Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dystopia

Gruba ryba

w Książki

27piorunów

1007 + 1 = 1008

Tytuł: 451° Fahrenheita

Autor: Ray Bradbury

Tłumacz: Wojciech Szypuła

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788374809221

Liczba stron: 176

Ocena: 8/10

Wizja świata, w którym palone są książki, jest przerażająca. Przypomnijmy sobie chociażby pożar biblioteki Aleksandryjskiej - trudno jednoznacznie stwierdzić, jak duży był to cios dla wiedzy. Chociaż pewnie niektórzy złośliwi mogliby powiedzieć, że utrata dzieł pokroju „Pięćdziesięciu twarzy Greya” raczej by nie zabolała, gdy tymczasem „wartościowe” książki zostałyby zapamiętane tak, jak to dzieje się właśnie w „451 stopniach Fahrenheita”. A później, w czasach bardziej sprzyjających, mniej lub bardziej wiernie odtworzone.

W wielu recenzjach widziałem stwierdzenia, że powieść Bradbury’ego jest aktualna, jakby czytali o współczesności. Zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście jest aż tak źle?

Jest takie powiedzonko, że póki nie było Internetu, tylko rodzina wiedziała, żeś debil. I coś w tym zdecydowanie jest, że wraz z rozpowszechnieniem się dostępu do Internetu jego jakość spadła. Dziś każdy może się wypowiedzieć na dowolny temat, nieważne, czy się zna czy nie. Im więcej osób, tym większa szansa, że trafi się na kogoś wyróżniającego się w mniej lub bardziej negatywny sposób. Czy to oznacza, że jest coraz gorzej? Moim zdaniem nie – było tak zawsze, tylko obecnie jest to po prostu bardziej widoczne.

Na przykład taka ponoć zanikająca zdolność do autorefleksji. Można to zauważyć nie tylko w przypadku wiecznie krytykowanej młodzieży (krytykowano moje pokolenie, tak samo kolejne po moim), ale także w przypadku osób starszych, w wieku naszych rodziców czy dziadków.

Poza tym przy narzekaniu na młodzież warto się zastanowić, kto tę młodzież wychowuje. ; )

Sama powieść została stylistycznie kiepsko napisana. Skłaniam się do stwierdzenia, że przemiana głównego bohatera nastąpiła zbyt szybko, jednocześnie zastanawiam się, czy w przypadku osoby skłonnej do przemyśleń, do autorefleksji, nie wystarczy nomen omen punkt zapalny, by uruchomić potrzebne procesy myślowe?

Stąd końcowa wysoka ocena. Powieść zachęca do przemyśleń, a to w literaturze cenię najbardziej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Widzę, że nie tylko ja mam problem z tą książką. Pomysł był dobry, ale styl kuleje, a samo poprowadzenie historii bardzo leży. Nie zgodzę się jednak z uwagą internautów, że książka jest teraz tak aktualna i cieszę się, że zwróciłeś uwagę na pomylenie rzekomego nowego problemu z niedostrzeżeniem, że nowością stała się skala i łatwość, jaką dzisiaj można produkować pulpę. Całe te gadanie o spadku jakości to wyjątkowo snobistyczne stwierdzenie osób myślących, że są tacy elitarni, bo oni czytają, podczas gdy cała tłuszcza spożywa tylko tiktoki. No 25 lat temu ta „tłuszcza” nie wybierała książek tylko „Disco relax” i „Zbuntowanego anioła”, 50 lat siedziała przed telewizorem zmęczona po sześciodniowej harówce w hucie, a 75 lat temu nie mieli głowy do czytania, gdy trzeba było szukać jedzenia w kraju ogarniętym wojną (rzecz jasną w USA byłyby inne problemy, ale chodzi mi wyłącznie o mechanizm). Książki nie spłoną, zawsze ta mniejszość interesująca się kulturą będzie je trzymać. Tylko ta mniejszość dzisiaj wybałuszyła oczy, bo wcześniej siedziała w swoich bańkach, a kontakt z „nieokrzesanym chamem” miała ograniczony, gdy ta domagała się od niej jakiejś usługi.

GURU

w Hydepark

24piorunów

Fenomen10piorunów

trochę prawda. jak się zastanowić jaką korzyść dla was konkretnie przyniosły social media vs straty? Czy gdybyście mogli wrócilibyście do neta z 2008-2010 bez twittera facebooka i instagrama?

Autorytet1piorunów

@TwojStaryJeSuchary Ja nie tyle bym wrócił, co nigdy nie poszedłem w to gówno które się potem rozpętało - nie mam konta na żadnym z tych które wymieniłeś.

Gruba ryba6piorunów

@TwojStaryJeSuchary Tak i nie. Socjale były fajne jak były socjalami a nie maszynkami do kreowania opinii. Chętnie bym poczytał co tam u ludzi z którymi chodziłem do licbazy, a nie opinie "Prawdziwego Polaka z Polski:registered::copyright:" o Ukraińcach.

Instagram jakoś się jeszcze trzyma. Trochę jestem na nim aktywny, i ichni algorytm jakoś nie podsuwa mi politycznych śmieci jeśli sam ich nie szukam.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Gry Fabularne

6piorunów

Deszcz leje od trzech dni. Neony migają. Na biurku ląduje kolejna sprawa, której nikt nie chce ruszać. Blade Runner RPG to bilet do Los Angeles 2037, gdzie jako łowca androidów próbujesz znaleźć odpowiedzi na pytania, których lepiej nie zadawać.

każdy coś ukrywa, a połowa miasta wygląda jakby nie spała od dekady

-> https://rgfk.pl/blade-runner-zestaw-startowy-black-monk/60486.html

GURU

w Hydepark

163piorunów

Fanatyk36piorunów

Żołnierz ma wykonywać rozkazy i nie rozkminia sensu tego co robi. No ale jak w wojnie napastniczej napierdala w cywili, to musi rodzić w głowie pytania, nawet u największego debila...

GURU35piorunów

@Modrak Prezydent zaś ma mieć zgodę kongresu by rozpoczynać wojnę.

Autorytet11piorunów

@Modrak fajne w teorii, ale w praktyce ludzie to nie roboty. Wojna jest straszna i żołnierze zawsze cierpieli na problemy psychiczne.

Fanatyk0piorunów

@AureliaNova no to przecież piszę o tym... ;)

Fenomen1piorunów

@Ragnarokk Nie do końca. Ma prawo ją zacząć i skończyć w określonym czasie, wtedy po tym czasie jest potrzebna zgoda kongresu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

175piorunów

GURU53piorunów

@Ragnarokk przede wszystkim mają cały kodeks walki, żeby ta była honorowa... w przeciwieństwie do pejsatych xD

Tytan4piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu czekaj czekaj to jest jeden taki co mi się ostatnio przysrał, że to terrorystyczne państwo położone w Palestynie krytykuję. Dziwne, że jeszcze nie przyleciał

Fenomen6piorunów

@rm-rf byl taki lurker z internetu, ktoremu raz wstawilem liste nagran i zdjec z izraelskich zbrodni, na co mi odpowiedzial ze ukraincy tez na 100% popelniaja zbrodnie wojenne, ale nie chce mu sie szukac

Tytan6piorunów

@solly-1 patrząc na realia popierdolonego świata to każde społeczeństwo ma grupę ludzi nie przystosowanych do życia w społeczeństwie. Wierzę, że jakieś zwierzęta, które coś odjebały są w każdej wojnie w każdej ze stron, po prostu nie słyszeliśmy o tym (może jeszcze?). Państwo pejsaczy natomiast to wyższy poziom spierdolenia umysłowego.
Z resztą ja jestem typowym Polakiem - wszystkich nienawidzę jednakowo z mniejszymi wyjątkami

Lider5piorunów

@Ragnarokk różnica między palestyńskimi dziećmi, a tymi z usa lat 90tych jest taka, że te pierwsze noszą prawdziwą broń ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

GURU19piorunów

@A_a To USA. Szanse 50/50.

Gruba ryba10piorunów
Inspirator10piorunów

@A_a amerykańskie nie noszą broni? Może jeszcze nie strzelają w szkołach? 🙂

Fenomen5piorunów
Gruba ryba0piorunów

@DKK ciekawe czy jak by w Polsce ktoś taki syf robił jak pejsy w Palestynie to by i u nas tak było?

No kurwa oczywiście, że jak ktoś ci chce kraj usunąć to walczysz jak tylko się da?

Fenomen3piorunów

@LaMo.zord Swoją drogą te pejsy pejsy to są przeciwni mordowaniu Palestyńczyków (chyba nieliczni tam). Ale to inna kwestia.

Gruba ryba4piorunów

@DKK to akurat wiem 😉

Ale, że się utarło to "zostaje jak jest".

Oni to są wogóle przeciwni istnieniu Izraela jako takiego no, ale.

Tytan0piorunów

@LaMo.zord to jest chyba największy fikolek w wykonaniu syjonistow. Przekonac swiat aby antysyjonistow brać za antysemitów

GURU1piorunów

@LaMo.zord no tak, bo dla nich samo istnienie Izraela jako "państwa" to jest świętokradztwo, żeby nie powiedzieć herezja. Bo to może powstać tylko i dopiero wtedy jak Bóg zstąpi i im je "daruje". Zresztą to jest powód dla którego są tak nienawidzeni przez resztę żydów ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Hydepark

11piorunów

Libertariański raj na Grenlandii. Miliarderzy chcą z niej zrobić ?miasto wolności", jeśli Trump ją przejmie

Inwestorzy z Doliny Krzemowej mają niecodzienny pomysł na Grenlandię. Chcieliby stworzyć tam miejsce gospodarczej wolności z minimalnymi regulacjami prawnymi i korporacyjnymi. Pomysł dziwnie zbiega się w czasie z agresywnymi żądaniami Trumpa w stosunku do wyspy i zarządzającej nią Danii.

Fenomen

w Hydepark

37piorunów

1202 + 1 = 1203

Tytuł: My
Autor: Jewgienij Zamiatin
Kategoria: dystopia
Wydawnictwo: Alfa
Format: papierowa
ISBN: 83-7001-293-0
Liczba stron: 183
Ocena: 9/10

Prywatny licznik 13/50

Podobno pierwowzór "Nowego wspaniałego świata" Huxleya i "Roku 1984" Orwella. W Państwie Jedynym obywatele są poddani nieustannej inwigilacji. Wszyscy żyją w domach ze szklanymi ścianami (spełniony sen Żeromskiego!), poddani wiecznej kontroli. Największą chorobą jest wyobraźnia. Główny bohater Δ-503 cieszy się, że nie istnieje wolność i indywidualizm, które prowadzą tylko do chaosu i anarchii. Jako narrator powiada o tym, jak zaczął chorować na posiadanie duszy i zacząć odczuwać miłość. Nie ukrywam, że jest to jedna z moich ulubionych powieści, do której wracam raz w roku.

To nie jest wyłącznie klasyczna dystopia, ale o tym nieco później. Powieść Zamiatina jest osadzona w bardzo dalekiej przyszłości, gdzie starożytnością oznacza się epokę, w której ludzie grali na fortepianie i jedli chleb. Nie wiadomo, gdzie Państwo się mieściło, wiemy tylko, że jest to duże uporządkowane miasto otoczone wielkim lasem. To nie jest stalinizm, który Zamiatin poczuł na własnej skórze. To nie jest żaden ze współczesnych modeli totalitaryzmów, choć Chińczycy systematycznie dążą do modelu opisanego przez Zamiatina.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto przedstawić, opowiadając o książce, a którą pomija się przy rozmowach o niej. Samotność. Wszyscy żyją zgodnie z harmonogramem (Godzinami Osobistymi). Miłość nie istnieje. Główny bohater opowiada, że jego ukochanym utworem z czasów starożytnych jest... "Rozkład jazdy kolei", ponieważ ma wiele liczb. Ogólnie narrator jako matematyk stara się wszystko sprowadzić do równań. Jakiekolwiek odejście od Godzin Osobistych (jak udanie się z I-330, w której się zakochał, do Domu Starożytnych) powoduje ogromny dyskomfort. Główny bohater zostaje przedstawiony jako - stereotypowy mimo wszystko - autysta, który czuje się bardzo bezpiecznie, mając zaplanowane całe życie i mieszkając w mieście zaprojektowanym od linijki. Zupełnie inna postać od Dzikusa z "Nowego wspaniałego świata", który wpojoną miał niezależność czy też od Winstona Smitha z "Roku 1984", który miał swoje emocje, ale tłumił je ze strachu przed ewaporacją.

Czytane przeze mnie wydanie pochodzi z 1989 i jest pierwszym oficjalnym wydaniem w Polsce. Nie wiem czy tytuł ten krążył w Polsce w drugim obiegu. W ZSRR jeszcze w latach 30. książka została wydana jako samizdat, a oficjalnie ukazało się w 1988 roku.

(kolejny wpis dodany ręcznie - nie wiem dlaczego aplikacja Bookmeter u mnie nie działa. Trochę szkoda, bo moje wpisy nie są odnotowywane w statystykach, ale chrzanić to)

GURU2piorunów

@BapitanKomba zabieram się i zabieram do tej książki. muszę się w końcu zabrać!

Gruba ryba1piorunów

@BapitanKomba o jest nawet audio na storytel, dodane do przesłuchania.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Dyskusje

3piorunów

W sylwestra zakaz poruszania się hulajnogą dla polskich robaków.

https://epoznan.pl/news-news-146439-w_sylwestrowa_noc_hulajnoga_elektryczna_nie_pojedziesz_w_trosce_o_dobro_uzytkownikow

    

Gruba ryba1piorunów

@bobse Raczej w trosce o hulajnogi.

Lider10piorunów

@bobse nie zakaz poruszania się, tylko brak usługi. Proszę o sprostowanie lub notę moderatora.

Pokaż więcej komentarzy (6)