Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

NarkotykiZawszeSpoko

Kategoria: Hydepark

tu pisze tylko pozytywnie o narkotykach

  • 104 członków
  • 165 wpisów

Wirtuoz

w NarkotykiZawszeSpoko

9piorunów

Brooklyński lekarz twierdzi że terapia PTSD z użyciem MDMA przynosi efekty

Lekarze zauważają, że prowadzona terapia z użyciem MDMA może przynosić pozytywne skutki u osób cierpiących na syndrom stresu pourazowego, związki które były dotychczas zakazane takie jak LSD, MDMA czy grzybki wracają po dekadzie oszczerstw do łask. #narkotykizawszespoko

Osobistość

w NarkotykiZawszeSpoko

9piorunów

Najładniejszy coffee shop w jakim byłem - Island Strains w Montego Bay na Jamajce. Całość jest otwarta na pobliskie Morze Karaibskie, a jakość próbowanych odmian jest naprawdę wysoka (Durban Poison, czy Carribbean Queen były obłędne).

Jest drogo (ziołowe menu w zdjęciu - ciutkę drożej niż Amsterdam), piwo kosztuje 4 dolary, ale dla widoku było zdecydowanie warto!

   

Mocarz0piorunów

4 dolary za piwo w lokalu to drogo?

Sum1piorunów

4 dolce to w sumie jak dla mnie normalna cena xD
takie ceny są w warszawskich knajpach np: Molly Malone's

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w NarkotykiZawszeSpoko

3piorunów

Adam Ruins Everything - Przerażająca historia delegalizacji marihuany

Wszystko zaczęło się od Nixona i jego motywowanej politycznie "wojny z narkotykami", w tym celu została też stworzona DEA (Drug Enforcement Agency) później zaczęto rozpowszechniać (wyjaśnione zresztą kłamstwa) o narkotyku-bramie (które są argumentem równi pochyłej narkotyki

Inspirator

w NarkotykiZawszeSpoko

5piorunów

pamietacie wybuch popularnosci kompotu w p0lsce?

no pewnie, ze nie pamietacie bo jestescie je⁎⁎⁎⁎mi podwiekami wpierdalajacymi mefedron XD

ps. na bialorusi dalej to grzeja po kablach

Statysta0piorunów

@hujto kiedy to było kompoty wydaje mi sie ze teraz Polsce kompoty to rzadkość ale moge sie mylić

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w NarkotykiZawszeSpoko

2piorunów

Czy ktos ma jakies doswiadczenie tutaj z nootropami? One serio coś działają? Taki noopept przykładowo? Jakie macie z tym doświadczenia?

  

Osobistość1piorunów

@WiejskiHuop Brałem kiedyś na studiach, chociaż rodzinna bardziej narkotyki polecała sic! Działają ale nie jest to jakieś mega efekt.

Specjalista

w NarkotykiZawszeSpoko

28piorunów

Ech... Wyszedłem z odwyku po 3 miesiącach, trochę się łudziłem, że mi się uda. Ta, udało. Całe dwa dni. Obecnie jestem w kolejnym ciągu (opiaty), już 3 tygodnie za mną.

I znowu się łudziłem, że może uda mi się utrzymać tolerkę na poziomie tej z początków brania. Nope - nie minął tydzień, a znów jestem na 200mg majki na strzała, 3 razy dziennie.

Nie dochodzi jeszcze do mnie tragizm tej sytuacji, bo nie trzeźwieje (biorę od rana do wieczora, na wieczór usypiam się midazolamem). Może tylko nad ranem. Ale wtedy staram się odgonić myśli i tylko przygotować dawkę.

Najgorsze, że była to moja 6ta terpia, a ja dalej nie mam po prostu decyzji o byciu trzeźwym. Starałem sobie przypomnieć, co mnie skłoniło, żeby znowu pójść na detoks (notabene w 2022 zaliczyłem ich 3) i było to spowodowane po prostu zbyt wysoko wyrobioną tolerancją.

Fakt, ratowali mnie w zeszłym roku na SORze, w przeciągu 2 tygodni byłem na nim 2 razy. Powinno mi to dać do myślenia. Ale niestety opiaty mają tak silny profil oddziaływujący na chęć zażycia, że i takie sytuacje robią mi maksymalnie "meh", kiedy o tym wspominam. Może kiedyś opisze ten przypadek, bo wyrwanie się z wenflonów ze szpitala i powrót do domu na boso, próbując wchodzić do losowych aut - był dość spektakularnie śmieszny, choć i żałosny.

Zobaczę, jak sytuacje się rozwinie. Ciężko mi tam było wytrzymać (na odwyku), bo większość to ludzie, którzy przed przyjazdem nie potrafili robić podstawowych, życiowych rzeczy (pranie, gotowanie, sprzątanie etc.), pracowali tylko fizycznie (nie uwłaczając takim zawodom, po prostu ciężko było mi znaleźć wspólny grunt z kimkolwiek), albo potracili wszystko.

Pomimo mojego uzależnienia (jakkolwiek absurdalnie i abstrakcyjnie może to zabrzmieć), mam bardzo dobrą prace (Senior Software Dev) oraz mam zainteresowania/hobby, które realizuje (produkcja muzyki, gram na perkusji i gitarze). Także możecie sobie wyobrazić, jak mało terapeutyczne było dla mnie wpajanie, że to właśnie następującymi aktywnościami mogę się wyleczyć: grabienie liści w lesie, odśnieżanie, typowe prace MPO, przecieranie kurzu po raz 10ty w tym samym miejscu w trakcie dnia. To samo ze spotykaniem się społecznością (traktowane jako główna metoda terapeutyczna) i omawianie osranego kibla przez 2 godziny (do czego nikt się oczywiście nie przyznał), czy debatowanie na podobnie ważne tematy o 1 w nocy.

Ktoś ma jakieś doświadczenie z odwykami w Polsce? Czy próbował ktoś i terapii prywatnej i NFZtowskiej oraz miał podobne spostrzeżenia? Czy ktoś tutaj skończył leczenie?

Za ewentualne przynudzanie - przepraszam. Miłej nocy, kochani

 

Inspirator1piorunów

@vault_dweller Ale mnie nie chodziło o szkodliwość alkoholu tylko jakość odczuć, alko faza na super imprezie versus morfina po wypadku w szpitalu. Biby całego życia nie dały mi takiego poczucia szczęścia jak ten jeden dzień , dodatkowo byłem połamany ale to wszystko nie miało znaczenia. To musi ku⁎⁎⁎⁎ko uzależniać skoro człowiek nie mający styku z koksem po jednym razie dostaje takiego kopa. Żadne tam k⁎⁎wa mantry, medytacje sracje, jeden strzał i po prostu jesteś w niebie. Nie tykać tego bez potrzeby - taka moja rada.

Fanatyk0piorunów

@vault_dweller Jeśli teraz nie uda się wyjść i będziesz ciągnął dalej, to będziesz podbijał dawki, czy utrzymywał tylko, żeby nie mieć skręta?
Skoro chciałbyś wyjść, to może schodzenie z dawek? Odmówienie sobie przyjemności, ale nie samego strzała? "Wiem", bo raczej czytałem tylko, że majka tak wbija się w organizm, że potem funkcjonowanie z nią w systemie staje się stanem domyślnym dla ciała, ale może to by jakoś pomogło - walenie dla walenia, nie dla przyjemności.

Pokaż więcej komentarzy (33)