Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dwanascieksiazek

Lider

w Książki

50piorunów

824 + 1 = 825

Tytuł: Na Zachodzie bez zmian
Autor: Erich Maria Remarque
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
ISBN: 9788375103908
Liczba stron: 192
Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 22/24

W momencie kiedy wychodziła, musiała być wstrząsająca, przynajmniej takie mam odczucia, czytając to z pozycji "wygodnego fotela". Mimo upływu dekad, nadal robi wrażenie. Pewnie opisana brutalność nie na każdym (mimo wszystko łatwiej teraz o dostęp do drastycznych treści) aktualnie je zrobi. Jednak poza tym książka niesie uniwersalne prawdy i przemyślenia na temat pokoleń wojennych, na temat samej wojny, życia, ideałów, autorytetów.
To jest to, czego brakowało mi w Kolumbach Bratnego, a samo cisnęło się na myśl.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

33piorunów

816 + 1 = 817

Tytuł: Cukiernia w płatkach wiśni
Autor: Kuang Feng
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: MANDO
Format: e-book
ISBN: 9788327739681
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 21/24

Do tej pory nie miałam okazji czytać niczego rodem z Tajwanu, więc "utwór zapoznawczy" mogę uważać za udany.

Cukiernia to powieść obyczajowa, osadzona we współczesności. Ma w sobie coś "azjatyckiego", taki rys narracyjny, który przewijał się u innych autorów z tamtego zakątka świata. Jednak tutaj zdecydowanie na plus dialogi - są bardzo naturalne. Wszystkie opisy są ładnie poprowadzone, podobało mi się szczególnie odwołanie do barw, nasycenie ich symboliką i ich korespondencją do uczuć bohaterów. Nie narzucało się to, a harmonijnie współtworzyło klimat.

Sama książka to takie "ku pokrzepieniu serc" współczesnych, zagubionych, młodych ludzi. O poszukiwaniu sensu, pomysłu na siebie. O wolności i o poczuciu obowiązku. Ale też o tradycji, odkrywaniu na nowo tego, z jakiej kultury wyrastamy.

Dodatkowy atut, przynajmniej dla mnie, obok fabuły to to, że autorka w umiejętny sposób zapoznaje czytelnika z historią i kulturą ciastkarską Tajwanu i Japonii. Jest w tym trochę technikaliów, ale na tyle, by fabuła zachowała sens i umiar.

Taki dobry comfort book, ale z cukiernictwem w tle.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba3piorunów

@moll dopiero co pisałaś, że starasz sie nie niszczyć cudzych planów czytelniczych recenzjami, a tu już muszę inwentaryzacje kupki zrobić bo mnie zaciekawiło :melting_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

807 + 1 = 808
Prywatny licznik: 6/12

Tytuł: Makbet
Autor: William Shakespeare
Kategoria: tragedia
Wydawnictwo: GREG
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7327-022-0
Liczba stron: 136
Ocena: 7/10

Makbet, tragedia w V aktach, która wcale tragiczna nie jest, a powiedziałbym wręcz, że jest odwrotnie. Czyta się bardzo szybko i sprawnie, nie dłuży się, czym prawdę mówiąc byłem dość zaskoczony, bo moje wyobrażenie o tej lekturze było takie, że pewnie podziała jak środek nasenny. Długość (czy może krótkość) utworu zdecydowanie na plus.

Ciekawie oglądało się upadek głównego bohatera, jego przemianę ze szlachetnego męża w pozbawionego skrupułów i znienawidzonego tyrana. Od początku wiadomo było, czym skończy się ta historia, jednak i tak ciekawość wzbudzało to, jak do tego dojdzie. Główni bohaterowie są wyraźni, historia jest raczej prosta, co jest dobre w przypadku utworu tworzonego z myślą o teatrze. Nie brak w nim jednak intrygujących rozwiązań i smaczków, których wyłapanie wymaga jednak jakiejś uwagi. Podobały mi się zwłaszcza echa pewnych słów, które rozbrzmiewały ironią w późniejszych aktach.

To, co najbardziej przypadło mi do gustu, to uwzględnienie elementów paranormalnych. Czarownice, mimo, że ich obecność na kartach jest raczej krótka, naznaczają nią całą opowieść, będąc katalizatorem tragicznych wydarzeń. Motyw obłędu, zarówno Makbeta jak i jego żony, również był przedstawiony w sposób pobudzający wyobraźnię. Walka, śmierć, władza, krew, okrucieństwo, podstęp, wyrachowanie - wszystkie te elementy plączą się ze sobą, łączą i mieszają wzajemnie. Fajna lektura, jestem zadowolony.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk3piorunów

@Piechur zapuściłam sobie ostatnio Makbeta z Fasbenderem w roli tytułowej, ale chyba byłam zbyt zamulona żeby to oglądać bo niemiłosiernie mi się nudziło. Za to książkę omawialiśmy w liceum i pamiętam, że mi się podobała. Może nawet wrócę po lekturze twojej opinii

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

33piorunów

804 + 1 = 805

Tytuł: Tektonika uczuć
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Kategoria: utwór dramatyczny
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324010349
Liczba stron: 142
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 20/24

Tektonika to dramat, ale napisany w taki sposób, że czyta się go przyjemnie. Dialogi są po prostu dobre, zaś didaskalia na tyle krótkie i literackie, że bardziej przypominają szkic powieści niż uwagi techniczne dla reżysera i scenarzystów.

Jeśli zaś chodzi o samą treść. Jest to książka o miłości. O intrydze. O pysze. Historia jest wciągająca i angażująca. I z ładnym, możne nawet zbyt ładnym i z lekka moralizatorskim zakończeniem. Ale mi się podobało.

Polecam serdecznie

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Książki

41piorunów

787 + 1 = 788

Tytuł: Lśnienie
Autor: Stephen King
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383523873
Liczba stron: 568
Ocena: 6/10

11/12

Jeden z najbardziej znanych tytułów Kinga.

Autor po raz kolejny pozwolił mi jako czytelnikowi wniknąć w głowy bohaterów jego książki i obserwować nie tylko ich zmagania z tajemnicą czającą się w hotelu Panorama, ale również własną przemianą, czy też odkrywaniem jasnych i ciemnych stron swojego własnego i nieprzewidywalnego umysłu

Miałam trochę wyższe wymagania, natomiast pozycja była dla mnie po prostu dobra.
Klasycznie, rys psychologiczny postaci zrobiony świetnie oraz pokazanie to, jak zmieniały się ich głowy.
Bardziej niż grozę, czułam tutaj brutalność po prostu. Delikatnie mi się dłużyła ta powieść.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

36piorunów

754 + 1 = 755
Prywatny licznik: 5/12

Tytuł: Cierpienia młodego Wertera
Autor: Johann Wolfgang Goethe
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: GREG
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7327-161-6
Liczba stron: 108
Ocena: 6/10

Historia nieszczęśliwej miłości Wertera do zaręczonej kobiety opowiedziana za pomocą listów, które bohater pisze do swojego przyjaciela Wolfganga (pierwsze dwie części), oraz noty "Wydawca do czytelnika", która zawiera w sobie informacje na temat ostatnich dni zakochanego przekazanych za pomocą narracji trzecioosobowej, a także urywków listów i notatek.

Staram się obecnie nadrobić zaległości z czasów szkolnych, gdy większą część obowiązkowych lektur omijałem szerokim łukiem. Nie mogę powiedzieć, że żałuję, iż nie przeczytałem Cierpień... wcześniej. Nie uważam się za człowieka pozbawionego romantyzmu i jakiejś wrażliwości na piękno, ale z Werterem trudno było mi się utożsamić, a ze względu na formę powieści trochę ciężko mi się ją przyswajało.

Werter jest bohaterem wrażliwym, porywczym, uczuciowym, spędzającym większą część czasu w swojej głowie, skupiając się głównie na uczuciach i odczuciach. Jest przy tym niezwykle naiwny, romantyzując na temat pracy chłopskiej, samemu będąc dość uprzywilejowanym i posiadającym aż nadmiar wolnego czasu. Jest raczej dobry, a przynajmniej lubi tak o sobie myśleć, jednak bez opamiętania wpycha się pomiędzy narzeczeństwo - Lotę i Alberta - stając się jednym z wierzchołków miłosnego trójkąta, choć dobrze zdaje sobie sprawę, że nie powinien tego robić. Możemy go sobie określić jako bohatera tragicznego, współczuć mu i żałować, co zresztą narracja z jego perspektywy ma chyba ułatwić, jednak czuję, że gdyby ktoś podobny pojawił się w moim otoczeniu, to zamiast na litość mógłby raczej liczyć na niezbyt przyjemne traktowanie (Albert był bardzo cierpliwy i wyrozumiały).

Co do samej formy, to uważam ją za interesującą - zarówno listy jak i powieść szkatułkową zamykającą dzieło. Wszystko zmienia się w miarę rozwoju uczuć bohatera, pojawiają się motywy cierpienia, beznadziei, obłąkania. Same listy czytało się raz lepiej, raz gorzej. Najcięższy fragment (na szczęście krótki) pojawia się pod koniec w formie pieśni Osjana, które są opowieścią w opowieści - nie mogłem się zorientować, co się właściwie dzieje i kto jest kim.

Ogólnie uważam, że Cierpienia młodego Wertera spokojnie można sobie odpuścić. Na ich korzyść działa mała ilość stron - nie wyobrażam sobie czytania tego dzieła, gdyby było choć dwukrotnie dłuższe. Nie mogę też powiedzieć, że czytało się to dzieło źle - niekiedy trochę mnie nudziło, ale w miarę zbliżania się do punktów kulminacyjnych nabierało tempa i mocy. Ale jako lektura obowiązkowa? Hmm...

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba5piorunów

To jest jedna z dwóch lektur, które mnie autentycznie pokonały i nie doczytałem do końca... jak podczas omawiania okazało się, że na koniec książki bohater umiera to się dość ekspresyjnie zacząłem z tego cieszyć... nie polecam nikomu

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Książki

67piorunów

735 + 1 = 736

Tytuł: Droga bez końca
Autor: Kamil Gopaniuk
Kategoria: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Cyfryzacja Sp. z o.o.
Format: książka papierowa
ISBN: 9788397444607
Liczba stron: 448
Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 19/24

Najtrudniejsza recenzja, którą przyszło mi publikować na . Łatwiej sobie pozrzędzić, gdy nie zna się autora. W tym miejscu pozdrawiam serdecznie kolegę @tosiu

Droga bez końca to powieść przygodowa, więc to, czego się po książce spodziewałam to odrobina rozrywki i w tym książka spełnia swoje zadanie. Nie jest to literatura szczególnie ambitna, ani wybitna. Za to przyzwoity z niej "zabijacz czasu". Taka książka do poczytania w poczekalni lub komunikacji miejskiej.

Powieść jest napisana lekko. Czyta się to w miarę dobrze i szybko, jak już się przywyknie do stylu autora. Fabuła jest z lekka naiwna, z początku trochę rozwleczona, nie do końca wiadomo gdzie ma to wszystko dobrnąć do końca. Więcej dynamiki mamy w drugiej części książki. Zakończenie mocno średnie, ale jest w tym jakaś konsekwencja. Pomysł na historię jako taką był całkiem fajny.

To, co gdzieś trochę zawiodło to od początku osadzenie powieści w czasie. Praktycznie przez ponad połowę książki nie wiedziałam, w jakich czasach rozgrywają się wydarzenia (nie miało to szczególnego wpływu na fabułę, po prostu poza umocowaniem w miejscu, lubię także znać czas). Nie zagrały też opisy, szczególnie przyrody - są rozwleczone, często "nieprzekonywujące", jest dużo powtórzeń, trochę tak jakby autor sam siebie próbował przekonać co do scenerii. Nie podobało mi się również wybiórcze wrzucanie "staropolszczyzny", która ewidentnie nie pasowała do całości warstwy językowej - tutaj poprowadzenie warstwy językowej współczesną polszczyzną spokojnie dałoby radę, byłoby też po prostu konsekwentne. Dialogi z lekka drewniane, nie wszystko brzmiało naturalnie, ale można przeboleć. No i wrzutki o zabarwieniu erotycznym - im bardziej szczegółowe tym bardziej nieporadne, książka nie straciłaby na pominięciu tej "maniery" współczesnego pisarstwa.

Podsumowując - książka średniaczek, ale jak na debiut jest całkiem przyzwoicie. Jeśli chcecie czegoś lekkiego, jak najbardziej się nada.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Kompan6piorunów

Czyli słabo ale, że głupio tak zjebac autora od góry do dołu dajmy mu odrobinę nadziei, że nie jest tak źle

Lider2piorunów

@moll Też właśnie kończę, mam może lekko inne odczucia, ale z oceną na pograniczu 6-7 się zgadzam.
Nie planuję pisać recenzji. Kupiłem w pakiecie ebooka i papierowe wydanie, bo staram się wspierać niezależnych twórców, którzy chcą coś zmienić na naszym rodzimym poletku książkowym i doceniam wszystkie przejawy "chce mi się, choć wiem, że nie będzie łatwo".

Pokaż więcej komentarzy (48)

GURU

w Książki

37piorunów

712 + 1 = 713

Tytuł: Diuna
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: REBIS
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381884082
Liczba stron: 784
Ocena: 6/10

10/12

Sam wątek fabularny, jak i zamysł na grę polityczną, ekologiczną i zdrad bardzo ciekawy. Szczególnie ekologia i tematy wokół ekosfery Arrakis mnie ciekawiły, ale to dlatego że sama dosyć się interesuję biologiczną stroną nauk :smiley:
Ale kurcze, jakoś język do mnie nie do końca trafił. Pierwszą połowę czytało mi się całkiem spoko, potem było już lekko wymęczone. Gubiłam się delikatnie w wątkach i nie znalazłam wszystkich odpowiedzi. Po przeczytaniu posiłkowałam się streszczeniem na youtube - aby mieć pewność że wszystko dobrze zroumiałam. Dodatkowo postacie, oczywiście w moim odczuciu, były mocno bezosobowe. Nie do końca czułam ich emocji. Działanie zero jedynkowe.

Może to dlatego, że dotąd miałam bardzo mało styczności z gatunkiem SF? Albo po prostu ta pozycja nie jest dla mnie. Raczej nie sięgnę po kolejne tomy.

Aczkolwiek po filmy (których nie miałam okazji jeszcze obejrzeć) bardzo chętnie sięgnę w niedalekiej przyszłości.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen1piorunów

@Trypsyna Probówałem zmierzyć się z Diuną, ale mnie przerosła. Książka wydaje mi się przegadana, a bohaterowie bez wyrazu. Wymeczylem bez większego zrozumienia. Może w przyszłości spróbuję przeczytać tę książkę ponownie.

Nowej ekranizacji nie oglądałem. Wiem, że w latach 80. Lynch nakręcił pierwszą ekranizację Diuny, ale ten film nie cieszy się dobrymi ocenami.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

29piorunów

707 + 1 = 708

Tytuł: Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości
Autor: Michał Bilewicz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: MANDO
Format: e-book
ISBN: 9788327736864
Liczba stron: 277
Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 18/24

Trochę się rozczarowałam... Spodziewałam się po tej książce czegoś więcej. Dostałam w niej niewiele więcej niż sama zaobserwowałam, okraszone garścią nowej wiedzy, trochę spłyceń i uproszczeń oraz podprogowy przekaz własnych preferencji politycznych autora.
Nie była to książka zła, ale momentami nie była to książka komfortowa, chociaż z zupełnie innych powodów niż tytułowa trauma.

Chociaż nadal uważam, że dobry wstęp do podjęcia dyskusji o demartyrologizacji historii i społeczeństwa.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider4piorunów

@moll Dzięki za recenzję, zastanawiałem się nad tą pozycją, ale w takim razie odpuszczę

Lider4piorunów

@Yes_Man spoko, drugi raz bym po to nie sięgnęła. W sumie najwartościowsza była pierwsza część o samej traumie
Autor trochę jak Harari - póki jest część historyczna/teoretyczna to się czyta dobrze, a im bliżej teraźniejszości, tym więcej treści "podskórnych"

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

37piorunów

705 + 1 = 706

Tytuł: Potęga teraźniejszości 
Autor: Eckhart Tolle 
Kategoria: Rozwój wewnętrzny 
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: e-book
ISBN: 978-83-7579-254-6
Liczba stron: 258
Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 12/30

Książka z kategorii rozwój wewnętrzny/duchowy i poleciłbym ją osobom, które już mają jakieś doświadczenie w tym temacie. Bez tego, przez momentami dosyć spory bijący z niej mistycyzm, może być uznana w całości lub w jakichś jej częściach za dyplomatycznie mówiąc niezbyt zrozumiałą.

Książka skupia się na temacie teraźniejszości, uważności, obecności, istnienia, prawdziwego ja i ego. Znajdziemy w niej wiele odniesień do nauk Jezusa, Buddy, a nawet samego Marka Aureliusza. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Autor w sposób prosty i zrozumiały tłumaczy sens ich nauk, który w oryginalnym tekście może być trudno uchwytny. Przy czym nie identyfikuje się z żadną filozofią ani religią, a te odniesienia pokazują, że ludzie w różnych nurtach dochodzili do bardzo zbliżonych do siebie wniosków.

Nie było w niej nic czego już bym nie wiedział, lecz zawarte w niej słowa trafiały do mnie. Autor skutecznie kierował moją uwagę w stronę stanu skupienia i uważności. Niejednokrotnie, samoistnie załączał mi się mindfulness zarówno w trakcie czytania, jak i po lekturze. Książka dobrze ze mną rezonuje i jeszcze do niej wrócę.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Książki

33piorunów

687 + 1 = 688
Prywatny licznik: 4/12

Tytuł: Cyberiada
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-08-05528-1
Liczba stron: 503
Ocena: 7/10

Kolejna niezwykła pozycja w dorobku Lema i to w dodatku taka, z której sam był zadowolony. Istny kocioł, w którym autor miesza style, bawi się formą, językiem i doprawia to wszystko ogromną ilością rozważań filozoficznych i religijnych, okraszając je przy okazji sporą dawką humoru.

Cyberiada to zbiór opowiadań o różnej długości, których bohaterami jest dwójka znakomitych Konstruktorów w postaci robociej: Klapaucjusza i Trurla. Mierzą się oni z wyzwaniami, które sami sobie stawiają, chcąc udoskonalić świat lub dokonać rzeczy niezwykłych, a także z zadaniami stawianymi im przez władców odległych krain i planet. Forma dzieła przypomina nieco Dzienniki Gwiazdowe, a same opowiastki swój początek biorą z Bajek Robotów, w których autor dostrzegł duży potencjał.

W historiach mieszających w sobie elementy science-fiction oraz baśni Lem korzysta chyba ze wszystkich sztuczek ze swojego warsztatu literackiego. Jest sprytny, inteligentny i kreatywny do poziomu, który ciężko mi jest w ogóle pojąć. I to jest mój główny problem: wychodzi, że jestem na tę książkę za głupi. Fragmentami wymęczyła mnie potwornie, zwłaszcza opowieść szufladkowa zaprezentowana w Bajce o trzech maszynach opowiadających króla Genialona. Podczas lektury zacząłem odczuwać znaczny przesyt konceptów, słowotwórstwa i zagmatwania opowieści. Może błędem było czytanie tych opowiadań na raz - większość nie jest powiązana fabularnie, więc można je czytać jako samodzielne twory pomiędzy innymi książkami.

Do Cyberiady będę musiał jeszcze wrócić w przyszłości, gdy odetchnę nieco od klimatów science-fiction, bo czuję, że brak urozmaicenia w ostatnim czasie również mógł wpłynąć na mój odbiór tej książki. Wymaga ona skupienia, żeby móc w pełni docenić kunszt autorski Lema. Dla fanów jego twórczości powinna to być zdecydowanie pozycja obowiązkowa.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

@Piechur Chyba najbardziej przystępne z twórczości Lema :stuck_out_tongue_winking_eye:
Czytałem we wczesnym gimnazjum, potem Solaris, a potem to już z górki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek Według mnie najbardziej przystępne były Dzienniki Gwiazdowe :slightly_smiling_face: Nie wiem, może to zwyczajnie zmęczenie gatunkiem i trochę autorem, ale Cyberiada wchodziła mi strasznie ciężko. Do tej pory gorzej czytało mi się tylko Wysoki Zamek, ale to autobiograficzna książka (swoją drogą przedsłowie do niej było świetne).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

29piorunów

684 + 1 = 685

Tytuł: Mnich z Mokki
Autor: Dave Eggers
Kategoria: literatura faktu
Wydawnictwo: Sonia Draga
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381109840
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 17/24

Gdybym miała opowiedzieć w czterech słowach, o czym jest ta książka, mogłabym napisać: książka o amerykańskim marzeniu. Jednak chciałabym tą myśl rozwinąć.
Jest to literatura faktu. Dave Eggers opisuje w niej historię Mokhtara Alkanshaliego - Jemeńczyka, chłopaka z biednej dzielnicy San Francisco, który z dzieciaka, a w zasadzie młodego dorosłego bez przyszłości, zmienia się w wizjonera urzeczywistniającego coś, co wydawało się niewykonalne - wskrzeszenia pradawnej sztuki uprawy ziaren kawy w Jemenie, uczynienia z jemeńskiej kawy pożądanego, najwyższej jakości produktu na rynku.
I ta historia jest dobra, kompletna. Pokazuje zwykłego człowieka, nie kryształową postać. Pokazuje wzloty, upadki, wątpliwości, dyletanctwo totalne. Ale też pokazuje pasję, upór, konsekwencję w dążeniu do celu, wykorzystywanie okazji i kawał ciężkiej roboty. Sukces nie spada z nieba, chociaż nie zaszkodzi skorzystanie z pomocnej ręki, dobrych rad, czy wykorzystanie farta.
Jednak książka nie ogniskuje się tylko na postaci Mokhtara. Mamy tu bardzo wiele informacji o kawie, zebranych od krzaczka po parującą filiżankę. Mamy tu sporo i lekko strawnie podanych informacji na temat Jemenu, z mocnym oddaniem stanu bieżącego na czas akcji wydarzeń w książce (czyli głównie lata 2014-2016). Mamy tu plastycznie odmalowane realia życia w Stanach - dzielnice biedoty, absurdy wynikające z uprzedzeń rasowych.
Wszystko to jest napisane lekkim, wciągającym stylem. Gdyby komuś było mało, autor podał bibliografię, więc np. w temacie kawy można się jeszcze bardziej doedukować.
Sprawdziłam - firma Mokhtara Alkanshaliego istnieje naprawdę i nadal. Można sobie nawet jemeńską kawę online zamówić 😉

Dla kogo ta książka? Dla wielbicieli literatury faktu, dla kawoszy (jeszcze jak!), ale także dla tych wszystkich, którzy nie mają na siebie pomysłu i twierdzą, że ich życie zakończyło się w wieku 24-25 lat, bo może jednak nie?

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Książki

48piorunów

671 + 1 = 672

Tytuł: Inwestowanie dla każdego
Autor: Mateusz Smakołyk
Kategoria: Biznes, finanse
Wydawnictwo: Inwestomat Mateusz Samołyk
Format: książka papierowa
ISBN: 9788396734808
Liczba stron: 480
Ocena: 10/10
9/12

Książka dotyczy głównie inwestowania pasywnego
Rewelacyjna pozycja- wszystko, co potrzebne, żeby zacząć inwestować, zebrane w jednym miejscu, napisane zrozumiałym dla nie-finansisty językiem. Czyta się bardzo sprawnie. Sporo bardzo czytelnych wykresów. Widać sporo włożonej pracy.
Dla początkujących, zainteresowanych tematem ETF/obligacji pozycja godna polecenia.
Na pewno będę do niej wracać. Strategia już opracowana :smiley:

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Specjalista1piorunów

@Trypsyna strzelam że opracowana strategia to poprostu regularne dokupywanie wybranych etf i obligacji? Czy coś bardziej skomplikowanwgo?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

44piorunów

653 + 1 = 654

Tytuł: Myszy i ludzie 
Autor: John Steinbeck 
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Prószyński media
Format: e-book
ISBN: 978-83-8295-672-6
Liczba stron: 120
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 11/30

Po przeczytaniu pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, że to taka Zielona mila historia prawdziwa. Podoba mi się styl pisania Steinecka i póki co to tyle. Więcej na spotkaniu .

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet1piorunów

@splash545 nie wiem czemu ludzie się tak podniecają tą książką. Jest krótka, płytka i niedorobiona. Jak dla mnie to jest maks 6/10, bo szybko się czyta i przesłanie jest dość ciekawe, ale jednowymiarowe.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

41piorunów

636 + 1 = 637

Tytuł: Myszy i ludzie
Autor: John Steinbeck
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382950809
Liczba stron: 120
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 16/24

To moje pierwsze zetknięcie ze Steinbeckiem i muszę je uznać za satysfakcjonujące. Konstrukcja dobra, tłumaczenie też. Postaci nie polubiłam. Zakończenie uważam za wyjątkowo adekwatne i moja ocena całości wynika głównie z niego.

Książka to dobre dopełnienie lektury Orwella "Na dnie w Paryżu i w Londynie", choć inne realia, ukazuje taką samą mentalność ludzi znajdujących się na skraju (a może raczej na granicy?) ubóstwa.

Resztę przemyśleń zostawiam sobie na wspólną dyskusję nad tytułem :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

@moll robi się tajemniczo 👻

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

25piorunów

627 + 1 = 628

Tytuł: Ego to Twój wróg
Autor: Ryan Holiday
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Helion
Format: e-book
ISBN: ISBN 978-83-7278-710-1
Liczba stron: 208
Ocena: 5/10

Prywatny licznik 10/30

Książka zgodnie z tytułem traktuje o ego i wykazuje zagrożenia kierowania się nim w swoim życiu. Znajdziemy w niej też garść porad jak sobie radzić z podszeptami ego.
I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że to o czym napisałem we wstępie zmieściłoby się na około 40 stronach. Reszta książki to nieustające powtarzanie jakie to ego jest złe oraz niezliczona ilość historii osób, które albo zostały pogrążone przez kierowanie się ego, albo odniosły sukces poprzez odrzucenie go. Być może nie byłoby to jeszcze aż takie tragiczne gdyby te historie zostały opowiedziane rzetelnie i w ciekawy sposób, a autor nie wyciągał błędnych wniosków stosując analizę wsteczną. Patrząc w ten sposób na historię sukcesu można odnieść wrażenie, że wszystko wynika z czegoś i w tym przypadku jest to teza autora o odniesionym sukcesie dzięki odrzuceniu ego. Jednak moim zdaniem autor niejednokrotnie mylił odrzucenie ego i mądrość ze ślepym uporem i sporą dozą szczęścia. Żeby nie było były też historie dobre, ale mieszanie mądrości z głupimi wnioskami w tego typu książce nie może wyjść na dobre.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

36piorunów

624 + 1 = 625

Tytuł: Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383521992
Liczba stron: 288
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 15/24

Gdy po raz pierwszy natknęłam się na wzmiankę o sensacyjnej publikacji "nowych, zupełnie nieznanych" opowiadań Terrego Pratchetta (niech mu ziemia lekką będzie), poczułam się urażona i zniesmaczona. Uznałam to za kolejny przejaw żerowania na pisarskim truchle i dorabianiu się na pozostawionych szkicach i notatkach. I tutaj przyznaję się do zbyt płytkiego zgłębienia sprawy i zbyt szybkiego wydawania osądów! Pociągnięcie pióra są bowiem zbiorem opowiadań, które autor publikował w prasie pod nazwiskiem własnym lub pseudonimami w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, więc nie ma mowy o żerowaniu na czymkolwiek. Jest za to ogromny fart i równie wielki ogrom pracy, który został włożony w to, by wyłuskać te teksty, zestawić je i podać "na tacy" szerokiej publiczności.

A same teksty? Przeważnie króciutkie, ale reprezentujące dobry i równy poziom, charakterystyczne dla twórczości Pratchetta humor, błyskotliwość, momentami zaskakującą perspektywę. W opowiadaniach, w przeciwieństwie do powieści, autor nie musiał skupiać się na rozbudowywaniu świata przedstawionego - nie ma więc tu tej "nieporadności", jaka towarzyszy pierwszym książkom z serii ŚD - w pobieżnie zarysowanej scenerii czytelnik skupia się na akcji, a akcja jest oddana w sposób wciągający i wyczerpujący. Te historyjki są przyjemnie zamknięte, nie pozostawiają zbytniego pola do rozwinięcia narracji, więc nie ma w tym też niedosytu.
W opowiadaniach wnikliwy czytelnik znajdzie również pomysły i motywy, które trafiły później do historii Świata Dysku, także to przyjemny smaczek dla fanów ŚD, trzeba być czujnym!

Zbiór został opatrzony w przyjemny wstęp Neila Gaimana, z którego konstatacjami, co do pisarzy umarłych się zgadzam oraz bibliografią, z której możemy się dowiedzieć o dokładnym pochodzeniu poszczególnych opowiadań.

Bardzo polecam, a fanom Świata Dysku polecam jeszcze bardziej!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

51piorunów

618 + 1 = 619

Tytuł: Ardeny 1944-1945
Autor: Norbert Bączyk
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Bellona
Format: książka papierowa
ISBN: 83-11-09842-5
Liczba stron: 233
Ocena: 7/10

Licznik : 7/12

Monografia jednego z bardziej znanych starć drugiej wojny światowej - zmagań między Niemcami a Amerykanami na froncie zachodnim zimą 1944/45 na terenie Ardenów. Niemcy z zaskoczenia wyprowadzają ofensywę na "sennym" odcinku frontu, przełamując linie i zmuszając Amerykanów do często rozpaczliwej obrony.

Autor opowiada całościowo, choć skrótowo, o starciu - od tła historycznego, przez przygotowania, atak niemiecki, kontratak amerykański i zakończenie walk. Pozycja ciekawa, chociaż trochę za krótka jak na ogrom zdarzeń które opisuje.

W tym miejscu chciałbym także polecić tego autora "Wojenne historie", w którym zajmuje się on przede wszystkim drugą wojną światową, ale nie tylko. Podcast ten jest o tyle ciekawy, że autor ma specyficzne, ale i świeże spojrzenie na pewne aspekty zmagań wojennych, przez co opowiada o znanych wydarzeń z innej perspektywy.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba4piorunów

@bori o, Bellona z czasów kiedy większość pozycji tej serii były gniotami. Ta "monografia" rozciąga się daleko wstecz przed zasadniczą bitwą w Ardenach i o ile nie mam problemu z przedstawianiem preliminariów, co często jest wręcz niezbędne, o tyle proporcja jest ostro zaburzona i nie można oprzeć się wrażeniu wypełniania objętości książki zbędną treścią

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

35piorunów

617 + 1 = 618

Tytuł: Nieustające napomnienia 
Autor: Tomasz Mazur
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Rozpisani.pl
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-942481-2-3
Liczba stron: 152
Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 9/30

Jest to współczesna wersja Rozmyślań Marka Aureliusza. Książka napisana przez doktora filozofii i współczesnego stoika Tomasza Mazura. Jest napisana w formie napomnień do samego siebie, podobnie jak jej pierwowzór. Jest przez to osobista, o nietypowej formie. Nie każda jej część mi się podobała i raczej nie jest to książka dla każdego. 
Znajdziemy w niej szereg trafnych i głębokich myśli i ćwiczeń pomagających w samorozwoju w duchu stoickim. Niektóre rzeczy nie są stricte stoickie, muszą wynikać z mieszanki innych filozofii i osobistych przemyśleń autora. 
Jest to dość cienka książka lecz pomimo tego, nawet po odfiltrowaniu rzeczy, które niekoniecznie do mnie przemawiają i tych, których może nie do końca rozumiem i tak znalazłem w niej mnóstwo treści, które będą dla mnie pomocne w mojej praktyce stoickiej. Na pewno będę do niej wracał.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

42piorunów

607 + 1 = 608

Tytuł: Tai-pan
Autor: James Clavell 
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Aleksandria
Format: audiobook
Liczba stron: 712
Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 8/30

Powieść opisująca losy Dirka Struana żeglarza i kupca, który zbudował potęgę handlową i jest tytułowym Tai-panem. A także jego rywala Tylera Brocka oraz ich synów. Wydarzenia powieści dzieją się w XIX wiecznych Chinach.

Książka zupełnie nie przypadła mi do gustu. Jest strasznie przegadana a większość akcji, które mogłyby być ciekawe jest podsumowana przez narratora w kilku zdaniach, żeby tylko móc przejść do kolejnych rozmów. Jeszcze gdyby te rozmowy, intrygi i relacje między postaciami książki mnie interesowały. Nic z tych rzeczy.
Nie potrafiłem polubić ani zainteresować się losami żadnego z pobocznych bohaterów, a było ich dużo. Mnogość pobocznych wątków związanych z nimi wywoływała jedynie moje znużenie.
Pomimo akcji dziejącej się w Chinach mamy w książce klimat brytyjskiej kolonii i dworskie intrygi brytyjskiej arystokracji. Liczyłem na poznanie chińskiej kultury, a tu poza opisywanymi często ich zwyczajami łóżkowymi było tego jak na lekarstwo.

Wymęczyłem się słuchając tego audiobooka i dałbym 6. Jednak jest to wielowątkowa, dobrze napisana książka, która może się spodobać osobie lubiącej takie klimaty. Główny wątek też był w miarę ok, a losy głównych bohaterów były dość ciekawe. Mam też tendencję do zawyżania ocen książek dlatego daję 7.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

>Jest strasznie przegadana
Oj tak. Przez pierwsze +/- 60 stron różni bohaterowie rozmawiają sobie w jednym miejscu, zanim ruszą tyłki gdzieś indziej i pchną akcję do przodu. A potem wcale nie jest lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przy czym muszę zaznaczyć, że mi to z jakiegoś powodu strasznie przypadło do gustu. Każde słowo, myśl czy (czasami dosłownie) pierdnięcie bohaterów jest opisane, co daje fajną głębię.

Lider2piorunów

@rakokuc
>bohaterowie rozmawiają sobie w jednym miejscu, zanim ruszą tyłki gdzieś indziej i pchną akcję do przodu. A potem
... rozmawiają w innym miejscu. xd

I ja naprawdę nie uważam tego za wadę, ale niestety los żadnego z pobocznych bohaterów mnie nie zainteresował. Dlatego się wynudziłem śledząc te niekiedy mocno rozbudowane wątki poboczne.

Pokaż więcej komentarzy (6)