Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Japonia

Kategoria: Lifestyle

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Japonii i śmiało możecie spytać. Także wiadomości, ciekawostki i inne w jednym miejscu.

  • 70 członków
  • 86 wpisów

Sum

w Japonia

76piorunów

Po skończonym lunchu w japońskich szkołach podstawowych i średnich dzieje się coś, co dla większości europejskich rodziców byłoby trudne do wyobrażenia. Punktualnie o ustalonej godzinie, przez głośniki szkolnego radiowęzła zaczyna płynąć rytmiczna marszowa muzyka albo lekka klasyka, którą uczniowie nazywają nieformalnie "piosenką sprzątania". Dzieci, zamiast szykować się do następnej lekcji albo wybiegać na boisko, sięgają po szmaty, mopy, miotły i wiadra. Przez kolejne dwadzieścia minut cała szkoła zamienia się w sprawnie funkcjonującą armię siedmio, dziesięcio i piętnastolatków, którzy myją podłogi, wycierają tablice, czyszczą biurka, polerują klamki, opróżniają kosze, a w starszych klasach również szorują toalety.
Ta codzienna rutyna ma w Japonii swoją nazwę. Mówi się o niej o-soji (お掃除) albo gakko soji, czyli dosłownie "sprzątanie szkoły", a praktyka ta sięga stuleci wstecz i ma swoje korzenie w japońskiej tradycji buddyjskiej oraz w konfucjańskim systemie wartości. W buddyzmie zen sprzątanie jest jedną z głównych form medytacji, a klasztory zen do dziś zaczynają i kończą każdy dzień rytualnym sprzątaniem przez mnichów. W konfucjanizmie troska o wspólną przestrzeń jest dowodem szacunku do społeczności i odpowiedzialności wobec innych. Z tych dwóch tradycji w drugiej połowie XIX wieku, w czasie reform Meiji, japoński system edukacji wziął i wbudował w siebie konkretną praktykę pedagogiczną, którą do dziś realizują wszystkie szkoły publiczne w kraju.
W praktyce wygląda to tak. Każda klasa otrzymuje na początku semestru przydział, czyli rejony, za które jest odpowiedzialna. Zwykle jest to własna sala lekcyjna plus dwa inne miejsca w szkole, na przykład gabinet pielęgniarki, biblioteka, sala gimnastyczna, korytarz, schody albo część boiska. Klasa dzieli się na mniejsze grupy zwane "han", liczące po pięć do sześciu uczniów, a każda taka grupa ma swoje konkretne zadanie. Jedna myje podłogę, druga wyciera meble, trzecia opróżnia kosze, czwarta polerujе klamki i okna, piąta sprząta wokół umywalek. Wszyscy pracują w ciszy lub przy muzyce, bez nadzoru dorosłych, w skoncentrowanej, spokojnej atmosferze.
W szkołach starszych, gimnazjalnych i licealnych, sprzątanie obejmuje też toalety. Uczniowie czternasto i piętnastoletni szorują muszle klozetowe, czyszczą umywalki i myją podłogi w łazienkach, dokładnie tak samo jak w klasach. Niektóre szkoły zostawiają to zadanie dorosłym, ale większość uważa, że właśnie sprzątanie najbardziej brudnego miejsca w budynku jest najgłębszą lekcją pokory, jaką dziecko może odebrać w trakcie swojej edukacji. Cytuję japońskiego pedagoga Yutaka Okihary z jego klasycznej książki "Gakko Soji" z 1992 roku. "Żadna praca, nawet brudna praca sprzątania, nie jest zbyt niska dla ucznia. Wszyscy powinni dzielić równo wspólne zadania. Utrzymanie szkoły jest odpowiedzialnością wszystkich."
Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że twierdzenie, jakoby japońskie szkoły w ogóle nie miały woźnych, jest pewnym uproszczeniem. W większości placówek pracują niepedagogiczni pracownicy nazywani yomushuji albo w skrócie shuji, którzy odpowiadają za głębokie sprzątanie, konserwację techniczną, naprawy hydrauliczne, prace ogrodnicze i inne czynności wymagające specjalistycznej wiedzy. Czasem służą też jako "crossing guards" przeprowadzający dzieci przez przejścia dla pieszych na początku i końcu dnia szkolnego. Codzienne, rutynowe sprzątanie wykonują jednak uczniowie i to oni są bezpośrednio odpowiedzialni za stan szkoły na co dzień.
Co praktyka o-soji daje dziecku poza obowiązkiem fizycznym. Po pierwsze, uczy odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Dziecko, które samo szoruje tę samą podłogę, na której wcześniej tego dnia zostawiło ślad błota, błyskawicznie uczy się, że bezmyślne brudzenie generuje dla niego osobiście dodatkową pracę. Po drugie, uczy szacunku dla pracy fizycznej. W systemie japońskim nie ma podziału na uczniów lepszych i gorszych przy sprzątaniu, syn dyrektora banku szoruje toaletę tak samo, jak syn rolnika z prowincji. Po trzecie, uczy pracy zespołowej. Każdy han ma jedno zadanie do wykonania i jeśli ktoś się boczy albo robi mniej, reszta grupy musi to nadrobić, co bardzo szybko generuje społeczną presję na uczciwy wkład każdego ucznia. Po czwarte, buduje to, co japońska kultura nazywa "kizuna", czyli głębokie więzi między ludźmi pracującymi razem nad wspólnym celem.
Jest jeszcze jeden niezauważalny dla obserwatora aspekt o-soji. Każdy uczeń, każdego dnia, przez wszystkie lata swojej edukacji, przeżywa moment fizycznej pracy. W kraju, w którym dzieci spędzają coraz więcej czasu przed ekranami, w którym presja akademicka jest jedną z najwyższych na świecie, w którym co roku liczba dzieci z otyłością, niedoborami snu i zaburzeniami nastroju rośnie, codzienne dwadzieścia minut fizycznego sprzątania jest, w pewnym sensie, jedyną gwarantowaną aktywnością ruchową niektórych uczniów w ciągu dnia.
Efekt tego systemu, kontynuowanego przez dwanaście lat edukacji, widać potem w całym dorosłym społeczeństwie japońskim. Każdy, kto kiedykolwiek był w Tokio, Osace albo Kyoto, zauważył, że ulice są tam praktycznie pozbawione śmieci, mimo że publicznych koszy jest tam o wiele mniej niż w europejskich stolicach. Każdy, kto oglądał Mundial w Brazylii w 2014 roku albo w Katarze w 2022 roku, widział słynne nagrania japońskich kibiców, którzy po przegranym meczu zostawali na trybunach, żeby posprzątać śmieci po sobie i po sąsiadach. To nie był marketingowy gest, to było po prostu coś, co dorośli Japończycy robią automatycznie, bo robili to przez dwanaście lat każdej szkoły swojego życia.
Profesor Hiroyuki Onozuka z Uniwersytetu Tokijskiego, który od lat bada wpływ o-soji na rozwój dziecka, powiedział w jednym z wywiadów dla New York Times krótko i mocno. "Sprzątanie nie jest dla nas karą ani upokorzeniem. Jest to forma medytacji w ruchu. Dziecko, które uczy się sprzątać świat, jednocześnie uczy się sprzątać siebie."
W ostatnich latach kilkanaście krajów na świecie, w tym Finlandia, Szwajcaria, Singapur, Tajwan i niektóre stany USA, próbowało wprowadzić w swoich szkołach uproszczone wersje o-soji. Wyniki są mieszane. Tam, gdzie kultura już zachęca do podobnych zachowań, jak na Tajwanie czy w Singapurze, praktyka się przyjmuje. Tam, gdzie kultura indywidualistyczna i prawnicza dominuje, jak w niektórych amerykańskich stanach, rodzice szybko zaczynają protestować, że ich dzieci nie powinny być zmuszane do "darmowej pracy". Krytycy w samej Japonii też istnieją i wskazują, że ten system, choć piękny, niesie ze sobą cień przymusu, którego niektóre dzieci nie znoszą i z którego nie mogą się wyłamać bez społecznej kary.
Mimo tych zastrzeżeń, japońskie ministerstwo edukacji nigdy nie rozważało zniesienia o-soji. Jest to jeden z fundamentów systemu, którego nikt nie chce ruszać. Dziecko, które samo, na klęczkach, czyści podłogę swojej klasy, odbiera lekcję, której nie da się przekazać żadną wykładową godziną etyki ani religii. Lekcja brzmi tak. To, co jest twoje, masz utrzymywać w porządku. To, co jest wspólne, masz utrzymywać w porządku razem z innymi. Świat nie jest miejscem, w którym ktoś za ciebie posprząta. Świat jest miejscem, w którym ty masz nauczyć się zostawiać po sobie czystość.
Może w epoce, w której nasze polskie szkoły coraz bardziej upodabniają się do hoteli, a dzieci uczą się, że za sprzątanie odpowiada ktoś inny, jest jakaś dyskretna mądrość w japońskiej tradycji, do której warto kiedyś spojrzeć z ciekawością, a nie z lekceważeniem. Najmniej obciążające dwadzieścia minut dnia może okazać się tymi, które najmocniej zbudują dorosłego człowieka.
Bo dziecko z mopem w ręku, sprzątające za sobą po lekcjach, jest dzieckiem, które rozumie świat lepiej niż wielu dorosłych w skrojonych garniturach.
Okihara Y., Gakko Soji, Tokio, 1992. European Cleaning Journal, 2017. BrightVibes, 2018. Japanese Ministry of Education (MEXT) materials.

, trzeba było pilnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
oryginalny post by @elsajko https://wykop.pl/wpis/87897057/po-skonczonym-lunchu-w-japonskich-szkolach-podstaw

Gruba ryba15piorunów

Super. Za komuny też u nas musiałeś pracować po szkole w ramach "czynu społecznego". Takim tam drobny wyzysk społeczny.

Ogólnie z jednej strony lubię Japonię ale z drugiej im więcej o nich wiem tym bardziej stwierdzam. że ten kraj jest po prostu spierdolony xD

Mocarz0piorunów

@SzubiDubiDU nie jestem tego pewien, bo ich nie znam, ale znając dobrze kilka innych kultur od naszej, to mam wrażenie, że to tylko z naszej perspektywy może być czyn społeczny. Oni mogą to widzieć w ten sposób, że robią to dla siebie i traktować jako oczywistą czynność, jak mycie rąk po toalecie dla nas.

Fanatyk11piorunów

Jak daleki jestem od zmuszania do czegoś, tak to fajne. Przede wszystkim lekcja szacunku dla pracowników utrzymania, sprzątaczy i ich pracy. Lekcja szacunku dla przestrzeni wspólnej.

Niestety u nas trzebaby wymienić społeczeństwo po prostu żeby to wprowadzić, bo w tym kraju, nawet jak mieszkasz w miejscowości X, jest ona twoim domem, to nie przeszkadza ci to w tym swoim domu śmiecić butelkami, petami i oponami. Tak po prostu rzucasz peta pod nogi w miejscu, w którym żyjesz.
Niesamowite. Chciałbym to zrozumieć.

Gruba ryba2piorunów

@RogerThat This!!! ja choć jestem palaczem to nawet do lasu nosze ze sobą popielniczkę, jak gdzieś jadę na biwaczek to od małego uczyłem juniora, że najpierw trzeba posprzątać, no i na początku się boczył i mówił tato ale to nie moje śmieci!!! ja nie nabrudziłem. i wtedy go pytałem czy woli siedzieć wokół śmieci czy jednak w czystym miejscu?? teraz jak jeździmy to juz sam zbiera śmieci, nawet wokół samochodu jeśli tylko gdzieś staniemy na chwilę (mówi wtedy: żeby nie było na nas że jesteśmy syfiarze) Nic tak mnie nie wkurwia jak śmieci w lesie czy nad wodą. Ale niestety wyjebywanie śmieci to jest nasza pierdolona jakaś tradycja. Ja się nie dziwię, że jest zakaz wjazdu do lasu i wszędzie szlabany. W sobotę byłem pojezdzić i pojechalismy na pewną górkę na której był kamieniołom no i patrzę a tam szlaban, a za szlabanem w dołku po kamieniołomie wyjebane mnóstwo śmieci, no kurwa ręce opadają bo zamiast fajnej miejscówki z widokiem na okolicę jest syf, stare lodówki, gruz po remontach i chujwi co, na polach po rowach wyjebane opony, w lesie puszki po piwie. Kiedyś zapytałem ziomeczka który jest lesniczym w Kątach Wrocławskich i ma okoliczne lasy w opiece, czemu nie ma infrastruktury w naszym nadleśnictwie?? gdzie są wiaty? parkingi leśne itd. Powiedział mi ze cały budżet idzie na szlabany, fotopułapki i wywóz śmieci z okolicznych lasów + wywóz śmieci i infrastrukturę na Ślęży, bo to tez nasze nadleśnistwo. No i chuj no i cześć.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Japonia

16piorunów
15 sierpnia 1947 roku Japonia była jednym z pierwszych państw, które uznały suwerenność Indii po ich uzyskaniu niepodległości od Wielkiej Brytanii. Dość znanym rezultatem relacji między tymi dwoma państwami było wydarzenie z 1949 roku, kiedy Indie podarowały ogrodowi zoologicznemu w Tokio dwa słonie, aby podnieść na duchu mieszkańców pokonanej Japonii.

https://en.wikipedia.org/wiki/India%E2%80%93Japan_relations#Modern_relations

Lider

w Japonia

4piorunów

Japan’s Right Wing Is Imploding Because of a Literal Clown [30min]

https://www.youtube.com/watch?v=WCk2hYLOdnI

Lider

w Japonia

13piorunów

Katastrofa kolejowa w Amagasaki miała miejsce 25 kwietnia 2005 r. w Japonii. Siedmiowagonowy pociąg podmiejski wykoleił się tuż przed stacją Amagasaki, a dwa pierwsze wagony uderzyły w budynek mieszkalny. Zginęło 107 osób (w tym maszynista), a 562 zostały ranne. Według świadków pociąg jechał z nadmierną prędkością.

~

Była to najtragiczniejsza katastrofa kolejowa w Japonii od 1963 roku i do dziś pozostaje jedną z najpoważniejszych w historii kraju.

...

Śledczy skupili się przede wszystkim na przekroczeniu prędkości przez 23-letniego kierowcę, które później uznano za najbardziej prawdopodobną przyczynę wykolejenia.

...
Kierowcy JR West są narażeni na kary finansowe za spóźnienia, a także zmuszani do surowych i upokarzających programów reedukacyjnych znanych jako nikkin kyōiku (日勤教育, „edukacja dzienna”), które obejmują m.in. prace takie jak pielenie i koszenie trawy w ciągu dnia.[4][5] Ostateczny raport oficjalnie stwierdził, że system reedukacji był jedną z prawdopodobnych przyczyn wypadku.[6] Program ten polegał na surowej przemocy słownej, zmuszaniu pracowników do pokuty poprzez pisanie obszernych raportów. Wielu ekspertów postrzegało proces nikkin kyōiku jako karę i tortury psychologiczne, a nie szkolenie.[2]



https://en.wikipedia.org/wiki/Amagasaki_derailment

Gwiazdor

w Japonia

11piorunów

Właśnie pojawił się najnowszy odcinek O zwiedzaniu Japonii na rowerach

Wyobraźcie sobie przejechanie ponad 4000 kilometrów na rowerze... i to po Japonii! W dzisiejszym odcinku moimi gośćmi jest niesamowite małżeństwo – Joanna i Paweł, którzy opowiedzą o swojej wielkiej wyprawie na północ kraju.

To jednak nie była zwykła wycieczka. Zatrzymali się po drodze na kilka tygodni, by pracować jako wolontariusze u japońskich gospodarzy, poznając ich codzienne życie od podszewki. Nie zabrakło też chwil grozy – Joasia zaliczyła poważnie wyglądający upadek przez kierownicę. Dzięki temu wydarzeniu, na własnej skórze przetestowali, jak działają japońska policja i szpitale.

Gotowi na dawkę prawdziwych emocji i autentycznej Japonii? Posłuchajcie!

https://www.podomatic.com/podcasts/jakotako/episodes/2026-05-16T07_53_39-07_00



Strona www: http://podcast.tokyo/

Strona na FB https://www.facebook.com/podcastjakotako/

Można nas słuchać za pomocą:

Spotify: https://open.spotify.com/show/40SO5Tlp2qroelqOkD6RyL?si=tS-nZS5ZSBWzdNFmBx6Fzg

Pocket casts: https://pca.st/iX4f

Overcast: https://overcast.fm/itunes1372650164/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko

iTunes: https://itunes.apple.com/us/podcast/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko/id1372650164

Youtube: https://www.youtube.com/@jakotako-o-japonii-i-nie-tylko

Fanatyk1piorunów

@Ama-Japan Panie... Ile można czekać? Ja rozumiem że rodzina itp. Ale są priorytety!

A tak serio to dzięki za kolejny ep!

Gwiazdor1piorunów

@Tomekku stary na prawdę nie wiem kiedy ten czas ucieka. Obiecałem poprawę i nie dałem rady. Życie zawodowe daje w kość. Zachciało mi się wejść w świat startupów i to mnie pochłonęło. Pozdrawiam serdecznie i postaram się wrzucić nowe odcinki jak tylko się uspokoi. To jednak prawda, że jak ktoś ma własną firmę to nie ma urlopu 😀

Fanatyk0piorunów

@Ama-Japan trzeba ci przemianowac nick na Internet Explorer 😅 pierwszy raz widzę odp po 4 mc 😂

Ale fajnie ze żyjesz, szkoda że zarobiony po pachy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Japonia

31piorunów

Madogiwazoku. W Japonii starsi pracownicy dostają pensję za bezczynne siedzenie przy oknie. Powodem jest wstyd

W kulturze japońskiej jest wiele osobliwości, które dla Europejczyka brzmią jak scenariusz satyrycznego serialu. Jednym z najbardziej intrygujących przykładów jest zjawisko „madogiwa-zoku”. To określenie dotyczy pracowników – zwykle starszych, z długim stażem – którzy wciąż formalnie pozostają

Koneser

w Japonia

40piorunów

Pora zacząć dzień. 70km trasy rowerowej. Jeszcze tylko kawa i lecimy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Japonia

24piorunów

&źródło

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Japonia

4piorunów

Jak Japonia przedstawia wojnę w Hiroszimie

.

Źródło: https://www.tiktok.com/@storiesofcz/video/7441098092029545783

Lider0piorunów

Ja nie wiem, zdanie poprawne w języku polskim, można je różnie zrozumieć, ale nawet jak się zrozumie opacznie, to twierdzenie, że w Hiroszimie nie było wojny, bo: miasto zostało zniszczone bombą atomową bije w podobne nuty absurdu. I ktoś bierze to wszystko, wybiera jedną możliwą interpretację i pyta zadziornie jakby to było sprytne, a nie sugerowało u niego autyzmu.

Efekt popularności sarkastycznych bohaterów w filmach i serialach, potem ludzie myślą, że sarkazm to bycie pedantycznym bucem bez zrozumienia czym jest pedantyzm tylko będąc bucem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Japonia

7piorunów

W poszukiwaniu gejsz: gdzie ich szukać?

Poszukiwanie gejsz to niezwykle fascynujące i tajemnicze zagadnienie, które od wieków przyciąga wielu⁢ badaczy⁣ i⁤ podróżników. Gdzie jednak można znaleźć te tajemnicze postacie i ⁣odkryć ich niezwykłą kulturę? W poszukiwaniu gejsz:⁤ gdzie ich szukać? Odpowiedź na to pytanie⁢ może być bardziej