DeykunLider
3piorunów
DeykunLider
3piorunów
mehowFenomen
12piorunów"Relacje Rosja-Zachód nigdy nie należały do prostych. Jednak rozpad Związku Radzieckiego i koniec zimnej wojny były szansą na redefinicja relacji między nowo utworzoną Federacją Rosyjską a Europą i Stanami Zjednoczonymi. Dziś, Zachód to dla Rosji największy wróg. Jak do tego doszło? O tym mówi ten

kitty95Gruba ryba
4piorunówSkoro jest tak dobrze, to czemu jest tak chujowo?
#hydepark #ekonomia #gospodarka #polska #europa #qualityoflife

@kitty95 https://wroclawskiefakty.pl/wroclaw-liderem-rankingu-european-cities-regions-of-the-future-2025-co-to-znaczy/
Wrocław liderem rankingu European Cities & Regions of the Future 2025 – co to znaczy? - Wrocławskie FaktyOgłoszono wyniki rankingu European Cities & Regions of the Future 2025.Wrocławskie Faktymaly_ludek_legoGruba ryba
194piorunówTak proszę Państwa - USA grozi Europie na serio agresją zbrojną.
Jedni powiedzą "Puszek się tylko tak bawi, on nie gryzie".
Lepiej, żebyśmy nie musieli się przekonywać.
#ukraina #europa #politykazagraniczna #geopolityka #wojna

Europa i Chiny przeciwko Rosji i USA. Co to się panie porobiło. 😁
Acha tylko Fiutin i Trampek razem mają 100x większy arsenał nuklearny, niż reszta świata. Tadam.
Co to za emo dziecko w tle orangutana? XD
lukmarGruba ryba
61piorunówW ramach przerzucania się na europejskie produkty, uznałem że rozejrzę się za europejską przeglądarką internetową.
Wychodzi na to, że w zasadzie jedyna opcja to Vivaldi, czyli przeglądarka stworzona przez Norwegów, której CEO jest współzałożyciel Opery. Jako że to właśnie Opera była moim daily przez ostatnich kilka lat, uznałem że przesiadka nie powinna być trudna.
W zasadzie jedynym ficzerem Opery, bez którego trudno byłoby mi żyć są tzw. workspace'y, czyli oddzielne "pulpity" w przeglądarce, między którymi można się płynnie przełączać. Dzięki temu mam oddzielny bałagan główny, oddzielny bałagan do kodzenia, bałagan z filmami, itd. Każdy bałagan ma swoją kategorię i swój własny workspace. Vivaldi jest chyba jedyną przeglądarką obo Opery, która ma to natywnie, bez instalowania jakichś rozszerzeń.
Po około dobie użytkowania nie mam w zasadzie żadnych zastrzeżeń. Opcji customizacji jest mnóstwo i dopiero zaczynam się nimi bawić. Myślę, że zostanie ze mną na jakiś czas.
#przegladarki #opera #vivaldi #buyfromeu (a w tym wypadku EEA) #kupujeuropejskie #europa #komputery

Vivaldi polecam całym sercem, korzystam już chyba z 10 lat
@lukmar Używam od wieków. Zapłaczę się jak chromium przejdzie na manifest V3 i vivaldi będzie też musiało wyciąć sporo wtyczek (w tym uBlocka). Mam nadzieję, że nie będą się śpieszyli z migracją do V3, albo wymyślą coś, żeby temat ominąć. Inaczej czeka mnie firefox a on niestety jest mało elastyczny jeśli chodzi o wygląd i nawet z wtyczkami nie sposób go ogarnąć, żeby był dla mnie wygodny.
cyber_bikerFenomen
10piorunówLiczba kobiet na 100 mężczyzn w Europie. Gdzie mamy największe szanse poznać reprezentantkę płci przeciwnej?
Czy migracja za kobietami to nieuchronny proces w niedalekiej przyszłości?
#polska #europa #ciekawostki #mapy #kobiety
Czy planujesz migrację ze względu na niewystarczającą liczbę kobiet w Twoim regionie?
65 głosów

Taka statystyka powinna dotyczyć wyłącznie kobiet w wieku rozrodczym.
@cyber_biker Brak opcji "A wuj, niech będzie chłop, byle nie pił i kochał" xD
L4RU55OAutorytet
47piorunówTego nie miałem w moim bingo2025.
https://x.com/WarNewsPL1/status/1902664665630433647?t=ZxmYfxUUKHLBzbu3PXdZrg&s=19
#wiadomosciswiat #europa #kącikjebaniatrumpa

Czemu nie? Niech próbują.
Niemcy chcą rewanżu za Operację Paperclip (von Braun i inni)?
CekyoFenomen
72piorunówMinister obrony Kanady potwierdza że Kanadyjczycy rozważają częściową rezygnację z F-35A na rzecz europejskich myśliwców
https://www.cbc.ca/news/politics/f35-blair-trump-1.7484477

Ostatnio słyszałem że szef lockheeda chcal się spotkać z trampkiem. Może faktycznie już wiedział że powoli zamówienia się krusza.
Jurajski_HuncwotAutorytet
21piorunówMamy dzisiaj czwartek, a więc weekend jest już za rogiem. Jest to czas zwiększonej aktywności w sferze konsumenckiej i z racji ostatnich wydarzeń na świecie oraz zmieniającej się świadomości obywateli europejskich, przedstawiam ciekawą stronę:
https://buyeuropean.fandom.com/wiki/Buy_European_Wiki
Może dla kogoś okaże się pomocne, komuś pokaże alternatywę

@Jurajski_Huncwot jak sie poruszać po tej stronie? :confused: gdzie są te produkty?
damwGURU
36piorunówOstatnio to mam łeb do interesów - parafrazując klasyka - może myśleć Elon Musk.
Przez pchanie się w politykę wartość jego spółek leci na łeb, na szyję, klienci rezygnują z kontaktów na Starlinka, a w tym samym momencie akcje konkurenta Starlinka rosną bardzo ładnie.
Akcje francuskiego operatora satelitarnego Eutelsat tylko w ciągu ostatniego tygodnia wystrzeliły w górę o 390 procent. Przyczynił się do tego sam Elon Musk, który zasugerował, że Ukraina może stracić dostęp do należącej do niego sieci Starlink.
Eutelsat wystrzelił na giełdzie. Giełdowy rajd Eutelsatu rozpoczął się w ubiegły wtorek, gdy walory firmy na paryskim parkiecie zdrożały aż 77 proc., w środę było to już 120 proc., a tydzień francuska spółka zakończyła z oszałamiającym wynikiem +387 proc. W tym tygodniu Eutelsat również rośnie, choć nieco wolniej. W poniedziałek akcje zdrożały o kolejne 22 proc., a we wtorek (stan na 11:40) o 8 proc. i są obecnie wyceniane na 8 euro.
Doniesienia dotyczące możliwości odcięcia Ukrainy od Starlinków pojawiły się już w lutym. To wówczas w unijnych kuluarach omawiano pomysł zastąpienia tego systemu alternatywnym rozwiązaniem - najlepiej europejskim.
Musk jeszcze bardziej podgrzał atmosferę w niedzielę, kiedy to napisał na platformie X, że Starlink to "kręgosłup armii ukraińskiej", a gdyby wyłączył system to "zawaliłaby się cała linia frontu". Na jego wpis zareagował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. "Starlinki dla Ukrainy są opłacane przez polskie Ministerstwo Cyfryzacji kosztem ok. 50 mln dolarów rocznie". Dodał, że Polska będzie musiała poszukać nowego dostawcy łączności dla ukraińskiej armii, jeśli SpaceX Muska "okaże się niewiarygodnym dostawcą". Musk w odpowiedzi napisał: "Bądź cicho, mały człowieczku. Płacisz niewielki ułamek kosztów. I nie ma zamiennika dla Starlinka". W kolejnym wpisie zapewnił, że "bez względu na to, jak bardzo się nie zgadza z polityką Ukrainy, Starlink nigdy nie wyłączy terminali"
No cóż, kij temu odklejeńcowi w nery. Życzymy mu jeszcze wielu takich wywiadów jak ten ostatni dla Fox, gdzie nie był w stanie odpowiadać na pytania tylko wzdychał i się zapowietrzał.

Najwyższy czas na jakąś konkurencję dla amerykańskiej dominacji.
@damw To też było niezłe.
>In a significant business development, Mexican billionaire Carlos Slim has decided to cancel his collaboration with Elon Musk’s Starlink. The decision comes after a series of tensions between the two magnates, culminating in Slim’s choice to invest in his own infrastructure rather than relying on Starlink’s satellite technology
>
>Elon Musk shared a post on his social network stating that Slim could have ties to criminal groups, and five minutes later, Carlos Slim canceled all business collaborations with Starlink in Latin America, which made Musk lose 7 billion US dollars.
>
https://mexicodailypost.com/2025/02/24/carlos-slim-orders-to-cancel-his-collaboration-with-elon-musks-starlink/
Wspaniały negocjator!
Carlos Slim orders to cancel his collaboration with Elon Musk's StarlinkIn a significant business development, Mexican billionaire Carlos Slim has decided to cancel his collaboration with Elon Musk's Starlink. The decisionMexico Daily Postql00Tytan
16piorunówW obliczu rosnących napięć między Europą a Stanami Zjednoczonymi w kontekście NATO i Ukrainy, pojawił się mit o rzekomym “wyłączniku awaryjnym” w samolotach F-35, który miałby umożliwiać Pentagonowi zdalne unieruchomienie tych maszyn używanych przez sojuszników. Pomimo że oficjalne źródła, w tym przedstawiciele Belgii i Szwajcarii, zaprzeczają istnieniu takiego mechanizmu, fakt, że F-35 to zaawansowany system oparty na oprogramowaniu, zależny od systemów takich jak ALIS i ODIN, rodzi pytania o potencjalny wpływ USA na operacje sojusznicze.
W rzeczywistości, choć nie ma dowodów na istnienie “wyłącznika awaryjnego”, zależność od amerykańskiego wsparcia technicznego, aktualizacji oprogramowania i części zamiennych może wpływać na suwerenność operacyjną krajów użytkujących F-35. To skłania do refleksji nad potrzebą dywersyfikacji źródeł uzbrojenia i uniezależnienia się od pojedynczego dostawcy.
https://theaviationist.com/2025/03/10/f-35-kill-switch-myth/

Nikt nigdy tego oficjalnie nie potwierdzi, nieoficjalnie wszyscy o tym wiedzą. I nie dotyczy to tylko F-35 oraz tylko amerykańskiego sprzętu.
Dwie inne, ale podobne bajki
1) Nawet jeśli wujek Sam czy Adolf Musk nie zdecydują się na odpalenie full kill switcha, to mają wiele różnych możliwości zdalnej degradacji możliwości sprzętu wojskowego.
2) Amerykański pocisk nigdy nie trafi w amerykański myśliwiec. Teoretycznie nie miało to znaczenia, ale skoro teraz pojawił się temat inwazji na Grenlandię, to…
maximiliananMistrz
241piorunówTrump mówi, że obserwuje działania w Europie i co robimy z obronnością i twierdzi, że te działania mogą doprowadzić do 3. wojny światowej.
Jakby ktoś nie wiedział do tej pory to z tymi wydatkami na obronność chodziło o to, że mamy je wydawać w dolarach, a nie w euro.
Edit: słyszeliście o pomyśle Urszulki o 800 mld euro na zbrojenia w ramach pożyczki z ujemną stopą procentową (dosłownie płacą żeby wziął pieniądze xd)? No to pisowcy właśnie się oburzyli, że mają one być wydawane tylko w Europie. Bo przecież unia najwidoczniej powinna sponsorować przemysł zbrojeniowy w USA czy Azji XD

Aha czyli tłumacząc to na zwykłą mowę wychodzi coś takiego:
"Jak nie będziecie nadal kupować naszej amerykańskiej broni oraz technologii to was dojedziemy"
orangutan jest zapalnikiem 3WW, powiedział to Załeńskiemu, szantażował go tym
ql00Tytan
12piorunów
apocryphMocarz
25piorunów
@apocryph a telefony i system operacyjny jaki?
@apocryph o spójrzcie, wymienili hejto. Jak miło UwU
OpornikGURU
2piorunówPrzy okazji ile kto naprawdę dał $$$ Ukrainie ( 06:52 ), i ile USA straci ( 9:10 ). I taka wisienka na torcie na sam koniec - jak to wpłynie na popularność Euro, i na pozycję Amerykańskich spółek Big (Tech, które de facto zmonopolizowały rynek), gdy rynki i Europejczycy zaczną się zastanawiać, czy

OnestoneGURU
24piorunówUrsula von der Leyen przedstawia plan "ponownego uzbrojenia Europy" Obejmować ma on m.in. uwolnienie publicznych środków na poziomie krajowym jak i pożyczki dla państw członkowskich UE na inwestycje dotyczące obronności. #polityka #ue #europa

kitty95Gruba ryba
39piorunówJak wygląda struktura budżetów zbrojeniowych poszczególnych państw NATO.
Olbrzymia dysproporcja w stosunku do US, prawda?
Ale trzeba pamiętać, że kraje europejskie:
- nie mają drugiego największego arsenału nuklearnego na świecie, który trzeba utrzymywać i rozwijać
- nie mają ogromnej floty obejmującej swoim zasięgiem cały świat
- nie mają baz wojskowych w USA oraz innych krajach świata
- nie prowadzą non stop rozlicznych wojenek i operacji, w szczególności na Bliskim Wschodzie
- nie pompują miliardów $ w Izrael
- nie prowadzą osobnego wojskowego programu kosmicznego (X-37)
Gdyby nie uwzględniać ww., to rozbieżność nie byłaby taka duża.

@kitty95 @bartek555 Mnie ciekawi ile kosztuje samo utrzymanie zespołów uderzeniowych lotniskowców wraz ze wszystkimi niezbędnymi przyległościami
@bori Rozwinięcie 2 punktu, kórde :v
Globalna flota (~200 mld USD rocznie)
US Navy posiada 11 lotniskowców, ponad 70 okrętów podwodnych i ponad 290 innych okrętów.
Koszty operacyjne obejmują utrzymanie, modernizację oraz nowe programy jak okręty podwodne klasy Columbia (132 mld USD na 12 sztuk) czy niszczyciele klasy Arleigh Burke Flight III (2 mld USD za sztukę).
Koszty samego paliwa dla floty to około 4 mld USD rocznie.
@IronFist Fajnie "kurde", ale mi chodzi o sam koszt funkcjonowania zespołów lotniskowców
@kitty95 @bartek555 @bori
Zapytałem o szacunkowe wartości ChatGPT i wypluł coś takiego
Podsumowanie szacowanych kosztów (rocznie)
1. Arsenał nuklearny: 50-70 mld USD
2. Globalna flota: 200 mld USD
3. Bazy wojskowe: 55-80 mld USD
4. Operacje zagraniczne: 50-100 mld USD
5. Pomoc wojskowa: 20-30 mld USD
6. Programy kosmiczne: 30-40 mld USD
Łącznie: 405-520 miliardów USD rocznie, czyli około połowy całego budżetu obronnego USA (916 mld USD w 2023 r.).
drzewiastyKompan
5piorunówMam nadzieję, że w końcu wchodzimy w Europie w etap "Hard times create strong men (...)", ale niestety mam obawy, że "(...) weak men create hard times." dopiero się rozkręca. Niewiem jak wy, ale ja mam jednocześnie nadzieję i jeszcze większe obawy co do przyszłości naszej cześci świata.
#polityka #wojna #ukraina #europa

Jesteśmy na etapie dobrych czasów tworzących płatki śniegu. Złe czasy niestety dopiero nadchodzą.
@drzewiasty jak w ogóle się te różne czasy określa? czy przypadkiem nie przez historyków?
@skorpion a to potrzeba historyków żeby wskazali palcem obecność jeźdźców apokalipsy pod domem lub potwierdzali ich brak?
Komentarz usunięty
dez_GURU
34piorunówA co jeśli UE stwierdziła ze to oni chcą eksploatacji ukraińskich złóż i wspólnie z Zelenskim pokażą za chwilę środkowy palec USA, które zostanie z ręką w nocniku?
Otworzyłbym szampana 😁
@dez_ Wtedy Trump wskrzesi drugowojenny lend lease act i będzie dozbrajal kacapów. W sumie nie zdziwiło by mnie to specjalnie po tym co odpierdala.
Al-3_xAutorytet
6piorunówRealizm polityczny
Trzeba być realistą i stwierdzić dwie rzeczy. Polska jest zbyt słaba by funkcjonować jako niezależny podmiot geopolityczny na arenie międzynarodowej. Dlatego ten kraj potrzebuje ochrony i wsparcia ze strony silniejszych mocarstw żeby istnieć. Marzenia o sile i niezależności to mrzonki. Drugi fakt jest taki, że na amerykanów nie można obecnie polegać z powodu Trumpa, a współpraca z rosją to najgorsza opcja. Pozostaje opcja stworzenia zjednoczonej armii UE.
Prawda jest taka, że większość partii prorosyjskich jak Konfederacja czy AfD jest krytyczna wobec UE w dużej mierze z powodu strachu przed potencjałem zjednoczonej Europy. USA po części również mają pewne obawy w tym względzie. Unia Europejska mogłaby z łatwością stać się jednym z najpotężniejszych ekonomicznie, a później i militarnie państw na świecie. Jest w tym projekcie ogromny potencjał który dalej nie został wykorzystany.

>Unia Europejska mogłaby z łatwością stać się jednym z najpotężniejszych ekonomicznie
Mrzonka. Żaden, lub prawie żaden z krajów członkowskich nie będzie w ostatecznym rozrachunku, w stanie wznieść się ponad swoje partykularne polityczne/gospodarcze interesy, by zbudować coś większego, kosztem potencjalnych zysków dla własnej ekonomii.
@Fly_agaric Gdyby takie podejście było słuszne to żadne formy wspólnoty nie byłyby wstanie zaistnieć w toku historii bo ich powstanie wymagało pewnego porzucenia partykularnych interesów na rzecz współpracy w ramach większej całości. Cała historia dowodziła czegoś innego. Poza tym współpraca już na poziomie UE jest opłacalna i dlatego większość krajów dołącza do tej organizacji dobrowolnie. Nic z kolei tak nie jednoczy jak wspólny wróg. Rosja może w tej kwestii nie wystarczyć, Chiny są za daleko dlatego uważam, że świat islamski, ale to już inna dyskusja.
@Al-3_x
>Gdyby takie podejście było słuszne to żadne formy wspólnoty nie byłyby wstanie zaistnieć
Pomijasz zupełnie fakt, że nawet UE, w której obecnie jesteśmy, to nie jest twór, w którym te kraje się ponad nie wznoszą. Najwięksi wciąż narzucają reszcie swoją wolę mając przede wszystkim, baczenie na swoje interesy najpierw, a nie interesy Unii ogólnie.
@Fly_agaric Ale to nie jest też tak, że małe kraje na tym tracą. Zdecydowanie Polsce bardziej bycie w UE się opłaca niż nie opłaca. Nawet takie Węgry z UE wyjść nie chcą. Dlatego ta organizacja działa. Początek integracji musi uwzględniać interesy jej poszczególnych członków. To normalne. Na dalszym etapie trzeba będzie jednak odwoływać się do wspólnej tożsamości i ta istnieje pod postacią cywilizacji.
@Al-3_x
>Ale to nie jest też tak, że małe kraje na tym tracą.
Tego nie napisałem.
Ale to, że nie tracą, nie znaczy, że chcą dalszej integracji - wręcz przeciwnie. Pomiędzy niechęcią do wyjścia, a chęcią do dalszej integracji nie ma znaku równości - to nadużycie z twej strony. Małe kraje zdają sobie sprawę, że większa integracja, to jeszcze więcej władzy dla największych. Opór wobec dalszej integracji jest spory i realny.
Wyzbycie się prawa veta i resztek własnej niezależności, to coś, co wymaga niesamowitej ilości zaufania do pozostałych członków, którego to zaufania w tej chwili zupełnie brakuje. Nie jest ono czymś, co da się wyprodukować, więc pomysł pozostaje polityczny sci-fi.
@Fly_agaric Cały mój wpis opiera się na tym, że małe kraje już teraz nie mogą sobie pozwolić na pełną niezależność. Są środki przymusu by wymusić na nich większą integracje. To nie jest żadna mrzonka. Myślisz, że jak powstawały plemiona, a potem państwa? To naturalne, że mniejsze podmioty łączyły się w większe. Dawniej odbywało się to drogą często mniej pokojową, ale dziś można wywierać presje ekonomiczną i ideologiczną. Najważniejsze to wspólny wróg. Rosja i świat islamski to dobry argument, że lepiej trzymać się razem niż osobno. Szczególnie, że wsparcie militarne z USA staje się coraz mniej pewne. Powinno się to odbyć na drodze tworzenia federacji z naciskiem na dużą autonomie by nie zrealizował się scenariusz o którym mówisz gdzie silniejsze narody całkowicie zdominują mniejsze narody. Ważne będzie też wypracowanie elementów wspólnej tożsamości. Wszystko to jednak historia już zna tylko na mniejszą skalę.
@Al-3_x
Żeby było jasne: nie kwestionuję sensowności tego co opisujesz, kwestionuję realność tej wizji.
>Są środki przymusu by wymusić na nich większą integracje. To nie jest żadna mrzonka.
Jak nie, jak tak? Zupełne political-fiction. Niemcy i Francja próbowały już wymusić mocniejszą integrację (Strefa Euro, Europa dwóch prędkości - mówi coś?) za pomocą soft-power, i wysiłki te spełzły na niczym. Użycie siły (gospodarczej, czy realnej), jest dla mnie niewyobrażalne. Wystarczy popatrzyć jak fatalnie UWE poradziła sobie z kryzysem migracyjnym, oraz w jakim stanie są siły zbrojne poszczególnych członków. Fakt, że zaczęła się spora stagnacja gospodarcza i nadchodzi ogromny kryzys też ma tu znaczenie. To jak słabo rozgrywany jest wzrost zagrożenia ze strony ruSSni dobitnie potwierdza mój punkt widzenia. Zagrożenie ze strony Islamu? Tu już nic się nie da zrobić - ziarno zostało zasiane i zdominują część Zachodu demograficznie. Prędzej, czy później.
>Powinno się to odbyć na drodze tworzenia federacji z naciskiem na dużą autonomie
To właściwie wyklucza mocniejszą integrację, bo albo autonomia, albo więcej integracji - wybierz jedno. O tym już pisałem wyżej.
>by nie zrealizował się scenariusz o którym mówisz gdzie silniejsze narody całkowicie zdominują mniejsze narody
To jest coś, co np. Wolski chętnie wspomina w swoich audycjach: wizja Samuela Huntingtona. To właśnie zaczyna się realizować, ale wg. mnie, raczej nie będzie to dominacja żadnego z europejskich krajów. USA właśnie próbuje wbić na pozycję zdecydowanego dominatora. Chiny pozostają dla mnie zagadką, w tym sensie, że nie umiem ocenić na co je stać w Europie i zdaje mi się, że robią to co Stany, ale jednak bardziej w Azji i Afryce. ruSSnia właściwie eliminuje się sama z tego wyścigu, ale ze względu na jej niesamowity potencjał surowcowy, obszarowy i atomowy, nie można jej jeszcze skreślić zupełnie. Może Indie zaczną jeszcze wchodzić w paradę Chinom, ale tu chyba nie będą miały przewagi.
>Ważne będzie też wypracowanie elementów wspólnej tożsamości.
Wszystko co działo się w Europie do tej pory dobitnie wskazuje, że Europejczycy coraz bardziej są tego świadomi, ale nie przykładają do tego tak dużej wagi, jak byśmy chcieli. Raczej się to mocno nie zmieni.
Miast większej integracji, w EU rysują się tylko nowe linie podziałów - wzrost znaczenia partii narodowych, to kolejny dowód na to, że scenariusz jest nierealny.
Całkiem interesująca i stymulująca dyskusja się wywiązała. Kudos, Szanowny Interlokutorze.
@Fly_agaric
>Niemcy i Francja próbowały już wymusić mocniejszą integrację (Strefa Euro, Europa dwóch prędkości - mówi coś?) za pomocą soft-power, i wysiłki te spełzły na niczym.
Nie było w tej kwestii jakiegoś większego zdecydowania. Polska i inne kraje dalej euro nie mają co jest na to dowodem, a dało się to wymusić przy odpowiedniej woli politycznej.
Wystarczy popatrzyć jak fatalnie UWE poradziła sobie z kryzysem migracyjnym, oraz w jakim stanie są siły zbrojne poszczególnych członków.
Kryzys migracyjny wynikał ze słabości ideologicznej UE. Liberalizm i multikulturalizm były powodem tego wszystkiego.
i rozbrojenie poszczególnych krajów mają swoje przyczyny głównie dwóch
To z kolei wynikało ze stawiania na wsparcie militarne ze strony USA, ale to się już kończy.
Fakt, że zaczęła się spora stagnacja gospodarcza i nadchodzi ogromny kryzys też ma tu znaczenie. To jak słabo rozgrywany jest wzrost zagrożenia ze strony ruSSni dobitnie potwierdza mój punkt widzenia. Zagrożenie ze strony Islamu? Tu już nic się nie da zrobić - ziarno zostało zasiane i zdominują część Zachodu demograficznie. Prędzej, czy później.
Kryzys ekonomiczny może zaburzyć jedność Europy, ale może też wymusić silniejsze partnerstwo. Problem muzułmanów też da się rozwiązać na obecnym etapie choć wymagałoby to dość drastycznych środków. Ogólnie wszystkie problemy o których mówisz wynikają albo z słabości obecnych liderów którzy rządzą obecnie krajami UE lub słabości dominującej ideologii liberalnej. Oczywiście, że Europa nie będzie wstanie się zjednoczyć w aktualnych warunkach. Wizja o której jednak piszę mówi o jednak o konieczności radykalnej transformacji tego czym Europa obecnie jest. Niewierze jednak, że politycy będą wstanie tego dokonać. Potrzebny byłby jakiś oddolny ruch który dość szybko rozprzestrzeniłby się na inne kraje.
@Al-3_x
>Nie było w tej kwestii jakiegoś większego zdecydowania. Polska i inne kraje dalej euro nie mają co jest na to dowodem, a dało się to wymusić przy odpowiedniej woli politycznej.
>Kryzys migracyjny wynikał ze słabości ideologicznej UE. Liberalizm i multikulturalizm były powodem tego wszystkiego.
To wszystko prawda, ale dowodzi raczej mojego punktu widzenia. A już na pewno mu nie przeczy.
>To z kolei wynikało ze stawiania na wsparcie militarne ze strony USA, ale to się już kończy.
Znowu racja, ale znów nie przeczy to moim argumentom, bo choć Europa dostrzegła swą słabość i potrzebę zmian, to brakuje perspektyw na szybką zmianę sytuacji. Zwyczajnie, zaniedbania są zbyt duże. Wspominałem już o rozpoczętym właśnie kryzysie gospodarczym, który dopiero się rozkręca - on tez nie spowoduje priorytetowego przekierowania wydatków na obronność, a raczej je opóźni.
>Kryzys ekonomiczny może zaburzyć jedność Europy, ale może też wymusić silniejsze partnerstwo.
Tutaj faktycznie upatruję pewnej szansy, ale obawiam się, że znów górę wezmą partykularne potrzeby polityków poszczególnych krajów. Zapragną po prostu minimalizować skutki kryzysu kosztem słabszych, choćby po to, by uniknąć wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i populistycznych.
>Ogólnie wszystkie problemy o których mówisz wynikają albo z słabości obecnych liderów którzy rządzą obecnie krajami UE lub słabości dominującej ideologii liberalnej.
To też prawda, ale znowu brak perspektyw - po raz kolejny, problemy lokalnej polityki zawsze wezmą górę nad interesem ogólnym Unii.
>Wizja o której jednak piszę mówi o jednak o konieczności radykalnej transformacji tego czym Europa obecnie jest.
Dostrzegam potrzebę, ale nie widzę przesłanek, że coś się może faktycznie zmienić, nawet pomimo faktu, że przywódcy poszczególnych krajów członkowskich też zaczynają tę potrzebę dostrzegać. Nie będą w stanie wnieść się ponad lokalny patriotyzm.
>Potrzebny byłby jakiś oddolny ruch który dość szybko rozprzestrzeniłby się na inne kraje.
Ośmieliłbym się nawet stwierdzić, że nic poniżej rewolucji nie wystarczy do zmiany sytuacji, ale czy ludność UE jest w stanie wyjść ze swych ciepłych kurwidołków fejsika i tik-toczka? Zgnuśniało to strasznie. No i, mam poważne obawy, że zmiany na poziomie rewolucyjnym (o ile by do nich doszło) nie pójdą całkowicie w stronę, w którą byśmy sobie życzyli.
@Fly_agaric Filozof Whitehead pisał, że rozwój cywilizacji i wyjście z barbarzyństwa wiązało się z narodzinami pewnych idei jak piękno, harmonia, prawda czy wolność. W toku historii najpierw rodziły się ideały które powoli zaczynały się utrwalać w porządku społecznym gdy zaczęły pozwalać na to warunki. Prawdziwą wolnością było dla niego dążenie do wyższej harmonii i oderwanie od spraw indywidualnych. José Ortega y Gasset z kolei uważał, że wspólnoty jednoczy wspólny cel, wspólna wizja. Obecnie projekt zjednoczonego, silnego mocarstwa europejskiego jest moim zdaniem taką piękną ideą która ma szanse zaistnieć jeśli pojawią się ludzie którzy będą mieli chęć by ją wprowadzić.
Próbowano tego dokonać w oparciu o wartości liberalne, ale tu pojawiła się sprzeczność. Liberalizm stawia zbyt mocno na indywidualizm co prowadzi do atomizacji społeczeństwa, a nie wytwarza to wspólnoty. Egalitarny multikulturalizm też zawiódł ponieważ cywilizacja europejska różni się kulturowo od innych cywilizacji. Jeśli istnienie tych różnic się neguje to zaprzecza się też istnieniu wyjątkowości kultury narodów tego kontynentu. Tymczasem tożsamość danego ugrupowania wykształca się dzięki odróżnieniu od tożsamości innych grup. Europejczycy by się zjednoczyli bardziej gdyby właśnie pokazywano jak bardzo Europa różni się od azji, afryki czy ameryki.
@Al-3_x
>Europejczycy by się zjednoczyli bardziej gdyby właśnie pokazywano jak bardzo Europa różni się od azji, afryki czy ameryki.
I tu dochodzimy do sprzeczności. Europa jest w czarnej dupie z demografią. Do tej pory, jedynym pomysłem polityków na rozwiązaniu problemu, był import spoza Europy. Wiadomo już, że to nie działa, ale przez problemy gospodarcze, jakie mogą wyniknąć z dziury demograficznej, nikt tak naprawdę tego nie zatrzymał. Zabrnięto w tym już za daleko, żeby podkreślać te różnice, bo to zakwestionuje politykę i tych ludzi przybyło już za dużo. Te różnice zacierają się na naszych oczach, bo oni miast przyjmować wartości kultury europejskiej, modyfikują ją raczej do swej kultury, albo tworzą jakąś niezdrową hybrydę.
@Fly_agaric Uważam, że problem nadmiaru imigrantów dalej jest do rozwiązania przynajmniej w części krajów zachodnich, ale to by wymagało nieco drastycznych środków. Najpierw należałoby dobrze wyszkolić i dozbroić policje. Może nawet potrzebne byłoby wsparcie wojska.
Komentarz usunięty
@Fly_agaric Mam nadzieje, że nie pomyślałeś, że chce ich wszystkich rozstrzelać xD
Jednak przymusowa deportacja części imigrantów, odcięcie ich od socjalu, ostra walka z przestępczością organizowaną przez imigrantów i potencjalne tłumienie protestów które często kończą przez nich paleniem samochodów i okradaniem sklepów wymagałoby użycia ostrych środków.
@Al-3_x To się już dzieje, ale jedności, ani centralizacji takich działań wcale nie widać. Politycy sami dobrze nie wiedzą, czego chcą. Z jednej strony wiedzą, że partie prawicowe zyskują na znaczeniu, z drugiej nie chcą temu przeciwdziałać, by nie stracić głosów lewicujących liberałów.
To jest droga bez powrotu, to się musi zacząć dziać.