OpornikGURU
28piorunówMyszka się złapała.
Szort story long:
Od kilku dni mysz nas wkurwia. Siedzi gdzieś za lodówką. No ale po coś ma się te ~pięć~ cztery kitku, niech robią robotę.
Czatują przy tej lodówce już któryś dzień, i nic.
No to pojechałem po sklepach żeby jakąś żywołapkę kupić, bo przecież nie zastawię pułapki bo któreś łapkę albo gorzej wsadzi, i krzywdę sobie zrobi.
Jak na złość nigdzie nie było, więc w przypływie (czy dopływie) desperacji kupiłem lep na myszy.
Czujni radiosłuchacze pamiętają, że nie cierpię tych lepów, gryzoń się w tym męczy i zdycha z pragnienia, no ale to w domu, więc jak się złapie to wyniese i młotkiem pierdolnę, i nie będzie cierpieć.
"Jak wsadzę głęboko i ułożę w korytko to; może żadne nie wdepnie" - padumałem.
C⁎⁎ja se mogę dumać. Wczoraj o 03:chujwieile łapę wsadził Kot Debil, (nielubiany polityk zdziwienia) no ale jakoś to z siebie strząsnął, nawet z łóżka nie wstałem, albowiem mi się nie chciało.
A teraz Srebełko się popisał. ech....
Google: jak wyczyścić kota z kleju po lepie na myszy k⁎⁎wa mać ja pierdole

@Opornik miała być pułapka na myszy, wyszła na kotu ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Benzyną ekstrakcyjną albo izopropanolem
@30ohm nie można
@Opornik czemu? Mój żyje, robiłem roztwór i myłem. Potem pod kran i zmywanie chemii żeby się jej nie zjadł
@30ohm pisało że pod mydłem dobrze schodzi. Na razie poszedł na dwór i jest oblepiony piachem i trawą. 😛
A co, twój też taki tytan intelektu?
@Opornik każdy kot to musi wejść gdzie nie powinien. Ile razy na działce musiałem kota z osłony pod silnikiem wyciągać bo musiał tam wejść a potem nie potrafił wyjść.
Było pudełko z kilkoma taśmami takimi mocnymi bo dostałem próbki do testów wieszania na ścianach zamiast kołków. Spróbuj wyczesać potem takiego długowłosego.
Tylko na tyle jest inteligentny że więcej nie wszedł. Dobrze że daje się myć w wannie i nie jęczy.
























