Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#epilepsja

GURU

w Ciekawostki

66piorunów

9 lutego:

* Międzynarodowy Dzień Pizzy

* Ogólnopolski Dzień Etnografii, Etnologii i Antropologii Kulturowej

* Międzynarodowy Dzień Epilepsji

Gruba ryba3piorunów

@Z_buta_za_horyzont op chyba długo szukałeś gifa, który pokaże pizzę od najgorszej strony

GURU0piorunów

@ten_kapuczino Oczywiście, że brałem pierwszy lepszy z brzegu co nie zajęło mi dłużej niż sekundę, najważniejsze nie przepracować się bardziej niż 30% 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Zawodowiec

w Dyskusje

16piorunów

Dobry!

Tak jak w zeszłym roku tak i w tym, chcę tylko przypomnieć, że św. Walenty nie był tylko patronem zakochanych, ale też ludzi chorych na padaczkę. Nie będę się rozpisywał, bo temat już wyczerpałem rok temu.
U mojej mamy zeszły rok był średni, ale trochę się ustabilizowało z początkiem roku, także nie ma źle.

Wszystkiego dobrego dla wszystkich epileptyków, zdrowia i jak najmniej napadów!

Pozdro! :v:

Lider

w Pokemon

8piorunów

:warning: Klip z wpisu może wywołać atak epilepsji :warning:
https://streamable.com/xzgm0g

Viewer discretion is advised.

>„Dennō Senshi Porygon” to 38. odcinek pierwszego sezonu anime Pokémon. Podczas jedynej emisji w Japonii, 16 grudnia 1997 roku, scena z migoczącymi światłami wywołała ataki epilepsji fotowrażliwej u dzieci w całym kraju. Ponad 600 dzieci trafiło do szpitali. Incydent ten określany jest w Japonii jako „Pokémon Shock” (ポケモンショック, _Pokemon Shokku_).
>
>[...]
>
>Pod koniec odcinka Pikachu zatrzymuje falę pocisków za pomocą ataku, co powoduje eksplozję przedstawioną jako seria szybko migających świateł wypełniających ekran.
>
>Po tym incydencie nadawanie anime _Pokémon_ zostało wstrzymane na cztery miesiące. Odcinek został wycofany z emisji i nigdy nie został wyemitowany w żadnym innym kraju. Incydent skomplikował plany amerykańskiej lokalizacji serii i doprowadził do wprowadzenia nowych standardów emisji w Japonii, mających na celu zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości.
>
>[...]
>
>Odcinek „Holiday Hi-Jynx”, który miał być wyemitowany w następnym tygodniu, 23 grudnia 1997 roku, został zdjęty z emisji po incydencie i nie został wyemitowany aż do 5 października 1998 roku. Emisja w innej kolejności spowodowała zamieszanie wśród widzów, ponieważ Ash wciąż miał Charmandera zamiast Charizarda, a Misty nie miała jeszcze Togepi, lecz wciąż miała Starmie i Horsea.
>
>https://en.wikipedia.org/wiki/Denn%C5%8D_Senshi_Porygon

Osobistość1piorunów

@Deykun W Polsce też tego odcinka nie wyemitowali, pamiętam bo jak kiedyś oglądałem na necie wszystkie odc z polskim dubbingiem to tego jednego brakowało i numeracja odcinków w pierwszym sezonie jest od tego przesunięta o jeden. w stosunku do oryginału czy jakoś tak.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Dyskusje

98piorunów

Czołem!

Mój ostatni wpis na temat święta chorych na padaczkę zebrał parę piorunów, a dodatkowo zachęcony komentarzem użytkownika @976497 stwierdziłem, że napiszę parę słów o tej chorobie,a w zasadzie o tym jak się zachować będąc świadkiem ataku epilepsji.
Od razu zaznaczam, że nie jestem ani lekarzem, ani ekspertem w tej dziedzinie.
Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie, moja mama jest epileptyczką, więc wszystko co tutaj napiszę wynika z doświadczenia, które wyniosłem podczas pośredniej styczności z tą chorobą.

A więc co robimy gdy ktoś w naszym otoczeniu dostaje ataku padaczki?

1. Nie panikuj – widok ten nie jest zbyt przyjemny, ale trzeba zachować zimną krew.
2. Podłóż pod głowę coś miękkiego – oczywiście jeśli istnieje taka możliwość, chodzi o to żeby osobą podczas drgawek nie uderzała głową o twarde podłoże.
3. Zadzwoń na 112
4. Ogólnie nie ruszamy chorego. I niech przez myśl Wam nie przejdzie żeby wkładać cokolwiek do ust! (krąży jakieś mylne stwierdzenie wśród ludzi, że podczas ataku, ktoś może się udławić językiem, nie, nie udławi się)
5. W momencie ataku wszystkie mięśnie są maksymalnie spięte, więc nie jesteśmy w stanie zapewnić pozycji bocznej ustalonej, ale do takiej pozycji sprowadzamy chorego gdy atak minie i mięśnie się zluzują.
6. Po ataku nie pozwalamy się oddalić choremu, mózg z reguły potrzebuje parunastu minut żeby dojść do siebie, czasami może się to przedłużyć do paru godzin. Człowiek po ataku nie za bardzo ogarnia rzeczywistości wokół niego i nawet nie wie co się przed chwilą stało.
7. Czekamy na pogotowie, służby z reguły podają od razu relanium, na rozluźnienie mięśni i ewentualnie coś przeciwbólowego, bo ból głowy po ataku jest podobno mocny. A później w szpitalu tomograf.

To takie podstawowe zasady.

Mnie mama uświadomiła o swojej chorobie gdy miałem może 6 lat, wytłumaczyła mi spokojnie, że może się zdarzyć taka i taka sytuacja i że jedyne co mam wtedy zrobić, to właśnie podłożyć coś miękkiego pod głowę i być przy niej.
Pierwszy raz gdy byłem świadkiem napadu, najbardziej zszokowało mnie jak zmienia się wygląd twarzy, przez to jak wszystkie mięśnie są spięte.
Sama osoba chora, często może nie wiedzieć, że miała atak jeśli nie było nikogo przy niej (oczywiście jeśli było to na leżąco lub siedząco i nie doszło do żadnych uszkodzeń mechanicznych w wyniku uderzenia się czy upadku). Zorientować się może po mocnym bólu głowy, zakwasach i pogryzionym języku oraz policzkach.

Na ten moment tyle przychodzi mi do głowy. Jeśli gdzieś się pomyliłem lub jestem w błędzie to dajcie znać.
Nie mam chyba w planie już wpisów w tym temacie, więc jeśli macie jakieś pytanie to może uda mi się odpowiedzieć w komentarzach.

W grafice przykładowe opaski, które czasami chorzy noszą. Mama ostatnio wylatywała za granicę i zrobiła sobie swoją wersje, gdzie napisane było na co choruje, jakie leki na to bierze, grupa krwi i numer kontaktowy.

Dziękuję za uwagę i życzę miłego wieczoru!

 

Debiutant7piorunów

4.punkt nie wiem skąd to się wzięło
6.punkt często pomijany ale bardzo ważny bo wszytko wygląda ok a wcale tak nie do końca , po ataku też osoby są bardzo wycieńczone to bardzo duży wysiłek dla organizmu jak dla normalnego przebiec maraton, mam różowego z funkcją brakedancu pozdrawiam autora

Gruba ryba1piorunów

@jjarik też nie wiem najgorsze że to pokutuje w społeczeństwie i NAWET wielu epileptyków tak myśli i se wkłada łyżkę albo coś twardego. Zacisk szczek podczas ataku jest na tyle silny, że bez problemu stracisz na tym przedmiocie zeby/złamiesz go i przy odrobinie pecha udlawisz się tym

Gruba ryba11piorunów

Mój syn choruje, na szczescie na ten moment leki działają i minął ponad rok bez widocznego ataku. Paskudna choroba. Ciężko było mi się psychicznie pozbierać po tym jak widziałem pięciolatka w drgawkach, do tej pory mam w nocy koszmary o jego atakach.

Debiutant2piorunów

też mi było ciężko patrzeć na to co się dzieje z ciałem z osobą podczas ataku , najgorsze dla mnie było to że nic nie mogę zrobić pomoc tylko czekać

Zawodowiec2piorunów

@dildo-vaggins leki są już coraz lepsze, ważne żeby brać regularnie.
Zdrowia dla młodego, a dla Ciebie spokoju!

Gruba ryba0piorunów

@dildo-vaggins podobno keto minimalizuje ataki, ale no nie stosowac u 5-latka :smiley: gdzies tam na przyszlosc warto miec na uwadze.

Zawodowiec0piorunów

@GtotheG to samo z marihuaną, zrobiliśmy z mama kiedyś półroczny eksperyment, odstawiła całkowicie leki, ale przynajmniej 2 razy dziennie było palone, żadnego ataku przez te pół roku. Oczywiście jest to kwestia indywidualna. A co do ataków jest też dużo czynników, które mogą zwiększyć częstotliwość ataków, np. Stres czy jakieś losowe wydarzenia.

Gruba ryba0piorunów

@uRi tylko, ze marihuana no nie jest zbyt zdrowa dla dzialania mozgu na dluzsza mete, ale pewnie i tak lepsza niz leki.
Moj znajomy mial ataki jak byl maly, pozniej jak dorastal to cwiczyl i odzywial sie zdrowo i zero atakow. Jak zaczal pic alkohol kolo 40 to ataki wrocily, wiec podejrzewam, ze na pewno nie mozna pic alko przy tej chorobie.

Zawodowiec1piorunów

@GtotheG wszystko ma plusy i minusy, jak przeczytasz ulotkę leków, to lista skutków ubocznych jest spora.
Alkohol odpada.

Gruba ryba0piorunów

@uRi mi fest pomogły olejki cbd.

Gruba ryba0piorunów

@GtotheG keto nie do końca jest bezpieczna dla epileptykow. Na studiach podyplomowych napisałem "pracę" podyplomową o zmianach m.in. w cyklu krebsa podczas ketozy i posrednim/bezpośrednim oddziaływaniu PUFA na mechanizmy biochemiczne w komorkach. Jak chcesz to Ci wyślę na priv :grinning: . Problem z keto dla epi jest taki że nawet niewielka ilość cukru przestawia hepatocyty z glukoneogenezy na glikolize => mniejsza ilość GABA (główny neurotransmiter hamujący imp. Nerwowe w org.)=> większą aktywność neuronów => większą szansa na atak

Gruba ryba1piorunów

@uRi THC i CBD ma to do siebie (ale nie jestem na 100% pewny że poprawnie pamiętam) , że odkłada się w tkance tłuszczowej otaczającej osłonkę mielinowa neuronów, dzięki czemu podwyższa próg drgawkowy (siła impulsu nerwowego potrzebna do wywołania kaskady niekontrolowanyvh impulsow), ma też chyba udział w tym, że część ludzi, którzy dużo pala są często "spowolnieni" i na chilloucie

Gruba ryba1piorunów

@HolQ tylko powtarzam co widzialam w komentarzach osob, ktore stosowaly :smiley: sama nie mam takiego problemu wiec nie moge sie odniesc. A prace mozesz mi podeslac, swoja droga :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@dildo-vaggins wspieraj go jak możesz....w moim przypadku 99% znajomych plus rodzina unikają mnie/zerwali ze mną kontakt po tym jak byli przy moich atakach

Gruba ryba1piorunów

@uRi czytałem kilka lat temu, że chyba w Kanadzie opracowują leki nowej generacji, oparte na żywicy sosny. Działają "od dupy strony" 😛 - zamiast blokować kanały sodowe otwierają kanały potasowe. Efekt jest ten sam, ale jednocześnie mają znacznie mniejsze skutki uboczne. A wiem z autopsji, że skutki uboczne przy tych lekach nie są zbyt przyjemne. Tak więc trzymam kciuki, żeby się im udało : )

Zawodowiec0piorunów

@HolQ bardzo ciekawe info, jakbyś miał jakiś link gdzie można o tym poczytać to będę wdzięczny.

Gruba ryba0piorunów

@uRi ja to czytałem z 2-3 lata temu :confused: , nie mam nawet pojęcia gdzie. Sorki

Pokaż więcej komentarzy (25)

Zawodowiec

w Dyskusje

65piorunów

Jako, że moja mama jest epileptyczką chciałbym tylko wspomnieć, że św. Walenty nie jest tylko patronem zakochanych, ale również patronem ludzi chorych na epilepsję.
14 lutego to światowy dzień chorych na padaczkę, dlatego z tego miejsca życzę wszystkim, którzy mierzą się z tym problemem jak najmniej napadów, no i zdrowia!
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!

 

Zawodowiec2piorunów

@976497 Postaram się po pracy coś napisać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Na początku roku prosiłem Was o 1,5% na mojego syna.
https://www.hejto.pl/wpis/czesc-wszystkim-to-moj-pierwszy-post-na-hejto-a-jestem-z-wami-od-pazdziernika-ch

Paczajta co skubaniec zrobił przez te ostanie 5 miesięcy💪
https://streamable.com/dp9nf6

Gruba ryba1piorunów

Szkoda, że przegapiłem wpis o 1.5%...Trzymam za Was kciuki!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

229piorunów

Cześć wszystkim!

To mój pierwszy post na Hejto, a jestem z Wami od października. Chciałbym Wam opowiedzieć historie mojego syna Ignacego, chorującego na epilepsje lekooporna i zarazem poprosić o 1,5% na jego rehabilitacje.

Igi urodził się 17 stycznia 2020r. Poród był przez cesarskie cięcie. Po urodzeniu dostał 10 punktów. Po 2 dniach już był w domu i wszystko do 6 miesiąca życia było wspaniałe. Nadszedł 12 lipca 2020r. Siedzieliśmy z żona przy ognisku, go przyszła babcia i powiedziała, ze Igi jakoś dziwnie płacze. Gdy poszliśmy do niego zobaczyłem, ze puchnie mu głowa z prawej strony. Szybka decyzja, jedziemy do szpitalach. Po drodze w samochodzie stracił przytomność. Tu już wszystko działo się błyskawicznie z jednego szpitala transport do drugiego i po tomografii decyzja, otwieramy czaszkę jest krwiak podtwardówkowy. Operacja nawet nie wiem ile trwała, bo czas nam się zatrzymał… miliony myśli co, jak, gdzie, dlaczego o co w ogóle chodzi, jaki krwiak, skąd ? Operacja się udała, krwiak został ewakuowany. Przychodzi do nas neurochirurg i mówi, ze syn miał starego krwiaka, niewiadomego pochodzenia. Przeprowadzają z nami wywiad, godziny rozmów, szukania przyczyny i nagle syn dostaje do tego wszystkiego jeszcze  udaru. Który powoduje niedotlenienie prawej strony mózgu i lewostronny niedowład. Lekarze informują ze miał jeszcze incydent padaczkowy. Dostaje pierwszy lek na epilepsje. Po tygodniach w szpitalu Igi zaczyna wracać do zdrowia. Zaczyna sam przełykać, bawi się zabawkami pomimo ze ma lewą stronę zdecydowanie słabsza. Wracamy do domu! Tutaj jest już tylko lepiej. Uśmiecha się, bawi, zaczyna gaworzyć! Przychodzi październik i gdy trzymam go na rękach, czuje jak wiotczeje i tak dziwnie mu opada głowa. Zapala się z tylu głowy lampka, ze to może być atak padaczki. W tajemnicy przed żona konsultuje się z neurologiem który opiekował się Igim w szpitalu. Każe przyjechać na badania. W badaniu EEG we śnie wychodzą wyładowania w mózgu powodujące epilepsje. Pierwszy lek Vetira zostaje wycofany i wprowadzony nowy Convulex. Po kilku tygodniach brania ataki ciagle przybierają na sile i jest ich coraz więcej. Zmiana leków… stary wycofujemy i wprowadzamy nowe, aż 3 na raz ! Depakina, frisum, topamax nie pomagają, ataków jest coraz więcej. Lekarze proponują wlewy sterydowe zgadzamy sie… tutaj tez zero efektów. Ignacy przestaje sie rozwijać wręcz cofa sie w rozwoju. Jesteśmy z żona załamani. Zmieniamy lekarza, bo tutaj ewidentnej sobie nie radzą. Udaje nam sie dostać do jednego czołowych polskich neurologów dziecięcych. Wycofujemy wszystkie leki i wprowadzamy nowy jeden, Trileptal. Tez zero efektów… znowu zmiana lekarza na kolejnego znanego i wprowadzamy CDB i nic jest tylko gorzej. Igi już tylko leży i przewraca oczami, ataków już mamy od 50 do ponad 100 na dzień. Tylko w nocy gdy śpi nie ma incydentów. Zaczynam z żona czytać wszystko co uda sie znaleźć w internecie. Decyzja schodzimy z leków, bo skoro epilepsja przybiera na sile, a leki nie działają, to po co je brać ? Żaden lekarz nie chce pomoc zejść z leków. Zaczynamy schodzić sami przy pomocy innych rodziców. Nagle …. Igi zaczyna sam siadać ! Zaczyna sam brać jedzenie do ręki i jeść ! Zaczyna poprostu żyć ! Niestety ataki jak były tak są, ale rozwój ruszył jak burza, ewidentne leki go hamowały. Zaczynamy go intensywniej niż wcześniej rehabilitować z dwóch dni w tygodniu robią sie 4 rehabilitacji. 3 dni są na NFZ jeden dzień prywatnie. Do tego zaczynamy co dwa miesiące prywatne turnusy rehabilitacyjne trwające od tygodnia do dwóch. Koszt takiego tygodnia, to w zależności od ćwiczeń 1500-2500zl. Ciagle mamy ta padaczkę i nie możemy sobie z nią poradzić. Zaczynam czytać o medycznej marihuanie i decyduje sie spróbować. No i sie zaczęło… OD 3 MIESICECY DO DZIŚ NIE MAMY NAWET JEDNEGO ATAKU!!!!!!!!! Przy jednej kropli wieczorem praktycznie z dnia na dzień ze 100 ataków na dzień zeszlismy do zera ! Igi zaczyna na nowo gaworzyć, zaczyna stawać sam na kolanach. Kupujemy mu nareszcie ortezy, by zacząć go pionizowac i uczyć chodzić. Bo gdy miał ataki, nie było możliwości go uczuć. Od kilku dni mamy pionizator i zaczynamy działać już pełna para. W tej chwili Ignacy ma 3 lata i jest pełen życia i chęci by stanąć na nogi! Nie chcemy żadnych zbiórek pieniędzy, bo dajemy sobie radę. Chcemy tylko prosić Was o 1,5% by dołożyć mu jeszcze kilka turnusów.

Ignacy Lipiński

KRS 0000186434

Nr subkonta 425/L

Bardzo dziękujemy za 1,5 %

Kosmonauta3piorunów

Taktyczny komentarz żeby łatwiej było znaleźć po przyjściu pitów

Debiutant3piorunów

@Krzyszt00f nawet jeśli nie ma fotogennej, to dalej robicie krzywdę dziecku od najmłodszych lat. Oprócz opóźnienia spowodowanego padaczką, fundujecie mu opóźnienie spowodowane prze-stymulowaniem prawej półkuli. Jak często i jak długo młody ogląda tv? Karmicie go np z tv/telefonem/tabletem? Nie mówię Ci tego żeby Cię atakować, ale żeby ostrzec. Przez tv zaczęliśmy badać młodego pod kątem autyzmu.

Pokaż więcej komentarzy (34)