DexterFromLabGruba ryba
20piorunówKilka lat temu pracowałem w biurze stacjonarnie. Pamiętam takie dziwne czasy, że do pracy chodziło się do biura, tam byli różni ludzie i trzeba było mieć z nimi różne interakcje. Jedna z interakcji, jakie miałem z żywymi ludźmi w biurze, to były żarty. Żarty były różne. Jeden z żartów polegał na tym, że jak ktoś nie zablokował komputera, to trzeba było mu zrobić jakiś głupi wybryk – na przykład napisać, że zapraszam na ciasto cały dział, albo napisać losowej osobie z listy, że się ją kocha.Anyway, postanowiłem ten żart odwrócić. Pobrałem z internetu zdjęcie kolegi, wstawiłem jego oblicze w różowe serduszko i ustawiłem sobie na tapecie. Zostawiłem też otwartą przeglądarkę, a w wyszukiwarce wpisałem prompt: „gołe zdjęcia Maćka” – tak zrobiłem żart, bo ten kolega miał na imię Maciej. Zanim odszedłem od komputera, napisałem do drugiego kolegi, że zostawiam odblokowany komputer, i stanąłem za drzwiami.
Kolega, tylko jak wyszedłem, od razu powiedział na głos, że nie zablokowałem komputera. Na co Maciek, bez chwili namysłu, szybko podszedł do mojego stanowiska i zobaczył tam swoją podobiznę oraz frazę wpisaną w wyszukiwarkę. Kiedy Maciej wpatrywał się zdziwiony w ekran – co go skonsternowało – poczuł na swoim ramieniu moją dłoń. Zapytałem go delikatnie i pieszczotliwie, czego tam szuka. Mina Maćka była bezcenna. Zapanowała chwila ciszy. Żart się udał, a Maciek nigdy więcej nie podchodził już do mojego komputera. A jak jadł banana w kuchni, zawsze patrzył mi głęboko w oczy. Ale ja rozumiałem, że to gra w cykora i przegrywa ten, kto pierwszy odwróci wzrok. #heheszki #chwalesie
a później - Maciek ja tylko żartowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@DexterFromLab ej ale nie kradnij pasty już to przed chwilą czytałem usuń dubla























