sireplamaGURU
0piorunówStraż miejska w Warszawie jest z miejsca do zaorania, a jej pracownicy do dyscyplinarnego zwolnienia.
Jadę sobie przez Warszawę. Koreczek jak się patrzy. Drogą jednojezdniowa, po jednym pasie na kierunek. Stoików w tym korku, a za mną radiowóz straży miejakiej. Naprzeciwko jedzie typ w SUVie Audi (no bo jak?), wjeżdża w zatoczkę autobusową i parkuje na chodniku przy zatoczce, tak, że przysięgam metra nie ma między jego zderzakiem a wiartą, praktycznie pod znakiem D-15. No masz pecha buraczku, tym razem karma cię dorwala - myślę sobie. Ekstra zero wyłazi z samochodu - straż nic. Posuwamy się metr do przodu. Ekstra zero odchodzi od samochodu - straż nic. Wyciągam więc łapę przez okno i macham im łapą na Audicę, patrzymy sobie z kierowcą radiowozu prosto w oczy, przez moje lusterko - straż nic. W końcu się otoczyliśmy stamtąd. Widocznie jakaś parowa na Orlenie już się grzała dla nich.
Banda nierobów, debili i nieprzydatnego kosztu. Do zaorania.




















