@wielkaberta szczerze mówiąc to zawsze mnie to śmieszyło jak dużo ci ludzie są w stanie sobie "zracjonalizować" w swoim skrzywionym światopoglądzie. Chcą się bawić w żyndyr-fluid-półbinarne różowe helikoptery bojowe, co mi do tego w co chuja czy inne cycki wkładają. Tylko niech to się wszystko zamyka w ramach istniejącego języka, którego wszyscy w danym kraju używają, a nie że wychodzi jeden z drugim i zaczyna tworzyć alternatywny język, jakieś onu-jenu-zię-zięły, które robią rzeź na wszystkim począwszy od fleksji i składni, a kończąc na gramatyce i zwyczajnej wymowie. Bo się nasłuchali mody, która przyszła z zachodu i próbują to wcisnąć w kompletnie inny język, z inną budową i zasadami, gdzie nawet coś takiego jak forma bezosobowa jest różna. I potem standardowe darcie mordy, że jednocześnie chcą się odznaczać i być inni, ale być traktowani tak samo. Tu niby inkluzywność taka dla nich ważna, bo wszyscy ich traktują inaczej, że -fobie i inne -izmy, że każdy zły... tylko kto kurwa od samego szumnego początku tego całego ruchu sam się alienuje, kto stawia się jednocześnie z pozycji ofiary jak trzeba taką grać i siły jak trzeba innych zakrzykiwać, kto ustala ramy "my vs reszta", kto podkreśla "albo mnie popierasz albo jesteś przeciwko mnie" i w końcu kto stawia się w pozycji walki ze wszystkimi z defaultu? Ja nie mam zamiaru udawać wielbłąda jak ktoś próbuje na mnie wymusić coś bezsensownego i nielogicznego z powodu własnych urojeń.