vrkrGruba ryba
0piorunów
Kategoria: Hydepark
vrkrGruba ryba
0piorunów
g0r0madskaSum
0piorunówJakby kogoś ta postać i uniwersum #polska i #polityka interesowały
Daje najświeższą informację. Dziennikarstwo weszło no nowy poziom i skończyło z clickbajtami, nagłówek już wystarcza!

DeykunLider
0piorunówDzięki sugestie Youtube z sidebara

alaMAkotaGURU
6piorunówBardzo ciekawy tekst na temat tego dlaczego Ukraina atakuje magazyny Wildberries.
Od historii firmy, poprzez sposób rozwoju biznesu w Rosji, po konsekwencje ataków.
Zniszczenie kilkunastu już magazynów firmy Wildberries to nie jest przypadek. Ma to swoje ważne uzasadnienie, które nie jest widoczne na pierwszy rzut oka.
Jak działa w Rosji biznes
Fenomen biznesowy wielkiej sieci Wildberries jest niesamowity. Zwykle w Rosji drobni biznesmeni podpisują kontrakt, na przykład na sprzedaż wagonu szampana za powiedzmy milion rubli, po czym jeden leci załatwiać gdzieś milion rubli, a drugi wagon szampana. Ale mówiąc serio w Rosji da się zbudować imperium biznesowe, tylko trzeba mieć doskonałe pomysły, dobrze inwestować, być pracowitym i uparcie dążyć do celu, ale trzeba mieć coś jeszcze. To coś, co nazywane jest „kryszą”, a co opiszę później.
Taki właśnie biznes rozkręciła Tatiana Kim (znana też z nazwiska Bakałczuk po mężu). Tatiana Kim założyła firmę Wildberries w 2004 r. w Moskwie, będąc na urlopie macierzyńskim i pracując jako nauczycielka angielskiego. Pierwsza strona internetowa kosztowała około 700 dolarów. Tatiana Kim osobiście pakowała zamówienia i rozwoziła je komunikacją miejską po Moskwie. Firma zaczęła skupować końcówki kolekcji europejskich marek, a po latach przekształciła się w giganta typu marketplace, sprzedającego niemal wszystko, od ubrań po elektronikę i nieruchomości. W latach 2005–2006 firma przestała mieścić się w mieszkaniu założycielki. Tatiana Kim zatrudniła pierwszych kurierów i wynajęła profesjonalny magazyn. Kluczowym krokiem było uniezależnienie się od zawodnej poczty państwowej i stworzenie własnej sieci dostaw, co drastycznie skróciło czas oczekiwania na paczki. W 2010 r. Wildberries wprowadziło innowację, która na zawsze zmieniła rosyjski handel, czyli własne punkty odbioru zamówień z darmowymi przymierzalniami. Były to fizyczne punkty odbioru zamówień (w Rosji nazywane skrótem PWZ – punkt wydaczi zakazow). Te punkty powstawały masowo na parterach bloków mieszkalnych, blisko domów klientów, co potężnie napędziło sukces firmy. Klienci mogli zamówić ubrania w kilku rozmiarach. Mierzyli je na miejscu w komfortowych warunkach. Płacili wyłącznie za te sztuki, które pasowały. Resztę ubrań bezpłatnie zwracali. Potem nastąpiło otwarcie platformy dla zewnętrznych sprzedawców, możliwość korzystania z własnych magazynów, zaczęto budować też własną sieć transportową. Tak powstał wielki konglomerat logistyczny.
W latach 2016–2020 firma notowała niemal 100% wzrostu wartości sprzedanych towarów rok do roku. Firma zrezygnowała z wynajmowania powierzchni i zaczęła budować własne, gigantyczne centra dystrybucyjne w strategicznych regionach Rosji (m.in. pod Moskwą, w Kazaniu czy Krasnodarze). Firma rozpoczęła ekspansję zagraniczną, wchodząc kolejno do Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Kirgistanu, a w latach 2020-2021 sprzedaż uruchomiono także w Polsce, w Niemczech, we Francji i w kilku innych krajach. Rozwój Wildberries był bezprecedensowy.
Jak to w Rosji bywa, firma oczywiście oszukiwała, zmieniała regulamin, nakładała niesłuszne kary, eksploatowała pracowników, itp. Choć z perspektyw konsumenta platforma była wygodna i tania, to model biznesowy firmy opierał się na bardzo drapieżnych, a zdaniem wielu wręcz nieuczciwych i bezprawnych praktykach wobec własnych pracowników, franczyzobiorców i sprzedawców. Często automatyczne naliczanie kar doprowadzało wielu franczyzobiorców do bankructwa.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, bez której nikt nie jest w stanie zrozumieć, funkcjonowania biznesów w Rosji. Jeśli tylko ktoś zaczyna zarabiać coraz większe pieniądze, zaczyna się nim interesować odpowiednia administracja i jej „organa”. Jako żywo przed oczyma staje nam kultowe zdanie wygłoszone w filmie „Chłopaki nie płaczą” przez Bogdana Łazukę: „w tym mieście nikomu nie przybędzie pięć baniek bez mojej zgody”. Rosja jako państwo, jest bowiem zorganizowana jak mafia. Sama władza stworzyła sieć powiązań na miarę przestępczości zorganizowanej. Każdy przedsiębiorca, jeśli chce spokojnie zarabiać, musi mieć „kryszę”. Musi nawiązać współpracę z lokalną administracją i dać im coś, jakieś udziały w spółce, stały dopływ dywidend, bo inaczej będzie miał kontrole, kary, albo inne wypadki, pożary, blokady kont, itp. Tatiana Kim szybko wspinając się na wyżyny, musiała szukać sobie „kryszy” (osłony) na coraz wyższych szczeblach. Nadszedł wreszcie rok 2024 i sprawa oparła się na najwyższych, kremlowskich szczeblach. Nadeszła dziwna fuzja jej firmy z niewielką stosunkowo firmą reklamową Russ Group, która choć stanowiła zaledwie 5 % wartości Wildberries, to przejęła aż 35 % udziału w firmie. Oficjalnie zarządzają firmą Russ Group bracia Robert i Lewon Mirzojan. Ale jak odkryto, rzeczywistym właścicielem przez różnych „słupów” jest wpływowy senator w Radzie Federacji Rosji, miliarder z Dagestanu, Sulejman Kerimow. Czyli tym razem „krysza” przyszła prosto z Kremla.
Doszło jednak do kłótni między Tatianą, a jej mężem, Władisław Bakalczuk, który zamiast „kryszy” z Kremla, chciał załatwić „kryszę” Ramzana Kadyrowa. Miał on powiązania z mafią czeczeńską, dlatego właśnie chciał obrać ten kierunek. Na tym tle doszło nawet do strzelaniny przed główną siedzibą Wildberries, bowiem Władisław Bakalczuk pojawił się z czeczeńskimi cynglami i postrzelał się z ochroną budynku, zginęło dwóch ochroniarzy. Oczywiście nikt za to nie odpowiedział, choć sprawcy byli dobrze znani. Po prostu „krysza” Kadyrowa jest równie dobra jak ta kremlowska. Tatiana rozwiodła się z mężem i ugruntowała swoją biznesową pozycję wśród rosyjskich oligarchów. Fuzja została osobiście zaakceptowana przez prezydenta Rosji Władimira Putina, a nadzór nad transakcją sprawował szef prezydenckiej administracji Maksym Oreszkin. Oczywiście z tą ochroną Tatiana Kim może dalej rozwijać swoje królestwo, bo jak już powiedzieliśmy - Rosja zbudowała system w którym to państwo jest mafią.
W co grają Ukraińcy?
Ataki na sieć Wildberries przynoszą Ukrainie bardzo wiele konkretnych korzyści. Po pierwsze, uderzają bezpośrednio w gospodarkę. W rozległym kraju gdzie poszczególne miejscowości leżą bardzo daleko od siebie, branża e-comerce zajmuje ważniejsze miejsce niż gdziekolwiek indziej. Sprzedaż internetowa odpowiada obecnie za około 19% do 23% całkowitego obrotu detalicznego w Rosji. Dominuje w niej firma Wildberries, a wraz z drugim gigantem, Ozonem, ma niemal trzy-czwarte rynku sprzedaży internetowej. To są olbrzymie obroty z podatków VAT, z podatków samych firm sprzedażowych jak i franczyzobiorców oraz firm korzystających z Wildberries jako pośrednika. Gwałtowny spadek tych dochodów, to spory osłabienie dla gospodarki i oznacza znaczące wyhamowanie konsumpcji. Dodatkowo to także cios dla branży ubezpieczeniowej, bowiem jeśli firmy ubezpieczeniowe wypłacą gigantyczne odszkodowania, to same padną, a jak nie wypłacą, to stracą rynek. Bo po co się ubezpieczać, jak nic z tego i tak nie ma?
Kolejna sprawa to niezadowolenie zwykłych obywateli. Co prawda mają niewiele do powiedzenia w Rosji, ale pomału ich warunki życia stają się nieznośne. Nie dość, że muszą się tłuc ze sobą w kilometrowych kolejkach po paliwo, to jeszcze połowy towarów nie będą w stanie kupić. Co jeszcze? Brak prądu? Pewnie i to ich czeka…
Następna sprawa to transport. Wildberries stworzyło sporo sieć własnego transportu, który wykonuje różne usługi i zapewnia transfer znacznej ilości towarów trafiających do klientów. Jest to określony udział w krajowym systemie transportowym.
A teraz zaczynają się coraz ciekawsze rzeczy. Zapewne jako element sprawowania „kryszy” nad firmą z najwyższego, kremlowskiego poziomu, firma Wildberries musiała zapewnić część logistyki wojskowej. Musiała zająć się rozprowadzaniem indywidualnego wyposażenia żołnierzy, dronów i części do nich, sprzętu łączności i teleinformatycznego, zapewne też części samochodowych, i wiele innych materiałów dla wojska. Firma zajmowała się dystrybucją tych dóbr do jednostek wojskowych za pomocą własnego transportu, odciążając napiętą logistykę wojskową. W dodatku Wildberries dzięki swoim kanałom robiła coś jeszcze: zapewniała sprowadzanie zagranicznych towarów objętych sankcjami. Platforma nie tylko pomagała sprowadzać cywilne towary luksusowe i codziennego użytku, ale też, według ustaleń wywiadowczych, stała się łańcuchem dostaw dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Wildberries otworzyło swoje drzwi dla tysięcy pośredników, którzy masowo wykupywali towary objęte sankcjami w krajach trzecich (głównie w Kazachstanie, Turcji, Chinach, Armenii, Kirgistanie i Dubaju) i zawozili je do Rosji. Magazyny logistyczne Wildberries były wykorzystywane przez rosyjską armię do pozyskiwania i transportu elektroniki podwójnego zastosowania oraz kluczowych części do produkcji dronów i systemów nawigacyjnych. Osłabienie tej firmy, to wyhamowanie tego wygodnego kanału.
Najważniejsze jest jednak to, że sam zarząd Wildberries, ale też zarządu kilkudziesięciu wielkich firm współpracujących oraz setki mniejszych firm korzystających z sieci dystrybucji Wildberries, straciły w ostatnich atakach łącznie ponad dwa miliardy dolarów. Poszkodowanych jest mnóstwo, przedsiębiorców różnej wielkości, a przecież każdy miał jakąś „kryszę”. Tymi atakami Ukraińcy doprowadzili do wściekłości rosyjską finansjerę, rosyjską administrację w tym także tą na najwyższych szczeblach, a to oznacza, że z wściekłości będą oni szukać winnych. A kto jest winny temu, że toczy się wojna i rosyjscy oligarchowie tracą miliardowe zyski? A kto jest winny temu, że wojna poszła źle i że codziennie straty się kumulują? Że wielu możnych nie może praktycznie wyjechać z Rosji, bo nigdzie nie zostanie wpuszczonych? Ukraina robi coś takiego, jakby policja zgarnęła mafii towar warty miliardy. Jak zareaguje mafia? Odpowiedź, że mafia zareaguje nerwowo, jest chyba dość oczywista. Powstaje pytanie, czy sam szef stojący na czele, może w takiej kamorze spać spokojnie. Wyobrażacie sobie, że szefowie z Pruszkowa zalegaliby swoim „żołnierzom” z wynagrodzeniem za wiele miesięcy? Czy ci „żołnierze” nie zdenerwowaliby się nieco? I może nawet wystąpiliby do swoich szefów z jakąś petycją?
Ukraina doskonale zna ten system. Powstał jeszcze za władzy Leonida Breżniewa, więc i sami Ukraińcy tego niegdyś doświadczyli. Sami od kilku dekad usiłują się wydobyć z jego uścisku i w znacznym stopniu już im się to udało. Ale nie zmienia to fakty, że rozumieją te zależności jak nikt inny na świecie. Doskonale wiedzą, czym takie granie na nosie się skończy..
Michał Fiszer
HeheszkiGruba ryba
6piorunówPrawie 2 miesiące trzeźwości poszly się j⁎⁎ać.
Tym razem wmowiłem sobie że za⁎⁎⁎⁎ście przerobiłem rolety zewnętrzne ze sznurka na elektryczne, wobec braku entuzjazmu słuchaczy postanowiłem wynagrodzić się samodzielnie - to było w piątek. Nim się obejrzałem stałem w kolejce do jedynej czynnej żabki zamawiając wielopak Żołądkowej Gorzkiej.
#oswiadczenie #alkoholizm
@Heheszki trzeba było zrobić foty rolet i pochwalić się na hejto
VinzentySum
1piorunówRobił ktoś swojemu dzieciakowi myringoplastykę ucha (zatkanie dziury po perforacji błony bębenkowej, np. po drenażu)?
Ma ktoś do polecenia gdzie warto popytać o terminy? Ewentualnie gdzie dobrze robią i nie kosztuje to majątku?
Na NFZ mi krzyczą terminy 1-1,5 roku, prywatnie za miesiąc dwa, ale koszt to 10 000 - 15 000 PLN.
#dzieci #zdrowie #medycyna #pytanie
maximiliananMistrz
5piorunówCo ma więcej ofiar śmiertelnych w ostatnich 25 latach:
1. Ataki niedźwiedzi na ludzi w Polsce.
2. Wycieczki autokarowe do Medjugorie.
:thinking_face:
Coś w tym jest. Kontrolny odstrzał autokarów powinien załatwić sprawę :grinning:
GlonojadTytan
7piorunówTaka sytuacja #paliwo #motoryzacja

winiuchoGURU
10piorunówŚniadanie polano:upside_down_face: #piwo #grill #winiuchowedkuje

Ehh no nie ten to serio zasypia i sie budzi w niebie
@ErwinoRommelo :kissing_heart:
AfterlifeAutorytet
3piorunówTomki,
Z racji tego, że jesteśmy na #portaldlastarychludzi to mam pytanie. Czy doskwiera Wam to, że ludzie mają problemy ze skupieniem i słuchaniem? Czy w ogóle takie zjawisko występuje wokół was? Co w związku z tym odczuwacie? Co z tym robicie? Może sami zauważacie spadek własnych umiejętności dyskusji (a w tym i słuchania)?
W tej kwestii jestem ultra deleko od jakiejkolwiek generalizacji, bo spotykam różnistych ludzi, ale w ostatnim czasie zacząłem zauważać w swoim życiu wysyp rozmów pt. Ktoś mówi 5-10 minut, słucham uważnie, dopytuje, wykazuje zainteresowanie. Po tych paru minutach odpowiadam i tutaj w przeciągu 10 sekund jest "oh siku, czek czek telefon, moment, bo zimno" tak, jakby w momencie wyjścia z amoku własnej opowieści wszystko inne było gówno warte. Dla kontrastu widziałem się z moim kolegą w weekend - młody naukowiec, wrażliwa dusza. Czułem się normalnie przytulony przez niego, bo rozmawialiśmy 4 godziny i każdy miał czas powiedzieć swoje bez oceny, bez presji. On muzułmanin, a można rozmawiać o naturze rzeczywistości, o bogu, o człowieku. Cieszyć się tym aktem. Naprawdę nie czuję ostatnio "cieszenia się z rozmowy". Kiedyś miałem w życiu tego więcej, a może... coś innego mnie cieszyło.
Biorę to, że może to moje obecne otoczenie - może wszedłem do takiego pokoju w życiu.
Ostatnio mój kumpel powiedział - zauważyłeś że rozmowy między mężczyznami w Polsce są tak skonstruowane, że można je zakończyć w każdym momencie? W zasadzie każde zdanie "otwiera" furtkę zakończenia rozmowy, jakiś wentyl bezpieczeństwa. Coś w tym jest imo i nad tym ubolewam, nad uczuciem, że ludzie są gotowi do wystartowania jak rakieta, nie mają swobody, oddania się głębokiej rozmowie. No, ale tak jak wspomniałem - to moje odczucia, może moje życie.
Za swojego życia zauważyłem duży spadek umiejętności słuchania u innych
18 głosów
VakarianGruba ryba
6piorunów
Lopez_Fenomen
1piorunówWziąłem medikinet 10mg CR bo biorę tylko i wyłącznie jak pracuję, ale spałem tylko niecałe 5h tej nocy, ponieważ mam rozregulowany dzień. W sobotę robiłem za kierowcę na imprezy i wróciłem w niedzielę 4.30 do domu, to wczoraj położyłem się mega późno spać i dziś pobudka. W pracy nuda, pracuję jako handlowiec b2b, dużo firm nie odbiera i nie odpisuje na maile bo urlopy, spotkań dziś brak, pracuję zdalnie, na domiar złego rzeczy do ogarnięcia to mam te klasyk "formalnościowe" - jakieś zmiany w umowach i inne nudy. Czuję, że zaraz jebnę głową o biurko i zasnę.
Czy mogę wypić kawę jak brałem o 8.30 medikinet? Podobno kategorycznie nie mozna, na pewno nie szybciej niz 6-8h, z reguły pije po 7-8h od przyjęcia leku. Czytam, że może wystąpić kołatanie i ból serca, mocny wzrost ciśnienia krwi, niepokój itd, bo reakcja chemiczna. Ale ja zaraz zasne na siedząco XD
#adhd #leki #pytanie #medikinet
@Lopez_ to jak czytasz że kategorycznie nie można i mogą być poważne efekty uboczne, to co pytasz? xD
Mem ze starym, co na 17. stronie Google znalazł że może walić wódę do swoich leków
Bierz i opisz to co będzie się działo. Idę po popcorn.
Nervous99Koneser
3piorunów
vrkrGruba ryba
11piorunów
programiste assemblerowego pytaja o jakies javowe gowno ktorego kijem by nie tknal.
@DEATH_INTJ Z tym, że jakikolwiek faktyczny programista by ci odpowiedział na to pytanie bo JSON jest standardem o którym nie da się nie usłyszeć jeśli faktycznie uczyłeś się o szeroko zrozumianym IT i programowaniu.
Tymczasem vibe coder to wiadomo xD.
redveFanatyk
11piorunów
Ważne, że nic ci się nie stało. Zapięte pasy jednak mogą uratować życie.
@saradonin_redux te torebeczki są zajebiste. Nie musze mieć 50 rzeczy po kieszeniach. Tak moge zabierać więcej.
U mnie np są słuchawki, powerbank, klucze, gumy do źucia, chusteczki, portfel, tabletki przeciwbólowe...
Do kieszeni to trudno zmieścić. W kieszeni mam głównie telefon
DeykunLider
4piorunówMood check
15 głosów

Op to żyrafa
PawelvkFenomen
34piorunów
PaczamTylkoGruba ryba
15piorunówPoniedziałkowe dzień dobry wszystkim!
Zadanie na dziś to: co można powiedzieć na siłce, ale nie wypada w gabinecie u lekarza
@PaczamTylko elo mordo, napierdalasz dzisiaj zestaw dyskotekowy?
@PaczamTylko Zesram się, a nie dam się!
zuchtomekGURU
14piorunówWrzucił chłop żal posta i nie dał się do końca wypowiedzieć ;P
Poza wcześniejszymi badaniami w temacie #ambilight, które skupiały się głównie na częstotliwości zmian akomodacji oka, a często były wręcz po prostu PRem producentów to okazuje się, że takie oświetlenie w tle nie zawsze musi 'pomagać'. Zwłaszcza gdy jest zbyt jasno lub źle skonfigurowane.
Czasem są to zauważalne poprawy, czasem nie, a czasem mogą wręcz przeszkadzać.
Badania skupiają się głównie na 'zmęczeniu' oka czyli częstotliwości dostosowywania, ale dla człowieka to nie zawsze 'jedyny' wyznacznik - i tak jak pisał @Atexor i ja również 'nie czuję' tego trendu - może obniża zmęczenie, ale możę obniżać też skupienie ¯\\(ツ)/¯
https://www.mdpi.com/2411-5150/9/4/81
https://scialert.net/fulltext/?doi=jas.2006.1664.1670
To tak jakby chłop przyszedł i się ze mną kłócił, że okulary poprawiają wzrok, a ja bym powiedział, że mam dobry i mi okulary przeszkadzają xDD
Każdy organizm jest inny i to, że ktoś wypowiedział swoją opinię nie negując jednocześnie innej tylko dopytując to chyba jeszcze nic złego :stuck_out_tongue_winking_eye: A zamiast posługiwać się argumentami sprowadzać rozmowę do stwierdzeń o lizaniu się po jajkach, pisaniu bez znajomości tematu, albo, że ktoś źle używał to jedno wielkie xD
#hejtodramy #usunkonto #tv #wzrok #ciekawostki #justhejtothings #heheszki

U mnie kobieta musi miec cos zapalone, bo jej oczy niby bola. Mieliśmy takie lampki nad tv, bo telewizor mamy we wnęce. Kupilem Philipsa z ambilight i juz nie narzeka.
@Mycha Nikt nie neguje tego, że może poprawiać komfort oglądania :smiley: Wręcz odwrotnie - badania potwierdzają, że wpływa na mniejszą częstotliwość 'dostosowywania' się oka, więc można uznać, że samego oka nie męczy.
Natomiast są też badania, które wskazują, że może wpływać negatywnie na skupienie - czyli oko odpoczywa, ale odbiór treści przez mózg może być osłabiony.
Kwestia względna co dla kogo ma większą wartość i tak jak wcześniej pisałem - każy organizm też się nieco różni i to, że mojej mamie okulary pomagają w widzeniu, nie oznacza, że mi też bo mam dobry wzrok ¯\\(ツ)/¯
@zuchtomek teraz i tak produkują takie treści, że można ogladać z telefonem w ręku i będziesz wiedział o co chodzi. Przecież nie oglądamy zaawansowanych wykładów naukowych xD tylko netflix, tv lub youtube. Czy to leci w tle, czy oglądasz - nie ma rożnicy
@Mycha Tak jak pisałem - kwestia względna co ma dla kogo większą wartość i co wybiera. Ja często sięgam po filmy dokumentalne czy to wojenne czy przyrodnicze i raczej staram się skupiać, a od samego TV raczej stronię - napatrzę się w ekran w pracy ¯\\(ツ)/¯
O ile oglądając kameleony czy delfiny to może i fajnie by to wyglądało to w przypadku hitlera czy innych wojen, raczej by to średnio mi się podobało xD
Mam philipsa 602 oled. I ten ambilight jest klasę lepszy niz te montowane w tv led (mialem i ten). Klasę, albo dwie. Najwieksza roznica, to przy ogladaniu filmow - tam naprawde poszerza scene. Podczas kiedy na led bylo bardziej disco circus show. Więc, mem mówi prawdę, oglądałeś złe ambilighty, bo są i dobre
@Hjuman Zakładasz jak kolega, który usunął konto kto i jakie oglądał. Tymczasem poza memem jeszcze jest treść i linki, które wskazują, że jakiekolwiek 'backlight' może obniżać koncentrację - oko odpoczywa, mózg nie.
Natomiast zdaję sobie sprawę, że niektórzy nie potrzebują się skupiać kiedy oglądają TV ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie no tak poważnie powtórzę po raz kolejny - każdy organizm jest inny i człowiek ma inną percepcję, to, że mój kolega twierdzi, że okulary zmieniły jego życie bo ma wadliwy wzrok, nie oznacza, że te same okulary coś zmienią u mnie bo ja wad nie mam - wręcz odwrotnie, założenie okularów obcej osoby z reguły ten wzrok pogarsza.
Temat rozbija się nie o to, czy ambilight jest spoko czy nie, ale chłop zaczął ad personam, nie dopuszczał innego zdania, a potem się obraził bo ktoś dostosował poziom ¯\\(ツ)/¯
winiuchoGURU
12piorunówCzas na szamkę:drooling_face:

A na ryby kiedy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@lubiespac jutro😉
@winiucho Spoko