Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Herbata

Kategoria: Jedzenie

Porady i przepisy dla miłośników dobrej herbaty

  • 79 członków
  • 247 wpisów

Lider

w Herbata

29piorunów

Czarna gruzinka

Fenomen1piorunów

@WujekAlien bardzo ładna porcelanka. Na pewno nie z Bolca 😅:ok_woman:👍

Lider3piorunów

@jakub-krol no a jak, Bolesławiec ;)

Lider3piorunów

@jakub-krol ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen2piorunów

@WujekAlien żartuję sobie 😅 Bardzo ładna, trudno że bolesławiecka, no ale nie można mieć wszystkiego :ok_woman:

Mocarz2piorunów

@WujekAlien Widzisz, raz nie dodałeś tagu i jakie komplikacje, rozterki i atmosferę niepewności w hejtowiczach wywołałeś

Lider2piorunów

@Augustyn_Benc-Walski mam nauczkę na przyszłość xD

GURU4piorunów

Ale ladna porcelanka pasi by sie podobala

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Herbata

24piorunów

Jaśminowy oolong

Mocarz1piorunów

Jedyne oolongi jakie mi smakują to aromatyzowane. Albo jaśminem, albo milk oolong.

Lider1piorunów

@Augustyn_Benc-Walski ja jeszcze eksperymentuje, ale też na razie jaśminowy wygrywa

GURU1piorunów

@WujekAlien Z takiego dzbanka to kaźda cherbata smakuje. 😊

Gruba ryba1piorunów

@Mr.Mars Przeczytałem czerbata xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Herbata

25piorunów

Herbata z hibiskusa z różą

Gruba ryba5piorunów

Przecież widzę, że to kawa. Kręcimy Małysza

Lider3piorunów

@Earl_Grey_Blue no przecież wystaje kawałek torebki ;)

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien Nie udowodnisz, że to nie są różowe majtki koleżanki z pracy.

Lider2piorunów

@Augustyn_Benc-Walski macie mnie, czas odpuścić herbaciany tag :D

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Herbata

18piorunów

No dobra, napijmy się herbaty!

Dzisiaj piję tajwańską herbatę którą otrzymałem jako gratis do zamówienia, mianowicie Oolong GABA. O GABA już wspominałem po krótce w innym wpisie, więc tylko po krótce o tej herbacie 😉 jest to dość mocno pieczony oolong wykonany z kultywaru JinXuan, czyli znanego mi z pysznej mleczno-kwiatowej niepalonej wersji oolonga. Więc mamy tutaj całkowite przeciwieństwo obróbki tego typu herbaty.

Susz jest czarny, skręcony w znane wszystkim fanom tajwańskich oolongów kuleczki. W aromacie wyczuwam delikatnie orzechy. Parzyłem w stylu zachodnim, wrzątek, 5g/250ml. Parzenia: I:2min, II: 3min, III: 6min. Wyszedł dość ciemny, czerwony napar o delikatnym, słodowym aromacie. Pierwsze parzenie wyszło dość płaskie w smaku, od drugiego bardziej zaczęły być wyczuwalne aromaty słodowe, kwaśne. Może to i zdrowa herbata, ale nie przypadła mi do gustu. Upewniam się w tym że palone oolongi to nie moja bajka. Dobrze że to tylko gratis.

Lider

w Herbata

29piorunów

Earl grey ze skórką pomarańczy

Gruba ryba7piorunów

Earl Grey Orange, mój daleki kuzyn!

Gruba ryba1piorunów

@Earl_Grey_Blue zli bracia blizniacy maja dopelniajace sie kolory

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Herbata

15piorunów

Thai Ruanzhi Oolong z eherbatki

GURU2piorunów

@WujekAlien uuuu bardzo dobry oolong! Uwielbiam niestety się skończył 😒

Lider3piorunów

@Endrevoir trochę pokpiłem sprawę, bo właśnie przeczytałem, że zalewa się go nawet 4 razy, a ja piję max 1 herbatę dziennie 🤣 w smaku jest bardzo ciekawy, choć wolę czarne od zielonych herbat, to ta jest przekonująca :)

GURU3piorunów

@WujekAlien tak, w tym stylu można wiele razy 😉 ja parzę go głównie w stylu gongfu cha, ale rozumiem że nie wszyscy muszą być tacy pojebani w kwestii herbaty jak ja :stuck_out_tongue_winking_eye:

Zawsze możesz dodać mniej liści i zaparzać go dłużej, wyjdzie ci idealnie jedno parzenie i nie zmarnujesz liści

Lider2piorunów

@Endrevoir dzięki, spróbuję następnym razem :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Herbata

24piorunów

Masala chai

GURU3piorunów

@WujekAlien mleczka sobie dolej, bez tego to nie masala!

GURU2piorunów

@WujekAlien spoko, sam jeszcze do herbaty z mlekiem się nie przełamałem xD

Gruba ryba5piorunów

@WujekAlien @Endrevoir Bo życia nie znacie xd Dobra bawarka to jest sztos. Z czego masz tę masalę? Jako anegdotkę powiem, że raz zamówiłem na Litlle India w Singapurze do obiadu i nie wiedziałem na co się piszę. Herbata na słono to nie jest szczyt marzeń xd Wziąłem łyka i koniec. Jak wychodziłem z restauracji to mnie Hindus gonił, że herbaty nie wypiłem xD

Lider1piorunów

@Earl_Grey_Blue z eherbaty :)

GURU1piorunów

@WujekAlien ooo widzę że w końcu było zamówienie, ciekawym co tam przyszło 😉

Lider1piorunów

@Endrevoir to akurat teściom zamawiałem i Masala wciągnięta przy unboxingu paczki.
Dla siebie już zamówiłem i czekam na dostawę 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Herbata

18piorunów

Zastanawiam się po co to ja sobie robię… Ale to Wy mnie do tego namówiliście!! Znowu kupiłem wędzonkę!

Kilka razy ktoś wspominał o tym podobno świetnym earl greyu wędzonym z Malawi… Że podobno taki super, że w ogóle świetny i że dymu to tylko trochę… To się skusiłem i kupiłem to Earl Grey Satemwa Natural…. No co mogę powiedzieć? Liście herbaty suszone nad drewnem gujawy nadały tej herbacie sporo aromatu dymnego. Nie ma tu całe szczęście chamskiego oscypka jak w Malawi Thyolo Moto, więc tragedii nie ma. No i bergamotkę czuć, nie da się ukryć. Herbatę parzyłem oczywiście wrzątkiem, dałem ok 3.5g/250ml wody - opcja dla fanów Lapsanga to 4g albo więcej, dla mnie jest wtedy za mocna. I parzenie 2min, II 4min. Powiem szczerze że jak zaparzyłem ją sobie pierwszy raz to miałem ochotę ją wyrzucić… Ale nie dałem się i spróbowałem jeszcze raz i po pewnym przyzwyczajeniu się stwierdzam że nie jest źle - Bergamotka cały czas jest na pierwszym miejscu, ale to wędzenie ciekawie podkreśla olejek. Pewnie więcej nie kupię, ale czerpię przyjemność z picia tej herbaty!!


Gruba ryba1piorunów

Moje TOP 3 herbat :smiley: Nawet wczoraj wypiłem cały dzbanek. Uwielbiam jej zapach.

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue jest bardzo ciekawa ale niekoniecznie mój smak ;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Herbata

15piorunów

Matai Gushu Dian Hong - rok temu pisałem o herbacie, znanej jako Golden Monkey, ze względu na charakterystyczny wygląd suszu przypominającego małpią łapę. Dzisiaj miałem okazję skosztować herbaty z tego samego rejonu (chiński Yunnan), ale stojącą znacznie wyżej pod względem jakości. Tak jak poprzednia, ta również ma żółte tipsy podobne do małpich łap, ale liście są zbierane ze starych drzew mających po 100-150 lat, które nie są poddawane chemicznym zabiegom. Wiek i naturalność nie pozostaje bez wpływu na smak czarnej herbaty.

Liście nie pachną intensywnie, po otwarciu opakowania poczułem aromat po prostu herbaciany, lekko suchy. Zalałem na 2 minuty wodą o temperaturze ok. 90'C. Co ciekawe pojawiła się beżowa piana, podobna do tej z kawy, czy ciemnego piwa. Jest to tylko potwierdzenie najwyższej jakości surowca, bo taka piana pojawia się po zalaniu liści starych drzew (_Gushu_). Wynika to z saponin herbacianych, czyli takiego naturalnego mydła wytwarzanego przez drzewa herbaciane. Im starsze tym więcej saponin i więcej piany. Jest to całkowicie zdrowie i naturalne, więc nie ma obaw przed piciem takiego "mydła". Pianę może potęgować również charakterystyczny meszek z liści (_Pekoe_), który oddziela się od liści po zalaniu.

Napar nabrał szybko ciemny, gęsty, brązowy kolor podobny do porterów. W zapachu Matai nie zmienił się jakoś znacznie, nadal było mocno herbacianie, trochę drzewnie, ale bez intensywności. W smaku bukiet jest esencjonalny, to czarna herbata w najczystszej formie z nutami drewna, trochę miodu, jakiegoś kakao lub gorzkiej czekolady. Czuć moc i wyrazistość, piję się ją przyjemnie, ale zostawia wyraźne plamy na naczyniach, boję się spojrzeć w zęby! Gdyby nie to, że trochę kosztuje (98zł/100g.), to idealnie wpisuje się w ramy herbaty na co dzień. W takim wypadku lepiej się chyba jednak sprawdzi złota małpka, a Matai Gushu Diang Hong w weekendy i święta 😉

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue bardzo dobra herbata, klasyczna, naprawdę świetnej jakości

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir To prawda, topka. Czuć, że jest prestiżowo 🙂

GURU1piorunów

@Earl_Grey_Blue tylko ta cena!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Herbata

14piorunów

Earl Grey Formosa Premium - premium brzmi tak prestiżowo... tylko, czy w przypadku tej herbaty jest tu coś ekstra? Formosa to inna nazwa Tajwanu, wywodząca się jeszcze z czasów kolonialnych, gdy władzę nad wyspą objęli Portugalczycy nazywając ją _Ilha Formosa_ (piękna wyspa). Skoro już wiemy, z jakiego kraju pochodzi omawiana herbata przeskoczmy do regionu, jest to stołeczny dystrykt Sanxia. Ten sam, który miałem odwiedzić 3 lata temu, ale leżałem z covidem w hotelu, w Tajpej... Mniejsza z tym.

Czym się różni Formosa Premium od innych earl greyów? Przede wszystkim zamiast olejku bergamotki użyto suszonej skórki tego cytrusa. To powoduje, że aromat suszu nie jest zbyt intensywny, choć czuć naturalność użytych składników. Herbata po zaparzeniu (ok. 90'C) nabiera piwno-bursztynowego koloru. Zapach się zmienia i w pewnym stopniu przypomina mi tajwańskie oolongi. Czuję nuty miodowe, trochę łąkowe i.... rumianek? Nie mogę się pozbyć tego wrażenia, że to pachnie trochę jak ziółka. Tak samo w smaku. Jest trochę ziołowo, trochę miodowo i lekko cytrusowo. No i oczywiście rumianek. Czy to jest herbata warta wydania aż 124 zł za 100 g? Na pewno nie dla mnie. Zostanę przy wielbieniu Satemwy i Earl Greya z bławatkiem.

Mocarz1piorunów

> 124 zł za 100

Matko Bosko. Dodają oni chociaż do mieszanki płatki złota, żeby było wiadomo czemu tak drogo?

Gruba ryba1piorunów

@Augustyn_Benc-Walski Przy niektórych 124 za 100 wydaje się ceną promocyjną :grinning: Tutaj za 100 wychodzi 440 zł.

Mocarz1piorunów

@Earl_Grey_Blue Niby tak, ale Ding Dong to jskiś super-duper rarytas, unikat. A tutaj mamy earl greya wysokiej jakości (ale wciąż niższej niż Ty:blue_heart: )

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Herbata

55piorunów

Gruzińska czarnula

Fenomen3piorunów

@WujekAlien potrzebuje takie sitko :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Herbata

15piorunów

Kaneroku Whisky Barrel Smoked Wakōcha - no no no... mamy tu niezłego zawodnika. Nie skłamię, że zamawiając tę japońską czarną herbatę skusiły mnie zarówno słowa "whisky barrel", jak i "smoked", jako że jestem też fanem torfowych, wędzonych whisky.

Ok, to z czym mamy tu do czynienia? Firma Kaneroku Matsumoto od prawie 100 lat specjalizuje się w produkcji wędzonych herbat. Ich plantacja nad rzeką Ōi w prefekturze Shizuoka słynie z sygnowanej przez UNESCO metody uprawy herbaty zwanej _Chagusaba_. Polega to na otoczeniu plantacji wysoką trawą dwóch gatunków - _Susuki_ i _Sasa_. Jesienią ścina się ją ręcznie, suszy i układa wokół plantacji oraz między grządkami. Ma to na celu użyźnienie gleby oraz zapobiega wzrostowi chwastów.

Sama Wakōcha jest wędzona drewnem dębowym pochodzącym z beczek destylarni Chichibu, tej samej, która produkuje Ichiro’s Malt. Kto się zna na japońskiej whisky ten wie o jakich cenach mówimy, kto nie zna polecam sprawdzić. To co mnie urzekło i zaskoczyło jednocześnie po otwarciu opakowania to autentyczny zapach oscypka, schroniska górskiego, czy starego, drewnianego kościółka. Nie każdy lubi takie zapachy, ale dla mnie to jest wspaniałe! Herbatę zaparzyłem w 95'C przez 4 minuty. Ma przejrzystą, bursztynową barwę. Pachnie drewnem i suszonymi owocami, ale w żaden sposób intensywnie. W smaku również nie jest to rzeźnik w postaci Lapsanga. Jest to dobrze zbalansowana drewniana wędzonka. Smakuje zarówno dobrze na ciepło, jak i po ostudzeniu. Kaneroku Wakōcha to bardzo miłe odkrycie i będę chętniej do niej wracał, choć swoje kosztuje 😉

Gruba ryba1piorunów

Brzmi super :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@Barcol jest super

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Herbata

14piorunów

Kabusecha Okumidori - Przy ostatniej dostawie dostałem gratisową próbkę japońskiej herbaty zielonej z Shizuoki rosnącej w cieniu Fuji. Fajnie, bo akurat zacząłem śmielej odkrywać senchę. Ta kabusecha jest herbatą zacienianą. Jest to technika polegająca na odizolowaniu krzewów przed światłem słonecznym na kilka dni przed zbiorem. Taki proces pozwala na wygenerowaniu w liściach większej ilości aminokwasów, kofeiny i chlorofilu, a jednocześnie zmniejszenie ilości katechin.

Herbata po otwarciu pachnie słodko, truskawką i mango, co jest o tyle ciekawe, że w smaku są to po zaparzeniu aromaty niewyczuwalne. Kabusecha świetnie balansuje na granicy goryczki i świeżości. Jest akcent kukurydziany i umami. Pije się ją lekko i przyjemnie, a nie jest przy tym "siuśkowata", jak niektóre zielone herbaty. Może to być jednak cecha senchy, ale to dopiero druga w moim (świadomym, herbacianym) życiu, więc mogę mieć zaburzony pogląd. Japończycy piją senchę, jako herbatę codzienną i myślę, że w takiej roli spełnia się doskonale właśnie przez swój balans, tu wszystko gra.

GURU

w Herbata

16piorunów

Jakoś ostatnio mi się nie chce pisać o herbatkach, pora to zmienić 😉

Przedstawiam wam dziś kolejną herbatę z Gruzji, która jest jednym z moich ulubionych herbacianych krajów. Dzisiaj Dzika Gruzińska, czyli czarna klasyczna dla tego kraju herbata.

Susz ma delikatny, słodowo-owocowy aromat. Herbatę parzyłem wrzątkiem, 5g suszu/250ml wody. I parzenie 4min, II 8min. Po zaparzeniu napar ma w sobie bardzo dużo słodowości, mi ta herbata w smaku i aromacie przypomina trochę wytrawne wino. Czuć te owocki, ale nie jest gorzko, nie jest kwaśno. Herbata jest delikatnie słodkawa, bardzo dobra. Zdecydowanie polecam tą herbatkę.

GURU

w Herbata

27piorunów

Pierdziele, wstawiam sobie herbatę 😋

GURU5piorunów

Boszszsz, jak w ałszwicu.

GURU3piorunów

@Fly_agaric ale jakie dobre :P

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Herbata

21piorunów

Dzień dobry bardzo! W dzisiejszym odcinku przechodzimy do literki C. A skoro C, to Chiny!

Chiny są tak naprawdę kolebką herbacianą, to tam ponad 2 tysiące lat temu, w okolicy II-III w p.n.e. Na początku liście tej rośliny nie były wykorzystywane jako napój, ale jako lek, były gotowane, często z innymi składnikami. Nazywana była wtedy “tu” czyli dosłownie “gorzkie zioło”. Stopniowo się to zmieniało, aż do czasów dynastii Tang, czyli okolic VII w n.e. Wtedy herbata stała się napojem codziennym, pojawiły się pierwsze herbaciarnie. Mieliśmy wtedy również pierwszego herbacianego mistrza, pana Lu Yu, który napisał pierwszą książkę dotyczącą herbaty, _Chajing - “Księga herbaty”._ Następne wieki przyniosły rozwój kultury herbacianej aż do postaci znanej dziś.

Chiny mają mnóstwo regionów herbacianych, z których najważniejszy jest Yunnan, czyli miejsce gdzie najprawdopodobniej po raz pierwszy spróbowano przygotować liście herbaciane. Dziś jest to stolica i tradycyjnie JEDYNY NA ŚWIECIE region w którym produkuje się herbaty pu-erh. Poza pu-erhem produkuje się również sporo czarnej herbaty i sporadycznie zieloną/białą.

Kolejnym ważnym regionem jest Fujian, czyli region z najważniejszymi w Chinach miejscem dla oolongów - góry Wuyi w których produkuje się słynne m.in. Da Hong Pao oraz miejscowość Anxi czyli ojczyzna Tie Guan Yin. Ale Fujian to nie tylko oolongi, ale również bardzo dobre białe herbaty jak Bai Mu Dan czy jedna z najsłynniejszych czarnych herbat - Lapsang Souchong.

Nie mógłbym nie wspomnieć o prowincji Zhejiang w której produkuje się jedną z najsłynniejszych herbat zielonych - Long Jing.

Mógłbym tak jeszcze długo, bo Chiny są ogromne i mają w sobie wiele zakamarków herbacianych, więc tutaj przestanę tą wyliczankę 😉 Wspomnijmy sobie więc o znaczeniu herbaty w historii Chin. A ta jest ogromna! W Chinach herbata nie była tylko napojem, lecz jednym z filarów państwa. Przez ponad tysiąc lat służyła jako waluta, podatek i towar strategiczny. To nią płacono za konie na granicach imperium, to nią wynagradzano garnizony w Tybecie i Azji Centralnej, to ona wędrowała karawanami jako sprasowane cegły przez góry i pustynie. Dochody z herbaty zasilały skarb wszystkich dynastii począwszy od wspomnianej przeze mnie wcześniej Tang, a kontrola nad jej produkcją była elementem władzy równie ważnym jak kontrola nad solą czy żelazem. Gdy Europa w XVIII wieku uzależniła się od chińskiej herbaty, do Chin zaczęły płynąć ogromne ilości srebra, co na chwilę uczyniło je centrum światowej gospodarki — aż do momentu, gdy konflikty wokół tego handlu doprowadziły do wojen opiumowych i dramatycznego otwarcia kraju na świat. W tym sensie historia herbaty jest jednocześnie historią potęgi i kruchości Chin.

A jak jest dzisiaj w Chinach? Herbatę pije się codziennie, tak naprawdę wszędzie i zawsze. Do posiłków, w pracy, podróży, samemu i z przyjaciółmi. Nie ma co się dziwić, to ich dziedzictwo. To w końcu chińczycy wymyślili podział herbat na 6 kolorów, styl parzenia Gongfu Cha również jest ich!

Pokaż więcej komentarzy (3)