takich tendencyjnych przypadków), ale na szczęście w zdecydowanej większości był to bardzo dobry, pouczający i, pomimo jednak smutnego tematu, naprawdę ciepły zbiór reportaży. Dobrze, że (pomijając takie przypadki jak wcześniejszy nawias) były pokazane różne sposoby radzenia sobie ze starością w Polsce, dające materiał do przemyśleń co i jak można robić lepiej i z większym wyczuciem dla osób starszych.

Bo, pomimo kolejnych trzynastek i czternastek, to wciąż jest grupa zapomniana i zaniedbana, o których losy systemowo się nie dba. I kolejne przepływy pieniędzy tego w żaden sposób nie są w stanie zmienić. Ile można co kilka dni czekać w kolejkach do lekarza, żeby tam wejść na 5 minut i "mieć" w końcu kogoś, kto wysłucha? A potem zdziwienie, że takie osoby się radykalizują (tak, bo to nie dotyczy wyłącznie osób, nazwijmy to, "migranckich (w którymkolwiek pokoleniu)") w poglądach...

   

Lider3piorunów

@bojowonastawionaowca

"Ile można co kilka dni czekać w kolejkach do lekarza, żeby tam wejść na 5 minut i "mieć" w końcu kogoś, kto wysłucha?"

Z drugiej strony... Do klubu seniora nie pójdą albo do świetlicy, bo oni nie są starzy...

Mistrz2piorunów

@moll Niestety, ale mam wrażenie, że to z powodu tego, że po prostu potrzeba czasu i dosłownie wyciągania ręki do takich ludzi, żeby się przekonywali do takich instytucji. Jak miałem przyjemność poznać kilka naprawdę fajnych i życiowych seniorek, no to zdecydowanie największą rolę w ich "trzymaniu się" miały różnego rodzaju kluby czy organizacje zrzeszające takie osoby. W innym wypadku będą skazane na szarlatanów wyciągających od nich kasę. A patrząc na sytuację demograficzną, to takich osób z każdym rokiem po prostu przybywa...

Lider2piorunów

@bojowonastawionaowca albo ich wymarcia, no mentalności nie zmienisz. W kolejkach do rodzinnego pierdzą w ławeczkę geriatrycznym stadem, że jak ktoś naprawdę potrzebuje dostać się do lekarza pierwszego kontaktu to nie ma takiej opcji, ale robienie tego samego w przyjemniejszych warunkach jest poniżej ich godności. Lepiej u lekarza albo zamknać się w domu na cztery spusty samemu, bo rodzina z nimi nie wytrzymuje, więc siedzą przed TV.

Mistrz2piorunów

@moll Mam wrażenie, że to kolejna rzecz w Polsce, gdzie można się łudzić, że "jak wymrą, to się poprawi" - ale wydaje mi się, że to właśnie jest ułuda. Bo jak wymrą ci, którzy siedzą przez TV, to będą już ci, którzy będą siedzieć przed komputerem albo telefonem, czy co tam się w przyszłości pojawi i przez to, że będzie ich odsetkowo coraz więcej w populacji, tak będą mieli coraz większy wpływ na funkcjonowanie państwa. Jeśli się ich nie zagospodaruje, to będą tylko bardziej skłonni na manipulacje, jak do tej pory. Więc IMO prędzej czy później problemem osób starszych trzeba się będzie zająć, bo, niespodzianka, same pieniądze niczego nie rozwiązują (a to ulubiona metoda łaskawie nam rządzących).

A problem przesiadywania u lekarzy pierwszego kontaktu już dawno powinno się rozwiązać przez każdorazową konieczność płacenia paru złotych przy wejściu, tak jak to ma miejsce w wielu innych państwach.

Lider2piorunów

@bojowonastawionaowca może tych przed komputerem będzie łatwiej zagospodarować, bo internet daje większe pole do interakcji.

To byłoby dobre, bo symboliczną opłata nie zaboli jak faktycznie potrzebujesz, za to przy zbyt częstych wizytach zniechęci

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w hejtoczyta

9piorunów

406 + 1 = 407

Prywatny licznik: 21+1=22

Tytuł: Żywe morze snów na jawie

Autor: Richard Flanagan

Kategoria: powieść

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

ISBN: 9788308075081

Liczba stron: 272

Ocena: 7/10

Kolej na zaległości z maja, czyli najnowszą książkę autora, którego zdecydowanie polubiłem po "Ścieżkach północy", zaś kolejne publikowane w Polsce (a pisane chronologicznie jako pierwsze) dzieła były dla mnie nieco rozczarowaniem. Autor to Richard Flanagan, więc wiadomo, że przenosimy się do Australii. Kluczem w powieści jest przenikanie i zanikanie — tak widzimy te procesy występujące w zasadzie na każdym poziomie życia: zarówno na poziomie osobistym, międzyludzkim, jak i globalnym.

Pomijając bardzo ważny etyczny i filozoficzny temat tego, czy i kiedy człowiek może zdecydować o własnej śmierci, bardzo fajnym zabiegiem było postępujące zanikanie kolejnych części ciała, które, przynajmniej jak ja to rozumiem, miało pokazywać zanikające relacje społeczne i przenoszenie swojego życia w świat wirtualny (nieustanne siedzenie przed monitorem mimo braku oczu? Bardzo fajny koncept). Generalnie autor nie jest, delikatnie mówiąc, wielkim miłośnikiem cyfryzacji naszego życia i często daje temu wyraz. Na to wszystko nakłada się problem katastrof naturalnych wywoływanych postępującymi zmianami klimatycznymi, które Australię w ostatnich latach dosyć dotkliwie dotykały za sprawą pożarów.

Innych, ważnych tematów, nawet jeśli odrobinę wyświechtanych (np. kontrast między korpoosobą, poświęcającą wszystko dla pracy i kariery, a później próbującą to ratować pieniędzmi vs osobą może mniej sprytną i inteligentną, ale która jest emocjonalnie zaangażowana w relacje z najbliższymi osobami), jest całkiem sporo. Flanagan całkiem dobrze to wszystko połączył i mimo paru miejsc, w których miałem takie "o co tu chodzi?", to czytało się tę książkę bardzo dobrze. Poziomu "Ścieżek północy" to nie przebiło, niemniej poczucie dobrej lektury i wywołanie paru egzystencjalnych pytań oceniam pozytywnie :smiley: Mam nadzieję, że kolejne jego książki będą co najmniej na tym poziomie 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Mistrz

w hejtoczyta

13piorunów

405 + 1 = 406

Prywatny licznik: 20+1=21

Tytuł: Szklany klosz

Autor: Sylvia Plath

Kategoria: powieść

Wydawnictwo: Marginesy

ISBN: 9788366140035

Liczba stron: 344

Ocena: 7/10

Ciąg dalszy zaległości, jeszcze kwietniowe. Przenosiny w zupełnie inną przestrzeń, może czas podobny, ale warunki życiowe zgoła inne: druga połówka XX wieku i przeżywające bardzo gwałtowny rozwój Stany Zjednoczone. W tłoki tego pędu zostaje wrzucona Esther, która przyjeżdża z prowincji do wielkiego Nowego Jorku na staż dziennikarski. Niby tworzy to dla niej wyjątkową szansę na skosztowanie wielkiego mitu amerykańskiego snu, natomiast nie jest w stanie jej wykorzystać ze względu na wpadanie w odmęty choroby psychicznej, z którą przez całą drugą połowę książki się zmaga, przeżywając (czasem nawet niekoniecznie sama) wzloty i upadki.

Moim zdaniem bardzo dobrze przedstawiony obraz załamania nerwowego i tego, jak w ówczesnych latach sobie z nim radzono (spoiler: niezbyt przyjemnie). Przyznam, nie wszystko było dla mnie w pełni zrozumiałe, ale dało materiał do przemyśleń. "W bonusie" dochodzi fakt, że autorka miesiąc później popełniła samobójstwo, co daje sporo pola do interpretacji. Sama książka nie była jakoś zachwycająca dla mnie, dlatego uczciwa siódemka.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Mistrz

w hejtoczyta

18piorunów

404 + 1 = 405

Prywatny licznik: 19+1=20

Tytuł: Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy

Autor: Swietłana Aleksijewicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788375365146

Liczba stron: 232

Ocena: 8/10

Dawno się na tagu nie udzielałem, pora wrócić po wojażach, odpoczynkach i sesjach 😛 Ale muszę też niestety przyznać, że II kwartał tego roku był duuużo słabszy czytelniczo niż pierwsze 3 miesiące tego roku, pora się wziąć za czytanie :smiley: Najpierw jednak zaległości recenzenckie:

Pierwsza zaległość, jeszcze z kwietnia, to kolejna pozycja Swietłany Aleksijewicz, noblistki z Białorusi, którą absolutnie ubóstwiam za zdolności udzielania głosu zupełnie zwyczajnym osobom. Kilka poprzednich pozycji (Cynkowi chłopcy, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety czy Czasy secondhand) jest u mnie od wielu lat w osobistym topie książkowym, natomiast Ostatni świadkowie, o ile dalej są bardzo dobrą pozycją, tak IMO nie dorównuje poprzednio przeze mnie wymienionym.

Jasne, każda historia jest poruszająca i nie można obok nich przejść obojętnie — tego, co się działo z bliskimi czy domem ocalałego dziecka, tak te historie często były na tyle krótkie i podobne do siebie, że po prostu zaczęły się ze sobą scalać i wydaje mi się, że po tych paru miesiącach nie pozostała mi ani jedna "wyróżniająca się" (ja wiem, złe słowo) historia. Ot, po prostu okrucieństwo wojny na masową skalę.

Z całego czytania najbardziej mnie wstrząsnęła chyba jedna kwestia, o której dopiero teraz się dowiedziałem, mimo mojego wcześniejszego zainteresowania II WŚ — otóż Niemcy na masową skalę pobierali krew dzieci dla swoich żołnierzy, ponieważ wierzyli w uzdrawiającą moc takiej krwi. Nie muszę chyba mówić, że takie pobieranie krwi było, hm, dosyć jednorazowe, a losami dzieci po pobraniu za bardzo się nie przejmowano... Małe dzieci zaskakująco dużo pamiętają z tamtego okresu i warto było przeczytać ich wspomnienia.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość1piorunów

Czytałem sporo książek o 2WŚ ale ta była wyjątkowa

Fenomen

w hejtoczyta

4piorunów

401 + 1 = 402

Tytuł: O umysłowym i moralnym niedorozwoju kobiety

Autor: paul Julius Möbius, Katinka von Rosen

Kategoria: socjologia, psychologia

Ocena: 7/10

Zanim sięgnie się po tą książkę to trzeba uzmysłowić sobie kto i w jakich okolicznościach ją pisał. Paul Julius Möbius - niemeicki lekarz neurolog w 1900 roku. Jeśli ktoś nie wie, co się działo wcześniej i nie zna nazwisk z dziedziny psychologii to potraktuje tę książkę emocjonalnie, jako mizgonie i najlepiej, żeby jej nie było z racji niepoprawności politycznej. Dana persona traci możliwość zapoznania się z obiekcjami, które są rozwiewane przy wydawaniu kolejnych wydań i drugą częścią, pisaną przez kobietę-Katinka von Rosen, która pisała głównie o moralności. Tych, co chcą zapoznać się, jako firmware zachowań mają kobiety to zapraszam do lektury.

Prywatny licznik: 84/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w hejtoczyta

4piorunów

400 + 1 = 401

Tytuł: Atlantyk 1939 -1945

Autor: Tomasz Fijałkowski

Kategoria: historia

Ocena: 7/10

Książka o Fw-200 ponownie zachęciła mnie na Atlantyk. Do organizacji konwojów, wilczych stad, konfliktach w Kriegsmarine, chrapach, etc. Zdecydowanie dla początkujących w tym temacie. Ci, co wiedza co się kryje pod oznaczeniem "PQ-17", spokojnie mogą opuścić ten tytuł.

Prywatny licznik: 83/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

4piorunów

399 + 1 = 400

Tytuł: Samolot szkolno-akrobacyjny PWS-26

Autor: Bartłomiej Belcarz

Kategoria: technika

Ocena: 7/10

Książka z serii:" Typy Broni i Uzbrojeni". Nazwiska polskich asów z czasów II wojny światowej są znane na całym świecie, podobnie jak Dywizjon 303. A od czego zaczynali? Od PWS-26. Samolocie treningowym z drewna. Książka posiada oprócz opisu konstrukcji, małą wzmiankę o pilotach czechosłowackich w kampanii wrześniowej. Byli używani niestety głównie do zadań rozpoznawczych, właśnie głównie na PWSach.

Prywatny licznik: 82/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

7piorunów

393 + 1 = 394

Tytuł: Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?

Autor: Janina Bąk

Kategoria: popularnonaukowa

Ocena: 8/10

Książki na temat statystyki można pisać na dwa sposoby: akademicko, czyli ciężko i topornie z wykresami, czy tam innymi grafami. Wiadomo, jak to się czyta. Drugim jest dość lekkie pióro, gdzie mamy sporo żartów, anegdot, historyjek, na podstawie których jest przedstawiona statystyka, wnioskowanie, analiza i wyciąganie wzorów. Jest to pierwsza z dwóch części.

Prywatny licznik: 81/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Osobistość0piorunów

mnie się tą ksiażka zupełnie nie podobała, nie trafił do mnie humor, ani o statystyce za dużo się nie dowiedziałem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w hejtoczyta

12piorunów

391 + 1 = 392

Tytuł: Samolot transportowo - patrolowy Fw 200 Condor

Autor: Benedykt Kempski

Kategoria: technika

Ocena: 7/10

Książka z serii:" Typy Broni i Uzbrojenia". Głównym motorem powstania tego samolotu była chęć pobicia rekordów w lotach długodystansowych. Sprawę osobiście nadzorował Kurt Tank, co sprawiło, że prototyp powstał szybciej niż zakładano. Po przeróbkach samolot pobijał rekordy w locie przez Atlantyk, czy na trasie Berlin-Tokio. Z tego względu cieszył się popularnością i rosły zamówienia zagraniczne, które nie zostały zrealizowane. Sprawdzał się w roli maszyny rozpoznawczej i do czasu uzbrojenia statków handlowych w plot w niszczeniu samotnych handlowców. Testowano rozwiązania z V-1, czy bombami szybującymi.

Prywatny licznik: 80/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Mocarz0piorunów

@konik_polanowy możesz mi polecić jakąś książkę o II WW?

Mocarz0piorunów

@konik_polanowy w sumie obojętnie. Widzę że wrzucasz dużo książek technicznych o broni czy o bitwach, to pewnie czytałeś też jakieś fajne książki które mógłbyś mi polecić. Może być beleterystyka, wspomnienia, opisy kampanii, bitew, epizodów. Jak uznasz że warto polecić książkę o technice czy taktyce to także sprawdzę.

Tytan1piorunów

@To_Stan_Umyslu
"hms Ulisses"

Tam zobaczysz realia konwojów arktycznych.
I Kondory też spotkasz... .

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w hejtoczyta

13piorunów

390 + 1 = 391

Tytuł: Samolot bombowo-rozpoznawczy Arado Ar 234

Autor: Wiesław Bączkowski

Kategoria: technika

Ocena: 6/10

Książka z serii: " Typy Broni i Uzbrojenia ". Tym razem o nowatorskiej konstrukcji, która początkowo została zaprojektowana jako szybowiec, a później w miarę rozwoju i zapotrzebowania zaczęto dodawać poszczególne elementy, np. stałe podwozie. Książkę rozpoczyna notka biograficzna odnośnie głównych konstruktorów.

Prywatny licznik: 79/200

Fenomen

w hejtoczyta

9piorunów

372 + 1 = 373

Tytuł: Odwaga bycia nielubianym. Japoński fenomen, który pokazuje jak być wolnym i odmienić własne życie

Autor: Ichirō Kishimi

Kategoria: filozofia, etyka

Ocena: 7/10

Książka-rozmowa, gdzie autor chciał być, jak Platon przy Sokratesie, czyli spisać dzieło swojego mistrza, mentora. Jak dla mnie to takie omówienie podręcznika, czytam wstępu do filozofii Adlera, gdzie krok po korku poznajemy, czym to jest i z czym to się "je". Trzeb przyznać, że sama koncepcja filozoficzna jest pełna sprzeczności i nie będę jej opisywał, bo recenzja, a nie rozprawka. Czy warto? W sumie poczytać zawsze warto i wyciągnąć samemu wnioski.

Prywatny licznik: 78/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

20piorunów

371 + 1 = 372

Tytuł: Peanatema

Autor: Neal Stephenson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

ISBN: 978-83-7480-126-3

Liczba stron: 960

Ocena: 8/10

To pierwsza książka którą dodaje do tagu z tak wysoką moją oceną. Akcja powieści dzieje się na planecie Arbre. W świecie tym naukowcy zamknięci są w koncentach które są jakby połączeniem klasztorów z uniwersytetami. Pozbawieni przyrządów elektronicznych i odcięci od świata zewnętrznego prowadzą badania, dociekania filozoficzne. Część z nich ma styczność ze światem zewnętrznym (sekularnym) raz do roku, podczas tak zwanego apertu kiedy to bramy koncentu są otwarte dla ludzi z zewnątrz a jego mieszkańcy mogą przez 10 dni opuszczać koncent. Coś w rodzaju drzwi otwartych. Są aperty roczne oraz takie które odbywają się co dziesięć lat, co sto i co tysiąc. Wtedy inne grupy mieszkańców mogą mieć styczność ze światem sekularnym (dziesiętnicy, setnicy i tysięcznicy). Fabuła zaczyna się podczas takiego apertu (jednocześnie rocznego, dziesiętnego i setnego) kiedy nagle okazuje się, że planetę okrąża obcy statek kosmiczny. Wtedy główny bohater fraa Erasmas i kilkoro jego przyjaciół zostaje powołanych do świata sekularnego by szukać sposobu obrony planety.

W książce jest bardzo dużo rozważań filozoficznych i naukowych. Książka ma czasami opinię trudnej, za długiej, za mądrej ale to wszystko okazało się nieprawdą. Świetnie się na niej bawiłam. Opisy świata sekularnego, który do złudzenia przypomina nasz obecny świat i niezłą zabawą jest odgadywanie jaki przedmiot z naszego świata odpowiada obcej nazwie z książki. Opisy świata za murami koncentu też są fajne - mają trochę klimat jak z Gormenghastu Mervina Peaka, mieszkańcy koncentu żyją trochę jak zakonnicy ale mają dużo więcej swobody, czas upływa im na dociekaniach naukowych i rozmowach które przypominają filozoficzne dialogi i zawsze prowadzą do ciekawych konkluzji, wniosków. Autor przedstawia nam dużo systemów filozoficznych z Arbre i też fajnie jest porównać je z naszymi. Filozofia przeplata się tu mocno z nauką, fizyką kwantową, teoriami światów równoległych. Pomimo to nie trzeba być szczególnie dobrym znawcą filozofii i fizyki żeby to wszystko zrozumieć. Ja nie miałam z tym większych problemów bo autor podaje to w sposób prosty i ciekawy. Wszystko przyprawione jest lekkim humorem. Książka czytała się bardzo szybko - dużo krótsze lektury zdarzało mi się czytać dużo dłużej. Książka na prawdę świetna i z całego serca polecam. Sama na pewno sięgnę po inne tytuły tego autora.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

5piorunów

366 + 1 = 367

Tytuł: Samolot myśliwski Messerschmitt Bf 109G

Autor: Tomasz J. Kowalski

Kategoria: militaria, wojskowość

Ocena: 6/10

Książka z serii: " Typy Broni i Uzbrojenia". Gustav stanowił 60% wyprodukowanych bf 109. W opinii pilotów stanowił krok w tył w stosunku do wersji F. Nie miał łatwego początku z racji na usterki w konstrukcji silnika i chłodnicy, co powodowało liczne wypadki. Podobno to było przyczyną śmierci Hansa Joachima Marseille.

Prywatny licznik: 77/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

5piorunów

366 + 1 = 367

Tytuł: Samolot rozpoznawczy Focke-Wulf Fw 189 Uhu

Autor: Bartłomiej Belcarz

Kategoria: militaria, wojskowość

Ocena: 6/10

Książka z serii: " Typy Broni i Uzbrojenia". Tym razem o "Ramie", czyli samolocie zwiadowczym, który potrafił długo utrzymywać się nad polem walki i nakierowywać artylerię, czy lotnictwo. Jego pojawienie się zwiastowało atak. Był stosunkowo łatwy do zestrzelenia przez samoloty wroga.

Prywatny licznik: 76/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

8piorunów

365 + 1 = 366

Tytuł: Czołg lekki PzKpfw I

Autor: Janusz Ledwoch

Kategoria: militaria, wojskowość

Ocena: 6/10

Książka z serii: " Typy Broni i Uzbrojenia". Krótki opis i powstania PzKpfw I. Niestety głównie przedstawiony jest wątek radziecki (Kazań), natomiast wątek i sprawdzenie w boju w Hiszpanii, nie został opisany.

Prywatny licznik: 75/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

10piorunów

364 + 1 = 365

Tytuł: Najbardziej pomysłowe fortele w II Wojnie Światowej

Autor: William B. Breuer

Kategoria: militaria, wojskowość

Ocena: 3/10

Książka to zbiór historyjek, które są ze sobą powiązane jedynie przez chronologie. Wiele jest naciąganych, wręcz propagandowych i to głównie anglosaskie. Nie ma polskiej "akcji N". Strata czasu.

Prywatny licznik: 74/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

13piorunów

358 + 1 = 359

Tytuł: Łuck 1916

Autor: Stanisław Czerep

Kategoria: historia

Ocena: 8/10

Pisanie o samej bitwie pod Łuckiem byłoby dość kiepskim pomysłem bez wskazania na postać generała Aleksieja Brusiłowa i jego zmian wojsku rosyjskim. Zmian sposobu użycia artylerii, który w miarę posuwania się naprzód piechoty, zasypuje pociskami kolejne linie okopów nieprzyjaciela. Dodatkowo skupiono się na stosunkowo małym odcinku frontu, celem uzyskania przełamania. Po drugiej stronie, w niemieckim i austro-węgierskich sztabach, nie wierzono, żeby Rosjanie mogli podjąć jakąkolwiek ofensywę. To plus zajętość wojsk na innych frontach, spowodowało, że wojska Brusiłowa zajęły Łuck, ale do końca nie wykorzystały sukcesu. Skutki jednak były odczuwalne dla wszystkich: Austro-Węgry z racji strat i trapionych problemów narodowościowych, przestały się liczyć; Niemcy rozszerzenie frontu wschodniego i wiele kilometrów, "opieka" nad swoim sojusznikiem; Włochy: uchronione od klęski na froncie alpejskim; Wielka Brytania i Francja: zelżenie niemieckiego nacisku na Verdun plus przystąpienie do wojny, po swojej stronie, Rumunii; Rosja: społeczne zmęczenie wojną mimo sukcesów na froncie dążące coraz bardziej do rewolucji.

Prywatny licznik: 73/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

11piorunów

355 + 1 = 356

Tytuł: Śpiąc w płomieniu

Autor: Jonathan Carroll

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

ISBN: 9788375105841

Liczba stron: 313

Ocena: 6/10

Konsekwentni kontynuuje czytanie całego cyklu "Answered Preyers" Jonathana Carrolla i "Śpiąc w płomieniu" to moje kolejne podejście. Tym razem było lepiej. Nie wiem czy to kwestia tego że książka jest lepiej napisana czy po prostu u mnie temat lepiej zażarł ale czytało mi się znacznie lepiej niż "Kości księżyca". Fajna była na początku warstwa obyczajowa a kiedy zaczęło się robić dziwacznie to treść nie straciła na wartości. Fantastyczny wątek książki autor oparł o baśń "Rumpelstilzen" braci Grimm oraz o motyw reinkarnacji. Wyszło to ciekawie. Fabuła nawet mnie trochę wciągnęła. Jak komuś podobała się "Kraina Chichów" to i ta pozycja go nie rozczaruje.

Fenomen

w hejtoczyta

10piorunów

354 + 1 = 355

Tytuł: Rzeczy ulotne. Cuda i zmyślenia

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

ISBN: 9788374809061

Liczba stron: 455

Ocena: 7/10

Lubię prozę Gaimana więc może nie jestem obiektywna ale mi się ten zbiór opowiadań bardzo podobał. Jak w każdym zbiorze opowiadań są tu teksty lepsze i słabsze, jest też kilka wierszy ale ogólna ocena jak najbardziej na tak. Tego autora cenię bardzo za poetyckość języka dzięki któremu i słabsze teksty się bronią i mają fajny klimat. Gaiman też stara się zaskakiwać niecodziennymi pomysłami na temat (może chcecie przeczytać opowiadanie o Sherlocku Holmesie w uniwersum Lovecrafta albo dowiedzieć się jak wyglądałoby opowiadanie fantyastyczne autora żyjącego w świecie opowieści niesamowitych?). Jak ktoś lubi Neila Gaimana na pewno się nie rozczaruje. Ja tej książki wysłuchałam ale to za dobra lektura na słuchanie więc będę jeszcze musiała sięgnąć po nią jeszcze raz tym razem w formie ebooka.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

10piorunów

353 + 1 = 354

Tytuł: Czarty, biesy, zjawy. Opowieści z pańskiego stołu

Autor: Jakub Bobrowski, Mateusz Wrona

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Bosz

ISBN: 9788375763966

Liczba stron: 150

Ocena: 5/10

Niewiele mogę napisać o tej książce. Takie polskie opowieści niesamowite ze słowiańskimi wierzeniami w rolach głównych. Książka ma formę opowieści uczestników staropolskiej uczty. Słuchało się tego lekko ale nie można powiedzieć żeby to była obowiązkowa lektura dla kogokolwiek.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Debiutant0piorunów

Mi się czytało na tyle super, ze od razu wleciała inna książka od tych autorów :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)