Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#2137 Kontrowersyjne

Gruba ryba

w Sztafeta

21piorunów

35 984,39 + 7,02 + 8,42 + 4,44 + 2,34 + 21,37 + 2,07 + 7,30 + 7,69 + 12,73 + 4,42 + 21,37 = 36 083,56

Trochę czasu minęło - cóż poradzić, lenistwo mnie opanowało nie tylko w temacie biegania ale i dokumentowania człapanda xD

Najpierw - po urodzinowym papatonie - parę dni grzecznego i krótkiego tuptania coby jakoś się wyluzować przed moim najważniejszym punktem biegowym każdego roku - Cracovia Półmaratonem. Żeby nie było - jak zwykle przesadziłem i przegrzałem, do tego zawaliłem organizacyjnie... i kij z tym, bo po prostu uwielbiam ten bieg i nie zamierzam go nigdy odpuścić :heart_eyes:

A co zawaliłem? Oczywiście zbyt późno się zebrałem na bieg - trochę na wytłumaczenie mam, że mnie przytrzymał kibelek xD - ale skutek był taki, że na moje stałe miejsce parkingowe, 2 kilometry od miejsca startu, dotarłem na kwadrans przed początkiem biegu :zany_face: Żeby było weselej, zepsułem coś z paskiem na numer startowy i musiałem ten numer w locie jakoś przywiązywać w dziwny sposób - co poskutkowało niemalże zawałem serca nieco później, ale o tym za chwilę.

No więc bieg zacząłem od dwukilometrowego sprintu na linię startu, na którą dotarłem niecałą minutę przed wystrzałem - normalnie idealna rozgrzewka. Zdążyłem tylko otworzyć żel i go wsysnąć. Dobrze, że bieg uliczny i były po drodze standardowe kosze na śmieci, bym pewnie musiał to lepiące się opakowanie trzymać do pierwszego punktu nawodnienia... Ustawiłem się tuż przy balonikach na 1:30 mimo, że zdecydowanie nie miałem formy na takie szaleństwo - nikt mi nie zabroni pomarzyć xD

Oczywiście ruszyliśmy z kopyta, oczywiście było ostro, oczywiście było fajnie. Szału na checkpointach nie było - 5 km 21:55, 10 km 44:45. Nawet dość długo się trzymałem w zasięgu baloników - dopiero na 9. kilometrze mi konkretniej odjechali, w okolicach Błoń. Aha, miało być o zawale... Wbiegłszy na Most Dębnicki spojrzałem w dół... i w miejscu stanąłem. ZGUBIŁEM NUMER STARTOWY! Parę sekund stania i obracania się z zagubionym wzrokiem, po czym krew dopłynęła do mózgu TY DEBILU, NUMER WJECHAŁ CI POD SASZETKĘ xD no i ruszyłem dalej 😅 O dziwo nawet nie straciłem jakoś pary, ot kilka sekund w plecy...

Tuż przed metą wyprzedziły mnie baloniki na 1:35 - to był moment kiedy jak zwykle mogłem sobie powiedzieć "a mogłeś się ustawić z nimi, grzecznie biec i złamać 1:35". No ale ja stary ale głupi i nie zamierzam startować z balonikami 1:35 - jak będzie mi dane coś złamać to złamię :face_holding_back_tears:

Im bliżej mety, tym... w sumie nie takie strasznie słabsze tempo - pierwsza piątka pokonana w tempie 4:23, dycha 4:34, 15 km 4:41, 20 km 4:43, a na ostatnim kilometrze dałem w gwizdek i finalnie wyszło 4:34. Natomiast to co się działo z kilometrami to inna sprawa... Nie wiem czy to ja źle skalibrowałem micoacha do butów czy ktoś coś spitolił z pomiarem, ale im bliżej mety tym większy rozjazd miałem na plus - finalnie wbiegając do Areny zastopowałem zegarek na bo uznałem że coś jest nie tak. Ale patrząc po kilometrażach znajomych chyba nie ja jeden miałem dziwnie wysokie odczyty na tym półmaratonie... Aż mi Garmin zaproponował zaakceptowanie nowego rekordu w połówce, na co się oczywiście nie zgodziłem bo rekordy robi się z oficjalnymi wynikami. Co więcej, coś dziwnego stało się też z czasem - według pomiaru mam 1:36:45 (nie ma co narzekać, drugi najlepszy czas w połówce i wynik w okolicach 11 % wszystkich uczestników), a wbiegając do Areny zastopowałem na 1:36:06... Nie ma bola, musiałbym się czołgać żeby trasa od wejścia do Areny do linii mety zajęła mi 40 sekund. Z relacji paru osób też wnioskuję, że coś dziwnego się stało z pomiarem czasu :flushed: i szczerze mówiąc pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.

Cała nadzieja w tym, że za rok, gdy podczas CP będą się jednocześnie odbywały Mistrzostwa Polski w Półmaratonie, ktoś zadba o to by nie było żadnych dziwnych jaj z dystansem i czasem - pal sześć jak takie cieniasy jak ja sobie lecą złamać lamerski wynik, a co innego gdy będzie to elita polskich biegaczy. Swoją drogą, to trochę kicha będzie jak te Mistrzostwa Polski za rok wygra jakiś wyrobnik-Kenijczyk xD

Po Półmaratonie szybko zjadłem makaron z mięskiem (jak zwykle smaczny) i koślawo podreptałem do auta, bo dochodziło już południe a ja o 14:00 miałem się w garniturku stawić na chrzcinach najmłodszego syna kuzynki 😊 Przy aucie szybka przebieranka i o 12:30, zgodnie z zapowiedzią, dotarłem do domu.

Co mogę powiedzieć? AŁA. Pobiegłem w swoich tradycyjnych startówkach, Adizero Boston 11 - amortyzacja w nich jest niewielka, a wcześniej biegałem w supermięciusich chińczykach z Temu... i szok dla organizmu był chyba zbyt wielki, przez resztę dnia (i w sumie dwa dni po) konkretnie mnie bolały podeszwy stóp, dupsko i uda :face_with_rolling_eyes: Cóż, jak się jest głupim to się cierpi, koniec tematu.

No i jak o cierpieniu mowa - jak widać, kolejne dwa dni to nawet poniżej 10 km były. Potem wpadł mały minipapatonik czeski, potem była zawalanka z totalnym zaspaniem i bardzo późnym biegiem i ledwo 4 km żeby kupić obwarzanka. No i dzisiaj w końcu poszedłem uczciwie spać już o północy i wstałem uczciwie o 4:30 i uczciwie wybiegłem o 4:59, zaliczywszy papatonik 😎

Aha, jeszcze jedno: ktoś w biurze zawodów zachachmęcił mój ulubiony numer (i wiele innych atrakcyjnych) a jeszcze do tego o tym zapomniał, skutek taki że nikt nie pobiegł po papiesku :white_frowning_face:

Aha nr 2: w końcu zaczyna być chłodnawo, przedwczoraj +2, dzisiaj +3 i wilgoć... Przedwczoraj totalnie mi przemarzły dłonie, dzisiaj już leciałem w rękawiczkach :grimacing:\
Miłego piątunia, Kochani! ❤️

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

46piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

39piorunów

blogoslawiona godzina

Fenomen0piorunów

ciekawe czy uzytkownik rysiek z misia zastanawia sie, jak wyrobi nasz system emerytalny, bo chyba nie ma w planach robic po 12h 6 dni w tygodniu? to tak odnosnie komentarza "to cieszy".

Fanatyk4piorunów

@solly-1 wg mnie to system, który jest tak idiotycznie zaprojektowany to należałoby zamienić na jakiś lepszy, a nie sztucznie podtrzymywać kosztem wymiany populacji rodzimej na inną

GURU1piorunów

@solly-1 Japonia i Korea też mają potężny kryzys demograficzny właściwie dużo gorszy niż my, i bynajmniej nie zamierzają go łatać imigrantami. Co więcej badania dowodzą że im Koreańczyk czy Japończyk młodszy tym bardziej anty imigracyjny. Bo to mądrzy ludzie widzą co się dzieje w Europie.

Fenomen0piorunów

@RogerThat to jest jedno. inna kwestia to co nas obchodzi, ze zajdzie wymiana populacji, jesli alternatywa jest opustoszenie panstwa? w obu przypadkach nie bedzie polakow.

poza tym, moze sie nam to nie podobac, ale na wschodzie mamy sasiada o duzo liczniejszej populacji, ktory bardzo chetnie wykorzystalby kazda nasza slabosc, a to slaboscia moze byc znaczne skurczenie sie populacji.

Wirtuoz0piorunów

@Opornik bardzo mądrzy ludzie Japonia w stagnacji od 30 lat, a mimo złotej ery dla producentów pamięci i baterii (Samsung, SK Hynix, LG) giełda KOSPI leci w dół xD

Fenomen0piorunów

@Opornik to teraz ja zarzuce zagadke: ktory kraj sie szybciej wyludni i oslabi?

taki, w ktorym jest 38kk mieszkancow i wspolczynnik urodzen wynosi 1,31, czy taki, w ktorym jest 140kk mieszkancow i wspolczynnik urodzen wynosi 1,47 i wysyla sie troche chlopa na wojne?

jeszcze tak zapytam - co zrobi japonia i korea za 20 lat? juhu, nie beda mieli brudasow. w ogole nikogo nie beda miec. i komu to ma sluzyc wg ciebie? zycie to cos wiecej niz nienawisc do muzulmanow i czarnych xd

GURU0piorunów

@solly-1

co zrobi japonia i korea za 20 lat? juhu, nie beda mieli brudasow.

O matko ale rasista z ciebie.

Ale żeby tak na serio odpowiedzieć na twój sarkastyczny komentarz: zgłęb temat, jest bardzo ciekawy.

Osobiście polecam temat tego jak wygląda edukacja w tamtych stronach. Z jednej strony ekstremalnych hardcore z drugiej strony bardzo ciekawe, zwłaszcza w porównaniu do tego jak wygląda edukacja w Europie, i w ogóle "na zachodzie".

Fanatyk0piorunów

@solly-1 Czy imigranci będą chętni walczyć za Polskę? Chyba że dzieci tych imigrantów z mieszanych związków. Chyba że masz na myśli, że silna (w znaczeniu duża bardziej) gospodarka to i silne panstwo.

Fenomen0piorunów

@RogerThat czy beda chetni walczyc za polske? a skad mamy wiedziec? w praktyce nawet majac polskich polakow z polski przewiduje sie, ze trzeba zamknac granice dla chlopa i przeprowadzic pobor. co stoi na przeszkodzie, zeby to samo zrobic z kebabkami? silna gospodarka to jedna kwestia, ale pomijajac to, to chodzi tez o efekt psychologiczny. jakie panstwo chetniej sie napadnie? 15 milionowe, czy 45 milionowe? nawet jesli imigranci nie beda waleczni, to duza populacja jest straszakiem. to tak jak z tym, ze nato nie przyjdzie z pomoca polsce i baltom. no, moze nie przyjdzie, ale czy rosja chce sie o tym przekonac? poza tym, znowu, jaka jest alternatywa? albo bedziemy miec niewalecznych imigrantow, albo nie bedziemy mieli nic.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Sztafeta

93piorunów

35 123,10 + 13,72 + 17,32 + 21,37 = 35 175,51

No i nadejszła ta wiekopomna, a raczej półwiekopomna chwila: dziś nad ranem zaliczyłem pięćdziesiąte okrążenie wokół naszej gwiazdy 😃

Tak, ludzie dożywają takiego wieku i nawet potem żyją. Owszem, mam wrażenie że ostatnimi czasy śmieciarka ciut częściej podjeżdża tak jakby badała teren, ale stary jestem sklerozę mam to mogłem coś pomieszać 🙃

Coś tam pobiegane, coś mnie tyłek boli (ale może to wiek?), a teraz ciut spowolnię bo w niedzielę Cracovia Półmaraton, oczko w mojej głowie 😍

Tak, wiem, tylko papatonik a powinienem był przebiec 50 kilometrów - ale aż tak szalony nie jestem by to robić w dniu roboczym, musiałbym zacząć coś koło 1 rano xD
Miłej środuni! ❤️

Pokaż więcej komentarzy (13)