Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Lifehacki

Kategoria: Ciekawostki

Lifehacki

  • 718 członków
  • 81 wpisów

Fanatyk

w Lifehacki

103piorunów

Jak usprawnić sobie życie przy używaniu komputera/internetu?

Zapewne wielu z was na różne sposoby walczyć z różnymi komputerowymi problemami, które bardzo często da się prosto obejść(tj. wszędobylskie reklamy) i zaoszczędzić nieco życia na robienie większej ilości pierdół, więc oto kilka przydatnych(mam nadzieję) rad bazujących na moim doświadczeniu:

Odinstaluj (zewnętrznego) antywirusa* - większość antywirusów zamiast tylko antywirusować twój komputer, bardzo często instaluje nikomu niepotrzebne programy, zużywa dużo zasobów komputera i ogólnie nie jest zbyt przydatna. Lepiej jest po prostu odinstalować antywirus i zostawić Windowsowego Defendera, bo jego jakość jest porównywalna z innymi antywirusami, ale jest całkowicie darmowy(cena wliczona w licencję windowsa) i bez reklam. W przypadku Linuxa to prawie nikt nie korzysta z antywirusa, bo większość programów jest instalowana z repozytoriów, więc sens antywirusa jest dużo mniejszy niż na windowsie.

Korzystaj z adblocka* - reklamy na internecie, to nie tylko denerwujące filmiki które trzeba przewijać, ale także zagrożenie dla prywatności jak i bardzo zasobożerna przyjemność. Reklamodawcy chcąc wiedząc na twój temat wszystko co możliwe, pakują w skrypty masę logiki, która korzysta z dużej ilości CPU, przez co strony dłużej się ładują i tracisz życie patrząc się na pusty ładujący się ekran - tak to mógłbyś marnować jakoś lepiej czas

Polecam od lat znany Ublock origin
- Firefox - https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/ublock-origin/
- Chrome/Chromopodobne przeglądarki - https://chrome.google.com/webstore/detail/ublock-origin/cjpalhdlnbpafiamejdnhcphjbkeiagm

Na Androidzie, firefox również umozliwia instalację ublock origin

Zatem nie blokując reklam/skryptów reklamowych:
- tracisz czas na oglądanie reklam i na wydłużone ładowanie strony
- drenujesz baterię/zużywasz niepotrzebnie energię - bardzo to nieekologiczne
- narażasz na szwank swoją prywatność

nie daj sobie wmówić że źle robisz instalując adblocka, jak to niektórzy próbują robić

Korzystaj z programów open-source gdy tylko to możliwe* - bardzo wiele płatnych narzędzi posiada darmowe odpowiedniki, które w znacznej mierze są lepsze, równie dobre lub w zupełności wystarczające do twoich potrzeb i nie ma sensu marnować na nie gotówki. Jeśli jednak portfel cię świerzbi by zapłacić za program, to możesz sypnąć grosza twórcom darmowych programów.

Sponsorblock, blokowanie sponsorowanych bloków na youtube* - Ublock jest świetny do blokowania reklam, ale nie potrafi blokować sponsorowanego kontentu(np. właśnie reklam) wewnątrz filmikow na youtube. Tu z pomocą przychodzi sponsorblock, działa on tak, że społeczność taguje odpowiednie części wideo jedną z kilku kategorii, przez co inni automatycznie pomijają części z reklamami. Sponsorblock umie blokować:

1. płatne promocje
2. intro/outro
3. prośby o dotacje, własne promocje
4. przypomnienie o subskrybcji, lajkowaniu
5. skróty filmików
6. części teledysków bez muzyki

Z racji że działa w oparciu o społeczność, najlepiej blokuje elementy w filmikach o dużej popularności.

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/sponsorblock/
https://chrome.google.com/webstore/detail/sponsorblock-for-youtube/mnjggcdmjocbbbhaepdhchncahnbgone

FreeTube do przeglądania Youtube* - FreeTube to darmowa aplikacja do przegladania youtube bez konieczności logowania, bez reklam z możliwością subskrybcji kanałów. Ma wbudowane wtyczki ze sponsorblock a przełączanie pomiędzy filmami działa dużo szybciej niz na przeglądarkowym youtube(piszę z własnego doświadczenia)

https://freetubeapp.io/

Clickbait remover, usuwanie klikbajtów z miniaturek na youtube* - ile można patrzeć na powykrzywiane mordy i strzałki na miniaturkach? To proste narzędzie zmienia miniaturkę na klatkę z początku, środka lub końca materiału, przez co dużo lepiej określa co się na nim znajduje.

https://chrome.google.com/webstore/detail/clickbait-remover-for-you/omoinegiohhgbikclijaniebjpkeopip
https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/clickbait-remover-for-youtube/





Tytan0piorunów

Superow

Osobistość0piorunów

@krokietowy Ja tam akurat nie przepadam za sponsorblockiem, bo tu istotnie jest wsparcie twórcy. To jemu North VPN zapłaci hajsiwo, youtube nic nie dostaje z takich współpracy.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gwiazdor

w Lifehacki

8piorunów

Wkurwia cię sugerowanie przez YouTube filmów, które już obejrzałeś? No to masz fixa:

W 'Ustawieniach UBlocka -> moje filtry' dodaj to:

> > ! removes watched video items

> www.youtube.com##:has(.ytd-thumbnail-overlay-resume-playback-renderer)

I gotowe.

Twórca0piorunów

a jest jakiś filtr na wywalenie shortsów? Mam dość tych frajerskich 30 sekundowych festiwali żenady.

Gwiazdor0piorunów

Jest, wygooglaj go po angielsku, powinien być gotowiec

Specjalista0piorunów

@Pieszczoszek w ublocku możesz sam zaznaczyć element/sekcje i zablokowac

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Lifehacki

4piorunów

yhm

Fanatyk5piorunów

@sztuczna_inteligencja Weź to gówno jakoś taguj

Fanatyk0piorunów

@sztuczna_inteligencja Haja mistrz komedii.
Poważnie mówię taguj to gówno, bo dostaję depresji, jak widzę coś takiego. Ręce opadają.
Możesz mieć zjebany ryj, ale jak jesteś coś warty i poważany w społeczeństwie, to nie jedna na Ciebie poleci.
Dziewczyny najbardziej nie lubią marud i pesymistów.
Chcesz się taplać w gównie zamiast zrobić coś ze swoim życiem, to twój wybór, ale nie rozsiewaj tego szajsu dookoła.
Życzę Ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieję że kiedyś przejrzysz na oczy.

Fanatyk0piorunów

@sztuczna_inteligencja Powiedział przegryw, który zamiast umyć mordę, to obwinia cały świat za swój brak atrakcyjności xD

Inspirator0piorunów

@Gepard_z_Libii umycie mordy nie pomaga, ja urodziłem się pryszczaty. Matka uciekła ze szpitala po 20 minutach, gdy mnie zobaczyła.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Lifehacki

17piorunów

  

zapamiętaj to sobie raz na zawsze - w ramach kontraktu, umowy o pracę, czegokolwiek, jesteś zobowiązany TYLKO I WYŁĄCZNIE do zrobienia tego co masz w umowie.

niczego więcej.

każda prośba o zostanie po godzinach za darmo, zrobienie roboty bo ktoś się nie wyrobił, ogarnięcie czegoś spoza zakresów obowiązków bo umiecie - to okazja do negocjowania podwyżki albo bonusu, którą oddajesz osobie która zleca Ci zadanie, jeśli zrobisz je bez wygenerowania "kosztów" dla firmy.

nie bądź frajerem.

Tytan2piorunów

@wombatDaiquiri Przy podpisywaniu umowy, w zakresie obowiązków masz zawsze "wykonywanie poleceń przełożonego". O ile zleca Ci wszystko zgodnie z przepisami (chociażby głupi instruktaż stanowiskowy), to nie możesz odmówić.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Lifehacki

9piorunów

Ostatnio rozkminiam sobie dosyć mocno temat nawyków i ich zmiany, programowania tych pożądanych itd.

Trochę książek przerobiłem na ten temat, przetestowałem kilkanaście metod na sobie i mam takie wnioski, że powszechnie przyjęte kluby AA, terapie alkoholowe, czy rzucanie fajek w oparciu o silną wolę, to najgłupsza możliwa metoda i chyba została wymyślona przez koncerny tytoniowe i alkoholowe, żeby przypadkiem nie były zbyt skuteczne.

Pierwszy przykład z brzegu, przyznaj się, że jesteś alkoholikiem, upodlij się, a potem nie możesz już nigdy w życiu spróbować alkoholu, bo jak się napijesz, to wpadniesz w cug i znowu skończysz na dnie. Jak ciężko byłoby zrezygnować z czegokolwiek mając przy tym świadomość, że już do końca życia nigdy nie będę mógł tego mieć nawet w odrobinie. Przecież nawet gdybym zadeklarował się, że nie zjem nigdy więcej cukierka kukułki (mimo, że mi nie smakują) to byłoby mi smutno, że coś sobie w życiu ograniczam. Czy nie lepiej wyjść z założenia zamiast "nie mogę" to "nie muszę". Mała zmiana ale diametralna.

Jak postanowiłbym nie jeść bananów i wmawiał sobie, że po zjedzeniu nawet gryza spadnę na dno i nie będę mógł przestać obżerać się tymi śmiesznymi owocami, to pewnie też by tak było.

Podobnie z tytoniem, chociaż by się waliło i paliło, to nie mogę zapalić już nigdy i walczę. A może warto byłoby przeanalizować czy w ogóle tytoń coś mi daję, czy muszę go palić i czy z odstawieniem wiążą się, jakieś fizyczne doznania/niedogodności? Przecież palacz nie wybudza się w nocy, żeby zapalić, na zakupach w sklepie, też nie musi jarać w przerwie od wkładania zakupów do koszyka.

Jedzenie? Skoro chce schudnąć, to nie muszę wychodzić założenia, że już nigdy nie zjem pizzy, zjem ją ale póki co zrobie sobie dwa tygodnie detoxu + np post przerywany i deficyt kaloryczny, a tę pizzę zjem po prostu później.

Jaki morał? Nawyki w tym nałogi można zmieniać i chcąc się pozbyć niechcianych wręcz trzeba je zastępować innymi i wbrew pozorom jest to prostsze niż mogłoby się wydawać i mówię to jako były nałogowy palacz oraz niestroniący kiedyś od drineczków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ciągnie cię do alko, zadbaj o zajęcie dające odpowiedni wyrzut dopaminy do mózgu i popracuj nad endorfinami w czasie kiedy normalnie sięgnąłbyś po alko. Chcesz zapalić, nie musisz, a jak masz fiksację oralną i musisz się zaciągać to kup sobie waporyzator i zastąp tytoń suszem CBD. Po tygodniu nie będziesz palić fajek, gwarantuje ci.

Wszystko jednak musi się zacząć od przezwyciężenia strachu przed tym jak nasze życie będzie wyglądało bez nawyku/nałogu i że realnie możemy żyć bez niego i nie będzie się to wiązało z jakąś stratą, bo dziurę po nałogu załatamy innym, pozytywnym nawykiem.

Zapraszam do dyskusji, a jak ktoś będzie chciał jakieś tipy na zmianę nawyków/nałogów, to służę wiedzą teoretyczną i praktyczną 😊

(zdjęcie powiązane o tyle, że to jedno z miejsc w którym najlepiej czyta mi się książki)

  

Osobistość4piorunów

@jaczyliktoo niewątpliwie sięgnę po twoje rady, jak się uzależnię od bananów.

W zakresie rzeczywistych uzależnień i jakie objawy odstawienia powodują, funkcjonowania AA i nawet nałogu tytoniowego dziękuję, pojęcie masz imo mierne.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy To jakie objawy powoduje odstawienie tytoniu? Chciałbym się dowiedzieć, bo może jakieś po 7 latach palenia przeoczyłem 😉 za każdym nałogiem stoi strach, przed tym jak moje życie będzie wyglądało kiedy stracę tę część siebie jakim jest nałóg. Nic dziwnego, że prostota porzucenia nałogu będzie negowana, strach ukształtował nas jako ludzi, wiele mu zawdzięczamy ale nie do końca powinniśmy mu ufać w dzisiejszych (bezpiecznych) czasach.

Osobistość1piorunów

@jaczyliktoo jeśli nie doszedłeś do etapu, kiedy po godzinie czy dwóch zakupów robisz się nerwowy, bo cię ssie na nikotynę, mało prawdopodobne, żebyś wiedział, o czym tu piszesz.

Strach to nie jest jedyny element uzależnienia, pomijasz kompletnie wszystko inne, w tym objawy fizyczne odstawienia. Zdarzyło mi się kiedyś pomylić liquidy i zalać rano efajka zerówką. W godzinę poziom wk..a był taki, że rodzina chowała się po kątach, nosiło mnie jak żyda po pustym sklepie i nie byłam w stanie dopasować bluzki do spódnicy na wyjście.
Siadłam i zaczęłam kombinować, skąd taki stan umysłu plus drżenie rąk, suchość w ustach, łaknienie nie wiadomo na co. Jak rozkminiłam, powrót do normalności zajął może minutę do dwóch. Pewnie z powodu fiksacji oralnej?

Pogadaj może z jakimś lekarzem. Nawet gin mając do czynienia w wieloletnią palaczką odradza natychmiastowe rzucanie palenia, bo jest groźniejsze dla płodu od stopniowego ograniczania dostaw nikotyny.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy widzisz ciśniesz po mnie ale nie popierasz swojej tezy w żaden sposób np. aktualnymi badaniami ale własnymi odczuciami, które są spaczone przez powszechne mity. Odstawienie nikotyny nie daje absolutnie żadnych objawów fizycznych (ŻADNYCH są na to setki badań) a jedynie psychiczne, jak ci bardzo zależy to jak będę miał więcej czasu, to podeśle kilka.

Serio myślisz, że paląc przez 7 lat paczkę dziennie, nie doszedłem do momentów kiedy faktycznie mnie trzęsło za zapaleniem albo czekałem żeby wyjść, żeby zapalić. Oczywiście, że tak było ale to jest wkręt, a nie realny problem fizyczny. Poziom nikotyny po zapaleniu spada już po 7 min od zapalenia papierosa, żeby w niecałą godzinę praktycznie zupełnie zniknąć z naszego organizmu, a teraz zastanów się ile razy budziłaś się w nocy co godzinę żeby zapalić. Pomyśl też czy tak samo pożądasz pierwszego jak i ostatniego zaciągnięcia, a przekonasz się, że to co piszę spina się w logiczną całość.

Całkowity brak pożądania nikotyny znika w przedziale 7 - 21 dni, w tym czasie nie dzieje się z człowiekiem nic złego poza tym, że musi uświadomić sobie, że równie dobrze mógłby ssać kciuka niż palić, bo efekt dla mózgu byłby identyczny. Nikotyna nie uspokaja cie gdy jesteś nerwowa, nie ma takich właściwości, wręcz przeciwnie, nikotyna działa stymulująco na nasz układ nerwowy, przyspiesza tętno, rozszerza źrenice i zwiększa ciśnienie krwi. To zaprogramowanie sobie w głowie uspokajania przez palenie powoduje, że w nerwowych sytuacjach domagasz się nikotyny. Tak samo kiedy ma się przerwę w pracy/nauce (przyjemność kojarzy się z paleniem), pali się po dobrym posiłku, seksie (analogiczny mechanizm), pali czekając na autobus (zabijanie nudy) itd. itp.

Jeżeli jakikolwiek lekarz powiedział ci kiedyś, że nie można odstawić od razu nikotyny to na miłość boską, zmień lekarza, bo człowiek nie ma zielonego pojęcia o problemach nikotynowych i opiera się na badaniach z lat 70 czyli prawdopodobnie od studiów nie interesował się tematem w ogóle.

Osobistość0piorunów

@jaczyliktoo dziękuję za poradę w kwestii zmiany lekarza, z pewnością anon z internetu więcej wie na temat ciąży jak on :grinning:
Oczywiście odstawieniowe objawy fizyczne sobie zmyśliłam, bo tak twierdzisz. Powołując się na setki badań, których tu nie linkujesz. Pewnie dlatego, że są dostępne jedynie dla wybranych.

Jak już chcesz rzucać liczbami i nikotyną, polecam nie mylić przynajmniej podstawowych zależności - godzina to okres połowicznego rozpadu dla nikotyny w organizmie, nie zejście do wartości zerowej. Tyle jeszcze pamiętam z publikacji Sobczaka.

Reszta tego wykładu kojarzy mi się z człowiekiem, który jak ja przeszedł ospę w wieku dorosłym, lekko i przyjemnie, w związku z czym twierdzi, że jest w wieku dorosłym niegroźna. A wierz w to sobie. Wiedz tylko, że tej wiary nie podzielają inni.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy cóż pozostaje mi tylko trzymać kciuki, że wreszcie pozbędziesz się tego wstrętnego przyzwyczajenia, polecam bo uczucie wolności jest cudowne, wszystkiego dobrego!

Mistrz2piorunów

Tak, jak wspomniała Ewa, masz nikłe pojęcie dotyczące uzależnień i ich mechanizmów, zwłaszcza w kwestii ich działania fizycznego na ciało człowieka. Polecam najpierw posłuchać np. podkastu "Niemyte dusze", zwłaszcza odcinków o nikotynie i alkoholu.

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo bazuje na własnym doświadczeniu, kilkunastu książkach i wielu (aktualnych) badaniach dot. palenia czy picia. Sam sobie poradziłem w ten sposób z nałogowym paleniem nikotyny (po 7 latach), częstym paleniem marihuany (3 - 4 razy w tygodniu przez 3 lata) czy piciem alkoholu (2 - 3 drinki codziennie przez 2 lata). Jeżeli teraz z żadnym z powyższych nie mam problemu bo tytoniu nie palę w ogóle, marihuanę może ze 3 razy przez ostatnie 5 lat, a alkohol 1 - 2 na kwartał, to na mnie to działa. Odsyłasz mnie do podcastu psychiatry i szczerze nie mam czasu żeby teraz go przesłuchać ale sam fakt że wypowiada się o tym psychiatra a nie neurolog świadczy o tym jaki właśnie wpływ na nasz organizm ma nikotyna, powtarzam jeszcze raz, to nie jest fizyczne uzależnienie, to uzależnienie psychiczne, które jest mega łatwe do opanowania, pod warunkiem, że rozkmini się jak działa nasz mózg, a ten nie jest naszym sprzymierzeńcem, nic a nic.

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo tak mnie zaintrygowałaś, że postanowiłem przesluchać ten podcast, na przyspieszeniu i przelecialem całą historie nikotynizmu tj
3/4 odcinka. To niesamowite, że Pan dr. ma te same wnioski co ja, doslownie 1 do 1 z tą różnicą, że on mówi, że to ciężkie, a ja mówie że łatwe, bo dla mnie to serio łatwe skoro nic mnie fizycznie nie boli, ani nie mam zawrotów głowy czy drżenia rąk. Różni nas więc tylko nastawienie, bo o ile łatwiej jest programować się na coś, że nie będzie to trudne i jakoś sobie z tym poradzę, niż od początku powtarzać jakie ciężkie zadanie przede mną, jak wielka jest szansa, że nie dam sobie z nim rady.

Mam cichą nadzieje, że Pan dr mówi tak, bo faktycznie dla niego rzucanie palenia było tak traumatycznym przeżyciem, a nie dlatego że chce żebyśmy z jego słuchaczy zamienili się w jego pacjentów, bo w końcu z rzuceniem palenia tak ciężko poradzić sobie semu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo chyba nie muszę, cię uświadamiać, że podcasty to najskuteczniejsza metoda reklamowania usług profesjonalnych, dzięki której m.in. obchodzi się zasady etyki zawodowej? Wiem coś o tym, bo sam należe do samorzadu zawodowego ale korporacji prawniczych

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo no ja wiem, że nasz polski mental to przede wszystkim dolina i umartwianie się, w końcu cierpimy na deficyt słońca. No ale chciałem podzielić się swoim nieco innym sposobem, wiem że nie spotka się on z entuzjazmem, bo to nie jest kraj dla uśmiechniętych ludzi, no ale przynajmniej tobie poprawilem humor :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Lifehacki

29piorunów

Chciałam się pochwalić rozwiązaniem mojego kilkuletniego problemu, jak sprawnie ogarnąć mycie wielkich okien. Od sześciu lat mieszkam w fajnym dużym domu z wielkimi szkleniami i od sześciu lat rozkminiałam, jak je przynajmniej dwa razy w roku w miarę sprawnie umyć. Używałam tej ściągaczki-odkurzacza karcher, a i tak zwykle zajmowało mi to kilka godzin i rozbijałam proces na przynajmniej dwa dni. Ponadto jedno okno szczytowe, takie trójkątne pod samą kalenicą było nieosiągalne bez wysokiej drabiny i asekuracji.

Jakieś rok temu w biurowcu, w którym pracuję, jakaś firma myła nam okna samą wodą przepuszczoną przez sprzęt do dejonizacji wody. Z poziomu parkingu panowie ogarnęli nawet okna na drugim piętrze, super efekt bez ściągaczek i polerowania. Niestety, wtedy po pszeszukaniu internetów okazało się, że taki sprzęt kosztuje kilkanaście tys.

Tydzień temu trafiłam na taki sprzęt do użytku domowego, dużo mniejszy, ale z lancą teleskopową o dł. do 6m i 20m wężem. Zestaw za ok. 1500zł. Wczoraj doszło, okna z zewnątrz umyte w ciągu godziny. Żadnych smug i zacieków. Jestem z siebie dumna. Przy okazji umyłam auto, też lśni. Polecam z czystym sumieniem.

Lider2piorunów

@A.Star Za⁎⁎⁎⁎scie, wlasnie rozkminialem jak bede myc swoje okna, bo tez mam trojkatne pod kalenica i nawet z drobiny nie byloby dojscia. A przeszklen lacznie 75 m kw. Zapisuje 😉

Osobistość1piorunów

@bartek555 Cieszę się, że pomogłam:smiley:

Tytan0piorunów

Ja tam myje okna parowym Karcherem ¯⁠\\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ dwa razy góra dół i okna czyste a woda odparowuje momentalnie i zero śladu po miejskiej sadzy. Trzeba tylko prysnąć polimerem żeby dłużej czyste zostały.

Osobistość0piorunów

@taxi20 @figa-rybka Próbowałam, parownica to dla mnie nie metoda na zewnątrz. Brud (u mnie kurz z drogi i pyłki z drzew) tylko rozmazany, ponadto krótki kabel, więcej zabawy z przepinaniem i przedłużaczem niż samego mycia. Bez polerowania nie było efektu. Ale do mycia podłóg używam tylko tego.
A o polimerze nie słyszałam, podrzucisz nazwę preparatu?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Zawodowiec

w Lifehacki

135piorunów

Krótki poradnik sprawiania wrażenia, że niby umiesz w życie.

Wiemy jak jest. Utrzymujesz się na powierzchni, masz trudną relację z fortuną, a rodzice wpadają w niedzielę w odwiedziny. Na szczęście masz nas.

1. Kup jakieś makarony, kasze czy ryż i wsyp w słoiki. Udawaj, że masz spiżarnię i plan.

2. Kup butelkę wody mineralnej w butelce, ale koniecznie szklanej. Trzymaj w lodówce. Niech goście wiedzą, że traktujesz serio regularne nawadnianie się. To wzbudza szacunek. Jeżeli gości jest niewiele, polej im z tej nieszczęsnej butelki. Będą myśleć, że tak wygląda twoje życie na co dzień.

3. Wyczyść kibel i zlew, przetrzyj lustro. Pewne rzeczy muszą być zrobione.

4. Syf może być, ale te trzy kluczowe rzeczy dobrze nadrabiają i dają wrażenie, że nie żyjesz jak brudne zwierzę.

5. Schowaj w łazience te rzeczy których używasz (szczotka do zębów, szczotka do włosów) i wyłóż te rzeczy, których używasz rzadziej. Jakieś kremy, jakieś fancy mydełko zajumane z hotelu.

6. Weź wszystkie czyste ręczniki jakie masz, ładnie ułóż i połóż w widocznym miejscu w łazience. Goście poczują onieśmielenie.

7. Wstaw jakieś zioła do szklanki z wodą. Może być natka pietruszki z Biedry. Cokolwiek, zielone umoczone w wodzie.

8. Miej kwiatek w doniczce. Może był mały kaktus. Cokolwiek co będzie dowodem, że potrafisz utrzymać coś przy życiu. Nie przejmuj się, jak uschnie. Kupisz nowego.

9. Kup tyle cytryn, ile zmieści się do największej miski jaką masz w domu. Nie pytaj, zrób tak. To najlepszy wystrój mieszkania jaki możesz mieć za 7 zeta.

10. Kup ze cztery różne herbaty. Mogą być tanie, tylko wrzuć do słoików.

11.Ważne, żebyś otumanił gości możliwością wyboru. Poleć tę, której masz najwięcej.

12. Kup takie serwetki z Ikei. Kosztuje to grosze a wygląda za⁎⁎⁎⁎ście, dużo lepiej niż wycieranie mordy rękawem.

13. Nie, ręcznik papierowy się nie liczy.

14. Jeżeli kupujesz jakiś alkohol, kup inny w drugim kolorze. Potem przy stole tak niby się zamyśl, który będzie lepiej pasować.

15. Kup półgotowe danie, wsadź do piekarnika, dodaj jakiejś zieleniny albo z grzankami. Jest zapach, niby umiesz zrobić obiad, załatwione.

16. Jako deser podaj niechlujnie połamaną tabliczkę czekolady i kawałki jabłka. Jedno odbiera chęć na drugie, a wygląda za⁎⁎⁎⁎ście wyrafinowanie.

17. Weź książkę, wstaw tam jakąś zakładkę, że niby czytasz. Połóż obok łóżka. Zakładkę włóż bliżej końca, hehe.

Kompan4piorunów

Jakie to ch⁎⁎⁎we, nieśmieszne i ch⁎⁎⁎we

Tytan3piorunów

@jedrzej-kosson przepraszam, czy to joemonster?

Zawodowiec0piorunów

@mickpl możliwie, kiedyś zapisałem w notatniku i tak mnie wzięło na wspominki

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Lifehacki

3piorunów

Cześć, muszę kupić coś kumplowi na urodziny, ale pomysłu brak. Zdecydowanie można celować w wędkarstwo, a właściwie w camping, bo samego szpeju do wędkowania ma aż za dużo. Prowizorka zaczyna się jak trzeba gdzieś nad dziką wodą posiedzieć dwie doby i dłużej. Macie jakieś dobre gadżety co poprawiają jakość życia na takich wypadach? Powiedzmy do 300-400 zł

Zawodowiec1piorunów

Nóż myśliwski? [naostrzu.pl]

Gwiazdor2piorunów

Z rzeczy, które się w takich sytuacjach przydają, a jakoś nie są oczywiste, to np. tarp. Ja kupiłem parę lat temu tarpa od DD Hammocks i jakość jest ok. Uniwersalny rozmiar to jakieś 3x3. Ja kupiłem 4x4 i imho mogłem wziąć ten mniejszy.

Pokaż więcej komentarzy (11)