Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rowerowy Równik

Kategoria: Sport

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

  • 115 członków
  • 4702 wpisy

Osobistość

w Rowerowy Równik

3piorunów

354 505 + 57 = 354 562

Co tu się odjebalo to ja nie wiem

Rano byłem w centrum rowerowym poprzymierzac buty spd, ale finalnie żadnych nie kupiłem bo nie mieli wersji wide szimanochów, jak na tak ogromny sklep imo wybór dosyć skromny.

Wkurwiony że wycieczka na darmo wziąłem se jakaś koszulkę kolarską która za⁎⁎⁎⁎ście opina mój bebzon.

No i o 17:30 rura na test i power w girze był taki że po raz pierwszy w życiu mam średnią 25 km/h, moze to placebo i trafiłem na dzień konia ale imo różnica względem zwykłego t-shirtu xl wydaje się znaczna.

A może to po prostu wstyd tak działa żeby mi się nie gapili ma beben xD, w każdym humor gituwa

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

6piorunów

354 483 + 22 = 354 505

W pogoni za kwadratami blisko domu porwalem się na najwyższe wzniesienie w okolicy, zabójcze 400m, z czego częściowo po szlaku pieszo rowerowym przez las. Dość trudne na miejskim rowerze, było trochę wypychania, ale trasa zaliczona. W nagrodę był rudy , ładne widoki na okolice bliższe i dalsze a na powrocie fajna kapliczka pośrodku niczego.

Max square: 4x4

Max cluster: 15

Total tiles: 46 (+9)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Inspirator

w Rowerowy Równik

18piorunów

354 205 + 43 + 53 = 354 301

Wczorajsze pokręcenie podczas okienka pogodowego podczas którego złapał mnie deszcz (niewielki). I dzisiejsza poranna jazda z Mławy do Działdowa obczaić sobie z bliska zamek. Muszę kiedyś wybrać się tam na zwiedzanie w końcu. Więcej nie mogłem zrobić bo wyjazd rodzinny.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość

w Rowerowy Równik

39piorunów

354 015 + 61 = 354 076

Trochę pokręcone wieczorem. Nastraszyli burzami, a nawet kropla deszczu nie spadła.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

@npnptcn no to miałeś farta, ja na Mazurach leciałem auto przykryć kocem, żeby mi grad nie rozbił szyb....

Osobistość0piorunów

@ramen na Mazurach był drugi stopień. Nie patrzeć na imgw, bo tam byle gówno i jest drugi, tylko lowcyburz.pl. Jak oni dają drugi, to bym uważał. Zwłaszcza, że pisali w prognozie o gradzie, dokładnie na tym obszarze 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Rowerowy Równik

30piorunów

353 915 + 30 = 353 945

Miałam dziś odpoczywać po robocie przy filmie, ale sąsiad zaczął nagle napierdalać w ściany, więc zrobiłam sobie krótką wieczorną przejażdżkę - w sumie nawet miło się jechało taką porą, tuż przed zachodem słońca. Przed wjazdem na osiedle widziałam na polu małą sarenkę, mam nadzieję, że nie wpadnie na głupi pomysł, by przejść przez ulicę.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

43piorunów

353 740 + 121 = 353 861

Ostatni wypad na Pojezierzu Drawskim. Tym razem skierowałem się na Borne Sulinowo i niżej zobaczyć opuszczone miasto Kłomino - co było totalnym nieporozumieniem. Tam nie ma niczego wartego oglądania. Budynki są wyburzone i zarośnięte krzakami. Dalej pojechałem zobaczyć ruiny strzelnicy czołgowej i kolejny zawód. Nic ciekawego, z 10 betonowych ścian wśród błota.

Na szczęście wycieczkę uratowała podpowiedź od @winiucho Bunkry atomowe warto było zobaczyć :slightly_smiling_face:

Dalej miał być Szczecinek ale odpuściłem i bardzo dobrze, bo droga powrotna prowadziła głównie po kocich łbach. Więc i tak się namordowałem. Nigdy wcześniej nie zrobiłem tyle kilometrów po takiej nawierzchni.

Max square: 28x28

Max cluster: 2267

Total tiles: 5172 (+76)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

50piorunów

353 631 + 7 + 102 = 353 740

Seteczka na wschód od miasta, czyli po tych bardziej pagórkowatych (i dziurawych) okolicach, a i tak wyszło ledwie 750 m w pionie. Całość bez przygód i bez dłuższych postojów (niecałe 2 minuty, czyli tyle co na światłach).

(nr 10)

Osobistość2piorunów

Sprawdziłem to kilka razy. Niestety nadal wychodzi, że zdobywasz osiągnięcie

Walnij setkę! (sierpień)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

42piorunów

353 527 + 12 + 17 + 28 + 47 = 353 631

Matko jaki skwar i duchota. Dlatego tylko jakieś takie pierdoły z trzech dni. Dopiero dzisiaj wieczorem udało się wygospodarować dwie godziny i pójść na moją ulubioną wieczorno-nocną jazdę. Przyjemnie, ale to nadal 27 stopni w duchocie, więc po zmroku dziwne uczucie grzać się jak w południe xd Muszę się na sierpień przeorganizować z pracą, żeby znów jeździć po nocach, bo dla mnie najprzyjemniej.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

nie boisz się że jakieś auto cie w nocy grzmotnie? w dzień jak jeżdzę to wybieram bardziej ustronne drogi ale w nocy to bym się trochę cykał

Gruba ryba2piorunów

@Solar ile myśmy się z kumplem na podwrocławskich super asfalcikach nocami nalatali - to w sumie większość naszych tras, bo w lecie to on ma tylko poniedziałki wolne, więc latamy wieczorem po jego pracy. Porządne oświetlenie i drogi z małym ruchem.

Gruba ryba1piorunów

@Solar cudownie głowa odpoczywa w takiej ciemnicy bez bodźców - pamiętam gdzieś za kobierzycami drogę pośrodku pół, ściana kukurydzy że nie widać nic w oddali, żadnych świateł domostw etc., ciemno jak w dupie, jeszcze łysy nie świecił, żadnej latarni, no tylko światełko rowerowe i asfalt gładziudki jak dupcia niemowlęcia, nie chciało się do domu wracać.

Osobistość3piorunów

@Solar w nocy czuję się zdecydowanie bezpieczniej niż w dzień 😉 Ruch jest wielokrotnie mniejszy, a nieraz przy dobrze dobranej trasie wręcz zerowy. Kierowcy też mijają bardzo bezpiecznie, bo w nocy widzą głównie moje światełka, a nie moją sylwetkę - więc trudno im dokładnie ocenić z daleka co wyprzedzają. Stąd omijają mnie jak kombajn, a nie jak w dzień na żyletki.

W tamtym roku nocą przejechałem pewnie z 6k km i absolutnie żadnego incydentu. A w dzień rzadko jest tak, że na pojedynczej jeździe 100km nie będzie takowego. Dlatego z mojej perspektywy noc jest bezpieczniejsza.

Staram się tylko za często nie jeździć po okolicach bogatych w "nocne alkożycie". Nie ze względu na pijanych kierowców, ale na częste świeżo rozbite szkło :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Rowerowy Równik

42piorunów

353 303 + 68 = 353 371

Traska po dwutygodniowej przerwie od roweru. Wybór padł na kolarkę i zamiast na rozruch zrobić góra jakąś czterdziechę to mi nóżka chodziła, by do lasu takim miłym szuterkiem pojechać - więc ciach przez las i już wiedziałam, że wyjdzie więcej.

Miałam 10 km do chaty, ale nagle doszłam do wniosku, że zjem resztkę żelków jakie mi zostały i boost poszedł i jeszcze trochę pokręciłam.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

Spotkałaś owady? :smiley:

GURU1piorunów

@Mahjong swoją drogą nie za ciepło na rower? Ja co z roboty na zewnątrz wyszedłem to czułem, że na krawędzi udaru jestem :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong takiemu jednemu co z nim dzisiaj kawałek jechałem też próbowała wlecieć pod okulary, ale okazało się że nie założył ich na oczy i próbując wlecieć pod okulary wleciała prosto w oko XD @winiucho

Fenomen1piorunów

@sireplama Pomorze Środkowe tutaj, u nas temperatura nie przekraczała wczoraj 30 stopni - no, może przez chwilę, ale wtedy akurat siedziałam w domu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

67piorunów

353 269 + 34 = 353 303

Co się dziś odjebało na rowerze 🤯

Nie byłam tak obesrana nawet kiedy w starym rowerze pękła mi linka od jedynego sprawnego hamulca kiedy dojeżdżałam do przejazdu na którym miałam czerwone 🫣

Dopiero wyjeżdżałam z osiedla, wiaterek se wiał i nagle coś mi wpadło pod rozwianą koszulkę. Myślałam że ktoś czymś rzucił, ale rozchylam koszulkę a tam na klacie siedzi mi SZERSZEŃ 🤯 oczywiście zaczęłam w panice potrząsać tą koszulką, ani na chwilę nie zwolniłam jazdy, wręcz przyspieszyłam w razie jakby skurwiel miał mnie gonić

W pewnym momencie zorientowałam się że go chyba nie ma, udało się go wytrzepać 😖 ale przez długi czas co chwilę się trzepałam, bo nie miałam pewności czy na pewno się go pozbyłam, za każdym razem jak mi warkocz albo pasek od plecaka zatrzepotał to myślałam że dalej po mnie chodzi

Co za po⁎⁎⁎⁎na akcja, new fear unlocked 0/10 nie polecam

Ale potem było już fajnie, przez pewien czas świeciło słońce i padał lekki deszczyk, na drugim zdjęciu widać na wodzie jak kapie deszcz i mieni się w słońcu 😍

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (32)