MordiOsobistość
9piorunów379 187 + 35 = 379 222
Chłopy z bab.... Z @vvitch ❤️
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mordi Dziadu... :triumph:
Kategoria: Sport
Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.
MordiOsobistość
9piorunów379 187 + 35 = 379 222
Chłopy z bab.... Z @vvitch ❤️
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mordi Dziadu... :triumph:
winiuchoGURU
9piorunów379 133 + 54 = 379 187
W tak ciepły wieczór to tylko kręcić km, aligancko się jeździło, jestem zadowolniony.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@winiucho Cieszę się, że Ci się podobało. 😊
vvitchGruba ryba
13piorunów
@vvitch o kurde, gdzie taka ścieżka w takim lesie się wije? ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Ostatnie foto whoooaaaa :heart_eyes: Co to za DDR w środku lasu?
MaciekGruba ryba
12piorunów379 050 + 28 = 379 078
Czyszczenie głowy zakończone sukcesem
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Dane się zgadzają. Osiągnięcie
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (500 km)*
niestety stało się faktem.
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
mirek1512Osobistość
14piorunów378 920 + 68 + 23 + 2 + 12 + 12 + 13 = 379 050
DPD, po fanty oraz dzisiejszy rower z kolegą. Miało być z dwójką ale jeden się wysypał. Fajnie, ciepło i bez dużego wiatru :)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

MahjongFenomen
22piorunów378 860 + 60 = 378 920
Dziś bez wymówek - pokręcone solidnie. Widziane 4 żurawie na polu. Jakiś koleś ciężarówką dwa raz mnie wymijał, trąbił i machał - odmachiwałam, ale nadal nie wiem kto to - pewnie jakiś znajomy, ale nie byłam w trakcie jazdy zdolna rozpoznać.
Nie chciało mi się zatrzymywać na zdjęcia, nawet przy żurawiach. Wyjechałam po 16, jak już wjeżdżałam na osiedle "pachniało" mocno zachodem słońca. Ech, dni coraz krótsze.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
boriLider
19piorunów378 831 + 29 = 378 860
Miał być test nowych pedałów. Ale stare się zapiekły xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Jakby co jest protip by zapieksy poczęstować płynem hamulcowym;)
@dradrian_zwierachs Albo majonezem winiary (specjalnie małą literą) :grinning:
@vredo Szkoda pedałów
GilgameshFanatyk
24piorunów378 774 + 57 = 378 831
Ostatni ? ciepły dzień to trzeba było wykorzystać.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@Gilgamesh nie no liczę, że dożyjemy kolejnego lata xd
FurtoGruba ryba
33piorunów378 682 + 92 = 378 774
Urloporowerowanie D3
Korzystając ze świetnej pogody, wybraliśmy się w stronę Białowieży aby zapolować na króla polskiej puszczy oraz polskich puszek i butelek powywalanych wszędzie tylko nie do śmietnika - czyli żubra. Droga wiodła przez urocze podlaskie wsie, które co rusz za pomocą znaków ostrzegały przed obecnością tego dużego zwierza i przypominały, że lepiej zachować od niego odstęp większy niż do selfie.
Po drodze napotykaliśmy jednak innych reprezentantów lokalnej fauny: zaskrońce (sztuk 3), padalce (sztuk dwa) oraz sarnę (sztuk jeden). Gdzieś tam przemknęła też zwinka. Żubra jednak nie było, mimo naszego intensywnego wypatrywania wgłąb lasu. Okazalo się to jednak niepotrzebne. Raptem kilka minut po minięciu półmetka, lokalny boss ukazał się przy samej krawędzi jezdni, łypiąc na nas okiem, po czym wrócił do konsumpcji trawki. Impas trwał tak kilka minut (my obsrani, on miał chyba wyjebane), aż do przejazdu jednego auta i wówczas Pan Żubr wszedł nieco wgłąb lasu, a my śmigneliśmy raptem kilka metrów od niego.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Żubruch
RzeznikLider
20piorunów378 662 + 8 + 5 + 7 = 378 682
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
trixx.420Gruba ryba
28piorunów378 626 + 33 + 3 = 378 662
Kierunek wschód (tam musi być jakaś cywilizacja?). Fajna trasa, głównie lasy, no i wyjechałem do sąsiedniego województwa.
Na planie miało być troszkę ponad 30km, oczywiście wyszło więcej. Musiałem sprawdzić co to za fajna droga w lesie prowadząca do niebieskiej plamy na mapie. A było to wyschnięte, zarośnięte śródleśne jeziorko i to z wyspą pośrodku. Potencjalna miejscowka na grzyby, ale u nas za sucho niestety...
Powrót jak ostatnio PKP ze stacji Czarna Tarnowska, gdzie udało się nawiązać znajomości z okolicznymi entuzjastami % (ale nie był to pan żuk ze zdjęcia)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

npnptcnFenomen
26piorunów378 510 + 20 + 17 + 17 + 19 + 19 + 15 + 9 = 378 626
Czasu brak, praca wre, więc tylko do sklepu wyskakuję wydłużając lekko. A dzisiaj 9, bo złapałem gumę. Dętka jest? Jest. Pompka jest? Jest. Klucze są? Nie ma, wyjąłem jak zmieniałem kasetę, bo coś mi się stary imbus wyrobił. Zatem 4km spaceru księżycowego xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@npnptcn i dlatego łyżki do opon zawsze wożę spięte na gumce razem z dętką ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Stashqo łyżki to ja miałem, imbusa nie miałem xd
@npnptcn czym Ty śmigasz, że potrzebny Ci imbus do wymiany dętki? :thinking_face:
@Stashqo no nie mam szybkozamykacza xd W teorii mógłbym dać, ale nie chcę. Mam normalnie na imbusika xd
I tak mam tego imbusa w jednym scyzoryku do całego rowerka, ale no właśnie - wyjąłem go. A z zamykacza dawno zrezygnowałem. Na mtb mnie wkurwiał xd Kiedyś przeciągnąłem, urwałem rączkę i pierdolę. Widocznie jestem za mało zgrabny na takie rozwiązania :stuck_out_tongue_winking_eye:
@npnptcn rozumiem zalety aero ale w kwestii praktycznej to slabe rozwiązanie imo. Gdybym nie miał thru axle z uchwytem to bym sobie od razu sprawił bo w opór praktyczne jest. Mi to skraca czas zdjęcia koła do 5 sekund. Dla chopa co często rower w bagażnik wrzuca to swoisty must have.
@Stashqo ja ostatnio zacząłem spinki do łańcucha na trytytkach przypięte w okolicy mostka wozić
@Stashqo ale użycie imbusa (o ile go masz xd) to w sumie sekundy dłużej. Ja nie patrzę w kwestii aero, tylko jeżdżę ujebami często i naprawdę mam dość ciągnięcia za sobą trawy na tym haczyku.
Więc powtórzę, mogę sobie je zainstalować, ale po prostu nie chcę i nie widzę potrzeby. Dzisiaj akurat dostałem po głowie, ale to mój błąd i równie dobrze nie miałbym dętki.
A koła ściągam hmmm. No tak dobrze licząc, to tylko jak gumę złapię, albo osprzęt zmieniam, czyli raz na rok. Zdecydowanie fajniej się po prostu odkręca zamknięty obieg, niż to zapieczone gówno. W żadnym aspekcie mi się nie podobało, więc nie korzystam.
Niemniej pewnie gdybym nosił rower do bloku, albo musiał ściągać koło częściej niż raz na rok, to z chęcią bym przebolał ciąganie trawy.
winiuchoGURU
29piorunów378 450 + 60 = 378 510
Naszła mnie ochota na kilkadziesiąt km, miało być 50, ale wyszło jak wyszło, czyli lepiej. We Więcborku kołem jeszcze nie byłem. Na koniec trasy moje ulubione jeziorko i browarek.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

MahjongFenomen
22piorunów378 410 + 40 = 378 450
Takie tam, w wolny poniedziałek. Przejechałabym więcej, bo po wietrzno-deszczowym weekendzie chętka na kręcenie, ale za późno wstałam, no i jeszcze i tak mnie trochę deszczu spotkało.
Za karę za lenistwo zrobiłam rewersową opcję trasy - czyli zamiast kierunek z górki, więcej pod górkę.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
378 380 + 30 = 378 410
Ścieżki rowerowe w Bydgoszczy to fikcja.
Pojechałem po młodego do przedszkola.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@AdelbertVonBimberstein Kiedy Mac w Nakle?
@winiucho 22 września wracam i postaram się zaplanować.
@AdelbertVonBimberstein mam urlop 21-27
@winiucho ok
@AdelbertVonBimberstein tyle, że od poniedzialku do czwartku mam zamiar czas spędzić na łowieniu ryb, także ten, piątek, sobota i niedziela wchodzą w rachubę.
FurtoGruba ryba
30piorunów378 324 + 56 = 378 380
Od odbioru szutrowozu były 3 wyjazdy z różową, więc skoro do 4 razy sztuka, nadeszła w końcu pora na wypad solowy. Skorzystałem z propozycji trasy wytyczonej przez stravę, było całkiem ok, może trochę zbyt dużo asfaltów, bo jakieś 65%. W mniejszej części niczego nie brakowało, były bruki, błotko, wysoka trawa, szutrowa tarka. Jeśli chodzi o odczucia i różnice względem szosy: jest nieco wolniej na gładkim, pozycja jest nieco bardziej agresywna, choć może to wynikać z tego czego mi najbardziej brakuje - lemondki :) Nie wiem jakie mam ciśnienie w oponach, bo ich ani razu nie pompowałem od zakupu, ale komfort jazdy jest nie do porównania, względem wjazdu na szutr na szosowych 28mm.
A skoro zmieniła się moja lokalizacja pobytu, wypada mi tylko napisać - podoba się dla mnie (:
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Furto no i git👍
@Furto chłopie, ledwo wsiadłeś na gravela, a taką średnią wyciągasz, że wprawiasz nas w kompleksy 😅
@Gilgamesh zaraz MTB weźmie i 28,9 średniej po szlaku na Gubałówke xd
@Gilgamesh ja chyba muszę przestać śledzić tag - jeden kręci 30km/h na gravelu, drugi nie jest przekonany do pomysłu gaci na szelkach (ciekawe czy idea siodełka mu siadła?) ^^ tylko mnie wkurzacie tutaj ^^
@Gilgamesh @npnptcn @Loginus07
ej, ale dzisiaj to był chyba taki oszukany graveling, bo trasa była mocno asfaltowa - komoot naliczył 37 km i jak spojrzałem na odcinki, ta liczba raczej się zgadza. Jak się jeszcze raz solo wybiorę, to spróbuję zmontować coś z większą ilością terenu. Tylko muszę ogarnąć lepiej planer Stravy lub sklepać coś samemu w komoocie.
@Furto no jeżeli myślisz, że my tu wlatujemy w pola od razu po wyjściu z chaty i nie oglądamy asfaltu, to się mylisz xd sam mam udział asfaltów raczej gdzieś fifty fifty i to w normalnym trybie, bo teraz przez wzgląd na kolano to jakieś 80. Nieraz ciężko traske zaplanować, żeby sensownie pogravelowac, jak nie chce się mieć ujebow. Dlatego największe udziały szutrów i lasów miewam na dłuższych wypadach, bo tam można się wbić w jakieś znośne trasy i lecieć. Dlatego prędkość kozacka, po takim płaskim i z takim udziałem terenu to ja obecnie 25 max. Bo płaskość robi tu sporo, ale też nie wszystko, po prostu masz kopyto nie na nas xD
@npnptcn @Furto a ja z kolei nawet staram się mieć 60% asfaltów i celuje by były na powrocie, bo już nie raz wjeb... zaplanowałem trasę tak, że w połowie miałem dość, a potem okazywało się, że to ta lepsza połowa była ^^
ale też bądźmy szczerzy - w porównaniu do chłopaków to ja tutaj podlotek jestem, bo kręcą 2-3 razy tyle w ciągu roku, co ja i z wiekszymi prędkościami. Dlatego was tak serdecznie niena... lubię ^^
@Loginus07 ja też jestem leszczem Stefan, tylko udaje cwaniaka xd
@npnptcn no trochę tak sobie wyobrażam gravelowanie, żeby terenu było możliwie dużo :smiley: Przy czym ujeby może nie do końca, ta godzina tydzień temu po piachu z komarami, dała mi mocno popalić, a różowa była fest zmęczona. No ale skoro te moje sub30 to dużo, pozostaje się tylko cieszyć, zwłaszcza że nie była to lekka przejażdżka, a momentami całkiem intensywne deptanie.
@Furto no to może jakbym deptał na prędkość z Krecikiem w dupie, to moooze 26/7 na tych 60km by było. Ale ja to w ogóle nie jeżdżę w wyższych strefach xD jestem królem bazuni xd
@Furto a co do terenu to jasne, jak najwięcej, ale nie za wszelką cenę. Pojeździsz trochę, wjebiesz się parę razy gdzie nie trzeba i zrozumiesz, że gravel to nie mtb, a nadgarstki masz tylko po jednym xD więc z czasem człowiek dobiera trasy, żeby to ten teren był zjadliwy i nie sprawił że się polamiesz, albo będziesz prowadził rower przez piachy, albo się potniesz w trawach i do rowu wjebiesz. Tak się na co dzień nie da i trzeba mądrzej planować trasy. Więc nieraz nawet jak chcesz zrobić samego gravela to już dojazdowki między lokacjami będą stanowiły 20 procent xd jeszcze ominiesz jakąś drogę, która tylko w kamoocie wygląda na przejezdną i voila, już 60/40
@npnptcn zwykle staram się jedną jazdę w tygodniu zrobić tak, by następnego dnia bolało xD Następne solo będzie na pewno bazowe, bo w sumie nie wiem na czym stoję, a na 99% mam jeszcze jeden start w tym roku :grinning:
wjebiesz się parę razy gdzie nie trzeba i zrozumiesz, że gravel to nie mtb, a nadgarstki masz tylko po jednym xD
o to to! ja też początkowo myślałem, że gravel to mtb z barankiem ^^ kilka przejazdzek po przerywanych liniach na komoocie i już wiem, ze tak trasy planować nie można albo można, ale krótkie ^^
Pozostaje mi podziękować za protipy i planować trasy z większą uwagą xD
@Furto właśnie nie ^^ naucz się na swoich błędach, nie na naszych :grinning: pamiętaj, że pierwszy przerzut roweru przez rów melioracyjny boli, potem sie przyzwyczajasz ^^
@Loginus07 @Furto przy jego prędkościach niektóre własne błędy mogą być opłakane w skutkach xD
Ot chociażby na ostatniej dwusetce, gdybym klepał ostro przez ujeby na polach, a nie się toczył dla bezpieczeństwa (nadgarstków), to bym absolutnie nie wyłapał jebitnych dziur które nagle były w drodze. Pozapadały się rury melioracyjne do pól, zarośnięte to trawą, widać w ostatniej chwili. Taki rodzaj dziury, jakbyś w drynie zrobił wyrwę młotem. Koło wpada niemal całe. Czyli ja walę centralnie ryjem w kamienie, bo pod trawą gruz, a koło do wyjebania, bo na pewno byłoby dobite i złamane. Widelec pewnie też by nie zdzierżył takiego wyłamania. Ale chuj tam w rower, morda do wyrzucenia, a zęby zasiliłyby glebę próchnicą xD
@npnptcn ja od czasu gdy wjechalem rozpędzony w mętną kałużę, ktora sie okazała zapadła ziemią głęboką na jakies pół metra, praktycznie przed każdą metna wodą się wypinam i zwalniam do 1km/h xd jeden przelot przez kiere i wodowanie dupa w błocie nauczyl mnie wiele ^^
@Loginus07 klasyka, nigdy nie wiesz xD Tak się niedawno wyjebałem, bo na zakręcie pod kałużą była szyna kolejowa i wyjebałem w krzaki xD
@npnptcn @Loginus07 piszcie kurwa więcej, to sprzedam gravela w pizdu, ja pierdole xDD Albo kupię fulla i założę szczękę na zęby xD
@Furto xD I tak cię to czeka, bo widzisz, niby sam już przeżyłem, a dalej i dalej się zdarza. Po prostu jak nie lecisz sobie drogą którą znasz, albo chodliwą rowerowo, albo premium szuterkiem, to nie ciśnij jak asfaltem, bo nawet szczęka na zęby nie pomoże xD Trzeba niestety trochę rozwagi mieć.
Chociaż nawet jak znasz drogę to gówno nieraz da. Wyjeżdżasz za zakręt na prędkości, a tam koleiny od traktorów, albo wycinka lasu i gałęzie leżą, albo szczyny na kładach zrobiły koleinę i nagle walczysz, żeby przetrwać. Im szybciej suniesz, tym trudniej się wyratować.
Więc wiesz, z czasem po tych ujebkach się jedzie po prostu bazunię xD Szkoda zdrowia. Depnąć można na premiumie, asfalcie, albo jak po prostu fajna ścieżka się trafiła. Tylko skupienia trzeba dużo, jedno gówno i cię nie ma.
W tamtym roku byłem wcześniej na miejscówce którą później objeżdżałem z @Gilgamesh i mogłem ostrzec przed jebanym zjazdem. Same kurwa głazy, kamienie i nagle nachylenie 15% na króciutki zjazd. Hamulec w dupe sobie możesz wsadzić, bo skaczesz po kamieniach, więc się tylko rozpędzasz, a na dole kurwa zakręt 90 stopni, albo rura do rzeki, albo w dęba jebanego xd Tak rozjebałem nadgarstki oba wtedy - bo walczyłem o życie, więc trzymanie oporowo, że 3 tygodnie jeździłem z bólem jak skurwysyn, wszystko ponaciągane.
@Furto oj tam, nie pękaj. Fajnie jest, tylko warto posłuchać @npnptcn i nie zapierdalać w opór jak nie znasz drogi. Bo czasem możesz sie zaskoczyć i czas na reakcje będziesz miał dużo mniejszy niż przy bazuni. A i fizyka mowi, ze spotkania przy większej prędkości powodują wiecej urazów ^^
Gravel jest super - odhaczach trudniejsze kwadraty, bo masz wiekszy wybór dróg i co ważniejsze (na pewno dla mnie) to masz możliwość uciec z głównych dróg i się wyciszyć ^^
@Loginus07 dokładnie. I średnia prędkość na gravelu - jest ogólnie bez sensu. Nie da się porównać tras i nie da się ich ująć inaczej matematycznie, typu że "ooo wolniej, bo przewyższenia". No nie. Są szuterki i lasy, że ciśniesz jak po asfalcie. Ba, są takie premiumy, że lepiej i szybciej się śmiga po tym żwirku niż asfalcie, bo opona w końcu znalazła sobie idealne miejsce żeby śmigać.
Ale jest mnóstwo gówien, gdzie da się jechać 28, ale z czasem sam będziesz tam jechał 20. Bo ci się upomną flashbacki, albo ktoś cię uprzedzi xd A w wielu choćbyś się zesrał, to jedziesz 18 i pauzujesz co chwilę, żeby wyjąć trawę z napędu.
Jeden niekontrolowany skręt, gdzie niby super leśna ścieżka, ale złapałeś piach i wygięło nadgarstki - już inne myślenie. Jedna losowa gałąź od drzewa na niby idealnej drodze, gdzie cię podbiło i sraka w majtach. A co dopiero ujeby.
Im więcej kilometrów, tym więcej takich pojedynczych przygód. Traktuj to jak gumę na szosie, którą łapie się częściej niż na gravelu. Nie jest co chwilę. Tylko ta gravelowa "guma", to może być ostry kozioł, uszkodzenie roweru, a w najgorszym wypadku - uszkodzenie zdrowia. Nie szarżuj jak nie masz pewności co do drogi. To jakbyś na szosówce za super zjazdem, premium asfaltem miał za zakrętem nagle polną drogę. Niczym się nie różni, tak samo wykurwisz xd
@npnptcn ciekawie się was czyta, szczególnie jak @Furto musi się przełączać na drugie konto @Loginus07 aby odpisywać xD
W tamtym roku byłem wcześniej na miejscówce którą później objeżdżałem z @Gilgamesh i mogłem ostrzec przed jebanym zjazdem. Same kurwa głazy, kamienie i nagle nachylenie 15% na króciutki zjazd. Hamulec w dupe sobie możesz wsadzić, bo skaczesz po kamieniach, więc się tylko rozpędzasz, a na dole kurwa zakręt 90 stopni, albo rura do rzeki, albo w dęba jebanego
a ten zjazd pamiętam, straszne gówno, w sumie coś podobnego trafiło się na Wanodze, ręce aż bolały od zaciskania hamulców
@Gilgamesh powiem, że w tym przełączaniu najbardziej wkurwia wpisywanie haseł, ale dla niepoznaki na tym koncie mam okoń, a na loginusie haslo123
a ten zjazd pamiętam, straszne gówno, w sumie coś podobnego trafiło się na Wanodze, ręce aż bolały od zaciskania hamulców
i teraz wyobraź sobie, że ja ci trułem dupę o tym z pół godziny, że to "gdzieś tu jest zaraz", a i tak był lipny. A ja tam za pierwszym razem się wbiłem na pełnej kurwie 25 z górki skacząc sobie wesoło. Autentycznie walczyłem o życie xD
@Gilgamesh ale cieszy, że chociaż zamek był "zajebisty" xDD Wyróżniał się drzewami rosnącymi w oknach. Tak jak wrócę sobie myślami to mnie najbardziej bawi :grinning: Szczególnie twoja twarz, mówiąca "nie warto było" xD
RzeznikLider
27piorunówwiniuchoGURU
32piorunów378 273 + 44 = 378 317
Kurde, ten, zimno się robi, też tak macie?
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@winiucho no w końcu fajnie. Będzie koło dyszki to ideolo na rower
Ja dzisiaj po zachodzie jeszcze w krótkich jechałem i było OK ale czuć już jesień.
jakibytuloginGruba ryba
24piorunów378 175 + 37 + 6 + 16 + 11 + 9 + 10 + 9 = 378 273
od początku września.
Mniej pracodomów, ale...
1. młody zrobił życiówkę w sobotę
2. wczoraj wjechałem małżonce na ambicję i stwierdziła rano, że jedzie ze mną. I pyknęło prawie 40km, w dodatku połowa pod wiatr. Może w końcu złapie bakcyla xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
LeniwaPandaAutorytet
36piorunów377 559 + 3 + 91 + 78 + 70 + 94 + 100 + 55 + 122 + 3 = 378 175
Wybrała się Panda nad morze
Przejazd Sakwami wzdłuż morza R10 i nie tylko
Dzień pierwszy
Trasa Szczecin -> Wolin. Blue Velo wzdłuż Zalewu Szczecińskiego. R3 chyba. Bardzo ładnie ale brak snu w pociągu sprawił, że końcówka była męcząca.
Dzień drugi
Wolin -> Pobierowo
Odcinek najkrótszy. Szybki dojazd do morza i odpoczynek w Pobierowie.
Dzień trzeci
Pobierowo -> Mielno
Jazda już R10 wzdłuż morza. Fajne miejscówki szczególnie rezetwat gdzie była masa kaczek
Dzień czwarty
Mielno -> Ustka
Najpiękniejszy odcinek na całej trasie moim zdaniem.
Dzień piąty
Ustka -> Łeba
Jazda wzdłuż Słowińskiego Parku Narodowego. Pięknie, niestety nawierzchnia momentami tragiczna. Najgorszy odcinek na trasie pod tym względem. Po wjechaniu w Pomorskie dużo mniej ludzi na trasie. No i po przyjezdzie spacer na wydmy mimo deszczu
Łeba - Swarzewo
Powoli zaczęło pojawiać się zmęczenie. Zaliczona wywrotka przez swoją głupotę. Na szczęściechyba wszystko jest ok.
Swarzewo -> Gdańsk
Trasa momentami błotnista i zmęczenie weszło na pewnej. Szło wszystko bardzo powoli i do węglanie już ni epomagało. Pociąg był dopiero przed północą więc trochę pochodziłem/pojeździłem po Gdańsku
Wyprawa bardzo mi się podobało. Ogólnie bardzo przyjemne doświadczenie. Ludzie z sakwami machali, mówili cześć, czasami zagadywali a czasami to ja zagadywałem. Zdjęcia wrzucam w komentarzach.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@LeniwaPanda Leń, a km natrzaskał bez opamiętania:grinning:
@winiucho a to nie koniec urlopu. Na szczęście już nie będzie tego dużo XD
Za⁎⁎⁎⁎ście 😃