razALgulLider
12piorunówDzisiaj podczas jazdy do pracy, drogę przebiegl mi kot.
Postanowiłem sprawdzić o co z tym chodzi, że ludzie zwiastują pecha, gdy drogę przetnie im kot, bo oczywiście był czarny. Jak się okazuje, to m. in. u nas w Polsce wiąże się go z pechem. Jakżeby inaczej, to w sumie przez kościół.
Mit ten utrwalił się w średniowieczu.
Czasy, kiedy wiara nie opierała się na jedynej słusznej, były bogate w różnego rodzaju demonologie, a że napływający ze zgniłego zachodu chrześcijanizm wiązał się z różnymi instrukcjami od inkwizycji, ściśle powiązano czarownice z kotami. Konkretniej zaczęło się od świstka od papieża Grzegorza 9, który w ramach walki z heretykami w 1233 roku uznał, że czarne koty = czarna magia.
Czarownice! Przecież czarownice były samotne, mieszkały na odludziu i często brały pod swoje skrzydła bezpańskie zwierzęta, koty. Fakt, że kotom "świecą" się w nocy oczy i dodatkowo polują w nocy, wystarczył żeby połączyć je z Szatanem, a jak jeszcze był czarny, to "paaaaaanie, idź pan w CH*j". No i najważniejsze, koty z natury mają swoje zdanie i nie są spolegliwe. Szatan jak nic.
Co do tego przechodzenia przez drogę, to wymyślono sobie, że jak kot przechodzi ze strony lewej, gdzie jest wszystko złe i są diabły, szatany i demony, na prawą - gdzie jest dobro, prawość i sprawiedliwość, to wtedy ma się pecha. Jednak istniało antidotum... Można było wtedy splunąć trzy razy, przez lewe ramię, żeby opluc oczy diabła. Ewentualnie zawrócić, albo wykonać znak krzyża. Ewentualnie poczekać, aż ktoś inny przejdzie, żeby (tak po chrześcijańsku) po prostu on miał pecha.
Pod pojęciem pecha ukrywały się klęski nieurodzaju, choroby, pożary i inne atrakcje. Z drugiej strony, jak ten czarny namiestnik szatana podchodzi do człowieka, to znaczy, że będzie miał szczęście.
W różnych krajach instytucja zabobonu związanego z czarnym kotem, funkcjonuje na różne sposoby. Ot w takiej Szwecji, jak kot przetnie drogę wędkarzowi, to lipa z połowu. Na kolację zgniłe śledzie z puszki.
W Trumpostanie, jak się zobaczy oddalającego się (czarnego) kota = nieszczęście. W Anglii znowu, jak kot do człowieka podejdzie, to dopiero będzie pech. Co kraj to obyczaj. (Patrz fota)
W każdym razie mit trzyma się twardo. Świadczy o tym chociażby ten wpis 😛
#ciekawostki #koty #zabobony
Źródła:
https://tvn24.pl/ciekawostki/czarny-kot-najciekawsze-przesady-nie-zawsze-przynosi-pecha-czasem-dobrobyt-i-szczescie-w-milosci-st7442292
https://www.infowet.pl/po_godzinach/219/dlaczego_czarny_kot_przynosi_pecha_historia_przesadu_ktory_zna_kazdy_polak,5206.html





























