Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fungi

GURU

w Ciekawostki

43piorunów

Brązowe Borowiki są u nas tak częste że aż nudne (brązowe w rozumieniu koloru kapelusza, nie ma gatunku o takiej nazwie). Ale inaczej sprawa się ma z Borowikiem Ciemnobrązowym. Tego kolegi spotkać nie jest łatwo. Przynajmniej u nas, bo jest bardziej ciepłolubny jak nasze rodzimy popularne prawdziwki. Najbardziej podobny jest do Borowika Usiatkowanego, ale, jak to nazwa wskazuje, ma wyraźnie ciemniejszy kapelusz. Jest jadalny, lecz w Polsce ma status E - wymierający. Rośnie w lasach liściastych - ogólnie głównie mikoryzuje z Dębem Korkowym, u nas z braku tamtego zaprzyjaźnił się z pospolitym Dębem Szypułkowym

Pytaniem oczywiście jest - ile z nich trafia do koszyków ludzi nieświadomych co zebrali - nie wykluczałbym że nie jest aż tak skrajnie rzadki, tylko bywa wyzbierany przez ludzi i zamiast do katalogu trafia na patelnię.

Jak zawsze polecam świetną stronę: https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-ciemnobrazowy/

Gruba ryba2piorunów

Rosną w dwóch miejscach w mojej okolicy ale dawno nie trafiłem ich.

GURU0piorunów

@yoowki

Może w końcu się trafi. Coraz cieplej, więc pewnie będzie go tylko więcej

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk ano jak ja nie trafię to pewnie trafi Marianna z kanału Pieprznik, bo też tam zagląda

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

37piorunów

Czy grzyby cały czas potrafią mnie zaskakiwać? Ależ oczywiście.

Normalne jest jedzenie grzybów. Ale w przypadku tego grzyba to sytuacja jest wyjątkowa. Podgrzybnica gołąbkowa występuje tylko na kontynencie amerykańskim i może dlatego dopiero ostanio o niej słyszałem. Sama ona jest malutkim grzybem pasożytującym na wielu gatunkach z rodzajów Gołąbków (rusulla) i mleczajów (latarius) i powoduje, że nabierają pięknego pomarańczowego koloru. Podgrzybnica gołąbkowa pokrywa swoją grzybnią owocniki gołąbków i mleczajów, tworząc na nich twardą, podobną do pleśni warstwę. Jej strzępki nadają im barwę od jasnopomarańczowej do czerwono-fioletowej. Miąższ grzyba pozostaje biały. Skąd więc jej znaczenie spożywcze? Otóż zamienia ona grzyby na których pasożytuje i powoduje że one dużo bardziej smakują! Taki Mleczaj Biel nie jest grzybem trującym, jednak nawet w Polsce mało kto go zbiera, bo smaku to nie ma żadnego godnego wzmianki. Natomiast po zainfekowaniy podgrzybnicą ponoć sytuacja się mocno zmienia na korzyść.

> Badania nad przebiegiem infekcji _Russula brevipes_ wykazały, że DNA pasożytniczego _Hypomyces lactifluorum_ jest obecne i dość równo rozłożone w całym owocniku gospodarza, choć pomarańczowe zabarwienie widoczne jest tylko na powierzchni jego kapelusza a miąższ nie wykazuje wyraźnie widocznych objawów infekcji. DNA gospodarza jest również obecne, choć jego ilość maleje na krawędziach przekroju owocnika

Angielskojęzyczna nazwa zwyczajowa (lobster mushroom) pochodzi od koloru grzyba, który kojarzy się z ugotowanym homarem, a także smaku i aromatu owoców morza, które wykazują po przyrządzeniu.

Autorytet0piorunów

@Ragnarokk Wiesz, że z taką dużą wiedzą o leśnych smakołykach skończysz w mojej piwnicy i będę z tobą wychodził na grzyby? Mam tylko 100 metrów do lasu.

GURU1piorunów

@Alembik Możesz się rozczarować. Łatwo się pisze, kiedy się samemu wybiera co napisać, ciężej jak to las zadaje zagadki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

15piorunów

Uwaga Szatan Alert! This is not a drill!

Ok, a teraz w czym rzecz? Wygląda że u Was w parku wyrósł jedyny najprawdziwszy i kultowy Krwistoborowik Szatański. W Parku Sołackim. Potwierdzone wstępnie przez profesjonalistę, więc nie żaden "wydaje mi się", ale prawie na pewno.

Nie, absolutnie nie mam teraz opcji pojechać tam, sam z dziećmi i pracą w weekend zostaje. 😒

Post: https://www.facebook.com/groups/322590371834452/permalink/2007908883302584

Gruba ryba0piorunów

i obok Gorzkoborowik korzeniasty. też rzadki. nawet nie wiedziałem że taki jest w Polsce. weź dzieci ze sobą i jedź 🙂

GURU2piorunów

@voy.Wu Korzeniasty jest relatywnie częsty. Jest pod ochroną, ale to nie jest coś budzącego jakąkolwiek sensację. Nie wiem czy nawet u mojej koleżanki na ogródku nie rósł (wtedy mi się tak wydawało, ale gorzej się znałem niż obecnie).

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk ciekawe ile takich rzadkich grzybów zostawiłem w lesie, określając gatunek jako "pytlok", a to były jakieś perełki mykologiczne.

GURU0piorunów

Może i trujaki, ale śliczne są. M.Zielonkawe to też tak piękne w tym roku widziałem, że oczy było ciężko oderwać.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Grzyb aby na chwile oderwać się od wiadomego tematu

Maślak Wejmutkowy od pierwszego wejrzenia wyraźnie różni się od innych maślaków. Oczywiście dzieki niemal białemu kapeluszowi - w końcu inne maślaki są gdzieś w spektrum między żółtym a brążowym. Wielkości innych maślaków, tak jak one śluzowaty z łatwą do ściągnięcia skórką z kapelusza. Jadalny, acz nieszczególnie smaczny, w Polsce dość rzadki i na liście zagrożonych grzybów. Nazwa bierze się od podgatunku sosny (Sosna Wejmutka) pod którym rośnie.

GURU

w Ciekawostki

24piorunów

Z grupy Grzyby Identyfikacja

Trochę a propos nazw grzybów. Tomasz jest osobą, która robi (lub zrobiła, nie jestem pewny) doktorat z mykologii i ogólnie to taki człowiekm że jak nawet moderatorzy nie mają pewności co do gatunku, to wołają właśnie jego. Ergo on zapomniał o grzybach więcej niż my kiedykolwiek wiedzieliśmy. :smiley:

Tutaj wpis wyjaśniający dlaczego ostatnio tak bardzo zmieniają się oficjalne nazwy grzybów.

Gruba ryba5piorunów

No i w końcu wiem skąd to się wzięło 😁 ale jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie zanim się przyzwyczaję i przyswoję nowe nazwy, ciągle nie miesza wszystko, suchogrzybki parkogrzybki boromaslak czy tam podmuchomor 😅 no nie wchodzi mi to ale teraz przynajmniej ma to sens i może będzie łatwiej.

GURU1piorunów

@yoowki Siemaneczko, co tam u Ładzi?

Gruba ryba2piorunów

@vredo graty zbieram, i jeszcze muszę złozyc wózek widłowy u kumpla żeby mi zwolnił miejsce w hali na remont

GURU2piorunów

@yoowki Tęsknię, mimo, że ruska to kocham ją i życzę jej zdrówka.

Gruba ryba0piorunów

Zmienili z podgrzybek na podgrzyb bo teraz większe rosną :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ciekawostki

51piorunów

Niby mówi się, że nie ma z czym pomylić Żółciaka Siarkowego, jednak dzisiejszy grzyb będzie dość podobny. Nie na tyle, by rzeczywiście pomylić, ale chyba najbardziej z wszystkiego co rośnie w naszych lasach.

Pomarańczowiec Błyszczący jest jednym z dwóch pomarańczowców co rosną w Polsce, są z rzędu Żagwiowcow z którego mamy już bardzo dużo innych grzybowych kolegów. Rośnie jak klasyczne "huba" bokiem do drzewa. Kolor zdradza już nazwa, rośnie zazwyczaj w mniejszych grupach. Od Żółciaka poza kolorem (choć bywają żółciaki, szczególnie starsze, że zbliżają się kolorem) przede wszystkim odróżnia wielkość (jest sporo mniejszy, do 10cm max) oraz chropowata tekstura (młode żółciaki są gładkie, stare są dużo większe). Także dziurki w hymenoforze są sporo większe jak u "Kurczaka z Lasu". Więc są podobne, ale w sumie we wszystkim znajdzie się różnice :smiley:

W Polsce rzadki, znajduje się na czerwonej liście. Preferuje stare, gęste, wilgotne lasy świerkowe lub świerkowe-mieszane (co też odróżnia od Żółciaka, który rośnie na drzewach liśćiastych). Jak większość grzybów z podobnych rodzajów - niejadalny.

Gruba ryba0piorunów

i tak bym zjadł.

GURU

w Ciekawostki

21piorunów

Z FB Fungarium

> OBALAMY MITY: CZY GRZYBY ZAWSZE ŚWIADCZĄ O „ZDROWYM” ŚRODOWISKU?
> Bierzemy się za kolejną porcję mitów – tym razem pochylimy się nad tematami związanymi z oceną jakości środowiska na podstawie występowania w nich grzybów. W tym micie szczególnie dużo jest przekłamań, niedomówień, a zwłaszcza uproszczeń. Czas więc się z nimi rozprawić.
> Trudnym zagadnieniem jest samo udzielenie odpowiedzi na pytanie „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”. Odpowiedź nie jest oczywista, a właściwie jej nie ma. Dla jednej osoby zdrowe środowisko będzie oznaczać, iż nie ma w nim śladów ingerencji człowieka. Obecnie o ile nie myślimy o dziewiczych puszczach czy lasach deszczowych, trudno będzie znaleźć takie miejsca, a do najbardziej “dzikich” zakątków naszego globu i tak docierają zanieczyszczenia atmosferyczne, powodowane przez ludzką działalność. Dla innej, zdrowe środowisko to takie, w którym normalnie (ale cóż to znaczy?) może rozwijać się życie – ale… przecież nawet w silnie zanieczyszczonym i zmienionym przez człowieka środowisku „natura znajdzie sposób”, zmieni składy fauny, fungi i flory. Jednak po kilku/kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu latach życie może skutecznie zagospodarować owy, zdegradowany skrawek ziemi, co wciąż nie znaczyłoby przecież, że wróciło już ono do stanu pierwotnego. Dla jeszcze innej osoby będzie to brak czynników powszechnie uznawanych za szkodliwe lub potencjalnie niebezpieczne dla człowieka. Ta definicja jest już bardziej klarowna, jednakże musimy pamiętać, że znaczenia dla naszego organizmu niektórych substancji wciąż nie udało się w pełni poznać, zaś inne pomimo, że powszechnie uznawane są za toksyczne, mogą występować w ilościach tak niewielkich, że nie będą wywierać na nas wpływu. Z drugiej strony substancje zatwierdzone do użycia, takie jak niektóre związki organiczne np. nawozy, jeśli będzie ich wystarczająco dużo, mogą wywierać na nas bardzo niekorzystny wpływ. Paracelsus, uznawany za jednego z ojców współczesnej medycyny, sformułował kiedyś następującą tezę: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum – co oznacza: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę”. Pamiętajmy też, że grzyby to królestwo z milionami gatunków, żyjącymi niemal w każdych warunkach. Sami na sobie i w sobie mamy niezły grzybowy kosmos. Jedne z nich wspomagają pracę naszego organizmu, inne są dla nas obojętne, a jeszcze inne czekają na nasz słabszy czas, obniżoną odporność… Temat jest bardzo skomplikowany i upraszczający mit “zdrowego środowiska”, który ostatecznie chyba warto włożyć między… mity.
> MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW ŚWIADCZY O TYM, ŻE W ŚRODOWISKU NIE MA TOKSYN
> To jedno z częściej powtarzanych twierdzeń, szczególnie wśród osób, które decydują się na zbieranie owocników na mocno ruderalnych stanowiskach, takich jak: dawne tereny przemysłowe, centra miast czy nawet stare wysypiska śmieci. Czy jednak rzeczywiście oznacza to, że gleba jest bardzo czysta i wolna od zanieczyszczeń, które mogły się na niej znaleźć? Niestety, zdecydowanie nie! Metabolizm wszystkich żywych organizmów mocno różni się od siebie i to że oddziaływanie niektórych związków dla nas wiązałoby się ze śmiercią, wcale nie musi być tak samo szkodliwe dla grzybni niektórych gatunków. Spójrzmy np. na arsen. W tym miejscu zastosuję pewne uproszczenie, gdyż arsen rzadko występuje w formie wolnego pierwiastka w naturze. Zwykle są to różnego rodzaju związki organiczne lub nieorganiczne, które go zawierają. Dawka śmiertelna tritlenek diarsenu, który większość z nas będzie kojarzyć jako arszenik, dla dorosłego człowieka wynosi od 70 do 200 mg. Co na to królestwo grzybów? Koronica ozdobna (Sarcosphaera coronaria) świetnie radzi sobie z arsenem, grzybnia potrafi akumulować go, w postaci mniej toksycznych związków (jednakże wciąż toksycznych dla człowieka). Eee, ale przecież to na pewno śladowe ilości… No właśnie nie do końca. W roku 2004 ukazała się publikacja, w której przedstawiono wyniki badań zawartości arsenu, w suchej masie tego gatunku, wynoszącą 7090 mg/kg – ponad 7 g [1]. W przypadku ludzi byłaby to ilość wystarczająca do uśmiercenia około 30 osób. To naturalnie rekordowy przypadek, jednakże wiele opracowań wspomina o zawartości tego pierwiastka w owocnikach na poziomie 1000 mg/kg suchej masy co wciąż robi wrażenie [2]. No dobra, to wskazuje, że grzybnia może być odporna, a nawet może akumulować arsen z otoczenia. Jak to wygląda z innymi metalami ciężkimi? Przekroczone bezpiecznego dla człowieka stężenia kadmu stwierdzano w gatunkach takich jak chociażby wiele pieczarek, gdzie koronnym przykładem jest pieczarka wielkozarodnikowa (Agaricus macrosporus), w owocnikach której zawartość tego pierwiastka potrafiła pięćdziesięciokrotnie przekraczać tygodniowe normy spożycia tego pierwiastka dla ludzi, a także w owocnikach muchomora cesarskiego (Amanita caesarea), czy tak lubianych i chętnie zbieranych borowików szlachetnych (Boletus edulis), czy borowików sosnowych (Boletus pinophilus). W przypadku ołowiu wyższe zawartości, jednak mieszczące się w bezpiecznych normach, stwierdzano w owocnikach gatunków takich jak: liczne pieczarki, ponownie borowik sosnowy (B. pinophilus), lejkówka okazała (Clitocybe geotropa) oraz czubajnik czerwieniejący - (Chlorophyllum rhacodes, dawniej czubajka czerwieniejąca - Macrolepiota rhacodes) [2].
> Współcześnie coraz więcej uwagi poświęca się pojęciu takiemu jak mycoremediation – dosłownie oznacza to remediację (usuwanie z gleby oraz wody, toksyn powstałych w związku z działalnością człowieka) przy wykorzystaniu grzybów. Ma ona pozwolić na skuteczne, szybkie i bezpieczne oczyszczenie środowiska. Metoda ta może być stosunkowo prosta i opłacalna ekonomicznie, jednakże jej zastosowanie na szeroką skalę, wciąż jeszcze nastręcza trudności [3,4]. Prace nad tym jednak trwają i dzięki temu możemy przeczytać o uprawie grzybów np. boczniaków ostrygowatych (Pleurotus ostreatus) czy lakownicy żółtawej (Ganoderma lucidum) na biomasie tworzonej ze zużytych pieluch [5,6]. Wiem brzmi smakowicie, ale pozwala na redukcję ilości śmieci, które powstają w rozwiniętych państwach; wykorzystaniu grzybni boczniaka łyżkowatego (P. pulmonarius) czy ponownie boczniaka ostrygowatego (P. ostreatus) do usuwania z ziemi zanieczyszczeń produktami ropopochodnymi [7,8], czy w końcu próbach rozwiązania problemu odpadów plastikowych, dzięki wykorzystaniu grzybów takich jak Pestalotiopsis microspore (bez polskiej nazwy), czy nawet tak powszechnych gatunków jak pieczarka dwuzarodnikowa (Agaricus bisporus) oraz uszak bzowy (Auricularia auricula-judae), które są w stanie produkowanymi enzymami rozkładać jego strukturę [9].
> A zatem jak widać sama obecność grzybów, nie może być wyznacznikiem braku toksyn, czy zanieczyszczenia w otoczeniu. W przypadku niektórych gatunków z uwagi na ich zdolność do bioakumulacji, spożywanie grzybów z zanieczyszczonego środowiska, może stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia człowieka (jeśli chcecie przypomnieć sobie pojęcie bioakumulacji zajrzyjcie do naszego postu z dnia 22.04.2025). Niemniej jednak, grzyby mogą być swego rodzaju magicznym remedium pozwalającym na znaczne oczyszczenie naszego środowiska z negatywnych efektów naszej działalności.
> MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW W LESIE ZAWSZE ŚWIADCZY O DOBRYM STANIE DRZEWOSTANU
> Grzyby są bardzo ważną częścią ekosystemu – w dużej mierze odpowiadają za obieg materii organicznej w przyrodzie. W tym królestwie znajdziemy gatunki:
> - saprotroficzne (destruentów), które rozkładają martwą materię organiczną, dzięki czemu pierwiastki w niej zgromadzone ponownie stają się dostępne dla innych organizmów;
> - mykoryzowe, czyli takie, które tworzą związek ze swoim partnerem (drzewem lub szerzej rośliną), przynoszący obopólne korzyści, drzewa zyskują łatwiejszy dostęp do wody oraz składników odżywczych znajdujących się w glebie, zaś grzyb otrzymuje składniki odżywcze będące wynikiem fotosyntezy;
> - pasożytnicze, czyli takie, które zasiedlają swojego żywiciela i jeśli mówimy o drzewach, strzępki grzybów wnikają (najczęściej przez uszkodzenia kory, złamania gałęzi, itp.) do tkanek drzewa i rozwijają się wewnątrz niego, powoli osłabiając i doprowadzając do jego śmierci.
> Granice między wymienionymi grupami nie są często wyraźnie zaznaczone i wiele gatunków pasożytniczych po śmierci drzewa może rozkładać jego pozostałości jako saprotrofy.
> Historia o sieci połączeń w leśnych ekosystemach, to w zasadzie niekończąca się opowieść, której zdecydowanie nie uda nam się omówić w jednym poście. Grzyby mogą przyspieszać rozwój drzew, zapewniając im lepszy dostęp do substancji odżywczych. Uważa się, że rozległa sieć strzępek grzybni ukryta pod ziemią, stwarza drzewom szansę do porozumiewanie się pomiędzy sobą, przekazuje sygnały wysyłane z jednego drzewa do innych roślin znajdujących się w otoczeniu. Osłabione drzewa są z kolei zasiedlane przez grzyby pasożytnicze, które przyspieszają jego śmierć. Jednak czy na pewno jest to zawsze szkodliwe dla lasu? No właśnie nie do końca. Stare, uszkodzone lub osłabione drzewa umierając, dają miejsce i dostęp do światła kolejnemu pokoleniu, które wyrastało w ich cieniu. Śmierć drzewa to także szansa dla licznych gatunków grzybów saprotroficznych. To one po śmierci drzewa, rozłożą je na proste substancje, które znów staną się dostępne w glebie i zostaną się pożywieniem dla kolejnego pokolenia drzew… Idealnie podsumowuje to cytat z bajki Król lew “wieczny życia krąg”.
> Ale wracając już do tematu, należy zastanowić co znaczy dobry stan drzewostanu. Czy chodzi nam o drzewa uprawiane na surowiec drzewny, czy myślimy o lesie jako złożonym ekosystemie, żyjącym własnym życiem? I o jakie grzyby? Popatrzmy z jakimi grzybami mamy do czynienia w lesie i co mówi nam ich obecność o stanie drzewostanu. Czy w cieniu drzew spotkamy owocniki partnerów mykoryzowych, czy raczej na pniach dostrzegamy gatunki pasożytnicze? A może dominują gatunki saprotroficzne, które powoli “oczyszczają” las?
> Obecność gatunków pasożytniczych w lesie gospodarczym często świadczy o osłabionej odporności drzew – może być ona spowodowana suszą, zanieczyszczeniami czy uszkodzeniami mechanicznymi. Warto je traktować jako biowskaźniki, które mogą pomóc w diagnozie stanu drzewostanów. Jednak w lasach niegospodarczych liczba gatunków pasożytniczych jest zazwyczaj wysoka, ale skutki ich działalności mniej spektakularne. Zróżnicowanie wiekowe i gatunkowe drzew w takich lasach nie stwarza warunków dla masowego rozwoju jednego pasożyta siejącego pomór.
> Przykładami gatunków pasożytniczych są np.:
> - opieńka miodowa (Armillaria mellea s.l.) – dla wielu grzybiarzy przysmak, jednakże dla drzewostanu gospodarczego jej masowe pojawienie, może stanowić niepokojący omen, gdyż jest to gatunek powodujący zgniliznę korzeni i mogący doprowadzać do zamieranie całych fragmentów drzewostanu;
> - korzeniowiec wieloletni(Heterobasidion annosum s.l.) – groźny głównie dla sosny i świerka, infekuje system korzeniowy i powoduje zamieranie drzew;
> - lakownica spłaszczona (Ganoderma applanatum) – osłabia stabilność drzew liściastych;
> - błyskoporek podkorowy (potocznie określany mianem czagi) (Inonotus obliquus) – rozwija się na brzozach, powodując rozległy biały rozkład drewna zwiększającą podatność na złamania;
> - czyrogmatwica sosnowa (dawniej czyreń sosnowy) (Porodaedalea pini) – zasiedla wiekowe sosny i powoduje intensywny pstry rozkład drewna zazwyczaj na kilku metrach wysokości zwiększając podatność na złamania;
> - czyreń ogniowy (Phellinus igniarius) – zasiedla drzewa liściaste, powodując biały rozkład drewna;
> - żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus) – co prawda ten gatunek w lasach pojawia się rzadziej, częściej możemy spotkać go w przestrzeniach zurbanizowanych, ale też zasługuje na wyszczególnienie, gdyż powoduje intensywny brunatny rozkład drewna i w stosunkowo krótkim czasie może doprowadzić do śmierci drzewa, choć niektóre wiekowe (np. dęby) mogą wiele dziesiątek lat żyć z tym “lokatorem” bez większego uszczerbku dla swojej żywotności;
> Obserwacja tych i innych pasożytniczych gatunków w terenie może być różnie interpretowana. W lasach gospodarczych to często sygnał do działań zapobiegających rozwojowi tych grzybów i chorób przez nie powodowanych, a w lasach o charakterze naturalnym, grzyby te to ważny element ekosystemu wpisany w cykl życia lasu i kluczowi twórcy bardzo ważnych mikrosiedlisk, mówiących nam o zróżnicowaniu sieci zależności między organizmami w lasach.
> Znacie jeszcze jakieś mity, z którymi chcielibyście, abyśmy się dla Was zmierzyli? Koniecznie wpiszcie je w komentarzu!
> M. Kubarek
>
> Jak zawsze podrzucamy listę wykorzystanych źródeł:
> [1] Borovicka J. Nova lokalita banky velkokalisne. Mykologicky Sbornik 2004, 81(3): 97–99.
> [2] Cocchi L., Vescovi L., Petrini L. E., Petrini O.: Heavy metals in edible mushrooms in Italy. Food Chemistry, 2006, 98(2): 277-284.
> [3] Rhodes C. J.: Mycoremediation (bioremediation with fungi)–growing mushrooms to clean the earth. Chemical Speciation & Bioavailability, 2014, 26(3): 196-198.
> [4] Vijaya Kumar V.: Mycoremediation: a step toward cleaner environment. Mycoremediation and Environmental Sustainability. 2018, 1: 171-187.
> [5] Espinosa-Valdemar R. M., Turpin-Marion S., Delfín-Alcalá I., Vázquez-Morillas A.: Disposable diapers biodegradation by the fungus Pleurotus ostreatus. Waste management, 2011, 31(8): 1683-1688.
> [6] Khoo S. C., Ma N. L., Peng W. X. et al.: Valorisation of biomass and diaper waste into a sustainable production of the medical mushroom Lingzhi Ganoderma lucidum. Chemosphere, 2022, 286, 131477.
> [7] Chiu S. W., Gao T., Chan C. S. S., Ho C. K. M.: Removal of spilled petroleum in industrial soils by spent compost of mushroom Pleurotus pulmonarius. Chemosphere, 2009, 75(6): 837-842.
> [8] Ayotamuno J. M., Okparanma R. N., Davis D. D., Allagoa M.: PAH removal from Nigerian oil-based drill-cuttings with spent oyster mushroom (Pleurotus ostreatus) substrate. Journal of Food, Agriculture and Environment, 2010, 8(3-4): 914-919.
> [9] Ikhimalo O. P., Ugbenyen A. M.: Utilization of mushroom for the bioremediation of plastics and polythenes. Syncytia, 2023, 1(1): 16-26.

GURU4piorunów

@Ragnarokk tl;dr
ale wierzę hejtowemu specjaliście na obrazek :smiley:

GURU6piorunów

@skorpion Cholera, miałem nadzieję że ktoś mi streści 😛

Gruba ryba2piorunów

> „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”.
to takie bez toksyn i tujowych żywopłotów 😉

:evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree: :face_with_symbols_on_mouth: 😡 :triumph: :face_with_symbols_on_mouth::evergreen_tree: 😢:evergreen_tree::evergreen_tree:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

30piorunów

Dziś jeszcze o jednym grzybie, którego bardzo łatwo pomyliść z Krwistoborowikiem Szatańskim. Ale nie pisałem o nim w ostatnim wpisie z bardzo prostego powodu - kolega jest chyba nawet rzadszy od "True Szatana".

Krwistoborowik Purpurowy jest jak brat bliżniak "Szatana". Czerwona nóżna i gąbka, biały (mniej więcej) kapelusz. Rośnie też w tym samym habitacie - którego w Europie jest dużo mniej niż kiedyś bylo. Rozróżnić można po tym, że na trzonie widać lepiej siateczkę, a kapelusz jednak jest bardziej kolorowy - wchodzący w tak naprawdę niewiadomo co (chyba włąśnie tę purpurę, kolory to nie moja pasja). Tak samo trujący jak jego brat, znane jest występowanie tylko w Europie i Japonii.

Jakąś szansą dla obu tych gatunków jest zmiana klimatu. Są ciepłolubne, więc globalne ocieplenie którego nie ma otwiera przed nimi nowe habitaty.

Jak nie macie pewności czy to ów czy Szatan w kontekście wysyłania mi zdjęcia to nie martwcie się, do tego grzybka też mogę przyjechać :smiley:

Fanatyk4piorunów

Jakby co to szukam.dalej ( przy okazji, nie specjalnie). 😉

GURU

w Ciekawostki

38piorunów

Krwistoborowik Szatański to jeden z bardziej "emocjonujących grzybów". Głównie z powodu tego, że dużo ludzi błędnie nazywa tak Goryczaki Żółciowe. Stał się swoistym symbolem odróżniającym amatorów od true pasjonatów - tacy wiedzą i głośno piszą, że Goryczak to żaden Szatan! To nie będzie wpis o samym gatunku, bo ów już był. Dziś jest wpis o tym, czy rzeczywiście on jest taki rzadki. Tl;dr Tak, jest. Ale da się znaleźć. Ale pewnie go nie widzieliście dotychczas.

Zacznę od tego, że skupię się na Polsce. Za granicą bywa popularniejszy, widziałem na przykład film gdzie koleś znajduje je w parku w Dublinie. Ma swój preferowany habitat, jego w Polsce jest niewiele - tj gleby wapienne i lasy liściaste. Wapienie to wiadomo, co do lasów to w XIX wieku zaczęto masowo wprowadzać drzewa iglaste, co na pewno nie pomogło borowikom. Ale mimo wszystko Polska to duży kraj i takich rejonów trochę się znajdzie. Czy zatem da się w Polsce znaleźć prawdziwego trującego "Szatana".

Taki średnio krótki risercz na necie pokazał mi kilka rzeczy:
Jest przynajmniej jedno publicznie znane miejsce gdzie rosną regularnie. Zbocza płd Góry Miłek w Kaczawach ( https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-szatanski/ ). Jest jedno, które można dość łatwo z filmu określić: okolice wsi Kiełkowice na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej ( https://www.youtube.com/watch?v=uSexFnttiGA ). Ale to nie wszystko, jest film jak kolega z Paweł i Grzyby znajduje na Ponidziu ( https://www.youtube.com/watch?v=oamzP0rqc6Q ) - więc tam też się znajduje. Z mojej ulubionej grupy FB był jeden przykład z okolic Chęcic pod Kielcami oraz - co zupełnie wzięło mnie tydzień temu z zaskoczenia - z okolic Lubska w Lubuskim (więc totalnie nowe rejony: https://www.facebook.com/groups/322590371834452/permalink/1980285349398271/ ). Widziałem tez jeden filmik, w którym grzybny pasjonat znalazł dosłownie przypadkiem jak rośnie przy nieokreślonej drodze - ale nie mogę na nowo znaleźć 😛

Z miejsc o których nie mam więcej informacji - wg wyżej linkowanego artykuły na przyrodniczo.pl - rośnie także w Beskidzie Żywieckim. Co jest dość ważną informacją w kontekście tego, że @Ravm zaklina się, że żona widziała i może mieć racje. Więc trzymam kciuki za poszukiwania :smiley:

Mimo wszystko jest to grzyb bardzo rzadki. Nie najrzadszy w Polsce, są nawet rzadsze borowiki, ale jak jest się bardzo zdeterminowanym jest szansa znaleźć. Ale też nie ma pewności, czytałem o grzybiarzach, co latami próbowali i nie znaleźli swojego graala.
Jednak przy prawie każdym wzmiankowaniu o true Borowiku Szatańskim zawsze są ludzie, co są pewni że widzieli. Część może rzeczywiście widziała, ale jednak jestem pewny, że większość widziała Gorzkoborowika Żółtoporego. Widziałem sporo źródeł na necie, gdzie jakiś bardziej zaawansowany chwalił się, że znalazł prawdziwego "Szatana" i pokazywał dosłownie książkowego Żółtoporego. Z góry wyglądają bardzo, bardzo podobnie, trzeba spojrzeć pod kapelusz by zobaczyć sporą różnicę. Dość podobny jet też Gorzkoborowik Korzeniasty - też głównie z góry. A oba te borowiki są o parę poziomów powszechniejsze (choć Korzeniasty też pod ochroną). Przyznam, że w paru filmikach pobawiłem się w niszczyciela dobrej zabawy i im wytłumaczyłem, że nie, nie znaleźli szatana :grinning:

Reasumując, trzymamy kciuki za akcje poszukiwawczą w Beskidach, miejmy oczy otwarte i super się ucieszę jak znajdziecie, ale bez zdjęcia nie uwierzę :)

Po odejściu @moll liczę że teraz dojdę co najmniej do półfinału :grinning:

GURU1piorunów

Z tym Dublinem to potwierdzam. Znaleźliśmy z bratem dwa dorodne okazy nawet nie w parku, a przy drodze przy parku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

16piorunów

Dobra, jeszcze jeden post, ale bardziej praktyczny. Zaczął się sezon na Goryczaka Żółciowego. Bardzo łatwo je rozróżnić, więc krótka instrukcja na podstawie zdjęcia, które dość ładnie cechy pokazuje

1. Siateczka na nodze. Zazwyczaj dość wyraźna
2. Gąbka w kolorze białym, a z elementem delikatnego różu
3. Gąbka często lekko wypukła
4. Jak nie macie pewności w punktach 1-3, wystarczy polizać. Smak rozstrzygnie od razu. Chyba że jesteście w tej bardzo wąskiej grupie która nie czuje goryczy, wówczas co najwyżej zjebiecie smak innym, a nie sobie :grinning:

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU3piorunów

@onpanopticon
To jest też dobra metoda na odróżnienie Smardzów od Piestrzenic. Smardze tworzą zamknięte wielokąty, piestrzenice zaś to rozgotowany udon z nutellą :D

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU1piorunów

@onpanopticon Mam na treści autorskie. Jak wrzucam coś znalezionego na necie to raczej go nie daję. Tutaj mogłem dać w sumie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

47piorunów

Płowiec Pofałdowany - rzadko u nas występujący kuzyn borowików, rzadszy jak płowiec jodoformowy. Średniej wielkości o bardzo rzułtych rurkach. Miewa też lekko pofałdowany kapelusz - stąd nazwa. Rośnie w lasach liściastych, szczególnie lubi gleby wapienne - a tych jest u nas mało. Jadalny.

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk te czarne pajączki go wpierdalają, czy to przypadkowi goście są?

GURU4piorunów

@Rimfire Pająki to drapieżniki - może polują na coś co zjada grzyba, ale na pewno nie na samego grzyba

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

17piorunów

Gąski Sosnowe. Grzyby, które w Polsce występują, ale dokładnie miejsce zna jedna osoba - pani Beata. Może powiedziała jeszcze jakimś badaczom, zwyczajnym ludziom miejscówki nie zdradza z oczywistych powodów (wiadomo jedynie, że w rejonie Babiej Gory). W tym roku prezentuje kolejne sztuki :smiley:
Bardzo drogie grzyby, znane w kuchnii Dalekiego Wschodu

S: https://www.facebook.com/groups/2221657718074022/?multi_permalinks=4027274767512299&hoisted_section_header_type=recently_seen

GURU2piorunów

GURU

w Ciekawostki

25piorunów

Ilustracja z "Kolorowego atlasiku grzybów i ziół leczniczych", 1905 rok.. Trochę się nazwy pozmieniały :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk

> 1905 rok

Tak, jasne, pod zaboramj ukazywały się polskie książki z takim drukiem i takiej jakości kolorowymi ilustracjami :grinning:

Autorytet1piorunów

No co jak co, ale że "bedłka" nie przetrwała, to jakoś nie jestem zdziwiony :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Ciekawostki

81piorunów

Widzieliście kiedyś grzyba, który wygląda jak kosmita? Albo grzyba, który wygląda jakby szedł wam wklepać? Dziś przedstawię łobuza, który łączy obie te cechy

Gwiazdosz czteropromienny należy do rzadkiej rodziny gwiazdoszowatych - chyba wszystkie jej gatunki w Polsce są pod ochroną. Charakterystyczne dla tego Gwiazdosza są cztery nóżki które z rozwojem owocnika odchylają się w dół, przez co wygląda jakby chodził. Niewielki, parucentymetrowy. Rozwija się w lasach i zaroślach, często pod świerkami, chętnie na podłożu wapiennym. Owocniki wytwarza od sierpnia do października, pojedynczo lub w małych grupach.

Jest to również najmniejszy zbadany gatunek gwiazdoszów.

GURU9piorunów

@Ragnarokk te co wygladaja jak kosmonauta to Sławosze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU3piorunów

@aerthevist Raz dosłownie napisałem Sławosz zamist Gwiazdosz :grinning:

Autorytet0piorunów

@Ragnarokk Trujący?

GURU0piorunów

@SST82 Pewnie nie. Totalnie pod całkowitą ochroną a rzadszy jak uczciwy poltyk, więc to bez znaczenia. Ale zapewne po prostu niejadalny - czysto trujących jest tak naprawdę mniejszość grzybów, większość po prostu smakuje jak buty

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Ciekawostki

55piorunów

Czernidłówka Srokata (Czernidłak Srokaty) jest grzybem z bardzo popularnej rodziny Czernidłaków i jest dość typowym przedstawicielem tej grupy. Początkowo jest bardzo smukłym grzybem, z czasem zaczyna rozkładać kapelusz, a na staroć zamienia się w czarną, kleistą maź. Zazwyczaj rośnie w pojedynczej grupce, jest dość małych rozmiarów, ale grupka może być całkiem duża. Od tych bardziej popularnych czernidłaków różnią go przede wszystkim włoski na kapeluszu - ale ogólnie jest kilka bardzo podobnych gatunków, tyle że tych mniej powszechnie występujących. W Polsce dość pospolity, jest niejadalny ale zapewne można użyć do barwienia potraw na czarno (tylko po co?)

Osobistość0piorunów

Futrzany grzyb. Nie znałem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

29piorunów

Zaczyna się sezon borowikowy, więc dziś o grzybie który jest połową głównej wątpliwości w tym temacie - Modroborowik Ponury. Grzyb ten często mylony jest z Krasnobotowikiem Ceglastoporym. Różnica przede wszystkim jest na trzonie - u Ceglastoporego są łuski, u Ponurego jest ciemnoczerwona siatka. Kapelusz duży i gładki, w pełnej gamie kolorów - od żółtego po brązowy, rurki początkowo żółte, potem są coraz bardziej czerwono-brązowe z wiekiem. Sinieje przy przecięciu. Rozmiary jak typowy borowik, nie ma co tu liczb podawać, znacie temat.
Jadalny, ale po dłuższej obróbce terminczej - najlepiej z wymienianiem wody w trakcie. Dość powszechny w Polsce, ale nie tak jak Szlachetny. Rośnie w różnych lasach, całkiem lubi buczyny.

I jak zawsze polecam świetną stronę: https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-modroborowik-ponury/

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

31piorunów

Czyrogmatwica sosnowa, grzyb o którym piszę głównie dlatego, że ma bardzo dziwną nazwę. Kiedyś była znana jako Czyreń Sosnowy, ale po tym jak się okazało że to jednak trochę inna rodzina jak Czyrenie to zmieniono nazwę tak, by jakiś zespół heavy-metalowy jakby chciał to mógłby użyć w tekście piosenki. Grzyb wieloletni, wyrasta pojedynczo, lub po kilka owocników, które zwykle zrastają się z sobą. Do podłoża przyrasta bokiem, jak to "huba". Osiąga szerokość do 20 cm i wysokość do 8 cm. Jak nazwa wskazuje - pasożytuje na sośnie. Owocniki wyrastają zazwyczaj dość wysoko na pniu drzew, głównie starszych. Zarodniki roznosi wiatr. Zakażenie drzew następuje tylko przez rany, np. po odłamanych gałęziach oraz przez różnego rodzaju skaleczenia pnia. Czas od zainfekowania nimi do pojawienia się owocników grzyba może wynieść od 4 do 20 lat. Grzyb niejadalny, dość pospolity

GURU

w Ciekawostki

48piorunów

Gruzełek Cynobrowy - bardzo pospolity grzyb, także u nas, rośnie na martwym lubb osłabionym drewnie i nie wybrzydza jakim. Te "brodawki" mają po parę mm wielkości, ale rosną w grupach i to najcześciej paarunastu/parudziesięciu. Wnikają najczęściej przez jakieś rany drewna, ale potrfią też przez korzenie, dranie. Nazwa bierze się od koloru - cynober to nazwa minerału z którego otrzymujej się czerwony barwnik.

Fanatyk1piorunów

Kiedy już rozumiesz dlaczego ta prostytutka miała tak niskie ceny.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Na pewno kojarzycie z różnych artykułów i wpisów na internecie grzyba zwanego jako "palce diabła", czyli Okratka Australijskiego. Kolega ów, mimo iż pochodzi z Indonezii lub Oceanii to już u nas tu i ówdzie rośnie. Ale to nie jest jedyny rodzaj okratka który u nas się przydarza - jest też drugi - Okratek Czerwony
Jest to troche ironiczne, bo choć ten grzyb pochodzi z basenu Morza Śródziemnego to chyba jest u nas rzadszy niż krewniak zza połowy świata. Podobnie oba cuchną padliną, jak to sromotnikowce, ma też podobny kolor, ale kształt ma zupełnie inny - zamiast palców mamy piłeczkę. Ma wielkość kilku centymetrów, występuje w róznym biomie i zdarza się go spotkać w prawie całej Europie, ale wszędzie jest bardzo rzadki.

Mocno się teraz rzuciłem w pracę, więc na pewno na hejto nie będę zbyt często wchodził (i to raczej w perspektywnie roku-dwóch), bo to cholerny złodziej czasu. Ale na tag raz na parę tygodni zerknę, wrzucę raz na jakiś czas jakiegoś grzyba.

GURU

w Ciekawostki

34piorunów

Było już tutaj o Piestrzenicy Kasztanowatej (silnie trującej) i o Piestrzenicy Olbrzymiej (jadalnej, ale można pomylić z pierwszą). Teraz o innej jednak. Piestrzenica tarczowata nie jest jakoś bardzo podobna do wymienionych wyżej kuzynek z uwagi na rozpłaczony kapelusz. Wyrasta wiosną, głównie na mocno omszałym martwym drewnie, czasem pojedynczo, czasem w grupkach. Jest rzadkim grzybem, dużo rzadszym od tych wymienionych na początku, w Polsce tylko kilka oficjalnych stanowisk. Nie znalazłem informacji o jadalności, ale jest zbyt rzadki by miało to dla nas znaczenie.

Fenomen1piorunów

Na pierwszej fotce wyglądają trochę jak czarki, które są jadalne.

GURU2piorunów

@izopropanol Poza zupełnie innym kolorem i kształtem to tak 😛

Fenomen1piorunów

@Ragnarokk kształt trochę podobny, co do kolorów to nie wiem, bo ich nie widzę za bardzo

Gruba ryba2piorunów

@izopropanol nie widziałem tych grzybów nigdy, ale te młode na pierwszy rzut oka to jak nieślubne dzieci uszaka i czarki

GURU0piorunów

@izopropanol Nie no, żartowałem troszkę. Kształt trochę podobny, ale jednak też w Czarkach dno kielicha raczej gładkie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)