ZiemniakomatKoneser
3piorunówPowiem tak: czasem dyskutuję ze znajomymi o polityce i używam argumentów około-marksistowskich w sprawie ekonomii i organizacji pracy.
Zaskakująco często ludzie się zgadzają: filantropia to słabe zagranie, overpriced rzeczy "premium" to gówno, zanieczyszczenie środowiska nie jest fajne czy chociaż clue kapitalizmu, że szef wyzyskuje pracownika - te i inne rzeczy często ludzie akceptują.
Jakby to powiedzieć: nie wiem jak z poparciem dla ruchów lewicowych, ale chyba od jakiegoś czasu zauważam jak bardzo jest rosnący trend na bycie #antykapitalizm . Czy też coś takiego zauważacie?

















