Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#anime

Gruba ryba

w NSFW

6piorunów

        

Autorytet0piorunów

Jakieś po⁎⁎⁎⁎ne proporcje się wkradły w ten animowany wizerunek dziecka ಠ_ಠ

Gruba ryba0piorunów

@WysokiTrzmiel To nie jest dziecko. Z głową masz coś nie tak.

Gruba ryba0piorunów

@MrHardy_ Ty masz cos nie tak z glową, napisalem to tylko dlategoz ze widze to gowno mimo blokady tych zjebanych tagow

Autorytet0piorunów

@MrHardy_
>Z głową masz coś nie tak.

Co nie zmienia faktu, że wygląda jak dziecko.

Gruba ryba0piorunów

@WysokiTrzmiel Masz coś z głową i to mocno jak widzisz w tym dziecko.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Anime

8piorunów

_-Mogę odpisać?_
_-Dobra, tylko pozmieniaj trochę, żeby nie było oczywiste_
*_zrzyna 1 do 1_*

Kolejny mój post z przypierdalaniem się do Solo Leveling XD. Ale to już chyba ostatni, bo miałem o tym pisać jak tylko wyszły ostatnie odcinki, a mi się nie chciało XD

Solo Leveling, bezczelnie wręcz, zerżnął od Hunter x Hunter całą akcję z mrówkami XD
Całą? Niee, jedna mała wartość fabularna stawia opór najeźdźcy.

Jednym z moich hot taków odnośnie anime jest to, że nie lubię HxH. Zmęczyło strasznie, nie mogłem przez nie przebrnąć (i to za najlepszych czasów!), nie podobają mi się postaci, nie podobała mi się akcja, nie podobało mi się w zasadzie nic. OPRÓCZ - arcu z mrówkami, który był genialny pod niemal każdym względem.

Jak to wygląda w porównaniu?

Są mrówki - mrówki są coraz potężniejsze i zaczynają zagrażać ludzkości - jest wyprawa, żeby zabić mrówki - królowa mrówek ma ostatniego potomka, który ma być królem i jest potężny w c⁎⁎j.

Cały schemat zerżnięty XD
Ale, jak to SL ma w zwyczaju - uproszczony znacznie.

Proste anime jakim jest Solo Leveling nie byłoby w stanie udźwignąć fabuły i emocji, które niósł ze sobą chimera-ant arc. Śmierci, które miały znaczenie, poczucie zagrożenia, walka filozofii, dywagacje o morlaności. Za dużo treści, za mało aura farmingu, przynajmniej u głównego bohatera.

Bo przy Meruemie Beru to jest cienki bolek i mały c⁎⁎j. Chłop się urodził sam przez cesarkę gołymi rękoma rozpierdalając matkę. Bo nie będzie mu jakaś słaba zdzira dyktować kiedy on ma się rodzić. To jest aura.

Autorytet4piorunów

@Rozpierpapierduchacz Dobrze, że jesteś i wrzucasz takie rzeczy, powiękaszając moją listę "anime na które szkoda czasu".
*
*
*
*
*
*
*
*
Solo leveling obejrzałem. Spełniło swoją funkcję i dostałem to czego się spodziewałem.

GURU3piorunów

@LeniwaPanda jeśli chodzi o HxH to jestem w zdecydowanej mniejszości XD
No i oczywiście mem jest rage baitem, bo HxH jest ze 30 lat starsze XD

Autorytet4piorunów

@Rozpierpapierduchacz
>No i oczywiście mem jest rage baitem
Domyśliłem się, po prostu mam już swoje lata i do dłuższych serii muszę mieć jakąś motywacje na taką "stratę czasu". A co będzie lepsze jak opinie ludzi pod

Autorytet4piorunów

@Rozpierpapierduchacz Z dystansem podchodzę do ocen na wszelkiego rodzaju stronach. Raczej wątpie, że po latach ludzie weryfikują swoją ocenę na temat danego anime 😉

GURU2piorunów

@LeniwaPanda słuchaj no, namawiał cię nie będę, bo też po co mi to, zachęcał cię nie będę, bo też na chuj, jak mnie z tego anime podszedł jeden arc i jedna walka gdzie mi zaparło dech w piersiach.

Z "dziennikarskiego obowiązku" tylko zgłaszam, że są ludzie, którzy uwarzają HxH za najlepszy shonen w historii XD

Autorytet5piorunów

@Rozpierpapierduchacz Spoko. Ja z ciebie guru na temat anime nie robię XD Po prostu doceniam twoje negatywne spojrzenie na niektóre serie. Dodaje to lepszego obrazu i daje do myślenia czy napewno warto brać się za ogłądanie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Anime

9piorunów

Dzisiaj będę wkładał kij w mrowisko. Będzie też ulubiona na hejto

Proszę o odpowiedź w ankiecie według własnych przekonań, najlepiej przed przeczytaniem mojego pierdolenia. Chyba, że ktoś nie widział, albo nie ma zdania, to nie XD

_Dwóch ich było, obaj zwani głównie swym angielskim imieniem, obaj prości jak budowa cepa. Ale ten starszy był lepszy._

Demon Slayer jest lepsze niż Solo Leveling.
Tak, napisałem to i napisałem wyraźnie.

Obie serie mają podobną historię wejścia na rynek. Zrobiły mnóstwo szumu, bo były przepiękne, od razu zdobyły rzeszę fanów, w tym wielu nowych i od razu zostały okrzyknięte najlepszym anime ever. Spotkały się też z takimi samymi zarzutami od strony reszty społeczności - brak fabuły i ciągnięcie za uszy przez animację.

Dwa lata temu pisząc o Demon Slayerze napisałem:
>Fabuły na tyle, żeby pchnąć akcję od walki od walki, gdzie każda jest zrobiona przepięknie.
I przy tych słowach obstaję. Jednak pisząc te słowa nie wiedziałem jeszcze o istnieniu Solo Leveling, który ten koncept wziął i podkręcił do maksimum. Demon Slayer owszem, jest płytki jak kałuża, ale w porównaniu z SL jest oceanem, albo odwrotnie, SL w porównaniu do DS jest łyżeczką wody z tej kałuży.

Co wiemy o fabule w Solo Leveling? Są portale, są łowcy, napierdalają się. Główny bohater może zdobywać lvle (tajemnica), chce uleczyć matkę (pokazaną chyba raz, zdążyłem o niej zapomnieć - dramat?). Są postacie poboczne, ale realnie nie mają żadnego znaczenia. I to w sumie tyle

Co wiemy o Demon Slayerze? Są demony, są łowcy, napierdalają się. Rodzina głównego bohatera została zabita, siostra zmieniona w demona (dramat). Główny bohater chce ocalić siostrę i zabić demony. Demony mają PTSD po jakimś martwym typie, z którym główny bohater ma powiązania (tajemnica). Postaci pobocznych jest ogrom, każda fajnie, choć krótko, nakreślona i przedstawiona. Jest też poczucie ciągłego zagrożenia, bo nie wiadomo komu, kiedy i co się stanie.

Demon Slayer robi więc sporo więcej niż Solo Leveling, który robi (tak wiem, powtarzam się) w zasadzie dwie rzeczy - akcję i aura farming.

I mimo tego, że gnoję na to jak płytkie są te serie, to i takie są potrzebne.

Solo Leveling (sezon drugi)
Moja ocena: 8

Demon Slayer (też sezon drugi)
Moja ocena: 9

Które anime jest lepsze

  • Solo Leveling22%
  • Demon Slayer78%

23 głosów

Tytan2piorunów

nie wiem, nie widziałem żadnego z nich
a powinienem?

GURU3piorunów

@Boukalikrates Powinienem to założenie bardzo względne XD
Jak dla mnie oba to bardzo przyjemne oglądajła na odmóżdżenie. Ale za to są w tym bardzo dobre.

To, że dla niektórych to najlepsze anime w historii i zbierają za to sporo hejtu to inna sprawa, bo równowaga we wszechświecie musi być. Ale realnie są bardzo dobre, choć proste. Zwłaszcza drugie sezony :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Anime

11piorunów

_Wahania nastroju jak u nastolatki..._

Kilka lat temu oglądałem Nanatsu no Taizaj, czy też 7 Deadly Sins, jak kto woli i którą wersję tytułu preferuje. Czytałem też część mangi. Oba te projekty zostały przeze mnie porzucone w pizdu, anime po pierwszym sezonie, a manga tak po prostu. A mimo to seria łazi za mną do tej pory i wkurwia mnie za każdym razem, kiedy sobie o niej przypomnę.

Ale zacznijmy od tego, co to właściwie jest. Cytując z filmwebu:
>Księżniczka Elizabeth poszukuje uznanych za zdrajców rycerzy, licząc, że pomogą jej odzyskać utracone w wyniku zamachu królestwo.
Zacznijmy od tego, że o tym wątku w ogóle zapomniałem, bo w szerszej perspektywie c⁎⁎ja miał znaczenie. Jednak nie to jest największą bolączką tej serii. To, co doprawadzało mnie do białej gorączki, to to, jak napisane były postaci, zwłaszcza Meliodas, czyli główny bohater numer 2.

Każda z postaci może być zarówno silna i słaba, zależnie od tego, w której części serii się znajdujesz. I waha się to k⁎⁎wa non stop. Pierdolca szło dostać, kiedy po raz kolejny trzeba oglądać, jak postać kreowana na kozaka okazuje się wcale nie być aż tak potężna, ale to jeszcze nie pełnia jego mocy i jednak jest. K⁎⁎wa!

Na początku pierwszego sezonu dowiadujemy się o istnieniu świętych rycerzy - super przechujów. Meliodas wyciera sobie nimi ryj. Potem pojawiają się demony i okazuje się, że Meliodas wcale nie jest taki mocny. Ale odzyskuje swój miecz i już jednak jest. A potem autorowi się przypomina, że rycerze jednak są potężni. Ale dostają w p⁎⁎dę. Aaaa potem...

Autor pisał tę mangę mając ustawiony pierdolony metronom i zależnie w którą stronę się akurat majtnął - tak pisał postaci. Po trzeciej takiej zmianie zbrzydła, po piątej doprowadzała do szału. Wkurwiło mnie to do tego stopnia, że zostawiłem to w pizdu. I lepiej dla mnie, bo w kolejnych sezonach anime nie dość, że było tego więcej, tak jak było tego więcej w mandze, to jeszcze budżet chyba na k⁎⁎wy wydali, bo poziom animacji był taki, że anime zyskało swój przydomek:

7 Deadly Frames

Ilość odcinków: 100 (4x24 + 4 OVA)
Ocena na MALu: 7.62
Moja ocena: 6 za pierwszy sezon, za całokształt twórczości 2.

Ha tfu.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk1piorunów

@Rozpierpapierduchacz true - 1 sezon dobry, z każdym kolejnym równia pochyła, ostatnie mega słabe. Ja tam nie wiedzialem co i po co się dzieje, jakieś poczwórne twisty fabularne z d⁎⁎y, postacie nie trzymające się kupy, odpadłem.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Wirtuoz

w Anime

11piorunów

Juni Taisen: Zodiac War

[https://myanimelist.net/anime/35076/Juuni\\_Taisen]

Turniejowa mordoklepka. Nie będę kłamał, lubię takie potworki. Jest w nich spora doza prostej rozrywki i coś co odwołuje się do pewnych pierwotnych instynktów rodem z koloseum, czyli potrzeby "chleba i igrzysk".

Teoretycznie stworzenie takiego dzieła to coś prostego. Osobiście podzieliłbym takie twory na 3 części składowe, dla ułatwienie nazwę to zbiorczo "3P" i zaraz je dokładniej omówię na przykładzie tego anime.

Pierwsza część składowa - PRZYCZYNA

Zdecydowanie najmniej ważna część, bo naprawdę wystarczy pretekstowo nakreśli dlaczego ludzie skaczą sobie do gardeł i jakoś to będzie. Nie ma to większego znaczenia czy tłuką się dla pieniędzy ( Kengan Ashura ), dla uciechy władców ( Tenkaichi ), aby wybrać najsilniejszego ( BAKI ), czy ewentualnie aby uratować ludzkość ( Record of Ragnarok ). Wiadomo dobrze rozbudowane tło fabularne to miły dodatek, ale nie to jest w mordoklepkach najważniejsze.

Tak więc co my tu mamy. Co 12 lat organizowany jest wielki turniej w stylu battle royale. 12 rodów wystawia swoich zawodników stylizowanych na chińskie znaki zodiaku i zaczyna się jatka. Dlaczego? Ciężko powiedzieć, niby jacyś bogacze robią sobie zakłady, niby na końcu zwycięzca spełni swoje marzenie, ale nie jest to zbyt dobrze wyjaśnione.

Druga część składowa - POSTACI

Zdecydowanie ważniejszy element. Zawsze uważałem że dobre postaci mogą pociągnąć nawet słabą historię, a że w bijatykach historia bywa płytka to bohaterowie muszą to nadrabiać. Teoretycznie wystarczy jeden fajny wojownik, któremu będziemy kibicować, ale prawdę powiedziawszy równie ważny (jak nie ważniejszy) będzie jego główny przeciwnik.

Tutaj niestety mamy straszną posuchę. Sam pomysł ze znakami zodiaku jest całkiem fajny, jednak wykonanie to totalna fuszerka. Brak sensu i logiki mocno kłuje w oczy.

Wojownik "psa" ma psie uszy, jednak wojowniczka "tygrysa" tylko opaskę z uszkami. Niektórzy mają rogi, inni tylko kolorowe stroje. Serio, dospawanie podkowy do hełmu i nazwanie gościa wojownikiem "konia" to lekka bieda. Postaci posiadają specjalne umiejętności, których używają na placu boju, jednak jakoś średnio mi tutaj pasowały. Niektóre były zbyt potężne, a inne totalnie słabe, zabrakło balansu.

Wśród 12 uczestników turnieju nie udało mi się nikogo polubić. Na plus mogę zaliczyć jedynie design wojownika "wołu/byka". Zwykle byłby to jakiś mięśniak szarżujący bez krzty pomyślunku, tutaj jednak dostaliśmy eleganckiego torreadora z rogami (trochę mało "krowimi" ale to już czepialstwo z mojej strony). Reszta to zwyczajnie słabe projekty postaci.

Trzecia część składowa - POJEDYNKI

Element fundamentalny. W takich produkcjach to musi być najlepiej wykreowana część. Tutaj jednak dostajemy tylko i wyłącznie pasmo rozczarowań.

Jakim cudem w anime opowiadającym o turnieju praktycznie nie ma pojedynków między zawodnikami? Jaki tytan intelektu to tak zaprojektował? Kurw@ typ od serii nowelek Monogatari, niesamowite.

Ale od początku. Jakieś 70% całości to retrospekcje zawodników. Jak nie oglądamy wspominek to dostajemy całą masę pogaduszek, co stanowi pewnie kolejne 20% całości. Odniosłem wrażenie że trafiłem na klub dyskusyjny, a nie turniej morderców. Papla tutaj każdy, niektórzy nawet na dwa fronty na raz, do kogoś i do siebie w myślach (straszliwie ciężko się to śledzi).

Jeśli dojdzie już do jakieś konfrontacji to zwykle kończy się ona w kilka sekund po jednym ciosie. Większość zgonów to efekt lekceważenia przeciwników, buty i braku myślenia. W 12 odcinkach dostajemy 2, może 2 i pół pojedynku. Ciekawie zrealizowane - przyznaję. Jednak to zdecydowanie za mało i całość wypada nader irytująco.

KONIEC

Oczywiście wygrywa największy lamus z op mocą z d⁎⁎y. Jako wisienkę na torcie dostajemy ostatni odcinek, który praktycznie cały jest wewnętrznym monologiem zwycięzcy nie mogącym wymyślić sobie ostatecznej nagrody. Kiedy już zdecydował się jakie życzenie zostanie spełnione, wybrał naprawdę ciekawie i logicznie. Zaskoczyło mnie to na tyle że do końcowej oceny dodałem jeden punkcik.

4/10

Straszny chłam, miał motywy którymi potrafił zainteresować, ale finalnie nie umiał tego dostarczyć.

Gruba ryba

w Anime

17piorunów

A wy jakich macie faworytów z top oglądanych

Osobistość3piorunów

Z tych co oglądałem to zdecydowanie Freiren. To anime jest dosłownie dla każdego. Dzieciaki mogą cieszyć japę podczas "akcji" a staży dodatkowo mają wiele do przemyślenia.
później
Mushoku
Oshi no ko
Chi. Chikyuu no Undou ni Tsuite To było dla mnie niezłe zaskoczenie

Gruba ryba2piorunów

@Quassar Dan da dan i Delicious Dungeon, bo były na Netlfixie, cała reszta to nawet nie mam pojęcia co to.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Anime

6piorunów

_Lubicie rolki? Ja nieszczególnie. A gdyby tak w te rolki wpierdolić silnik? To macie Air-Gear_

Air Gear opowiada o grupie jarających się Air Trecksami (A-T w skrócie), czyli właśnie rolkami z silnikami. Cytując z filmwebu:
>Główny bohater to 13-letni Minami Itsuki, czyli ?IkkI?. Jest on przywódcą wschodniej strony Gunz. Chłopak przegrywa z innym gangiem Storm Ridersów, którzy używają Air Track, czyli nowej generacji rolek z miniaturowymi silniczkami, dzięki, którymi można nawet ?latać?. Ikki mieszka razem z Riką, Rongo, Mikan i Ume z rodziny Noyamano. Pewnego dnia odkrywa, że wszystkie dziewczyny jeżdżą na rolkach, lecz cały czas ukrywały to przed min. Zabiera jedną parę i sam zaczyna jeździć.

Jak się okazuje później - część A-T jest specjalna w stopniu znacznym. Tego niestety w anime już nie zaznamy, bo seria ma 25 odcinków + 3 odcinki OVA. Manga jest znacznie dłuższa i rozwija elementy "specjalne nadnaturalne" zachodząc aż o absurd. Ale jest za to wizualnie piękna.

A anime ma fenomenalny opening.
Ocena na MALu - 7.48
Moja ocena - 6
Opening: https://www.youtube.com/watch?v=4ZYozk9gm0w

Fenomen1piorunów

Nie przepadam.

Autorytet

w Anime

13piorunów

Odd Taxi - Mors taksówkarz i sprawa zaginionej idolki

Hiroshi Odokawa głowny bohater tego anime jest taksówkarzem. Małomówny, trochę gruboskórny (dla obcych) mors. Na jego nieszczęście, przewoził nastoletnią idolkę która po kursie z Odokawą, zagineła.

Odd Taxi jest komediodramatem detektywistycznym. Akcja dzieje się powoli. W pierwszych odcinkach poznajemy postacie które w mniejszy lub większy sposób są powiązane z zaginioną lub naszym morsem. Wraz z rozwojem seri dostajemy nowe elementy układanki powiązanej z dręczącą nas zagadką. Jak na serię detektywistyczną przystało nie wszystkie poszlaki prowadzą w dobrym kierunku. W ten sposób poznajemy trochę głębiej postacie poboczne oraz ich motywy. Dostajemy też zwroty akcji które mogą być faktycznie zaskakujące.

Historia mnie bardzo wciągneła. Rozwiązywanie tej całej zagadki jest bardzo klimatyczne, nie miałem wrażenia, że fabuła się przeciąga. Postacie są dość ciekawie napisane. Nawet te pozytywne posiadają jakiś element szarości w swoich charakterach jeśli dobrze pamiętam. Seria zamyka się w jednym sezonie (jest film pełnometrażowy ale z tego co rozumiem to recap, dostajemy tylko dodatkowe 15 minut wydarzeń po zakończeniu serialowego anime). Odd Taxi było dla mnie miłym zaskoczeniem i może nawet taką perełką.

Trailer

SOUNDTRACK muzyka elektroniczna / hip-hopowe bity

Fenomen3piorunów

Ale to było dobre.

Autorytet

w Muzyka

14piorunów

Wykonawca: Seatbelts 
Tytuł: Cowboy Bebop OST CD1
Rok wydania: 21.05.1998
Gatunek:

Odsłuch

Zawsze miałem poczucie, że ścieżka dźwiękowa do Cowboy Bebop jest dobra ale nigdy nie poświęciłem jej wytarczająco uwagi. Odtwarzałem pojedyńcze utwory a podczas oglądania nie była moim priorytetem. To był błąd który naprawiłem.

Cały album otwiera nam Tank!. Intro samego anime. Znane i lubiane przeze mnie. Od pierwszych dźwieków kontrabasu wiem, że to jest to. Sekcja dęta wymiata. Szaleństwo i energia w Bad Dog No Biscuits. Internet mówi, że Hard Bop ja na to tupaj nogą Panda. Space Lion kosmiczny chillout z tribalowymi motywami. I jeśli chodzi o motyw saksofonowy należy wspomnieć o wariacji na jego temat czyli Goodnight Julia. Odsłuchane dziesiątki jak nie setki razy. I zawsze tak samo czarujące dwie minuty.
Piano Black wbija w głowę to pianino i związany z nim motyw. Całość dekoruje nam saksofonowa improwizacja (?). Album powinno zamykać Rain. Nadawałoby się do tego świetnie. Roszady w końcówce albumu mi się marzą ale to moje widzimisię. Całość warta przesłuchania od deski do deski. Oceniam 5/5.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania i blokowania

Gruba ryba4piorunów

Nie no jednak Jazz mi nie podchodzi :smiley:

Autorytet5piorunów

@Quassar Space Lion, Waltz for Zizi, The Egg and I, Digging My Potato czy Memory nie są takie straszne. Nie do końca to jazz.
Edit. I są bardziej chilloutowe

Gruba ryba4piorunów

@LeniwaPanda Kurcze ja mam obszerny gust
Słucham i klasycznej i elektronicznej z właściwym rozróżnieniem gatunków i podgatunków
typu IDM/Ambient / Psy-Trance / Trance Techno czy Tekno itd...
Metal Symfoniczny mi też fajnie podchodzi. Jakiś czas temu jeszcze znów celtycką wałkowałem....

A mimo to ile razy bym podchodził do jazz to zawsze sie odbijam... 😒

Gruba ryba3piorunów

@LeniwaPanda No i HIP HOPu nienawidzę chociaż mam pare pojedynczych dodanych nutek do kolekcji, ale ogólnie nienawidzę tego stylu - muza dla patusów.

Autorytet4piorunów

@Quassar też się od jazzu odbijałem. Zaczynałem swoją przygodę głównie od utworów solowych lub głównie opartych na pianinie bądź fortepianie. Z czasem się osłuchałem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Anime

15piorunów

Spice and Wolf dostało remake...
...w ubiegłym roku

A dokładnie teraz seria nazywa się Spice and Wolf: Merchant Meets the Wise Wolf.

Dla tych co nie wiedzą o czym to anime to tak pokrótce. Spice and Wolf to wstęp do ekonomi...wróć to anime z gatunku dramat i romans. Wędrowny kupiec Lawrence spotyka na swojej drodze Holo tytułującą się "wise wolf". Nasza wilczyca jest boginią plonów w wiosce do której akurat Lawrence przyjechał pohandlować. Zapomniana przez mieszkańców wioski i stęskniona za swoim domem postanawia opuścić wioskę z pomocą kupca. I tak rozpoczynają podróż przeplatną handlem, kontrabandą, przekrętami podatkowymi, wywoływaniem krachów na rynkach a w między czasie rozwija się ich relacja.

Czy ten remake był potrzebny? Czy dowiózł? Wydaje mi się, że tak. Jest bliższy materiałowi źródłowemu czyli nowelce co w mojej opini wpływa pozytywnie na jakość. Dostajemy story arc którego nie ma w oryginalnym anime. Uważam, że remake lepiej oddaje charaktery naszej dwójki głównych bohaterów. Nie martwcie się Holo to dalej Holo. No może poza jej wilczą formą tutaj niestety się nie udało. Dostajemy przerośniętą shibę inu a nie wilka. Jeśli ktoś lubił dynamikę relacji między Holo a Lawrencem to nie powinien czuć się zawiedziony. Szata graficzna jest bardziej kolorowa, cieplejsza niż w oryginale. Sezon drugi jest zapowiedziany więc jest szansa, że cała historia zostanie zekranizowana. Przynajmniej pójdziemy z historią dalej niż w pierwowzorze.

Polecam sprawdzić. Ze swojej strony byłem bardzo zadowolony, że moja ulubiona para z anime wróciła i to w takim stylu.

Trailer

Gruba ryba1piorunów

Odbiłem się od tego ze trzy razy.

Po pierwsze główny bohater jest strasznie wycofany. Ten gość jest nudny jak flaki z olejem, i równie skomplikowany. Czyli w ogóle.

Po drugie, panna też jakoś nie uwodzi swoim profilem.

Samo anime to takie fantasy aspirujące do slice of life, ale postacie są tak mało zajmujące, jakieś takie pozbawione pasji i celu... Większość szkolnych dziełek w stylu slice of life ma ciekawsze pomysły.

Ale jak ktoś lubi wyjątkowo niespieszne historyjki z ludźmi, którzy nie potrafią wydusić z siebie podstawowych pytań, to ok, można.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Anime

6piorunów

_- he was the best guy arouuuund_
_- what about the people he murdered?_
_- What murddaaa_

Guilty Crown to takie Code Geass Lite. Okupowana japonia? Check. Supermoce? Check. Dziwna laska o której nic nie wiadomo? Check.

Cytując z Filmwebu:
>Po apokaliptycznej epidemii Japonia traci niezależność na rzecz międzynarodowej organizacji. Licealista Shu, który odkrył w sobie niezwykłą moc, dołącza do ruchu oporu.

Guilty Crown co prawda nie jest anime tak dobrym, jak było Code Geass, ale nie mówi to wiele, bo Code Geass było serią wybitną. Ma za to coś, czego CG nie miało - mój ulubiony motyw głównego bohatera, któremu w pewnym momencie odpierdala.

Więcej nie powiem, bo to trzeba zobaczyć i poczuć.
Ocena na MALu: 7.40
Moja ocena: Stabilne 7.
Ale na pełnej skali

Zamiast openingu wrzucam osta, bo fajny
https://youtu.be/UMCka_vXtL4?si=Cm2G_AYHwXMRNgfS

GURU

w Anime

14piorunów

Juz pare odcinkow Solo leveling I wniaski takie :

- weebowe stronki ( ogladam na KAA) nie dosc ze lepsza jakosc video i audio nie na netflixach itp, to UI 100x lepszy, wychodze z fullscrena widze wszystko, ktory odcinek jaki jezyk, jednym kliknieciem moge te parametry zmienic, tak samo autoplay itp. ( a to wszystko za darmo).

- sama historia troche cliché ale co tam sie bede smial jak nie moglem zrobic suki z dzidowcami w PoE2 to tez ziomki wbili kazali stac z tylu i nie zdechnac i tak samo jak MC przeroslo mnie to xd.

- moja ulubiona waifu to narazie ruda, chociaz blondi w czapce co byla na chwile tez spoko.

Osobistość1piorunów

W tym sezonie lepiej bawiłem się przy blue box niż przy solo leveling. Tak nie jeden mecz badmintona był bardziej emocjonujacy niż walki w solo leveling XD a o całej reszcie nie ma nawet co napisać w odniesieniu do solo leveling

GURU1piorunów

@KUROT no te walki to narazie MC leci i … solo napierdala wszystko

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Anime

11piorunów

Ehh puscilem sobie Solo leveling chcialem sie pochwalic kolegom weebom na msngerower grupie to sie smieja zem normik j⁎⁎⁎ny i to mainstream i kaza ogladac jakies niekonczace sie 1000odcinkowce ehh...

GURU6piorunów

@ErwinoRommelo od one piece odpierdol się bo zabiję XD

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz jak dojrzeje to zacznie oglądać prawdziwe chińskie bajki, a nie zwykłe japońskie.

Kiedyś to faktycznie każde anime było traktowane jak coś dla dziwaków, weebów itp. Teraz jest tak że są mainstreamowe animce, potem zwykłe japońskie animacje dla piwniczaków, a na koniec jest strefa uber piwniczakowa gdzie wkracza się na teren chińskiej animacji robionej w unreal engine itp bo już się obejrzało wszystko co japońskie anime ma do zaoferowania
W chinolach to przynajmniej potrafią efektownie napierdalać się co odcinek, a nie jak w one piece że jedna walka trwa 50 odcinków i gdyby ją złożyć w całość to trwa ona 5 minut bo reszta to tylko wypełniacz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

9piorunów

Właśnie się dowiedziałem, że dwa tygodnie temu wylądował zwiastun trzeciego sezonu One Punch Mana.

Dowiedziałem się też, że fani są absolutnie obsrani, że OPM będzie takim pokazem slajdów jak Blue Lock. Przewija się nawet określenie "One Frame Man"

Po obejrzeniu zwiastunu mogę z całą pewnością powiedzieć, że ja się nie martwię.

Bo nie jestem fanem OPM XD

Ale oni mogą się martwić XD
https://youtu.be/C0M93res8Z0

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Ale to jakieś są wieści, że studio zmienili, czy że budżet obcieli, czy że fani mają sraczkę bo pare klatek jest nieruchomych w trailerze?

Osobistość1piorunów

@sawa12721 ten trailer jest tragiczny, używają do tego programu z offica ( ͠° ͟ʖ ͡°)

GURU4piorunów

@sawa12721 fani mają sraczkę, bo sezon drugi Blue Lock też miał taki trailer i wyglądał tak w całości

Gruba ryba1piorunów

@Rozpierpapierduchacz No ale zara, przecież to robią kompletnie inne studia, więc to przesłanka praktycznie żadna

GURU3piorunów

@sawa12721 Blue Lock, 7 Deadly Frames, jakieś anime o napierdalankach.

Historia lubi się powtarzać. A że wygląda to dokładnie tak samo jak Blue Lock a i tak był zjazd między pierwszym a drugim sezonem...

No jak na moje jak coś wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to pewnie jest to kaczka ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nawet jak pochodzi z innego stawu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów
GURU2piorunów

@sawa12721 no co ci powiem XD
Twoje zdanie przeciwko mojemu XD

Kto miał rację przekonamy się w październiku XD

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Anime

8piorunów

Są na tym świecie pytania proste, na przykład "Duchacz, które anime z Big 3 jest najlepsze". I na to mogę odpowiedzieć śpiewająco, nawet jak mnie obudzisz o 3 w nocy (ale nie budź XD) z pełnym rankingiem i powodami.

Ale są też pytania, na które odpowiedzieć się nie da
Gdyby ktoś zapytał mnie "Duchacz, które anime z Big 3 ma najlepszą ścieżkę dźwiękową?"

Ni wim.

Z jednej strony masz Naruto i ich Sadness and Sorrow, które doprowadza mnie do płaczu nawet jak słyszę bez okazji
Z drugiej Bleacha, gdzie Number one czy Treachery wywołują ciarki na moich plecach
A z trzeciej jeszcze One Piece gdzie The Very, Very, Strongest i Overtaken sprawiają, że mam ochotę pierdolnąć to wszystko w pizdu i iść za słomkowymi napierdalać się, jakby jutra miało nie być.

Więc gdyby ktoś trzymał mi pistolet przy głowie i mówił, że mam wybrać jedno, to niech ciągnie za spust. Nie ważne, czego bym nie wybrał - i tak bym skłamał

Sum1piorunów

Zaiste trudne się wylosowało, na szczęście u mnie wybór jest prostszy, bo nigdy nie oglądałam Naturo ^^

GURU4piorunów

@Villdeo Polecam oglądać do walki z Painem i udawać, że więcej nie ma XD
I oczywiście pomijać fillery :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@Rozpierpapierduchacz ja miałbym tak samo, jakby ktoś mnie obudził w środku nocy i spytał "sawa12721 które anime z Big 3 chciałbyś obejrzeć?", a ja bym mu odpowiedział "sp$#@$@laj, nie jestem bezrobotny":rolling_on_the_floor_laughing: . Te serię tak nie szanują czasu widzą, że to szok.

A jak chodzi o muzykę, to tylko Toshiro Masuda, także nie wiem, po co ten obrazek z tego fan fica Shippudena wkleiłeś.

Pokaż więcej komentarzy (9)