ShagwestGruba ryba
5piorunów#shagwestwhiszpanii Sezon 2 :]
Od poniedziałku znowu siedzę na zgniłym zachodzie. Tym razem trochę inaczej do tematu podszedłem, bo mieszkanie wynająłem pod koniec października i kilka dni później już siedziałem w samolocie. I nie na spokojnym osiedlu przy morzu, a na jeszcze spokojniejszym osiedlu na wzgórzach. Są plusy dodatnie i plusy ujemne takiego rozwiązania. Cisza, spokój, widoczki, wiadomo. Ale nie ma Żabki pod oknem, wyprawa do sklepu to 2 km piechotką i 100 metrów w dół. A powrót to 100 metrów w górę i 2 km piechotką. Zrobiłem to raz i drugi raz tego błędu nie powtórzę :grinning:
A że moje motorki jeszcze nie dotarły, to siedzę tu teraz uwięziony niczym księżniczka w wieży i żywię się tym, co mi dostawcy z Mercadony przywiozą. Albo z Uber Eats. I robię bicki, bo znalazłem na tarasie na dachu hantelki, więc jakoś dotrwam do możliwości odwiedzenia siłowni.
















