Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bookmeter

Fanatyk

w Książki

21piorunów

757 + 1 = 758

Tytuł: Malorie

Autor: Josh Malerman

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Akurat

Format: audiobook

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Muszę przyznać, że wyszło to bardzo fajnie 😀 Po 'Nie otwieraj oczu' został jakiś niedosyt, a ta pozycja bardzo fajnie dopełniła historię Malorie. Wiadomo, pierwsza część była lepsza, świeża, ale tutaj wciąż jest wysoki poziom, kolejne rozdziały wciągają i niepokoją coraz bardziej.

Natomiast finał mnie zaskoczył, ale pozytywnie, sprawiedliwe zakończenie historii.

Kurła, skończyły mi się fajne książki a dostawa dopiero w poniedziałek xD trzeba będzie odkurzyć coś z półki

Gruba ryba3piorunów

@Shivaa oglądałem film i był taki bardzo średni.

Fanatyk0piorunów

@Hoszin nawet nie wiedziałam że Malorie ma ekranizację, w sumie z ciekawości bym zobaczyła

Gruba ryba3piorunów

@Shivaa przepraszam, to pierwsza część ma film.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Książki

22piorunów

756 + 1 = 757

Tytuł: Nienawidzę ich! To Polacy mówią na terapiach. Reportaż z podzielonego kraju

Autor: Karolina Olejak

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prześwity

Format: ebook

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10

Pani Karolina podjęła się próby uproszczonego pogrupowania mocno zaangażowanych emocjonalnie w politykę Polaków o poglądach konserwatywnych i liberalnych. Na podstawie wywiadów (wydaje mi się, że podkoloryzowanych) przedstawia umiarkowanie skrajne przypadki, gdy nienawiść skierowana do jakichś grup społecznych wpływa dysfunkcyjnie na życie osobiste czy w gronie przyjaciół, w pracy. Nienawiść do prawicy, do uchodźców, do kobiet, do gejów, do Warszawy, do wsi i innych modnych w patopolityce spraw

Autorka ubarwia też treść w teorię jungowskiego cienia, gdzie próbuje nas przekonać, że za tym wszystkim stoi okłamywanie samego siebie i wypieranie swoich prawdziwych emocji. Plus zawarte są wypowiedzi Pani psycholog, która tłumaczy dlaczego jest jak jest.

Ciekawe, ale chyba mało odkrywcze.



Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

755 + 1 = 756

Tytuł: Rozgwieżdżone niebo

Autor: Lars Wilderäng

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: audiobook

Liczba stron: 440

Ocena: 5/10

Światowy blackout opowiedziany z perspektywy szwedzkiej. Bardzo nijaka książka. Zabrakło oryginalnych pomysłów na fabułę, bohaterów jest dużo, ale nikt się nie wyróżnia, nie ma budowania gęstego klimatu, literacko dzieje się niewiele. Miałem wrażenie, że autor bardzo na siłę próbował zlepić spójną historię.



Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet

w Książki

31piorunów

754 + 1 = 755

Tytuł: Koralina

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: ebook

Liczba stron: 114

Ocena: 6/10

Historia o młodej dziewczynce, która znajdują w domu tajemnicze drzwi, które jak wszyscy twierdzą do nikąd nie prowadzą. Pewnego dnia postanawia je zbadać i odnajnuje tajemniczy dom do złudzenia przypominający jej własny.

Fajna baśniowa opowieść, trochę w stylu alicji. Trochę przewidywalna tak od połowy.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

Ten kto tłumaczył tytuł bankowo inspirował się historią Karolci. To tam były grane korale wokół których kręciła się akcja. 😉

Osobistość2piorunów

@Heheszki dużo do tłumaczenia nie miał bo tytuł oryginalny to Coraline. :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Książki

25piorunów

753 + 1 = 754

Tytuł: Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis regnum

Autor: Paweł Jasienica

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Format: audiobook

ISBN: 9788377799963

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Drugi tom Rzeczpospolitej Obojga Narodów skupia się na panowaniu Jana II Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego oraz konfliktach zbrojnych, które w owym czasie przeorały RON. Autor nakreślił krytyczny, lecz zniuansowany portret wszystkich trzech władców oraz rzetelny obraz ich rządów, rozliczając się przy okazji z paroma sienkiewiczowskimi mitami (np. inaczej, niż w Potopie, przedstawił Janusza Radziwiłła i motywy jego postępowania podczas szwedzkiego najazdu). Imo trochę za mocno oberwało się Marysieńce, którą Jasienica przedstawił jako wredną megierę i intrygantkę skupioną przede wszystkim na swoim dobrobycie, gdy tymczasem nie brak dowodów zarówno jej miłości do małżonka, jak też działań mających zapewnić panowanie i hetmanowi, i najstarszemu synowi pary, Jakubowi.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU

w Bazar

41piorunów

752 + 1 = 753

*

Tytuł: Sezon Burz

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOWA

Format: audiobook

Liczba stron: 404

Długość: 14h

Ocena: 7/10

*

Hm. Ta książka mnie nie porwała, choć nie mogę powiedzieć, że nie miała elementów, które mi się podobały - bo takich było całkiem sporo. Poszła trochę poza kolejką, bo chronologicznie dzieje się przed Mieczem Przeznaczenia, a do tego to chyba ostatni audiobook przygotowany przez już upadłe studio. Pani Jeziora musi jeszcze trochę poczekać, bo obecnie nie mam aż tyle czasu na formę pisaną.

No ale wróćmy do tematu. Sezon burz jest z mojej perspektywy opowieścią dość chaotyczną, którą można by trywialnie streścić jako: „Stary, gdzie moje miecze?”. I choć na początku średnio kupowałem ten motyw, to ostatecznie myślę, że się obronił. Poza scenami mocno memicznymi - jak walka deską - wreszcie dostajemy tu wiedźmina, który pamięta, że potrafi używać znaków, bo w sadze dzieje się to dosłownie kilka razy, a tutaj w jednej książce jest ich chyba kilkanaście. Niby trochę gryzie się to z wyznaniem Geralta, że używanie znaków wyczerpuje, więc ich nie nadużywa, ale nigdy nie byłem fanem takiego ograniczenia. Do tego pojawia się przynajmniej jeden znak, którego wcześniej w ogóle nie kojarzyłem - ten wywołujący sen, Somne.

Jest też scena przygotowania do walki - wreszcie. Wcześniej raczej dostawaliśmy opisy z perspektywy innych osób, które Geralta nie znały, a tutaj pokazano coś więcej. Pod względem samej walki Geralt z Sezonu burz przypomina tego Geralta z gier CD Projekt Red. W sadze jest głównie kozakiem od miecza, a tutaj faktycznie wygląda jak „ten” wiedźmin: niby mag, naszprycowany eliksirami mistrz walki. Same eliksiry też dostały więcej ekspozycji, co uznaję za plus. Ogólnie całe poszerzenie wiedźmińskiego lore odbieram pozytywnie.

W ogóle Sapkowski kiedyś wyjaśnił, co spowodowało tę burzę na końcu? Bo pewna czarodziejka wydaje się dość mylnym tropem. Widziałem też teorie o benkarcie ze Starszą Krwią, ale nie pamiętam, czy mężczyźni z tym genem również mogli wywoływać podobne zjawiska, jak Pavetta.

Dobre mamy za sobą, więc czas na złe. Przede wszystkim coś, za co pewnie ktoś mnie zaciuka jak Geralt kuroliszka: sposób, w jaki do pewnego momentu prowadzona jest ta historia, zwyczajnie nie pasuje do estymy, jaką cieszy się Sapkowski. Jeśli masz masę wiedzy do przekazania czytelnikowi, to robienie tego w sposób sztuczny, na zasadzie „siadaj, teraz opowiem ci niezłą historię”, jest po prostu słabe. A to dość często miało miejsce w tej książce. Od listów wysyłanych między ważnymi postaciami, po sceny, w których Geralt musi wysłuchiwać ekspozycji podanej niemal jak wpis z Wikipedii. Dobry pisarz potrafi wpleść takie informacje w fabułę tak, że nie czuć sztuczności. Tutaj momentami miałem wrażenie, że autor mówi: „siadaj, teraz będzie encyklopedia”, i trzeba tego słuchać. Kompletnie mi to nie podeszło. Gdyby był to jeden moment - spoko. Ale tego jest naprawdę sporo. Jasne, poszerzało to lore, ale w sposób bardzo nienaturalny.

Odniosłem też wrażenie, że w książce było znacznie więcej powtórzeń niż zwykle. Nie wiem, może mi się tylko wydawało, ale mam to zapisane w notatkach. No i sporo knurzenia na początku - również mam to zanotowane. Chodzi oczywiście o „związek” z Koral.

Ogólnie nie żałuję, że ukończyłem ten tytuł. Miejscami było bardzo ciekawie, w innych momentach raczej przeciętnie, ale ocena 7/10 to nie są pipeloki. Nadal było całkiem dobrze. Jezu, właśnie spędziłem godzinę nad pisaniem recenzji dla nikogo. Co ja robię ze swoim życiem. xD

Przynajmniej @fonfi się ucieszy, bo nie porzuciłem Wiedźmina przed ostatnią książką. xD

*

> <

Fanatyk6piorunów

@Dziwen czyli mówisz że Sapkowski w końcu napisał książkę wierną grze. Jego szczęście - nie wiem po co CD Projekt go trzymał na etacie tyle czasu wcześniej...

GURU4piorunów

@eloyard

nie wiem po co CD Projekt go trzymał na etacie tyle czasu wcześniej...

Dla piniendzy ¯\\(ツ)

Przecież nie dla czyczków

Fanatyk2piorunów

@Dziwen

Do tego pojawia się przynajmniej jeden znak, którego wcześniej w ogóle nie kojarzyłem - ten wywołujący sen, Somne.

Trochę lipa, że w sadze strażników musiał usypiać Regips

Widziałem też teorie o benkarcie ze Starszą Krwią, ale nie pamiętam, czy mężczyźni z tym genem również mogli wywoływać podobne zjawiska, jak Pavetta

Z tego co pamiętam gen męski jest recesywny i jest tylko aktywizatorem. Zanika chyba w drugim pokoleniu. Pewnie na wiedźmińskiej wiki to rozpisali.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

35piorunów

751 + 1 = 752

Tytuł: Światło między oceanami

Autor: M.L. Stedman

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 9/10

Jest takie pytanie, które ta książka stawia już od pierwszych stron i które potem nie daje spokoju przez całą resztę lektury: ile człowiek jest w stanie unieść, jeśli ciężar, który dźwiga, sam sobie wybrał?

Tom Sherbourne wraca z I wojny światowej i szuka spokoju, jakiejś dalekiej, pustej przestrzeni, gdzie nikt nie zadaje pytań. Zostaje latarnikiem na wyspie Janus Rock - kawałku skały przy wybrzeżu zachodniej Australii, oderwanym od świata bardziej niż cokolwiek, co można sobie wyobrazić. W trakci, krótkiej przerwy od obowiązków i powrotu na ląd poznaje Isabel, kobietę, która się w nim błyskawicznie zakochuje i planuje spędzić z nim resztę życia. Biorą ślub i w latarni zaczyna się historia, która jest jednocześnie piękna i druzgocąca. Isabel jest dwukrotnie w ciąży i dwukrotnie traci dziecko.

Pewnego dnia do brzegu dobija łódź. W łodzi martwy mężczyzna i płaczące niemowlę. Isabel, tuż po kolejnym poronieniu i wypełniona bólem po stracie, którego już nie ma gdzie pomieścić, prosi Toma, żeby zostawili dziecko i wychowali jak swoje. Tom wie, że to złe, że tak nie można, że ktoś za tym dzieckiem tęskni i rozpacza. Tom zapisuje to w dzienniku, bo jest człowiekiem procedur i zasad. I mimo to - robi to, czego oczekuje od niego jego żona - Isabel.

To, co Stedman zrobiła z tym materiałem, jest naprawdę rzadkie. Ona nie ocenia. Nie ustawia Toma i Isabel jak winnych na ławie oskarżonych, żeby czytelnik mógł sobie spokojnie rzucać w nich argumentami. Zamiast tego każe im żyć z tym, co zrobili - dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku. W tej izolacji, gdzie są sami we trójkę, a oprócz nich latarnia, ocean i piętno tej decyzji. I właśnie to jest serce tej książki: konsekwencje nie przychodzą nagle jak kara z nieba, tylko wrastają w człowieka powoli, jak coś, co zaczęło się od jednego złego kroku, a potem okazało się, że nie da się go już cofnąć i nagle stał się fundamentem całego życia. Kiedy w końcu na horyzoncie pojawia się Hannah - prawdziwa matka dziecka - Stedman ani przez chwilę nie pozwala nam cieszyć się z prostego podziału na ofiarę i sprawcę. Bo wszyscy tu są ofiarami własnych decyzji albo cudzych, i to boli tak samo.

Tom jako bohater to jeden z lepiej napisanych moralnych przypadków, jakie ostatnio spotkałem w literaturze. Człowiek, który dobrze wie, czym jest prawo i czym jest wina. Całe życie był skrupulatny i dokładny, myślał, że najgorsze co go spotkało to wojna i jej konsekwencje. Po wszystkim, co w życiu zrobił, wybiera miłość i potem przez lata nosi w sobie oba te światy. Nie krzyczy, nie szuka rozgrzeszenia, nie próbuje siebie tłumaczyć i swojej żony. Po prostu żyje z tym, co zrobił. I to jest tak bezboleśnie i precyzyjnie napisane, że momentami fizycznie czułem ten ciężar. To we mnie narastały konsekwencje tych decyzji, to ja zastanawiałem się, co bym zrobił na jego miejscu. I czy pokochałbym dziecko, którego matce pękło serce, a ja jestem jedno zdanie, od wyjawienia jej prawdy.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do kilku wątków, które są trochę zbyt dramatyczne, jakby autorka za bardzo się bała, że czytelnik nie poczuje wystarczająco cierpiania i kary bohaterów. Ale to naprawdę drobna rzecz przy całości, która działa jak jeden świetnie namalowyany obraz. "Światło między oceanami" to jedna z tych książek, która nie pyta, czy byłeś dobry czy zły. Pyta tylko: czy potrafiłbyś z tym żyć i ze sobą niosącym krzyż konsekwencji?

Świetna książka, ale nie polecam, jeśli macie akurat gorszy czas lub doła, bo tylko go pogłębi. I to jest w niej piękne.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (9)

Twórca

w Książki

22piorunów

750 + 1 = 751

Tytuł: Historia Szkocji

Autor: Stefan Zabieglik

Wydawnictwo: DJ

Format: ebook

ISBN: 83-87227-07-2

Liczba stron: 404

Ocena: 9/10

Już kilka książek o historii danego państwa miałem za sobą, a po dłuższej przerwie postanowiłem wrócić. Nie jest wbrew liczbie stron pokaźnych rozmiarów w stosunku do jej niektórych sióstr, gdyż pierwotnie miał to być po prostu zarys. Jakkolwiek kto chciałby wiedzieć o Szkocji jak najwięcej, to na pewno nie uwłaczy szerokiemu pragnieniu wiedzy jej poznać, chociaż dla chcących odnależć klimaty kiltu, haggisu, brodaczy z claymore'ami i górskiego whisky będzie to poniekąd rozczarowujące przeżycie. Jak to w podręcznikach.

Najlepsze w niej to, że nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale masz wrażenie o odkrywaniu całej tej charakterystyki odnośnie antologii historii ludzkości w losach państewka na rubieżach. Rozświetla sprawę anglicyzacji Szkotów, która nie zaczęła się od wstąpienia w unię oraz udział słynnych klanów, niepozbawionych śladów kolaboracji i ciążenia na negatywnym stanie królestwa. Ujawnia postać narodowego kościoła Szkocji z jego dziwacznymi elementami uskutecznionego prozelityzmem oraz dynastii Stewardów/Stuartów, nad którą chyba ciąży zła klątwa. "Na kobiecie się zaczęło i na kobiecie się skończy" rzeknie na łożu śmierci Jakub V po spuszczonym wpierdzielu, gdy zostawia tron dziesięciodniowej córce Marii. W ogóle Stuartowie byli porywani przez własnych poddanych częściej niż to się odbywa w Trylogii Husyckiej. A Szkoci tyle bitew poprzegrywali, że dziw bierze ich skończenia w lepszej sytuacji od Irlandczyków. Za dużo mieli wiary we Francuzów.

Prawdziwy prezbiterianin nie obchodzi Bożego Narodzenia. Przynajmniej owieczki na stokach Highlands może podziwiać.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

749 + 1 = 750

Tytuł: Cała prawda o planecie Ksi

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Aleksandria

Format: audiobook

Ocena: 5/10

Czas trwania: 6g 33m

Czytali: Jacek Rozenek, Leszek Filipowicz, Paulina Holtz, Janusz Zadura, Adam Bauman, Andrzej Hausner i inni

Doświadczony pilot międzyukładowy dostaje ofertę nie do odrzucenia: ma przewodniczyć wyprawie na planetę Ksi, której zadaniem będzie zbadanie losów zaginionej ekspedycji osadniczej.

Monotematyczny ten Zajdel. Intrygujący początek znów prowadzi do infantylnej rozprawy o głupawym i oczywiście dla większości obywateli niezbyt działającym ustroju w izolowanym społeczeństwie. Retrospekcja mogłaby być czymś w rodzaju kontynuacji “Paradyzji” albo kosmiczną interpretacją “Jądra ciemności”, a nigdy nie lubiłem Conrada. Niestety znów wszystko jest wyłożone wprost w formie rozważań pierwszoosobowego narratora, które w pewnym momencie zaczynają przypominać farmazony jakiegoś samozwańczego “freethinkera”. Opowieść ratują pełne napięcia fragmenty, będące po części zasługą znakomicie przygotowanego słuchowiska.

Meh, znów to samo. Muszę jednak przyznać, że ostatnio gorzej mi się książek słucha (jednak preferuję wydania papierowe) i to mogło rzutować na ocenę.

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

748 + 1 = 749

Tytuł: Cezar. Życie giganta

Autor: Adrian Goldsworthy

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Amber

Format: ebook

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10

Dość ciężko się czytało, bardzo dużo polityki zwłaszcza w pierwszej połowie, ale jest to bardzo obszerny i rzetelny opis kariery, podbojów, sukcesów i porażek Juliusza Cezara oraz rzymskich okoliczności mających wpływ na jego życie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

bookmeter

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

22piorunów

747 + 1 = 748

Tytuł: Rewers

Autor: Adam Widerski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Novae Res

Format: audiobook

ISBN: 9788383736921

Liczba stron: 400

Ocena: 6/10

Trzeci tom z Krzyskim i Majskim. Lepszy niż poprzedni. Pan autor trochę namieszał w życiu czy też nieżyciu niektórych bohaterów z poprzednich części. Generalnie może być.

Licznik prywatny: 26/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Książki

19piorunów

746 + 1 = 747

Tytuł: Proroctwo

Autor: Adam Widerski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: WasPos

Format: audiobook

ISBN: 9788382907742

Liczba stron: 348

Ocena: 5/10

Drugi tom o Krzyskim i Majskim. Taki średniaczek, ale może być. Główny bohater dalej wkurzał, autor się starał wprowadzić trochę okultyzmu czy innego mistycyzmu, ale to jakieś takie nie wiem. No średniaczek.

Licznik prywatny: 25/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet

w Książki

22piorunów

745 + 1 = 746

Tytuł: Białe noce

Autor: Fiodor Dostojewski

Kategoria: klasyka

Format: ebook

Liczba stron: 80

Ocena: 6/10

Ciekawa, melancholijna opowieść o samotnym marzycielu, który lubi spacerować ulicami Petersburga i rozmyślać. Spotyka on młodą smutną dziewczynę i ta książka jest właśnie dialogiem z nią.

Dość lekko się to czyta. Fajne na powrót do czytania, jak się rozkręcę to w planach mam bardziej znane książki Dostojewskiego. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Sum

w Książki

24piorunów

744 + 1 = 745

Tytuł: Rzeczpospolita Obojga Narodów. Srebrny wiek

Autor: Paweł Jasienica

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Format: audiobook

ISBN: 9788377799727

Liczba stron: 450

Ocena: 8/10

Esej Pawła Jasienicy poświęcony historii RON za panowania Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy i Władysława IV Wazy.

Pierwszy tom trzeciej części cyklu esejów Jasienicy o historii Polski nie różni się stylem od wcześniejszych Polski Piastów i Polski Jagiellonów. Mocno (i słusznie) obrywa się w tej książce Wazom (zwłaszcza Zygmuntowi III), których nieudolna i radykalna w sprawach religii polityka wewnętrzna i podporządkowanie polityki zagranicznej rojeniom o zdobyciu szwedzkiej korony przy jednoczesnym pokpieniu nadarzających się okazji do trwałego poszerzenia, czy choćby zabezpieczenia domen Rzplitej na wschodzie, zapoczątkowały upadek państwa polskiego. Przy okazji, autor oddaje trochę sprawiedliwości szlachcie, która w pierwszej połowie XVII w. starała się jeszcze działać dla dobra kraju np. hamując zapędy polskich królów do przejęcia władzy w Szwecji.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk3piorunów

@Telezajaczek chyba kiedyś słuchałem jego audiobooka o Piastach

Sum1piorunów

@GARN_ polecam wszystkie audiobooki z tej serii, są na Storytelu

Fanatyk3piorunów

@Telezajaczek to było jakieś stare nagranie dla niewidomych, ale w sumie teraz to można wgrać do eleven reader

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Bazar

63piorunów

743 + 1 = 744

*

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

Liczba stron: 298

Długość: 9h

Ocena: 9/10

*

Kwiaty dla Algernona to jedna z tych książek, które naprawdę warto poznać. Zainteresowała mnie już jakiś czas temu, kiedy pojawiła się jako temat w kąciku czytelniczym na hejto.

Poznajemy w niej historię Charliego Gordona - mężczyzny z niepełnosprawnością intelektualną, będącego po trzydziestce. Charlie zostaje poddany eksperymentowi, który sprawia, że jego inteligencja zaczyna gwałtownie rosnąć. I w zasadzie to jedyny wyraźny element science fiction w tej opowieści - sam eksperyment i jego konsekwencje.

Tak naprawdę dostajemy tu coś dla mnie znacznie ciekawszego: podróż bohatera przez własną przeszłość, psychikę, nowe emocje i sposób postrzegania świata. Charlie zaczyna rozumieć rzeczy, których wcześniej nie dostrzegał albo zwyczajnie nie był w stanie odczuć. Wraz ze wzrostem IQ wiele spraw nabiera nowego znaczenia. Nie zawsze pozytywnego.

Całość została przedstawiona w formie dziennika pisanego na potrzeby eksperymentu, co świetnie buduje więź z bohaterem i pozwala śledzić jego przemianę z bliska. Mnie się podobało. Bardzo nieszablonowe podejście.

Podobało mi się również to, jak niejednoznacznie ukazano rozwój Charliego. Jego przemiana nie jest prostą historią gościa, który zawsze jest "tym dobrym". To postać pełna sprzeczności, momentami trudna, ale przez to niezwykle wiarygodna. No i zakończenie mocno ryje pod kopułą, mimo że było przewidywalne niemal od początku.

Mam wrażenie, że to jedna z tych książek, które potrafią zostawić trwały ślad w czytelniku. Chyba pozytywny, mimo że sama historia jest bardzo smutna. Ze mną rezonowała mocniej także przez pewne osobiste doświadczenia.

*

:label: > <

Osobistość1piorunów

@Dziwen okładka wygląda lepiej niż oryginał
dawno nie denerwowała mnie tak z@#@na okładka, od ujowo wyszparowanej foty po cały projekt

Debiutant1piorunów

@Dziwen fabuła brzmi Jak U kosiarza umysłów

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Książki

33piorunów

742 + 1 = 743

Tytuł: Old Shatterhand

Autor: Karol May

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Siedmioróg

Format: ebook

Liczba stron: 294

Ocena: 7/10

To książka, która działa trochę jak wehikuł czasu. Wracając do Old Shatterhanda, trudno nie mieć wrażenia, że znów jest się młodszym - kiedy czytanie było czymś innym, a wyobraźnia działała inaczej. Przygody na Dzikim Zachodzie wciągały wtedy bez najmniejszego problemu. Historia skupia się na młodym Niemcu, który trafia do Ameryki i stopniowo staje się legendarnym Old Shatterhandem - człowiekiem silnym, sprawiedliwym i niemal niezniszczalnym. Po drodze poznaje Winnetou, z którym łączy go jedna z najbardziej ikonicznych przyjaźni w literaturze przygodowej, mimo wielu róznic.

Największą siłą tej książki jest właśnie jej przygodowy charakter. Pojedynki, pościgi, niebezpieczne wyprawy i starcia z przeciwnikami - wszystko to jest podane w sposób prosty, ale bardzo wciągający. Karl May nie komplikuje fabuły, tylko stawia na tempo i emocje, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To klasyczna opowieść o dobru i złu, honorze i przyjaźni. Czyli idealna dla jej grupy docelowej.

Jednocześnie widać, że to literatura z innej epoki. Bohaterowie są mocno idealizowani, konflikty często uproszczone, a świat przedstawiony bywa czarno-biały. Dla współczesnego czytelnika niektóre elementy mogą wydawać się naiwne albo zbyt schematyczne - szczególnie jeśli oczekuje bardziej złożonych postaci i realistycznej psychologii, ale przymykam na to oko, bo jestem 25 lat starszy niż typowy czytelnik tej książki.

Mimo tego Old Shatterhand broni się swoją energią i klimatem. To książka, która przypomina, dlaczego kiedyś tak łatwo było zatracić się w lekturze i po prostu dobrze się bawić. Był to bardzo przyjemny powrót do korzeni czytania - może prosty, ale przez to właśnie tak satysfakcjonujący.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mocarz1piorunów

Pierwsza książka jaką pamiętam, że mi się bardzo spodobała.
Mój tata miał wydanie zeszytowe, zeszyty A4 bodajże kupowane w kiosku, które dał do oprawienia i wyszła wielka książka formatu A4. Nosilem ją ze sobą do podstawówki, zajmowała większą część mojego tornistra, czytałem na przerwach i próbowałem na lekcjach pod ławką 😀

Lider1piorunów

@Jarosuaf początkowo był wydawany w zeszytach i dodawany do gazet, fajny smaczek

Inspirator1piorunów

Mocno jest brutalna? Pamiętam, że mi też za gówniaka ta seria weszła jak złoto, więc chciałbym teraz przeczytać to dzieciakowi, tylko obawiam się czy to jeszcze nie za wcześnie dla niemalże 7-latka - pamiętam jakieś walki na noże i opisy skalpowania. Młody już ma za sobą wszystkie klasyki Verne'a, dwie części Tomka i kilka części Pana Samochodzika - czy ta seria mocno odstaje drastycznością od tych pozycji?

Lider0piorunów

@Kuba0788 jest w kategorii 10-12 lat i pewnie w takiej bym ją zostawił. Opisy nie są zbyt brutalne, bardziej sugestywne, ale wyobraźnia dziecka pracuje trochę inaczej i może odnieść podobny efekt.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

24piorunów

741 + 1 = 742

Tytuł: Raczej bohater

Autor: Anna Burns

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: ArtRage

Format: ebook

Liczba stron: 104

Ocena: 3/10

To jedna z tych książek, które trudno w ogóle złapać. Na papierze mamy historię stylizowaną na parodię świata superbohaterów - jest Bohater, jest Femme fatale pod wpływem zaklęcia, jest złowroga babka cioteczna będąca jednocześnie arcyłotrem i rodziną, są jakieś misje, konflikty i dziwaczne postacie. Problem w tym, że to wszystko bardziej przypomina luźny strumień myśli niż spójną historię. Co jest dla mnie zaskoczeniem, bo jednak "Mleczarz" tej autorki, książka z Bookerem, mi się podobał.

I to jest dla mnie największy problem tej książki - kompletny brak punktu zaczepienia. Teoretycznie to satyra i zabawa konwencją superbohaterską, co potwierdzają też inne opinie, które nazywają ją "parodią gatunku superbohaterskiego" . Tylko że ta zabawa bardzo szybko przestaje być czytelna. Zamiast świata, który można zrozumieć, dostajemy coś, co istnieje tylko jako pretekst do kolejnych dziwnych scen i dialogów.

Nie pomogło mi też to, że książka właściwie niczego nie tłumaczy. Zostajemy wrzuceni w rzeczywistość, która nie ma jasnych zasad, nie rozwija się i nie daje czytelnikowi żadnej satysfakcji z odkrywania. W teorii to może być celowy zabieg - chaos jako forma - ale w praktyce odbiera to jakiekolwiek zaangażowanie. Superbohaterowie mają właściwie jedną moc - nieśmiertelność, a mimo tego co chwilę planują zabijać siebie nawzajem (po co?).

Nawet jeśli gdzieś pod spodem są tu jakieś tematy - relacje, tożsamość, bycie bohaterem - to giną one pod warstwą dziwności i stylistycznego eksperymentu. To książka, która może działać jako eksperyment literacki albo żart z konwencji, ale jako historia - kompletnie do mnie nie trafiła. Totalna strata czasu. Nie polecam.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

23piorunów

740 + 1 = 741

Tytuł: Nim zawisną

Autor: Joe Abercrombie

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

ISBN: 9788374809269

Liczba stron: 704

Ocena: 8/10

Gruba ryba1piorunów

Zaimponowałeś mi tera, taka wielka ksiazke przeczytałeś!!

Lider0piorunów

@kopytakonia w sumie to od początku roku już 10.5k stron. I fajnie bo wróciłem do korzeni czyli fantasy.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein ja dołączyłem do klubu ksiazki i staram sie czytac jedna chociaż ksiazke wybierana co miesiac w klubie, ale tak to mnie bardziej gierki pochłaniają. Niemniej lepiej sie czuje sam ze soba jak przeczytam cos xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

22piorunów

739 + 1 = 740

Tytuł: Ostrze

Autor: Joe Abercrombie

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788366065338

Liczba stron: 702

Ocena: 8/10

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein to jest o tym Inkwizytorze? Chyba od tej się odbiłem , liczyłem na jakiegoś bohatera pozytywnego a koleś dbał tylko o swoją karierę

Fenomen2piorunów

@Telezajaczek tak. Mocno mnie rozczarował

ale to moja wina bo przyszedłem z innym nastawieniem do tej książki.

Sum2piorunów

@TwojStaryJeSuchary nie wiem, na ilu książkach Abercrombiego skończyłeś, lecz jeśli przeczytałeś tylko Ostrze, to postać Glokty akurat mocno zyskuje w Nim zawisną i Ostatecznym argumencie.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Książki

19piorunów

738 + 1 = 739

Tytuł: Aquilla

Autor: Peter A. Flannery

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 763

Ocena: 7/10

Prequel bardzo dobrej jednotomówki "Mag Bitewny" którą pochłonąłem w zeszłym roku. Podobało mi się bardzo, więc postanowiłem zgłębić losy ojca głównego bohatera.

Ogółem nie jest źle, poznajemy sporo nowych postaci, jak i starych bohaterów, tylko te +/- 15 lat młodszych, dzięki temu dowiadujemy się dużo o ich motywacjach którymi się w "Magu Bitewnym" kierowali. Prequel jak to prequel, wiemy co się stanie, ale sama historia dobrze poprowadzona. Tylko jeden wątek dziwnie ucięty nie wiadomo gdzie, a nie pamiętam żeby ta postać występowała w oryginalnej książce. Jednym zdaniem, można, ale oryginał wg mnie dużo lepszy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider1piorunów

@Endrevoir cały czas odkładam autora, ale chyba niepotrzebnie

GURU1piorunów

@WujekAlien mi podchodzi i to bardzo. Niestety na Audiotece nie ma już drugiej jego książki a chętnie bym posłuchał.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien e tam, książka zupełnie nijaka. Po części przemawia przeze mnie niechęć do FS. Ale z książki nie pamiętam nawet żadnego imienia.

Pokaż więcej komentarzy (3)