Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rpg

Osobistość

w Gry Fabularne

2piorunów

Czerwiec = pakujemy kostki i ruszamy w drogę!

:round_pushpin: Pyrkon 2026 - 19-21 czerwca, Poznań

Jeśli będziecie na największym festiwalu fantastyki w Polsce, koniecznie wpadajcie do nas przybić piątkę, pogadać o RPG i obejrzeć trochę skarbów!

:round_pushpin: Pieśń Wojny: Świt - 25-28 czerwca, Wolbórz

Tutaj działamy w trybie specjalnym:

-> odbiór zamówień

-> możliwość zakupu broni piankowej przy akredytacji

Do zobaczenia na szlaku, w lochu, na konwencie albo pod karczmą!

Osobistość

w Gry Fabularne

11piorunów

Ano ciekawa gierka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

23piorunów

92 + 1 = 93

Tytuł: Fable Anniversary
Developer: Lionhead Studios
Wydawca: Microsoft Studios
Rok wydania: 2014
Gatunek: RPG, fantasy
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Ocena: 5.5/10

Klasyk, legenda, gra RPG, którą zachwycały się miliony. Słysząc te zachwyty, postanowiłem w końcu nadrobić zaległości i odpaliłem Fable Anniversary na Xboxie. Niestety, muszę to powiedzieć głośno: kompletnie mnie nie zachwyciło. Ząb czasu zrobił swoje, a legenda przerosła rzeczywistość.

Największy paradoks tej gry? W tytule mamy Fable (czyli baśń/baja), a w samej rozgrywce nie poczułem absolutnie niczego wyjątkowego czy magicznego. Ot, po prostu kolejny, poprawny, generyczny RPG z minionej epoki. Biegamy po dość korytarzowych lokacjach, machamy mieczem, rzucamy proste czary i rozwijamy postać od zera do bohatera.

Wszystkie te legendarne mechaniki Petera Molyneux – jak starzenie się postaci, rosnące rogi, gdy jesteśmy źli, czy reakcje mieszkańców wioski na nasz widok – dzisiaj nie robią już żadnego wrażenia i wydają się płytkie. Gra potwornie się zestarzała pod kątem topornego sterowania, archaicznego systemu walki i drewnianej narracji. Rozumiem, że w 2004 roku to mogła być rewolucja, ale wersja Anniversary, mimo podbitej grafiki, nie zdołała przypudrować tego wszechobecnego archiwum.

Nie skreślam jednak całego uniwersum. Cały czas mam nadzieję, że specyficzny, brytyjski klimat i prawdziwy humor tej serii poczuję w Fable 2 oraz Fable 3, które zamierzam kiedyś nadrobić.

No i oczywiście na horyzoncie majaczy zupełnie nowe Fable od Playground Games, którego premiera zapowiedziana jest na luty przyszłego roku. Liczę na to, że nowoczesna technologia i nowe podejście do tematu w końcu porwą mnie tak, jak oryginał porwał graczy ponad dwie dekady temu.

Gra jest dostępna w usłudze Xbox Game Pass lub do wyrwania za grosze na wyprzedażach wstecznej kompatybilności. Kupowanie tego jako pełnoprawnego, osobnego tytułu w ciemno polecam tylko osobom z ogromną tolerancją na retro-drewno lub gigantycznym kapitałem nostalgii.

Jeśli tak jak ja nie graliście w to w czasach świetności, możecie się mocno odbić. Warto sprawdzić z czystej ciekawości historycznej (szczególnie w Game Passie), ale nie nastawiajcie się na epickie, baśniowe przeżycie. Ja odliczam dni do lutego 2027.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Fanatyk6piorunów

@boogie grałem wtedy jak wyszło i od tego czasu co jakiś czas przechodzę, będzie już pewnie z 5 razy. Zawsze mi się podobało.

GURU1piorunów

Nie wiem, mnie ta gra nigdy nie porwała na tyle żeby ściągać majtki przez łeb jak to obiecywali niektórzy że będę robił po zagraniu. Szczególnie że grę robił kto robił i wierzenie mu na słowo to no 😉 Gra była okej, się zdecydowanie nie żadne 8-9-10/10, zresztą jak wszystkie z serii

Autorytet2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu No mam takie samo wrażenie, grałem chwilę po premierze no i była na tyle przyjemna że ją ukończyłem ale nie aż tak żeby jakoś tam do niej piać z zachwytu.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Gry Fabularne

6piorunów

Deszcz leje od trzech dni. Neony migają. Na biurku ląduje kolejna sprawa, której nikt nie chce ruszać. Blade Runner RPG to bilet do Los Angeles 2037, gdzie jako łowca androidów próbujesz znaleźć odpowiedzi na pytania, których lepiej nie zadawać.

każdy coś ukrywa, a połowa miasta wygląda jakby nie spała od dekady

-> https://rgfk.pl/blade-runner-zestaw-startowy-black-monk/60486.html

Gruba ryba

w Rękodzieło

29piorunów

Nowe wzory w klimatach Lovecraftiańskich już niedługo dostępne w mojej mikro pracowni 😊 Pierwszy komplet jest już gotowy: wykonane z solidnego, malowanego i lakierowanego drewna sosnowego pudełko na kości (9 x 7 cm) i tacka do rzutów (18 x 12 cm), ozdobione grafiką z cytatami zaczerpniętymi z opowiadania Lovecrafta oraz motywami diagramów zapożyczonymi z Rękopisu Wojnicza. Pudełko ma dodatkowo kilka lekko wypukłych zdobień i jest zaopatrzone w wygodne zamknięcie na magnes. Zarówno tacka, jak i pudełko mają wyściółkę z czarnego filcu dla maksymalnego komfortu turlania i przechowywania kostek.

Wnętrze wieczka pudełka ma domyślnie wyklejkę filcową, ale można też wymienić ją na wklejkę z personalizacją - taką jak inicjały, imię, ulubiony Lovecraftiański symbol, co kto lubi. Promocyjna cena za zestaw to 150 zł plus koszty wysyłki.

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na 😉

GURU3piorunów

:heart_eyes:

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Obraz niewielkiej drużyny składającej się z 4-6 bohaterów stał się standardem dopiero później. W latach 70. i na początku 80. wiele wypraw w D&D wyglądało bardziej jak dobrze zorganizowane ekspedycje niż klasyczne drużyny poszukiwaczy przygód.

Gruba ryba5piorunów

Pamiętam jak moja drużyna żeby się ukryć wspięła się na wielkie drzewo i wciągnęła tam konia, na następnej sesji pod koniec po paru godzinach przypomniałem im o nim bo chcieli go użyć a zapomnieli że koń dalej wisi w zbudowanej uprzęży na drzewie.

Lider4piorunów

@Hoszin mam nadzieję, że było mu wygodnie :slightly_smiling_face:

Gruba ryba5piorunów

@boogie no niby listki miał w zasięgu pyska więc mógł sobie skubać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gry Fabularne

3piorunów

W Noc Brakującej Chwili tysiące mieszkańców Golarionu przeszło przez tajemnicze portale – jakby wbrew własnej woli. Gdy powrócili, ci tak zwani wędrowcy bram posiadali dziwne, paranormalne moce, ale nie pamiętali niczego ze swojej podróży. Co kryje się za bramą?

-> https://rgfk.pl/podrecznik-pathfinder-rpg-adventure-path-gatewalkers-special-edition-p2-2nd-edition-2-edycja/62124.html

Gruba ryba

w Gry

23piorunów

83 + 1 = 84

Tytuł: Tyranny
Developer: Obsidian Entertainment
Wydawca: Paradox Interactive
Rok wydania: 2016
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 16.5 h
Ocena: 8/10

Spośród c-rpg, w które do tej pory grałem, „Tyranny” bardzo wyróżnia się pomysłem na fabułę. To nie kolejna opowieść o Wybrańcu ratującym świat przed Wielkim Złem. Tym razem to my jesteśmy tym złem, przynajmniej z perspektywy mieszkańców kraju, który Hegemon postanowił podbić. Postać gracza ma spory wpływ na to, jak ten podbój będzie wyglądał, ponieważ już na samym początku przechodzimy przez sekwencję, podczas której musimy dokonać różnych wyborów. Jak chociażby której z dwóch armii (Wzgardzeni oraz Szkarłatny Chór) powierzyć poszczególne zadania, jak rozwiązać niektóre problemy i którymi prowincjami się zająć. Wybory te przekładają się potem na wygląd rozgrywki, przez co… niektórych lokacji można w ogóle nie odwiedzić.

Na przykład kolega opowiedział mi, że podczas jednego przejścia nie mógł odwiedzić Płonącej Książnicy, dosyć istotnej lokacji. Z kolei ja mogłem tam trafić, ale dopiero po zakończeniu jednego zadania – gdybym odwiedził Książnicę wcześniej, natrafiłbym na informację, która umożliwiłaby mi rozwiązanie poprzedniego zadania w inny sposób, co mogłoby się przełożyć na dalsze wydarzenia.

Gra w ten sposób ma zachęcać do powtórnych rozgrywek, by odkryć inne miejsca, zadania czy zakończenia. Dodatkowo fabuła rozgałęzia się, ponieważ można sprzymierzyć się z dwiema wspomnianymi już frakcjami, zachować względną neutralność czy wesprzeć buntowników. Trudno mi powiedzieć, jak bardzo mogą różnić się poszczególne rozgrywki, ale kiedyś z pewnością wrócę do „Tyranny”, żeby spróbować innej drogi.

Wracając jednak do początku: bardzo podobały mi się poszczególne rozwiązania związane z ideą gry. Chociażby to, że różne zachowania naszej postaci wpływają na lojalność towarzyszących jej kompanów… albo na to, że się jej boją. Podobnie z frakcjami: można zyskiwać ich sympatię lub wrogość. Co ciekawe, wrogie nastawienie nie jest tu specjalnie karane. Jasne, trudno przekonać do współpracy kogoś, kto cię nienawidzi, jednakże nawet osiągnięcie określonego poziomu wrogości „nagradzane” jest umiejętnościami pasywnymi czy aktywnymi.

Dużym plusem jest to, że granie złym charakterem było… przyjemne. W przeciwieństwie do takiego „Baldur’s Gate”, w którym postać o złej reputacji jest gorzej traktowana albo wręcz atakowana, gdy tylko zostanie zobaczona przez tych dobrych, w „Tyranny” inne postacie czują respekt wobec naszego bohatera. Nie wszystkie, oczywiście, ale dzięki naszej pozycji można pozwolić sobie na znacznie więcej i pewnie można zostać zwyrolem, którego towarzysze po prostu się boją. Ale oni po części też są zwyrolami i jakoś nie poczułem się bardzo skrytykowany, gdy moja postać własnoręcznie udusiła niemowlę.

Szkoda tylko, że niezbyt czuć władzę nad innymi. Zaspoileruję, że z czasem nasza postać staje się coraz bardziej potężna, aż sama może wydać Edykt (coś niespotykanego wcześniej) i w sumie… w moim odczuciu niewiele to zmieniło. Tak samo możliwość podporządkowania sobie różnych Archontów wydaje się bez dużego znaczenia. Jako gracz nie czułem wobec nich respektu – nic sobie nie zrobiłem z faktu, że przywódca Szkarłatnego Chóru pałało mnie nienawiścią. Nie czułem, że moja postać, w hierarchii stojąca niżej niż Archonci, jest w jakiś sposób zagrożona, że rozwścieczenie przywódcy oraz jego całej armii w jakikolwiek sposób może mi zaszkodzić.

Może to kwestia tego, że prowadzony przez nas bohater nie jest „kolejnym Stanowicielem”, tylko kimś, komu udało się okiełznać jedną z Wież rozsianych po świecie. Może to właśnie sprawiło, że tak naprawdę nikt nie stanowił realnego zagrożenia? Ba, na koniec gry, który moim zdaniem przyszedł zbyt szybko i niespodziewanie, można rzucić wyzwanie samemu Hegemonowi.

Mimo to naprawdę świetnie się bawiłem przy tej grze i przypomniałem sobie, jak bardzo lubię c-rpgi.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba1piorunów

> Ocena: 8/10

Wysoko jak na tytuł, który sprawia wrażenie niedokończonego.

Gruba ryba1piorunów

@vrkr

Wydaje się nagle urwana, to prawda, jednakże to wciąż bardzo dobra gra, przy której świetnie się bawiłem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Gry Fabularne

2piorunów

W tej nawiedzonej księdze gracze odkryją nowe, nekrotyczne podklasy, niepokojące tła postaci oraz nadprzyrodzone klątwy. Jedno jest pewne — to koszmar, z którego nie da się obudzić… a Ty masz nad nim pełną kontrolę.

-> https://rgfk.pl/podrecznik-dungeons-amp-dragons-rpg-ravenloft-horrors-within-alt-cover/64385.html

Osobistość

w Gry Fabularne

7piorunów

Millenialsie, mamy dla Ciebie kości do gry, które wrócą Cię do czasów młodości, gdy po raz pierwszy usiadłeś przed telewizorem i obejrzałeś Drużynę Pierścienia, a Twoje serduszko pokochało fantastyczne krainy :heart_eyes:

GenZiaku, zalukaj ten skibidi rizz turlaczy, kości najlepsze w galaktyce fr fr no cap. Kup to będziesz sigiemką, tung tung Shakur. 67 67 tralarelo tralala, a jakość taka, że o no no la policija mamma mia. Idź sobie coś poszponcić, okpa!

https://rgfk.pl/kostki-rpg-wlasnosc-golluma-zestaw-7-epoksydowych-kostek-kosci/60552.html

Kompan0piorunów

Jak milenials rocznik '91 subiektywnie stwierdzam – obie cringe'owe i nie zachęcające xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Gry Fabularne

3piorunów

Idealne dla druidów, leśnych chaosiarzy i ludzi, którzy zawsze wybierają błyskotki. Nie gwarantują lepszych rzutów, ale zdecydowanie wyglądają najlepiej.

-> https://rgfk.pl/kostki-rpg-migotliwy-mech-zestaw-7-kosci-kostek/67317.html

Gruba ryba1piorunów

@rgfk.pl niezłe. Wziąłbym. Gdybym miał z kim grać. I gdyby mi się w ogóle chciało grać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)