Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fungi

GURU

w Hydepark

37piorunów

> Grzyby mają niezwykłą zdolność pochłaniania pierwiastków z otoczenia - skuteczniej niż większość roślin. To ta sama właściwość, która sprawia, że są bogatym źródłem selenu, cynku czy miedzi. Ale działa też w drugą stronę: grzyby mogą gromadzić kadm i ołów. I właśnie to pytanie - ile tych metali trafia do owocników i co dzieje się z nimi podczas trawienia - zajmuje nasz zespół od lat.
>
>
>
> Kadm i ołów - dlaczego to ważne
>
> Kadm dostaje się do organizmu głównie z żywnością i drogą oddechową. Gromadzi się przede wszystkim w nerkach i wątrobie, a jego działanie jest podstępne - nie chodzi o ostre zatrucia, lecz o przewlekłe, długotrwałe narażenie na małe dawki. Nerki, gdzie kadm kumuluje się przez lata, są szczególnie narażone. Związki kadmu mogą też działać teratogennie i rakotwórczo oraz zaburzać funkcjonowanie układu rozrodczego i kostnego.
>
> Ołów wnika do organizmu przez pokarm i wdychanie, trafia z krwią do narządów wewnętrznych, a na stałe odkłada się w kościach. Przenika przez łożysko - narażenie może więc zaczynać się już w życiu płodowym. Podobnie jak w przypadku kadmu, dzisiejsze ryzyko to nie dramatyczne zatrucia, lecz długotrwałe, niskodawkowe ekspozycje.
>
>
>
> Co mówią normy i co zbadaliśmy
>
> Dla grzybów uprawnych obowiązują europejskie limity: kadm do 0,2 mg/kg świeżej masy, ołów do 0,3 mg/kg świeżej masy. Ponieważ świeże grzyby zawierają ok. 87-90% wody, po przeliczeniu na suchą masę odpowiada to około 1,5-2 mg/kg s.m. dla kadmu i 2,3-3 mg/kg s.m. dla ołowiu.
>
> Nasz zespół oznaczał zawartość obu metali w siedmiu gatunkach jadalnych zebranych w naturze: podgrzybku brunatnym, koźlarzu babce, boczniaku ostrygowatym, pieprzniku jadalnym, borowiku szlachetnym, pieczarce polnej i maślaku zwyczajnym. Wyniki były jednoznaczne: wszystkie zbadane gatunki mieściły się poniżej dopuszczalnych limitów. Kadm oscylował między 0,1 a 1,0 mg/kg suchej masy - najwyżej w borowiku szlachetnym i koźlarzu babce, najniżej w podgrzybku. Ołów był najwyższy w maślaku zwyczajnym, najniższy - znów - w podgrzybku. W borowiku szlachetnym ołowiu nie wykryto w ogóle.
>
> Warto tu zaznaczyć, że zawartość metali w grzybach leśnych jest silnie zależna od miejsca wzrostu - dlatego w literaturze podaje się szerokie przedziały wartości. Wyniki z czystych siedlisk będą inne niż z terenów poprzemysłowych czy intensywnie nawożonych pól.
>
>
>
> Co dzieje się podczas trawienia
>
> To pytanie zadajemy sobie w laboratorium od wielu lat: nie tylko ile danego związku jest w grzybie, ale ile faktycznie uwalnia się do organizmu podczas trawienia. W przypadku metali ciężkich zastosowaliśmy model sztucznego przewodu pokarmowego - symulując kolejno środowisko żołądka i jelit.
>
> Wyniki okazały się uspokajające. Oba metale uwalniały się podczas trawienia znacznie słabiej, niż mogłoby sugerować ich całkowite stężenie w owocnikach. W wielu przypadkach ilości przechodzące do roztworów były poniżej granicy oznaczalności metody. Biodostępność kadmu i ołowiu z badanych grzybów okazała się niewielka - szczególnie w środowisku jelitowym. Łatwiej uwalniały się w kwaśnym środowisku żołądka niż w jelitach.
>
> Przeprowadziliśmy też eksperyment, w którym hodowaliśmy podgrzybka brunatnego na pożywce sztucznie wzbogaconej jonami kadmu i ołowiu - żeby sprawdzić, co się dzieje przy znacznie wyższym zanieczyszczeniu podłoża. Grzyb rzeczywiście zgromadził wtedy znacznie więcej obu metali: kadmu średnio 12,3 mg/kg suchej masy, ołowiu 36,7 mg/kg s.m. Ale nawet wtedy - w modelu trawienia - do "soku jelitowego" przechodziło zaledwie 0,33% kadmu i 1,58% ołowiu. To potwierdza, że uwalnianie jest ograniczone, nawet przy wysokim poziomie zanieczyszczenia owocnika. Metale te ponieważ są toksyczne dla grzybni są kompleksowane w ścianach strzępek przez chitynę. Pierwiastki potrzebne dla grzyba (i dla naszego organizmu) jak cynk, żelazo, fosfor, potas, magnez są odkładane w cytoplazmie i są dla nas dostępne podczas trawienia.
>
> Zaobserwowaliśmy też ciekawe zjawisko: gdy jednego metalu jest więcej w podłożu, drugi bywa akumulowany słabiej - tzw. antagonizm pierwiastków.
>
>
>
> Co to oznacza w praktyce
>
> Zbadane gatunki zebrane w naturalnych siedliskach nie przekraczały dopuszczalnych norm. Biodostępność metali podczas trawienia była niska. To nie znaczy, że miejsce zbioru jest bez znaczenia - przeciwnie, to jeden z najważniejszych czynników. Grzyby rosnące przy ruchliwych drogach, na terenach poprzemysłowych czy w pobliżu starych wysypisk mogą zawierać znacznie wyższe stężenia. Zdrowy rozsądek dotyczący wyboru siedliska pozostaje podstawową zasadą.
>
> Ale dane z naszych badań dają też pewien spokój: przy zbiorze z czystych lasów i rozsądnej częstotliwości spożywania grzyby jadalne nie stanowią istotnego źródła narażenia na kadm i ołów (pierwiastek praktycznie nie występujący w środowisku).
>
> * Kilka ważnych uwag:
>
> * Unikaj zbioru przy ruchliwych drogach, terenach przemysłowych, starych wysypiskach i intensywnie nawożonych polach - zawartość metali ciężkich w owocnikach zależy przede wszystkim od siedliska.
>
> * Wyniki badań dotyczą konkretnych gatunków z konkretnych stanowisk - nie są uniwersalną gwarancją dla wszystkich grzybów ze wszystkich lasów.
>
> * Grzyby leśne to nie codzienna podstawa diety, lecz sezonowy element jadłospisu - to naturalne ograniczenie ekspozycji.
>
> * Dzieci i kobiety w ciąży są bardziej wrażliwe na działanie metali ciężkich - w ich przypadku szczególna ostrożność co do źródła grzybów jest uzasadniona.
>
>
> Grzyby mają tę samą właściwość, która czyni je ciekawym obiektem badań i wartościowym składnikiem diety: pochłaniają to, co je otacza. Właśnie dlatego las, z którego je zbieramy, ma znaczenie - i właśnie dlatego warto go znać.

S: Prof Bożena Muszyńska, FB

GURU0piorunów

@Ragnarokk z całym szacunkiem, ale to chyba dotyczy również żarcia różnych owoców i warzyw z podobnie zanieczyszczonych terenów. więc może Ameryki nie odkryła pani Profesor, ale dobrze się czytało :smiley:

GURU2piorunów

@skorpion "Grzyby mają niezwykłą zdolność pochłaniania pierwiastków z otoczenia - skuteczniej niż większość roślin." - pierwsze zdanie

Poza tym nauka też polega na potwierdzaniu bądź obalaniu rzeczy, które wydają się oczywiste, a także ustalaniu skali.

GURU0piorunów

Ale - dla większości ludzi - grzyby nie są tak mocno zakorzenione w diecie, jak owoce i warzywa, więc sądzę, że efekt skali w jadłospisie jednak występuje.

GURU2piorunów

@skorpion Dosłownie jest to napisane w tekscie, ale ok xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Języczek strefowany

Jest to grzyb występujący i pasożytujący na mchach, głównie na Pędzliczku Wiejskim - w Polsce ma status zagrożonego, jednak nie jest wybitnie rzadki i jest sporo potwierdzonych znalezień.

Krewniak wodnich podony do nich wielkością, czyli 1-2cm. Z koloru przypomina życie w Polsce - szare i nijakie. Hymenofor tego samego koloru co kapelusz, żyłkowany. Owocniki wyrastają od wiosny do jesieni.

GURU5piorunów

I jeśli wasz język tak wygląda, skonsultujcie się z lekarzem lub farmaceutą

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Gymnosporangium juniperi-virginianae

Choroba wywolana przez grzyby z rodzaju Rdzowców na owocach. Cos w tym stylu, z komórki cięzko mi o risercz dokładny :P

GURU

w Ciekawostki

16piorunów

Sklerotka Bulwiasta

Znamy wszyscy to, że bardzo często konkretne grzyby żyją w symbiozie/pasożytnictwie z konkretnym rodzajem zwierząt, roślin czy grzybów. Wiemy, że Rydze to w sosnach, Borowiki fajnie w dębach, a pleśń na kanapce z plecaka. Tutaj też mamy taki przypadek, ale roślina na której pasożytują jest dość wyjątkowa - bo to zawilce.

>
>
> Grzyb naziemny będący pasożytem zawilców[[4]](https://pl.wikipedia.org/wiki/Sklerotka_bulwiasta-chm-4). Jest monofagiem, dla którego zawilce są jedynym żywicielem. W Polsce pasożytuje na zawilcach gajowych (_Anemone nemorosa_). Pasożytuje na ich korzeniach nie powodując jednak śmierci zawilców, natomiast porażone zawilce nie zakwitają

W Polsce nie jest rzadki. Początkowo w formie takiego kubka, później się rozwija. Nie to co my. Nie wiem nic, czy jadalny.

GURU3piorunów

@Ragnarokk Ejaj mówi, że niejadalna, ale bez detali. Na NCBI też nie ma zbyt wiele o tym grzybku.

GURU3piorunów

@ataxbras Niejadalny to taki trochę default. Mało grzybów jest tak naprawdę trujących, a takie małe cosie to nikomu zazwyczaj nie chce się nawet próbować, bo są pozbawione jakiegokolwiek smaku.

GURU5piorunów

@Ragnarokk Było jakieś źródło określające to jako mildly toxic. I może to mieć związek z faktem, że zawilce, na których pasożytuje są trujące, choć trudno się zatruć, bo są gorzkie i palące. Ale nie udało mi się znaleźć konkretnego potwierdzenia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

41piorunów

Chlorówka grynszpanowa rośnie na każdym kontynencie, u nas też nawet całkiem powszechnie. Rośnie na martwym drewne (które też zmienia kolor w okolicy gdzie rośnie grzyb - co bywa wykorzystywane przez rzeżbiarzy w drewnie). Same owocniki pojawiają się dość rzadko, częściej grzyb funkcjonuje tylko w postaci grzybni. Wielkości do 1cm, gośnie w grupkach.

Bardzo podobna też do Chlorówki Drobnej (nawet nie wiem, czy pierwsze zdjęcie to nie ona, ale jest ono za ładne bym nie wrzucił :P)

GURU6piorunów

Trochę Chlorówki Drobnej. Byyć może, bo piszą że to mikroskopem się odróżnia 😛

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Sitniczek punktowany. Jakoś ta nazwa działa na wyobraźnie. Jest to rzadko rosnący grzyb lubujący się w odchodach koni i kucy (tych zwierząt, nie fanów niektórych polityków). Choć pierwszy raz zaobserwowany u nas na początku XIX wieku, potem zniknął na ponad 100 lat - zresztą nie tylko u nas jest tak rzadki, a w calej Europie. Był kiedyś bardziej pospolity, prawdopodobnie można za to winić rozwój rolnictwa i pestycydy. Rośnie z nóżką schowaną w nawozie.

Wg niektórych źródeł to najrzadszy grzyb w Europie, acz zgodnie z paradoksem przeżywalności zgaduję, że skoro o nim wiemy, to nie jest najrzadszy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

66piorunów

Aseroe rubra - z Australii to nawet grzyby grożnie wyglądają. Z rodziny Sromotnikowatych, jak nasz Sromotnik Smrodliwy czy inwazyjny Okratek. Tak jak on odznacza sie odrażającym zapachem, który zwabia muchy roznoszące zarodniki grzyba. Był pierwszym gatunkiem grzyba opisanego z Australii.

Gruba ryba0piorunów

Rośnie po drugiej stronie globu więc kierując się kapeluszem w polskie niebo musi niewiarygodnie się stresować. Zatem takie spektakularne shroomsai i inne mutacje w ogóle mnie nie dziwią.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

17piorunów

Piestrzenice są bardzo ciekawą rodziną grzybów - niebanalne kształty zupełnie wyróżniają je od innych rodzajów grzybów (tak, ciągle nie mogę zrozumieć jak ludzie mogą pomylić je ze smardzami :P). W Polsce najwięcej mówi sie o mocno trującej Piestrzenicy Kasztanowatej, jadalnej Piestrzenicy Olbryzmiej czy oryginalnie wyglądającej Piestrzenicy Infułowatej. Ale są jeszcze inne gatunki.

Piestrzenica Pochyła jest grzybem rzadkim, choć na pewno nie pomaga w określeniu liczby lokalizacji fakt, że jest jednak dość podobna w wyglądzie i występowaniu. Rośnie wiosną w lasach liściastych na wapiennych glebach (co jest wspólnym mianownikiem wielu rzadkich w Polsce grzybów - takich miejsc w Polsce niewiele). Jest średniej wielkości, ma bardzo biały trzon i jasnobrązowy, bardzo nieregularny kapelusz. Jadalna, ale jakby to miało znaczenie. Owocnik jest dość wytrzymały - bez ingerencji zewnętrznej potrafi przetrwać kilka tygodni

>
> Jak odróżnić piestrzenicę pochyłą od innych piestrzenic?
>
> Najbardziej podobna jest Piestrzenica infułowata _Gyromitria infula_ - ma podobnie rogato siodłowaty kapelusz, ale występuje tylko jesienią w lasach iglastych.
>
> Rosnąca wiosną **Piestrzenica olbrzymia** _Gyromitria gigas_ ma główkę w zarysie bardziej okrągłą i jest zwykle jaśniejsza.
>
> Także wiosenna Piestrzenica kasztanowata _Gyromitria esculenta_ rośnie w lasach iglastych lub mieszanych i ma kolor ciemniejszy, kasztanowy. W zarysie je główka jest też nieregularnie okrągła.

S: https://smacznapyza.blogspot.com/2017/04/grzyby-gatunkami-piestrzenica-pochyla.html

GURU

w Ciekawostki

19piorunów

Ciężko znaleźć czarnego kota w ciemnym pokoju, szczególnie jeśli tego kota nie ma. Podobnie ma się sprawa z bardzo rzadkim grzybem - Podziemką gwiaździstozarodnikową - którego cięzko znaleźć pod polską nazwą, a bardziej pod łacińską Octaviania asterosperma (która to nazwa sama w sobie budzi trochę kontrowersji, szczególnie u nastolatków). Jak nazwa (polska!) wskazuje - rośnie pod ziemią (ewentualnie pod poszyciem) i ma zarodniki w kształcie gwiazdek. Dojrzałe są kuliste lub owalne - o wielkości 1-3cm, miękkie i gąbczaste. Początkowo białawy, później nabiera kolorów w stronę brązu i czerwieni.

W Polsce jest kilkanaście znanych różnych miejsc gdzie znaleziono, co przy tym w jakich warunkach rośnie sugeruje, że nie jest tak rzadki. Ciekawe jest to, że należy do rodziny Borowikowatych - ale w niej chyba ma rolę jak gnom malarz Występuje w lasach, zwłaszcza liściastych, bukowych..

GURU0piorunów

Konsystencja przekrojonego owocnika nie wygląda zachęcająco.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

55piorunów

Z FB: Trzecie Królestwo

> Gdy w okolicy, z nieznanych przyczyn w ciągu kilku tygodni zaczyna chorować ponad 100 osób, po czym 11 z nich umiera, na wszystkich pada blady strach. Jesienią 1952 roku taka tragedia dotknęła kilka miejscowości w okolicach Konina. Ludzi bolały brzuchy, męczyły dreszcze i pragnienie, kręciło im się w głowach i tracili przytomność. Nieznana choroba dotykała całych rodzin. Intensywnie szukano jej przyczyn, ale każdy sprawdzany trop prowadził donikąd. Ani wirusy, ani bakterie, żadne zatrucie chemiczne, czy skażona żywność i dywersja wrogów systestemu - nic z tego. Od początku podejrzewano też grzyby, ale chorzy o tym, że jedli grzyby nie wspominali.
>
> Krótko po świętach Bożego Narodzenia choroba uderzyła ponownie. Tym razem w roli podejrzanego grzyby stanęły na pierwszym planie. W dużych ilościach jadane są jesienią i wtedy też je suszymy. A potem: uszka z grzybami, pierogi z grzybami, kapusta z grzybami, zupa grzybowa - tak z dziada pradziada wygląda polska wigilia.
>
> Na przełomie 1952 i 1953 złożony z mykologów i lekarza zespół śledczych, zarekwirował pozostałe po świętach zapasy różnych suszonych grzybów. Tym suszem w laboratorium karmiono zwierzęta, a te po kilku dniach zaczęły chorować i umierać. Stało się pewne, że przyczyną są grzyby. Ale przecież nie wszystkie! Trzeba było koniecznie znaleźć truciciela. W latach 50. mało kto robił zdjęcia, a nawet jeśli, to grzyby były ostatnią rzeczą w kolejce do uwiecznienia na czarno-białej kliszy. Cała wiedza śledczych o zjadanych gatunkach pochodziła z zeznań osób, które otarły się śmierć.
>
> Zanim ustalono, że zabójcą jest zasłonak rudy (Cortinarius orellanus) minęły lata. Śledczy przez kilka sezonów chodzili z lokalnymi zbieraczami na grzyby, by w końcu trafić na brązowego sprawcę.
>
> Okazało się, że zawarta w tych grzybach trucizna jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Wybucha dopiero po kilku dniach. Grzybów nie podejrzewano na początku fali zatruć, bo mało kto pamiętał w piątek co było na obiad w poniedziałek, a pierwsze objawy po zjedzeniu zasłonaka rudego mogą pojawiać się nawet po ponad dwóch tygodniach... Dziś wiemy, że wystarczy 200g zasłonaka rudego, by zawarta w nim orellanina doszczętnie zniszczyła nerki. Trucizny z tego grzyba nie da się wypłukać, dlatego żadne odlewanie wody po gotowaniu się nie sprawdzi. Nie niszczy jej też wysoka temperatura.

Kosmonauta0piorunów

Wara mi od grzybów!

Wirtuoz3piorunów

@Ragnarokk Ciekawe co się stało, że ludzie zaczęli uznali go za jadalnego? Skoro zadziwiła kogoś skala zgonów to znaczy, że wcześniej coś takiego nie występowało. Czyli ludzie z tamtych okolic tych grzybów nie jedli i dopiero w 1952 rzucili się na nie z widelcem. Jakby to było obecnie to podejrzewałbym jakiegoś debila na tik-toku czy facebooku z "genialną" koncepcją, a wtedy co? Ktoś na dożynkach sprzedał sąsiadom, że to dobre na potencję? :smiley:

GURU0piorunów

@JarosG Może po prostu był wysyp akurat tego gatunku?

Debiutant0piorunów

@JarosG

>, a wtedy co

Koło gospodyń

Ogłoszenia parafialne

Odpust świąteczny

>kilka sezonów chodzili

Malo prawdopodobne ze kilku ludzi trafiło na tego grzyba w tym samym roku, jeśli nie mogli go znaleźć przez kilka lat

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Żagiewka Anyżkowa - członek popularnej u nas rodziny żagwiowatych, sam jednak gatunek zbytnio częsty u nas nie jest. Dość mały, lejkowaty, z blaszkami zbiegającymi się na trzon. Trzon najczęsciej biały, jednak jak widać na zdjęciu - nie tylko. Rośnie na opadłych gałąziach drzew liściastych. Jak nazwa wskazuje - pachnie mocno anyzkowym zapachem. Grzyb niejadalny.

GURU

w Ciekawostki

18piorunów

Monetnica Maślana

Średniej wielkości grzyb bardzo popularnie rosnący w Polsce. Kapelusz jasnobrązowy (choć tutaj spektrum jest bardzo szerokie i też mocno zależne od pogody), ale zazwyczaj "czubek" i brzegi różnią się barwą. Blaszki białe, trzon znów brązowy. Rośnie zarówno w lasach iglastych jak i liściastych, od lata do naprawdę późnej jesieni. Przez sporą zmienność wewnątrz samego gatunku łatwo o pomylenie jej z innymi grzybami.

Jest to grzyb jadalny.

GURU2piorunów

Słyszałem kiedyś, że podobno dobry do farszu na pierogi. Nie odważyłem się nigdy spróbować, bo dużo podobnych jest.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

23piorunów

Czasem nazwa grzyba jednoznacznie wskazuje na co zwracać uwagę. Tak na pewno jest w przypadku Koralówki zielonowierzchołkowej - gdyż właśnie kolor wierzchołków jest ich cechą charakterystyczną. Jest to poza tym dość typowa koralówka - średniej wielkości rosnąca w "krzaczkowatej/koralowej" formie. Od innych gatunków odróżniają ją właśnie końcówki lub inny habitat - nasza dzisiejsza bohaterka rośnie w lasach iglastych lub mieszanych.

W Polsce jest rzadka, ale chyba nie jakoś skrajnie - tutaj zapewne też jest sytuacja, że większość ludzi przechodzi obok obojętnie nie sprawdzając który z gatunków się trafił.

Fanatyk6piorunów

@Ragnarokk ładne, trochę jak dom małych elfów. Najważniejsze pytanie - jadalny (ʘ‿ʘ)?

GURU

w Ciekawostki

15piorunów

Kopułka śnieżna znana także (błędnie) jako Wilgotnica Śnieżna jest całkiem powszechnym grzybem rosnącym w jesiennych miesiącach. Jest bliskim krewnym popularniejszej Wodnichy Późnej i tak jak ona jadalna, jednak nie jest aż tak popularnie zbierana. Pewnie też dlatego, że rośnie głównie na łąkach i wilgotnych pastwiskach, a kto chodzi na łąki zbierać grzyby. Mały grzyb, mimo niewyróżniającego się koloru dość łatwy do rozpoznania, także z uwagi na rzadkie blaszki (podobnie jak Wodnicha). Dość mały - 2-4cm.

Gruba ryba0piorunów

Takiego pana w kapeluszu spotkałem rano na spacerze, wygląda jak szytnaćce

GURU0piorunów

@radidadi Lejkówka Szarawa prawdopodobnie

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

211piorunów

Dziś rocznica. Mijają dokładnie dwa lata od kiedy wrzuciłem tutaj swojego pierwszego grzyba i zacząłem spamowanie Wam internteru nimi. Nie wiem ile wrzuciłem, ale gatunków opisałem z setkę, a dwa razy tyle było luźniejszych wpisów. To była świetna zabawa, dwa lata pełne przygód, wiele się nauczyłem, mam nadzieję że Wy też. Ale to już koniec.

Koniec drugiego roku, a początek trzeciego. Skoro świetna zabawa to po cholerę miałbym kończyć? xD Dziś grzyb z Czarnobyla co zjada promieniowanie i wygląda jak odbyt. xD

Inspirator10piorunów

_Dziś grzyb z Czarnobyla co zjada promieniowanie i wygląda jak odbyt. xD_

Skąd wiesz jak wygląda odbyt?

Ciekawa sprawa z tym grzybem, właśnie wyczytałem że do wychwytu promieniowania wykorzystuje melaniny, jak nasza skóra. To może wskazywać że mamy z tym grzybem wspólnego przodka, przynajmniej faceci, bo kobiety to zdaje się z żebra powstały.

Lider7piorunów

@Chrobry jak cofniesz się w czasie odpowiedni daleko to okaże się, że wszystkie organizmy na ziemi mają wspólnego przodka.

GURU4piorunów
GURU8piorunów

@Ragnarokk jest sporo argumentów za tym, że mają. To dosyć solidna hipoteza: https://en.wikipedia.org/wiki/Last_universal_common_ancestor

Last universal common ancestorThe last universal common ancestor (LUCA) is the hypothesized common ancestral cell population from which all subsequent life forms descend, including Bacteria, Archaea, and Eukarya. The cell had a lipid bilayer; it possessed the genetic code and ribosomes which translated from DNA or RNA to proteins. Although the timing of the LUCA cannot be definitively constrained, most studies suggest that the LUCA existed by 3.5 billion years ago, and possibly as early as 4.3 billion years ago or earlier. The nature of this point or stage of divergence remains a topic of research. All earlier forms of life preceding this divergence and all extant organisms are generally thought to share common ancestry. On the basis of a formal statistical test, this theory of a universal common ancestry (UCA) is supported in preference to competing multiple-ancestry hypotheses. The first universal common ancestor (FUCA) is a hypothetical non-cellular ancestor...Wikipedia
GURU3piorunów

@Chrobry wszystkie żyjące istoty na Ziemi mają wspólnego przodka XD

GURU1piorunów

@ataxbras

Ok, taka prehistoria to mnie nigdy nie fascynowała, więc nie słyszałem o tej hipotezie. Dzięki :smiley:

GURU3piorunów

@Ragnarokk wszystkie organizmy żywe na poziomie komórki są na tyle podobne, że na bank mają

GURU2piorunów

@GazelkaFarelka

Zdecydowanie uznaję Twój autorytet w tej kwestii, jak wiele razy pisalem - nie mam żadnego backgroundu w naukach biologicznych i tylko ogólnie sporo lecz bardzo powierzchownie wiem :smiley:

Lider8piorunów

@Ragnarokk gratuluję i zachęcam do dalszego spamowania! Niechujnia z grzybnią rządzi :the_horns:

Pokaż więcej komentarzy (29)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Gąsówka Irysowa

Krewna pieczarek koloro biało-buro-beżowego (jestem facetem, nie oceniajcie), średniej wielkości. Rośnie na jesień, na na ziemi wśród traw i liści w lasach liściastych, zaroślach i parkach. Podczas wilgotnej pogody staje się lepka

Grzyb jadalny, ale bym nie doradzał - dość podobny do trujących Lejkówek. W Polsce jej rozmieszczenie nie jest dokładnie znane, ale nie jest zagrożona