Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w konkursie - mały spoiler do :cold_face:

*

Mors zmorzł

Nad przeręblem w gaciach stoisz

Poza tym czapka na głowie

Wskoczyć doń się bardzo boisz -

Lecz co na to Owca powie?

Z zimna cały jesteś siny

Zęby nie przestają szczękać

Te wyzwania to są kpiny

Ale nie nawykłeś pękać

W mroźną wodę dajesz nura

Matko Bosko! To tortura!

Tak się skończy ta brawura

Że odmrozisz sobie siura

Z oddali słychać beczenie

Owcy radość - twe cierpienie

*

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Delikatnie przypominam, że dzisiaj wieczorem zamykamy bieżącą CXI (słownie: 111) edycję , więc jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do mnie i @George_Stark to serdecznie zapraszam.

Zastanawiałem się o jakiej aktywności zimowej mogę napisać. Na sankach nie jeżdżę, od łyżew bolą mnie stopy, a morsuję - tylko latem. W Bałtyku. Zostały mi zatem jedynie jazda figurowa rowerem na lodzie i narty. O jeździe figurowej rowerem już kiedyś pisałem, ale jako że to wierszyk polityczny, a na samym początku mojej kariery w kawiarni zostałem szybciutko wyjaśniony, że tutaj w szambie się nie pluskamy, to wybór zawęził się jedynie do nart.

Na nartach jeżdżę od dziecka. Przechodziłem różne etapy, od jazdy "na krechę" (coco jambo i do przodu), przez stylowe trzymanie kolanek razem (patrzcie jaka ze mnie cnotka), carving z szerokimi łukami aż po freestyle (na który moje kolana są już zdecydowanie za stare). Jednak z wiekiem zaczynam dochodzić do wniosku, że w jeździe na nartach najprzyjemniejsze jest zupełnie co innego...

I o tym właśnie jest poniższy wierszyk.

Ten o jeżdżeniu na nartach

Z atrakcji zimowych (a jest ich wiele),

Gdy muszę wybierać - to jestem rozdarty,

Zaryzykować się jednak ośmielę,

Że chyba najbardziej pasują mi narty.

Bo ciepłe na pupie mam kalesony,

I buty stylowe (choć ciut niewygodne),

Pod pachą mam narty, swoje i żony,

A gogle czerwone. Bo takie są modne.

Krem z filtrem nakładam (wszak dbam o skórę),

W wiązania się wpinam, kijkami podpieram,

Wyciąga mnie wyciąg, wysoko w górę,

Gdzie widok tak piękny, że dech aż zapiera.

I w to co Wam powiem uwierzyć musicie:

Że przebić narciarstwa nie może nic,

Gdy na tym słonecznym z małżonką szczycie,

Z kieliszków sączymy Aperol Spritz!

Gruba ryba2piorunów

Ja w ogóle mam taką teorię, na własny użytek, ale się sprawdza, że każda ludzka aktywność jest podejmowana po to, żeby na koniec sączyć. 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w latach 30 ubiegłego stulecia, nasz kawiarenkowy patron Julian Tuwim napisał jeden ze swoich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci. Wierszykiem tym jest Spóźniony Słowik. Całkiem przypadkiem wierszyk ten ma dokładnie tyle samo wersów - szesnaście (słownie: 16) - co zaproponowany przez kolegę @George_Stark utwór diproposta. No obok takiego szczęśliwego zbiegu okoliczności nie mogłem przejść obojętnie. Dlatego też, dopasowując się do rymów pana Andrusa i mając nadzieję, że tym razem nie spóźnię się jednak z publikacją, postanowiłem napisać swoją własną wersję Spóźnionego Słowika. Wersję uwspółcześnioną i "fonfinizowaną". Zapraszam.

Spóźniony Fonfi

Płacze pani Fonfikowa, aż ma oczy sine,

Bo gdy Fonfi dziś do pracy wyszedł wcześnie rano,

To na szóstą zapowiedział w domu się godzinę,

A już ósmą wybił zegar w pokoju za ścianą.

A tu już stygnie podana na stole wieczerza,

Pomidorowej z rosołu rozprzestrzenia się woń,

W piecyku kaczka z nadzieniem skwierczy w jabłkach świeża,

A na deser - jabłecznika kawał wielki jak dłoń.

Może wjechał pod samochód i leży gdzieś w rowie?

Albo łańcuchem zerwanym się w nogę skaleczył?

A jeśli zleciał z roweru bez kasku na głowie?

Rozbity rower - tragedia, rany - się wyleczy.

Nagle Fonfi uśmiechnięty jedzie na rowerze...

"Gdzieś się szlajał?! Gdzieś się włóczył?! Z nerwów boli mnie skroń!"

Na co Fonfi słodko rzecze: "Przepraszam Cię szczerze,

Ale Wisła taka piękna - zapatrzyłem się toń."

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zwykle przybiegam do Państwa z wytworem na ostatnią chwilę. Nie dość, że ostatnio zabiegany jestem, a edycja miała miejsce w tygodniu przed moim urlopem, to jeszcze organizator dobrał jakieś takie niewdzięczne rymy... A nie, moment - to chyba ja! W takim razie, wspaniałe to były rymy, do których wspaniale układało się poniższy sonet.

Zima w (wielkim) mieście

Budzi się miasto spod śnieżnej pokrywy,

Zdumione chodników i ulic białością,

Jak mrozem zdumieni są uporczywym,

Mieszkańcy zmarźnięci do szpiku kości.

I ja na przystanku stoję zdumiony,

Że skoro na mróz już wyszedłem z domu,

To zamiast na sobie mieć kalesony,

One w szufladzie nie wadzą nikomu.

Bo stopy zmarznięte się zaraz rozchodzą,

Na twarzy szalik zacisnę pętelką,

Dłonie w kieszeniach się nie wychłodzą,

A warstw - mam na sobie ze trzy! Z kamizelką.

Lecz na autobus to w nerwach już liczę,

Bo w jajka mi zimno, że ja pierniczę!

Gruba ryba1piorunów

Piękne! :grinning:

Pozwolę sobie się odnieść:

Z wiekiem przychodzi na chłopa wiek taki,

że się na starość czuje dość staro

i w szatni nie będą się śmiać już chłopaki,

a stać przyjemniej z ciepłą fujarą.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w konkursie

*

Bramka numer 1½

Wybór dał autor parszywy

W warszawskiej swej złośliwości

Wybór nie prosty, a krzywy

Dla mojej decyzyjności

Bo, że tak się tu pożalę

Wolę reguły przejrzyste

Jedną propostę sobie chwalę

Dwie to zagranie nieczyste

Ja nie z tych, co wiersze płodzą

Szybko, z trudnością niewielką

Rymy mi z męką przychodzą

Konkurs zakończę więc klęską

Proposty zmieszam starannie

Bo wybrać nie jestem w stanie

*

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolega @plemnik_w_piwie otwierając bieżącą edycję napisał, że tematem wytworu ma być "pochwała lub zaczepka hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów". I do tej zasady postanowiłem się dostosować.

Napisał też, że termin nadsyłania sonetów to "sobota 23:59". I ten z kolei punkt regulaminu postanowiłem bezczelnie olać.

Niemniej, nawiązując do tego wpisu kolegi @Atexor postanowiłem złożyć mu od nas wszystkich podziękowania.

W kawiarenkowym stylu.

Podziękowanie dla Atexora

Wstał z łóżka @Atexor i rzekł sobie: Dość!

Od tego moje morale,

Codziennie, z dnia na dzień, maleje stale.

Nie mogę już dłużej dostawać tak w kość!

Na wieść tę niektórzy z nas osiwieli!

Inni prosili, grozili, błagali!

Lecz w końcuśmy racje kolegi uznali,

I żyć z tą decyzją będziemy musieli.

Więc pozwól mi drogi nasz @Atexorze,

(podejrzewając, że nie chcesz "odznaki")

Że proste: "dziękuję" od nas tu złożę.

Lecz wiedz, że smutna to jest sytuacja,

Bo po przebudzeniu (to fakt jest taki),

Ciut milsza z jest defekacja.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Tajemnica Schneekoppe Mountain

Nie mogę spać, nie mogę wpaść w radość

Nie potrafię już opamiętać się w szale

Nie wiem jak sobie pomóc wcale

Gdy czytam o tych ciziach to czuję swoją marność

Chciałbym z nim hasać w dzikości kniei

Chciałbym żebyśmy bez końca się śmiali

Nasze szaleństwa - nikt ich nie pochwali

Lecz to właśnie nas łączy, nie dzieli

Wiem, że jeszcze zobaczę z nim zorzę

Przetrzemy na górę Brokeback nowe szlaki

Schowamy się przed światem w oborze

Marzenia me to nie żadna ekstrawagancja

Gdy barber odbyty to mam ściśnięte flaki

@Sweet_acc_pr0sa - jesteśmy jak Niemcy i Francja

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Eh, te zasady wyzwalają w człowieku żądze. Łobrzydliwe żądze.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Bóg wzioł umarł i temu szyny czenson

Dzisiaj już dzieciaki nie zmawiają pacierzy

Wiara raczej zostawiona człowiekowi staremu

Takiemu, co to chyba za bardzo się nie głowi

Przez kogo Kochanowski był zmuszony do trenów

Dajcie mi go tutaj, tutaj mi go dajcie!

Powiedz całą prawdę, mówże teraz starcze

Kto zabił Urszulkę, po cóż i czemu?

Nie chcę tutaj burd, nie chcę wiecznej dramy

To bliski wschód jest specjalistą zadymy

Ale trzeba przyznać, mamy coś dzikiego

W oczach widać chęć, widać nie ogień, a dymy

Może dlatego każdy tutaj odklejony

Może stąd stereotyp zgryźliwości męża i żony

I może dlatego @bori robi czensonce szyny

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w konkursie

*

Turecka klątwa

Zwinięte ciasto z wkładką wołową

Schowane w folię aluminiową

Długie i grube niczym przedramię

Dla niejednego jest to wyzwanie

Ostry sos ból wywoła podwójny

Taki ciąg zdarzeń jest wszakże spójny

Bo kto pcha kebab w jamę gębową

Ten później kibel trzyma kurczowo

I mimo, że te konsekwencje znam

To i tak w mig już do Turka gnam

Taka jest cena za boskie doznania:

Rzut bolesnego, piekącego srania

Lecz życie składa się z decyzji śmiałych -

Nie można tylko majtek nosić białych

*

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Siema,

na utwór di proposta w konkursie

*

Freaky slang fr fr

Mam problemy z nową

Młodzieżową mową

Wkurza niesłychanie

Dziwne to gadanie

Język to niechlujny

I choć jestem czujny

To nie każde słowo

Ogarniam swą głową

Lowkey mało kumam

Delulu odczuwam

Brainrot mam z przegrzania

Od szpontu szukania

Nie oszukam włosów białych -

Jestem na to już za stary

*

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

5piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Co prawda lista sonetowa już od północy zamknięta a ja właśnie robię drugie czytanie i korektę podsumowania, ale mając świadomość tego, że zasady w naszej Kawiarni są od tego, żeby je mieć głęboko w poważaniu więc zgodnie z tą niepisaną zasadą łamania wszelkich zasad publikuję wytwór (o roboczym tytule) otrzymany przed chwilą.

Rzutem na taśmę

Płuca się dostosują, żeby oddychać dymem

Żołądek zacznie trawić plastik jak ta bakteria

Kończyny zacznie tworzyć nieorganiczna materia

Mount Everest przestanie być najwyższym szczytem

Natura znowu na fioletowo się zazieleni

Będzie to niezbędne, sztuczne chmury ujmą słońce

Rolnicy przestaną narzekać na zające

Bo szczury wielkie jak dziki zaczną nas gnębić

Rzeki zaczną wylewać, odtworzą się zakola

Ekolodzy je kochają, narcyzi nienawidzą

Niepewni ukrywają, kobiety się wstydzą

Coca cole i pepsi pokona kofola

Czesi zdobędą Królewiec i Bałtyk

Od którego Polska będzie sięgać znów aż po Tatry

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

No wiedziałem, czułem w starych kościach, że coś jeszcze dzisiaj mnie zaskoczy. I nie zawiodłem się. Taka perełka proszę Państwa. I stoję, i zachwycam się. I zachwycam się tym "sercem matki, co jak szklany dzwon pęka", tą "przeszłością na przyszłość zamienianą". Tylko zimno mi trochę tu na dworze, kiedy tak gapię się w to zimowe niebo. A na dodatek przez smog, to nawet tych gwiazd nie widać...

Spojrzyj czasem w górę

Serce matki jak szklany dzwon pęka

Bez sił na piasku nadmorskim klęka -

Rozłożywszy swe ramiona szlocha

Najdroższa córka darem dla smoka!

Andromeda do skały przykuta

Nagie piersi włosami okryła

Tylko na śmierć w zębach smoka czeka

Niech to się skończy, niech już nie zwleka!

Wtem z nieba, na skrzydlatym rumaku

Zlatuje młody heros - bohater

Szybko łeb potworowi odcina

Przeszłość na przyszłość zmienia dziewczyna

A całą tę historię, jaśni bogowie

Umieścili dla nas na zimowym niebie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Do końca edycji zostało już niewiele czasu. Tak samo jak niewiele czasu zostało do końca świata. Przynajmniej według autora poniższego utworu. Chociaż ja tam stoję na stanowisku, że to nie będą zieloni Marsjanie, tylko pomarańczowi :stuck_out_tongue_winking_eye: Reptilianie i oni to już tak naprawdę dawno nas zinfiltrowali. A w JuEsEj, to już nawet się nie kryją z tym, że zajmują najwyższe stanowiska w rządzie. Dlatego ja dla bezpieczeństwa mam kask rowerowy wyłożony od wewnątrz folią aluminiową 😛

Mars napada

Evviva Marte! Człowiek zginąć musi

Nie umie, jak widać, szanować planety

Czego nie zabije, to dymem zadusi

Dalejże więc bracia, szykować rakiety!

Evviva Marte! Kres nastał ludzkości

Zamiast się jednoczyć, do swych oczu skaczą

I tak bez pomocy od zielonych gości

Powierzchnię planety już kratery znaczą

Czas nastał, by Ziemi dać znów czystą kartę

Evviva Marte! Evviva Marte!

Żegnamy ziemianie, no, mordeczki, z fartem

Evviva Marte! Evviva Marte!

Tak do swego gniazda kończy się więc sranie,

Że teraz na Ziemi żyć będą Marsjanie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Ależ rymy właśnie dostałem. Jak bym tego nie próbował czytać to w głowie wybrzmiewa mi głosem Magika albo Kazika. Błagam, niech ktoś do tego jakieś dobre bity zapoda!

Rapsonet

Zostałem artystą, pisarzem, poetą,

Piszę limeryki, fraszki i sonety,

W papierosów dymie żal zapijam setą,

W d⁎⁎ie świat mam cały, pracę, z niej monety!

Włóczę się po mieście ciemnymi nocami,

W ciemnych bramach Pragi szukam inspiracji,

Wciągam jakiś proszek, chleję kwas z żulami,

W transie odlatuję, rym mam z tych dewiacji!

Gardzisz moim życiem? Wsadź se tę pogardę!

Ty się trzymasz złudzeń, a ja trzymam gardę!

Gdy się kochasz ręką przed pracą Lexusie,

Ja się budzę z kacem w miejskim autobusie!

Ja zdechnę spełniony - chociaż nieumyty,

Ty dzieciom zostawisz jedynie kredyty!

Lider1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Miłość bywa trudna. Zwłaszcza kiedy nie spotyka się z wzajemnością. Wtedy bywa platoniczna. Albo jak w utworze poniżej - tragiczna... :man-shrugging:

Historia miłości

Leżysz tak cicho, piękna jak zawsze

Zastygł na twarzy uśmiech uroczy

Spod powiek błyszczą spokojne oczy

Czemu nie były dla mnie łaskawsze?

Byłaś mi muzą, miłością, marzeniem

Mogłaś być ze mną taka szczęśliwa

Ku tobie wzdychała ma dusza wrażliwa

To ty wypełniałaś me serce pragnieniem

Wyznanie gorące i pełne żaru

Wyznanie czyste, wzniosłe i szczere

Przyjęłaś z drwiną i lekkim śmiechem

Wszystko się stało wśród sekund paru

Szkarłat ozdobił twę bladą cerę

Zamilkłaś - lecz śmiech twój wciąż wraca echem

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Czy Państwo też tak macie, że zdarza Wam się nie wyłączyć budzika na weekend? Bo mnie się zdarza. Dzisiaj się zdarzyło. Ehh, nie ma nic gorszego jak zmarnowana perspektywa wyspania się w weekend. No nic, miłego dzionka 😉

Budzikom śmierć

A jeśli już miałbym czegoś nie lubić,

z całą pewnością byłby to budzik;

ileż kłopotów, ileż problemów

w mym życiu marnym „zawdzięczam” jemu!

Jak choćby wtedy, gdy tkwiący w półśnie

spowodowałem na drodze stłuczkę

lub, gdy ściął ranek chodniki lodem,

a ja, wychodząc, załamałem nogę;

a wszystko to mogło by się nie stać

gdym spokojnie dłużej mógł spać,

gdybym zwyczajnie mógł mieć to gdzieś.

Ale co rano rozlega się alarm,

mnie zaś zalewa rozpaczy fala,

ech, piach im w tryby! – budzikom śmierć!

i trochę

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Na samym początku ja bardzo Państwa przepraszam i proszę o wyrozumiałość. Proszę pamiętać, że poniższa opinia nie należy do mnie tylko do - na szczęście anonimowego - autora. Że to tylko sztuka, Licentia Poetica. Że nie wolno sztuki stygmatyzować. Że poprzez sztukę każdy może się dowolnie wyrażać, bo do tego właśnie sztuka służy.

Napisawszy to wszystko zapraszam teraz Państwa do lektury utworu, który zasługuje co najmniej na miano twarożej herezji.

Twarog(l)owe

Strach czasem zostawić pioruna

Posty coraz to nowe, twarogowe

Przy niektórych cierpi struna

A człowiek się łapie za głowę

Dokąd prowadzi ten fanatyzm?

Spokojnie, płetwal nie odpłynie!

Wasze zdjęcie to nie artyzm

Toż to zbrodnie, ryją nam dynie!

Kapusty, groszki, zupki, parówki

Czy Was przypadkiem nie bolą główki?

Z każdym kolejnym wychodzą nam gały!

Każdy twaróg jeść może!

Biały, ładny, daj nam Boże,

A po tamtych wyślij pały!

I chciałbym dodać też i , ale chyba się boję :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór i te de, i te pe...

Tak, tak to znowu ja. Ale wiecie Państwo co jest najlepsze? Że to jeszcze nie jest koniec.

Poniższy sonet został przesłany do mnie bez tytułu ale zawiera niesamowity smaczek. Nie jestem pewien czy ten smaczek został w nim umieszczony celowo czy jest jedynie efektem pomyłki. Literówki może? Ale przez to, że tam jest, otwiera niesamowite pole do interpretacji i skojarzeń. No bo przyznajcie sami jak niesamowicie inaczej ten sonet wybrzmiewa zależnie od tego czy jest powstałom, powstałam, powstałą czy nawet powstałem. Dlatego, nie dość że postanowiłem go tam zostawić (kimże ja jestem, żeby ingerować w czyjś utwór), to jeszcze posłużę się nim jako tytułem.

Powstałom

Moja wiara w ludzkości piękno

zmieniła się w żałość posępną

powstałom by myśli uwznioślać

ku sferom niebieskim odsyłać

A tu palcami wytykają

i kosztów zapomnieć nie dają

w łańcuchy grube okuwają

mym kosztem gości zabawiają

I tylko gdy czasem nad ranem

niebo pokryte chmur dywanem

wylewam z siebie żale gorzkie

A te maleńkie krople na szkle

to nie jest zwykły jesienny deszcz

tylko perłowe łzy lustrzane

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Był Gorzów, były Kielce to teraz czas na Grudziądz

Czyżbyśmy powołali właśnie do życia nową aglomerację miejską? Nie wiem, ale pozwolę sobie roboczo ją nazwać "Trójmiasto za firewallem" 😎

Legenda o tym co straszy nad Wisłą

Byłby spokojnie w zaświaty polazł,

tylko że nie miał akurat obola.

A że też nie miał nic z Polifema,

dwóch potrzebował. Lecz dwóch też nie miał.

Jakieś tam grosze wyszperał z kieszeni

i kantor znalazł, poszedł wymienić,

i dostał za nie jakieś tam rupie.

No ale Charon rupie miał w d⁎⁎ie.

I jęczeć zaczął, jak prawdziwy Polak

że tak jest ciężko załatwić obola,

że Charon nie chce przyjmować naszych.

Tak brzmi historia tego, co straszy

tego którego kiedyś pieniądze

związały z Wisłą. No i z Grudziądzem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Chwilkę mnie nie było i już mi się bufor sonetów przepełnia. No to pomalutku przystępuję do opróżniania. Pierwszy na tapet idzie... A nie, czekaj. Przecież nie mogę napisać.

Ale mogę napisać, że autor jakby wyjął myśli z mojej głowy. A chujstwo - samobójstwo urzekło mnie szczególnie. Zwłaszcza w tym modlitewnym kontekście.

Gdzie jest Bóg?

Świat w wołaniu do niego tonie,

Lecz bez odpowiedzi nastaje cisza,

Nie pomoże obecność ojca Dziwisza.

Choćby i w kwadrat złożył swe dłonie.

Gdzie jesteś Boże, czy nas zapomniałeś?

Czy to jest piekło, czy to jest kochanie?

Miałeś do nas przyjść, kiedy to nastanie?

Przecież mówiłeś, że nas w sobie ukochałeś.

Lament nasz znów trafia w próżnie,

Przed księdzem dziecko klęka usłużnie,

Kurwa, czy potrzebne jest tu przekleństwo?!

A Bóg powołał nas na swe podobieństwo,

więc już dawno patrząc na to chujstwo.

Wziął popełnił samobójstwo.

Pokaż więcej komentarzy (4)