bezdomny_przegrywWirtuoz
31piorunówwstalem dzisiaj o 7 rano, dzis mialem ten dzien dola ze kolejny dzien ktory c⁎⁎ja wnosi. nie chce mi sie jesc, ledwo wmawiam sobie wode chyba powoli wychodzi moj brak picia piwa od soboty. Przeszedlem sie tylko po osiedlu patrzac czy nie ma jakis wystawek na smietnikach, bo czesto ludzie zostawiaja przed jakies ubrania, rzeczy a nawet jedzenie z konczaca sie data waznosci. Znalazlem bluze w moim rozmiarze noth face czysta czuc ze wyprana, jedyny feler to dziurawe i zmechacone koncowki rekawow. Zabralem a zostawilem swoj stary polar. Po 13 myslalem sobie czy kupic kebsa, liczac kase moglem pozwolic, jednak mialem nadal blokade w zoladku i tak bezsensownie spedzilem 40 minut nad zastanawianiem czy czy go kupic i zjesc, potem znowu chodzilem bez celu i po 15 wyladowalem w parku rozlozylem hamak i sie polozylem, jednak nerwy kumulujace sie we mnie nie dały radę odpocząć a cały czas czuje rosnącą kulkę w gardle. Nie chcialo mi sie nawet na telefonie siedziec, lezalem tak bez celu patrzac na szczesliwych ludzi z swoimi rodzinami, taki dzis ch⁎⁎⁎wy dzien jutro moze bedzie lepszy. Wiem ze alkhol duzo by zmienil w tego postrzeganiu, ale walcze. jednak mysle czy nie zrobic sobie jakis jeden dzien z czteropakiem w tygodniu, nie wiem pozdraiwma was
@bezdomny_przegryw
A jeszcze! :)
To co zrobisz z takim mniej udanym dniem, tworzy nastrój na kolejny dzień.
Wiesz o co chodzi, ważniejsze jest to co robisz codziennie od tego co zrobisz od czasu do czasu.
Mam teraz ciężki okres w robocie, mnóstwo zadań, ledwo daję radę połapać wszystko do kupy.
Jedno zadanie nawet pięć godzin zajmie.
Wychodzę umordowany i mam kolejne rzeczy do zrobienia po pracy.
Teraz jest ciężko, dni długie i można podziałać, nauczyłem się że wszystko jest falą. Przychodzi i odchodzi, wszystko się zmienia.
Nawet nie staram się trzymać tego co zaczyna się odmieniać bo i tak tego nie utrzymam, a tylko się namęczę.
W cierpliwości zaznacza się roztropność człowieka.
Patrz :)
Bądź zmianą jaką chcesz widzieć w świecie.
Zmieniając siebie, zmienisz świat.
Tylko tak to zadziała :)
@bezdomny_przegryw Jak wytrzymasz te najgorsze 2-3 tygodnie drażliwości i złego humoru to będzie już lżej, wiem z własnego doświadczenia. A te myśli żeby zrobić jeden dzień z czteropakiem w tygodniu to znów wkrada się nałóg i nie wiadomo kiedy będzie to nie jeden dzień w tygodniu a każdy i pewnie z wielkrotnością czteropaka. Trzymam za Ciebie kciuki, widać że masz poukładane w głowie i może Ci się udać a życie bez alkoholu jest prostsze i daje więcej możliwości