splash545Lider
6piorunówObraz malowany słowem
Obraz zechciałem słowem malować:
Nad skrajem lasu łąki zamglone,
słońce oświetla zaś pustą ambonę,
a w liściach jeże próbują się schować.
Wchodzę w zagajnik, by się w nim błąkać.
Pajęczyny w drzewach tworzą zasłonę,
widzę pokryte mchem drzewo zwalone –
tę właśnie chwilę pragnę afirmować.
Tak właśnie prawie rozpuszczam swe ego,
lecz w tym momencie, i wcale nieśmiało,
umysł domaga się bym słuchał jego.
Pragnie zdobywać, by życie wciąż gnało!
Ambitnie każe myśleć o przyszłości!
Czy to coś złego? Nie mam pewności.
