winiuchoLider
32piorunów#rower
- 5437 wpisów
- 183 obserwujących
MordiOsobistość
27piorunów332 185 + 2 + 2 + 2 + 6 + 5 + 25 + 3 = 332 230
Patataj od początku lipca.
Trochę solo do roboty, a trochę z @vvitch po miejscach różnych.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

DzejZiOsobistość
30piorunów332 159 + 26 = 332 185
U klienta zżarło mi kupę czasu tak naprawdę pędziłem jak szatan 💪🏻
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (20 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Loginus07Gruba ryba
37piorunów331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159
Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce
tl;dr - wystartowałem i się wycofałem
A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.
W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.
Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.
Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik
Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.
No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.
I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.
Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).
Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.
Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.
I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P
+247 #squadrats
+2207 #squadratinhos
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Loginus07 i tak gratulacje za podjęta walkę
I za dobrze pracująca głowę ✌️
Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.
Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD
Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD
roadieGruba ryba
27piorunóworganizatorzy #transbalkanrace wrzucili film z wyścigu, jest elegancko nagrane jak przyłapali polskiego oszukiste na gorącym uczynku
CONNECTING DOTS | Trans Balkan Race 2026 Documentary

vvitchGruba ryba
41piorunów331 807 + 25 = 331 832
Romantyczny spacer do oczyszczalni ścieków, z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

JendrekMocarz
49piorunów331 706 + 101 = 331 807
Sporo pod wiatr, ale też ładny kawałek z wiatrem.
Przy okazji spłoszyłem lisa :smiley:
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

możesz chodzić do najlepszego barbera ale takiej grzywy nigdy nie będziesz miał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale dojebany lis 😯
SolarFenomen
3piorunówDoradzi ktoś jaka przerzutkę kupić? Bo takie kupowanie części przeze mnie na pałę średnio się sprawdza 😒
Wymieniłem se kasetę w swoim tribanie na taką Kaseta Sram PG-820 8 rzędów
Stara też miała 8 rzędów, ale ta nowa ma taką dojebany ogromną najwieksą zębatkę no i moja przerzutka nie wyrabia. Skończył mi się zakres regulacyjny i dwa najlżejsze przełożenia nie działają, na jedynkę nie wchodzi a na dwójce mi szarpie.
Linka jest nowa więc to raczej kwestia przerzutki.
Manetki mam Microshift jeżeli to robi jakieś znaczenie
Inna sprawa czy nie lepiej pogonić nieużywaną kasetę i kupić odpowiednią do aktualnej przerzutki?
SolarFenomen
26piorunów331 687 + 19 = 331 706
Czemu jest lipiec a czuć jakby był koniec sezonu 😭
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Zawsze tak jest. Corocznie w podobnym czasie.
dzangylGruba ryba
22piorunów331 659 + 28 = 331 687
600 m. up - deszcz skrócił trening ;/
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
w niedzielęj pierwsze 2 godziny jazdy w deszczu miałem, trza być twardym a nie miętkim😉
@winiucho w niedzielę to ja cały mokry wróciłem, ale wtedy byłem świadom że złapie mnie deszcz i jechałem rowerem, który mam właśnie na takie warunki. Wczoraj nie chciałem zmoknąć, jechałem na moim najlepszym rumaku, szkoda go na takie warunki. Zabrakło 10-15 minut. Chciałem 3 razy podjechać górę, zrobiłem tylko 2 pętle.
@dzangyl ten najlepszy rumak to jakiś kabriolet, że deszcz mu szkodzi?
@winiucho deszcz szkodzi każdemu rowerowi, rumak ma najdroższe komponenty i mi ich szkoda na deszcz (choć oczywiście zdarzało mu się w deszczu jeździć), dlatego mam drugi (a nawet dwa) rower, który jest przeze mnie wykorzystywany na mniej sprzyjające warunki pogodowe 😉
KoloaluOsobistość
28piorunów331 450 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 331 659
Dodaje drugi raz, coś dziś ciężko działa.
Oczywiście dojazdy do roboty.
Miał już ktoś taki błąd przy próbie połączenia ze strava??? (Zdjęcie)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Strava to firma średnio przyjazna użytkownikowi, sam się ostatnio jako developer odbiłem.
Ale niestety ma monopol na agregacje danych
Yes_ManLider
28piorunów331 397 + 4 + 4 + 4 + 6 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 = 331 450
Zaległości
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

dzangylGruba ryba
9piorunówMuszę kupić sztycę do mojego Van Rysela, oczywiście chcę karbonową, bo francuziki wrzuciły aluminiową. Zrobiłem tak już ponad 3k km ale dość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nigdy nie kupowałem sztycy, polecacie coś? Czegoś unikać? Czy to w ogóle bez znaczenia? Średnica 27.2 mm.

Kup sztycę Deca. taką miałem (prawie czarna) i byłem zadowolony.
RzeznikLider
28piorunów331 357 + 4 + 11 + 5 + 10 + 5 + 5 = 331 397
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
cazpereqTytan
24piorunów331 325 + 32 = 331 357
Mała przejażdżka
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

winiuchoLider
34piorunów331 195 + 130 = 331 325
Niedzielny rowerny dzień.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

wonszFanatyk
21piorunówDostałem swego czasu od kumpla używane koło do ulepa - 26 cali na obręczy dt swiss - no ale że używane to pod moją masą zaczęło strzelać ze szprychy. Jedna, druga, trzecia i za każdym razem po 30 złotych lekko, no k⁎⁎wa tak się nie będziemy bawić, bo wyrzucić szkoda. Podjechałem do Adama na pl. Legionów we #wroclaw, wytłumaczył co i jak, dobrał odpowiednie szprychy, siedliśmy z młodszą córką i w godzinę przepletliśmy koło na nowo. Już na samo dociągnięcie i centrowanie zawiozę do niego bo pierwsze koło to nie wiem czy dobrze zaplotłem, ale kurła to trudne nie jest w ogóle a ile zabawy...

@wonsz trudne nie jest, ale zapleść trzeba dobrze, a wycentrować potem to już baaaaaardzo dobrze żeby kółko służyło latami.
dzangylGruba ryba
21piorunów331 137 + 58 = 331 195
deszczowo, dzisiaj płasko - tylko 1k m. up
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
mirek1512Osobistość
23piorunów331 034 + 103 = 331 137
Imperialna setka z bratem na wyjeździe do Mławy. Start 5.30, stopni aż 14 i wiele ciepłej nie było. Plus jazda pod wiatr przez dłuższy czas. Dzięki nowym kołom nie dostawałem już tak od jego szosy. Tempo mocne a pod koniec z wiatrem :smiley:
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie
Dokumentalista (100 zdjęć)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
austrionautaOsobistość
28piorunów330 929 + 105 = 331 034
wybrałem się kolegą na piękną trasę z elementami gravelowymi - akurat trafiły się na podjeździe, a w zjazdach 40 agrafek, i prawie zero ruchu samochodowo - motorowego. cudo. dawno mi się tak dobrze nie kręciło; po drodze wplątała się też mega hopka: 32m w górę, na 160m długości, w tym kilkanaście z nachyleniem 27%. Tak bałem się spaść z roweru, że aż wjechałem, choć musiałem się niemal przykleić do kierownicy. what a day!
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Osiągnięcie
Walnij setkę! (lipiec)*
— bo czemu by nie?
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
w tym kilkanaście z nachyleniem 27%.
przecież to by było ciężko podejść pieszo, a co dopiero wjechać :grinning:
@Gilgamesh kolega spadł i musiał włazić:)






