Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#koty

Lider

w Koty

22piorunów

W ogóle wgryzł mi się w koszulkę i nie chciał puścić, albo wścieklizna albo to jego ławka dx

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

31piorunów

-Ej, chce skorzystać z tej miski!

-Ta, jasne

GURU6piorunów

Wlej wody, zobaczymy czy wtedy zechce xd

Fenomen5piorunów

@Endrevoir spoko, już wylazł, i drze ryja dalej

GURU5piorunów

za każdym pranym razem

Fenomen5piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing obawialam się przez chwilę jak tak opał w tej misce czy przypadkiem nie ma jakiś niecnych planów bo jeszcze kuweta nie była zmieniona

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Chłopaki z działeczek

58piorunów

Żona zabije bezczela, wie że nie wolno....

Fanatyk3piorunów

Zabrałem pioruna bo masz więcej ode mnie

GURU0piorunów

@TyGrySSek a o co chodziło z konewką?

Fanatyk2piorunów

@Opornik na wsi xd lat temu się topiło koty tak. I inne sposoby a potem do szamba podobno tak było. Pewnie tak dalej jest na zapomnianych wschodnich wsiach

GURU0piorunów

@TyGrySSek kocięta, tak. I szczeniaki. Na pewno nadal tak robią. Ale jak "konewką"?

Fanatyk2piorunów

@Opornik tak slyszalem ale jak to musoalbym dopytac jak to faltycznie było czy to nie bajka opoiadana

GURU1piorunów

@TyGrySSek ok ale technicznie jak to niby robili.

Fanatyk2piorunów

@Opornik nie wiem, albo moze to po prostu zmysl;iłem xD sam juz nie wiem

Specjalista1piorunów

Normalnie brali takie kocię i podlewali konewką aż się nie utopiło.

GURU2piorunów

@Opornik Nie mów żonie.

Usuń wszystkie dowody przestępstwa. :smiley:

GURU0piorunów

@Mr.Mars a chuj będzie jedna gęba do wykarmienia mniej. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

44piorunów

Robimy z na obiad

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Ciekawostki

36piorunów

Kitku w niewoli :crying_cat_face: Dzikie azjatyckie kotki (Prionailurus), z uwagi na postępujące wyniszczanie i zanieczyszczanie ich naturalnego środowiska, w niektórych regionach są zmuszone żyć w pobliżu siedzib ludzkich, co często prowadzi do konfliktów. Kotki te nie są udomowione i nie zachowują się jak koty domowe - zdarza się, że zakradają się do kurników, zabijają drób i inne zwierzęta domowe, podkradają ryby z połowów i przeznaczone na przynętę, a poszukując pożywienia potrafią nawet wkradać się do domów. Lokalna ludność niejednokrotnie uważa je za szkodniki i stara się je tępić, na przykład zastawiając na nie sidła czy podrzucając zatruty pokarm, mimo że na wielu terenach populacje dzikich kotków się kurczą i są objęte ochroną.

Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.

W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.

Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.

Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.

A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Tytan1piorunów

If not fren, why fren shaped?

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

nie zdążyłem zrobić zdjęcia jak mój kot predator co żmije łowi dosłownie na niej siadła i patrzyła się jak się z niej śmieję xD

kot poszedł za mną, jaszczurka w swoją stronę.

1

0

Osobistość1piorunów

Zwinka. Widać wyraźnie, że już co najmniej raz ratowała się z opresji przez pozbycie się własnego ogona.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

29piorunów

2 minuty mnie w kuchni nie było. Odwołuję poprzedni post. Mam ochotę zatłuc dziada (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Nie no i tak go kocham, ale jakby dziś mniej 😡

Gruba ryba4piorunów

Nudzi mu się. Ogólnie trzeba się naprawdę dobrze zastanowic czy chce się jakieś stwory trzymać w mieszkaniu. Ja się już w to wmontować nie dam.

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir :grinning: myślę, że łatwiej będzie Ci osiągnąć minimalizm w zbytku i kwiatki wkrętami do parapetu przymocować.

Gruba ryba3piorunów

@Endrevoir i dobrze, mądra kobieta. Koty nie powinny wychodzić. Ja mam ten plus, że mam siatkę na balkonie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

85piorunów

Kotek jak mały lampart :cat2: Kotek bengalski (Prionailurus bengalensis) jest prawdopodobnie najbardziej znanym i rozpowszechnionym przedstawicielem całego rodzaju azjatyckich kotków – występuje od południowo-wschodnich krańców Syberii przez Chiny, Nepal i część Półwyspu Indyjskiego aż po Indonezję, a jego populacje przystosowały się do bardzo różnych środowisk.

Kotek ten wygląda trochę jak miniaturowy lampart: ma cętkowane futro, smukłe ciało, długie nogi i bardzo długi ogon pomagający utrzymywać równowagę podczas wspinaczki. Palce ma częściowo spięte błoną pławną, jednak pływa mniej chętnie niż jego krewniacy, którzy trzymają się bliżej terenów podmokłych i brzegów wód. Przeważnie osiąga wagę zaledwie kilku kilogramów i rozmiary porównywalne do kota domowego.

Kotek bengalski znakomicie się wspina i poluje głównie nocą – jego podstawową zdobyczą są gryzonie i ptaki, ale poluje też na jaszczurki, małe płazy, większe owady, a okazjonalnie również na ryby. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych małych kotów nie „bawi się” ofiarą, ale trzyma ją mocno, dopóki nie przestanie wykazywać oznak życia. Może być to związane z tym, że znaczną część jego diety stanowią ptaki, których wypuszczenie po upolowaniu wiąże się z ryzykiem ich ucieczki. Na terenach, na których występuje, bywa tępiony jako szkodnik polujący na drób, bywa też zabijany dla mięsa, atrakcyjnie wyglądającego futra oraz dla kości, które w tradycyjnej wschodniej medycynie stanowią tańszy zamiennik kości tygrysa i są wykorzystywane w preparatach, które rzekomo leczą choroby stawów.

Choć nazwa tego gatunku może przywodzić na myśl kota bengalskiego, są to różne zwierzęta – kot bengalski to rasa kota domowego (Felis catus), natomiast kotek bengalski to dziki, nieudomowiony kot. Krzyżowanie kotka bengalskiego z kotem domowym, które zaczęło być praktykowane w XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zaowocowało powstaniem rasy kotów bengalskich.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU16piorunów

Takie milusie. W sam raz do głaskania. :smiling_face_with_3_hearts:

Gruba ryba4piorunów

@Mr.Mars Mizianie niestety niedozwolone, ale przynajmniej można podziwiać :smiley:

Kompan1piorunów

Wymieniłbym mojego łachudrę na takiego. Bo mój "bawi się" myszami tak bardzo, że czasami nie robi im krzywdy i je... wypuszcza. Ale w domu. I potem przez całą noc i pół dnia ma "kino" - siedzi i gapi się jak sroka w gnat.
Raz mysz wypuścił tak, że mu uciekła pod szafki kuchenne i znalazła drogę do kosza ze śmieciami. I tam sobie chyba tydzień żyła jak pączek w maśle. Aż któregoś dnia ją wyrzuciłem razem ze śmieciami. I nawet wtedy się nie zorientowałem, chociaż moją uwagę zwrócił pogryziony worek.
Dopiero jak za trzy dni wyrzucałem następne śmieci, to po podniesieniu pokrywy kosza znalazłem zdrową, wypasioną myszę biegającą sobie po tym wszystkim. Dopiero wtedy zajarzyłem, że mieszkaliśmy sobie z myszą i te dziwne dźwięki z okolic szafek kuchennych zaczęły "mieć sens".
Zostawiłem klapę otwartą, żeby mogła sobie uciec...

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Koty

56piorunów

Najpierw latał i zrzucał rzeczy z parapetu jak chciałem spać. Teraz leży słodko i udaje niewiniątko.

Często wkurza ale kochany jest futrzak :heart_eyes:

Gruba ryba8piorunów

@Endrevoir Jezu, to zupelnie jak moja "nowa"...
Dokoptowalismy, zeby starszej sie nie nudzilo jak jestesmy w pracy, a sie okazalo, ze wzielismy jakiego malego kociego terrorsyte

GURU6piorunów

@onlystat młode to, głupie. Jeszcze roku nie ma. Ale kochane, uwielbia jak go noszę na ramionach xd

Gruba ryba6piorunów

@Endrevoir to zazdro, bo moja dopiero sie przekonuje, ze nic jej nie grozi jak ja ktos podnosi :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)