Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzieńdobry się z Państwem,
Za każdym jednym razem, kiedy przyjdzie mi do głowy pomysł, żeby sobie pośmieszkować i napisać coś “dla jaj”, to jestem przez Państwa zaskakiwany. I piorunowany. W efekcie czego wierszyki, które swoją prostotą i płytkością tematów (jak Kenijska Agencja Kosmiczna czy Złoty strzał ) kalają moimi rękoma tak wysublimowaną formę jaką jest sonet, formę uprawianą przez Szekspira, Mickiewicza i innych wielkich poetów, to właśnie one zostają nagrodzone najzaszczytniejszym miejscem na podium. Jest to równie fascynujące jak miłe. A zatem jeszcze raz dziękuję za uznanie.

Ale przechodząc do rzeczy. Niniejszym otwieram kolejną LXIII (słownie: 63) edycję zabawy . Edycję, którą z racji faktu, że finał swój będzie miała dokładnie 14 dnia lutego Anno Domini 2025, nazwać muszę nie inaczej jak “Walentynkową”. Dlatego kiedy młodzież będzie biegać po sklepach, kupując importowane z Azji upominki, napychając przy tym sakiewki chciwych kapitalistów, my ze stoickim spokojem będziemy tworzyli prezenty liryczne. Prezenty nie dla ciała, a dla umysłu, duszy i serca.

Napisawszy powyższe chciałbym, tym razem wyjątkowo poza zgodnością rymów, narzucić Państwu temat.
Piszmy o miłości!
Kto wie - może nasze, odpowiednio wykorzystane wytwory wywołają uśmiech i rumieńce u niejednej/niejednego uczestnika ?

Jako dawcę proponuję Państwu sonet pana Leopolda Staffa.

Twe złote włosy

Włosy twe jak płomienia błyskawicy _grzywa_,
Jak surm mosiężnych świetna, weselna _muzyka_,
Jak uroczyste święto bogatego _żniwa_,
Jak w południe lipcowe spieka słońca _dzika_.

Włosy twe: bursztyn, jedwab, ogień i _oliwa_,
jesienny niebywały przepych _października_,
W zasobnych miodnych ulach praca pszczół _szczęśliwa_,
Złote szaleństwo wina dla ust _biesiadnika_.

Włosy twe: rozżagwiona rozkoszy _pochodnia_,
Kojące jako morze, kuszące jak _zbrodnia_...
jak w lesie o zachodzie zabłądzić w ich _złocie_!

I po wirze upojeń, pieszczot _zawierusze_
Zagrzebać w nich swe usta i upowić _duszę_,
Dumna jak sen zwycięzcy w zdobytym _namiocie_!

Zasady - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym sonecie "dawcy".

Zapraszam do zabawy!

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie , zająłem się rzeczami pożytecznymi, a cóż mogłoby by być pożyteczniejsze, niż wywiązanie się z ulgą z obowiązku (przykrego i uciążliwego, jakimi to obowiązki mają w zwyczaju być) zakończenia LXII edycji zabawy w kawiarni poprzez publikację wpisu zawierającego ? Zakończmy ją więc teraz!

W kończącym się właśnie tygodniu edycyjnym układaliśmy nasze wytwory do tekstu autorstwa pana Kazika Staszewskiego pod tytułem _Nie lubię już Polski_. Tekst pana Staszewskiego powstał tylko jeden, a naszych tekstów powstało aż jedenaście, choć nie mam pojęcia czego miałaby ta nasza przewaga liczbowo-tekstowa dowodzić. A oto i rzeczone teksty:

**Tradycyjny, lokalny patriota, acz z nutką nowoczesności** autorstwa kolegi @George_Stark – 11 piorunów;

**Bober** autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;

**Resuscytacja krążeniowo-oddechowa** autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;

**Jaki Bober jest każdy widzi** autorstwa kolegi @splash545 – 14 piorunów;

**O, jak tu cicho** autorstwa kolegi @Statyczny_Stefek – 12 piorunów;

**Zgryzota** autorstwa kolegi @George_Stark – 13 piorunów;

**Beznadzieja** autorstwa koleżanki @moll – 23 pioruny;

**Złoty strzał** autorstwa kolegi @fonfi – 31 piorunów;

**Cziter** autorstwa kolegi @RogerThat – 21 piorunów;

**@WujekAlien** autorstwa kolegi @splash545 – 15 piorunów;

Pozakonkursowy wytwór **Sonet runiczny** (od runa a nie runów) autorstwa kolegi @fonfi – 16 piorunów;

*

Nieprzypadkowo postanowiłem zadać sobie ten dodatkowy trud i przy każdym wytworze podać liczbę osób, które swoim piorunem zdecydowały się go docenić, w tej edycji bowiem pasuje mi żeby oddać głos ludowi i potraktować go jako vox Dei przyznając zwycięstwo najbardziej docenionemu przez lud tekstowi. Tym właśnie sposobem zwycięzcą LXII edycji konkursu [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) zostaje kolega @fonfi ! Gratulacje! Tak zupełnie prywatnie już, chciałbym zauważyć w tym miejscu, że mimo tego co kolega-zwycięzca napisał dziś rano w komentarzu , nie może jeszcze umierać w spokoju i spełnieniu. W nadchodzącym tygodniu będzie miał bowiem za zadanie rozliczyć uczestników dwóch naszych kawiarenkowych konkursów.

*

I jeszcze jedna rzecz, wspaniała tradycja, o której przy okazji zamknięcia poprzedniej edycji przypomniała koleżanka @Wrzoo , nagrody pocieszenia mianowicie:

kolega @splash545 otrzymuje Kołpak (taką czapkę, nie ten plastik na samochodową felgę) z bobrzym ogonem żeby się godnie na cmentarzu w czasie pogrzebów prezentował, pomimo upaprania gównem i błotem;

kolega @RogerThat otrzymuje Nagrodę HESOYAM, żeby zawsze był zdrowy i miał pieniążki;

kolega @Statyczny_Stefek otrzymuje Złote stopery do uszu i złote klapki na oczy, żeby mógł się rozkoszować ciszą i spokojem;

koleżanka @moll otrzymuje Order szerokiego, choć szczerbatego uśmiechu za przełamie twórczej niemocy i powrót do sonetowania (te szczerby symbolizują wcześniejsze, opuszczone przez koleżankę edycje).

Największą jednak nagrodę pocieszenia, Dasz radę, będzie dobrze, otrzymuje kolega @fonfi , bo to właśnie jemu, w związku z nadchodzącym ciężkim dla niego zakończeniem kolejnego tygodnia, pocieszenie jest chyba najbardziej potrzebne.

*

No i tyle ode mnie w kwestii organizacyjnej. Chciałem tylko już na sam koniec podziękować uczestnikom i oglądającym za tę zakończoną właśnie XLII edycję (oglądających przy okazji zachęcam do tego żeby spróbowali do nas dołączyć – to nie jest takie straszne, a okazuje się czasami fajną zabawą) i dodać, że ogromnie się cieszę (i niemniej dziwię), że już aż od sześćdziesięciu dwóch tygodnie chce nam się i udaje nam się te nasze wiersze klepać.

Fajnie, że jesteście, fajnie, że piszecie. Dziękuję! :grinning:

Fanatyk2piorunów

Wszystkim Państwu, kryjącym się pod pojęciem "vox Dei", serdecznie dziękuję za zabawę i wszystkie wycelowane we mnie pioruny, a Panu @George_Stark za ten trud włożony w podsumowanie zakończonej edycji, przez który to trud nie mogę sobie teraz "umierać w spokoju i spełnieniu".

Jak ja ogarnę podsumowanie dwóch zabaw? Dwóch! W Walentynki... :smiling_face_with_tear:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzieńdobrywieczór,
Mam szczerą nadzieję, że w poniższym (całkowicie pozakonkursowym) wytworze udało mi się zawrzeć naszą wspólną tęsknotę za talentem i kunsztem poetyckim pana @bojowonastawionaowca . Kto wie, może tym razem się uda...

Sonet runiczny (od runa a nie runów)

Ah! jaki żal ściska i serce krwawi,
Że Owca rymami nie chce nas bawić,
Chociaż wiemy wszyscy, że talent wielki,
Skrywają kosmate runa pukielki.

Sonet napisał, raz jeden jedyny,
A teraz wciąż Chiny i Filipiny,
Lub teksty pisze pod tag polityki,
Tak głuchy na nasze, w Kawiarni krzyki.

I kiedy prosimy niezmordowani,
On tylko się miga, grozi i gani -
Wpisy błagalne z zimną krwią kasuje.

Więc oto ponownie stajemy przed Tobą,
Nasza Ty Owco Nastawiona Bojowo,
Wierząc, że jednak w poezji zasmakujesz...

GURU11piorunów

Xd nieno owca moze nie pisac, jeszcze chwila o bedzie nawet smieci wynosil z serwerowni, juz i tak do niego pisza ze kazdym mozliwym problemem na hejto.

Bylby wierszyk ale niema
Moderacja to nie sciema
Dzien za dzien nie tagowane
Trzeba znowu dac nagane

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

[@WujekAlien](/uzytkownik/WujekAlien)

Sklecił byś sonet lecz wena jest niema?
Jak ręka się trzęsie, to pisz obiema 
Choć młodość minęła i już same troski 
Sonecik strzel sobie jak bramkę Podolski

Brać zafirewallem na sonet Twój łasa 
Więc napisz sonecik, nie zgrywaj smutasa
Oczy hejto poetów już w Ciebie wpatrzone
Więc zarzuć rymami, choćby były szalone

Ty chodzisz tak dużo, aż mnie to przeraża 
Audiobooków przed sobą tu mamy cesarza 
Gdy zaraz kolejna czeka Cię eskapada 
Nad rymem weź pomyśl gdyś w trybie nomada

Gdy będziesz znów chodził czy deszcz czy słota 
To wymyśl sonecik lub adoptuj kota

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Jak za hajs z komunii kupili rodzice kompa to jakiś czas potem kuzyni załatwili GTA. Panie boziu, czy ja byłem wtedy szczęśliwy w życiu, tak ogólnie? Nie pamiętam, ale chyba tak. Na pewno bym chciał obejrzeć film z tamtego życia.

Cziter

Lato się kończy, lecz nie straszna mi zima
Aby być zdrowym, wpisuję HESOYAM
Jeśli chcę być bogaty, jakbym miał kury nioski
To powyższe zaklęcie daje mi też PIENIĄŻKI

Na hasło BAGOWPG, gangi atakują gracza
Na runę JYSDSOD wzrasta mięśniowa masa
Wciskam BAGUVIX, mam przed kulami ochronę
Zarzucam OGXSDAG i k⁎⁎wa mogę czuć dumę

Choć czasem w sumie mi się zamarza
Wcisnąć EHIBXQS i seksem obdarzać
Lub wrzucić AUIFRVQS i sprawić, że pada
Albo AEZAKMI, by skończyła się zwada

AFZLLQLL, by rozświetlić niebo, gdy słota
I IAVENJQ, by mieć ciosy jak Gołota

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Jakoś tak się stało, że znowu pani @UmytaPacha stała się, świadomie bądź nie, źródłem mojej inspiracji. Kiedy wczoraj pozwoliłem sobie - dość nieśmiało, ale jednak - nawiązać do jaśnie nam panującego, Jego Magnificencji @bojowonastawionaowca , okazało się, że domknąłem cykl kawiarenkowy, co jest swojego rodzaju rytuałem, wyrażonym w załączonym poniżej memie. Taka okazja wymaga celebracji. A jak można lepiej oddać hołd tak dumnej tradycji niż przez zamknięcie jej w rymy? W związku z powyższym, poniżej prezentuję opis słowno-rymowany scenki rodzajowej, zobrazowanej przez - jak nie trudno się domyślić - pana @Dziwen .

Złoty strzał
(bohaterowie: [@Dziwen](/uzytkownik/Dziwen) , [@UmytaPacha](/uzytkownik/UmytaPacha) , [@ErwinoRommelo](/uzytkownik/ErwinoRommelo) , oraz [@bojowonastawionaowca](/uzytkownik/bojowonastawionaowca) i [@fonfi](/uzytkownik/fonfi) choć obaj niekoniecznie w tych rolach szczęśliwi)

-Wskakuj chłopie, poeto, bo czasu nie ma!
Rzekła Paszka, pchając rękami obiema
Fonfiego, co owcze skończył składać głoski...
-Zakładaj kask, bo usmalisz sobie włoski.

-Panowie pomocy, ja sobie wypraszam!
(lecz już go upchnęli w lufie gdzieś do pasa)
-Litości, zobaczcie, mam dzieci! I żonę!
-Odpalać chłopaki, bo kiśnie majonez!

Huknęło! Zatrzęsła się Grudziądzka plaża!
-Ciut za dużo prochu Dziwen, nie uważasz?
-Raczej nie - zobacz - już zaczyna opadać.

Mlasnęło, gdy owcy wbił się Fonfi w zada,
Teraz beczy wściekła, kopytkami miota...
-Idealnie pod ogon! Dobra robota!

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Beznadzieja

Coś, czasem, w duszy samo przeklina,
Jak starą ścierę zaczyna wyżymać,
Starej swej śpiewki wypluwając zgłoski,
Pęcznieją, obrzmieją w tym i małe troski.

I trosk już trzeszczy rozdmuchanych tasza,
Ciężarem gniotąc, jak glob Atlasa,
Nie da się uciec już w żadną stronę,
Dziś znów utonę, czy tylko się ugnę?

I tak to wszystko znowu poraża.
Choć nie powinno, znowu przeraża.
Za rogiem czeka umysłu zagłada,
Nic nie pomoże racjonalna tyrada.

Zbiera się tyle szlamu i błota,
Ogarnia coraz większa drętwota.
A chociaż nie chcesz, za nic, już tego,
Jakże tu uciec - ode złego?

Nie czujesz już losu swego na szali,
Brak horyzontu i głębi w dali.
Milkną i cichną nadziei pogłoski,
I mrok się robi bardziej jakby swojski.

Lider4piorunów

@moll takie fatalistyczne, choć ten ostatni wers dodaje nutkę zmiękczającą. 😉 A tak w ogóle to bardzo ambitnie widzę, tyle wersów trzasnęłaś. 😁

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Trzy rzeczy.

Po pierwsze, to nastąpił wysyp wytworów w tej LXII edycji konkursu w kawiarni , co cieszy, a jeszcze bardziej cieszy, że wysyp ten objawia się liczbą wytworów w granicach rozsądku, bo jednak jakieś tam podsumowanie tej edycji będę musiał w końcu napisać.

Po drugie – i to cieszy również – wysyp wytworów może świadczyć o tym, że przypuszczenie moje o łatwości rymowania do tekstu pana Kazika Staszewskiego było słuszne, co wnioskuję tak z liczby do tej pory opublikowanych wytworów, jak i z własnych doświadczeń, bo kolejne wiersze pojawiają się u mnie w głowie same z siebie.

Po trzecie wreszcie: koniunkturalizm. Bo oto, kolejny już zresztą raz, postanowiłem znów odciąć kupon od mojego opus magnum i napisać o tym, co też zdarzyło się naszej parze po powrocie z podróży poślubnej do Rzymu. Pamiętacie może, że Jerzy miał problem z górną ósemką? Pacha słała go dentysty – i miała rację! – Jerzy jednak, całkowicie po męsku, tę dobrą radę zupełnie zlekceważył, wobec czego sprawy posunęły się dalej. Można wręcz powiedzieć, że posunęły się za daleko:

Zgryzota

– „Ten ortodonta coś długo go trzyma” –
martwi się żona (zwie ją Ptaszyna),
a w gabinecie siedzi Ostrowski,
któremu rosną górne dziewiątki.

Z powodu tych wizyt ogromna kasa
im z konta znika – na fundusz zgłasza,
urzędnik odmawia grobowym tonem:
– Za tenże zabieg nie będzie zwrócone.

Jerzemu już nawet się przyssać nie zdarza,
choć żona co wieczór okazje mu stwarza
z rozkładu pożycia zupełnie nierada;

on się zaś przy niej kładzie, lecz siada,
jakoś nie może – z nerwów go miota
problem ze zgryzem. Czyli zgryzota.

Lider1piorunów

@George_Stark Dla mnie okazał się dziełem proroczym bo na następny rok wylądowałem w Grecji. Co prawda nie w celach zarobkowych ale jednak. Może więc wyszarpnij 264 złote na bilety do Rzymu, bądź Gorzowa i zabierz tam @UmytaPacha :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

No dobrze, @George_Stark zarzucił "Nie lubię już Polski" i przytoczony fragment tekstu przypomniał mi cały polski polityczny teatr, a również nagle wzmocnienie tego szumu przed dowolnymi wyborami: wypływające akurat w tym momencie "skandaliczne newsy", ujawnione - zupełnie przypadkowo dwa tygodnie wcześniej - afery i przekręty.

I skojarzyło mi się to z momentem, gdy - dawno temu - dla higieny psychicznej ograniczyłem natłok memów i newsów związanych z tym obszarem. Co wyszło mi na plus: nadal wiem, co się dzieje, ale omijają mnie w większości treści obliczone na emocje.

O, jak tu cicho

Czy masochizmu potrzeba mnie trzyma?
Czy bawi swej twarzy widziany grymas?
Do zdjęcia złośliwie wrzucone głoski
Jeżą się włoski!

Kolejnych newsów mnie porcja odstrasza
Dawkę satyry wszem wobec ogłasza
A rzucić to w diabły, na co mi one?
Zło chędożone!

I obniżyła się za nerwy marża
Dusza wytchnęła, a w końcu jest starsza -
- Z wiekiem spokoju chcę zasoby badać
Memy - wypadać!

I tak się kończy ma niechęci słota
Złoto spokoju nad emocji błota

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Jaki Bober jest każdy widzi

W Wiśle się pluska w trakcie bezzimia
Bober, próbuje nurt jej zatrzymać
W niewielkim mózgu wyciąga wnioski,
Że by zatopił pobliskie wioski
Bobrza zdradziecka natura Judasza,
Że wszystkich by topił, lecz nie przeprasza

Spróbuję jednak wziąć bobry w obronę
Bo dzięki psycholom zdobyłem fortunę
Zmieniłem fach na - pomocnik grabarza
Mogiły kopię przy płocie cmentarza
Topielców przez bobry jest cała plaga
A mi raz po raz w kieszeń obol wpada

Więc chwalę bobry! Robota ma złota
Choć cały się lepię od gówna i błota

[#nasonety](/tag/nasonety) [#zafirewallem](/tag/zafirewallem)

Gruba ryba5piorunów

No ja nie mam wiele więcej do dodania, poza tym co kolega @RogerThat już tam wyżej napisał. Może tylko jeden szczegół.

Te wersy minowicie:

W niewielkim mózgu wyciąga wnioski,
Że by zatopił pobliskie wioski
Bobrza zdradziecka natura Judasza,
Że wszystkich by topił, lecz nie przeprasza

są kapitalne.

No i że polecam zastanowić się nad cyklem bobrzym. Cykle są fajne, bo nie trzeba się zastanawiać o czym pisać. A i w można by jakiś horror o bobrach (dowlnych) również opublikować. 😉

EDIT: I jeszcze tak mi się przypomniało.

Happy Tree Friends - Shard At Work (Ep #41)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dobrze pszepaństwa najmilszego. Porobiłem se jaja, poświntuszyłem se trochę, no to powinienem być spełniony. A tu tera jeszcze coś takiego bardziej serio mi się ułożyło. Samo! Więc proszę:

*

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa

I wtedy czas się nagle zatrzymał,
jakby w zegarku pękła sprężyna,
drgać jakby przestały kwarcowe cząstki,
otwór w klepsydrze się zrobił zbyt wąski;

materia się wtedy zaczęła rozpraszać,
kpiąc sobie nagle z fizyki zasad,
jakby nie było nigdy Newtona;

i wtedy poczułem, że jest coś ponad,
że warto było przestrzegać przykazań,
i ogarnęła mnie niemal ekstaza;

i to wrażenie: jak gdym spadał,
i świat się skleił, i czas biegł nadal,
i klęczał nade mną w czerwieni chłopak.
Ktoś go pochwalił: "Dobra robota".

*


Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Ten pierwszy wers z poprzedniego wytworu za nic nie chciał dać mi spokoju, więc lekko go przeredagowawszy, postanowiłem go ponownie wykorzystać. Dawno nie było przecież wytworu erosomańskiego, prawda?

I tylko nie jestem pewien czy dedykować ten wytwór tym, którzy mają hopla na punkcie włosów, tym którzy mają kosmate myśli, czy może miłośnikom natury po prostu?

*

Bober

Stach nad Wisłą co dzień dyma,
Kaśka nogi w górze trzyma,
majtki jej krępują kostki.
Zapomniała zgolić włoski!

Gładsza byłaby Natasza,
ale poszła do Łukasza;
miał ochotę na Ilonę,
lecz szła Kaśka. To był moment!

No więc Stachu się nie zraża,
bober nic go nie przeraża,
nawet Kaśka mu się nada,
Stachu w końcu tak powiada:

"Tam gdzie rzeki, drzewa, błota,
tam i bobra trafisz okaz".


Lider3piorunów

W Grudziądzu jest całkiem sporo bobrów 😁

Gruba ryba3piorunów

@splash545 Aż sobie wyobraziłem jak siedzisz z żoną i razem oglądacie bobry nad Wisłą. To jest, swoją drogą, kolejny pomysł na jakąś twórczość: grudziądzka plaża nudystów i pajęczo-bobrzy podglądacze.

Nie mówiąc o tym, że takie bobry to kolejna zachęta żeby sie do Grudziądza przeprowadzić. Ileż to natchnienia można z takiego bobra wyszarpać! 😉

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU18piorunów

@UmytaPacha Patrzcie ją, mi ubliża jak pierwszy napiszę rymy pod swoimi naczteryrymy, a tu Jerzy pisze 2 sonety pod swoim jako pierwszy i jeszcze pochwały dostaje (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Artysta koniunkturalny, wiadomo, ma za zadanie zadowolić jak najszersze grono odbiorców. Możliwe wszystkich, najlepiej by było. Wątków LGBT chyba jeszcze w swoim cyklu sonetów grudziądzkich nie poruszałem, więc przyszła pora na to aby tę lukę uzupełnić:

Tradycyjny, lokalny patriota, acz z nutką nowoczesności

Stach nad Wisłę co dzień dyma,
na ramieniu worek trzyma;
worek trzyma, w worku zwłoki:
patriota to grudziądzki.

Była mama, był już tata,
topił siostrę, topił brata,
dzisiaj idzie topić żonę.
Skończą ludzie się za moment
z rodowego inwentarza!

Stachu jednak się nie zraża,
nie narzeka i nie biada.
Na deficyt taka rada:
jak to czyni Europa,
Stachu weźmie męża. Chłopa!


Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dziś nie będzie długich wstępów. Nie będzie szerokiego przedstawiania motywów dla których to właśnie ten a nie inny utwór zdecydowałem się jako utwór zaproponować w rozpoczynającej się właśnie LXII edycji zabawy w kawiarni . Ot po prostu: siedziałem sobie, słuchałem muzyki z Youtube i kiedy przeczytałem tę przygnębiającą wiadomość, że wieńcem zwycięstwa (z liści być może wcześniej opadłych?) to właśnie moją skroń koleżanka @Wrzoo zdecydowała się – nie podejrzewam jej o złośliwość – udekorować, w głośnikach rozlegał się akurat utwór _Nie lubię już Polski_ .

– „Kurczę, w sumie fajny jest ten tekst” – pomyślałem sobie wtedy. – „No i nie powinno być trudno czegoś do niego ułożyć” – tak sobie na dodatek jeszcze wtedy przypuściłem.

Sprawdźmy więc to moje przypuszczenie. Oto i tekst autorstwa pana Kazika Staszewskiego:

*

Kazik Staszewski
Nie lubię już Polski

Kolejna zima, a śniegu ni ma
Ja tego nie mogę wytrzymać
Gdy byłem młodszy, byłem bardziej beztroski
Nie lubię już Polski!

Kolejna wiosna wasza, nie nasza
Oleksy, Kwaśniewski – rządząca klasa
A orzeł tyle, że dostał koronę
Korona zdobi komunę!

Kolejne lato, sopocka plaża
Sopocka plaża syfem zaraża
A w sierpniu pogonią się znowu stada
Święto muzyki to zdrada!

Kolejna jesień – syfiasta, nie złota
W ciągłym mroku chlupie j⁎⁎⁎na hołota
O dwadzieścia siedem godzin, drogi kolego
Dzień krótszy od najdłuższego

Kolejny koncert, czego byśmy nie grali
– Polska! – ryczy pół sali
Gdy byłem młodszy, byłem bardziej beztroski
Nie lubię już Polski!

*

Tekst zdecydowałem się przytoczyć w całości, żeby jednak zbytnio nie obciążać zapracowanych poetów, zadanie konkursowe obejmuje tylko czternaście jego pierwszych wersów – tych z pogrubionymi końcówkami. Można oczywiście, nie mam nic przeciwko, zarymować sobie do całości. Tak jak nie mam też nic przeciwko żeby ktoś przesłał mi swój wiersz anonimowo, a ja go zamieszczę poprzedzając tylko odpowiednią notatką. Nie wymagam tego oczywiście, choć nie jestem też pewien, czy nie popełniam tutaj błędu. No ale trudno, najwyżej będę żałował.

Konkurs rozstrzygniemy za tydzień, 07.02.2025 według zasad które zostaną stworzone w miarę potrzeb, odpowiednio do rozwoju sytuacji konkursowej.

Uczestnikom życzę dobrej zabawy i powodzenia, a sobie wysokiej frekwencji, choć w granicach rozsądku. :grinning:

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

LXI edycja naszego konkursu dobiegła końca, a wraz z nią przyszła pora na :yellow_heart:

W tej edycji udział wzięli:

1. Niezastąpiony @George_Stark i jego sonety So ist das Leben oraz Ostatni liść topoli
2. Równie niezastąpiony @RogerThat i jego sonet Miłość/nienawiść
3. Wasza pokorna służka @Wrzoo wraz z sonetem Jest biały i trochę wychudł przez te wszystkie lata

W tej edycji czysto subiektywnie oddam palmę (nie pierwszeństwa, po prostu palmę) mojemu ulubionemu sonetowi, czyli "Ostatniemu liściowi topoli" z nadzieją, że jej ofiara pomoże mojej roślince przeżyć zimę.

Dlatego zwycięzcą tej edycji zostaje [@George_Stark](/uzytkownik/George_Stark)! Kondolencje. :coffin:

*

Ale nie byłoby to moje podsumowanie, gdyby miało zabraknąć w nim nagród specjalnego pocieszenia. I tak:

Tombakowa płyta Myslovitz
wędruje do @RogerThat, bo tytuł skojarzył mi się z ich piosenką, a i wyobrażam sobie ją jako tło do wydarzeń opisanych w sonecie.

3-miesięczny abonament na Duolingo wykupiony przez turecki VPN
dla @George_Stark na naukę niemieckiego, bo język wroga trzeba znać.

Gumowy młotek z ozdobnym chwostem
Dla mnie, żebym się w głowę walnęła, gdy wezmę sobie coś jeszcze na rzeczoną głowę.

I to tyle. Dziękuję i zapraszam do udziału w kolejnych edycjach! Nagrody gwarantowane :yellow_heart:

Fanatyk1piorunów

@Wrzoo jak widzę tytuł twojego sonetu to mimo wszystko widzę twaróg. A czytałem.

Wujek pracował na poczcie. Jak odchodził to mówili, że ciężko będzie drugiego takiego znaleźć. Wujek powiedział, że nie ma ludzi niezastąpionych. Usłyszał, że są niepowtarzalni.
Tak się chciałem podzielić, bo zawsze mam to w głowie, gdy widzę słowo "niezastąpiony".

@George_Stark gratulacja hehe idzie wiosna

Gruba ryba2piorunów

@RogerThat

Tak się chciałem podzielić, bo zawsze mam to w głowie, gdy widzę słowo "niezastąpiony".

Jednym z najmilszych komplementów jakie usłyszałem w życiu był ten, kiedy określono mnie słowem "jednorazowy", co miało być połączeniem "jedyny w swoim rodzaju" z "wyjątkowy". Nie dość, że chwalo, to jeszcze słowotwórstwo takie wspaniałe uprawiajo! No jak tu się nie zarumienić?

@Wrzoo

Dziękuję serdecznie, cholera jasna. Już się zabieram za dodanie kolejnego zadania.

Za abonament również dziękuję, przyda mi się, choć akurat z Duolingo aktywnie korzystam i jak do tej pory nauczyłem się te zadania rozwiązywać perfekcyjnie, za to niderlandzkiego, co było moim celem, to nauczyłem się tak raczej średnio. No ale przynajmniej pełną gębą czerpie ten język z niemieckiego. Choć przysłowiowy Holender by się ponoć za taką opinię obraził. Widać ja samych nieprzysłowiowych w życiu spotykałem. 😉

A w ogóle to jak tam opad liści kawy nocną porą po zaaplikowaniu im poezji? Udało się wstrzymać? A może wręcz zapobiec?

Mistrz1piorunów

@George_Stark niderlandzki to bezbożny język. Dobrze, że się go nie nauczyłeś. 😛
A wiesz, że interwencja pomogła? Wierzę, że to rzeczywiście moc poezji, a nie zabranie jej spod grzejnika i zrobienie waterboardingu. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Rzutem piątku na taśmę dorzucę, czemu nie. Właśnie mi budzik zadzwonił. Załóżmy, że mi się przyśniło coś. Załóżmy, że było dobre. Oj, już ja dostrzegę drugą stronę medalu. Załóżmy, że jednak przyśniło się obgadywanko kogoś nieobecnego. Oj, już ja rzucę od niechcenia "a ja to nie lubię nikogo obgadywać" i poczekam na tłumaczenia, że to nie obgadywanie. Albo spróbuję wejść w czyjeś buty, bo jestem pieprzonym adwokatem nieobecnych. A mógłbym być swoim, póki tu wciąż jestem.
Sprzedam latarkę, próbowałem rozświetlić sobie przyszłość, ale gówno nie działa. Serio mówię, sprzedam latarkę.

Miłość/nienawiść (są obok siebie, po drugiej stronie jest obojętność)

Pierogi i gluten, bo skleja mi flak
Dzieci bo niewinne, choć jedzą jak prosię
Brak zaproszenia i zaproszenie na bal
Gdy mnie pogoni lub nie siadam długo na tronie

Moja smukla sylwetka i że nie mogę przytyć
Że ciągle trwa i że kończy się życie
Czasem to rozumiem, a czasem to przykre
Czasem to przyjmę, a czasem powiem precz!

Nastrój jak chorągiew na wieży w Pizie
Wszystko ci dam i nie boję się
Uważaj tylko na jeden zatruty liść

Zęby muszę wyleczyć, by opanować to tycie
Swojej własnej ręki i tych, które karmię
Może w końcu nauczę się nie gryźć

...

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

GURU18piorunów

@RogerThat jaka ta latarka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.

Fanatyk1piorunów

@pingWIN a taka mała, świeci fajnie, ma zoom, na allegro kupiłem dwie, żeby mieć smarta i teraz mam jedną zbędną xd
Wyślę Ci na priv linka do olxa

GURU17piorunów

@RogerThat Mam, nie potrzebuję kolejnej, chciałem po prostu pastę wrzucić xd Myślałem, że tak tylko napisałeś, a nie że chcesz sprzedać na serio, ale może akurat ktoś inny potrzebuje 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Wczoraj kolega @KLH2 napisał pięknie, że poezja musi recenzować rzeczywistość. A rzeczywistość bywa niestety taka, że atakuje nas od czasu do czasu. Więcej! Bywa też i tak, że rzeczywistość atakuje nas wciąż tymi samymi sposobami, zachowując przy tym jeszcze pewną regularność, co może świadczyć o jej wyrachowaniu albo i o pewnym jej cynizmie nawet. Tak jak to jest na przykład z cyklicznym, corocznym nadejściem zimnej, szarej i deszczowej jesieni.

Na szczęście natura (poprzez ewolucję) bądź też cywilizacja (poprzez kulturę i wychowanie) wyposażyła nas w pewne mechanizmy, które pozwalają nam może nie tyle te ataki odpierać, to wydaje się niemożliwe, co sobie z nimi w jakiś tam sposób radzić. Jednym z takich sposobów może być tej rzeczywistości zaklinanie. I nic to, że rzeczywistość pozostaje wobec tego naszego zaklinania całkowicie obojętna. Ważne jest to, że – choć nic się nie zmienia – to zaklinającemu robi się nagle jakoś lepiej.

Pora roku może do tematyki nieadekwatna, no ale taki wiersz w kolejnej edycji konkursu w kawiarni zdarzyło mi się napisać, więc go publikuję:

*

Ostatni liść topoli

Obawiałem się, że spadł.
Pokonało by to mnie –
ugasiło życia żar;
ale z ulgą patrzę: jest.

Wszystko by zaczęło gnić
gdyby puścił gałązkę,
gdyby upadł na glebę.
Ja bym chyba umarł też.

Już jesienią obrósł pień
tej topoli, tylko gdzieś
jeden żywy został liść.

Nie da rady mu jesień,
on ją trzyma w dystansie:
wiś więc liściu! Wiecznie wiś!

Mistrz3piorunów

@George_Stark właśnie z mojej kawy od dwóch tygodni potwornie opadają liście. I jak Ty, mówię do każdego z nich: "wiś, liściu!", bo chyba niedługo taka łysa zostanie 😒

Gruba ryba1piorunów
Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

Zawsze można, jeśli po dobroci nie zadziała, zastosować też groźbę liryczną. Dla przykładu:

A jeśli uschniesz, to zniosę stratę
i pójdę sobie zaparzyć herbatę.

Gruba ryba0piorunów

@Wrzoo

Ze zezwłoka kawy ta cascara taka,
jakoby rosół z martwego kurczaka.
Ludzkość się opiera, ośmielę się stwierdzić,
na konsumowaniu gatunków po śmierci.

Choć to i tak nieźle, gorzej by na opak,
gdyby konsumować byty za żywota.

Czekaj! Coś w tej rymowance chyba mi nie trybi.
No cholera jasna!
- - - - - - - - - - - A! Już wiem!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - Ostrygi!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Jest biały i trochę wychudł przez te wszystkie lata

Puszek okruszek, co niewiele liczy lat
Wraz z kundlem burym wciąż rozczula mnie
I spalonego garnka mleka pociemniała stal
Zadumanej mamy, co krokodyla da zjeść

Szczotką pastą dalej żwawo zęby myć
Wraz z Dorotką dokolusia kręcić się
Wojtusiowi po iskierce wnet osuszyć łzę
A złej zimie prosto w plecy rzucić "Precz!"

Gdzieś w głowie melodii pozostał cień
O zielonym słoniu z kokardką na ogonie
I Zuzi, piękniejszej od wszelkich strojniś

Znów noc, i wkrótce wstanę o świcie
A choć nikt nie zaśpiewa mi przed snem
To wciąż do niego tuli mnie miś

Gruba ryba1piorunów

A mówią, że to chłopcy dorastają do dziesiątego roku, a później juz tylko rosną. 😉

Mój był brązowy. Aż się zdziwiłem, że tak dokładnie pamiętam jak wyglądał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

W związku z tym, że w LXI edycji konkursu w kawiarni zadanym tekstem _di proposta_ jest wiersz(?) oparty o wyrażenie w języku obcym, to i ja postanowiłem się o jakiś język obcy oprzeć, co by nie wyszło na jaw, że żadnym językiem obcym nie posługuję się w stopniu zadowalającym. I tak się jakoś stało (samo!), że tym językiem obcym jest język wroga. A jak język wroga, to wiadomo: od razu pojawia się cała nasza historia i martyrologia, a wraz z nią i szowinizm i nacjonalizm i jeszcze wszystkie te inne podniosłe sprawy (czy, żeby sprawy mogły być podniosłe, to musiały wcześniej upaść, tak jak Jezus upadał pod ciężarem krzyża?; czy, jeśli upadały, to czy przy okazji tego upadku się przypadkiem trochę nie pobrudziły, a przynajmniej nie przykurzyły się nieco?). Niemniej jednak: Polska dla Polaków, Ziemia dla ziemniaków, księżyc dla księży a Wisła dla Grudziądzczan, o czym przekonał się pewien Hans, który, również mając swoją historię (i być może również martyrologię, inną jednak, rzecz jasna, od naszej) przyjechał w wiadomym celu do miasta, które dla niego ciągle nosi nazwę Graudenz, tak ja to było kiedyś, jeszcze za czasów, gdy po tym mieście Graudenz chodzili jego przodkowie w białych płaszczach z czarnym krzyżem na plecach:

*

So ist das Leben

Nad Wisłę przyjechał raz Hans
i żonę swą zabrał tam też;
nad Wisłą utopców trwał bal –
Hans żony chciał pozbyć tam się.

Bo żona zaczęła mu gnić,
nie zakonserwował jej nic,
rozkładał mu żonę już tlen,
chciał w Wisłę cisnąć ją hen.

So ist das Leben – już wie,
nad Wisłą przekonał się,
gdzie z planów nie wyszło mu nic.

So ist das Leben – musicie
niemieckich trzymać się rzek:
Hans, weź nad Łabę ty idź.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzieńdobry(jeszczenie)wieczór się z Państwem,
Pan @Statyczny_Stefek wziął mnie z zaskoczenia i zakończył LX edycję zabawy, nie dając mi szansy na publikację. Zresztą sam sobie na to zasłużyłem, kiedy cały tydzień leniłem się korzystając z uroków urlopowej sielanki i dopiero @splash545 przypomniał mi wczoraj, że przecież są kawiarniane obowiązki, które urlopom nie podlegają. Dlatego dzisiaj, pomiędzy jedną i drugą walizką, dokładając nerwów, i tak już zestresowanej pakowaniem żonie, napisałem utwór , który pomimo wyłonienia już zwycięzcy, poniżej Państwu prezentuję. Przecież nie może się zmarnować. :man-shrugging:

Katharsis na Polnej

Kiedy myśli mam czarne i ciężko na duszy,
Kiedy rozpacz i smutek w głębi serca kłuje,
Kiedy niechęć do życia próbuję zagłuszyć,
Wtedy w miasto ucieczką się zawsze ratuję.

W tłumie ludzi się chowam, zatapiam po uszy,
Pośród spojrzeń ospałych dyskretnie dryfuję,
Strumień myśli bezwładnych zaczyna się kruszyć,
Coraz bardziej od świata się izoluję.

A gdy w końcu świadomość się całkiem wyłącza,
W kojący się zapadam uścisk Morfeusza,
Który błogim spokojem otula mnie z wolna,
W senną próżnię się ze mnie resztka trosk wysącza.

Tak katharsis spacerem przez miasto wymuszam,
Gdy Marszałkowską idę, Kruczą albo Polną...

Pokaż więcej komentarzy (2)