@shhocker spoko, nie szkodzi xd nawet gdybym była sama, to bym się chciała pozbyć tego gówna zamiast umierać w potwornym cierpieniu. Nigdy w życiu, ani wcześniej, ani później, nie czułam tak strasznego bólu fizycznego, jak ten, który był spowodowany przez raczysko. Bicie pasem przez starych było o wiele wiele mniej bolesne, tu potrafiłam zacisnąć zęby i nie wydobyć z siebie ani słowa na złość im, a jak rak atakował to się darłam z bólu, bo inaczej nie mogłam. Kuźwa to było naprawdę straszne. Oby nigdy nie wróciło. Musiałabym być jakaś nienormalna żeby pozwolić temu się rozwijać. Nie wiem czy każdy ma takie potworne bóle i nie chcę oceniać tych co się nie leczą, no ale ja walczyłam i bym walczyła bez względu na wszystko. W dniu operacji zamiast się stresować to cieszyłam się jak nie wiem. Znaczy stres był oczywiście, bo nigdy wcześniej nie byłam pod pełną narkozą, ale bardziej radość że wreszcie cierpienie się skończy.