bartek555Lider
4piorunówWczoraj na lotnisku w stambule, 5 rano, wchodze do kibelka, w celu zrobienia dwojeczki. Otwieram drzwi wolnej kabiny, a tam na sraczu siedzi taki totalnie odjechany rastaman w czapce kolorowej, wielkich dredach i calym tym rasta outficie. Po 11h lotu moznaby pomyslec, ze to halucynacje xD
Wlasnie mi sie przypomnialo, bo przez okno wygladam, a tam kolejny rastuch w dredach i czapie. Myslalem, ze oni wygineli.
W Tajlandii od momentu legalizacji zioła jest ich masa. Lokalsi taki sobie styl zarzucili.






















