Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzwujkiem

Lider

w Książki

27piorunów

Abonamenty książkowe - #4 BookBeat

Kończę serię o subskrypcjach platform, kóre oferują zarówno Ebooki, jak i Audiobooki. W poprzednich wpisach opisywałem Legimi , EmpikGo i Storytel . A dziś pora na BookBeat, choć początkowo miała się tu znaleźć Audioteka.
Kolejne wpisy będą poświęcone platformom z samymi audiobookami :smiley:

BookBeat to szwedzka platforma subskrypcyjna oferująca dostęp do audiobooków i e-booków. Na polskim rynku dostępna jest od 2019 roku. Od początku swojego istnienia BookBeat wyróżnia się jasną i elastyczną ofertą, bazującą na różnych wariantach abonamentu ograniczonych liczbą godzin, które użytkownik może przeznaczyć miesięcznie w dowolnych proporcjach na słuchanie lub czytanie.

Platforma szybko zdobyła popularność ze względu na atrakcyjny stosunek ceny do liczby godzin dostępu i liczne promocje, którę są dużo częstsze niż u konkurencji. BookBeat oferuje również możliwość współdzielenia konta w ramach pakietów rodzinnych z aż 4 dodatkowymi osobami oraz świetną cenę dla studentów. Chociaż BookBeat nie oferuje planu całkowicie nielimitowanego, jego najwyższy pakiet (Premium – 100 godzin miesięcznie) będzie wystarczający dla większości użytkowników.

Zalety:
Przystępna cena za godziny* - już najniższy plan (Basic) oferuje 20 godzin za około 23 zł, a Premium pozwala na 100 godzin słuchania za ok. 35 zł.
Elastyczne opcje rodzinne* - możliwość dodania do 4 profili dodatkowych w ramach konta rodzinnego, każde z własnym limitem godzinowym.
Rabat studencki* - plan Basic dostępny za 9,99 zł/miesięcznie po weryfikacji statustu studenta.
Duża baza tytułów* - BookBeat oferuje jedną z największych bibliotek audiobooków i e-booków w językach obcych, ale i oferta książek po polsku jest dość bogata.

Wady:
Brak planu bez limitów godzin* - nawet w najwyższym pakiecie (Premium) obowiązuje limit - maksymalnie 100 godzin miesięcznie. Dla większość użytkowników będzie to wystarczające, ale każdy kto czyta/słucha więcej niż 10 książek miesięcznie, już się w tym limicie nie wyrobi.
Konkurencja ma więcej godzin w podobnej cenie* - plan Unlimited w Storytel oferuje nielimitowany dostęp za bardzo zbliżoną cenę (~40 zł) przy bogatszej ofercie książek po polsku.
Brak wsparcia dla czytników* - BookBeat podobnie jak Storytel dostępny jest tylko jako aplikacja na smartfony i tablety (Android, iOS, iPadOS). Nie ma żadnej integracji z czytnikami Kindle, PocketBook czy Inbook.
Brak Synchrobooków* - brak funkcji płynnego przełączania między e‑bookiem a audiobookiem.
Aplikacja* - ograniczone wyświetlanie serii - choć serie i poszczególne tomy są nieźle oznaczone, często nie są one ułożone we właściwej kolejności, co sprawia, że możemy przeczytać 1 tom, a później zupełnie przypadkiem przeskoczyć do 3, z pominięciem 2.
Baza audiobooków* - porównując BookBeat do najbliższego konkurenta - Storytel - zobaczycie, że choć niemal te same tytuły wsytępują na obu platformach, to często gdy Storytel ma zarówno Ebooka i Audiobooka, to Bookbeat już tylko samego Ebooka.

Ceny abonamentów BookBeat:
Basic – 22,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin* słuchania/czytania miesięcznie
Basic Student - 9,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin* słuchania/czytania miesięcznie (z kodem "student")
Standard – 29,99 zł/miesiąc, 40 godzin* miesięcznie
Premium – 34,99 zł/miesiąc, 100 godzin* miesięcznie
Dodatkowe profile* - 9,99 zł w planie Basic | 12,99 zł w Standard | 14,99 zł w Premium
(Każdy dodatkowy profil uzyskuje swój własny limit, w wysokości zależnej od poziomu abonamentu)

Podsumowując:
BookBeat to platforma atrakcyjna przede wszystkim dla osób konsumujących Audiobooki i Ebooki na telefonie lub tablecie, które cenią sobie przejrzystość oferty i nie potrzebują nielimitowanego dostępu. BookBeat ma obecnie najlepszą ofertę dla kilku profili w ramach jednej subskrypcji (Family). Jeśli jednak zależy Ci na nieograniczonym dostępie do treści z podobnej oferty, to lepiej sprawdzi się Storytel. A jeśli posiadasz jeden z najpopularniejszych czytników (Kindle, Inbook, Pocketbook) i zależy Ci na jego obsłudze w ramach subskrypcji, rozważ alternatywy takie jak EmpikGo czy Legimi.

Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, jeśli macie jakieś pytania - zapraszam do komentarzy.

Gruba ryba2piorunów

Dziękuję Pan @WujekAlien.
Dzięki tym rzetelnym opisom już wiem, że za trzy miesiące porzucam Legimi na zawsze na rzecz Empik Go.

Lider6piorunów

@FoxtrotLima jeśli się wyrobię z czasem, to na wtorek/środę planowałem podsumowanie z tabelką i zebranymi w jednym miejscu wadami i zaletami wszystkich platform.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

26piorunów

1162 + 1 = 1163

Tytuł: Drugie życie Czarnego Kota
Autor: Stanisław Łubieński
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Agora
Format: audiobook
Liczba stron: 312
Ocena: 8/10

Drugie życie Czarnego Kota to zbiór esejów, które wciągają i zachwycają. Nie przez dramatyczne wydarzenia, ale przez umiejętność opowiedzenia o tym, co zwyczajnie istnieje… ale zwykle jest niewidoczne. Łubieński zabiera nas na spacery po Warszawie pełne mchów wyrastających z brukowanych chodników, ruderalnych roślin czy lisów zaglądających sąsiadom na podwórka. To opowieść o naturze, która nie tylko przetrwała w mieście, ale wbrew człowiekowi, jeszcze piękniej rozkwita.

Autor pisze z erudycją, ale bez nadęcia. Łączy kulturę, historię i przyrodę w narrację, która momentami przypomina detektywistyczną wyprawę: analizuje pradawne ziarna pyłków, rewitalizację miejskich działek, obecność porostów na ścianach i w ten sposób odkrywa Warszawę, jakiej nie pozna się z przewodników.

To co poszło nie tak?
Momentami narracja jest zbyt poetycka/restauracyjna - nie każdemu spodoba się spacer zamiast akcji. Miejscami autor się rozmarza i można poczuć niedosyt konkretów, nie razi to tak mocno, ale też ne pomaga w odbiorze. Przypomina trochę kolegę, który z pasją opisuje swoje pasje, ale akurat te, których z nim nie dzielimy.

Drugie życie Czarnego Kota to książka dla tych, którzy chcą przestać widzieć miasto jako betonowy monolit i zacząć je odczuwać jako ekosystem, który żyje własnym rytmem i to mimo wszechobecnych do okoła ludzi. Łubieński pokazuje, że prawdziwa przyroda nie potrzebuje wielkich parków - wystarczy chwila uważności. Dla mnie - to pozycja, po której Warszawa (którą schodziłem wzdłuż i wszerz) nigdy nie będzie już wyglądać tak samo.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 119/128

Lider

w Książki

21piorunów

1161 + 1 = 1162

Tytuł: Tell Me Who I Am
Autor: Alex i Marcus Lewis z Joanną Hodgkin
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Hodder & Stoughton
Format: e-book
Liczba stron: 353
Ocena: 7/10

Tell Me Who I Am to hipnotyzująca autobiografia, która łączy osobisty dramat z elementami thrilleru psychologicznego. Autorzy, bracia bliźniacy Alex i Marcus Lewis, opowiadają nam historię opartą na traumie, amnezji i grze między pamięcią a zapomnieniem. Alex traci pamięć po wypadku, a Marcus staje się jego jedynym przewodnikiem po przeszłości - tej, którą zna i którą chce się z bratem podzielić, i tej, którą celowo zaciera i przed nim ukrywa.

Współpracując z Joanną Hodgkin, stworzyli opowieść, która powoli odsłania przed nami rodzinny sekret - najpierw słodkie wspomnienia dzieciństwa, potem coraz ciemniejsze fragmenty. Kiedy Alex zaczyna odkrywać sprzeczne ślady między wspomnieniami brata, a rzeczywistością, historia wchodzi na zupełnie nowe tory.

Podobało mi się, jak autorzy oddają dramat milczenia i konsekwencji zatajania. Ale niestety - książka chwilami wlecze się jak echem odbite echo przeszłości. Tempo bywa zbyt powolne, a pytania długo pozostają bez odpowiedzi. Mimo silnego momentu wyjawienia prawdy, zakończenie przyniosło więcej niedopowiedzeń niż satysfakcji.

Tell Me Who I Am było też przyczynkiem do powstania dokumentu na platformie Netflix, który dużo bardziej mnie zafascynował i lepiej budował napięcie i duszną atmosferę. Na ocenę mogło też wpłynąć to, że obejrzałem film przed przeczytaniem książki i znałem zakończenie i największe tajemnice.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128 - Udało się nadrobić wszystkie zaległe książki 😉

Lider

w Książki

37piorunów

1160 + 1 = 1161

Tytuł: Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii
Autor: Jeffrey A. Lieberman
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 344
Ocena: 8/10

To jedna z tych książek, która mogła łatwo popaść w akademicką nudę, a tymczasem okazuje się całkiem wciągającym spojrzeniem na historię jednej z najmniej zrozumianych dziedzin medycyny - Psychiatrii.

Lieberman - autor tej historii i psychiatra, wciąga nas w opowieść o psychiatrii jako „czarnej owcy medycyny”. I to nie dla stylu, ale dlatego, że przez lata była marginalizowana, stygmatyzowana i wręcz odgrodzona od normalnej opieki lekarskiej. Zamiast pełnoprawnej opieki pacjenci dostawali: izolowane szpitale, eksperymenty, lobotomie, „leczenie gorączką”, terapię malarią i inne zabiegi często podnoszone w horrorach medycznych. Wszystko to balansuje na granicy absurdu, aż nagle okazuje się, że wielu ludziom pomogło - mimo okrutnego kontekstu.

Narracja prowadzona jest z dystansem, momentami z ironią, ale bez szyderstwa. Autor potrafi pokazać zarówno triumfy, jak i frustracje z tego jak długo psychiatrii odmawiano statusu nauki. Pokazuje, że zmiany nie przyszły z dnia na dzień, ale dzięki, a może nawet na przekór dekadom błędów, konfliktów i społecznych uprzedzeń.

Przekonały mnie przede wszystkim: 
- Lekki ton narracji, nawet gdy autor opisuje lobotomię. 
- Spora dawka ciekawostek - od Freuda zaskakująco powiązanego ze Steve’em Jobsem, przez trepanację czaszki w prehistorii, aż do wpływu Al Capone’a na Schumanna. 
- Przedstawienie szerszej perspektywy: nie tylko o Freudzie i psychoanalizie, ale także o rozwoju terapii, alinizacji DSM i ewolucji opieki psychiatrycznej w USA.

Książka ma jednak wady: 
- Chronologia jest dość chaotyczna - trudno było się połapać w tym, co dzieje się kiedy, zwłaszcza po pierwszym rozdziale pełnym dat i nazwisk. 
- Nie jest też historią psychiatrii w ujęciu globalnym, ale raczej wypustką amerykańską. Mi bardzo zabrakło szerszego kontekstu europejskiego czy azjatyckiego. 
- Czasem brakuje głębszych studiów przypadków - wiele historii tylko zarysowano, a obietnice takie jak ta z okładki („co łączy Freuda ze Steve’em Jobsem?”) nie zawsze były rozwinięte w pełni.

Czarna owca medycyny to opowieść o tym, jak długo psychiatrię traktowano jak pariasa medycyny, zanim się zrehabilitowała lekami, terapią i empatią. To książka edukacyjna, ale podana z humorem, dystansem i narzędziami detektywa historii nauki. Nie idealna, ale zdecydowanie warta poznania.

A wszystko to, co napisałem powyżej i tak nie ma znaczenia, bo książka ma owcę na okładce i wiadomo co się będzie zaraz działo w komentarzach. Ale mimo tego, próbowałem podzielić się swoimi wrażeniami 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128
(brak 1 recenzji na bookmeter - nadrabiam wpisy z zaległymi książkami)

Lider

w Książki

18piorunów

1159 + 1 = 1160

Tytuł: Family Matter
Autor: Claire Lynch
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Scribner
Format: e-book
Liczba stron: 240
Ocena: 7/10

Family Matter to czuła i poruszająca opowieść o dwóch pokoleniach jednej rodziny oraz tajemnicach i próbach pogodzenia sprzecznych wersji prawdy. To spojrzenie na to, jak dobre intencje mogą ranić — i jak trudno te rany zabliźnić. Doskonałe portrety bohaterów i ich ciche emocje. Maggie i Dawn przechodzą przez wydarzenia powoli, bez dramatu, ale z wyczuwalną prawdą. Dwutorowa narracja (1982 i 2022) pozwala zobaczyć skutki decyzji sprzed dziesięcioleci i ich wpływ na losy obu pokoleń. Autorka nie moralizuje, nie raczy nas czarno‑białymi postaciami. To w końcu tylko ludzie próbujący żyć najlepiej jak potrafią, mimo ciężaru historii, która jest ich kotwicą.

Miejscami książka jest przewidywalna: wątek rodzinnych sekretów i nakładających się relacji nie zaskakuje. Brakuje mocniejszych zwrotów akcji, tempo jest refleksyjne, co dla jednych może być atutem, dla innych wadą.

Family Matter to wzruszająco opowiedziana historia o miłości, stracie, lojalności i tym, że czasem trzeba przerwać zasłonę milczenia. To książka o małych gestach, które ranią i o milczeniu, które potrafi zabić.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128
(brak 2 recenzji na bookmeter - nadrabiam wpisy z zaległymi książkami)

Lider3piorunów

@WujekAlien ładna okładka

Lider3piorunów

@moll to prawda, a sama książka jest bardzo udanym debiutem :smiley:

Lider2piorunów

@WujekAlien więc po polsku tego nie uświadczę

Lider1piorunów

@moll obawiam się, że w najbliższym czasie nie, bo książka wyszła pod koniec maja, a na tłumaczenia debiutów zazwyczaj trochę musimy poczekać

Lider1piorunów

@WujekAlien i tak mam co czytać, więc nie spieszy mi się 😅

Lider1piorunów

@moll dam znać, jak się dowiem, że będzie przetłumaczona 😉

Lider1piorunów

@WujekAlien dziękuję :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

25piorunów

Abonamenty książkowe - #3 Storytel

Kontynuujemy serię o subskrypcjach ebooków i audiobooków. Po Legimi i EmpikGo czas na platformę, która przynajmniej do pewnego czasu była platformą kojarzoną tylko z audiobookami i pierwszą zagraniczną, która rozgościła się na polskim rynku.

Storytel to globalna platforma subskrypcyjna założona w Szwecji, dostępna w Polsce od blisko dekady (2016). Wyróżnia się przede wszystkim bardzo bogatym katalogiem tytułów, których obecnie liczy ponad 500 000, w tym audiobooki, ebooki, dramatyzowane słuchowiska Storytel Original.

Storytel stawia przede wszystkim na format audio - audiobooki są świetnie promowane na platformie, a ebooki są właściwie tylko ich tłem i widoczne dopiero przy wyszukiwaniu konkretnego tytułu czy autora. Storytel Original to specjalne produkcje wielogłosowe z udziałem znanych lektorów i aktorów, niekiedy również z podkładem muzycznym i tłem akcji. Są odobne do Superprodukcji Audioteki i Empik Originals. Korzystanie z platformy jest możliwe na smartfonach (Android, iOS) a dodawanie treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak). Choć aplikacja sama w sobie może być zainstalowana na wielu urządzeniach, odtwarzanie treści jest możliwe tylko na jednym urządzeniu jednocześnie.

Ceny abonamentów Storytel:
Flex* - 22,90 zł/mies. z limitem 10 godzin słuchania lub czytania w miesiącu. Obejmuje audiobooki i ebooki.
Unlimited* – 39,90 zł/mies. za nielimitowany dostęp do całej oferty: audiobooków, ebooków, podcastów; dostęp na jedno konto i jedno urządzenie.
Unlimited dla studentów*: specjalna cena 24,90 zł/mies. przy weryfikacji legitymacji.
Unlimited Family* – Dostęp rodzinny dla 2 kont za 59,90 zł/mies. lub 3 kont za 69,90 zł/mies. każdy użytkownik ma pełny dostęp do treści.
Storytel ma też promocje długookresowe, np. plan Unlimited na rok kosztuje 320 zł (czyli ok. 26,67 zł/mies. zamiast 479,88 zł).

Zalety:
Ogromna biblioteka - ponad 500 000 tytułów* (audiobooki i ebooki) po polsku i angielsku
Zróżnicowane plany* – od opcji z limitem godzin po pełny dostęp bez ograniczeń, także dla studentów i rodzin
Kids Mode* – bezpłatny tryb dziecięcy dla konta głównego, który daje dostęp do treści dostosowanych wyłącznie do młodszych użytkowników, podobnie jak w EmpikGo
Brak systemu kredytów i dopłat* - wszystko, co jest w ofercie, jest dostępne w planie Unlimited
* Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x i regulacją prędkości co 0.1
* Oferta tańsza niż u konkurencji (Legimi i EmpikGo)
* Możliwość dodawania treści na półkę również przez stronę internetową (dość nieporęcznie, ale jednak)

Wady:
Brak wsparcia dla czytników ebooków* - ebooki można czytać tylko w aplikacji mobilnej, brak obsługi czytników Kindle, PocketBook czy InkBOOK
Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika)* - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie (oprócz planu Family, ale tam każdu ma swoje konto)
Biblioteka audiobooków po polsku - szacowana na około 11 000 pozycji*, mniejsza niż w konkurencyjnych serwisach, a duża część katalogu to treści obcojęzyczne
Katalog obcojęzyczny mniejszy niż Audible* - choć bogaty, nadal nie dorównuje ofercie największych globalnych audiobookowych bibliotek
Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x*, choć wcześniej prędkością maksymalną było blisko 4.0x

Podsumowując:
Storytel to najlepszy wybór dla osób, które cenią nielimitowany dostęp do szerokiej oferty audiobooków, a ebooki traktują raczej jako wyjątek od reguły. Do tego doceniają własne treści audio (Storytel Originals), elastyczne plany z opcją studencką lub rodzinną (i niższą niż u konkurencji ceną), oraz słuchają w języku angielskim. Jeśli zależy Ci jednak na komforcie czytania ebooków na czytniku albo na obsłudze wielu urządzeń jednocześnie, to polecam zerknąć na oferty konkurencji - Legimi lub Empik Go.

Gruba ryba0piorunów
Tylko jedno urządzenie naraz (na użytkownika) - aplikacja działa na wielu urządzeniach, ale nie pozwala na jednoczesne odtwarzanie czy czytanie na dwóch urządzeniach jednocześnie

Można w trybie offline po ściągnięciu książki.

Lider

w Książki

26piorunów

1150 + 1 = 1151

Tytuł: Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena
Autor: Arto Paasilinna
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Książkowe klimaty
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10

Przedziwna książka. Jakby ktoś wziął schemat klasycznej powiastki filozoficznej, zanurzył ją w fińskim jeziorze absurdu i zostawił do sfermentowania w saunie. A potem jeszcze podlał to wszystko szczyptą kpiny z religii, kapitalizmu i cywilizacyjnego szaleństwa.

Główny bohater - luterański kaznodzieja Huuskonen to duchowny, który wypala się zawodowo i duchowo. Na 50 urodziny dostaje od swoich "owieczek" żywego niedźwiadka, który cudem ocalał z przedziwnej sceny początkowej. Opieka nad nowym nieludzkim przyjacielem w końcu sprawia mu radość, przez po postanawia rzucić wszystko i zaszyć się w głuszy. Misiek zostaje tytułowym lokajem, który z każdym rozdziałem coraz bardziej przypomina połączenie pupila, pomocnika i terapeuty.

To książka o ucieczce od świata, o nonsensie nowoczesności i o potrzebie bycia wolnym. Ale też o tym, że nawet najbardziej oderwane od rzeczywistości pomysły mogą mieć sens - pod warunkiem, że masz dobrego kompana.

Nie wszystko tu gra - momentami Paasilinna wpada w powtórzenia, a zakończenie mogłoby mieć większy pazur - ale i tak trudno się oderwać. Czyta się to z lekkim uśmiechem i niedowierzaniem i chyba to mi najbardziej przeszkadzało, bo mam wrażenie, może delikatne, ale jednak, czytania 3 raz bardzo podobnej książki, po Lasie powieszonych lisów i Roku zająca.

Sam pomysł jest bardzo oryginalny, ale reszta warsztatu wpada w powtórzenia z poprzednich pozycji. Szkoda, bo początkowo książka zapowiadała się na 8, może nawet 9 na 10.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 118/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

20piorunów

1149 + 1 = 1150

Tytuł: Stolik dla dwojga
Autor: Amor Towles
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znal Literanova
Format: książka papierowa
Liczba stron: 464
Ocena: 9/10

Jest to zbiór opowiadań, które dzieją się w Nowym Jorku i 1 w Los Angeles (z nostalgicznym ukłonem w kierunku debiutanckiej powieści autora).

Każde z opowiadań jest inne, każde ma innych bohaterów, wsród których są: rosyjski stacz kolejkowy, aspirujący autor i niekoniecznie pisarskim talentem, mężczyzna poznany na lotnisku, ojczym z niezwykłą pasją, starszy mężczyzna nagrywający koncerty, emerytowany znawca sztuki, a także bohaterka „Dobrego wychowania”, debiutanckiej powieści Towlesa. To co jest najważniejsze, to to, że opowiadania są w miarę równe i dość spójne ze sobą. Każde z nich skupia się też na dwójce bohaterów, choć przy ostatnim ta teza być delikatnie naciąga, ale dalej się tego trzymam 😉

Styl autora - jak zwykle elegancki, ale tym razem nieco bardziej z przymrużeniem oka. To historia z wdziękiem, z humorem, a jednocześnie podszyta refleksją o samotności, marzeniach i nadziejach ukrytych w zwyczajnych dniach. To również historia o tym jak pewne wydarzenia mogą mieć wpływ na nasze życie, przekreślić to co budowaliśmy, sprawić, że świat w ciągu minuty legnie w gruzach.

To jedna z tych książek, które czyta się z przyjemnością, a po skończeniu zostają w pamięci jak miły wieczór przy dobrze nakrytym stoliku - dla dwojga właśnie. Nieco inny Towles niż w Dżentelmenie w Moskwie, ale nadal doskonale wyczuwalny w tonie i klasie.

Bardzo przyjemna książka, której nie trzeba czytać od deski do deski, dzięki podziałowi na opowiadania, ale zdecydowanie można i warto.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 117/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Hydepark

28piorunów

Abonamenty książkowe - #2 EmpikGo

Kontynuujemy serię o subskrypcjach ebooków i audiobooków. Po Legimi czas na platformę, która po spadku jakości i oferty tej pirwszej, przyciąnęła wielu użytkowników i wydawnictw - EmpikGo.

Empik Go wystartowało w latach 2020–2021 jako nowa odsłona dotychczasowej usługi abonamentowej Empiku. Od początku miało ambicję łączyć ebooki, audiobooki, czasopisma, komiksy i podcasty w ramach jednej aplikacji, dostępnej na smartfony, tablety i czytniki (PocketBook, inkBOOK i Kindle). Warto też zaznaczyć, że Empik Go nie posiada funkcji Synchrobook, czyli płynnego przełączania się między ebookiem, a audiobookiem w ramach jednej książki, co niektórym może przeszkadzać, a co było dostępne w Legimi.

Empik Go było odpowiedzią Empiku na rosnące zainteresowanie abonamentami książkowymi. Brak afer, jak w przypadku Legimi, oraz stabilne powiększanie oferty, przyczyniły się dużego wzrostu platformy w ciągu ostatniego roku. Katalog Empik Go liczy już ponad 200 000 pozycji i stale rośnie. Znajdują się w nim zarówno najnowsze bestsellery, jak i klasyka literatury, książki popularnonaukowe, obcojęzyczne ebooki i audiobooki oraz pozycje dla dzieci. W aplikacji dostępny jest także tryb dziecięcy, który ogranicza dostęp do treści dostosowanych dla młodszych użytkowników.

Poniżej znajdziecie zestawienie plusów i minusów, po raz kolejny dość subiektywne, ale mam nadzieję, że po ich przeczytaniu będziecie je podzielać.

Plusy:
* Świetna oferta ebooków i audiobooków, większość nowości trafia właśnie tu
* Przejrzysta struktura abonamentów – cztery pakiety: Go Single (1 tytuł/miesiąc), Go Standard (3 tytuły/m-c), Go Smart (nieograniczony dla 1 urządzenia + Kindle) i Go Max (nieograniczony dla 2 urządzeń + Kindle)
* Dostęp na 2 lub 3 urządzeniach: telefon + tablet/czytnik + Kindle
* Oferta Go Max tańsza niż w wydaniu Legimi
* Wsparcie Kindle i czytników Pocketbook i InkBOOK
* Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 3,0x i regulacją prędkości co 0,05
* Superprodukcje audiobookowe - wielogłosowe dramatyzowane nagrania („Empik Originals”)
* Tryb dziecięcy - tryb ograniczony do treści (książek i podcastów) dla dziecii
* Dodatkowo w ramach abonamentu dostępne są podcasty i ASMR
* Oferta biblioteczna - darmowy abonament uzyskany z lokalnej biblioteki

Minusy:
* Wyższy niż konkurencja najtańszy pakiet - Standard (~24,99 zł/m) droższy niż podobny limit w Legimi czy Storytel
* Aplikacja - ograniczenia wyszukiwania i serii - brak oznaczeń serii, gatunków i problematyczna wyszukiwarka utrudniają nawigację. Chcesz przeczytać kolejny tom serii? to sobie poszukaj
* Aplikacja - na liście książek pojawiają się cytaty, w ramach wypełniaczy, co sprawia, że przewijanie przez listę nowości i książek w katalogu trwa jeszcze dłużej
* Aplikacja - widok jak z rolek i relacji na Instagramie - troszkę przedobrzone jest ten aspekt nowości
* Aplikacja - i ostatni minus - pasek postępu audiobooka jest tylko dla rozdziału, żeby sprawdzić ile zostało całej książki, trzeba przewinąc w prawo na kartę z podsumowaniem lub wrócić do widoku biblioteki
* Brak płynnego przełączania ebook :left_right_arrow: audiobook z zachowaniem postępu, jak w Synchrobooku Legimi

Ceny EmpikGo:
* Go Single - 1 tytuł na 30 dni - Dostęp na 1 urządzeniu + Kindle - 25zł
* Go Standard - 3 tytuły na 30 dni - Dostęp na 2 urządzeniach + Kindle - 25zł lub nawet 18,75zł przy zniżkach za 180/360 dni
* Go Smart - bez limitu tytułów - Dostęp na 1 urządzeniu + Kindle - 40zł lub nawet 30zł przy zniżkach za 180/360 dni
* Go Max - bez limitu tytułów - Dostęp na 2 urządzeniach + Kindle - 50zł lub nawet 29zł przy zniżkach za 180/360 dni

Podsumowując:
Moim zdaniem jest to obecnie najlepsza platforma, nie jest oczywiście bez wad, ale biorąc pod uwagę całokształt, ofertę, możliowści i ceny wypada najlepiej. Ma bardzo dużą bazę książek, a po aferach Legimi przejęło wydawnictwa, które jeszcze rok temu w EmpikGo nie były dostępne. Największą bolączką jest dla mnie aplikacja, trochę zbyt instagramowa, bez konkretnych kategorii i co gorsza bez podziału na serie. Jeśli skończysz czytać/słuchać 1 tom, drugi musisz sobie już sam/sama znaleźć, a często nie pojawia się nawet na liście podpowiedzi, co przeczytać później. Ogromnym plusem są superprodukcje i świetnie działający suwak prędkości odtwarzania.

Promocja!
Jeśli powyższy opis Was przekonał, to teraz abonament Go Max dostaniecie 50% taniej przez pierwsze 6 miesięcy (180 dni). Oferta tylko dla nowych kont, nowych adresów mailowych 😉
Promocja trwa do 03.08. do godz. 23:59

Praktykant0piorunów

@WujekAlien Czy tak samo jak na Legimi jest funkcja podsumowania dziennego lub tygodniowego/miesięcznego?

Lider1piorunów

@absztyfikant niestety nie, EmpikGo przygotowuje tylko podsumowania roczne, coś jak Spotify, w formie takich rolek:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

37piorunów

Abonamenty książkowe - #1 Legimi

Zaczynam nową serię wpisów poświęconą abonamentom książkowym, a dokładniej subskrypcjom ebooków i audiobooków. W każdym wpisie postaram się opisać jedną z platform, skupić się na jej zaletach i wadach oraz cenach, a na koniec, wrzucę wpis z porównaniem wszystkich platform.

Na pierwszy rzut leci platforma, w której abonament mam najdłużej, czyli Legimi.

Legimi istnieje na rynku najdłużej, została założona w 2009 roku. Jej nazwa ma swoje źródło w esperanto (legi – "czytać", mi – "ja", co daje „ja czytam”). Początkowo oferowała tylko opcję czytania ebooków i tylko na urządzeniach z systemem Android oraz Windows. Aplikację na Windows możemy spotkać do dziś w sklepie Microsoft, natomiast jest ona właściwie nieużywalna i od dawna nie rozwijana.

Sama platforma miała się dobrze i rozwijała dzielnie do 2024 roku, kiedy to nastąpił regres. Wyszło na jaw, że Legimi nie płaciło autorom i wydawcom za część przeczytanych/przesłuchanych książek. Autorzy i wydawcy domagali się przeliczenia wyników i rozpętali aferę, w ramach której Legimi musiało z wieloma z nich zawierać ugody, niektóre wydawnictwa wycofały się na stałe z oferty Legimi, a część książek trafiła do Katalogu klubowego. Przy okazji użytkownicy zorientowali się, że książki dodane na półki mogą zniknąć, jeśli wydawca zniknie z platformy. Od tamtego momentu Leigmi straciło wielu użytkowników, a ilość dostępnych pozycji drastycznie spadła. Legimi próbowało ratować sytuację niszowymi wydawnictwami i self-ublishingiem, ale nie bardzo to pomogło.

Poniżej przygotowałem zestawienie plusów i minusów, pamiętajcie, że są subiektywne i to co dla mnie jest minusem, dla kogoś może być akurat plusem i odwrotnie. Cześć z tych punktów może Was również nie dotyczyć, więc miejcie to na uwadze.

Plusy:
* Dalej spora oferta ebooków z różnych kategorii i średnia oferta audiobooków - ponad 250 000 tytułów
* Ebooki i audiobooki w innych językach niż polski
* Synchrobooki (opcja przełączanie w locie między ebookiem i audiobookiem)
* Własne 4 ebooki (EPUB) miesięcznie
* Dostęp na 4 różnych urządzeniach (telefon (Android/iOS), tablet (Android/iPadOS), urządzenie Windows (tablet/komputer), czytnik/kindle)
* Możliwość czytania na czytnikach Inkbook, Pocketbook, Kindle i czytnikach z Androidem
* Możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 3,5x
* Możliwośc słuchania ebooków czytanych przez syntetycznego lektora
* Możliwość dodawania książek na półkę przez stronę WWW
* Możliwość dodawania własnych półek i organizacji "biblioteczki"
* Statystyki czytania, z tygodnia, miesiąca i od zawsze
* Oferta biblioteczna - darmowy abonament uzyskany z lokalnej biblioteki
* Depozyt biblioteczny - Legimi udostępna książki z bibliotek po uprzednim ich zeskanowaniu
* Klub Mola Książkowego – punkty lojalnościowe, które można wykorzystać na zakupy na platformie

Minusy:
* Katalog Klubowy - wprowadzony w 2024, który sprawia, że większość nowych książek, które chcielibyście przeczytać, wymaga dopłaty, czasami żeby kupić ebook i audiobook tej samej książki musicie dopłacić 2x
* Koszt książek z Katalogu Klubowego to 15zł za sztukę lub 7,50zł przy wykorzystaniu punktów czytelnika, które dają 50% zniżki
* Brak możliwości "dopłacenia" do książki z Katalogu Klubowego w aplikacji (tylko przez stronę)
* 7-10 książek miesięcznie można czytać na Kindle (oferta do wyboru jest też uboższa), inne czytniki nie mają ograniczeń
* Uboga oferta nowośći i częste pomijanie książek w sekcji nowości
* Prędkości odtwarzania audiobooków do 2.0x możecie regulować co 0.1x, ale powyżej 2.0x możecie regulować tylko co 0.5x (2.0x, 2.5x, 3.0x, 3.5x)
* Postęp słuchania audiobooka trzeba sobie samemu policzyć przy przyspieszeniu - aplikacja liczy czas audiobooka, a nie realny czas (przykładowo 8h audiobook na przyspieszeniu 2x to 4h, a w apce dalej pokazuje 8h, ale lecący po 2s na każdą 1 sekundę)
* Wsparcie techniczne - odpowiedzi wsparcia bywają opóźnione lub nieadekwatne do zapytania

Ceny Legimi - platforma posiada kilka wariantów abonamentu:
Ebooki z limitem stron w 3 wariantach - kosztujące odpowiednio:
* 300 stron - 15zł miesięcznie
* 1000 stron - 30zł miesięcznie
* 1500 stron - 35zł miesięcznie
Ebooki bez limitu stron:
* Umowa 12 miesięcy za 45zł miesięcznie
* Umowa na czas nieokreślony za 50zł miesięcznie
Ebooki i audiobooki bez limitu:
* Umowa 12 miesięcy za 50zł miesięcznie
* Umowa na czas nieokreślony za 55zł miesięcznie
Umowa z czytnikiem na czas nieokreślony, z umową na 6/12/24 miesiące:
* Ceny początkowe za czytnik wahają się od 1zł do 1398zł w zależności od wybranego czytnika i umowy
* Ceny abonamentu wahają się od 50zł do 75ł miesięcznie, w zależności od wybranego czytnika i czy wybraliśmy same ebooki, czy ebooki i audiobooki (+ 5zł miesięcznie)
* Pominę opisanie każdej możliwej konfiguracji, bo możecie dopasowac ofertę do siebie - TU

Podsumowując:
Kiedyś była to najlepsza platforma, niestety teraz już nią nie jest. Większość przyjemności z czytania zabił Katalog Klubowy, który wprowadził dodatkowe opłaty. Czuć też trochę, że po aferze z wydawcami, po której wielu z nich zniknęlo z platformy i nigdy nie wróciło, więc oferta niektórych wydawnictw nie istnieje na Legimi. Dużą część oferty Legimi i jej użytkowników przejął EmpikGo, o czym przeczytacie w 2 wpisie.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@AndzelaBomba Mam w planach: Inne. Tam wrzucę inne źródła, które moga być lepsze dla osób, które mniej czytają i opcje za 50zł miesięcznie będą overkillem 😉

Gwiazdor1piorunów

Napracowane. Dzięki!

Ja chwilowo swój abonament przekazałem w rodzinie bo znikomo korzystałem (po prostu kupuję już nie sprawdzając czy tu jest bo dość często nie było) ale może wrócę jeszcze.

Lider2piorunów

@ttoommakkoo Obecnie najlepszym abonamentem jest dla mnie EmpikGo, a ma teraz promocję (do końca lipca) -50% na 6 lub nawet 9 miesięcy. Może tam znajdziesz coś dla siebie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Książki

36piorunów

1125 + 1 = 1126

Tytuł: Bóg lasów
Autor: Liz Moore
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Otwarte
Format: e-book
Liczba stron: 496
Ocena: 6/10

Dostajemy taki opis książki: 
> Historia osadzona w sierpniu 1975 roku w górach Adirondack, na terenie obozu Camp Emerson - miejscu, w którym podobno zawiera się przyjaźnie na całe życie. Serdecznie zapraszamy na survivalowy obóz szkoleniowy, podczas którego najważniejsza zasada brzmi: "GDY SIĘ ZGUBISZ, USIĄDŹ I KRZYCZ".

I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że książka sama siebie weryfikuje, jak Grok polityków na X. Pomysł - naprawdę niezły. Mamy zaginioną nastolatkę (w pewnym momencie nawet 2), tajemniczy obóz w lesie, zaginięcie sprzed lat w tej samej rodzinie i śledztwo, które stopniowo odsłania kolejne warstwy rodzinnych sekretów, traumy i społecznych napięć. To mogła być bardzo dobra książka. Ale niestety - coś tu nie gra od samego początku. Mniej więcej od połowy I części.

Autorka buduje atmosferę, ale robi to zbyt rozwlekle. Zamiast napięcia, które powinno narastać z każdą stroną, walki z czasem, malejącymi szanse na przetrwanie, dostajemy opowieść, która zwyczajnie grzęźnie w zbyt rozwodnionych opisach i emocjonalnych mieliznach. Postacie niby ciekawe, ale żadna nie wybija się na tyle, żeby naprawdę zaangażować. A kiedy już zaczyna się robić ciekawie, to tempo siada i historia zaczyna się rozłazić.

Na osobną frustrację zasługuje sposób oznaczania rozdziałów od II części książki. Niby miał być koncept, może nawet coś symbolicznego… ale wyszło po prostu niezrozumiale. Bo jak niby mam intepretować taki zapis:
> Alice
> Lata 50. 1961 Zima 1973 Czerwiec 1975 Lipiec 1975 * Sierpień 1975

Gdy poprzednie rozdziały oznaczane były tak:
> Alice
> Sierpień 1975

Ten zabieg bardziej przeszkadza niż pomaga i sprawia, że trudno się w tym wszystkim połapać - szczególnie gdy narracja przeskakuje między postaciami i liniami czasowymi w ramach tego samego rozdziału.

Nie jest to tragiczna książka. Fabuła jest angażująca i ciekawa. Chcesz się dowiedzieć, czy nastolatka się odnajdzie i co się stało z jej bratem. Ale czuć, że autorka pisała ją albo na kolanie, albo zaczynając pisać nie miała pomysłu jak to się wszystko skończy. Trochę jakby między pełnymi rozdziałami dodawała kolejne z notatkami napisanymi na serwetkach, gdzieś między 1 kawą, a ciastkiem. Do tego książka ma blisko 500 stron, a realnej treści może 100-150 stron, reszta to wątki na siłę i rozmowy o niczym.

Książka zalicza wyzwanie Poolside Puzzlers na Goodreads.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 116/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

31piorunów

1124 + 1 = 1125

Tytuł: Goście weselni
Autor: Alison Espach
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 413
Ocena: 5/10

To jedna z tych książek, które miały ogromny potencjał, ale potknęły się na zbyt wielu fabularnych kliszach.

Główna bohaterka - Phoebe - kobieta stojąca na krawędzi – planuje popełnić samobójstwo w drogim hotelu na odludziu, spędzając ostatnie chwile życia w warunkach, na które nigdy nie było jej stać i godnie odejsć. Dokładnie w tym samym momencie w hotelu organizowany jest ślub Lili i Gary'ego. Bohaterka i panna młoda wpadają na siebie już pierwszego dnia, a gdy Lili pyta, z której rodziny jest gościem, Pheobe wyjawia jej swój sekret i powód pobytu. Od tego momentu mają wpływ na siebie nawzajem.

Już samo założenie podejścia do próby samobójczej mogłoby być potężnym ładunkiem emocjonalnym, a momentami rzeczywiście nim jest. Zwłaszcza w warstwie psychologicznej - tam, gdzie autorka skupia się na myślach, lękach i rozpaczy kobiety, książka błyszczy. Espach potrafi bardzo dobrze wejść w głowę osoby, która czuje się niewidzialna, niechciana, samotna i zmęczona wszystkim. Pokazuje, jak cienka może być granica między zwyczajnym funkcjonowaniem, a decyzją o odejściu. Niestety - im dalej od tej psychologicznej głębi, tym więcej banałów. Mamy tu cały katalog rodzinnych napięć, przemilczanych konfliktów i weselnych dramatów, które momentami wydają się aż nadto przerysowane.

Wątki romantyczne? Przewidywalne. 
Relacje rodzinne? Momentami wręcz podręcznikowe.
Panna młoda? Bardziej przerysowana być nie mogła.

Szkoda, bo gdyby zrezygnować z tych wszystkich oczywistości i zostawić surową, intymną opowieść o kobiecie na granicy życia, wpływie drugiej kobiety na jej decyzję, Goście weselni mogliby stać się książką, która naprawdę zostaje z czytelnikiem na długo. A tak, zostaje ogromny niedosyt. I pytanie: co by było, gdyby autorka zaufała bardziej emocjom niż schematom i napisała książkę nie dla mas, a dla wrażliwego czytelnika z podobnymi problemami, który takiej lekko niszowej książki szukał?

Książka zalicza wyzwanie - Challenge Faves na Goodreads.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 115/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

25piorunów

1109 + 1 = 1110

Tytuł: Jutro możesz zniknąć
Autor: Lee Child
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 480
Ocena: 6/10

Jack Reacher i nowojorskie metro o drugiej w nocy. 
Brzmi jak klasyczny początek dobrej książki? I przez chwilę naprawdę tak jest. Reacher zauważa kobietę spełniającą wszystkie 12 kryteriów izraelskiego wywiadu wskazujących na potencjalnego zamachowca-samobójcę. Zaczyna z nią rozmowę i chce rozbroić sytuację. Ale zanim zdąży powiedzieć coś sensownego, co mogłoby ją przekonać do nie zmieniania się w pędzącą chmurę wnętrzności, kobieta wyciąga pistolet i... strzela sobie w głowę.

Reacher wdeptuje w śledztwo mimochodem, bo przecież nie potrafi przejść obojętnie obok tajemniczej śmierci, która nie pasuje do schematu. Kobieta była urzędniczką Pentagonu. Dlaczego więc nosiła w sobie taki ciężar? I czemu nagle zaczyna interesować się nią cała galeria podejrzanych typów - od rządowych agencji przez senatora, po tajemniczych najemników z bliskiego wschodu?

Im dalej, tym ciemniej - dosłownie i w przenośni. Lee Child po raz kolejny wrzuca Reachera w wir intrygi, w której wojskowa przeszłość, tajne dokumenty i polityczne układy mieszają się w niebezpieczny koktajl. Reacher oczywiście staje się celem numer jeden. Bo wie za dużo. A raczej – nie wie, choć inni myślą, że wie, więc czy tego chce czy nie - musi się szybko się dowiedzieć.

To przyzwoity tom serii (już 13) z mocnym otwarciem, ciekawym tropem i mroczniejszą atmosferą niż zazwyczaj. Ale nie wszystko tu gra idealnie. Trochę za dużo biegania w kółko, niektóre zwroty akcji są przewidywalne, a napięcie potrafi się rozłazić. Ksiązka cierpi na syndrom - muszę dobić do XYZ stron, przez co momentami jest sztucznie przeciągana. Niektóre walki przypominają te z Dragon Ball Z, nawet jeśli rozgrywają się w głowie Jacka.

Niemniej jednak, jako kolejne spotkanie z Jackiem Reacherem, absolutnie nie zawodzi. Może nie najlepszy tom, ale z pewnością wystarczająco dobry, by chcieć sięgnąć po następny. Dodam, że jest to również książka, która nie wymaga znajomości poprzednich tomów, żeby ją przeczytać.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 114/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

20piorunów

1108 + 1 = 1109

Tytuł: The AI-Driven Leader: Harnessing AI to Make Faster, Smarter Decisions
Autor: Geoff Woods
Kategoria: poradnik, rozwój osobisty
Wydawnictwo: ‎ AI Thought Leadership
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

The AI-Driven Leader to pozycja, która nie udaje naukowego traktatu, ani nie mami wizjami sztucznej inteligencji, jako mesjasza lub zagrożenia dla ludzkości. Zamiast tego dostajemy praktyczny przewodnik, który zaskakująco przystępnie pokazuje, jak liderzy mogą i powinni, korzystać z AI, żeby podejmować lepsze decyzje, szybciej działać i realnie rozwijać swoje organizacje.

Woods nie owija w bawełnę - AI nie jest już „na horyzoncie”, tylko siedzi z nami przy stole konferencyjnym. A jeśli liderzy nie nauczą się z nim rozmawiać (a najlepiej: wykorzystywać jego potencjał), to zostaną po prostu w tyle. Książka podaje konkretne przykłady zastosowań, pokazuje, jak zbierać dane, analizować je, jak stawiać pytania i jak AI może wesprzeć intuicję i doświadczenie menedżera - nie zastąpić go, ale wzmocnić, uczynić bardziej efektywnym, produktywnym i lepiej przygotowanym do spotkań i wyzwań.

While AI is a timely tool, strategy is timeless. That’s why this is not an AI book; it’s a leadership book. Your leadership is what will make the difference.

Podobało mi się też, że autor nie wpadł w pułapkę buzzwordów. Mimo że pisze o nowoczesnych technologiach, to książka jest klarowna, nieprzeładowana terminologią, a narracja prowadzona jest z perspektywy kogoś, kto rozumie zarówno technologię, jak i realia zarządzania.

I believe with the right leadership, you can create a world where the majority of your people’s time is invested in high-impact priorities, aligned with their strengths, supercharged by AI.

Czy to lektura obowiązkowa? Jeśli jesteś liderem w czasach post-pandemicznych, gdzie transformacja cyfrowa nie jest opcją, a rzeczywistością - to zdecydowanie tak.
Woods pokazuje, że AI nie jest już science fiction, tylko nowym językiem przywództwa, któego musisz się nauczyć, zanim zostaniesz przetłumaczony przez konkurencję.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 113/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

21piorunów

1097 + 1 = 1098

Tytuł: Wciąż żywa
Autor: Peter James
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skinnbok
Format: e-book
Liczba stron: 536
Ocena: 7/10

Wciąż żywa to ksiązka, która trzyma poziom całkiem solidnego Uścisku nieboszczyka i czuć, że autor znowu ma jakiś pomysł na bohatera i fabułę, a nie tylko odcina kupony jak Mróz w Chyłce.

Fabuła skupia się na ochronie gwiazdy pop, Gai Lafayette, która przyjeżdża do Brighton, żeby zagrać w filmie. Problem w tym, że ktoś ewidentnie chce ją zabić i prawie mu się udaje. W drugim prowadzonym równolegle śledztwie odnalezione zostaje ciało: korpus bez głowy i kończyn. Dodajmy do tego powracający wątek zagranicznego gangstera, osobiste problemy Roya, ciążę Cleo i sprawę jego "prawie" uznanej za zmarłą żony Sandy i mamy niezły pierdolnik.

Największy plus tej części to tempo - akcja rusza praktycznie od początku (jak w poprzednim tomie) i dość sprawnie się toczy. Poza tym, lubię te wątki, które dają nam poznać lepiej głównego bohatera - Roya - kiedy balansuje między pracą, a życiem prywatnym, w którym też się niestety nie nudzi.

Największy minus? Trochę za dużo tego wszystkiego. Fabuła miejscami się rozjeżdża, niektóre wątki są bardziej na siłę niż z potrzeby historii, a momentami zastanawiałem się, czy nie lepiej byłoby opowiedzieć to wszystko w dwóch osobnych tomach. Sama książka jest też około 100 stron dłuższa niż poprzednie tomy i jak zazwyczaj nie zwracam na takie rzeczy uwagi, to tu już to czuć.

Ale mimo wszystko, dobrze się czytało, nie miałem poczucia straconego czasu i to chyba najlepsze, co można powiedzieć o książce numer osiem w długiej serii. Jest to też ostatnia książka, wydana po polsku, w której mogłem się posiłkować audiobookiem i zmieniać formę w trakcie czytania, więc mój entuzjazm do sięgania po kolejny tom lekko opadł 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 112/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

24piorunów

1096 + 1 = 1097

Tytuł: Uścisk nieboszczyka
Autor: Peter James
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10

Po dwóch słabszych tomach serii, Roy Grace wraca w lepszej formie, a Uścisk nieboszczyka (7 tom) to dla mnie książka, która przywraca nadzieję, że cykl Petera Jamesa jeszcze ma coś ciekawego do zaoferowania.

Punktem wyjścia jest tragiczny wypadek - ciężarówka potrąca rowerzystę na jednej z ulic Brighton. Rowerzysta wjeżdza na skrzyżowanie na czerwonym świetle, kierowca ciężarówki przekracza dzienny limit jazdy, oprócz tej dwójki są jeszcze kobieta kierująca osobówką - która jest pijana, a kierowca 4 pojazdu - dostawczaka - zbiega z miejsca zdarzenia. Niezły Meksyk, a jesteśmy dopiero w 1 rozdziale. Z pozoru banalne zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym, jakich wiele na ulicach Anglii, ale szybko okazuje się czymś znacznie większym, gdy wychodzi na jaw, że ofiara to nikt inny, jak syn ojca chrzestnego nowojorskiej mafii. To wydarzenie uruchamia serię dramatycznych konsekwencji, bo dla mafii nie ma przypadków – a powód do zemsty jest ogromny.

Roy Grace zostaje wciągnięty w śledztwo, które sięga daleko poza granice Wielkiej Brytanii. Na szali są nie tylko lokalne porachunki, ale i bezpieczeństwo samego Grace’a oraz jego najbliższych. Atmosfera zagęszcza się z każdą stroną, a autor udanie buduje napięcie, przypominając, jak dobrze potrafi prowadzić wątki międzynarodowej intrygi.

Uścisk nieboszczyka daje satysfakcję z lektury, nie jest to lektura wybitna, ale cała ta seria od początku jest od tego daleka. Mamy tu wciągającą historię, sprawnie napisane dialogi, ciekawy punkt wyjścia i trochę oddechu po bardziej rozwleczonych tomach. Dla fanów serii z pewnością tom obowiązkowy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 111/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

27piorunów

1090 + 1 = 1091

Tytuł: Do perfekcji
Autor: Vincenzo Latronico
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 128
Ocena: 7/10

Do perfekcji to minimalistyczna, niemal chłodna opowieść o Annie i Tomie - parze freelancerów z branży kreatywnej, którzy żyją w Europie, projektując sobie życie w najmodniejszych dzielnicach Berlina i innych eropejskich stolic. Ich codzienność pełna jest pięknych wnętrz, idealnych kadrów i kontrolowanej estetyki - ale im dalej w lekturę, tym bardziej czuć, że pod tą idealną powierzchnią coś się niebezpiecznie rozpada.

Latronico trafnie oddaje napięcie między pozorem a prawdziwym doświadczeniem. Anna i Tom w teorii mają wszystko - niezależność, swobodę pracy, wybór zleceń, możliwość mieszkania gdzie chcą. A jednak ich życie staje się powoli wydmuszką: relacje zaczynają się zacierać, język, którym mówią, staje się coraz bardziej odklejony od emocji, a perfekcja, do której dążą, przestaje mieć jakikolwiek sens.

To książka o nowym stylu życia klasy kreatywnej - niby globalnej, ale odciętej od korzeni, niby wolnej, ale jednak uwięzionej w potrzebie ciągłego bycia naj, świata udawanego i nieprawdziwego, którym oszukują innych. Latronico pisze subtelnie, oszczędnie, wręcz ascetycznie i ten styl dobrze współgra z historią ludzi, którzy z perfekcji zrobili nie tylko estetykę, ale i sposób na życie. Pytanie tylko, czy da się tak żyć naprawdę?

Dla mnie Do perfekcji to ciekawe, nieoczywiste studium samotności we dwoje - pozbawione dramatycznych zwrotów akcji, ale pełne mikropęknięć, które z czasem zamieniają się w emocjonalne szczeliny. Szczelin, które sprawiają, że ostatecznie zyskujemy dwie odrębne połówki.

Książka dziwna, ale jednocześnie prawdziwa, za krótka, a może miejscami za długa, trudna do jednoznacznego określenia i zbierająca skrajne oceny i wywołująca skrajne emocje.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 110/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider

w Książki

33piorunów

1089 + 1 = 1090

Tytuł: Chemia śmierci
Autor: Simon Beckett
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czarna owca
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

To jeden z tych thrillerów, które kiedyś zostawiały mnie z opadem szczęki, a pierwsze podejście zakończyło się oceną 10/10.

Kolejny powrót po latach, do książek, które kiedyś stanowiły moją topkę i po części ukształtowały mój gust czytelniczy. Tym razem po Szumie, przyszła kolej na Chemię śmierci. Jest to książka, dzięki której polubiłem thrillery i kryminały, gdzie głównym bohaterem nie jest ani detektyw ani policjant (płeć bez znaczenia).

Przy ponownej lekturze emocje były już mniej intensywne, ale Chemia śmierci wciąż trzyma klasę. Znałem zakończenie, więc tym razem bardziej zwracałem uwagę na warsztat i atmosferę - i wciąż jest czym się zachwycać.

Beckett kreśli historię Davida Huntera - byłego antropologa sądowego, który po tragicznym wypadku, który załamał jego świat, próbuje zacząć nowe życie w małym prowincjonalnym brytyjskim miasteczku o nazwie Manham, jako lekarz rodzinny. Ale spokój kończy się, gdy zostaje odnalezione zmasakrowane ciało kobiety, a Hunter, błyszcząc wiedzą na temat rozkładu zwłok, zostaje wciągnięty w brutalną zagadkę i zmuszony do zmierzenia się z własną przeszłością.

Klimat angielskiej prowincji, precyzyjny opis pracy antropologa sądowego i umiejętnie budowane napięcie sprawiają, że książkę czyta się świetnie - nawet kolejny raz, po latach. Ale tym razem bardziej uwierało mnie coś, co wcześniej łatwiej mi było zignorować, a może nawet tego nie zauważałem: ten thrillerowy kliszozabieg, w którym antagonista - zamiast po prostu działać - urządza protagoniście show z udziałem najbliższej osoby. Trochę jakby zło nie mogło się obejść bez monologu i personalnej wycieczki. Brzmi efektownie, ale w tej historii wydało mi się to niepotrzebnie przerysowane i sztucznie podkręcające emocje, któych i tak przecież nie brakowało.

Mimo wszystko Chemia śmierci to wciąż mocna książka. Nieco mniej szokująca przy ponownym spotkaniu, ale dalej doskonale napisana, z dusznym klimatem i mroczną precyzją, której nie da się odmówić.

Jeśli nie czytaliście, to polecam i zazdroszczę możliwości pierwszego spotkania z tym tytułem.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 109/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@AndzelaBomba wydaje mi się, że łatwiej w tą niż w drugą stronę 😉 Jak czytałem za pierwszym razem to zadawałem sobie podobne pytanie i z tego co pamiętam, to w obu przypadkach na studiach przechodzi się przez wszystkie gałęzie medycyny, a różnią się jedynie specjalizacją. Nasz bohater swojego poprzedniego fachu uczył się na farmie trupów w USA, która też jest realnym miejsce i przewija się w kilku innych książkach.

Z drugiej strony, to taki internista na wsi też raczej nie ma zbyt różnorodnych przypadków i po za szyciem ran, wypisywaniem recept, wysyłaniem pacjentów do szpitala, zbyt wiele mu nie zostaje 😉

Autorytet3piorunów

@WujekAlien mało czytam kryminałów, ale tego czytałem ze 3 części i było sympatyczne. Tylko pamiętam że były problemy z tempem.

Lider3piorunów

@Hilalum Bo to prawda, książka ma problem z tempem. Ale to częsta przypadłość thrillerów, z medycznym zacięciem, że w nich się mało co dzieje przez większość czasu, a później niemal wybucha bomba i mamy akcję za akcją na przestrzeni kilkunastu stron.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

30piorunów

1080 + 1 = 1081

Tytuł: Pasażer
Autor: Cormac McCarthy
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
Liczba stron: 528
Ocena: 4/10

Pierwszy tom najnowszej duologii autora - Pasażer, czyli być może najpiękniej napisana książka McCarthy'ego o... niczym.

Autor w tej książce zdaje się igrać z oczekiwaniami czytelnika, jakby celowo odwracając uwagę od tytułowego wątku katastrofy lotniczej i zaginionego pasażera. Zamiast poprowadzić klasyczną intrygę, McCarthy zabiera nas w wir filozoficznych dywagacji, rozciągniętych dialogów i intelektualnych popisów, które przez większość czasu wydają się prowadzić donikąd.

Główny bohater - Bobby Western - to człowiek z przeszłością, nurkujący po tajemnice i walczący z własnymi demonami, ale jego wątek ginie pod ciężarem rozmów o Bogu, matematyce, fizyce i odczłowieczeniu świata. Całość jest jakby cieniem powieści szpiegowsko-sensacyjnej, która nie chciała się przyznać, że nią jest i w efekcie unika konkretów jak ognia.

Styl McCarthy'ego pozostaje hipnotyczny: piękny, surowy i celowo pozbawiony interpunkcji dialogowej, co dodaje tekstowi dziwnego rytmu. Ale mimo językowej wirtuozerii, treść wydaje się rozmyta, jakby pisana bardziej dla autora niż dla czytelnika.

Choć nie brakuje tu genialnych zdań i refleksji, Pasażer to książka, której trudno się chwycić - bo gdy tylko pojawia się jakiś wątek, zaraz znika w oceanie metafizyki. Tytułowy pasażer? Tło. Nurkowanie? Symbol. Akcja? w przeważającej większości - żadna.

Dla mnie to była podróż w pustkę – być może pięknie opisaną, ale jednak pustkę.

Autor tak opisuje wątek człowieka, który chwilę wcześniej wszedł w posiadanie rodzinnego skarbu - złotych monet:
> Odwiózł wykrywacz metalu do wypożyczalni i pojechał do sklepu z narzędziami, a tam kupił cztery białe płócienne torby murarskie ze skórzanym dnem oraz skórzanymi paskami i uchwytami. Ruszył przed siebie, aż dojechał do pustej parceli, odbił na pobocze, wysiadł i wyrzucił ołowiane rury w chwasty. Sprzedał kolejnych dwanaście monet w drugim salonie numizmatycznym, a wieczorem kupił za gotówkę czarnego dodge’a chargera z sześćdziesiątego ósmego roku z czterema tysiącami mil na liczniku. Silnik 426 hemi miał na wlocie Offenhausera głowice i podwójny czterodyszowy gaźnik Holleya.

A tak wyglądają dywagacje na temat samobójstwa:
> Pójść do domu, napuścić ciepłej wody do wanny, wejść do niej i otworzyć sobie żyły?  
> - Nieważne.  
> - Widzę, że rozważasz zalety tego rozwiązania.  
> - Cieszę się życiem, Paniczu.  
> - Wbrew wszelkim przeciwnościom.  
> - Tak czy inaczej, Hoffer ma rację.  
> W społeczeństwie prawdziwe problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy nuda staje się jego najbardziej powszechną cechą. Nuda nawet spokojnych ludzi sprowadza na ścieżki, o których nigdy by nie pomyśleli.

Co łączy te wątki? pojawiają się na chwilę, po to, żeby za chwilę zniknąć w czeluści kolejnych, zlać się z tłem, stracić na znaczeniu w całej historii. I tak w dużym skrócie wygląda niemal całe 500+ stron.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 108/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Osobistość1piorunów

O nie, już się boję. Ludzie na Reddicie zachwalali obie części, a tu widzę jednak nie ma się co nastawiać.

Lider0piorunów

@Cerber108 słyszałem teorię, że rozkręca się w 2 tomie, ale nie wiem, czy jestem na to gotowy, a na pewno nie tak jak jeden z bohaterów :smiley:
> Gotowy?
> Jestem gotowy jak skurwysyn.

To jak napisałem wyżej - jest książka o niczym, albo o wszystkim i niczym jednocześnie.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien widziałem nawet, że najlepiej przeczytać tom 1., potem 2. i znowu 1., bo wiele rzeczy nabiera nowego znaczenia.

Lider0piorunów

@Cerber108 To bardzo możliwe, bo większość wątków z 1 tomu jest bez znaczenia (na ten moment), jeśli będą rozwijane i rozwiązywane dalej, to super. A jeśli się do tego w pewnym momencie przetną - wybornie. Mam trochę wrażenie, że to miała być 1 książka, ale wydawca chciał ją podzielić na 2, tak jak w przypadku Archiwum Burzowego Światła i kolejnych tomów.

Pokaż więcej komentarzy (4)