OczkGruba ryba
27piorunówPierwsza dłuższa męska wyprawa z młodym, 500km przejechane, wszystko elegancko bezpiecznie, młody nawet nie stęka.
I ostatnie 2 km do domu, c⁎⁎⁎ek na crossie bez tablic postanawia ściąć zakręt - odbiłem lekko żeby nie przyjebać w ten jego pusty łeb co położył na moim pasie, ale oczywiście krawężnik na zakręcie musi mieć 40 cm wysokości -.-
Opona do wyjebania, ciekawe czy jakikolwiek "mobilny wulkanizator 24h/7" zdecyduje się na naprawę do jutra rana
Edit: wymiana jednej opony dziś wieczorem to koszt rzędu 1500 zł NETTO xD
Przyznam że przekracza trzykrotnie moje oczekiwania. Już wolę wziąć dzień wolnego żeby zostać z młodym xD

Mi tak kiedyś opony naprawili I wydali z taką bułą
















