dzikiGruba ryba
20piorunów
Ej kurła - na 9gagu piją na zbiegu granic trzech państw, może we wrocku trzeba X razy do roku libacje na skwerku uskutecznić?
@dziki to akurat słusznie, że masz to zapisane
dzikiGruba ryba
20piorunów
Ej kurła - na 9gagu piją na zbiegu granic trzech państw, może we wrocku trzeba X razy do roku libacje na skwerku uskutecznić?
@dziki to akurat słusznie, że masz to zapisane
festiwal_otwartego_parasolaLider
80piorunów
> można się napierdalać np. patelnią
Lepiej młotkiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
słyszałem tę pieśń czytając tego posta
( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)
https://www.youtube.com/watch?v=VSewYsf3uDs
Summertime Sadness (Bardcore | Medieval Style)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubewonszGruba ryba
4piorunówZawsze kurła to samo - jak wszystko pozamykane to nagle trzeba 50m3 wody wypompować, no jprd. Lecę na dwie pompy ale idzie jak krew z nosa - ma ktoś pomysł gdzie dzisiaj we #wroclaw znajdę pompę zanurzeniową? Mrówka w Psarach zamknięta.
@wonsz osp może pożyczą? ze sklepów to chyba inter marche obchodzą jakoś zakaz handlu.
@wonsz edit bricomarche
kiriOsobistość
24piorunówDwa dni i dwa lękowe psy zaginęły -_-
#wroclaw rozglądajcie się plis w okolicy Lidla/Paczkowskiej za suką ze zdjęcia - nazywa się Szafa, adoptowali ją kilka dni temu... Jakby ktoś w okolicy znalazł też luzem leżące odblaskowe szelki, to też info na podany numer telefonu. Tylko nie gonić, nie wołać, serio wystarczy telefon.
Druga, bardzo podobna suka zaginęła dzisiaj obok Zawoni, ta sama sytuacja -> właściciel nie ogarnął, smycz wypadła z ręki, a że to flexi, to zaczęła lecieć w stronę psa, pies się wystraszył dźwięku i teraz spierdala sam przed sobą ( ‾ʖ̫‾)
Dlatego apel do wszystkich z tagu #psy ale też do mam, babć i innych waszych bliskich - psów lękowych nie wyprowadzamy na flexi, bo o tragedię naprawdę nie jest trudno.

A po ewentualnym odnalezieniu, opiekun stwierdzi, że on już nie jest zainteresowany bo: "tyle nerwów go to kosztowało"
@kiri czyli to jest ta słynna szafa, co lepiej trzymać by nie uciekła ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) a tak serio to przykro, oby się znalazły
zed123Osobistość
24piorunów#wroclaw #piwo
No i mnie @Goldie namówił. Bananowe ze Spiża. Zapach super, bananowy, smak też, ale na koniec odrobinę za słodkie. Ale generalnie jestem pozytywnie zaskoczony. Gdybym miał dzieci, to w wakacje kupowałbym im takie bananowe piwo.

@zed123 generalnie dość rzadko pijam piwo ale jak już jestem w rynku to na ich własnej produkcji bananowe wpadne 😉 nie jest właśnie takie "typowo owocowe" :smiley:
@zed123 jako wielki fan bananów powiem, że mi osobiście bananowe rzeczy nie podchodzą.
Banan ew chlebek bananowy i nic więcej :grinning:
zed123Osobistość
31piorunów#wroclaw
We Wrocławiu, a gdzie?

Trochę się spóźniłeś na ten jarmark bożonarodzeniowy
Albo
Jesteś trochę za wcześnie, bo dopiero za 2 tygodnie rozstawiają #pdk
Eh... jeszcze jedno.
PseudoanonGwiazdor
18piorunówDzisiaj 150 km pykło między wioskami. I w zasadzie drogi krajowe i wojewódzkie spoko, natomiast gminne to jest dramat.
Tak czy siak naendorfinowany bardzo pozytywnie, nie żałuję zakupu 😛

W sensie jakość dróg?
boogieLider
21piorunówSzczecin. Tramwaj vs. hulajnoga. Wideo ku przestrodze!
19-latek na elektrycznej hulajnodze wjechał wprost pod nadjeżdżający tramwaj. Ani się nie rozglądał, ani nie słyszał sygnału ostrzegawczego, bo miał słuchawki na uszach. Chłopak przeżył, cudem nie odniósł obrażeń, co w dużej mierze zawdzięcza motorniczemu, który szybko wyhamował. Bardziej ucierpiał tramwaj (zniszczona przednia szyba i zderzak). Naprawa przekroczy z pewnością 10 tys. zł. Tramwaje Szczecińskie zamierzają wystąpić do sprawcy zdarzenia o zwrot poniesionych kosztów. Hulajnogarz raczej nie miał OC, bo nieobowiązkowe. Dodajmy, że 19-latek złamał przepisy ruchu drogowego, przejeżdżając przez przejście dla pieszych.
Ciekawostka przy okazji. We Wrocławiu w zeszłym roku zmarło sześć osób w wypadkach komunikacyjnych. Całkiem nieźle jak na blisko milionowe miasto (z przyjezdnymi). A wiecie, ile z nich było z udziałem tramwaju? Cztery! Każdy z nich albo z pieszym, albo z rowerzystą.

Komentarz usunięty
MahjongOsobistość
21piorunówA może tak po ludzku - chcecie wiedzieć jak wygląda dzień festiwalowicza Nowe Horyzonty?
#kino #festiwal #nowehoryzonty #filmy #wroclaw
W tym przypadku będzie to mój dzień, choć wiem, że nie każdy "karnetowicz" tak ogarnia festiwal filmowy Nowe Horyzonty we Wrocławiu, uff, poszły dane o festiwalu do wiadomości dla zainteresowanych, więc teraz lecimy z rozkładem dnia!
8.20 - budzik, jazda do toalety, opłukać mordę, szybko wrócić do pokoju bo o 8.30 start rezerwacji dla karnetowiczów!
8.29 - z telefonem przy ryju, trzeba się wklikać na filmy (rezerwacja online dla karnetowiczów), ja jako HARDcore aż na full pakiet, czyli 5 filmów na kolejny dzień (następny - rezerwuje się na dzień kolejny).
8.31 - jęki rozpaczy jeśli nie udało się na coś wklikać (napisałabym, że opcjonalne ale na 25. edycji festiwalu NH było naprawdę sporo ludzi i czasem te środkowe bloki filmowe były wyczyszczone do zera - warto więc zawsze mieć plan B)
8.40 - prysznic, outfit na kolejny dzień kinowego cierpienia
9.00 - kawka i śniadanie
9.30-10 - spacerek do kina (w moim przypadku zawsze mamy hostel wynajęty tak blisko, że samo przejście do kina zajmuje minutę). No chyba, że pierwszy seans w DCFie, to jednak spacerek już zajmuje z kwadrans.
9.45 - 10.15 - pierwszy film tego dnia, na świeżo, moja ulubiona pora do oglądania filmów (nie łażę wieczorami po Arsenałach czy knajpach, choć kładę się późno, ale bez alko żadnego i po porannym rytuale czuję się gotowa na każdy film!)
między 12-13 - albo na kolejny seans, albo na jakieś żarcie, jeśli śniadanie nie siadło
12.45 - 13.15 - drugi film
między 15-16 - obiad must be done! Chyba, że krótka przerwa, to po byle gówno do Żabki, a obiad zostawiam na dłuższą przerwę między seansami
15.45 - 16.15 - trzeci film, tu zaczyna się dramat, szczególnie jeśli wpadł pełnoprawny obiad w przerwie. Oczyska się przymykają, ciężko się siedzi, zaczynają się ciężary psychiczno-fizyczne. Wypracowałam metodę tzw. "marynarskiej drzemki". Najlepiej jak jeszcze akcja filmu się nie rozkręciła - przymknąć oczy i udać się na 2-5 minutową drzemkę. Zazwyczaj po takiej drzemce, po paru minutach od otworzenia oczu, jestem świeża jak na porannym seansie. Ale przyznam się, że raz przespałam cały film! Ale to było dawno i nieprawda 😉 I film był swoją drogą - taki sobie.
między 18 - 19 - kawa/ małe piwo/ (najlepiej bezalko)/ inne uzupełnianie napojów, spóźniony obiad, siedzenie ze znajomkami w holu, słuchanie audiobooka w kolejce na oblegany seans.
18.45 - 19.15 - czwarty film. Trudności fizyczne wciąż dolegają, najlepszą odrutką na niedole losu ciała festiwalowicza jest dobry film. Więc jeśli film dobry - to focus dobry - nie kręcę się zbolała, nic mnie nie dekoncentruje (ej, typie w 4. rzędzie, po seansie napiszesz do ziomka smsa!).
między 21-22 - może szybkie zakupy we frogu? wizyta w hostelu, piwka i jogurty do lodówki i profilaktycznie siku (kolejki w damskich kiblach w kinie to dla cierpliwych dam, ja jestem cierpliwa, ale czasem serio szybciej wrócić do hostelu załatwić takie rzeczy)
21.45-221.15 - ostatni, piąty seans. Jeśli to akurat dział "nocne szaleństwo" i nie pilnujecie procentów - piwko obowiązkowe (w moim przypadku w tym roku tylko raz wzięłam browca na piąty seans). Ciekawa tradycja, że nawet już nie chodzi o cykl "nocne szaleństwo", ale ogólnie się przyjęło, że na piątym seansie cała widownia otwiera browarsy/cole czy inne i słychać tylko "pssstttt!" i śmiech widzów. Taki zwyczaj, nie ma co się obruszać.
23.30 - po północy - powrót do hostelu, uff jak blisko, no chyba, że popitalasz z DCF to nie tak blisko. Posiadówa z kumpelą, obgadanie filmów, wypicie piwek z lodówczeki, zjaranie blancik.... zwapowanie medicala, dyskusje itp.
2 w nocy - spać, czy się chce czy nie! Druga w nocy to graniczna godzina. Ale z kumpelą akceptujemy taki styl życia na festiwalu.
I tak od nowa, każdy kolejny dzień, aż do końca. Dosłownie KINOKOŁCHOZ - bycie hardkorem na festiwalu to ciężka robota, 5 seansów dziennie. Kiedyś jeszcze odpuszczałam z dwa wieczory w ciągu festiwalu i szłam do znajomych albo na jakiś festiwalowy set/koncert. Teraz jednak jestem "chytra baba" na filmy, i takie rzeczy nie dla mnie. Chwile rozrywki właśnie wypełniają te niecałe dwie godzinki w hostelu z koleżanką, z którą co roku spotykamy się na NH.
W tym roku odpuściłam 3 filmy. Dwa filmy w pierwszy dzień festiwalu, bo zaraz po rozpakowaniu się w hostelu pojechałam do starych znajomych z Wrocka, by się spotkać i pogadać. I jeden film poranny odpuściłam w środku festiwalu, bo chciałam choć jeden raz funkcjonować jak człowiek, pospać te dwie godziny więcej itp. Ale też (szczerze mówiąc jako chytra baba na filmy), odpuściłam bo nic dla mnie nie było akurat w tym porannym bloku interesującego.
Co jeszcze?
Kolejki. Kolejki na najbardziej oblegane seanse. Na festiwalu nie ma miejscówek, więc miejsce w sali zajmujesz sobie sama. Kiedyś psioczyłam na to kolejkowanie, ale ogólnie, co za różnica dla mnie czy czekam te 15 minut przed wpuszczaniem na salę słuchając książki (bo akurat nikogo znajomego nie widzę na piętrze by zagadać) czy siedząc gdzieś obok czy już w kolejce.
Wyznam tu, że największe kolejki są do sali nr 1 na parterze, i jeśli wchodzę do holu, a kolejka już sięga pierwszego piętra, a ja nie chcę siedzieć w dwóch pierwszych rzędach, to się po prostu wpierdalam do kolejki, staję przy losowej personie, i tak wszyscy dookoła gapią się w telefony - protip! najlepiej to robić gdzieś w dziesięć metrów od początku kolejki, bo na początku zawsze cię wyłapie jakiś "strażnik texasu vide pani tu nie stała"). O kolejkach do damskiego kibla nie będę mówić, ale ogólnie coś się ruszyło w tym roku i laski przestały przesiadywać w kiblach by przemyśleć pół życia i idzie to wbrew pozorom całkiem szybko.
Żarcie. W okolicy kina NH miejscówek do żarełka dobrego jest masa. Od siebie polecam knajpę indyjską nieopodal, Pochlebną, Szynkarnię i Woosabi. W samym kinie też można coś zamówić, lub kupić taką większą kanapkę. Koło DCF jest Fala z wrapami, gruzińska piekarnia albo Marche - nakładasz co chcesz i jesz.
Ludzie. Trochę ubolewam, ale w tym roku paradoksalnie na festiwalu było tak dużo ludzi, że nie udało mi się tym razem zaliczyć jakiś ciekawych przypadkowych dyskusji czy spotkać "jednorazowych" przyjaciół. Na szczęście mam swoją stałą ekipę, więc często się spotykaliśmy a to w przed salami, a to na tym samym filmie i można było pogadać.
Co jeszcze? Nie pytaj nigdy hardkorowca co dzisiaj oglądał! On sam tego nie wie :grinning: Oczywiście szum filmowy jest bardzo intensywny i nawet pytanie "na czym teraz byłaś?" może załamać szare komórki. Ale po krótkim czasie i szoku pamięć wraca.
Znani ludzie filmu. Podejrzewam, że dla wielu taki Radu Jude, który przed seansem zaprasza na swój film to nic nie mówi i nie robi wrażenia. Ale np. rok temu z bliska mijałam Marcina Dorocińskiego, co ciekawe kolejka do zrobienia sobie z nim zdjęcia lub po autograf, była 100 razy mniejsza niż do damskiego kibla! :grinning:
To tyle. Gdyby ktoś miał pytania, o filmy, o inne aspekty życia festiwalowicza - śmiało, można pytać.

GoldieMocarz
5piorunówCałe miasto zablokowane bo jednego gościa od 4 godzin z mostu nie mogą sciągnąć -.-
https://gazetawroclawska.pl/akcja-ratunkowa-sluzb-na-moscie-grunwaldzkim-we-wroclawiu-jest-calkowicie-zablokowany-co-tam-sie-dzieje/ar/c1p2-27853783
#wroclaw
> oddalić się aż pod Instytut Informatyki Politechniki Wrocławskiej.
autor pewnie dziennikarstwo kończył w tym samym budynku
pingWINGURU
24piorunówCo polecacie zobaczyć we Wrocławiu podczas weekendu? Zarówno te oczywiste jak i mało oczywiste rzeczy, z preferowanymi niskobudżetowymi i darmowymi opcjami.
Póki co w planach mam Zoo (ale to w poniedziałek), a weekend będę chciał pozwiedzać pozostałe rzeczy i na ten moment mam: Ogród Japoński, Park Szczytnicki, Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Muzeum Narodowe we Wrocławiu (w soboty darmowe). Jeśli macie też jakieś protipy odnośnie poruszania się tam komunikacją miejską czy tanie i dobre jedzenie to też chętnie przyjmę wszelkie porady, z góry dzięki!

@pingWIN Z jedzenia Red Bowl + Ale Rzym
Z atrakcji w sumie niczego konkretnego nie polecam, bo miasto mi przez lata mocno zbrzydło xD
@pingWIN koniecznie przejedź się tramwajem 0 i nie wysiadaj dopóki nie dojedziesz do pętli
Bing0Bang0Bong0Kompan
20piorunów#ksiazki #fantasy #czytajzhejto #wroclaw
Jakby ktoś chciał dostać tanio fajne książki, a jest z Wrocławia, to w galerii dominikańskiej w Carrefour była właśnie dostawa nowych książek od wydawnictwa MAG i to w cenach od 9,99 do 19,99, ja już się obkupiłem, a jeszcze sporo zostało, radze się pospieszyć.

@Bing0Bang0Bong0 to raczej nie jest lokalna promka, jakiś miesiąc temu widziałem książki z MAGa w Carrefour w Galerii Mokotów w Warszawie
@Bing0Bang0Bong0 dobrze że to tak daleko :rolling_on_the_floor_laughing:
marsjanin2012Kosmonauta
24piorunów#nieruchomosci #wroclaw tym razem mini akademik w kamienicy.
7 kapsuł i salon z aneksem. Idealny dla rodziny 2+6!
Mieszkasz pod takim, 2-4 osoby tupią ale idą normalnie spać bo to rodzina a tu nagle inwestor robi tak że 7 osób a może i 9 tupocze ci i hałasuje do 1 w nocy.
Landlord miłościwy w każdym z pokojów wydzielił jedno okno! Cena ponad milion. Chat mi wyliczył 11 lat zwrotu przy 1200 za pokój (wątpię by po tyle takie klitki były ale nie sprawdzałem ofert, on bazuje na OLX niby). 11 lat przy pełnym obciążeniu bez kosztów dodatkowych. W realu pewnie 15 lat mało. Super inwestycja bulwo.

@marsjanin2012 ja myślałem, że to jakieś norweskie więzienie czy coś takiego.
@marsjanin2012 przecież to typowy automat pod noclegi krótkoterminowe, wtedy zwrot jest dużo szybszy, jak robiłem w Gdańsku to spałem po takich noc/dwie i byly nonstop pelne
MaciekGruba ryba
12piorunówJeszcze raz zapraszam w najbliższą sobotę do #olawa na koncert mojego zespołu wszystkich fanów brzmień cięższych (ale nie tylko) :3

@Maciek jakaś nazwa zespołu czy no name?
marsjanin2012Kosmonauta
57piorunów#nieruchomosci #wroclaw To ponoć gdzieś w okolicy Wrocławia. Ja pi⁎⁎⁎⁎le! Ustawowa i urzędnicza niemoc. Jak można taką zjebaną i długą działkę przerobić na taki syf? Tam nie ma garażu. Ultra wąskie jak klatki na fermie. Też dla tych co kupują działki, nigdy przy takiej sąsiadującej działce dającej takie możliwości. Od razu wartość domów obok spada. :upside_down_face:
Znalazłem cennik od 0,9 do 1,05 bańki WOW :grinning:
https://swieta-katarzyna.nieruchomosci-online.pl/mieszkanie,na-sprzedaz/25889497.html
Jest jednak garaż, ale jak tam wjechać jak ktoś na chwilę stanie na tej drodze? Nawet nie takie małe ale i tak koszmar.

#patodeweloperka w pełnej krasie
urbanistyka łanowa - zdobycz późnego kapitalizmu XXI wieku XD
Mr.MarsGURU
14piorunówFunkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzili we Wrocławiu kontrole dwóch agencji zatrudniających cudzoziemców. W przypadku 2 tys. zatrudnionych stwierdzono naruszenie przepisów. Część z nich nie miała zalegalizowanego pobytu, zezwolenia na pracę i podpisanych umów. Jak

belu-p-flyFenomen
101piorunówDomki na Sępolnie, zwieńczenie planu zabudowy.

Groove Street
@RogerThat , home.
@RogerThat @lechaim Kurde pierwsze skojarzenie, aż posmaruję się pastą do butów i pójdę ukraść jakiś rower xd
@RogerThat bardziej jak dzielnica z Ed, Edd i Eddy
@Neq memory unlocked, feels
@belu-p-fly ciaśniej już się nie dało xd
@Felonious_Gru chyba nie widziałeś nowych bloków i szeregówek :grinning:
@belu-p-fly tylko, że szeregówki nie stoją na oddzielnych działkach zazwyczaj
@Felonious_Gru no tym gorzej chyba? że są 4 'domki' na jednej działce.
MaciekGruba ryba
35piorunówMoim ulubionym wrocławskim pomnikiem jest "doświadczenie kobiety z fochem", znajdujący się w parku Słowackiego przy Muzeum Narodowym, projektu Anny Malickiej-Zamorskiej i autorstwa Ryszarda Zamorskiego z 1980.
Jest to interaktywny pomnik. Jeśli ktoś nigdy nie był w relacji z niedojrzałą emocjonalnie kobietą, nie miał toksycznej matki czy dziewczyny, to może usiąść w fotelu obok i natychmiast poczuć ten dyskomfort, oraz dosłownie słyszeć w swojej głowie "nic, a co się miało stać?".
Pomnik pozwala docenić swój zdrowy związek, lub podziękować sobie za podjęcie trudnego kroku o zakończeniu ostatniego.
Wieczorami można tu spotkać mężczyzn halucynujacych i rozmawiających z pomnikiem, próbujących go przepraszać, nierzadko można przy nim znaleźć porzucone bukiety kwiatów.*
Rzeźba została wykonana jako ceramiczna w Zakładach Ceramicznych w Żarowie (ceramika spiekana w temperaturze 700º C)
*To wszystko bullshit, tak na serio rzeźba nazywa się "oczekiwanie" i totalnie nie wiem co ma przedstawiać, ale opowiadam to zawsze jak oprowadzam kogoś po mieście.

@Maciek
Pamiętam jak się tam jako kilkuletni gówniarz bawiłem we wczesnych 90-tych (albo nawet późniych 80-tych). i'm old, Gandalf
belu-p-flyFenomen
49piorunówChyba jedyne osiedle we Wrocławiu, które w całości ma 'ten klimat', ma 'to coś'. Chyba lubię starocie. :smiley:

Mmm, Sępolno. Lubię tę dzielnice. Co do klimatu to poza tym wizualnym ma faktycznie swój klimat w sensie dosłownym. Zawsze gdy tam jestem mam wrażenie, że jest tam bardzo wilgotno. Inne osiedla położone blisko rzeki nie mają tego efektu. Mam teorię, że stare budynki z piwnicami kumulują tę wilgoć i przez to w całej okolicy jest zawsze takie inne powietrze.
@lipa13 całkiem możliwe, że nie budynki są zaniedbane itd, ale abstrahując, spacer tam, szczególnie o 5 rano jest naprawdę klimatyczny. Dokładają się do tego pewnie wszechobecne drzewa.
@belu-p-fly Daaawno temu mieszkałem na Biskupinie, bardzo fajne rejony. Jakbym miał wracać do Wro kiedykolwiek (i nie na przedmieścia), to pewnie tam bym szukał
belu-p-flyFenomen
62piorunówMost Grunwaldzki w wersji Golden :orange_heart:

@belu-p-fly mówiłem, że jest ładnie
@rith nie mówiłeś
@belu-p-fly to teraz mówię jeszcze raz - ładnie macie w tym Wrocławiu. Z chęcią bym sobie tam trochę pomieszkał xD
@rith Wrocław sie lepiej odwiedza niz mieszka xD Korki straszne, a tramwaje ktore wypadaja z torow to swoj codzienny tag na wykopie mialy swego czasu xD
Chyba, ze cos sie przez ostatnie pare lat zmienilo.
No i komary to Cie tam zywcem zjedza xD
@3t3r nie no, nie mówię że na zawsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ale jakbym miał dalej pracę zdalną i jakiś super apartament gdzieś na którejś wyspie to z chęcią bym trochę pomieszkał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith o to spoko opcja 🙂
@3t3r jakiś spacerek po pracy, kółko po mostach, potem wizyta w muzeum, jedzenie na mieście i znowu do pracy. Ot takie pracowakacje xD bez jeżdżenia samochodem i tramwajem
@3t3r ale bym sobie poszedł na ciacho do Bez Lukru teraz
@rith albo do Wedla na czekolade skoczyl 🙂
Grunwalden Gate