vvitchGruba ryba
24piorunów385 070 + 3 + 10 + 56 + 9 + 2 = 385 150
3-dniowy wyjazd pod Gdańsk, podczas którego zasmarkałam więcej chusteczek niż przejechałam kilometrów. Miało być przyjemne z pożytecznym i jeden dzień planowaliśmy przeznaczyć na wypad na Mierzeję Wiślaną, ale dosłownie w przeddzień wyjazdu rozłożyła mnie infekcja. Pech. Ta jedna jedyna dłuższa trasa, zaplanowana naprędce przez Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) i tak była ponad moje siły, ale przynajmniej na pocieszenie wpadło trochę #kwadraty, a nawet dwie gminy.
Dużo depresyjnych cepeerów z kostki, które przeplatały się z przyjemnymi odcinkami bocznych dróg z ładnymi widokami na okolicę. Dość nieoczekiwanie w Sobowidzu trafiliśmy na drogę rowerową wytyczoną w miejscu dawnej linii kolejowej, którą dojechaliśmy do Pszczółek, i była to najprzyjemniejsza część trasy, mimo debilnie ustawionych barierek. Tym gorzej było potem wrócić na nowotwór infrastruktury rowerowej wzdłuż DK nr 91 z przerzutami raz na jedną, raz na drugą stronę drogi i słuchać niekończącego się szumu samochodów.
Square: 17x17
Cluster: 530
Tiles: 4386 (+34)

No jazda wzdłuż 91 to masochizm, ja zawsze lecę dalej na wschód i w lewo na Krzywe Koło przez Grabiny Zameczek. Trochę dłuższa trasa ale ruch malutki i CPRow praktycznie zero
@starszy_mechanik Dzięki, zapamiętam na przyszłość. ( ͡° ͜ʖ ͡°)





























