Prowojenni Z-blogerzy pomstowali i narzekali, dlaczego przemysłu nie można przenieść za Ural, jak w czasie wojny ojczyźnianej. No to problem sam się rozwiązał: nie ma już takiej potrzeby, bo ukraińskie drony latają i za Ural. Wprawdzie precyzja szwankuje jeszcze, trafiony został jakiś przypadkowy blok mieszkalny, ale to się jeszcze dostroi.
Przy okazji ciekawostka z systemu bezpieczeństwa ruskiego mira: w razie ataku dronów wyłączany jest mobilny internet, żeby zagłuszać dronom nawigację, dlatego obywatele dostają ostrzeżenie o ataku dronów dopiero, gdy atak się zakończy i sieć zostanie znów włączona. Czyli po sowiecku, nie świeci i nie mieści się w d⁎⁎ie.
https://centrumeuropy.pl/92908388/ukrainskie-drony-przelecialy-nad-uralem-i-uderzyly-w-jekaterynburg-na-syberii
#wojna #rosja #ukraina #wiadomosciswiat