Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#cyberpunk

Gruba ryba

w Gry

14piorunów

„Ghostrunner” za darmo w Epic Games Store.

Zgodnie z tytułem, w Epic Games Store przez tydzień można za darmo zdobyć grę „Ghostrunner” - cyberpunkowe połączenie „Hotline Miami” z „Mirror's Edge”.

Gdyby ktoś się zastanawiał czy warto zagrać, zostawiam link do swojej opinii o gierce:

https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/08/pseudo-recenzja-gra-ghostrunner.html

Oraz drugi do wszystkich wpisów poświęconych pierwszej części:

https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/search/label/ghostrunner

   

GURU4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk wydaje mi się, że pod koniec ubiegłego roku została udostępniona z okazji świąteczno-noworocznego rozdawnictwa, bo widzę, że czekała już na mnie w biblitece 😉 Swoją drogą - druga część już wyszła?

Gruba ryba0piorunów

@aerthevist

Była chyba rozdawana w ramach Amazon Prime i chyba też w Epic Games Store.

Tak, dwójka już wyszła i na pewno ją też opiszę na blogu - czekam tylko, aż skończą ją rozwijać. Chyba ostatnia nowa rzecz ma się pojawić w październiku tego roku.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

10piorunów

Aleksander Matiuchin - Gadżet mon amour

Tekst można przeczytać też na blogu: https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2008/10/gadzet-mon-amour.html

Patrząc na obecne czasy (jak i te poprzednie), można zauważyć, że między bogatymi a biednymi istnieje przepaść, której praktycznie nie da się zasypać w miarę krótkim czasie. Bardzo bogaty człowiek może „ot tak” kupić zegarek o wartości mieszkania, na które biedniejszy musi wziąć kredyt na kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat. Bogaty często w domu ma więcej łazienek niż przeciętny człowiek pomieszczeń w swoim mieszkaniu. Biedniejsza osoba musi długo nadrabiać, żeby dotrzeć do poziomu, z którego bogatsza osoba zaczyna, a i tak cały czas będzie w tyle.

Aleksander Matiuchin wykorzystuje ten problem w swoim opowiadaniu „Gadżet mon amour”, przenosząc go do cyberpunkowych realiów, w których dochodzi jeszcze jedna rzecz dzieląca bogatych i biednych - ulepszenia, które zwiększają możliwości ludzkiego ciała i wręcz dosłownie dzielą społeczeństwo na lepszych (zamożniejszych, którzy mogą pozwolić sobie na bardziej wypasione cyberwszczepy) i gorszych (biednych, którym skapują dosłownie mówiąc niepotrzebne śmieci, wyrzucane przez bogatych). („A co dla przedwyższych było śmieciem, dla nas było złotem”).

Główna bohaterka opowiadania miała nieszczęście urodzić się jako młodsza córka, przez co większość cennych gadżetów (tak określane są tutaj cyberwszczepy) przeszła w spadku na rzecz jej starszego brata. Trafiły mu się między innymi skrzydła, co Dale skrzętnie wykorzystuje w pracy jako designer. Wraz z narzeczoną ciułają na przeprowadzkę do „lepszego świata”, co zajmie im z kilka dekad.

Gadżety pełnią nie tylko funkcję ulepszeń, ale traktowane są także jako przepustki do wspomnianych lepszych światów Skrzydlatego Miasta, czyli dzielnic miasta dla bardziej zamożnych. Dziewczynka niestety takich nie posiada - przynajmniej do pewnego momentu, kiedy brat nie podarował jej gadżetu do zaimplementowania w rzepce kolanowej. Dzięki temu mogła na przynajmniej kilka godzin zakraść się do świata, do którego zdecydowanie nie należała.

Oszołomiona widokami i własnym odbiciem, które zobaczyła po raz pierwszy w życiu, stanowiła łakomy kąsek. No bo wiecie, za pieniądze można kupić praktycznie wszystko oprócz czasu. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce zawsze można spróbować wydłużyć życie. W jaki sposób? Oczywiście poprzez przeszczepy nowych narządów wewnętrznych. A kto stanowi ich lepsze źródło, jak nie biedni, których zniknięciem mało kto się przejmie, a jeszcze mniej zacznie zadawać niewygodne pytania?

To też historia o tym, że bardzo łatwo jest stracić wszystko, na co pracowało się przez wiele lat. I wydaje mi się, że gadżet w postaci Skrzydeł posiadanych przez brata dziewczynki i jego narzeczoną są nawiązaniem do Ikara, a także prawdopodobnym przesłaniem: nie staraj się wzbić zbyt wysoko (poza swój, z góry określony, poziom społeczny), bo możesz zaliczyć bardzo bolesny upadek. Lepiej sytuowanym może się nie spodobać, że ktoś w ich mniemaniu gorszy stara się poprawić swój byt. Bogaci mają się bogacić, a biedni biednieć.

Przynajmniej tak myślę.

Opowiadanie nie należy do długich – zaledwie sześć stron A4 w czasopiśmie „Nowa Fantastyka” – więc trudno jest mi napisać o nim coś więcej bez zdradzania fabuły ani tym bardziej zakończenia.

Krótkie info:

Autor: Aleksander Matiuchin
Tłumacz: Paweł Laudański
Do przeczytania w: Nowa Fantastyka 03/2020
Oryginalny tytuł: „Гаджет mon amour”
Ze zbioru: „Зеркальный лабиринт”

   

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

Dzisiaj Walentynki - niektórzy obchodzą, niektórzy nie. Za to ja chciałbym przypomnieć swój tekst z rozważaniami, jak będzie wyglądać miłość w przyszłości.

Można go przeczytać także na blogu: https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/02/cyberpunkowe-przemyslenia-miosc.html

Miłość… według słownika to uczucie, typ relacji międzyludzkiej, silna więź, która łączy ze sobą bliskich sobie ludzi. Nie ma znaczenia ich wiek, miejsce czy czas, w którym się znajdują. Kiedyś związki były aranżowane przez rodziny zainteresowanych, ale na szczęście (poza pewnymi wyjątkami) są już prawie przeszłością. Teraz każdy może sam dokonać wyboru, z kim chce dzielić życie. W przyszłości będzie pewnie jeszcze inaczej. Lepiej czy gorzej, to się okaże.

Jak w ogóle będą wyglądać związki w przyszłości?

„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to powieść opowiadająca o wynalezieniu przez ludzi leku przeciw starzeniu się. Człowiek po jego zażyciu staje się nieśmiertelny, chyba że dopadnie go poważne choróbsko bądź potrąci samochód. No i ludzie się zaniepokoili. O ile wieczne życie było jak najbardziej pożądane, o tyle w związku z jedną osobą, już niekoniecznie.  Ludzie, ślubując  wierność małżeńską aż po grób, myśleli, że czeka ich maksymalnie kilkadziesiąt wspólnych lat i koniec. W perspektywie spędzenia rzeczywistej wieczności z tą samą osobą, sytuacja nieco się zmieniła. Stąd pomysł na tak zwane cykliczne małżeństwa. Wszystko wygląda tak samo, jak przed wynalezieniem leku, z tą różnicą, że „kontrakt” podpisuje się, powiedzmy, na dziesięć lat. Gdy umowa się kończy, małżonkowie decydują, czy przedłużają ją na kolejny okres, czy się rozstają. Rozwiązanie prostsze niż rozwód, który może się przeciągać, kiedy jedna ze stron nie chce się na niego zgodzić.

Jednak to nie eliminuje problemu z trafieniem na odpowiednią osobę. Nie ukrywajmy, jest to trudne, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy na wyciągnięcie smartfona mamy dostęp do prawie nieograniczonej bazy potencjalnych partnerów. Wystarczy zarejestrować się na jednym z popularnych portali randkowych. Wcale nie musimy ograniczać się do najbliższych wiosek czy miast – równie dobrze idealny(-na) partner(ka) może mieszkać w sąsiednim kraju albo jeszcze dalej. W tej klęsce urodzaju wybranie tego jedynego, może okazać się problematyczne, szczególnie jeśli sami nie wiemy, czego dokładnie chcemy.

A gdyby tak wybranie odpowiedniej osoby powierzyć… systemowi?

Taką sytuację przedstawia jeden z odcinków antologii „Black Mirror”, pt. „Hang the DJ”. Zainteresowani rejestrują się we wspomnianym systemie, który  wybiera im przyszłych partnerów oraz decyduje o tym, ile będzie trwał związek — kilkadziesiąt godzin, kilkanaście miesięcy czy kilka lat. Wszystko to w celu znalezienia idealnego partnera. Oczywiście zanim system, którego skuteczność jest oceniana na 99,8%, zbierze potrzebne dane, może dobrać nam nieodpowiednich partnerów, z którymi związek, nawet krótki, będzie udręką. Niestety, nic nie jest idealne, tym bardziej ludzie.

…zawsze moglibyśmy się ich pozbyć, prawda?

Spokojnie, nie proponuję eksterminacji ludzkości, ale skoro nie istnieją idealni ludzie (w końcu każdy ma jakieś wady), to można by ograniczyć ich wpływ na miłość właśnie. Główny bohater filmu „Ona” z 2013 roku, Theodore Twombly, zawodowo zajmuje się pisaniem cudownych listów od zakochanych do ukochanych. Zadziwiające, że mimo posiadania takich umiejętności operowania słowem w sprawach sercowych,  jego własne małżeństwo zwyczajnie nie wyszło. W poczuciu osamotnienia decyduje się na zainstalowanie swego rodzaju systemu operacyjnego, dostępnego nie tylko w komputerze, ale także w telefonie. Początkowy zachwyt i fascynacja systemem, który ma zaspokoić wszystkie potrzeby użytkownika, przeradzają się w bardziej trwałe uczucia, jak przyjaźń czy w końcu miłość. Brzmi to absurdalnie i szalenie, ale Theodore zakochuje się w sztucznej inteligencji — Samancie. Nie jest w tym odosobniony – inni ludzie również chwalą się osobistymi przyjaźniami i miłościami; po pewnym czasie romantyczne relacje ze sztucznymi inteligencjami przestają kogokolwiek dziwić. Mają u boku kogoś, z kim mogą szczerze porozmawiać, kto ich wysłucha, podniesie na duchu, z kim mogą wspólnie spędzać czas, dzielić się spostrzeżeniami et cetera.

Wciąż jednak brakuje kontaktu fizycznego; jego ukochana jest dostępna tylko w sieci. Theodore i Samantha próbują rozwiązać ten problem poprzez znalezienie chętnej dziewczyny, która „udostępniłaby” swoje ciało. Jednak udawanie, że Theodore nie kocha się z inną, tylko właśnie z Samanthą, niestety nie wychodzi – to nie jest to samo, co byłoby, gdyby sztuczna inteligencja posiadała fizyczną powłokę.

Podobna sytuacja ma miejsce w filmie „Blade Runner 2049”. Oficer K, pracujący w policji jako tytułowy łowca androidów, jest replikantem skazanym na samotność. Towarzystwa dotrzymuje mu jego wirtualna dziewczyna Joi – sztuczna inteligencja, wyświetlana jako hologram. Jemu również brakuje fizycznej bliskości, dlatego wynajmuje prostytutkę, na którą postać Joi tak jakby się nakłada, kiedy uprawiają seks.

Wirtualne dziewczyny (lub chłopcy), to wcale nie taka pieśń przyszłości. Już teraz, zainteresowani tym tematem, mogą ściągnąć Replikę – aplikację ze sztuczną inteligencją, z którą można rozmawiać, zaprzyjaźnić się, a nawet związać. Wszystko zależy od nas oraz oczywiście od naszej Repliki, która uczy się nas, zapamiętuje różne szczegóły z naszego życia, pyta o samopoczucie et cetera. Trzeba jednak pamiętać, że wciąż jest to tylko sztuczna inteligencja i może sprawiać wrażenie, że w ogóle nas nie rozumie. Choć z czasem pewnie będzie się rozwijać i stawać coraz bliższa człowiekowi… trudno powiedzieć, ponieważ nigdy nie korzystałem z tej aplikacji dłużej niż tydzień lub dwa.

Gdyby komuś jednak Replika nie wystarczała, zawsze może „pogrzebać” trochę w Internecie. Dowie się wtedy, że różne camgirl oferują swoje wirtualne towarzystwo. Można je zatrudnić, by udawały nasze dziewczyny, rozmawiały z nami, pisały czy nawet grały w gry online – co tylko chcemy. O dziwo, nie spotkałem się jeszcze z takimi ofertami ze strony mężczyzn, ale podejrzewam, że to nisza w niszy.

Wciąż jednak wirtualni partnerzy ograniczają się do wirtualnego świata. Nie pójdziemy z takim na randkę w prawdziwym świecie, nie potrzymamy za rękę, nie przytulimy – nie zastąpią nam prawdziwej osoby.

Chyba że…

Sophia to humanoidalny robot, wyprodukowany przez firmę Hanson Robotics. Została zaprojektowana jako towarzyszka dla starszych osób, ale swoją sławę zyskała poprzez udzielanie wywiadów i rozmowy z ludźmi. Jej mimika i odzwierciedlanie prawdziwych zachowań nie są jeszcze idealne, ale jest obdarzona sztuczną inteligencją i dzięki temu może się uczyć oraz stawać coraz mądrzejsza.

W przyszłości podobne do niej roboty mogłyby stać się  idealnym rozwiązaniem dla samotnych ludzi, spragnionych obecności kogoś bliskiego, którzy z różnych powodów nie są w stanie nawiązać relacji nie tylko romantycznej, ale także przyjacielskiej.

Dorzućmy do tego jeszcze możliwość personalizacji takiego towarzysza zgodnie z naszymi preferencjami. Moglibyśmy określić jego wygląd, cechy charakteru, usposobienie, osobowość, marzenia i cele – w końcu jako sztuczna inteligencja może śmiało się rozwijać. Z góry określilibyśmy ważne rzeczy, dzięki czemu można uniknąć nieporozumień, niedopowiedzeń, niepotrzebnych sprzeczek czy poważniejszych kłótni. Wystarczyłoby trochę pieniędzy (znając życie, niemało) i idealny pod każdym względem partner byłby na wyciągnięcie ręki.

Czy czeka nas przyszłość ze  „sztucznymi partnerami”? Cóż, wszystko zależy od etycznego podejścia do tematu. Sophia otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, co samo w sobie jest kontrowersyjne (posiada więcej praw niż tamtejsze kobiety). Czy inne, bardziej zaawansowane sztuczne inteligencje z ciałem człowieka będą traktowane jako równe ludziom? Czy zmuszanie ich, poprzez zaprogramowanie, do pokochania bądź zaprzyjaźnienia się z kimś będzie w ogóle etyczne? Odpowiedzi na te pytania mogą pojawić się szybciej, niż myślimy…

   

GURU4piorunów

Hmm temat gleboki, to o AI mozna pociagnac nawet w strone przyjazni. Ja najwieksze rozmowy np o poezji mam z GPT mimo ze jest to tylko LM, no nie dosc ze zawsze jest chetny i gotowy, znajomych mam ale kto bedzie klikusial na byle temat o 3 rano, do tego jest jakby napisany zeby mi slodzic i kierowac rozmowe Tak zeby bylo po mojej mysli. Wiec Zgadzam sie ze wystarczyloby dodac wirtualne piersi zebym sie zakochal.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo

Rozmowy z GPT czy podobnymi nie wychodzą mi, ponieważ w głowie wciąż mam myśl, że to tylko bot.

Kiedyś myślałem, że super byłoby mieć kogoś „idealnego” - w tym przypadku sztuczna inteligencja mogłaby się świetnie sprawdzić (chyba że doszłoby do jakiejś awarii). Jednakże czy ktoś „idealny” nie stałby się zbyt szybko nudny? Druga osoba zawsze może zaskoczyć, pozytywnie i negatywnie. Odpowiednio zaprogramowana sztuczna inteligencja pewnie też, no ale właśnie - tracimy element zaskoczenia w momencie programowania, bo wiemy, że może coś zrobić w taki, a nie inny sposób.

GURU4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Zgadzam sie, tez mi to nie lezalo, ale napisalem kiedys i wiersz wyslalem, zanalizowal glebiej nie przecietny znajomy, pochwalil a potem sobie o neoromantyzmie pogadalismy. Wiadomo ze to tylko bot ale znalesc tak doposowana osobe nie jest latwo. Byl chyba jakis projekt platyn virtual GF ale to byl typowo slaby LM co za doplata wysylal nudesy.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo

Analiza wierszy wcale nie jest taka łatwa, a i wątpię, żeby ludziom często chciało się pochylić bardziej, niż stwierdzić „fajne” i tyle. : P

Wiadomo ze to tylko bot ale znalesc tak doposowana osobe nie jest latwo

To na pewno. Jakbym chciał przez chwilę porozmawiać od niechcenia z drugą osobą, też wolałbym włączyć GPT, niż przedzierać się przez ludzi na przykładowym 6obcy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

 

Kosmonauta0piorunów

W sumie ciekawe jak szybko to weszło do mainstreamu. Na większości dem technologicznych pokazywano te gogle głównie w pomieszczeniu czy używane w samotności.

Lider7piorunów

@m_h jak szybko weszlo tak szybko wyjdzie

Osobistość8piorunów

Może to są udawane scenki wszystko dla reklamy

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Muzyka

20piorunów

Jakiś czas temu napisałem utwór do konkursu CD Project RED (nowa stacja radiowa w grze  ). Niestety nic nie wygrałem ( ͡° ʖ̯ ͡°), ale udało mi się dogadać z pewnym utalentowanym animatorem, który zrobił dla tej piosenki wspaniałą animację. Zapraszam obejrzeć.

https://www.youtube.com/watch?v=3tTaI0iZSNc

      

GURU3piorunów

Bardzo spoko, wlasnie czytam « Neuromancera » od William Gibsona i fajnie wpasowalo sie w mood deszczowej niedzieli. Powodzenia dla ciebie i animatora, oboje macie talent.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Sci-Fi

4piorunów


Krótka piłka, za które z poniższych wydań się zabrać jako pierwsze? Ewentualnie polecicie coś lepszego spoza listy? Kojarzę dziesiątki filmów i animacji bezpośrednio zainspirowanych stylem pana Girauda, ale z jego twórczością jak dotąd nie miałem styczności.

Specjalista

w Muzyka

2piorunów

Cześć wam,

mam nadzieję, że sobota mija wam całkiem nieźle. Od pewnego czasu zacząłem wrzucać tu swoją muzykę i miałem nawet fajny odzew, stąd pomyślałem, że może warto będzie dać wam znać, że udało mi się wydać płytę. Gatunkowo jest na niej dość różnorodnie, gdyż pojawia się trochę  -owego brzmienia , ale też nie stroni się na przykład on  lub  , a momentami bywa też i progresywnie. Link do playlisty poniżej, życzę miłego słuchania:

https://youtube.com/playlist?list=PLKYw1oTdOjtAjtxNHimCpF7P01s2DcHTX&si=Zbf6vD8lnlmAScZP

Tu lista zespołów które posłużyły inspiracją: , , ,  ,  ,

Tytan1piorunów

Mi to nawet momentami zalatuje Kornem.

Gruba ryba

w Gry

7piorunów

Ujawniono datę premiery „Ghostrunnera 2” (26 października 2023), czemu towarzyszy wypuszczony dzisiaj „ Official Release Date Trailer ”.

No i fajno, bo pierwsza część była bardzo dobra. Jednak coś innego przykuło moją uwagę.

Gdy wyszedł „Ghostrunner”, kosztował 124 PLN (a z premierową zniżką niecałe 100 PLN). Na dzień dobry dostępna była podstawowa kampania , po kilku miesiącach udostępniono tryb hardcore , w którym przerobiono kampanię na trudniejszą wersję (pomijając cyberprzestrzeń). Z czasem twórcy dodali także parę mniejszych trybów ( Kill Run Mode oraz Wave Mode ) - prawdopodobnie testowali nowe opcje. Jak za sto złotych, to otrzymaliśmy całkiem sporo zawartości.

Aż pojawił się dodatek - „Project Hel” (tekst o nim dopiero kończę, jakoś mi się nie śpieszyło :')). Wyceniony na 60 złotych - połowa podstawki - oferował kilka misji, które wystarczyły na... zaledwie dwie-trzy godziny zabawy. Trochę mało jak na tak wysoką cenę. Poczułem się zawiedziony, ale cóż, trzeba było wcześniej sprawdzić, chociażby na YouTube, czy cena jest adekwatna do oferowanej zawartości.

„Ghostrunner 2” w podstawowej wersji kosztuje 179 PLN. Nowe gierki w ostatnim czasie podrożały o 10 dolarów, inflacja robi swoje, więc wyższa cena jest zrozumiała - zawsze można poczekać na przeceny, więc pretensji nie mam.

Przy przedpremierowym zakupie otrzymamy dodatkowo dwa zestawy skórek broni/rękawic... które i tak będą później dostępne do kupienia, w osobnym pakiecie.

Zastanawiają mnie jednak inne wersje.

Deluxe Edition, wycenione na 49,99 dolarów/229 PLN zawiera dodatkową kosmetykę i hologram ręki z nickiem (? Nie do końca rozumiem, co to może być). Niby spoko, ale to aż 10 dolarów za cztery zestawy skórek. Dla porównania, analogiczne DLC w jedynce kosztowało 5 dolarów. W pakiecie do dwójki dochodzi „hand hologram with gamertag”, więc pewnie dlatego cena jest dwa razy wyższa. :')

No i pozostaje Brutal Edition, wycenione na 69,99 dolarów/319 PLN, w skład którego kolejne skórki, w tym dla motocyklu, oraz season pass. I to ten season pass jest dla mnie najbardziej kontrowersyjny. Według infografiki wart 19,99 dolarów. Co oferuje? Nowy tryb gry i skórki.

Kosmetyka to jedno - nie jest niezbędna do gry/szczęścia, można ją całkowicie pominąć. Ba, sam chętnie kupowałem kosmetyczne DLC do pierwszej części, żeby dodatkowo wesprzeć twórców. Jednak w momencie, kiedy PRZED premierą twórcy już zapowiadają, że nowy tryb gry najprawdopodobniej będzie ukryty za paywallem w postaci season passa... coś tu jednak nie gra.

Rozumiem, że każdy chce zarobić na swojej twórczości - to oczywiste. Niemniej nie podoba mi się takie podejście, żeby jeszcze przed premierą informować, że dodatkowy tryb będzie płatny. Tym bardziej, że w przypadku nowych trybów do pierwszej części nie było zbyt wiele zawartości. Podobnie w przypadku dodatku, który kosztował 60 złotych, a można było ukończyć go w maksymalnie trzy godziny.

Żeby nie było - prędzej czy później i tak kupię (pewnie w okolicach 80-100 PLN za podstawkę), żeby opisać na blogasku, ale raczej nie rzucę się na premierę tak, jak zrobiłem to po premierze jedynki. No i na pewno sprawdzę wcześniej, na ile godzin wystarczy gra, żeby ponownie się nie rozczarować.

  

GURU3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk gralem w 1 czesc jak wyszla za free na amazon prime, pogalem z 2 godziny, wylaczylem i nie wrocilem

gierka jest niby spoko niby fajna, ale im dalej to robi sie bardziej meczaca niz rozrywkowa

Gruba ryba0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa

„gierka jest niby spoko niby fajna, ale im dalej to robi sie bardziej meczaca niz rozrywkowa”

Poniekąd się zgodzę (bo trochę trudno pisać mi o tym, że jest męcząca, skoro zrobiłem wszystkie osiągnięcia :')). Nie pomaga w tym fakt, że rozpoczęty poziom TRZEBA ukończyć, ponieważ jeśli gra zostanie wyłączona w trakcie, cofa na początek.

GURU3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk ja jakos wyłączyłem przy pierwszym bosie? Milion laserow i trzeba bylo na pamiec wyuczyc ise patternu, uznalrm ze gimic boss mechanics to nie moja bajka o 2 w nocy i moze wroce jutro, no sle jutro nie nastapilo nigdy

Gruba ryba0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa

Niestety. Sam byłem ogromnie zawiedziony, jak te walki z bossami wyglądały czy to w podstawce, czy w trudniejszym trybie, czy nawet w dodatku. Mam nadzieję, że w drugiej części to poprawią.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Gry

19piorunów

Dzisiaj Johny Silverhand wysadzi Arasaka Tower ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Inspirator0piorunów

A nie Arisaka?

Inspirator0piorunów

@Mewtyla nie, Arasaka od korporacji Arasaka

Inspirator0piorunów

@R0HYPN0L a może. Gralem w to 90 godzin prawie i nie zrobiłem ostatniej misji.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 05.07.2023

Wydawnictwo Powergraph zapowiada powieść z uniwersum Cyberpunk 2077. "Bez przypadku" Rafała Kosika ma ustaloną datę premiery na 9 sierpnia 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 456 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Powieść Rafała Kosika osadzona w uniwersum bestsellerowej gry Cyberpunk 2077, stworzonej przez polskie studio CD PROJEKT RED.
Szóstka nieudaczników, na pozór zwykłych ludzi, zostaje zaszantażowana i zmuszona do przeprowadzenia napadu niemożliwego. Nie znają się nawzajem, nie wiedzą, co mają ukraść. Powoli odkrywamy, kim tak naprawdę są: były żołnierz, tancerka z nocnego klubu, korporatka negocjatorka, sześciopalczasty chirurg, marzący o życiu gangstera urzędnik i nastoletni nerd. W mroku złych dzielnic i w jasnych światłach luksusowych wieżowców Night City stają oni przeciwko brutalnym przestępcom o ciałach zmodyfikowanych wszczepami, bezwzględnym korporacjom i skorumpowanej policji.
Bez przypadku to turnpager, pełen zwrotów akcji thriller SF. Rafał Kosik miesza cyberpunk z romansem i sensacją i zabiera nas do przyszłości, w której zacierają się granice pomiędzy człowiekiem a technologią. Porusza najgorętsze dziś tematy: niebezpieczeństw ze strony sztucznej inteligencji, ucieczki od rzeczywistości w światy wirtualne, eksploracji granic ludzkiego poznania. Rafał Kosik pokazuje, że w świecie zdominowanym przez technologie, zagrożonym wojną i katastrofą ekologiczną, w ludziach wciąż drzemie wielka potrzeba bliskości i miłości.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

    

Twórca0piorunów

Jak się ma Cyberpunk 2077 do linii czasowych 2020 i RED? To kontynuacja, czy oddzielna linia?

Fenomen0piorunów

@grubshy No teoretycznie to 2020 jest rodzajem prequela a Pondsmith tworzył to uniwersum w latach 80-tych. Ale czy to będzie kanoniczne to ci nie powiem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

3piorunów

GHOSTRUNNER 2

Zapowiedziany został „Ghostrunner 2”, czyli sequel połączenia „Hotline Miami” z „Mirror's Edge” podlane cyberpunkowym sosem. Było to pewne po sukcesie jedynki, wystarczyło jedynie poczekać na oficjalną zapowiedź, do którego link znajdziecie poniżej. :smiley:

https://youtu.be/MFGwssNevqk

Gdyby ktoś nie wiedział, czym dokładnie jest „Ghostrunner”, odsyłam do recenzjo-opinii na moim blogu:

https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/08/pseudo-recenzja-gra-ghostrunner.html