Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Herbata

Kategoria: Jedzenie

Porady i przepisy dla miłośników dobrej herbaty

  • 79 członków
  • 257 wpisów

Fanatyk

w Herbata

11piorunów

Sencha Saemidori - zastanawiałem się, czy w ogóle pisać o tej herbacie, bo chyba nie przeprowadziłem odpowiedniego parzenia, ale spróbujmy. Saemidori to nazwa kultywaru z połączenia szczepów yakubita i asatsuyu, czyli dosyć popularne japońskie senche. Herbata jest uprawiana w prefekturze Kagoshima na południu Japonii, u podnóża aktywnych wulkanów Kirishima. Jest to dosyć szlachetna odmiana z ekologicznej uprawy, którą potraktowałem przy 1 parzeniu zbyt gorącą wodą :3 Wynik był taki, że herbata była gorzka, aczkolwiek dało się wyczuć pewne trawiasto-umami akcenty. Przy drugim parzeniu herbata była już delikatniejsza, ale wydaje mi się, że bez odpowiedniego parzenia w gaiwanie nie wyciągnie się zapowiadanego smaku owoców leśnych. W związku z tym nutą dominującą była trawa i to gorzka. Pozostaje mi tylko wierzyć, że odpowiednio przygotowana robi robotę, bo miałem tylko próbkę :smiley:

Mocarz1piorunów

Japońskie herbaty tak średnio się do gaiwana nadają. A sencha Saemidori mniej niż średnio. Tradycyjnie pytanie - jakie temperatury zaparzania?

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Herbata

19piorunów

Zapraszam do wypicia ze mną kolejnej herbaty 😉 Dzisiaj pijemy Yuchi Hongyu “Baozhong” 2025, czyli kolejną herbatę z Tajwanu. A co to za rodzaj herbaty… Powiedzmy że to trochę skomplikowane xD

Zacznijmy od tego skąd jest ta herbata. Są to okolice miasta Yuchi oraz jeziora Sun Moon Lake w środkowej części wyspy. Są to okolice idealne do hodowli i produkcji herbaty czarnej. Rośnie tam kultywar stworzony na Tajwanie specjalnie pod herbatę czarną - . Powstał on przez skrzyżowanie birmańskiej camellia assamica oraz tajwańskiej camelia formosensis. Cechą charakterystyczną tego kultywaru jest mentolowy smak i aromat naparu.


Mamy więc do czynienia z herbatą której liście są idealne do obróbki w stylu herbaty czarnej. Ale te liście zostały obrobione w stylu baozhonga, czyli najlżej utlenianego, najjaśniejszego oolonga! Tajwańskie baozhongi są uber kwiatowe, delikatne. Co z tego wyszło? Zobaczmy!

Herbata ma bardzo długie, cienko poskręcane czarne listki. Pachną przyjemnie, rześko, coś jakby suszoną śliwką. Po ogrzaniu zaś liści wychodzi na pierwszy plan coś zupełnie innego, kwaśność, mentolowość. Parzyłem w gaiwanie, 5g/100ml wody, parzenie wrzątkiem. Długość parzeń: I:40s, II:20s, III:40s, IV: 80s, V:2min, VI: 4min, VII: 8min

Dziwna to herbata. Mocna, cierpka. Jej mentolowość w smaku mi totalnie nie podchodzi, jestem z osób które nie lubią takich smaków, a miętę uważam za truciznę. Nie jest to herbata dla mnie. Przypomina ona dużo bardziej herbatę czarną niż oolonga, ale dla mnie nie jest to ani dobra czarna ani (szczególnie) oolong.


Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Herbata

17piorunów

Qvevri Etseri GABA 2025 - Przyjechały nowe herbaty, a w tym taki gruziński dziwak. Ten produkt balansuje na granicy herbaty czarnej, a oolongiem. Wyjątkowość polega na metodzie produkcji. Gruzja znana jest z produkcji dobrych win i część z nich fermentuje i dojrzewa w wielkich glinianych naczyniach zwanych qvevri, które zakopuje się w ziemi aż do brzegu. Ta metoda ma już 8000 lat (sic!). Skoro takie dobre, aromatyczne winka produkuje się w jajowatych naczyniach, to dlaczego nie spróbować z herbatą?

Zakupiona herbata pochodzi z plantacji Etseri w zachodniej Gruzji u podnóża gór. Wysuszone i zwiędnięte liście zamyka się w qvevri na kilka dni (a nie jak wino na kilka miesięcy, czy lat), a ma to na celu ograniczenie dostępu do tlenu, dzięki czemu wytwarza się w liściach kwas y-aminomasłowy, znany jako GABA.

No dobra, skoro kącik krajowoznawczo-chemiczny, rozważny i romantyczny, został już poruszony przejdę do meritum. Susz nie wyróżnia się aromatem, jest raczej delikatny, herbaciany, pachnie trochę jak typowa czarna herbatka z Chin, czy Kenii. Herbatę parzyłem przez 4 min. w ok. 95'C. Barwa pomarańczowo-bursztynowa. Jest polecana, jako cold brew, ale mi bardziej smakuje na gorąco. Lekko wyczuwalny słodki, owocowy zapach. W smaku jest słodko i kwaśno, a ta kwasowość wynika właśnie z zamykania liści w qvevri i wpływ kwasu GABA, który jest za to odpowiedzialny.

Dla mnie ta herbata jest po prostu ok ciekawostką. Od czasu do czasu można się napić, ale myślę, że bardziej zasmakuje sympatykom słodkich i kwaśnych smaków.

Na zdjęciu qvevri do wina, herbata leżakuje w znacznie mniejszych naczyniach 😉

Fenomen2piorunów

W jaki sposób przekonać się do herbat?

Rano piję kawę, w pracy piję 3-4 kolejne kawy.

Czuję że nie fo końca to zdrowy tryb, natomiast potrzebuję kawy do skupienia się i pracy umysłowej.

Czy możesz coś polecić zamiast kawy? Kiedyś piłem yerbę, ale nie daje tego kopa

Fanatyk1piorunów

@michal-g-1 Czasami kupuję pu-erh, ale jak przeholuję z ilością to mi serducho wali. Tak samo matcha ma właściwości pobudzające. Możesz rownie dobrze kupić guaranę w proszku i dodawać do czegokolwiek, wody, soku, mleka, herbaty itd. Zdrowsza od kawy, a nawet 3 razy mocniejsza. Dawkować ostrożnie.

Mocarz1piorunów

@michal-g-1 Matcha jest pod tym względem najlepszym wyborem, bo przyswajasz ją całą, z proszkiem. Herbata pobudza inaczej - zaczyna dłużej po wypiciu, ale dłużej trwa. Jednak co ważne, zawiera l-teaninę, która pobudza, ale i relaksuje. Ma ją matcha, większość herbat. Po prostu nie ma szansy, aby Cię kopnęła jak kawa.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Herbata

15piorunów

Dzień dobry bardzo! Pogoda się taka herbaciana zrobiła więc może czas na pościk? Pozostajemy w ramach przy literce C. Dziś C jak herbata… Czarna? Czerwona? Ciemna? 

Zacznijmy sobie właśnie od tego o jakiej herbacie mówimy, gdy się chcemy napić NAJPOPULARNIEJSZEJ herbaty na świecie. W Polsce utarło się że jest to herbata czarna, ale nie jest tak na całym świecie! W Chinach, ojczyźnie herbacianej, jak się mogliście dowiedzieć z ostatniego wpisu na tagu, ta herbata jest nazywana hongcha, czyli dosłownie herbata czerwona. Nie o kolor liści tu bowiem chodzi, ale o kolor naparu! Słowem dygresji, herbatą czerwoną nie są pu-erhy, to poważny błąd tak je nazywać. Umówmy się że ja nie będę próbował nawracać całej Polski i tak jak we wcześniejszych wpisach o różnych herbatach tego typu, będę ją nazywał herbatą czarną.

Przechodząc do tego jak powstaje ta herbata, rozprawmy się z jeszcze jednym, szkodliwym mitem. Mianowicie że herbata czarna jest herbatą fermentowaną. Jest to wierutna bzdura!

Proces, który zachodzi podczas produkcji czarnej herbaty, to ciemnienie enzymatyczne, a nie fermentacja. Podczas oksydacji enzymy obecne w liściu reagują z tlenem, katechiny przekształcają się w teaflawiny i tearubiginy, a herbata zmienia kolor, aromat i strukturę smaku. Nie biorą w tym procesie bakterie, drożdże, ani inne mikroorganizmy, więc nie można mówić o żadnej fermentacji.

No dobra, to przejdźmy już do samego procesu produkcji herbaty czarnej. Tak naprawdę każdy szczep herbaciany nadaje się do stworzenia czarnej herbaty. Liście nie muszą być zbierane w konkretnej porze roku, acz przyjęło się że to wiosenny zbiór jest najlepszy, choć nie jest to reguła. Zebrane liście oczywiście najpierw są poddawane procesowi więdnięcia, w trakcie którego tracą wodę. Następnie liście są zwijane, najczęściej mechanicznie. W przypadku herbat gorszych jakościowo następuje proces CTC - Crush Tear Curl. To właśnie w tym procesie powstają herbaty torebkowe, a więc przy okazji obaliliśmy kolejny mit o czarnych herbatach że ten pył w torebkach to odpad produkcyjny 😉 Oni to robią specjalnie, żeby herbata szybko oddała swój aromat i smak.

No ale trochę zboczyliśmy z tematu. Zwijanie liści oraz proces CTC mają na celu pobudzenie procesu oksydacji podczas którego dzieje się wcześniej wspomniana magia ciemnienia enzymatycznego. Nie dzieje się to w pełni przy każdych herbatach, ponieważ np. słynne Darjeelingi FF mają proces utleniania na poziomie herbat białych. Gdy liście się utlenią w pożądanym stopniu, są suszone oraz sortowane na odpowiednie stopnie jakościowe.

I tak się dzieje na całym świecie! Czarna herbata jest produkowana wszędzie gdzie rosną krzewy herbaciane. Oczywiście są rejony najważniejsze. Po pierwsze oczywiście Chiny, czyli dom herbat Keemun, Dian Hong czy Zheng Shan Xiao Zhong. Ta ostatnia to pierwowzór słynnego w pewnych kręgach Lapsang Souchong! Dalej mamy Indie, które mi się najbardziej kojarzą ze wspaniałymi Darjeelingu oraz mocnymi herbatami z Asamu. W Polsce chyba najpopularniejsze są herbaty z Cejlonu, który jest podstawą większości herbat torebkowych ale tam również produkują niezłe herbaty. Mniej popularnymi regionami z czarną herbatą są na pewno Tajwan z którego pochodzi bardzo dobra herbata Hong Yu, czy bardziej kojarzona z Matchą albo herbatami zielonymi Japonia. Ale herbatę czarną produkuje się również w Afryce, czyli np. Kenii, Malawi czy Rwandzie, a już zupełnie blisko Polski mamy Turcję znaną z cieżkich, mocnych naparów czy ukochana przeze mnie Gruzja, która wyrasta jak feniks z popiołów po porażce polityki ZSRR.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Herbata

7piorunów

Człowiek spróbuje, narobi sobie smaka na większą ilość i o...

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Herbata

27piorunów

Dawno nie pisałem nic o herbacie, ale gdzie jak taki upał był cały maj... Przyszedł czerwiec i nagle pogoda herbaciana :grinning: To czarki w dłoń!

Dzisiaj zaparzyłem czarną herbatę prosto z Tajwanu. Całkowicie szczerze powiem że to pierwsza tajwańska herbata którą piję, a która nie jest oolongiem xD Przed wami Mingjian Ziya Hongcha 2025!

Jest to ciekawa czarna herbata która powstała w Mingjian, mieście w środkowej części tej wyspy. Okolice tej wyspy są znane bardziej z masowej produkcji słabszej jakości herbaty. Całe szczęście nie jest to reguła, a dzięki dobremu mikroklimatowi tego rejonu oraz żyznej glebie można uzyskać bardzo smaczne liście.

Powiedzmy sobie teraz troszeczkę o słowie Ziya, czyli dosłownie fioletowe pąki, bo taki kolor mają pąki na krzewach herbacianych z których robi się taką herbatę! Krzewy te powstały w Chinach w Yunnanie, ale Tajwańczycy stworzyli swój własny kultywar, bardzo podobny do tych oryginalnych, zwany . Powstał on ze skrzyżowania birmańskiej wielkolistnej herbaty assamica z bardzo popularnym (i bardzo dobrym!) kultywarem .

Przejdźmy do herbaty. Liście są bardzo ładne, czarne, bardzo długie, pojedyńczy liść ma nawet ok 3-4cm długości. Aromat suszu w temperaturze pokojowej kiepski, ledwo wyczuwalny, ale po wrzuceniu do ogrzanego gaiwana… Już wiem że będzie dobrze, bo wyszła fajna słodowość i owocki. Właśnie, parzenie. Już wiecie że w gaiwanie, czyli 5g/100ml wody, parzenie wrzątkiem. Długość parzeń: I:40s, II:20s, III:40s, IV: 75s, V:2min, VI: 4min, VII: 8min

No, jest bardzo dobrze. Herbata delikatnie cierpka w smaku, ale poza tym dużo owoców, słodu. Super wchodzi, szło parzenie za parzeniem. Szkoda że mam tak mało tej herbaty.

Fanatyk5piorunów

Czy po 7 parzeniu herbata nie krzyknęła "just let me die"? 🙂

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue no to był już jej koniec ale ostatnio lubuję się w wykańczaniu herbaty do końca xD Dlatego nawet jasnym oolongom nie przepuszczam i ostatnie parzenia w gaiwanie robię po 5 min xD

Fanatyk1piorunów

@Endrevoir mam czajnik prawie 5L, zaparzacz z sitkiem litrowy, do tego dwa duże dzbanki, u mnie każda herbata ma 3 parzenia na łączną kwotę jakiś 4 litrów, popijam tak sobie od rana do wieczora.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Herbata

26piorunów

Japan Bancha cytrynowo-malinowa

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Herbata

29piorunów

Czarna gruzinka

Autorytet1piorunów

@WujekAlien bardzo ładna porcelanka. Na pewno nie z Bolca 😅:ok_woman:👍

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Herbata

24piorunów

Jaśminowy oolong

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Herbata

25piorunów

Herbata z hibiskusa z różą

Fanatyk5piorunów

Przecież widzę, że to kawa. Kręcimy Małysza

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Herbata

18piorunów

No dobra, napijmy się herbaty!

Dzisiaj piję tajwańską herbatę którą otrzymałem jako gratis do zamówienia, mianowicie Oolong GABA. O GABA już wspominałem po krótce w innym wpisie, więc tylko po krótce o tej herbacie 😉 jest to dość mocno pieczony oolong wykonany z kultywaru JinXuan, czyli znanego mi z pysznej mleczno-kwiatowej niepalonej wersji oolonga. Więc mamy tutaj całkowite przeciwieństwo obróbki tego typu herbaty.

Susz jest czarny, skręcony w znane wszystkim fanom tajwańskich oolongów kuleczki. W aromacie wyczuwam delikatnie orzechy. Parzyłem w stylu zachodnim, wrzątek, 5g/250ml. Parzenia: I:2min, II: 3min, III: 6min. Wyszedł dość ciemny, czerwony napar o delikatnym, słodowym aromacie. Pierwsze parzenie wyszło dość płaskie w smaku, od drugiego bardziej zaczęły być wyczuwalne aromaty słodowe, kwaśne. Może to i zdrowa herbata, ale nie przypadła mi do gustu. Upewniam się w tym że palone oolongi to nie moja bajka. Dobrze że to tylko gratis.

Lider

w Herbata

29piorunów

Earl grey ze skórką pomarańczy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Herbata

31piorunów

Fiołkowy turkusowy oolong

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Herbata

15piorunów

Thai Ruanzhi Oolong z eherbatki

GURU2piorunów

@WujekAlien uuuu bardzo dobry oolong! Uwielbiam niestety się skończył 😒

Lider3piorunów

@Endrevoir trochę pokpiłem sprawę, bo właśnie przeczytałem, że zalewa się go nawet 4 razy, a ja piję max 1 herbatę dziennie 🤣 w smaku jest bardzo ciekawy, choć wolę czarne od zielonych herbat, to ta jest przekonująca :)

GURU3piorunów

@WujekAlien tak, w tym stylu można wiele razy 😉 ja parzę go głównie w stylu gongfu cha, ale rozumiem że nie wszyscy muszą być tacy pojebani w kwestii herbaty jak ja :stuck_out_tongue_winking_eye:

Zawsze możesz dodać mniej liści i zaparzać go dłużej, wyjdzie ci idealnie jedno parzenie i nie zmarnujesz liści

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Herbata

24piorunów

Masala chai

GURU3piorunów

@WujekAlien mleczka sobie dolej, bez tego to nie masala!

Fanatyk5piorunów

@WujekAlien @Endrevoir Bo życia nie znacie xd Dobra bawarka to jest sztos. Z czego masz tę masalę? Jako anegdotkę powiem, że raz zamówiłem na Litlle India w Singapurze do obiadu i nie wiedziałem na co się piszę. Herbata na słono to nie jest szczyt marzeń xd Wziąłem łyka i koniec. Jak wychodziłem z restauracji to mnie Hindus gonił, że herbaty nie wypiłem xD

Pokaż więcej komentarzy (8)