Dzisiaj podjadłem bo jutro chcę pobiegać. Nie wiem ile ale może być nawet z 1500 plus.
* Zjedzone: ???
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 5 000
* Rower: 15 km z dziećmi
Ogólnie jakiś osłabiony byłem.
Dzisiaj podjadłem bo jutro chcę pobiegać. Nie wiem ile ale może być nawet z 1500 plus.
* Zjedzone: ???
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 5 000
* Rower: 15 km z dziećmi
Ogólnie jakiś osłabiony byłem.
Trudno oszacować ile tak naprawdę zjadłem bo mała miseczka żurku i mała strogonowa u rodziców.
Może być więcej, może mniej ale pewnie bujam się w tym zakresie co przyjąłem.
* Zjedzone: 3 850 kcal
* Spalone: 4 050 kcal
* Kroki: 24 500
* Bieg: 12 km
* Spacer: 3.4 km + 5 km
Poszedłem jeszcze na mały spacer przed zachodem słońca- godzina samemu i ogólnie nie miałem już zbierać grzybów ale tak przy ścieżce kusiły. :grinning: Takie zdrowe i dorodne.

@AdelbertVonBimberstein Jeśli życie daje Ci grzyby, to zrób z nich lemionadę!
@bori będę wcinał z Twarogiem aż się będą uszy trzęsły
@AdelbertVonBimberstein Bez śremskiego to nie to samo
* Zjedzone: 3 300 kcal
* Spalone: 3 200 kcal
* Kroki: 11 000
* Trening: Upper B + cable crunch + leg press (3 serie z zapasem lekkim, normalnie wszystko ćwiczę 2 serie do upadku)
Jestem wykończony. Nic mnie tak nie męczy jak trening siłowy po którym powinienem sobie odpocząć trochę ale to nie przy dzieciach... Dlatego też zmieniłem program jakiś czas temu i obciąłem do dwóch w tygodniu.
Może jutro coś pobiegam a może nie. Nie wiem...
Dobrze wyglądam ale muszę odbić z sylwetką teraz przez najniższy tydzień.
Jak człowiek pobiega to czuje, że żyje.
* Zjedzone: 3 100 kcal
* Spalone: 3 700 kcal
* Kroki: 15 600
* Bieg: 10 km
Jak zawsze- po powrocie do Polski łypie mnie głowa. Niesamowite. Za każdym kurde razem: lato, zima, jesień nie ważne. W ciągu 12-48 godzin boli mnie łeb.
@AdelbertVonBimberstein Od przybytku głowa nie boli
Dzień w podróży. Nie ma tragedii.
Jestem trochę zmęczony.
* Zjedzone: 3 700 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 9 000
Wczesna pobudka, potem 40 minut kimy w samolocie.
Po powrocie do domu pomogłem posprzątać podziecięcy chaos.
Jutro wracam do normalnej diety. Zasoby Twarogu uzupełnione w lodówce.
@AdelbertVonBimberstein ostatnio spróbowałem lokalnego twarogu hajnowskiego - o kierwa jakie to dobre!
@Nimaskalisto hajnowski najlepszy.
@AdelbertVonBimberstein jak chcesz to mogę przygotować paczkę :grinning:
@Nimaskalisto dzięki byku ale mam hajnowskiego pod dostatkiem.
W Kaufland jest pod ich marka "Stąd takie dobre".
Właśnie się spakowałem, 5°° taxi na lotnisko i do domu.
Raczej luźny dzień chociaż swoje zrobiłem. Zaraz idę spać.
Dobrze zjadłem (była lasagne) nie żałowałem dzisiaj sobie. Panna cotta na deser bo bardzo ją lubię. Łącznie wyszło trochę kcal ale wczoraj ponad 1 k kcal deficytu więc bez tragedii. Jeden czy dwa takie dni to nawet dobrze mi zrobią na formę biegową.
* Zjedzone: 5 200 kcal
* Spalone: 3 750 kcal
* Kroki: 12 000
* Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Jeszcze tylko wyjmę resztę rzeczy z suszarki i za pół godziny będę spać. Oczy mi się kleją.
Zmęczyła mnie ta rotacja- głównie wietrzną i deszczową pogodą.
Już?
@Opornik już. Dobranoc tato
@AdelbertVonBimberstein Jeszcze 20 nie ma, synu.
Dobranoc.
Nie powiem, zmęczyłem się fest dzisiaj.
* Zjedzone: 4 400 kcal
* Spalone: 5 450 kcal
* Kroki: 32 500
* Rower: 10 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 17 km
* Norweski: tak
Chory psychicznie jestem bo mogłem usiąść z d⁎⁎ą ostatnie dwie godziny w pracy i ściemniać bez żadnych konsekwencji- to nie... "Za mało Adelbert zrobiłeś, możesz iść jeszcze im pomóc" debil w mojej głowie xD i poszedłem pomóc sortować elementy na magazynie. No ale z drugiej strony ten mindset zaprowadził mnie tam gdzie jestem. A leniwe buły d⁎⁎a cicho. :grinning:
@AdelbertVonBimberstein Zamiast pomagać mogłeś poćwiczyć xD
Dawno tak nie miałem aby wyjść do biegania i praktycznie od razu wrócić.
Dzisiaj po treningu siłowym planowałem może jakąś 5 km chociaż ale po dosłownie 100 m na bieżni stwierdziłem, że jednak nie.
Jak chcę jutro pobiegać w terenie coś dłuższego- bo pogoda zapowiada się w miarę a mam lampke mrygajacą i czołówkę bo będzie szybko ciemno- to muszę dzisiaj dać sobie spokój. Bo uklepałbym pewnie jakbym się uparł i tą dychę... ale po co?
Zrobiłem już bardzo ciężki siłowy, dzień w pracy był męczący (głównie przez wiatr i deszcz, no nie dało się rowerem ujechać, musiałem cisnąć zjeżdżając z wysokiego wzniesienia xD), nachodziłem i najezdziłem się.
Jak chcę czerpać przyjemność- to dzisiaj nie biegam a pobiegam jutro jak głowa i noga to poczuje.
* Zjedzone: 4 750 kcal
* Spalone: 4 200 kcal
* Kroki: 18 800
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper A
* Książka: tak
* Norweski: już robię
Zostawiam plus kaloryczny- chyba mi tego dzisiaj potrzeba i jak zawsze pod koniec rotacji jestem wyschnięty i płaski.
Się odbije się w domu.
@AdelbertVonBimberstein wioter wysysa energie z człowieka.
@npnptcn i deszcz, żeby to padało non stop jakoś ale słońc- ulewa- słońc i wiatr nieziemski.
No wszyscy dzisiaj wypompowani.
Shame!
@Gustawff nie ze mną te numery. xd
* Zjedzone: 4 250 kcal
* Spalone: 4 600 kcal
* Kroki: 22 400
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 10 km na bieżni
* Rozciąganie: 30 minut
* Książka: tak
Mięśnie domagały się rozciągania bo dawno nie robiłem.
Dzięki, Dobranoc.
Trochę zrobiłem po pracy. Kolejny deszczowy dzień.
* Zjedzone: 4 600 kcal
* Spalone: 4 800 kcal
* Kroki: 18 700
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper B + cable crunch
* Bieg: 6 km na bieżni
* Książka: trochę
Padam. Idę spać.
@AdelbertVonBimberstein piorun warunkowy, jakbyś napisał że opierloliłeś ziemniaczki, schabowego wielkości talerza, jarzynkę z buraczków ze skwareczkami z boczusia wędzonego - taki opis bardziej przemawia do wyobraźni.
Wymęczył mnie deszcz.
* Zjedzone: 4 900 kcal
* Spalone: 5 000 kcal
* Kroki: 25 000
* Rower: 24 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 13 km
* Książka: trochę
Wypiję herbatę i spać. Jeszcze kilka dni zostało i do domu.
Chyba jestem mocno przeciążony sensorycznie bo jak mnie dzisiaj w pracy kumpel wkurw… nie będę mówił brzydko. Musiałem się oddalać i siedzieć z boku. Normalnie daję z tym radę ale jak jestem mocno przemęczony to wtedy lont mam krótki. Moja złość to jednak mój problem i dlatego dzisiaj szybko spać aby złapać w końcu te minimum 8 godzin snu.
* Zjedzone: 4 100 kcal
* Spalone: 4 050 kcal
* Kroki: 15 700
* Rower: 22 km po zakładzie w pracy
* Norweski: zrobię
Większość dnia padał deszcz a potem fest wiało.
Chciałem robić interwały ale to zrobię jutro z większą ilością energii, mocniej i lepiej.
Musiałem trochę podjeść w ciągu dnia no bo chyba byłem w sporym deficycie a to mi na poprawę zdrowia nie pomaga.
Wjechały dwie :baguette_bread::baguette_bread: z szynką.
* Zjedzone: 4 800 kcal
* Spalone: 4 500 kcal
* Kroki: 15 400
* Rower: 18 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper A 🔥🔥🔥+ RDL (lekko i z zapasem)
* Norweski: tak
Prawie cały dzień lało więc byłem mokry od deszczu i od sauny zrobionej ze sztormiaka. Dlatego policzyłem dzień pracy 300 kcal więcej niż normalnie (a też sporo się nadzwigałem i jeździłem rowerem pod wiatr w roboczych ubraniach, które robią za żagiel).
No zmęczony jestem no.
Jutro pewnie dzień odpoczynku (nie licząc 12 godzin pracy 😛 ).
@AdelbertVonBimberstein Ja też podjadłem.
Zjadłem dwie marchewki. :carrot: :carrot: :smiley:
Idę spać.
* Zjedzone: 4 300 kcal
* Spalone: 4 800 kcal
* Kroki: 22 500
* Rower: 16 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 10 km na bieżni
Dobranoc.
Dobranoc
Dobrze jest.
* Zjedzone: 4 700 kcal
* Spalone: 5 000 kcal
* Kroki: 25 700
* Rower: 16 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 12.7 km
* Książka: tak
Dzień konia: jadłem trochę co chciałem. XD
Na bieganie się nie czuję dzisiaj. Rano w ogóle miałem dylemat czy nie wrócić na pokój i dzwonić po sickday ale zdecydowałem, że jak do 12°° mi się nie polepszy to idę zgłosić, że jestem chory... I od rana wskoczyłem w szelki i siup na rusztowanie jeb jeb rozbiórka, aż mi pot po plecach płynął i mi się lepiej zrobiło. xD
Na tyle lepiej, że poszedłem wieczorem na siłownię (bieganie nadal nie, zwłaszcza w tej pogodzie- jutro ma być ładnie) i bardzo ładny trening i nawet coś na nogi. Lało się jednak ze mnie jakbym wyszedł spod prysznica.
* Zjedzone: 4 000 kcal
* Spalone: 4 250 kcal
* Kroki: 11 700
* Rower: 14 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper B + cable crunch + leg press + calf raises (wyszedł prawie fbw xd)
* Książka: tak (po angielsku)
* Norweski: już robię
Trochę straciłem węch i zacząłem kaszleć, minus jest taki, że zawsze taki kaszel utrzymuje się u mnie w sezonie nawet do miesiąca. Lipa z tym.
Dzisiaj odpuszczam wszystko. Cały dzień w pracy czułem się jak po 100 km na rowerze bez jedzenia- jakbym zbombił. Zero energii, oczy przymykały mi się tak jakby były zawiane (a nie są) albo nadwrażliwe na światło. Z nosa mi leciało.
Wjeżdża teraz 1000 paracetamolu i gorąca herbata i muszę odespać bo jutro chciałbym być już sprawny. Mocna wiara w lecznicze właściwości Twarogu.
* Zjedzone: 4 500 kcal
* Spalone: 4 050 kcal
* Kroki: 13 600
* Rower: 14 km po zakładzie w pracy
* Norweski: słuchanie i ćwiczenie
Dołożyłem lekko kalorii dzisiaj (ale z wczorajszym bilansem pewnie jest zero) aby organizm miał z czego- bez dodatkowego stresu metabolicznego- walczyć z przeziębieniem.
Jest poczucie... Parcie na trening ale to byłoby niemądre. Tym razem to nie lenistwo.
Zamieniłem 1000 mg paracetamolu na 600mg ibuprofenu. Innych leków nie mam- jak d⁎⁎a taka zapomniałem zabrać.
@AdelbertVonBimberstein Albert nie autyzmuj, nie można codziennie zapierdalać, nie trzeba być ekspertem od fitnesu by to wiedzieć. Odpocznij mordo, ja wiem że #galaretkanomore itd ale chill out.
Ja od 7 miesięcy wszystko robię lewą ręką i mam łapę jak Bartek po miesiącu sam na morzu, ale wiem że to nie zdrowe, ciągle coś jest nadwyrężone, aż na przeglądzie w poniedziałek poprosiłem bo chirurg i lewą mi USG obmacał czy aby czego nie uszkodziłem.
❤️
@Opornik nie "codziennie". Robię jeden dzień w tygodniu off od wszystkiego.
@AdelbertVonBimberstein przydałby ci się z tydzień odpoczynku od chłopskiej dyscypliny 😉 Coś z rodzinką i wyjebane w treningi i liczenie żarcia. Dla odpoczynku ciała i dla głowy, oraz złapania powietrza.
Stosunkowo często widuję u ciebie różne takie zwiechy, czy zdrowotne, czy też zwykłe przetrenowanie. Ogólnie mam wrażenie, że ty możesz być cały czas na przetrenowaniu i zmęczeniu, bo chuja odpoczywasz. Plus przebodźcowana głowa wespół z adhd i jesteś napięty jak plandeka na żuku. Włącz w ten swój plan roczny jakieś konkretne luzy, bo nie masz 25 lat już 😉
@npnptcn bieganie dla mnie to nie trening.. Biegam bo lubię i mi głowa odpoczywa. Jak nie biegam albo mam mało czasu to wtedy mi nastrój siada.
I miałem w lipcu urlop tygodniowy bez liczenia kalorii i bez treningów (tyle co sobie pobiegałem małe dystanse wieczorem czasami).
A w październiku planuję wyjście solo w góry więc też odpocznę. (Chociaż to ma być wyjście na zasadzie 48 godzin intensywnego chodzenia z 12 godzinnym biwakowaniem i spaniem w namiocie). Kierunek jeszcze muszę zaplanować.
@npnptcn z resztą syty głodnego nie zrozumie
Kąpiel, herbata i spanko.
Jutro ma być deszczowo- przeżyje.
* Zjedzone: 4 600 kcal
* Spalone: 5 050 kcal
* Kroki: 26 700
* Rower: 14 km po zakładzie w pracy
* Bieg: 13 km
Nic znowu nie czytałem, nic się na uczyłem. Jestem leniem je⁎⁎⁎ym.
@AdelbertVonBimberstein Dobranoc synu.
@Opornik dobranoc tato
Nic znowu nie czytałem, nic się na uczyłem.
I c⁎⁎j. Mózg musi czasem odpocząć.
To, co zapowiadało się od kilku dni w końcu nadeszło- ból gardła narastający od rana i opuchnięte węzły chłonne szyi.
Chociaż pogoda kusiła słońcem to wygrał rozum i odpuściłem dzisiaj bieg bo wiatr mógłby mnie załatwić na amen a wiało dzisiaj pieruńsko. Jutro ma być równie ładnie ale trochę łaskawiej to spróbuję delikatnie pobiegać za to dzisiaj zrobiłem po pracy trening siłowy i weszło mocno pomimo osłabienia chociaż ryj czerwony się zrobił.
Teraz piję jakąś Indian Warming Chai, wrzucę profilaktycznie 200 ibuprofenu, 60mg cynku (normalnie biorę 15) i odpalę na chwilę Gothiczka na Unreal Engine 5 (działa bezproblemowo na Linux mint przez steama).
A pobiegam sobie jutro, chyba że nie puści to zrobię dzień off.
Kalorie liczone na oko bo dopiero wagę z bagażu wytargałem ale powinno być w miarę ok bo czuję lekki niedosyt (i tak ma być).
* Zjedzone: 4 100 kcal
* Spalone: 4 200 kcal
* Kroki: 14 800
* Rower: 16 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper A + cable crunch
Pierwszy dzień pracy zleciał całkiem sympatycznie.
Doleciałem, pobiegałem po Haugesund. Jedna nocka w hotelu a potem normalnie na campy przy zakładzie (tak wolę bo oszczędzam czas, żadnych dojazdów a pokoje w "barakach" pracowniczych są spoko- jutro wam pokażę).
* Zjedzone: ~4 000 kcal
* Spalone: 4 150 kcal
* Kroki: 24 200
* Bieg: 16.1 km
* Spacer: 3 km
* Książka: tak
Zjadłem sałatki po biegu takiej z kurczakiem (na oko 250 g) odrobiną fety, kalafior, brokuł, sałata, odrobina dressingu cezar więc oszacowałem ją na 650 kcal, ale ogólnie nie spinam się bo elegancko z bilansem jak na dzień w podróży. Nawet jakby wpadł lekki plus to nic bo przez najbliższe dwa tygodnie będę palił po 4-6 tysięcy kalorii dziennie.
Muszę w końcu przywieźć sobie wagę do pomiarów masy ciała.
Teraz coś obejrzę i spać.

No i chłopcy blisko
@AdelbertVonBimberstein Bunkrów nie ma ale i tak jest za⁎⁎⁎⁎ście.
@Alembik bunkry też są, tylko dalej. Przecież to Norwegia. Po to je budowali aby z bezpiecznego miejsca szybko skapitulować przed Hitlerem xd