YdtskiMocarz
12piorunówAuto się buntuje i trudno odpala. Bo coś tam przepustnica się blokuje (ale tylko podczas odpalania, po odpaleniu już spoko). Tym razem jednak oślica-volvica się zaparła i chechłałem rozrusznikiem pół godziny aż odpaliło i to dopiero jak podparłem przepustnicę śrubokrętem, żeby coś tam było otwarte. Po czem nierówno pracowało i strzelało z tłumika. "Aha, benzyna niespalona dostała się do wydechu!", pomyślałem. "Jeszcze jak!", pomyślała benzyna. "Wypalę cię i wtedy pojadę, co tam będę szczelał ludziom na ulicy", "A próbuj dziadzie borowy" No trochę się tej benzyny nazbierało, ludzie kochani.
#heheszki #zakładmechnikinieudolnej #samochody #mechanikasamochodowa
BTW ma ktoś pomysły co to? przepustnica przeczyszczona, piękna, elektrozawór w najlepszym porządku. Ale do momentu skutecznego odpalenia przepustnica blokuje się w pozycji całkowicie zamknięte, silniczek elektrozaworu jeszcze próbuje to zamknąć bardziej. Poza tym do momentu odpalenia coś głośno piszczy, ale nie mogę zlokalizować źródła, bo dźwięk jest taki jakiś przenikliwy, jakby ze środka silnika. Volvo c30 1,8b. Przekaźniki? Styki? Magia? Podciśnienie? Żadnych kodów błędów nie ma jak na złość.

niczym nie psikałem na czujnik, w zasadzie to on jest w korpusie i czujnik/potencjometr/silniczek to moduł teoretycznie nierozbieralny.













